🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.biznes.banki
1 messages
1 total messages Started by Dawid Andrzej Rutkowski Mon, 27 Oct 2025 22:18
Priority pass i fast track z visa platinum santandera.
#672846
Author: Dawid Andrzej Rutkowski
Date: Mon, 27 Oct 2025 22:18
67 lines
5306 bytes
Przypadkiem zauważyłem, że polepszyli priority pass - nadal są 4 darmowe 
wejścia dla posiadacza karty głównej w roku (choć były jakieś reklamy, że 
w promocji można dostać więcej, ale może się to skończyło), ale w TOiP 
miła zmiana, że w te 4 wejścia wliczają się również wejścia zaproszonych 
gości - dotychczas darmowe były tylko dla posiadacza karty głównej, za 
gości trzeba było płacić.
Tzn. żeby nie było pretensyi, wyjaśniam dla prasy - nadal na jedną kartę 
bezpłatne jest wejście tylko 4 sztuk obywatela w ciągu roku, ale teraz 
mogą to być różni obywatele, w tym również do 4 na raz (ale taki zestaw 
tylko raz w roku).

Do tego w ramach bodajże visa bonus darmowy fast track na okęciu.

I to wszystko (plus ubezpieczenie - domowe wizyty lekarskie + fachowcy, 
np. hydraulik oraz podróżne) wciąż darmowe za jedyne 10 pyknięć 
miesięcznie (liczą się też transakcje kartą dodatkową - która sama w sobie 
jest darmowa bezwarunkowo).
Kartę zaś może dostać praktycznie każdy, kto ma konto w santanderze z 
jakimiś sensownymi wpływami - mogą być nawet ping-pongi.
Jedyny koszt to 15zł co 4 lata za odnowienie karty - ale tutaj można kartę 
zamknąć i otworzyć sobie nową, albo ponarzekać na opłatę podczas rozmowy 
będącej reakcją na złożenie wypowiedzenia - wtedy anulują (mi akurat 
kończy się ważność mc world, chciałem zamknąć - i łaskawie dałem się 
przekonać, żebym nie zamykał, a w zamian za to zwolnili mnie z tej opłaty 
- tutaj oczywiście nie chodzi o 15zł, ale o zasadę, że to bank mi płaci, 
a nie ja bankowi).

Inna sprawa, że jeszcze nie udało mi się z priority pass skorzystać - 
wylatywałem z DC o tak nieludzkich porach, że saloniki na okęciu były 
jeszcze zamknięte :(
A w Tiranie wejście było tak dziwne, że się przestraszyłem, zresztą kto 
wie, czy oni tam w ogóle o priority pass słyszeli (chyba nie skłamię, 
jeśli napiszę, że jedyna płatność kartą na wakacjach to była "złota woda" 
na lotnisku w drodze powrotnej - a i tak niepotrzebnie wydałem, bo żonie 
udało się przemycić "wybuchową wodę" przez kontrolę - a jak się 
przestraszyła, jak potem tą butelkę z plecaka wyciągnęła - zresztą dziwna 
ta kontrola, piłki nam nie przepuściła, a wodę tak).
Ale Albanię polecam, w tym hotel Flaad (albo Fllad) w Golem/Durres, 
pozdrowienia dla odlotowego pana managera oraz załogi - szczególnie 
kucharzy.

O, i jeszcze może mały podróżny lifehack na koniec, żeby nie było samej 
kryptoreklamy - po powrocie z Albanii przeczytałem, że absolutnie 
zabronione jest przywożenie jakiejkowiek żywności spoza UE (dobrze, że do 
żołądka nie zaglądają albo nie chcą zaświadczenia z kibla) - pod karą 
konfiskaty wszystkich tych smaczności i dodatkowo mandatu 500zł.
A blisko byłem - na okęciu (a może i wszędzie) jest tak głupio, że jedynie 
człowieki są rozróżniane na przylatujących z UE i spoza UE, ale bagaże 
odbiera się już w jednej strefie i potem trzeba przejść jeszcze przez 
drzwi "to declare" albo "nothing to declare" (no dobra, niech będzie że z 
UE też nie można sobie przywieźć dowolnej ilości wódy czy fajek).
Więc tak sobie radośnie idę z dużą walizką do "nothing to declare", 
rodzina miała mniejsze walizki więc mnie nieco wyprzedzili i już skręcili 
za róg wiodący ku wolności, a tu nagle z drzwi w tym korytarzu wychodzi 
ładna pani celniczka i mnie pyta "a skąd pan przyleciał?".
No to zgodnie z prawdą, że z Tirany - "aha, to proszę iść".
Do dziś nie wiem, po co mnie o to zapytała, ale jakby kazała walizkę 
otworzyć, to bym się pożegnał z miodem, dżemami i oliwą - i z 500zł też.
Ale widać nie wyglądałem na przestraszonego przemytnika - ale to tylko 
dlatego, że nic o tym zakazie nie wiedziałem...
Jedna była jeszcze ciekawa rzecz po przyjeździe do domu - jeden słoik z 
dżemem był otwarty, dobrze, że był owinięty i nie zachlapał walizki.
Ale jak on się odkręcił - czy też kto go odkręcił - pozostaje zagadką.
Tak samo dlaczego go potem nie zakręcił...
Walizka nie wyglądała na przetrzepaną, a gdyby w tych słoikach szukali 
jakiejś kontrabandy, to by wszystkie pootwierali - a pozostałe były nie 
tylko zamknięte, ale i "zassane".
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads