🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.comp.demoscena
22 messages
22 total messages Started by YagoDa Mon, 01 Jun 1998 09:30
Kto jedzie na IO5?
#829
Author: YagoDa
Date: Mon, 01 Jun 1998 09:30
21 lines
1248 bytes
Wlasnie, kto jedzie na Intela5, ja na pewno!
Dlaczego?
Well, po prostu na tym party jak na kazdym innym mozna spotkac swoich kumpli
ze sceny, wypic sobie co nieco, sfakac amigowcow (!), dobrze sie bawic.


Ciekawe ile bedzie ludzi na intelu? Na IO4 wszyscy mowili, ze bedzie 1000, a
bylo ... he, he... na Gravity`97 wszyscy gadali, ze bedzie 1000-1500 (!).
bylo 550:)


A, co do dyskusji na temat IO5 to powiem tylko tyle, ze ja mam Procka AMD:)
A Ty BlackHacku masz chyba Cyrix`a, ale to chyba szczegol:)


--

.yagoda.Sixty9.

prism@priv3.onet.pl
flypaper@kki.net.pl
Re: Kto jedzie na IO5?
#830
Author: Pawel 'Atom' Kopinski
Date: Mon, 01 Jun 1998 16:32
48 lines
2393 bytes
YagoDa napisał(a) w wiadomości: ...

>Well, po prostu na tym party jak na kazdym innym mozna
>spotkac swoich kumpli ze sceny,
  No fajnie... Ale mozesz ich spotkac takze na Grv, czy Quascie. O
bylym RH juz nie wspomne. To niewatpliwie argument za, ale podupadajacy
biorac pod uwage fakt, ze full fajnych osob nie chce tam jechac...

>wypic sobie co nieco,
  Zeby wipic, koniecznie trzeba jechac na IO? Bez przesady!
Sklepy monopolowe sa w prawie kazdej wsi i to chyba gesciej usytuowane
niz spozywcze. Kolejny nietrafiony argument...

>sfakac amigowcow (!)
  Tia... Jasne! To czemu na Gravity'97 albo Rh nie fakales?
Jakos nikt nie fakal... Wszyscy siedzeli cicho i komentowali pod nosem
te chamskie dozywki. Tym razem ma byc inaczej? Akurat uwieze... he...

>dobrze sie bawic.

   Wsrod okrzykow zdebilowacialej czesci sceny amigowej?
Nie wierze... Mi to na RH skutecznie popsulo zabawe :(

>Ciekawe ile bedzie ludzi na intelu? Na IO4 wszyscy mowili, ze bedzie 1000,
a

>bylo ... he, he... na Gravity`97 wszyscy gadali, ze bedzie 1000-1500 (!).

>bylo 550:)

  Ja bym chcial, zeby bylo jak najmniej i zeby to porazkowe party umarlo
smiercia naturalna. No... Chyab zeby wyewulowalo do "Motorola Outisde"
i bylo NORMALNYM i FAJNYM party.

>A, co do dyskusji na temat IO5 to powiem tylko tyle, ze ja mam Procka
AMD:)

>A Ty BlackHacku masz chyba Cyrix`a, ale to chyba szczegol:)

  A ja mam oryginalnego Intela i mi to NIE ODPOWIADA.

zycze zdrowka!

Atom/Platoon
atom1@friko2.onet.pl
ICQ: 10556808
Platoon's FTP site:
crimson.umgdy.gov.pl/scene_pl/distro/platoon
Re: Kto jedzie na IO5?
#831
Author: DzidEk/ANM
Date: Tue, 02 Jun 1998 11:34
27 lines
1861 bytes
YagoDa napisał(a) w wiadomości: ...
>Wlasnie, kto jedzie na Intela5, ja na pewno!
>ze sceny, wypic sobie co nieco, sfakac amigowcow (!), dobrze sie bawic.
A fakaj do woli chcesz byc taki jak oni.
Dzien dobry.
Dzidek jesetem. Nie znosze hamstwa.
A tak w ogole to my amigowcow fakamy ale nie gdy oni to slysza. Jeszcze na
parties nie slyszalem okrzykow Motorola SUXX! Precz z Amiga.
>
>
>Ciekawe ile bedzie ludzi na intelu? Na IO4 wszyscy mowili, ze bedzie 1000,
a
>bylo ... he, he... na Gravity`97 wszyscy gadali, ze bedzie 1000-1500 (!).
>bylo 550:)
Jesli byloby 200-300 osob party skonsolidowaloby ta garstke. Ludzie by sie
poznali. To nie tak jak na innych parties, ze gadalbys z kims przez 2
minuty. Mialbys czas poznac wiecej ludu.

>A, co do dyskusji na temat IO5 to powiem tylko tyle, ze ja mam Procka AMD:)
>A Ty BlackHacku masz chyba Cyrix`a, ale to chyba szczegol:)

A ja mam Intela. Mnie to uraza. A zreszta AMD i Cyrix maja czesc kodu
intela. Np. MMX to kopia procedur intela a nie wlasne opracowania.
                                        DzidEk
szymon@kki.net.pl
zycinski@polbox.com
Re: Kto jedzie na IO5? ja na pewno nie
#832
Author: Raistlin/Apatia
Date: Tue, 02 Jun 1998 14:31
34 lines
2048 bytes
YagoDa napisał(a) w wiadomości: ...
>Wlasnie, kto jedzie na Intela5, ja na pewno!
>Dlaczego?
>Well, po prostu na tym party jak na kazdym innym mozna spotkac swoich
kumpli
>ze sceny, wypic sobie co nieco, sfakac amigowcow (!), dobrze sie bawic.
jak ktos przyjedzie - a moze sie okazac, ze bedziesz jedynym pc'towcem na
party :)


>Ciekawe ile bedzie ludzi na intelu? Na IO4 wszyscy mowili, ze bedzie 1000,
a
>bylo ... he, he... na Gravity`97 wszyscy gadali, ze bedzie 1000-1500 (!).
>bylo 550:)
nie wiem... ale czesc ami sceny - tej powaznej, ze tak powiem elitarnej tez
sie coraz bardziej nie podoba dzialalnosc Dgenerata. W ogole zostal on
uznany za glownego przeciwnika sceny :)

>A, co do dyskusji na temat IO5 to powiem tylko tyle, ze ja mam Procka AMD:)
>A Ty BlackHacku masz chyba Cyrix`a, ale to chyba szczegol:)
ja tez mam amd'ka , ale to przeciez niczego nie zmienia... IO5 suxx i
koniec.

ps. Jezeli to wypali i ludzie na to party nie pojada, to moze UNION
zrozumie, ze robi blad i moze invitka z IO6 bedzie sie zaczynala w ten
sposob :))

"Mamy przyjemnosc zaprosic cala AMISCENE i kochana PCSCENE na juz 6 edycje
Intel Outside..."

W co nie wierzy, ale sobie i Wam zyczy

raistlin/apatia
Re: Kto jedzie na IO5?
#851
Author: Opat
Date: Wed, 03 Jun 1998 15:49
17 lines
1189 bytes

YagoDa <flypaper@kki.net.pl> napisał w artykule 

> Wlasnie, kto jedzie na Intela5, ja na pewno!
> Dlaczego?
> Well, po prostu na tym party jak na kazdym innym mozna spotkac swoich
kumpli
> ze sceny, wypic sobie co nieco, sfakac amigowcow (!), dobrze sie bawic.

Ja tez jade i pewnie moj kumpel lukass. Bo poprostu party to czesc zycia
sceny i nie ma co rezygnowac z tego dla jakis tam rasistowskich amigowcow.
Pewnie o to im chodzi. 

Btw.Yagoda masz u mnie kolejke na IO5.

Opat.
Re: Kto jedzie na IO5?
#853
Author: BlackHack / 69
Date: Wed, 03 Jun 1998 20:31
26 lines
1640 bytes
On Mon, 01 Jun 1998 09:30:51 GMT, "YagoDa" <flypaper@kki.net.pl>
wrote:

>Wlasnie, kto jedzie na Intela5, ja na pewno!
>Dlaczego?
>Well, po prostu na tym party jak na kazdym innym mozna spotkac swoich kumpli
>ze sceny, wypic sobie co nieco, sfakac amigowcow (!), dobrze sie bawic.

chcialem tylko przypomniec, ze poglady memberow Sixty9 nie wyrazaja
pogladow calej grupy... :-D

>A, co do dyskusji na temat IO5 to powiem tylko tyle, ze ja mam Procka AMD:)
>A Ty BlackHacku masz chyba Cyrix`a, ale to chyba szczegol:)

mam tez jasna skore i nie urodzilem sie w Izraelu, a czy to oznacza,
ze mam tolerowac skinow?
Intel Outside mialo byc party anty-pctowym, jezeli pctowcy tam jezdza
to ich sprawa.. dla mnie to szczyt glupoty.. ale to oczywiscie tez
moja osobista opinia :-)

                                              bh

B-l-a-c-k-H-a-c-k----------------
pure asm coder from Sixty9
bh@kki.net.pl  bh_@friko2.onet.pl
----------------------------------
Re: Kto jedzie na IO5? ja na pewno nie
#833
Author: BlackHack / 69
Date: Thu, 04 Jun 1998 08:36
25 lines
1429 bytes
On Tue, 02 Jun 1998 14:31:43 GMT, "Raistlin/Apatia"
<raistlin@robak.vlo.torun.pl> wrote:

>ps. Jezeli to wypali i ludzie na to party nie pojada, to moze UNION
>zrozumie, ze robi blad i moze invitka z IO6 bedzie sie zaczynala w ten
>sposob :))
>
>"Mamy przyjemnosc zaprosic cala AMISCENE i kochana PCSCENE na juz 6 edycje
>Intel Outside..."
>
>W co nie wierzy, ale sobie i Wam zyczy

???
ja was juz kompletnie nie rozumiem...

"mam przyjemnosc zaprosic kochanego Raistlina na party 'Raistlin Sux'"
;-)
przyszedl bys?

                                      bh

B-l-a-c-k-H-a-c-k----------------
pure asm coder from Sixty9
bh@kki.net.pl  bh_@friko2.onet.pl
----------------------------------
Re: Kto jedzie na IO5?
#854
Author: Łukasz Buchmiet
Date: Thu, 04 Jun 1998 15:45
25 lines
1879 bytes
BlackHack / 69 <bh@kki.net.pl> napisał(a) w artykule
<357586a3.694856@news.tpnet.pl>...
>(......)
> mam tez jasna skore i nie urodzilem sie w Izraelu, a czy to oznacza,
> ze mam tolerowac skinow?

ehm.. troszke zbyt brutalne porownanie. Nie sadzisz?

> Intel Outside mialo byc party anty-pctowym, jezeli pctowcy tam jezdza
> to ich sprawa.. dla mnie to szczyt glupoty.. ale to oczywiscie tez
> moja osobista opinia :-)

nie zgadzam sie z Toba. Party to jednak party. Beda wakacje, co oznacza
kupe wolnego czasu. Z przyjemnoscia pojechalbym na kazde party, nawet jesli
nie bedzie tam ani jednego pc-ta. Podoba mi sie atmosfera, ludzie, wszystko
mi sie podoba. Jesli chodzi o io4(bo tylko na tej edycji bylem) to jestem
zadowolony. Oczywiscie nie mam zamiaru sie wylamywac, jesli cala pc scena
oglosi bojkot, ktory nie jest wcale takim glupim rozwiazaniem. Ta zabawa w
"co jest lepsze" jest co najmniej dziecinna. O co tu sie klocic?? Jedni
maja inne kompy od drugich, ale dlaczego zaraz jedni sa lame, a drudzy
"lepsi"?? komplexy to przykra sprawa :)
 
         l u k a s s  /  i n d
         L u k a s z    B u c h m i e t
    
Re: Kto jedzie na IO5?
#855
Author: BlackHack / 69
Date: Thu, 04 Jun 1998 23:52
39 lines
2140 bytes
On Thu, 04 Jun 1998 15:45:50 GMT, "Łukasz Buchmiet"
<lukass@kki.net.pl> wrote:

>> mam tez jasna skore i nie urodzilem sie w Izraelu, a czy to oznacza,
>> ze mam tolerowac skinow?
>
>ehm.. troszke zbyt brutalne porownanie. Nie sadzisz?

teoretycznie tak... ;) ale chyba zgodzisz sie, ze w gruncie rzeczy
chodzi o to samo?
jezeli ktos ubliza czlowiekowi dlatego, ze ma czarna skore to jest to
pewna forma dyskryminacji.. czy tak bardzo sie rozni od dyskryminacji
komputera? no tak.. komputer sie wybiera a skory nie.. ale.. ;-)
a poza tym zwroc uwage, ze niektorzy ludzie czesciej przebywaja przy
komputerze niz na powietrzu... :-)


>Z przyjemnoscia pojechalbym na kazde party, nawet jesli
>nie bedzie tam ani jednego pc-ta. 

nie chodzi nawet o to
w pewien sposob identyfikuje sie ze swoim komputerem - jest dla mnie
czyms wiecej niz tylko narzedziem pracy
nie chce isc w miejsce, gdzie bedzie on opluwany...
zapytam podobnie jak raistlina - czy poszedl bys na party, gdzie jedna
z glownych atrakcji bedzie palenie kukly Lukassa i rzucanie w nia
lotkami? :-)

>Jedni maja inne kompy od drugich, ale dlaczego zaraz jedni sa lame, a drudzy
>"lepsi"?? 

ale to jest przeciez raczej poglad organizerow IO.. :-)

                                        bh

B-l-a-c-k-H-a-c-k----------------
pure asm coder from Sixty9
bh@kki.net.pl  bh_@friko2.onet.pl
----------------------------------
Wszystkiego po trochu
#834
Author: Tygrys
Date: Fri, 05 Jun 1998 15:14
49 lines
2884 bytes
Raistlin/Apatia <raistlin@robak.vlo.torun.pl> wrote:
> YagoDa napisał(a) w wiadomości: ...
> >Ciekawe ile bedzie ludzi na intelu? Na IO4 wszyscy mowili, ze bedzie 1000,

no i bylo... ok 950 ludzi

> nie wiem... ale czesc ami sceny - tej powaznej, ze tak powiem elitarnej tez
> sie coraz bardziej nie podoba dzialalnosc Dgenerata. W ogole zostal on
> uznany za glownego przeciwnika sceny :)

no nie tylko 'scenie' sie DG nie podoba. Ja osobiscie nie naleze go
zadnej sceny i nalezec nie mam na razie zamiaru. A ten co uznal GD za
glownego przeciwnika sceny sam jest tyle samo wart co w/w. Dzieki wlasnie
takim ludziom nie chce miec nic wspolnego ze scena.

co do 'fakania' to z tej listy widze ze to pecetowcy (btw moj timex tez mial
napisane ze jest pc) maja o wiele wieksze sklonnosci do tego. Szczerze
powiedzziawszy to kupe rzeczy ktore przypisujecie amigowcom wywodzi sie od
samych was tylko jakos nie mozecie tego dostrzec.
Nie zauwazylem w demach 'powaznych' grup jakiejkolwiek formy bluzgania na
inne platformy sprzetowe. Na to pozwalaja sobie 'prawdziwi eliciarze'
ktorzy stanowia 90% calego srodowiska scenowego i nie sadze aby oprocz
fanatyzmu mieli jeszcze cos w zanadrzu...

Dalej.. jakis madrala sugerowal ze Pampuch wstapil do UNION. Troche mnie to
rozsmieszylo... Gdyby ten czlek choc troche znal P. to nie napisal by czegos
takiego, inny napisal ze P. puszczal fraktale na IO4 i ma fotki z tym.
Chetnie je zobacze.

> >A, co do dyskusji na temat IO5 to powiem tylko tyle, ze ja mam Procka AMD:)
> >A Ty BlackHacku masz chyba Cyrix`a, ale to chyba szczegol:)
> ja tez mam amd'ka , ale to przeciez niczego nie zmienia... IO5 suxx i
> koniec.
A wszystko to sa klony intelowskich procesorow... 

btw.. ja prawdziwego IBM widzialem dosc dawno i to byl 286, moze ktos ma
innego *orygialnego* IBM PC ?

> "Mamy przyjemnosc zaprosic cala AMISCENE i kochana PCSCENE na juz 6 edycje
> Intel Outside..."

Obawiam sie ze union nie bede w dupe pcscenie wchodzic. Amigowcow jest
wystarczajaco duzo aby im sie oplacalo ogranizowanie party.

Nastepna sprawa to dema na unixa/linuxa itp. Moja notatka na ten temat
zystala wydrukowana w 12/97 Magazynu Amiga gdzie przedstawilem pewna
koncepcje i mniej wiecej zasady pisania takich dem.

	Tygrys
Re: Wszystkiego po trochu
#835
Author: Lukasz Buchmiet
Date: Fri, 05 Jun 1998 16:40
43 lines
2950 bytes
Tygrys <tygrys@ajax.umcs.lublin.pl> napisał(a) w artykule
<6l921b$s6f$1@helios.man.lublin.pl>...
> (...)
> no nie tylko 'scenie' sie DG nie podoba. Ja osobiscie nie naleze go
> zadnej sceny i nalezec nie mam na razie zamiaru. A ten co uznal GD za
> glownego przeciwnika sceny sam jest tyle samo wart co w/w. Dzieki wlasnie
> takim ludziom nie chce miec nic wspolnego ze scena.

'glownego przeciwnika'? nie sadze, w przeciwnym wypadku przeciez DG nie
bylby organizerem jednego z najwiekszych party. DG jest po prostu wyjatkowo
uprzedzony do sceny PC, za co raczej nie zjedna sobie naszej sympatii. To
wszystko. 

> co do 'fakania' to z tej listy widze ze to pecetowcy (btw moj timex tez
mial
> napisane ze jest pc) maja o wiele wieksze sklonnosci do tego.

doprawdy? Bylem jak do tej pory na kilku party i wcale nie zauwazylem, abu
jakis pc-towiec bluzgal(oki, byc moze takie rzeczy sie zdarzaja, ale nie w
takim stopniu jak w stosunku amigowcow do pc) amige. Oczywiscie nie znaczy
to, ze wszyscy jestesmy 'dobrzy', a amigowcy to zli szydercy, jednak
staramy sie w wiekszosci nad soba panowac. Za to uzytkownicy Amig na kazdym
kroku staraja sie udowodnic swoja wyzszosc. Nie podoba sie zaden efekt na
pc-ta, zadna grafa na pc-ta, zaden program na pc-ta. Dema opatrzone sa w
texty typu "pc suxx". Np. na rushu mialem juz  tych idiotycznych wrzaskow
powyzej uszu, to nawet nie bylo zabawne, gdy zejebani amigowcy krzyczeli
ile tchu "norton suxx" widzac dos navigatora. Uwazam, ze mimo wszystko
jestsmy bardziej tolerancyjni. Proba bojkotu io5 to po prostu staranie
zwrocenia uwagi na to, ze pc nie jest taki do konca sucks, a poza tym walka
miedzy platformami jest pozbawiona sensu. W koncu mamy podobne do siebie
zainteresoania, jestesmy w sumie podobnymi ludzmi, rozni nas tylko
komputer. Czy przez to jestesmy gorsi??

> Obawiam sie ze union nie bede w dupe pcscenie wchodzic. Amigowcow jest
> wystarczajaco duzo aby im sie oplacalo ogranizowanie party.

w dupe??? ale dlaczego od razu chcecie wojny?? czy naprawde tak trudno
zrobic party, w ktorym WSZYSCY sa na rownych prawach???


         l u k a s s  /  i n d
         L u k a s z    B u c h m i e t
    
Re: Wszystkiego po trochu
#836
Author: Grzegorz Juraszek
Date: Fri, 05 Jun 1998 18:03
124 lines
6524 bytes
Hello Lukasz Buchmiet, on 05-Cze-98    17:40:38 you wrote:

Witam wszystkich zgromadzonych przed odbiornikami. Na początek
podziękowania za rozrywkę, jakiej mi dostarczacie ostatnio. Uhahałem się po
pachy :-) A żeby nie było nudno, wtrącę słówko.

>Tygrys <tygrys@ajax.umcs.lublin.pl> napisał(a) w artykule
><6l921b$s6f$1@helios.man.lublin.pl>...
>> (...)
>> no nie tylko 'scenie' sie DG nie podoba. Ja osobiscie nie naleze go
>> zadnej sceny i nalezec nie mam na razie zamiaru. A ten co uznal GD za
>> glownego przeciwnika sceny sam jest tyle samo wart co w/w. Dzieki wlasnie
>> takim ludziom nie chce miec nic wspolnego ze scena.

>'glownego przeciwnika'? nie sadze, w przeciwnym wypadku przeciez DG nie
>bylby organizerem jednego z najwiekszych party. DG jest po prostu wyjatkowo
>uprzedzony do sceny PC, za co raczej nie zjedna sobie naszej sympatii. To
>wszystko.

Na pewno płacze z tego powodu po nocach :-) Ja też jestem uprzedzony do
sceny pc. Prawdę mówiąc uważam to za przedszkole i dziecinadę. A co do
sympatii - z wzajemnością.

>> co do 'fakania' to z tej listy widze ze to pecetowcy (btw moj timex tez
>mial
>> napisane ze jest pc) maja o wiele wieksze sklonnosci do tego.

>doprawdy? Bylem jak do tej pory na kilku party i wcale nie zauwazylem, abu
>jakis pc-towiec bluzgal(oki, byc moze takie rzeczy sie zdarzaja, ale nie w
>takim stopniu jak w stosunku amigowcow do pc) amige.

Jak ładnie sam sobie zaprzeczasz. Dialog wewnętrzny? A ta newsgrupa to co?
A #polishscene na IRCu? Ciągle 'fakacie' na Amigę i amigowców. A proszę
bardzo, wolny kraj. Ja mogę to samo robić w stosuku do peceta. Przecież nie
będę udawał, że wszystko jest cacy, skoro tak nie sądzę. Nic na siłę, niby
gdzie jest powiedziane, że mamy się kochać?

>Oczywiscie nie znaczy
>to, ze wszyscy jestesmy 'dobrzy', a amigowcy to zli szydercy, jednak
>staramy sie w wiekszosci nad soba panowac.

Jasne, to my jesteśmy paskudni i plujący śluzem. A niech wam będzie.

>Za to uzytkownicy Amig na kazdym
>kroku staraja sie udowodnic swoja wyzszosc.

Ja nie staram się nikomu nic udowadniać. Wiem swoje - miałem dwa pecety i
kilka Amig. A to, że 95% ludzi w tym kraju nie ma pojęcia o komputerach i
najwyżej potrafi uruchomić kilka gier i procesor tekstu jest mi jak
najbardziej na rękę - będę mógł sobie znaleźć zajęcie.

>Nie podoba sie zaden efekt na pc-ta, zadna grafa na pc-ta, zaden program
>na pc-ta.

A musi? A może po prostu są marne, nie wpadłeś na to? Jakie efekty?
Pecetowe dema to same sceny i tunele. Nie wiem, co by się mogło podobać.
Może kiedyś... ale Second Reality też mi się nie podobało, jeśli już o tych
najstarszych mówić. Może dlatego, że widziałem wcześniej kilkanaście
lepszych na 8-bitowce i A500.

>Dema opatrzone sa w texty typu "pc suxx".

No i fajno jest. Może mamy kłamać "kochamy pecety"?

>Np. na rushu mialem juz  tych idiotycznych wrzaskow powyzej uszu,

Ja też. Jak się pierwszy raz wypije piwo, to szumi w głowie. A jak zrobi to
kilkanaście osób, to tym gorzej. Ci, co krzyczeli z widowni i wcześniej na
dworze, to byli jacyś lamerzy, których pierwszy raz na party widziałem. A
już na kilku byłem.

>to nawet nie bylo zabawne, gdy zejebani amigowcy krzyczeli
>ile tchu "norton suxx" widzac dos navigatora.

Zdecyduj się - "zajebani", "jebani" albo "zjebani". Słowa "zejebani" nie
ma. A co do Navigatora to rzeczywiście śmieszne. Trudno to pomylić nawet z
daleka z Nortonem.
Natomiast z innej beczki - pecetowcy śmiali się, jak zawiesiło się intro
(nie pamiętam już czyje), bo ktoś nie uruchomił setpatcha. Wiesz o czym
mówię? Jeśli nie, to nie wytykaj Navigatora, którego nie każdy musiał na
oczy widzieć.

>Uwazam, ze mimo wszystko jestsmy bardziej tolerancyjni.

A ja tak nie uważam. Acha, a ja jestem wyjątkowo nietolerancyjny.

>Proba bojkotu io5 to po prostu staranie
>zwrocenia uwagi na to, ze pc nie jest taki do konca sucks, a poza tym walka
>miedzy platformami jest pozbawiona sensu.

A proszę, bojkotujcie. Jeśli o mnie chodzi, to bardzo bym chciał, żeby
żaden pecetowiec nie przyjeżdżał na IO ani inne amigowe party. Róbcie sobie
swoje... tylko coś nie wychodzi wam. Kiedy to była ostatnia PG? A Bukowno,
czy jak to się tam nazywało? Coś cieńko...

>W koncu mamy podobne do siebie
>zainteresoania, jestesmy w sumie podobnymi ludzmi, rozni nas tylko
>komputer. Czy przez to jestesmy gorsi??

Jesteście inni - w sposobie myślenia, motywach i celach. Dla mnie osobiście
wasze są płytkie i głupie, nastawione na efekciarstwo. Ale to moja prywatna
opinia.

>> Obawiam sie ze union nie bede w dupe pcscenie wchodzic. Amigowcow jest
>> wystarczajaco duzo aby im sie oplacalo ogranizowanie party.

>w dupe??? ale dlaczego od razu chcecie wojny?? czy naprawde tak trudno
>zrobic party, w ktorym WSZYSCY sa na rownych prawach???

Wojny? Zastanów się, co mówisz. Szaliki, wyrwane sztachety i przemoc?
Idźcie sobie w swoją drogę, nikt was zaczepiać nie będzie. Ja na party
pecetowe (jeśli już są :-) nie jeżdżę. A jak chcecie RÓWNYCH praw, to sobie
sami zorganizujcie. W ogóle to jest śmieszne - organizuje się party, robi
łaskę zapraszając na gotowe, tylko bilet zapłacić i już. No i co? Jeszcze
krzyczą, że im się coś nie podoba.

Do niezobaczenia na IO5.

--
   Grzegorz Juraszek * Yoyo^Twilight * Amiga user * AIRI & ATO PL member
                        mailto:yoyo@sobieski.ml.org
--
             "Let the truth be known though the heavens fall"
                    Agent Mulder * The X-Files * Redux
Re: Wszystkiego po trochu
#837
Author: Lukasz Buchmiet
Date: Sat, 06 Jun 1998 07:20
229 lines
10958 bytes
Grzegorz Juraszek <yoyo@sobieski.ml.org> napisał(a) w artykule
<5419.460T2982T11983154@sobieski.ml.org>...
> Hello Lukasz Buchmiet, on 05-Cze-98    17:40:38 you wrote:
> 
> Witam wszystkich zgromadzonych przed odbiornikami. Na początek
> podziękowania za rozrywkę, jakiej mi dostarczacie ostatnio. Uhahałem się
po
> pachy :-) A żeby nie było nudno, wtrącę słówko.

wow! Ogromnie sie cieszymy, ze my, zwykli smiertelnicy moglismy Ci
dostarczyc rozrywki. Nawet nie potrafie okreslic swojej radosci po tym, jak
znizyles sie do naszego nedznego poziomu, aby 'wtracic slowko'.

> Na pewno płacze z tego powodu po nocach :-)

nie, mnie sie za to wydaje, ze DG ma makiete pc-ta, nad ktora regularnie
sie wyzywa. Chodzi na kolka niszczycieli PC, na widok PC-ta rzuca
kamieniem. Co tam z tego, ze kilkaset osob w krau uwaza go za lame,
krytykuje go i jego pozbawione sensu(w naszym mniemaniu) posuniecia. Co mu
tam... 

> Ja też jestem uprzedzony do sceny pc.

Na pewno wszyscy placzemy po nocach z tego powodu.

> Prawdę mówiąc uważam to za przedszkole i dziecinadę.

yeah, masz racje. Cala scena PC to zbiorka niepowaznych lamerow, ktorzy NIC
nie potrafia zrobic i wciaz wyskakuja z bezpodstawnymi oskarzeniami o to,
ze nie zgadzaja sie na ponizanie ze wzgledu na posiadany komputer. To
wszystko lameria. Co innego scena amigowa. Tam dopiero sama elita, powazni
ludzie. Zawsze maja racje, maja prawo do bluzgania na PC i na PC-towcow,
ktore nadal im nie wiadomo kto. 

> A co do sympatii - z wzajemnością.

coz moge powiedziec. no comments...

> >doprawdy? Bylem jak do tej pory na kilku party i wcale nie zauwazylem,
abu
> >jakis pc-towiec bluzgal(oki, byc moze takie rzeczy sie zdarzaja, ale nie
w
> >takim stopniu jak w stosunku amigowcow do pc) amige.
> 
> Jak ładnie sam sobie zaprzeczasz. Dialog wewnętrzny? A ta newsgrupa to
co?
> A #polishscene na IRCu? Ciągle 'fakacie' na Amigę i amigowców.

yeah. Chcialem w ten sposob ukazac, ze tez nie jestesmy niewinni, jednak na
pewno nie bluzgamy w takim stopni jak amigowcy. Choc moglibysmy. Nie
zauwazylem, zeby na na PG byl kompot, ktorego celem bylo rozbicie Amigi
mlotkiem. Czy sadzisz, ze na #ps siedzimy tylko i bluzgamy ta Wasza
amisie?? Mamy ta amisie gleboko w d.. Caly czas ktos rozmawia, jednak
tematow jest wciaz na tyle, ze mozna o niej zapomniec. Jesli pojawiaja sie
jakies texty to raczej ukazujace niezrozumienie tego, co robia amigowcy. W
kazdym razie widze, ze macie niezla obsesje na punkcie Amigi. Pewnie za
chwile powiesz, ze kazdy pc'towiec nie robi nic innego, tylko bluzga amige,
w kazdej rozmowie, czy to z rodzicami czy z nauczycielami przewija sie ten
jeden temat. Wciaz sledzimy Wasze posuniecia i tylko o nich rozmawiamy. A
tu niespodzianka. Wali nas to.

> A proszę bardzo, wolny kraj. Ja mogę to samo robić w stosuku do peceta.

yeah, kazde usprawiedliwienie jest dobre. Szkoda tylko, ze alianci w
drugiej wojnie swiatowej nie tworzyli obozow zaglady dla jencow
hitlerowskich, nie palili dziel, ktore nie byly zgodne z duchem demokracji.
A przeciez mogli to robic, jesli Niemcy sobie pozwalali.

> Przecież nie
> będę udawał, że wszystko jest cacy, skoro tak nie sądzę. Nic na siłę,
niby
> gdzie jest powiedziane, że mamy się kochać?

nie jest rowniez powiedziane, ze mamy sie ze soba klocic. Wg. mnie mozna to
sobie darowac, ale jesli Wy uwazacie, ze nie, to np.

> >Oczywiscie nie znaczy
> >to, ze wszyscy jestesmy 'dobrzy', a amigowcy to zli szydercy, jednak
> >staramy sie w wiekszosci nad soba panowac.
> 
> Jasne, to my jesteśmy paskudni i plujący śluzem. A niech wam będzie.

przeczytaj jeszcze raz to co napisalem powyzej. Czy ja to powiedzialem, czy
moze staralem sie wlasnie temu zaprzeczyc? Zresta niewazne, Ty i tak
zwracasz uwage na co drugie zdanie, i to do tego to, ktore ma odpowiednie
znaczenie dajaca sie przekrecic.

> Ja nie staram się nikomu nic udowadniać. Wiem swoje - miałem dwa pecety i
> kilka Amig.

no to jestes guru, rzeczywiscie. Nikt nie ma takiego pojecia jak Ty, Ty
wiesz swoje i nikt nie ma racji oprocz Ciebie.

> A to, że 95% ludzi w tym kraju nie ma pojęcia o komputerach i
> najwyżej potrafi uruchomić kilka gier i procesor tekstu jest mi jak
> najbardziej na rękę - będę mógł sobie znaleźć zajęcie.

hehe.. tu mnie rozbawiles :). 95% ludzi potrafi co najwyzej odpalic gre lub
procesor textu. Masz racje, tak jest dla Ciebie dobrze, bedziesz mogl bez
problemu znalezc zajecie i byc nadal takim guru jak jestes dotychczas. Nikt
Ci nie podskoczy.

> 
> >Nie podoba sie zaden efekt na pc-ta, zadna grafa na pc-ta, zaden program
> >na pc-ta.
> 
> A musi? A może po prostu są marne, nie wpadłeś na to? 

hyhy.. tak, to mi glowy nie przyszlo. Kocham te uogolnienia. Wszystko co na
PC jest marne i bezuzyteczne. Mimo wszystko pozostane przy PC. Podoba mi
sie ta 'marnosc', o wiele bardziej podoba mi sie niz te wszystkie
niesamowite, szybkie i stabilne programy na Amige. 

> Jakie efekty? Pecetowe dema to same sceny i tunele. Nie wiem, co by się
mogło podobać.

same sceny i tunele??? ech... Czy Ty wiesz w ogole co mowisz? mam
propozycje, bo odpieranie tego argumentu jest co najmniej bezsensowne.
Zalatw sobie kilka dem z jakiegokolwiek party pc-towego i wtedy bedziemy
porozmawiac. Jakiekolwiek party.

> Może kiedyś... ale Second Reality też mi się nie podobało, jeśli już o
tych
> najstarszych mówić. Może dlatego, że widziałem wcześniej kilkanaście
> lepszych na 8-bitowce i A500.

wez pod uwage to, ze SR ma juz 5 lat, a to calkiem sporo jak na demo.
Oczywiste jest to, ze sa dema lepsze i gorsze, ale to juz historia. Wezmy
np. jako przyklad gre - Doom. Jest beznadziejny? Widzialem wiele lepszych,
do ktorych do piet nie dorastal. Ale mimo wszystko nie jestem zdania, ze
jest beznadziejny, jest nawet jedna z najlepszych gier, jakie powstaly.

> >Dema opatrzone sa w texty typu "pc suxx".
> 
> No i fajno jest. Może mamy kłamać "kochamy pecety"?

Co tam tolerancja. Jesli jestesmy uprzedzenie, to czemu by tego nie
wyrazic? Tylko tak dalej. Macie juz design do wiekszosci produkcji. Nie to
co te 'marne' dema na pc-ta, pozbawione designu.

> >to nawet nie bylo zabawne, gdy zejebani amigowcy krzyczeli
> >ile tchu "norton suxx" widzac dos navigatora.
> 
> Zdecyduj się - "zajebani", "jebani" albo "zjebani". Słowa "zejebani" nie
> ma.

literowka. Chodzilo mi "zAjebani". Wydaje mi sie, ze mozna bylo sie
domyslec.. moze sie jednak myle. Zawsze jest jeden powod wiecej, zeby sie
do czegos przyczepic.

> A co do Navigatora to rzeczywiście śmieszne. Trudno to pomylić nawet z
> daleka z Nortonem.

Trzeba by miec jakies blade pojecie o czyms, co sie bluzga. W tym wypadku
akurat sie dalo, nawet dla najwiekszego krotkowidza. Z prostego powodu -
norton ma zawsze niebieskie(lub czarne) panele. Ten na rh byl szary. Czy
nie wywolalo to pewnego zastanowienie, ze cos tu nie gra??

Mam pomysl. Jesli chcemy uniknac takich sytuacji na nastepnych party.
Narysujmy dwa wielkie panele nortona i powiesmy je przed budynkiem, w
ktorym odbywa sie party. Kazdy zakomlexiony i niedowartosciowany amigowiec
bedzie mogl sobie siasc i pobluzgac.

> Natomiast z innej beczki - pecetowcy śmiali się, jak zawiesiło się intro
> (nie pamiętam już czyje), bo ktoś nie uruchomił setpatcha. Wiesz o czym
> mówię? Jeśli nie, to nie wytykaj Navigatora, którego nie każdy musiał na
> oczy widzieć.

nie, nie wiem. Smiech byl odreagowaniem na to, co soba reprezentowaliscie.
To bylo troche dziwne, jak to Amiga, ta wielka i niedoscigniona amiga mogla
sie powiesic?

> A proszę, bojkotujcie. Jeśli o mnie chodzi, to bardzo bym chciał, żeby
> żaden pecetowiec nie przyjeżdżał na IO ani inne amigowe party. Róbcie
sobie
> swoje... tylko coś nie wychodzi wam. Kiedy to była ostatnia PG? A
Bukowno,
> czy jak to się tam nazywało? Coś cieńko...

i moze bedzie party tylko dla PC. Z przyjemnoscia na nie pojade, nie bede
musial nikomu tlumaczyc, ze nie podoba mi sie traktowanie mnie jako kogos
gorszego tylko ze wzgleu na komputer.


> >W koncu mamy podobne do siebie
> >zainteresoania, jestesmy w sumie podobnymi ludzmi, rozni nas tylko
> >komputer. Czy przez to jestesmy gorsi??
> 
> Jesteście inni - w sposobie myślenia, motywach i celach.

hehe.. a to ciekawe. Moze to WY jestescie inni?? Ja jakos nie zauwazylem
specjalnych roznic(przynajmniej fizycznych) pomiedzy nami, a reszta swiata.
Jesli sie siedzi na scenie, to chyba ma sie podobne zainteresowania, cele,
motywy i sposob myslenia. Ale nie bede sie z Toba, klocil, o Guru.

> Dla mnie osobiście
> wasze są płytkie i głupie, nastawione na efekciarstwo. Ale to moja
prywatna
> opinia.

Zdajesz sobie sprawe z tego, co mowisz w tej chwili? Wydaje mi sie, ze
powinienes w koncu zdjac sobie klapki z oczu(ze pozwole sobie na takie
wyrazienie) i spojrzec na nas jak na takich samych ludzi jak Wy!

> Wojny? Zastanów się, co mówisz. Szaliki, wyrwane sztachety i przemoc?

to byla przenosnia, liczylem na potencjalna inteligncje czytajacego ten
text. Jak widac przeliczylem sie, ale dziwi mnie to, ze nie uzyles tu
takich wyrazow bliskoznacznych jak "wojna w okopach", "bombardowania",
"obozy jenieckie", itp. W sumie jesli napisalem wojna... Nastepnym razem
postaram sie albo dokladnie wyjasniac to co pisze, albo pisac to na tyle
lopatologicznie, abys mogl mnie dobrze zrozumiec. Mowiac wojna mialem tu na
mysli wzajemne bluzgi i izolacje.

> A jak chcecie RÓWNYCH praw, to sobie sami zorganizujcie. W ogóle
> to jest śmieszne - organizuje się party, robi
> łaskę zapraszając na gotowe, tylko bilet zapłacić i już. No i co? Jeszcze
> krzyczą, że im się coś nie podoba.

zastanowiles sie dlaczego? Za co my placimy, za to, ze bedziecie nas ciagle
obrazac? Nie bawi mnie takie cos, placac wymagam.

> Do niezobaczenia na IO5.

nawzajam. Pozdrawiam.

         l u k a s s  /  i n d
         L u k a s z    B u c h m i e t
    
Re: Wszystkiego po trochu
#838
Author: Grzegorz Juraszek
Date: Sat, 06 Jun 1998 09:59
323 lines
12680 bytes
Hello Lukasz Buchmiet, on 06-Cze-98    08:20:25 you wrote:
>Grzegorz Juraszek <yoyo@sobieski.ml.org> napisał(a) w artykule

>> podziękowania za rozrywkę, jakiej mi dostarczacie ostatnio. Uhahałem się
>po pachy :-) A żeby nie było nudno, wtrącę słówko.

>wow! Ogromnie sie cieszymy, ze my, zwykli smiertelnicy moglismy Ci
>dostarczyc rozrywki. Nawet nie potrafie okreslic swojej radosci po tym, jak
>znizyles sie do naszego nedznego poziomu, aby 'wtracic slowko'.

Jak sobie chcesz, ale samoocene masz bardzo niską.

>> Na pewno płacze z tego powodu po nocach :-)

>nie, mnie sie za to wydaje, ze DG ma makiete pc-ta, nad ktora regularnie
>sie wyzywa. Chodzi na kolka niszczycieli PC, na widok PC-ta rzuca
>kamieniem.

Hahahahaha :-))) To jest właśnie ta rozrywka, o której napisałem na
początku. Masz bardzo ciekawe pomysły :-)

>Co tam z tego, ze kilkaset osob w krau uwaza go za lame,
>krytykuje go i jego pozbawione sensu(w naszym mniemaniu) posuniecia. Co mu
>tam...

No właśnie - nic go to nie obchodzi.

>> Ja też jestem uprzedzony do sceny pc.

>Na pewno wszyscy placzemy po nocach z tego powodu.

Mnie to też nic nie obchodzi.

>> Prawdę mówiąc uważam to za przedszkole i dziecinadę.

>yeah, masz racje. Cala scena PC to zbiorka niepowaznych lamerow, ktorzy NIC
>nie potrafia zrobic i wciaz wyskakuja z bezpodstawnymi oskarzeniami o to,
>ze nie zgadzaja sie na ponizanie ze wzgledu na posiadany komputer.

Nie ze względu na posiadany komputer, ale na poziom tej waszej sceny.
A tak przypadkowo to idzie w parze.

>To wszystko lameria. Co innego scena amigowa. Tam dopiero sama elita,

Nieprawda. Poza tym już nie ma elity, to było kiedyś. Lamerstwa też jest
bardzo duzo.

>powazni ludzie. Zawsze maja racje, maja prawo do bluzgania na PC i na
>PC-towcow, ktore nadal im nie wiadomo kto.

Prawa do swobodnego wypowiadania sie nikt nam z kolei nie odebral.

>yeah. Chcialem w ten sposob ukazac, ze tez nie jestesmy niewinni, jednak na
>pewno nie bluzgamy w takim stopni jak amigowcy.

W czym to mierzysz? W celciuszach czy kelwinach? Licytowanie sie jest bez
sensu. A fakajcie sobie, co mnie to.

>Choc moglibysmy.

Powialo groza... :-)

>zauwazylem, zeby na na PG byl kompot, ktorego celem bylo rozbicie Amigi
>mlotkiem.

Moze organizatorom bylo szkoda kasy? :) BTW w kompotach rozwalania pecetow
bardzo chetnie uczestnicza pecetowcy.

>Czy sadzisz, ze na #ps siedzimy tylko i bluzgamy ta Wasza amisie??

Nie, tylko czasem.

>Mamy ta amisie gleboko w d..

No to miejcie, jak wam tak wygodnie.

>Caly czas ktos rozmawia, jednak tematow jest wciaz na tyle, ze mozna o niej
>zapomniec. Jesli pojawiaja sie
>jakies texty to raczej ukazujace niezrozumienie tego, co robia amigowcy.

Hehehe, jakbym to nigdy nie byl na #ps. Bajki opowiadaj kolegom. A tematow
to jest rzeczywiscie kupa... Zazwyczaj "czesc" i "spadam" to wszystko, co
sie dzieje :-)))

>kazdym razie widze, ze macie niezla obsesje na punkcie Amigi.

A mamy. Znaczy sie co niektorzy. No i?

>Pewnie za
>chwile powiesz, ze kazdy pc'towiec nie robi nic innego, tylko bluzga amige,
>w kazdej rozmowie, czy to z rodzicami czy z nauczycielami przewija sie ten
>jeden temat.

Buhahaha, dobre. Masz tendencje do megalomanii. Nic takiego nie napisalem.

>Wciaz sledzimy Wasze posuniecia i tylko o nich rozmawiamy. A
>tu niespodzianka. Wali nas to.

To bardzo ciekawe, bo skoro was wali, to po co ta dyskusja o IO?

>> A proszę bardzo, wolny kraj. Ja mogę to samo robić w stosuku do peceta.

>yeah, kazde usprawiedliwienie jest dobre.

Masz problem z systemem wartosci?

>Szkoda tylko, ze alianci w
>drugiej wojnie swiatowej nie tworzyli obozow zaglady dla jencow
>hitlerowskich, nie palili dziel, ktore nie byly zgodne z duchem demokracji.
>A przeciez mogli to robic, jesli Niemcy sobie pozwalali.

Megaloman. Czlowieku, zastanow sie, co mowisz. Czy to, ze ktos sobie
pokrzyczy na party, albo zrobi demko pod tytulem "pc suxx" zrobilo komus
krzywde? Obozy... nieee, masz takie porownania ze szkoda slow.

>> Przecież nie
>> będę udawał, że wszystko jest cacy, skoro tak nie sądzę. Nic na siłę,
>niby
>> gdzie jest powiedziane, że mamy się kochać?

>nie jest rowniez powiedziane, ze mamy sie ze soba klocic. Wg. mnie mozna to
>sobie darowac, ale jesli Wy uwazacie, ze nie, to np.

I fajno.

>> Jasne, to my jesteśmy paskudni i plujący śluzem. A niech wam będzie.

>przeczytaj jeszcze raz to co napisalem powyzej. Czy ja to powiedzialem, czy
>moze staralem sie wlasnie temu zaprzeczyc?

A ty przeczytaj swoje o obozach. To dopiero niedorzecznosc.

>> Ja nie staram się nikomu nic udowadniać. Wiem swoje - miałem dwa pecety i
>> kilka Amig.

>no to jestes guru, rzeczywiscie. Nikt nie ma takiego pojecia jak Ty, Ty
>wiesz swoje i nikt nie ma racji oprocz Ciebie.

Wiesz, co znaczy 'wiem swoje'?

>> A to, że 95% ludzi w tym kraju nie ma pojęcia o komputerach i
>> najwyżej potrafi uruchomić kilka gier i procesor tekstu jest mi jak
>> najbardziej na rękę - będę mógł sobie znaleźć zajęcie.

>hehe.. tu mnie rozbawiles :). 95% ludzi potrafi co najwyzej odpalic gre lub
>procesor textu.

To nie jest smieszne, raczej smutne. Ale tak jest.

>Masz racje, tak jest dla Ciebie dobrze, bedziesz mogl bez
>problemu znalezc zajecie i byc nadal takim guru jak jestes dotychczas. Nikt
>Ci nie podskoczy.

Oprocz tych 5%. Ale jakos sie podzielimy.

>> A musi? A może po prostu są marne, nie wpadłeś na to?

>hyhy.. tak, to mi glowy nie przyszlo. Kocham te uogolnienia.

Widac, uzywasz ich ciagle.

>Wszystko co na PC jest marne i bezuzyteczne.

Tego nie napisalem, tylko ze nie podoba mi sie. I nie musi.

>Mimo wszystko pozostane przy PC. Podoba mi
>sie ta 'marnosc', o wiele bardziej podoba mi sie niz te wszystkie
>niesamowite, szybkie i stabilne programy na Amige.

Jak sobie chcesz, masz prawo.

>> Jakie efekty? Pecetowe dema to same sceny i tunele. Nie wiem, co by się
>mogło podobać.

>same sceny i tunele??? ech... Czy Ty wiesz w ogole co mowisz? mam
>propozycje, bo odpieranie tego argumentu jest co najmniej bezsensowne.
>Zalatw sobie kilka dem z jakiegokolwiek party pc-towego i wtedy bedziemy
>porozmawiac. Jakiekolwiek party.

Oczywiscie ze ogladalem. Ostatnio to nawet tuneli nie ma :) O przepraszam,
jeszcze wyswietlanie grafiki jest, ale ja bym tego za efekt nie uznal.

>> Może kiedyś... ale Second Reality też mi się nie podobało, jeśli już o
>tych
>> najstarszych mówić. Może dlatego, że widziałem wcześniej kilkanaście
>> lepszych na 8-bitowce i A500.

>wez pod uwage to, ze SR ma juz 5 lat, a to calkiem sporo jak na demo.

Wiem, z reszta widzialem je jakies trzy lata temu. Nie chodzi o efekty,
ale przeciez to demko jest 'legenda designu' na pececie. Tylko jakos marna
to legenda.

>Oczywiste jest to, ze sa dema lepsze i gorsze, ale to juz historia. Wezmy
>np. jako przyklad gre - Doom.

Buhahaha, typowe podejscie pecetowca - porownywac wszystko do gierek.
A juz demka szczegolnie.

>> >Dema opatrzone sa w texty typu "pc suxx".
>>
>> No i fajno jest. Może mamy kłamać "kochamy pecety"?

>Co tam tolerancja. Jesli jestesmy uprzedzenie, to czemu by tego nie
>wyrazic? Tylko tak dalej.

Nie ma sprawy.

>Macie juz design do wiekszosci produkcji. Nie to
>co te 'marne' dema na pc-ta, pozbawione designu.

No to wymien mi jakies normalne (nie crazy) demo, w ktorym 'pc suxx' jest
czescia designu. Chyba ze liczysz te wszystkie malutkie napisy na
obrazkach, ktore umieszczaja graficy i na big screenie nawet ich nie widac.

>> A co do Navigatora to rzeczywiście śmieszne. Trudno to pomylić nawet z
>> daleka z Nortonem.

>Trzeba by miec jakies blade pojecie o czyms, co sie bluzga. W tym wypadku
>akurat sie dalo, nawet dla najwiekszego krotkowidza.

No przeciez o tym pisalem.

>Z prostego powodu -
>norton ma zawsze niebieskie(lub czarne) panele. Ten na rh byl szary. Czy
>nie wywolalo to pewnego zastanowienie, ze cos tu nie gra??

A ty rozroznisz Opusa od FileMastera na pierwszy rzut oka? Z reszta co za
roznica, oni byli pijani, to sie darli. Ale tobie to strasznie
przeszkadza... chociaz podobno cie to wali. Ciekawe.

>Mam pomysl. Jesli chcemy uniknac takich sytuacji na nastepnych party.
>Narysujmy dwa wielkie panele nortona i powiesmy je przed budynkiem, w
>ktorym odbywa sie party. Kazdy zakomlexiony i niedowartosciowany amigowiec
>bedzie mogl sobie siasc i pobluzgac.

Swietne masz pomysly. Koniecznie zrealizuj.

>> Natomiast z innej beczki - pecetowcy śmiali się, jak zawiesiło się intro
>> (nie pamiętam już czyje), bo ktoś nie uruchomił setpatcha. Wiesz o czym
>> mówię? Jeśli nie, to nie wytykaj Navigatora, którego nie każdy musiał na
>> oczy widzieć.

>nie, nie wiem. Smiech byl odreagowaniem na to, co soba reprezentowaliscie.
>To bylo troche dziwne, jak to Amiga, ta wielka i niedoscigniona amiga mogla
>sie powiesic?

No tak - wasz smiech to 'odreagowanie' a tamtych smiech to 'chamstwo'.
Bardzo ciekawe.

>i moze bedzie party tylko dla PC. Z przyjemnoscia na nie pojade, nie bede
>musial nikomu tlumaczyc, ze nie podoba mi sie traktowanie mnie jako kogos
>gorszego tylko ze wzgleu na komputer.

Zycze powodzenia :-)

>> Jesteście inni - w sposobie myślenia, motywach i celach.

>hehe.. a to ciekawe. Moze to WY jestescie inni?? Ja jakos nie zauwazylem
>specjalnych roznic(przynajmniej fizycznych) pomiedzy nami, a reszta swiata.

Podpowiedz: sposob myslenia nie ujawnia sie fizycznie.

>Jesli sie siedzi na scenie, to chyba ma sie podobne zainteresowania, cele,
>motywy i sposob myslenia. Ale nie bede sie z Toba, klocil, o Guru.

To dobrze.

>> Dla mnie osobiście
>> wasze są płytkie i głupie, nastawione na efekciarstwo. Ale to moja
>prywatna
>> opinia.

>Zdajesz sobie sprawe z tego, co mowisz w tej chwili? Wydaje mi sie, ze
>powinienes w koncu zdjac sobie klapki z oczu(ze pozwole sobie na takie
>wyrazienie) i spojrzec na nas jak na takich samych ludzi jak Wy!

Doskonale sobie zdaje sprawe, z tego co mowie. A moje klapki zostaw w
spokoju.

>> Wojny? Zastanów się, co mówisz. Szaliki, wyrwane sztachety i przemoc?

>to byla przenosnia, liczylem na potencjalna inteligncje czytajacego ten
>text.

Nastepnym razem napisz o scenie jako o wielkim budynku, albo cos w tym
stylu. Na pewno kazdy sie domysli.

>Jak widac przeliczylem sie, ale dziwi mnie to, ze nie uzyles tu
>takich wyrazow bliskoznacznych jak "wojna w okopach", "bombardowania",
>"obozy jenieckie", itp. W sumie jesli napisalem wojna...

Alez to ty ich uzyles troche wyzej. W dalszym ciagu przenosnia? Niezbyt ona
cos czytelna.

>Nastepnym razem
>postaram sie albo dokladnie wyjasniac to co pisze, albo pisac to na tyle
>lopatologicznie, abys mogl mnie dobrze zrozumiec.

Cieszy mnie to, bo najlepszy stylistycznie nie jestes.

>Mowiac wojna mialem tu na mysli wzajemne bluzgi i izolacje.

No, wreszcie czytelnie i jasno :)

>> A jak chcecie RÓWNYCH praw, to sobie sami zorganizujcie. W ogóle
>> to jest śmieszne - organizuje się party, robi
>> łaskę zapraszając na gotowe, tylko bilet zapłacić i już. No i co? Jeszcze
>> krzyczą, że im się coś nie podoba.

>zastanowiles sie dlaczego? Za co my placimy, za to, ze bedziecie nas ciagle
>obrazac? Nie bawi mnie takie cos, placac wymagam.

No to nie plac i nie wymagaj.

--
   Grzegorz Juraszek * Yoyo^Twilight * Amiga user * AIRI & ATO PL member
                        mailto:yoyo@sobieski.ml.org
--
             "Let the truth be known though the heavens fall"
                    Agent Mulder * The X-Files * Redux

ps. Czesc Znik :-)
Re: Wszystkiego po trochu
#839
Author: Lukasz Buchmiet
Date: Sat, 06 Jun 1998 13:55
182 lines
8429 bytes
Grzegorz Juraszek <yoyo@sobieski.ml.org> napisał(a) w artykule 
> (....)
> Jak sobie chcesz, ale samoocene masz bardzo niską.

troche tu zaprzeczas temu, co pisales o 'mojej' megalomanii.

> Hahahahaha :-))) To jest właśnie ta rozrywka, o której napisałem na
> początku. Masz bardzo ciekawe pomysły :-)

> >Co tam z tego, ze kilkaset osob w krau uwaza go za lame,
> >krytykuje go i jego pozbawione sensu(w naszym mniemaniu) posuniecia. Co
> >mu tam...
> 
> No właśnie - nic go to nie obchodzi.

ciekawe podejscie.. naprawde ciekawe. Przypomina mi postawe main editora
pewnego zina, ktory nie przyjmuje zadnej krytyki, wrecz zarzuca wszystkim
to, ze nie maja racji. IO4 bylo naprawde spoxx party, dlaczego piata edycja
nie mialaby byc podobna? Za dobrze by nam bylo, musimy wiedziec, kto tu
rzadzi, tak?

> Nie ze względu na posiadany komputer, ale na poziom tej waszej sceny.
> A tak przypadkowo to idzie w parze.

poziom naszej sceny. Ostatnio naplywa naprawde duzo nowych ludzi, co
owocuje
troche nizszym poziomem produkcji. Ale jednak sa scenowcy, ktorzy wciaz
tworza naprawde dobre rzeczy, wcale nie gorsze od amigowych produkcji.
Mylisz sie, jest naprawde wielu bardzo dobrych koderow, muzykow czy
grafikow na naszej scenie. Wydaje mi sie, ze starasz sie na sile ich nie
dostrzec.

> Nieprawda. Poza tym już nie ma elity, to było kiedyś. Lamerstwa też jest
> bardzo duzo.

wiec jestesmy w czyms do siebie podobni. JEDNAK. Nie mow, ze na amige
wszystkie produkcje sa rewelacyjne i niepowtarzalne. Na pewno zdarzaja sie
knoty.

> Prawa do swobodnego wypowiadania sie nikt nam z kolei nie odebral.

Nam rowniez nikt nie odebral prawa do wyrazania sprzeciwu. ech.. mozemy tak
dyskutowac naprawde dlugo.

> >yeah. Chcialem w ten sposob ukazac, ze tez nie jestesmy niewinni, jednak
> >na pewno nie bluzgamy w takim stopni jak amigowcy.
> 
> W czym to mierzysz? W celciuszach czy kelwinach? Licytowanie sie jest bez
> sensu. A fakajcie sobie, co mnie to.

w kilometrach :). Nie chce sie licytowac, ale na party to rzuca sie od razu
w oczy.

> >Choc moglibysmy.
> 
> Powialo groza... :-)

i taki byl moj zamiar :)

> Hehehe, jakbym to nigdy nie byl na #ps. Bajki opowiadaj kolegom. A
> tematow
> to jest rzeczywiscie kupa... Zazwyczaj "czesc" i "spadam" to wszystko, co
> sie dzieje :-)))

hehe.. jeszcze nigdy Cie nie widzialem na kanale, ale przyznam, ze wcale
czesto nie bywam(rachunki). To chyba oczywiste, ze czasem nikogo moze nie
byc. A zreszta uwazaj o tym kanale co tylko chcesz, nie widze sensu nad
przekonywaniem Cie, ze jest inaczej. Jak powiedziales, 'wiesz swoje'.

> >Wciaz sledzimy Wasze posuniecia i tylko o nich rozmawiamy. A
> >tu niespodzianka. Wali nas to.
> 
> To bardzo ciekawe, bo skoro was wali, to po co ta dyskusja o IO?

IO to party, z zalozenia wieloplatformowe. Stad ta dyskusja.

> Megaloman. Czlowieku, zastanow sie, co mowisz. Czy to, ze ktos sobie
> pokrzyczy na party, albo zrobi demko pod tytulem "pc suxx" zrobilo komus
> krzywde? Obozy... nieee, masz takie porownania ze szkoda slow.

ok, przesadzilem(hehe, kilka dni temu to samo zarzucilem BlackHackowi:).
Chcialem bardziej zobrazowac to co mam na mysli. Fizycznie nikomu
oczywiscie nic sie nie dzieje, ale to upokarzajace.

> >hehe.. tu mnie rozbawiles :). 95% ludzi potrafi co najwyzej odpalic gre
> >lub procesor textu.
> 
> To nie jest smieszne, raczej smutne. Ale tak jest.

Musze Ci przyznac troche racji. Jednak gdyby policzyc WSZYSTKICH
uzytkownikow komputerow, to chyba zdecydowana mniejszosc bedzie potrafila
na nim cos sensownego zrobic. Ale chyba troche wiecej niz 5%.. niewazne,
nie klocmy sie o liczby, ale 5% to gruba przesada.

> Oczywiscie ze ogladalem. Ostatnio to nawet tuneli nie ma :) O
> przepraszam, jeszcze wyswietlanie grafiki jest, ale ja bym tego
> za efekt nie uznal.

nie ma nawet o czym mowic. Sam nie jestem na biezaco we wszystkich
najnowszysch produkcjach, ale moge Ci np. polecic XAOS, Genocyd, Machines
of Madness czy Toasted. Te chyba najbardziej zapadly mi w pamieci(co nie
oznacza, ze sa najlepsze! NIE sprowadzaj tych dem do wizytowki pc sceny).
Obejrzyj(mowie teraz o intrach) Supermaxa, Boom Boom, Jizza czy Stasha.
Naprawde to wszystko takie prymitywne i bez designu?

> Wiem, z reszta widzialem je jakies trzy lata temu. Nie chodzi o efekty,
> ale przeciez to demko jest 'legenda designu' na pececie. Tylko jakos
> marna to legenda.

to juz zalezy od gustu. Nie bede sie spieral. Mnie sie SR podoba, nie
obchodzi mnie co o nim powiesz.

> Buhahaha, typowe podejscie pecetowca - porownywac wszystko do gierek.
> A juz demka szczegolnie.

Widze, ze macie na amiscenie stereotyp typowego pecetowca :). Nawet Cie
teraz rozumiem. Na PC'ta powstaja teraz praktycznie wszystkie gry(czasem sa
to konsolowe konwersje, ale na amisie nikt sie jakos nie kwapi tego
przerabiac) co sprawia, ze baaardzo wiele osob posiadajacch pc'ta
wykorzystuje go tylko do grania. Jednak amiga moze rownie dobrze sluzyc do
zabawy w gry co pc. Na astro i na rushu stalo naprawde duzo amig, na
ktorych bez przerwy ktos gral. Szczegolny podziw wzbudzil we mnie jednak
pewien osobnik na astro. Przez cala noc gral. Nie zwracal uwagi na zadne
compoty. Nad ranem spakowal sie i ruszyl do domu. O ile dobrze pamietam
odlaczyl sie dopiero w Gdansku. Wiec prosze, nie utozsamiaj gier z pc'tem.

> No to wymien mi jakies normalne (nie crazy) demo, w ktorym 'pc suxx' jest
> czescia designu. Chyba ze liczysz te wszystkie malutkie napisy na
> obrazkach, ktore umieszczaja graficy i na big screenie nawet ich nie
> widac.

Nie znam amigowych produkcji. Malutkie napisy?? To chyba naprawde komplex
nizszosci.

> A ty rozroznisz Opusa od FileMastera na pierwszy rzut oka?

NIE. Nie rozroznie. Wiem, ze istnieja takie programy, ale ich nie
rozroznie. Z pewnoscia jednak nie bede krzyczal "opus sucks" po zobaczeniu
jakiegos screenu na amidze. Chociazby po to, zeby nie wyjsc na idiote. Poza
tym, co w tym zlego, ze odpalaja teraz cos nie na pc'ta?? Dla mnie to zaden
problem, nie musze demonstrowac swojej wrogosci.

> Z reszta co za
> roznica, oni byli pijani, to sie darli. Ale tobie to strasznie
> przeszkadza... chociaz podobno cie to wali. Ciekawe.

na kazdym party tak sie dzieje. W kazdej kategorii da sie slyszec, ze
jestesmy gorsi(??). 

> >nie, nie wiem. Smiech byl odreagowaniem na to, co soba
> >reprezentowaliscie.
> >To bylo troche dziwne, jak to Amiga, ta wielka i niedoscigniona amiga
> >mogla
> >sie powiesic?
> 
> No tak - wasz smiech to 'odreagowanie' a tamtych smiech to 'chamstwo'.
> Bardzo ciekawe.

Wy wysmiewaliscie WSZYSTKO. Dlatego nie sadze, zebysmy wykazali sie
wyjatkowym chamstwem w tym momencie. Jednak i Amidze moze zdarzyc sie pad
systemu.

> Podpowiedz: sposob myslenia nie ujawnia sie fizycznie.

nie? Co powiesz na wszelkie subkultury? Dla mnie Twoja argumentacja jest
pozbawiona sensu. Niech jakis gosc zainteresuje sie grafika komputerowa.
Przez przypadek kupi taki a nie inny komputer. Bedzie uzywal programu do
rysowania, ktory istnieje na innych platformach(np. deluxe paint). Jesli
jego komputer to pc, to jest plytki, smieszny i dziecinny, a jesli amiga to
jest ok? 

> Cieszy mnie to, bo najlepszy stylistycznie nie jestes.

czy to opinia specjalisty?

> No to nie plac i nie wymagaj.

i tak mam zamiar zrobic. 

         l u k a s s  /  i n d
         L u k a s z    B u c h m i e t
    
Re: Kto jedzie na IO5?
#852
Author: Andrzej Daniel Nowinski
Date: Sat, 06 Jun 1998 23:18
9 lines
1242 bytes
>Ja tez jade i pewnie moj kumpel lukass. Bo poprostu party to czesc zycia
>sceny i nie ma co rezygnowac z tego dla jakis tam rasistowskich amigowcow.
>Pewnie o to im chodzi.
>

Prosil bym o nieuogolnianie! Oraz aby nie kojazyc tegenerata z calym gronem
Amigowym! To ze jeden czlowiek jest zwyrodnialy nie oznacza ze wszyscy tacy
sa! Czy i posrod pecetowcow nie ma jakis kretynow? Moze nie dorastaja
degeneratowi do piet, ale to nie zmienia nic ;)))
Re: Wszystkiego po trochu
#848
Author: Andrzej Daniel Nowinski
Date: Sat, 06 Jun 1998 23:18
14 lines
1137 bytes
Grzegorz Juraszek wrote in message
<5419.460T2982T11983154@sobieski.ml.org>...


> Acha, a ja jestem wyjątkowo nietolerancyjny.




Tak, poswiadczam! Grzes jest wysoce nietolerancyjnym czlowiekiem ;)


Prawda Yoyo?  ;)
Re: Wszystkiego po trochu
#843
Author: Andrzej Daniel Nowinski
Date: Sat, 06 Jun 1998 23:44
23 lines
1487 bytes
zapierdol go...
zajeb, zajeb zabij zabij!

poszczuj psem!

podpal mu chate!

nie krepuj sie, to tylko marny czlowiek! W morde!!!!



PRZEPRASZAM ZA BLUZGI ALE JUZ NIE MOGE SIE POWSTRYMAC

Ludzie. Czy wy macie nierowno pod sufitem? Jak chcecie podyskotowac sobie o
wyzszosci Amigi nad Pc (lub na odwrot) to wynocha stad!
Ja mam juz osobiscie dosc bezsesownych argumentow kilku kretynow.
Zastanowcie sie... przecierz nimi jestescie...! Po co wogole te texty?
Koniec z TYM!



dziekuje.
Re: Wszystkiego po trochu
#849
Author: Grzegorz Juraszek
Date: Sun, 07 Jun 1998 10:27
29 lines
1591 bytes
Hello Andrzej Daniel Nowinski, on 07-Cze-98    00:18:18 you wrote:
>Grzegorz Juraszek wrote in message
><5419.460T2982T11983154@sobieski.ml.org>...


>> Acha, a ja jestem wyjątkowo nietolerancyjny.




>Tak, poswiadczam! Grzes jest wysoce nietolerancyjnym czlowiekiem ;)


>Prawda Yoyo?  ;)

Dziękuję za potwierdzenie :)


ps. A Ty, Def, jesteś cyklistą i pecetowcem. Co do masona to jeszcze nie
skończyłem dochodzenia.

:-)))

--
   Grzegorz Juraszek * Yoyo^Twilight * Amiga user * AIRI & ATO PL member
                        mailto:yoyo@sobieski.ml.org
--
             "Let the truth be known though the heavens fall"
                    Agent Mulder * The X-Files * Redux
Re: Wszystkiego po trochu
#845
Author: Lukasz Buchmiet
Date: Tue, 09 Jun 1998 13:21
47 lines
2577 bytes
Andrzej Daniel Nowinski <floppy@friko2.onet.pl> napisał(a) w artykule
<avke1.3316$wG.1384105@news.tpnet.pl>...
> 
> zapierdol go...
> zajeb, zajeb zabij zabij!
> 
> poszczuj psem!
> 
> podpal mu chate!
> 
> nie krepuj sie, to tylko marny czlowiek! W morde!!!!

hehe.... mnie? 

> PRZEPRASZAM ZA BLUZGI ALE JUZ NIE MOGE SIE POWSTRYMAC

nie ma sprawy, nie obrazilem sie..

> Ludzie. Czy wy macie nierowno pod sufitem? Jak chcecie podyskotowac sobie
o
> wyzszosci Amigi nad Pc (lub na odwrot) to wynocha stad!

po pierwsze ta dyskusja nie jest raczej o wyzszosci amisi nad pc czy pc nad
amisia(jesli juz to uwidacznia roznice pomiedzy SCENAMI, a nie kompami).
Jak pisze w topicu jest tu "wszystkiego po trochu", jednak ani raz nie
pojawily sie zadne porownania czy bluzgi typu "pc jest lepszy, amiga
sucks". A po drugie, jesli kurwa nie tu, to gdzie? Mozesz mi wymienic to
miejsce? Moze niedlugo nie bedzie tu mozna o niczym porozmawiac? A jesli
Cie to tak kluje w oczy to nie czytaj, wcale nie musisz i nikt Cie nie
zmusza do tego. Omijaj to.

> Ja mam juz osobiscie dosc bezsesownych argumentow kilku kretynow.

patrz wyzej. jakie argumeny wypatrzyles?

> Zastanowcie sie... przecierz nimi jestescie...! Po co wogole te texty?

hmmm.. nasze(a raczej moje) texty sa kretynskie? nie bede komentowal tego,
co na poczatku napisales, to dopiero szczyt inteligencji.

> Koniec z TYM!

tak. zamykamy liste dyskusyjna, albo nie rozmawiamy o niczym. Przeciez masz
dosyc tych wszystkich kretynskich wszystkich textow.

         l u k a s s  /  i n d
         L u k a s z    B u c h m i e t
Re: Wszystkiego po trochu
#846
Author: Andrzej Daniel Nowinski
Date: Wed, 10 Jun 1998 00:00
27 lines
2020 bytes
>> nie krepuj sie, to tylko marny czlowiek! W morde!!!!
>hehe.... mnie?


Nie, nawzajem siebie, bo slowa i tak nikogo nie przekonaja.


>po pierwsze ta dyskusja nie jest raczej o wyzszosci amisi nad pc czy pc nad
>amisia(jesli juz to uwidacznia roznice pomiedzy SCENAMI, a nie kompami).

mimo wszystko, jakiekolwiek porownywanie jest po prostu bez sesu i w
koncowej fazie sprowadza sie w tym wypadku do obsypywania sie przez strony
bluzgami. Tak wiec dlaczego nie wolno mi przyspieszyc tego procesu? ;)


>. A po drugie, jesli kurwa nie tu, to gdzie? Mozesz mi wymienic to
>miejsce? Moze niedlugo nie bedzie tu mozna o niczym porozmawiac?

Tak, mozecie sie osobiscie spotkac  ;)))


> Przeciez masz
>dosyc tych wszystkich kretynskich wszystkich textow.


po czesci tak... mam juz dosc jakichkolwiek dyskusji na temat wyzszosci
jednego urzadzenia nad drugim. a do tego to sie sprowadza...
Re: Wszystkiego po trochu
#850
Author: Grzegorz Szysz/lo
Date: Fri, 12 Jun 1998 14:23
47 lines
2703 bytes
Tygrys <tygrys@ajax.umcs.lublin.pl> wrote:

[cut]

co do tych bluzgow, ludzi 'anty' racja. zauwazylem, ze jeszcze jakies 3 lata
temu, na amigowych grupach bylo mnostwo fanatykow. wystarczylo
powiedziec "amiga suxx", i juz wszyscy byli czerwoni z wscieklosci, i bluzgali
ile wlazlo :) teraz sie chyba pogodzili ze na rynku amiga przegrala
z pecetem (nie dyskutujcie z tym, to fakty). reszta "fuckerow" sie wykruszyla,
i przesiadla sie na winblowzy.

>> >A, co do dyskusji na temat IO5 to powiem tylko tyle, ze ja mam Procka AMD:)
>> >A Ty BlackHacku masz chyba Cyrix`a, ale to chyba szczegol:)
>> ja tez mam amd'ka , ale to przeciez niczego nie zmienia... IO5 suxx i
>> koniec.
>A wszystko to sa klony intelowskich procesorow... 
>
>btw.. ja prawdziwego IBM widzialem dosc dawno i to byl 286, moze ktos ma
>innego *orygialnego* IBM PC ?

przyjdz do mnie do roboty na 5 minut, to ci pokaze cale hordy oryginalnych
IBM'mow PC310 , i jeden serwerek IBM.

>> "Mamy przyjemnosc zaprosic cala AMISCENE i kochana PCSCENE na juz 6 edycje
>> Intel Outside..."
>
>Obawiam sie ze union nie bede w dupe pcscenie wchodzic. Amigowcow jest
>wystarczajaco duzo aby im sie oplacalo ogranizowanie party.

masz racje. tylko nie wiem po co wogole robic podzialy. dobry koder
zawsze bedzie dobrym koderem, bez wzgledu czy siedzi na amidze czy pece.

>Nastepna sprawa to dema na unixa/linuxa itp. Moja notatka na ten temat
>zystala wydrukowana w 12/97 Magazynu Amiga gdzie przedstawilem pewna
>koncepcje i mniej wiecej zasady pisania takich dem.
>
>	Tygrys

swietna sprawa. chetnie bym poogladal jakies demka na linuxie :)
mysle jednak, ze lepiej zrezygnowac z svgalib, na rzecz kodowania pod X.


-- 
/===================================\    oOOo      W temperaturze zera
| http://avalon.wbc.lublin.pl/~znik/ \===\__/==\   bezwzglednego swiatlo
| Grzegorz Szyszlo   mailto:znik@wbc.lublin.pl |   zmienia postac
\==============================================/   alotropowa   (by Znik)
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads