Article View: pl.comp.objects
Article #16035Re: O, to ta grupa jeszcze istnieje?... [OFFT]
From: Sektor van Skijlen
Date: Tue, 03 Apr 2007 21:56
Date: Tue, 03 Apr 2007 21:56
276 lines
13820 bytes
13820 bytes
Adam Karpierz <karpierz@_nospam_python.pl> wrote: > U?ytkownik "Sektor van Skijlen" <ethouris@gmail.com.bo.dam.wmorde.net> > napisa? : > >>> Wazne jest CO mowi i czy to jest zgodne z prawda >>> bez wzgledu na prywatne uczucia do tego kogos >> >> Adamie, no co ty. >> >> Problem w tym, ?e jak si? kto? podpisuje nawet nie swoim imieniem i >> nazwiskiem, ale w og?le czymkolwiek, czym si? podpisuje te? pod innymi >> wypowiedziami, to po jakim? czasie zaczyna si? ju? ocenia? wypowied? >> stosownie >> do nadawcy. > > Napewno taki jest mechamizm, ale mozg jest po to aby > weryfikowac "dusze" :) Cóż, podpisuję się obiema rencyma. >> Sam jeste? tego dobrym przyk?adem. Pisa?em jaki? czas temu zreszt? (mo?e >> nawet >> na tej grupie) pod zupe?nie innym "nazwiskiem" dok?adnie to samo, co >> wcze?niej >> pisa?em jako "Sektor van Skijlen" i przyznawa?e? mi racj? w sprawach, w >> kt?rych wcze?niej mnie wy?miewa?e?. > > Sektor, ty po prostu lzesz ! > _Pokaz_ mi takie cus dobrze ? Nie, Adamie, nie będę ci zdradzał tego nazwiska (jeśli jeszcze się nie domyśliłeś, albo Marines ci nie powiedział), bo zamierzam pod tym nazwiskiem jeszcze coś napisać. A tak, zepsujez mi zabawę. Ale, oczywiście, to nie było nigdy ukierunkowane na ciebie. To był taki mój ogólny eksperyment. > Sektor, Ciebe sie da wyczuc _od razu_ czy to na tej grupie , Jeśli piszę swoim stylem, to tak. > czy w Software, czy gdzie indziej :) E tam. W SDJ piszę jak najbardziej swoim stylem. Aż mnie recenzenci gnoją. > Daj se spokoj z "kryptografia". > Szkoda czasu :). Czasu, owszem, szkoda, ale ile jest z tego zabawy :) A przecież na grupy wchodzę tylko i wyłącznie dla rozrywki :) >> A je?li chodzi o to, co kto m?wi, to bardzo mi si? podoba, jak kto? - jak >> to >> dawno temu pan A.L. - bezlito?nie obna?a? durnoctwo kadry zarz?dzaj?cej w >> firmach softwarowych, jako?? przygotowania kandydat?w na programist?w, czy >> jako?? pracy niekt?rych naukowc?w teoretyk?w. Ale ta sama osoba potrafi?a >> ostatnimi czasy pisa?, delikatnie m?wi?c, daleko mniej interesuj?ce rzeczy >> i >> to powoduje tego typu reakcje, niestety. > > Kurde Sektor czy ty nic nie rozumiasz ? > Co to znaczy daleko mniej interesujace ? Na przykład odpowiedź typu "Że co?". Albo wytaczanie dość kontrowersyjnych twierdzeń bez żadnego uzasadnienia. Nie twierdzę wcale, że bez racji. Twierdzę, że bez uzasadnienia. Ziemkiewiczowi też się to przytrafiło np. w felietonie pt. "Dlaczego Żydzi nas nienawidzą" - konkretnie to, że bez litości mordowali również terroryści albańscy w Kosowie, a jak Milosevic zaczął ich prześladować, to NATO wysłało nad Belgrad wojska. Miał rację, owszem. Ale prawda o tym zaczęła być rozgłaszana dopiero niedawno; używanie jako oczywistości stwierdzeń, które są sprzeczne z powszechnie panującą opinią, nie powoduje, że wygłaszane tezy brzmią przekonująco. Wręcz przeciwnie, budzą nawet większy sprzeciw. > To znaczy takie ktore Tobie sie nie podobaja bo > nie "wspolgraja" z Twoimi przekonanaimi ? > Nie badz taki Michnik ! ;) Wiesz, jeśli widzę odpowiedź typu "Że co?", to kwestia moich przekonań nie ma nawet szansy zaistnieć. > Wysluchaj i przemysl byc moze to A.L. ma racje > (mimo ze siekiera wali po lbach) . Jeśli AL pisze coś, co skłania do przemyśleń, to bądź pewien, że mnie skłania na pewno. Stwierdziłem tylko, że ostatnio trudno znaleźć w tych wypowiedziach coś skłaniającego do przemyśleń. Często bywały to wypowiedzi, co do których wręcz "nic dodać, nic ująć" - a najlepiej zanotować sobie całość wywodu, bo naprawdę warto. Ale i często były to wypowiedzi bez treści. Przykładowo, nie widziałem jeszcze żadnego uzasadnienia, dlaczego AL uważa Linuxa za produkt nic nie wart komercyjnie. BYĆ MOŻE ma rację, ale jeśli ja robienie pieniędzy na Linuxie jestem w stanie obserwować na własne oczy, to co mogę powiedzieć o kimś, kto mówi mi, że na Linuxie nie da się robić pieniędzy, BO TAK? > Jelsi nie to pozostan przy swoim ale nie > "wywalaj z roboty" jak niejednego juz wywalil Michnik jesli tylko > o paznokiec sie z nim nie zgadzal Tak jak Ziemkiewicza z radia Rynsz-Tok-FM? :) > (oczywisie oprocz najwiekszego ch.. > czyli swego przyjaciela Maleszki - ten nadal ma etat i nawet > podobno "znow: w ?askach" :) Taaa.... >> Oj... jak u mnie w firmie kto? rzuci? linka do "Michnikowszczyzny" >> Ziemkiewicza, to rozgorza?a na "hajdparku" straszna dyskusja. Niby to >> ?aden >> wyj?tek, ale przerazi?y mnie wr?cz odpowiedzi typu ?e Michnik jaki by? >> taki >> by?, ale przecie? by? opozycjonist? i walczy? z systemem... i ?e nie wie, >> kim >> jest p. Ziemkiewicz, ale opluwanie takiego cz?owieka jest bardzo nie na >> miejscu... > > Jaki byl Michnik, co zrobil kto byl kim itp (np.bardzo cenie Bugaja choc > lewicowiec, bardzo cenie Wojciechowskiego choc to PSL :) > to sam dobrze pamietam. > Nie potrzeba mi Ziemkeiwiecza. Wydaje mi się, że mimo wszystko, jednak ci potrzeba. Nawet gdybyś miał bardzo złe zdanie o Michniku i tak. > Ci co tak w Twojej firnie gadaja jako zywo przypominaja niektorych > na tej grupie ktorzy patenty chca dac masom niby Lenin :) > Powaznie, to w ogole nie maja pojecia jak bylo (i jakie sa tego skutki) > bo wtedy zwyczajnie i po prostu sikali w pieluchy. Nie, myślę że nie o to chodzi. Ja, przykładowo, byłem niby na bieżąco z tym co się działo wtedy gdy Mimichnik się wywypowiadał w telewiwizji (ktoś mi wtedy sugerował, że on się tak jąka, bo mu tak zostało po tym więzieniu, do którego go wsadzili za komuny. Po tym, co przeczytałem w "Michnikowszczyźnie" stwierdziłem, że musiał to wymyślić jakiś nie w ciemię bity pijarowiec). Ale nie śledziłem wszystkich faktów, ani wydarzeń. Faktem też jest, że niewiele redakcji decydowało się na wydrukowanie czegokolwiek krytycznego na temat Michnika. Pierwszy, który mi się taki udało zauważyć (bodajże), to we "Wprost" na temat afery Rywina i tego jak Michnik kręcił w zeznaniach. > Ale.. napewno kupie i to niebawem > Zarowno "Michnikowszczyzne" jak i "Polactwo" > dla rownowagi. > Nawet bardziej to drugie. > Moge w ciemno powiedziec ze nie bede zalowal. Nie będziesz żałował. Michnikowszczyzna - uprzedzam - jest napisana dość chaotycznie w porównaniu z "Polactwem". Niby podzielona na rozdziały, ale autor ciągle wpada w różne dygresje. Trzeba mieć stabilny stos w głowie, żeby to czytać, chociaż rozkazy powrotu są opatrzone dobrymi referencjami. :) > bo Ziemkiewicz ma ta rzadka ceche co A.L. > ktora osobiscie bardzo cenie u ludzi. > Wali prawde prosto z mostu i normalnie (prostymi slowy > ale bez neinawisci - ba z duza doza empatii raczej), > bardzo merytorycznie. A właśnie z nienawiścią! A przynajmniej jeśli się przyjmie definicję "nienawiści" autorstwa Michnika. Ziemkiewicz oczywiście również dogłębnie ową definicję przedstawił :) Ziemkiewicz lubi czasem przesadzić. Ale ważne, że skłania do myślenia. > (zeby nie bylo- rowniez Kaczorom :) To to mu akurat lepiej wyszło na Interii. :) > Ok dosc prowokacji politycznej :). > >> Tak, ale to by? ten AL sprzed kilku lat. Te teksty sprzed tych paru lat >> mam >> nawet zachowane. Bardzo si? przydaj? do sprowadzenia niekt?rych >> "zara?onych" >> na ziemi?. > > Nie chce sie wypowiadac za A.L. bo to zarozumailstwo ale.. > czy nie pomyslales ze wlasnie po to je A.L. produkuje ? :) Nie, myślę że dla niego to jest taka sama forma rozrywki, jak i dla mnie uczestnictwo na grupach. Nie posądzałbym go o jakiś konkretny cel w mówieniu takich rzeczy. Ale ważne, że inni na tym korzystają. Ci, co chcą, oczywiście. Tą apoteozę to pozwolisz, że wytnę ;)) >> Chocia? w przypadku oprogramowania i tak jeszcze "polityczna poprawno??" >> wr?cz mo?na powiedzie?, ?e nie istnieje :) > > Wlasnie. . Za malo wciaz .NET popularny. > Te 70% nowych projektow to za malo.. Ciekawe, jak na tym tle wygląda pierwszeństwo Javy. Czy część tych projektów jest w J#? > PS: No dobra Sektor - znamy sie jak lyse konie - dosc prowoacji > Od teraz na temat ok ? Np ? Np GPL to syf fanatyka (cwaniaka?:) > Stallmaa. To taki Michnik software development :) Powiem to w ten sposób: GPL jest dobre. Oczywiście nie do produkcji oprogramowania. GPL jest dobrym zaworem bezpieczeństwa, przez które ucieka para, ta która nie może przypadkiem napędzać łopatek żadnej prądnicy. Ale para uciekająca przez taki zawór szybko się skończy. Oczywiście wszelkie manifestacje wolności oprogramowania i twierdzenia jaki to fajny byłby świat w którym istnieje tylko wolne oprogramowanie, mają tyle samo sensu, co komuna, bo i opiera się na tych samych podstawach. Ale GPL spełnia tutaj swoją istotną rolę. Wiele produktów oprogramowania dziś nie stałoby się tym, czym się stało, gdyby nie istniało wolne oprogramowanie. Również Windows. Nie wiem, czy cokolwiek można do tego porównać w gospodarce. W gospodarce też cenimy sobie wolności, ale po przeciwnej stronie wolności stoi własność. Chyba najbardziej zagorzały liberał ekonomiczny nie będzie próbował twierdzić, że najlepiej by było, gdyby dowolny obywatel dowolnego kraju mógł w dowolnym innym kraju założyć dowolną działalność gospodarczą. Może podawanie Polski nie byłoby dobrym przykładem, ale wprowadzenie tego u nas nie byłoby możliwe do przyjęcia nawet przez Korwina-Mikke. Gdyby tak było u nas, już dawno Rosja i Niemcy podzieliliby się naszymi zasobami (co zresztą i tak próbują robić - zresztą gdyby to byli tylko Niemcy, to nawet bym jeszcze nie narzekał). Przypadkiem akurat na palcach jednej ręki mogę policzyć naprawdę wartościowe rynkowo produkty, które są na licencji GPL. Z tych, które pamiętam, to są: 1. Linux 2. GCC 3. Eclipse Z tym tylko szczegółem, że - przypadkiem - w te wszystkie rzeczy odpowiednie firmy zainwestowały potężną kasę i to wcale nie w gwizdek, ale będąc pewnym osiągnięcia określonych zysków. Linuxa oczywiście nie można klasyfikować jednoznacznie, tylko raczej jego określone dystrubucje, ale tu już nawet widać, jaka jest jakość określonych produktów w zależności od tego, kto sponsoruje produkcję. Przykładowo SuSE (obecnie Novell), RedHat, czy MontaVista, to są produkty komercyjne, sprzedawane ze wsparciem technicznym kosztują sporą kasę i z tego co słyszałem (poza MontaVistą, o której podobno ludzie mają nienajlepsze zdanie) są jej warte. O ile się nie mylę, nawet Wind River mniej inwestuje już w VxWorks, za to proponuje rozwiązania oparte na Linuxie. Taki SuSE jeśli chodzi o łatwość instalacji i konfiguracji nie różni się specjalnie od Windowsa, a różnica w wydajności i bezpieczeństwie przemawia na jego korzyść. Ale SuSE nie jest dystrybucją robioną przez zapaleńców, tylko przez komercyjną firmę, która ładuje w niego kasę. I która ściąga kasę za wsparcie techniczne. Przez zapaleńców tworzona jest taka np. dystrybucja jak Gentoo. Instalacja tego systemu to prawdziwy hardkor. Ale chwalę sobie ją za łatwy proces doinstalowywania pakietów, a przede wszystkim za potworną wydajność (wszystkie pakiety - za wyjątkiem dostępnych tylko binarnie - są kompilowane podczas instalacji). Po prostu - inny "klient docelowy". Podobnie sprawa wygląda z GCC. GCC nie stałby się tym, czym jest teraz, gdyby różne firmy nie wyłożyły kasy na zrobienie front-endów (często mocno optymalizujących) do określonych platform. Ale i nie stałby się tym też, gdyby był to kod zamknięty produkowany przez jedną firmę. Intel podobno chwali się, że produkuje najszybsze kompilatory. Ktoś niestety ostatnio napisał, że szybkie jest tylko na benchmarkach, natomiast w rzeczywistych zastosowaniach już niespecjalnie. A AMD "po cichu" wspiera... gcc. Eclipse z kolei wystartował zupełnie odwrotnie. Jest to produkt oryginalnie komercyjny, ale został uwolniony. Dzięki temu IBM oszczędza na procesie testowania, a nawet wielu dostarcza poprawki i dodatki. A konsumentem jest sam. Czy Eclipse stałby się tak popularny, gdyby IBM go nie uwolnił? I drugie, ważniejsze pytanie: czy IBM wypuściłby go nie zakładając, że na tej operacji nieźle zarobi? I tu chętnie dowiem się wyważonej opinii A.L. :)
Technical Details
Message-ID:
<euuiiu$6qo$1@news.task.gda.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.task.gda.pl!not-for-mailReferences:
<pljr03ti8gjk5failql8aancvjmoncdbko@4ax.com> <1175605128.019649.292570@n76g2000hsh.googlegroups.com> <eutnk9$dks$1@inews.gazeta.pl> <euu7dk$q0q$1@news.task.gda.pl> <euubs2$gri$1@inews.gazeta.pl>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.task.gda.pl!not-for-mail
From: Sektor van Skijlen <ethouris@gmail.com.bo.dam.wmorde.net>
Newsgroups: pl.comp.objects
Subject: Re: O, to ta grupa jeszcze istnieje?... [OFFT]
Date: Tue, 3 Apr 2007 21:56:46 +0000 (UTC)
Organization: CI TASK http://news.task.gda.pl/
Lines: 278
Sender: <sektor@skal.wmorde.net>
Message-ID: <euuiiu$6qo$1@news.task.gda.pl>
References: <pljr03ti8gjk5failql8aancvjmoncdbko@4ax.com> <1175605128.019649.292570@n76g2000hsh.googlegroups.com> <eutnk9$dks$1@inews.gazeta.pl> <euu7dk$q0q$1@news.task.gda.pl> <euubs2$gri$1@inews.gazeta.pl>
NNTP-Posting-Host: static-81-219-244-75.devs.futuro.pl
X-Trace: news.task.gda.pl 1175637406 7000 81.219.244.75 (3 Apr 2007 21:56:46 GMT)
X-Complaints-To: abuse@news.task.gda.pl
NNTP-Posting-Date: Tue, 3 Apr 2007 21:56:46 +0000 (UTC)
X-Organization-Notice: Organization line has been filtered
User-Agent: tin/1.8.3-20070201 ("Scotasay") (UNIX) (Linux/2.6.20-gentoo (i686))
X-Original-Organization: CI TASK http://www.task.gda.pl/
MIME-Version: 1.0
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit