Article View: pl.comp.lang.delphi.bazy-danych
Article #82277Re: Licencja Delphi a usługi dla pracodawcy
From: wloochacz
Date: Tue, 12 Aug 2014 09:34
Date: Tue, 12 Aug 2014 09:34
184 lines
10728 bytes
10728 bytes
W dniu 2014-08-11 21:36, Kviat pisze: > W dniu 2014-08-11 17:53, wloochacz pisze: >>>> Jeszcze raz - masz komputer w sensie sprzętu. >>>> Na tym komputerze działa konkrenty OS - poprawnie. >>> >>> Ale to postawa życzeniowa. >>> I optymistycznie zakładam, że nic więcej oprócz tego OSa tam nie ma. >> Matko... >> Człowieku, co Ty piszesz że tak się boisz wszystkiego jak ognia? > > Gdybym się bał, to bym się za to nie zabierał. Zdrowy rozsądek i > umiejętność liczenia w zupełności wystarczy. Mi i klientowi. OK, zatem posługujemy się inną definicję zdrowego rozsądku. >>>> Twoja apka działa poprawnie na tym OSie. >>>> To znaczy, że na tym konkretnym komputerze Twoja apka nie będzie >>>> działać >>>> poprawnie? >>>> Jeżeli nie działa poprawnie, to przepraszam jesteś programistą czy >>>> kim i >>>> za co chcesz dostać wynagrodzenie? >>> >>> Jestem programistą, a nie wróżem. Tu działa zasada ograniczonego >>> zaufania. >> Rozumiem, że ta zasada ograniczonegozaufania działa w Twoim przypadku do >> samego siebie? >> Bo nie ufasz, że Twoja aplikacja będzie pracowała gdziekolwiek poprawnie? > > Zakopałeś się w swoim okopie. Pewnie trochę tak, ale nie tylko ja - mam wrażenie, że nie czytasz tego co piszę. Zafiksowałeś się na zróżnicowanej konfiguracji komputerów, jakby to ona uniemożliwiała poprawną pracę programu. A przecież to oczywista nieprawda... Może powodować (w ilu procentach statystycznie?), ale nie wiesz tego na pewno. I właśnie po to jest gwarancja - bo klient też na pewno tego nie wie. > Ja nie wiem na jakich komputerach klient uruchomi mój program. Ja nie > mam _fizycznej_ możliwości zawrzeć w umowie specyfikacji sprzętowej, bo > nawet klient nie wie na jakich komputerach to będzie chodziło. Dzisiaj > jest zainstalowany na jakichś, część laptopy, część skrzynki, a jutro > kilka z nich idzie na śmietnik, bo jeden z pracowników laptopa na > budowie utopił w błocie i dwie godziny później kupił nowego w sklepie, a > inny pracownik, w innym mieście, zalał browarem w domu bo miał akurat > imieniny. Nie wspominając o instalacji na służbowym lapku pierdyliarda > programików pościąganych z sieci czy innych kodeków bo jakiś filmik się > nie chciał odtworzyć. Tak, wszyscy tak mają. Ja też tak mam; ale co dalej, bo jakoś nie widzę problemu? > I teraz masz taką firmę, oddziały w całym kraju, a w oddziałach > pracownicy. To na prawdę nie trzeba tysięcy egzemplarzy (taki tylko > przykład w poprzednim poście dla zobrazowania), żeby się spotkać z > codziennymi problemami. Wyobraź sobie, że w takiej firmie wolą przymknąć > oko, jak ktoś na lapka usiądzie bo zapomniał, że leży na przednim > siedzeniu w samochodzie i nie robią z tego afery, po prostu mówią żeby > kupił drugiego. Nikt nie robi afery jak ktoś sobie filmik obejrzy, nikt Znam inne firmy, ale OK. > nie istaluje programów monitorujących "co też ten pracownik na tym lapku > wyprawia po pracy czy w pracy". Bo tak jest taniej, lepiej czy po prostu > tak sobie wymyślili. Nie mój cyrk i nie moje małpy dlaczego tak. > Masz kilkudziesięciu pracowników i każdemu z nich, statystycznie, raz na > dwa lata "przygoda" się wydarzy, o "zwykłych" awariach nie wspominając > (nikt nie czeka tygodniami, aż komp z serwisu wróci), to spróbuj w > umowie na swój program zawrzeć załącznik ze specyfikacją sprzętową. > Powodzenia. Oczywiście, że załączam - taką typową, zwie się wymagania sprzętowo-programowe. Tam sa określone minimalne i zalecane wymagnia. Są też zawarte wyłączenia. No i? Uważasz, że nie da rady dać gwarancji na program bo producentów laptoków jest, nie wiem, 20? OK - ale co z tego że producentów jest 20? Problemy moga się zdarzyć, jak wszędzie. Ale to nie jest powód, aby nie dawac gwarancji na nic - bo nie, bo program to skomplikowany byt... > No ale autor programu to idiota, bo nie chce zagwarantować, że jego > program będzie działał poprawnie na lapku kupionym w Pierdziszewie > Wielkim z nie wiadomo czym zainstalowanym. No beton normalnie. > Producenci gier to też beton. Właśnie - zaczynasz rozumieć. Klient ma komputer i program i chce żeby działało. Skoro Ty sie boisz laptopów z pierdziszewa, to zawsze możesz żądać aby lapek to byół Dell, HP, czy co tam lubisz... Ale tak naprawdę TO NIEISTOTNE. NIEWAŻNE. Klient chce mieć gwarancje. Ty jej nie udzelisz bo tłumaczysz się tym, że komputerów jest 100 różnych rodzajów. Przecież to śmieszne tłumaczenie. Daj listę wymaganego sprzętu i po sprawie - klient albo się zgodzi, albo będzie negocjował. To i tak jest o niebo lepsze rozwiązanie niż Twoje "nie bo nie". > >> Ergo - nie mogę zagwarantować, że program będzie poprawnie >>> działał zawsze i w każdych warunkach. I nikt tego nie robi. >> Nie o to chodzi, że nie możesz. >> Chodzi o to, że nie chcesz, bo uważasz że sie nie da. >> A ja uważam, że to trudne, ale i możliwe. > > Oczywiście, że możliwe. Strzelanie sobie w stopę też jest możliwe, a > jakoś rzadko to się zdarza. To już ustaliliśmy - absolutnie nie podzielam takiego poglądu. > W tym i większości przypadków, w których autor/producent programu nie ma > zielonego pojęcia na jakim sprzęcie będzie uruchamiany jego program - > dawanie takiej gwarancji o której piszesz, to strzał w stopę. Własną stopę. Skoro sprzęt spełnia wymagania, to program powinien działać. >> Ale uściślijmy coś - Twoje oprogramowanie działa non-toper 24/h 7 dni w >> tygodniu > > Statystycznie pewnie tak. Tylko pewnie nie na wszystkich kompach > równocześnie ;) Założę się, że niektórzy nawet pracują na nim w > niedzielę wieczorem. Masochiści pewnie :) Co to znaczy statystycznie? Chodzi o działanie programu przez 24 godziny na dobę 7 dni w tygodni w trybie non stop. Działa, czyli robi coś, przetwarza informacje utrzymuje połączenia z bazami danych, urządzeniami, czy co tam sobie życzysz. Po prostu pracuje. A jeśli nie pracuje - to jest mocno niefajnie... >> Innymi słowy - ja wpadam w szufladkę, gdzie gwarancja jest może nie tyle >> wymagana, co mile widziana. I oczywiście też nie uśmiecha mi sie jej >> dawać, zwłaszcza że mam ciut więcej zależności od innych rozwiązań >> dookoła, niż typowa aplikacja. > > Co to jest typowa aplikacja? Taka którą się włącza kiedy jest potrzebna i wyłącza kiedy nie jest. Jak się coś spartoli, to zawsze można ją zrestartować i pewnie w 80% przypadków będzie ok. Normalna, typowa aplikacja desktopowa. > Czy taki producent gry ma dużo zależności do spełnienia czy mało? Wydaje mi się, bo specem nie jestem, że zdecydowanie mniej niż kiedyś. Wszystkie de DX, Shadery itd. skutecznie eliminują programowanie blisko sprzętu. I standaryzują - przez co programowanie jest prostsze, bo ma mniej zalezności. > Wydaje mi się, że i tak masz lepiej niż producent "typowej aplikacji" - > masz kontakt z kupującym: przed, w trakcie i po realizacji. Każdy powinien mieć taki kontakt, chyba że go na to stać albo wisi mu kiedy traci kasę na obsłudze. >> Ale z drugiej strony - rozumiem potrzebę posiadania gwarancji, zwłaszcza >> w biznesie, a nie w biznesiku. Zwłaszca, jeśli ten "biznes" to kolos na >> glinanych nogach - a tak niestety czesto jest... > > Ja wiem do czego zmierzasz i co często starasz się sugerować rozmówcy. > Nie czytam tej grupy (i innych) od dzisiaj. Daruj sobie. Tak, to ciekawe. A do czego zmierzam, bo chyba sam nie jestem świadom? >> Jak sie program do fakturowania wywali na dzień czy tydzień, to wierz mi >> - mimo wszystko nie zdarzy dużo złego; coś tam trzeba będzie wprowadzić, >> ale możena to zrobić POTEM. Oczywiście im większa skala biznesu, tym >> większy lament. > > W moim przypadku, jak program nie zadziała (albo lapek w błoto wpadnie) > to też dadzą radę, "ręcznie" zrobią i dadzą. W końcu przed erą > komputerów też jakoś sobie z tym radzili. Ale teraz terminy takie, że > wszyscy chcą na wczoraj. I mój program właśnie w tym pomaga. Dokładnie. I to jest typowa aplikacja ;-) > (coś tam chciałem jeszcze napisać, ale mi się odechciało) > >>> Ci co wiedzą, że nie da rady i nie chcą spędzić połowy życia na sali >>> sądowej to programistyczny beton. >>> >>> To chyba kończy dyskusję. >> Z betonem na pewno ;-) > > Właśnie dlatego mi się odechciało. > >> Mimo wszystko, ja się z tej dyskusji czegoś dowiedziałem, coś sobie >> przemyślałem i w czymś się, niestety, utwierdziłem. >> >> Ergo - jeśli to koniec, to nie była jałowa i dzieki za nią :) > > Nie uważam, że dyskusja z kimś o odmiennych poglądach musi być zawsze > słodka i sympatyczna dlatego również dziękuję i pozdrawiam. > > Piotr -- wloochacz
Technical Details
Message-ID:
<53e9df9d$0$2358$65785112@news.neostrada.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!newsfeed2.atman.pl!newsfeed.atman.pl!goblin1!goblin.stu.neva.ru!usenet.blueworldhosting.com!feeder01.blueworldhosting.com!peer03.iad.highwinds-media.com!news.highwinds-media.com!feed-me.highwinds-media.com!nx01.iad01.newshosting.com!newshosting.com!newsfeed.neostrada.pl!unt-exc-01.news.neostrada.pl!unt-spo-a-02.news.neostrada.pl!news.neostrada.pl.POSTED!not-for-mailReferences:
<bfd67f61-0d48-4738-87d4-1f8ff5271b4d@googlegroups.com> <lrm8tg$o0g$1@news.dialog.net.pl> <53deb0e2$0$2234$65785112@news.neostrada.pl> <53e62f0b$0$2372$65785112@news.neostrada.pl> <53e6b11e$0$2358$65785112@news.neostrada.pl> <53e892e4$0$2150$65785112@news.neostrada.pl> <53e8a1d8$0$2225$65785112@news.neostrada.pl> <53e8cca8$0$2354$65785112@news.neostrada.pl> <53e8e6dd$0$2227$65785112@news.neostrada.pl> <53e91b22$0$2378$65785112@news.neostrada.pl>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!newsfeed2.atman.pl!newsfeed.atman.pl!goblin1!goblin.stu.neva.ru!usenet.blueworldhosting.com!feeder01.blueworldhosting.com!peer03.iad.highwinds-media.com!news.highwinds-media.com!feed-me.highwinds-media.com!nx01.iad01.newshosting.com!newshosting.com!newsfeed.neostrada.pl!unt-exc-01.news.neostrada.pl!unt-spo-a-02.news.neostrada.pl!news.neostrada.pl.POSTED!not-for-mail Date: Tue, 12 Aug 2014 11:34:18 +0200 From: wloochacz <wloochacz@no.spam.gmail.com> User-Agent: Mozilla/5.0 (Windows NT 6.1; WOW64; rv:24.0) Gecko/20100101 Thunderbird/24.6.0 MIME-Version: 1.0 Newsgroups: pl.comp.lang.delphi.bazy-danych Subject: Re: Licencja Delphi a usługi dla pracodawcy References: <bfd67f61-0d48-4738-87d4-1f8ff5271b4d@googlegroups.com> <lrm8tg$o0g$1@news.dialog.net.pl> <53deb0e2$0$2234$65785112@news.neostrada.pl> <53e62f0b$0$2372$65785112@news.neostrada.pl> <53e6b11e$0$2358$65785112@news.neostrada.pl> <53e892e4$0$2150$65785112@news.neostrada.pl> <53e8a1d8$0$2225$65785112@news.neostrada.pl> <53e8cca8$0$2354$65785112@news.neostrada.pl> <53e8e6dd$0$2227$65785112@news.neostrada.pl> <53e91b22$0$2378$65785112@news.neostrada.pl> In-Reply-To: <53e91b22$0$2378$65785112@news.neostrada.pl> Lines: 184 Message-ID: <53e9df9d$0$2358$65785112@news.neostrada.pl> Organization: Telekomunikacja Polska NNTP-Posting-Host: 83.11.139.76 X-Trace: 1407836061 unt-rea-a-01.news.neostrada.pl 2358 83.11.139.76:55397 X-Complaints-To: abuse@news.neostrada.pl X-Received-Bytes: 10437 X-Received-Body-CRC: 3022229304 Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit