Article View: pl.comp.objects
Article #12210Re: Słowo 'funkcjonalności' na określenie zestawu funkcji lub cech programu komputerowego.
From: Filip Sielimowicz
Date: Thu, 04 Aug 2005 22:35
Date: Thu, 04 Aug 2005 22:35
78 lines
5502 bytes
5502 bytes
Użytkownik ""Piotr Dembiński"" <pdemb@gazeta.pl> napisał w wiadomości news:87ll3lydw3.fsf@hector.domek... > "Artur R. Czechowski" <arturcz@hell.pl> writes: > >> On 2005-07-31, Piotr Dembiński <pdemb@gazeta.pl> wrote: >>> Kto to wymyślił? Bo w coraz większej liczbie miejsc się spotykam >>> z takim określeniem. >> Przejrzyj sobie archiwa pl.comp.tlumaczenia. Była tam nie dalej niż >> pół roku temu całkiem rzeczowa dyskusja na ten temat. > > Wpisałem w Google Groups "funkcjonalności" i pl.comp.tlumaczenia > i znalazłem jeden wątek, nie związany z tym, o co pytam. > >> Niestety, bez żadnych wniosków. Pokrótce, wyszło na to, że >> "funkcyjne" to szkoła warszawska, zaś "funkcjonalne" (brrrr!) to, >> IIRC, wrocławska :) > > Na PP mówi się "wymagania funkcjonalne" -- "funkcyjne" są języki > programowania. Chodzi mi o inną rzecz: o bezpośrednie, głupie > przekalkowanie angielskiego terminu "these functionalities" na polski > termin "te funkcjonalności". O ile zgodziłbym się na powiedzenie > "w programie brakuje takiej a takiej funkcjonalności", to mówienie > o "dodaniu do programu nowych funkcjonalności" jest IMO idiotyzmem. > Bardziej po polsku byłoby mówienie o "dodaniu nowych cech i funkcji". Nie jestem ekspertem, szczególnie od tłumaczeń, ale używam słowa "funkcjonalność" na codzień. I nie rozumiem, dlaczego nazywasz użycie go w ww kontekście "idiotyzmem". Problem polega na tym, że słowa "cechy" i "funkcje" w informatyce a także w matematyce mają bardzo konkretne znaczenia. "Cechy" to inaczej "atrybuty" i w świadomości informatyka określenie to jest na stałe związane z procesem statycznego opisu bytów pojawiających się przy projektowaniu systemów informatycznych. "Funkcje" zaś bardzo silnie "kierunkują" świadomość w stronę ścisłej definicji matematycznej i w tym sensie także one kojarzą się z bytami także bardziej elementarnymi, niż złożonymi - jako silne konkrety przetwarzające dane jednokierunkowo, w ściśle opisany sposób. Nawet, jeśli matematyk uprze się, że każdy proces można ostatecznie sprowadzić do pojęcia funkcji przetwarzajacej jedną wielowymiarową przestrzeń na jakąś inną wielowymiarową przestrzeń - to jednak pewnych rzeczy lepiej IMHO funkcjami po prostu nie nazywać. Dla porządku. Dlatego wprowadza się pojęcia inne - by odróżnić funkcje niższego rzędu, funkcje logiki, procedury - których działanie łatwo związać z matematyczną definicją funkcji - od "funkcji wyższego rzędu", w których opisie np. spada skuteczność stosowania opisów/modeli proceduralnych, sekwencyjnych a wymaga się myślenia w kategoriach interakcji, zdarzeń i dynamicznych powiązań. Jest inne podejście w definiowaniu granic między bytami, inne klucze do ich wyodrębniania i modelowania. Być może jest to przesada. Być może problem wynika z zupełnie ludzkiej potrzeby, by programy komputerowe, a także całe systemy porównywać do urządzeń technicznych, w przypadku których zawsze mówiło się o "funkcjach", które one spełniają: że psika płynem, że ma trzy biegi, że można włączyć autosmarowanie. A pilot TV ma "funkcje": telegazeta, wideo, zmiana kontrastu ... Być może jednak czas się zastanowić, czy systemy informatyczne nie stanowią jednak wytworów zdecydowanie bardziej złożonych i wymagajacych osobnego nazewnictwa. I nie chodzi mi tu w tej chwili nawet o złożoność wewnętrzną, czy złożoność procesów wytwarzania takiego systemu, ale o to właśnie, że w istotnie bardziej zaawansowany sposób wchodzą w interakcję z użytkownikiem. Czyli ich działanie (i idące za nim odczucia użytkownika) coraz bardziej z "funkcji" przesuwa się w kierunku "współpraca" a nawet "myślenie". Projektowanie samych funkcji np. systemu ksiegowego to tylko część pracy do wykonania. Ogromną ilość pracy pochłonie projektowanie otoczkin np. interfejsu użytkownika, której on sam nigdy nie nazwie "funkcjami", bo ... nawet ich nie będzie świadom. Może przeczyta na pudełku, że interfejs ma takie a takie bajery, ale tak naprawdę nawet marketingowcy dzisiaj nie będą mówić o "funkcjach", które system posiada, ale powiedzą, że system "jest inteligentny". Czy projektowanie "inteligencji systemu" dalej należy nazywać projektowaniem "funkcji" ? ;)
Technical Details
Message-ID:
<dcu57k$m72$1@news.onet.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.onet.pl!not-for-mailReferences:
<8764uq3du9.fsf@hector.domek> <slrnderpu9.d4e.arturcz@blabluga.hell.pl> <87ll3lydw3.fsf@hector.domek>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.onet.pl!not-for-mail From: "Filip Sielimowicz" <sielim@poczta.onet.pl> Newsgroups: pl.comp.objects Subject: Re: Słowo 'funkcjonalności' na określenie zestawu funkcji lub cech programu komputerowego. Date: Fri, 5 Aug 2005 00:35:36 +0200 Organization: news.onet.pl Lines: 79 Sender: sielim@poczta.onet.pl@host-81-190-121-92.gdynia.mm.pl Message-ID: <dcu57k$m72$1@news.onet.pl> References: <8764uq3du9.fsf@hector.domek> <slrnderpu9.d4e.arturcz@blabluga.hell.pl> <87ll3lydw3.fsf@hector.domek> NNTP-Posting-Host: host-81-190-121-92.gdynia.mm.pl Mime-Version: 1.0 X-Trace: news.onet.pl 1123194932 22754 81.190.121.92 (4 Aug 2005 22:35:32 GMT) X-Complaints-To: abuse@onet.pl NNTP-Posting-Date: 4 Aug 2005 22:35:32 GMT X-Priority: 3 X-MSMail-Priority: Normal X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2900.2180 X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2900.2180 Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit