Article View: pl.comp.objects
Article #13642Re: Hinduskie Obiekty
From: Sektor van Skijlen
Date: Sat, 26 Nov 2005 21:36
Date: Sat, 26 Nov 2005 21:36
98 lines
6499 bytes
6499 bytes
Dnia Sat, 26 Nov 2005 09:27:14 -0600, A.L. skrobie: > Wydaje mi sie niejasno, ze ta firma lokuje sie w Polsce nie po to > zeby wykonywac prace dla polskich firm, ale po to zeby zatrudnaic > Polakow aby ich prace eksportowac jako wyniki dzialania hinduskiej > firmy w Ameryce. Trafne spostrzeżenie. > Albowiem: a) ilosc wykwalifikowanych specjalistow w > Indiach nei zaspokaja ewentualnego popytu, b) jakosc ich jest taka > sobie, c) kreatywnosc jest zerowa, d) firmy amerykanskie moglyby > lokowac zamowienai w Polsce gdyby byla odpowiednia infrastruktura, > reklama i powazne traktowanie zwyczajow bizesowych przez firmy > polskie. No i gdyby menadzerowie amerykanscy w ogole wiedzieli ze > jakas Polska istnieje. Cóż, tu trzeba właśnie przyznać, że Polska robi stanowczo za mało, żeby nastawić Amerykanów przyjaźnie do nas. Co wcale nie jest aż takie trudne, ani niemożliwe, jak się niektórym wydaje. Może zbyt wielu nie docenia faktu, jakie to ważne. Może zbyt wielu zapomina, że aby Amerykanie nas zauważyli, to trzeba zrobić dużo szumu. A samo wysłanie wojsk do Iraku, czy wizyty Busza to stanowczo za mało, żeby się wbić do świadomości przeciętnego Amerykanina. A jeszcze żeby się wbić do świadomości jako dobrej jakości kreatywny pracownik to trzeba by zatrudnić naprawdę nie byle jakich specjalistów od marketingu, zwłaszcza że trzeba to przeciwstawić wizerunkowi Polaków mieszkających w Stanach (często przebywających nielegalnie i pracujących na czarno - powtarzam oczywiście tylko to, co usłyszałem jako jeden z istotnych powodów niezniesienia wiz dla Polaków). A i Amerykańskie firmy wcale nie kwapią się z chwaleniem się faktem, że taka-a-taka firma produkowała oprogramowanie w Polsce. Amerykanie w firmach, które outsorsują do Polski mają wręcz poważną zagwozdkę: z jednej strony chcieliby pochwalić nas za dobrze wykonaną robotę, bo i niby pochwała nam się należy (aczkolwiek niestety wystarczy stwierdzić, że mamy wysokiej jakości produkt i przypomnieć sobie, kto go tworzył, żeby było jasne, kto faktycznie zebrałby za to laury), z drugiej strony bronią się przed tym, bo skoro ten amerykański produkt jest w 99% tworzony przez Polaków, to znaczy, że Amerykanie są w tym łańcuchu pokarmowym najwyraźniej zbędni... > Zreszta, tak na marginesie, to ped do lokowania projektow w Indiach > jakos stracil "momentum". Po Polsku mówi się "impet" (albo "rozpęd") [na marginesie: określenia fizyczne w języku Polskim np. "moment obrotowy" i "moment pędu" chyba miały właśnie na tych miejscach łacińskie "momentum", czyli właśnie impet; po angielsku zresztą określenia "moment" i "momentum" również nie mają ze sobą nic wspólnego] > Popularne ejst powiedzienie "They have CMM > 5 but they have no clue" To fakt. Zresztą; CMM tak naprawdę niczego o firmie nie mówi. Posiadanie własnego procesu i jego powtarzalności, a nawet ulepszanie procesu, o niczym nie świadczy - wszystko może być jednym wielkim gównem. Oczywiście, od CMM należy zacząć. Ale to wcale nie znaczy, że można dać do zrobienia produkt i oczekiwać, że będzie on określonej jakości - a co najwyżej, że będzie takiej jakości, jakiej tylko może on być biorąc pod uwagę warunki, na jakich opiera sięfirma - czyli różnych właśnie czynników typu jakich mamy pracowników. Ot weźmy chociażby takie "przeglądy kodu". Teoretycznie, każdy kod, który jest puszczany do builda powinien przejść "przegląd". Za kod, który powstanie po przeglądzie odpowiada moderator. Jest on np. obowiązany sprawdzić, czy kod nie narusza "coding standards". No to skąd do jasnej cholery biorą się różne kwiatki jawnie szydzące sobie z coding standards, albo kod, który tylko "cudem działa" (niejawne zależności od różnych rzeczy, które mogą za chwilę przestać być prawdą, jak np. zależność od endianu)? Albo jak nie roześmiać się, jak się widzi takie coś: const std::string& text = std::string( additional_text ); > Pojawilo sie w USA sporo malych, za to cholernei drogich firm ktore biora > "produkt" wymodzony przez hinduskie firmy i doprowadzaja go do stanu > uzywalnosci. Kosztuje to fortune pieneidzy. Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że takie firmy znajdują klientów. Nie rozumiem tylko, dlaczego się do nich zwracają klienci, zamiast po prostu dać to do zrobienia jakiejś firmie, która zrobi to dobrze. Jedyne, co mi przychodzi do głowy, to że one po prostu biorą produkt spłodzony temu klientowi przez hinduską firmę, robią z niego coś użytecznego, a managerowie mają dzięki temu odpowiedni dupochron. Że niby dali produkt do zrobienia w Indiach (w celu obniżenia kosztów), ale wiadomo, że nie mogą przyznać się do porażki i stwierdzić, że produkt jest do wyrzucenia i należało go napisać od nowa, tylko że produkt hinduski jest całkiem ok, a tamtej firmie zlecili coś innego. > Sam mam za soba projekt z firma hinduska ktory zdarzylo mi sie > prowadzic, a ktory zniosl tak zwane kubiczne jajo. Znaczy się sześcienne? ;) I tak dobrze, że nie kukułcze. -- // _ ___ Michal "Sektor" Malecki <sektor(whirl)kis.p.lodz.pl> \\ L_ |/ `| /^\ ,() <ethourhs(O)wp.pl> // \_ |\ \/ \_/ /\ C++ bez cholesterolu: http://www.intercon.pl/~sektor/cbx "I am allergic to Java because programming in Java reminds me casting spells"
Technical Details
Message-ID:
<dmakh8$kuu$1@kujawiak.man.lodz.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.man.torun.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news.man.lodz.pl!not-for-mailReferences:
<2005112601262516807%ppalacz@maccom> <o3vgo1djbib5c806d0lbj0n1fv5nplng8c@4ax.com>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.man.torun.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news.man.lodz.pl!not-for-mail
From: Sektor van Skijlen <ethouris@pl.wp.spamu.lubie.nie.invalid>
Newsgroups: pl.comp.objects
Subject: Re: Hinduskie Obiekty
Date: Sat, 26 Nov 2005 21:36:40 +0000 (UTC)
Organization: LODMAN - Metropolitan Area Network in LODZ, Poland
Lines: 98
Sender: Michal Malecki <sektor@zly.kis.p.lodz.pl>
Message-ID: <dmakh8$kuu$1@kujawiak.man.lodz.pl>
References: <2005112601262516807%ppalacz@maccom> <o3vgo1djbib5c806d0lbj0n1fv5nplng8c@4ax.com>
NNTP-Posting-Host: zly.kis.p.lodz.pl
Mime-Version: 1.0
X-Trace: kujawiak.man.lodz.pl 1133041000 21470 212.191.89.2 (26 Nov 2005 21:36:40 GMT)
X-Complaints-To: abuse@man.lodz.pl
NNTP-Posting-Date: Sat, 26 Nov 2005 21:36:40 +0000 (UTC)
User-Agent: tin/1.6.2-20030910 ("Pabbay") (UNIX) (SunOS/5.9 (sun4u))
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit