Thread View: pl.biznes.banki
66 messages
66 total messages
Page 1 of 2
Started by Piotr Gałka
Wed, 14 Aug 2024 13:16
Page 1 of 2 • 66 total messages
Bezpłatny blik?
Author: Piotr Gałka
Date: Wed, 14 Aug 2024 13:16
Date: Wed, 14 Aug 2024 13:16
11 lines
1403 bytes
1403 bytes
Wczoraj żona chwilę rozmawiała z synem przez telefon (on w Poznaniu, my w Gdańsku) i potem przekazała mi takie informacje: On czasem jeździ Uberem. Podobno płatność tylko blikiem, albo odliczoną gotówką. Dotychczas ma konto tylko w mBanku. Blik zrobił się płatny. Nigdy nie interesowałem się blikiem - nie był mi do niczego potrzebny. Są jeszcze jakieś bezpłatne rozwiązania tego problemu? P.G.
Re: Bezpłatny blik?
Author: J.F
Date: Wed, 14 Aug 2024 14:13
Date: Wed, 14 Aug 2024 14:13
18 lines
1638 bytes
1638 bytes
On Wed, 14 Aug 2024 15:16:54 +0200, Piotr Gałka wrote: > Wczoraj żona chwilę rozmawiała z synem przez telefon (on w Poznaniu, my > w Gdańsku) i potem przekazała mi takie informacje: > On czasem jeździ Uberem. > Podobno płatność tylko blikiem, albo odliczoną gotówką. > Dotychczas ma konto tylko w mBanku. > Blik zrobił się płatny. > > Nigdy nie interesowałem się blikiem - nie był mi do niczego potrzebny. > > Są jeszcze jakieś bezpłatne rozwiązania tego problemu? Eeee - blik w mbanku jest płatny chyba tylko przy wypłacie gotówki z bankomatów, a i to nie wszystkich. A każdy inny bank tez oferuje blik, i na razie bezpłatne. J.
Re: Bezpłatny blik?
Author: J.F
Date: Wed, 14 Aug 2024 14:19
Date: Wed, 14 Aug 2024 14:19
27 lines
1960 bytes
1960 bytes
On Wed, 14 Aug 2024 16:13:22 +0200, J.F wrote: > On Wed, 14 Aug 2024 15:16:54 +0200, Piotr Gałka wrote: >> Wczoraj żona chwilę rozmawiała z synem przez telefon (on w Poznaniu, my >> w Gdańsku) i potem przekazała mi takie informacje: >> On czasem jeździ Uberem. >> Podobno płatność tylko blikiem, albo odliczoną gotówką. >> Dotychczas ma konto tylko w mBanku. >> Blik zrobił się płatny. >> >> Nigdy nie interesowałem się blikiem - nie był mi do niczego potrzebny. >> >> Są jeszcze jakieś bezpłatne rozwiązania tego problemu? > > Eeee - blik w mbanku jest płatny chyba tylko przy wypłacie gotówki z > bankomatów, a i to nie wszystkich. > > A każdy inny bank tez oferuje blik, i na razie bezpłatne. Aaa, moment - może kierowca chce "przelew BLIK". To nie wiem, były bezpłatne. niedawne zmiany https://businessinsider.com.pl/gospodarka/blik-bedzie-platny-duzy-bank-wprowadza-zmiany/3411dd4 J.
Re: Bezpłatny blik?
Author: _Master_
Date: Wed, 14 Aug 2024 14:32
Date: Wed, 14 Aug 2024 14:32
7 lines
1298 bytes
1298 bytes
W dniu 14.08.2024 o 15:16, Piotr Gałka pisze: > Są jeszcze jakieś bezpłatne rozwiązania tego problemu Dla Ciebie problemem jest że musisz pośrednikowi płacić za przekazanie KASY z jednego konta bankowego na drugie? BRAWO! jeszcze wyjdziesz na ludzi ;-)
Re: Bezpłatny blik?
Author: Pete
Date: Thu, 15 Aug 2024 08:10
Date: Thu, 15 Aug 2024 08:10
23 lines
1699 bytes
1699 bytes
W dniu 14.08.2024 o 15:16, Piotr Gałka pisze: > Wczoraj żona chwilę rozmawiała z synem przez telefon (on w Poznaniu, my > w Gdańsku) i potem przekazała mi takie informacje: > On czasem jeździ Uberem. > Podobno płatność tylko blikiem, albo odliczoną gotówką. > Dotychczas ma konto tylko w mBanku. > Blik zrobił się płatny. > > Nigdy nie interesowałem się blikiem - nie był mi do niczego potrzebny. > > Są jeszcze jakieś bezpłatne rozwiązania tego problemu? > P.G. > Tak, płacić tak jak piszą na stronie https://www.uber.com/pl/blog/platnosci/ Widać syn trafił na jakiegoś kierowcę kombinatora, który nie chciał płacić prowizji firmie. -- Pete
Re: Bezpłatny blik?
Author: Robert Tomasik
Date: Thu, 15 Aug 2024 09:45
Date: Thu, 15 Aug 2024 09:45
19 lines
1992 bytes
1992 bytes
W dniu 15.08.2024 o 10:10, Pete pisze: >> Wczoraj żona chwilę rozmawiała z synem przez telefon (on w >> Poznaniu, my w Gdańsku) i potem przekazała mi takie informacje: On >> czasem jeździ Uberem. Podobno płatność tylko blikiem, albo >> odliczoną gotówką. Dotychczas ma konto tylko w mBanku. Blik zrobił >> się płatny. Nigdy nie interesowałem się blikiem - nie był mi do >> niczego potrzebny. Są jeszcze jakieś bezpłatne rozwiązania tego >> problemu? P.G. > Tak, płacić tak jak piszą na stronie https://www.uber.com/pl/blog/ > platnosci/ Widać syn trafił na jakiegoś kierowcę kombinatora, który > nie chciał płacić prowizji firmie. > No właśnie mi się wydaje, że coś nie jest tak z tym opisem i dlatego zalecam ostrożność. Wydaje mi się, że to ktoś liczy na to, że zainteresowany przewozem ne mogąc zapłacić BLIKiem wybierze alternatywny i mniej bezpieczny sposób. -- (~) Robert Tomasik
Re: Bezpłatny blik?
Author: Eneuel
Date: Thu, 15 Aug 2024 11:29
Date: Thu, 15 Aug 2024 11:29
12 lines
1218 bytes
1218 bytes
"J.F" : może kierowca chce "przelew BLIK" MZ przelewy blik na telefon są bezpłatne. -- Eneuel ----Android NewsGroup Reader---- https://piaohong.s3-us-west-2.amazonaws.com/usenet/index.html
Re: Bezpłatny blik?
Author: Robert Tomasik
Date: Thu, 15 Aug 2024 11:34
Date: Thu, 15 Aug 2024 11:34
9 lines
1352 bytes
1352 bytes
W dniu 15.08.2024 o 13:29, Eneuel pisze: > : może kierowca chce "przelew BLIK" > MZ przelewy blik na telefon są bezpłatne. Tylko on nie chce przelewu na telefon. On coś kombinuje i tego się obawiam. -- (~) Robert Tomasik
Re: Bezpłatny blik?
Author: Piotr Gałka
Date: Mon, 19 Aug 2024 12:00
Date: Mon, 19 Aug 2024 12:00
32 lines
2618 bytes
2618 bytes
W dniu 2024-08-14 o 16:32, _Master_ pisze: > W dniu 14.08.2024 o 15:16, Piotr Gałka pisze: >> Są jeszcze jakieś bezpłatne rozwiązania tego problemu > > Dla Ciebie problemem jest że musisz pośrednikowi płacić za przekazanie > KASY z jednego konta bankowego na drugie? Dokładnie. Kiedyś dawno takie przekazanie wiązało się ze sporą ilością papierkowej roboty wykonywanej przez pracowników banków więc logiczne było, że jest to kosztowne. Teraz zajmują się tym wyłącznie elektrony. Nie wiem dokładnie jak działa blik tak krok po kroku, ale chyba całą manualną robotę przy tej operacji wykonuje klient a nie pracownik banku. Jak bank pobiera za tę operację kasę to powinien płacić klientowi za obsługiwanie jego systemu, tak jak wcześniej płacił pracownikowi, który odręcznie wypełniony przelew musiał wklepywać 'do komputera'. Popełniam jakiś błąd logiczny? > BRAWO! jeszcze wyjdziesz na ludzi ;-) Tak to się generalnie w PL przyjęło, że jak płacę kartą to ja nie ponoszę kosztów, a stosuję do tego kartę, którą bank musiał fizycznie wyprodukować. O ile się orientuję to do blika stosuje się telefon, którego bank nie musiał wyprodukować, ani za niego zapłacić. Dlatego uważam, że koszty ponoszone na takie operacje przez bank są na tyle małe, że powinny być pokryte z zysku z obrotu nieoprocentowaną gotówką trzymaną na koncie u nich. No i to co wcześniej napisałem - przerzucili fizyczną obsługę ich systemu na klienta i miałby on jeszcze za to płacić. P.G.
Re: Bezpłatny blik?
Author: Piotr Gałka
Date: Mon, 19 Aug 2024 12:11
Date: Mon, 19 Aug 2024 12:11
18 lines
1736 bytes
1736 bytes
W dniu 2024-08-15 o 10:10, Pete pisze: > Tak, > płacić tak jak piszą na stronie > https://www.uber.com/pl/blog/platnosci/ Szczerze mówiąc to po przeczytaniu opisu w części dotyczącej form płatności to nie umiałbym skorzystać. Zwrócił moją uwagę pomysł skanowania w aplikacji swojej karty bankowej lub wpisywania danych logowania do konta PayPal. Czy to nie jest tak, że dane logowania powinno się wpisywać wyłącznie na stronie tej instytucji do której się logujesz. Przed każdym zalogowaniem się do mBanku sprawdzam, czy certyfikat jest wystawiony dla mbank a nie podstawiony jakiś inny. Na szczęście ja zapewne nigdy nie skorzystam z takiej przejażdżki. P.G.
Re: Bezpłatny blik?
Author: _Master_
Date: Mon, 19 Aug 2024 12:40
Date: Mon, 19 Aug 2024 12:40
13 lines
1563 bytes
1563 bytes
Cieszę się że jest więcej takich świadomych użytkowników ;-) Szkoda że większość jest przyzwyczajona przez banksterkę że komputery muszą odpoczywać a przelewy wozi się furmankami. Ludzieeee!!!! oni wykonują Waszymi pieniędzmi po kilka operacji na sekundę i na tym zarabiają kiedy sobie smacznie śpicie. Mają dochody gwarantowane dochody przez ustrój a rentowność polskich banków jest ciągle wyższa niż niemieckich. Każda próba dobrania im się do tyłka spotyka się z LAMANTEM że gospodarka się ZAWALI.
Re: Bezpłatny blik?
Author: Pete
Date: Mon, 19 Aug 2024 15:09
Date: Mon, 19 Aug 2024 15:09
55 lines
3400 bytes
3400 bytes
W dniu 19.08.2024 o 14:00, Piotr Gałka pisze: > W dniu 2024-08-14 o 16:32, _Master_ pisze: >> W dniu 14.08.2024 o 15:16, Piotr Gałka pisze: >>> Są jeszcze jakieś bezpłatne rozwiązania tego problemu >> >> Dla Ciebie problemem jest że musisz pośrednikowi płacić za przekazanie >> KASY z jednego konta bankowego na drugie? > > Dokładnie. > Kiedyś dawno takie przekazanie wiązało się ze sporą ilością papierkowej > roboty wykonywanej przez pracowników banków więc logiczne było, że jest > to kosztowne. > Teraz zajmują się tym wyłącznie elektrony. Nie wiem dokładnie jak działa > blik tak krok po kroku, ale chyba całą manualną robotę przy tej operacji > wykonuje klient a nie pracownik banku. > Jak bank pobiera za tę operację kasę to powinien płacić klientowi za > obsługiwanie jego systemu, tak jak wcześniej płacił pracownikowi, który > odręcznie wypełniony przelew musiał wklepywać 'do komputera'. > Popełniam jakiś błąd logiczny? Tak, wcześniej, gdy latały papierki tzw SYBIR-em, to przelew trwał od 3 do 5 dni. Zagramaniczne 2 - 3 tygodnie. Teraz BLIK masz online. I ktoś zamiast papierkowej roboty musi utrzymywać i rozwijać te systemu. To nie tak, jak w fabryce, gdzie się towar wyprodukuje, sprzeda i szlus. Tu towar musi działać cały czas i nawet jeśli uruchomiony lata temu, to trzeba rozwijać, bo zmiany prawne, konkurencja, nowe rozwiązania itp itd. Kosztowa studnia bez dna. > >> BRAWO! jeszcze wyjdziesz na ludzi ;-) > > Tak to się generalnie w PL przyjęło, że jak płacę kartą to ja nie > ponoszę kosztów, a stosuję do tego kartę, którą bank musiał fizycznie > wyprodukować. > O ile się orientuję to do blika stosuje się telefon, którego bank nie > musiał wyprodukować, ani za niego zapłacić. > Dlatego uważam, że koszty ponoszone na takie operacje przez bank są na > tyle małe, że powinny być pokryte z zysku z obrotu nieoprocentowaną > gotówką trzymaną na koncie u nich. No i to co wcześniej napisałem - > przerzucili fizyczną obsługę ich systemu na klienta i miałby on jeszcze > za to płacić. > P.G. No patrz, ja za blika nie płacę. To może trzeba zagłosować nogami i zmienić dostawcę usługi? Polecam, wujdzie Ci na zdrowie. -- Pete
Re: Bezpłatny blik?
Author: Pete
Date: Mon, 19 Aug 2024 15:17
Date: Mon, 19 Aug 2024 15:17
44 lines
2555 bytes
2555 bytes
W dniu 19.08.2024 o 14:11, Piotr Gałka pisze: > W dniu 2024-08-15 o 10:10, Pete pisze: > >> Tak, >> płacić tak jak piszą na stronie >> https://www.uber.com/pl/blog/platnosci/ > > Szczerze mówiąc to po przeczytaniu opisu w części dotyczącej form > płatności to nie umiałbym skorzystać. > Zwrócił moją uwagę pomysł skanowania w aplikacji swojej karty bankowej Zamiast wpisywać dane karty ręcznie, apka wprowadzi wszystkie numerki (oprócz CVV) w odpowiednie pola. > lub wpisywania danych logowania do konta PayPal. No jakoś musisz się zautoryzować, że to konto PP należy do Ciebie. Jak inaczej, niż potwierdzenie, że znasz hasło? Przy okazji hasła nie wpisujesz Uberowi, tylko na stronie logowania do PP. > > Czy to nie jest tak, że dane logowania powinno się wpisywać wyłącznie na > stronie tej instytucji do której się logujesz. Gdybyś spróbował, zamiast teoretyzować, byłoby Ci łatwiej w życiu. Dużo ułatwień może cię ominąć. Niedługo będzie trudno znaleźć analogową taksówkę. Wymrą jak analogowe budki telefoniczne > Przed każdym zalogowaniem się do mBanku sprawdzam, czy certyfikat jest > wystawiony dla mbank a nie podstawiony jakiś inny. Chcesz, mogę Ci wystawić certyfikat dla mBank. Będziesz szczęśliwszy z tego powodu? > > Na szczęście ja zapewne nigdy nie skorzystam z takiej przejażdżki. > P.G. Nie wiem, czy można to nazwać szczęściem :) -- Pete
Re: Bezpłatny blik?
Author: Dawid Andrzej Rutkowski
Date: Mon, 19 Aug 2024 17:09
Date: Mon, 19 Aug 2024 17:09
54 lines
3520 bytes
3520 bytes
On Wed, 14 Aug 2024, Piotr Gałka wrote: > Wczoraj żona chwilę rozmawiała z synem przez telefon (on w Poznaniu, my w > Gdańsku) i potem przekazała mi takie informacje: > On czasem jeździ Uberem. > Podobno płatność tylko blikiem, albo odliczoną gotówką. > Dotychczas ma konto tylko w mBanku. > Blik zrobił się płatny. Hmm, a skąd info, że "blik zrobił się płatny"? Do tego blik to nie jest tylko jeden blik, a conajmniej 3: - zapłata kodem blik - czeki blik - przelew na telefon blik Więc który? Zakładam, że w mBąku - ale nie zweryfikuję sam, bo mBąk daleko w historii używania, mam za starego androida do ich "supernowoczesnej" łowicko-pasiastej apki. > Nigdy nie interesowałem się blikiem - nie był mi do niczego potrzebny. > > Są jeszcze jakieś bezpłatne rozwiązania tego problemu? Podejrzewam, że z sytuacją może mieć coś wspólnego Poznań. Tam nawet ubera oszwabią ;> Nie pamiętam już dokładnie, czy w Krakowie mieszkają Szkoci wyrzuceni ze Szkocji za skąpstwo, a w Poznaniu Szkoci-Krakowiacy wyrzuceni z Krakowa za skąpstwo - czy też odwrotnie (z tym Poznaniem i Krakowem) - ale warto to wziąć pod uwagę. uberem jechałem raz, zamówił znajomy, po dojechaniu podziękowałem i wysiadłem, żadnego płacenia - i to może być rzeczywiście to, czym mogą w końcu wygrać z taxówkami - choć w PL to ubery to mają zwykle licencje taksówkowe (choć te ubery, co stoją na lotnisku, mają często jakieś napisy po arabsku). Więc lepiej naucz dziecko, że taksówkami to się jeździ jedynie w sytuacjach ekstremalnych, a używać trzeba komunikacji miejskiej. Nie wiem, jak w Poznaniu, ale w DC trzeba przyznać, że taxi zrobiły się dość tanie (ale to z powodu relatywności i inflacji - skoro obiad kosztuje już 30zł), w Gdańsku droższe, szczególnie jak trafisz oszukańczą przy dworcu - dobrze, że trafiło się nam jedynie 50zł za kurs, który "prawdziwą" taxi kosztował (tydzień później w drugą stronę) 33zl. W DC przy dworcu centralnym postój jest wydzierżawiony jednej korpo, i biorą dopłatę 5zł (choć ten, co nas drugi raz wiózł, chyba nie wziął, choć może wziął). Aha, i słabo z tym dzieckiem, że ma tylko jedno konto. Juliusz ma 10 lat i ma już 4 konta i 4 karty. I ładnych kilka stówek (tysiaka jeszcze nie, ale pińcet już się uskładało) premii za ich zakładanie. Trzeba mu coś dołożyć. Najlepiej w citku - jeszcze dostaniesz premię za polecenie mu tego konta.
Re: Bezpłatny blik?
Author: Piotr Gałka
Date: Mon, 19 Aug 2024 19:15
Date: Mon, 19 Aug 2024 19:15
35 lines
2413 bytes
2413 bytes
W dniu 2024-08-19 o 17:09, Pete pisze: > Tak, > wcześniej, gdy latały papierki tzw SYBIR-em, to przelew trwał od 3 do 5 > dni. > Zagramaniczne 2 - 3 tygodnie. > > Teraz BLIK masz online. > I ktoś zamiast papierkowej roboty musi utrzymywać i rozwijać te systemu. > To nie tak, jak w fabryce, gdzie się towar wyprodukuje, sprzeda i szlus. > Tu towar musi działać cały czas i nawet jeśli uruchomiony lata temu, to > trzeba rozwijać, bo zmiany prawne, konkurencja, nowe rozwiązania itp itd. > > Kosztowa studnia bez dna. Sugerujesz, że system do kart płatniczych nie pociąga za sobą takich kosztów? > No patrz, ja za blika nie płacę. To może trzeba zagłosować nogami i > zmienić dostawcę usługi? Brawo za precyzyjne, logiczne myślenie (serio piszę). Zapytałem: "Są jeszcze jakieś bezpłatne rozwiązania tego problemu?" I dostałem odpowiedź dokładnie na pytanie: "Tak są. Ja nie płacę." A ja głupi myślałem, że ludzie są mniej logiczni i jak zapytam czy są to uzyskam jakąś więcej informację niż tylko, że są :) > Polecam, > wujdzie Ci na zdrowie. Polecasz głosowanie nogami, a ja szukam informacji w jakim kierunku się udać. P.G.
Re: Bezpłatny blik?
Author: Piotr Gałka
Date: Mon, 19 Aug 2024 19:29
Date: Mon, 19 Aug 2024 19:29
54 lines
3329 bytes
3329 bytes
W dniu 2024-08-19 o 17:17, Pete pisze: > Zamiast wpisywać dane karty ręcznie, apka wprowadzi wszystkie numerki > (oprócz CVV) w odpowiednie pola. Z opisu nie wynikało, że oprócz CVV. Rozumiałem, że to nie apka banku tylko Ubera. Czy skanowanie karty banku obcą dla banku apką jest ok, czy ja źle zrozumiałem i tam jest o apce banku. Jestem bardzo kiepski w apkach bo jeszcze nigdy żadnej nie instalowałem więc i nie używałem więc mogę żle interpretować to co jest dla wszystkich innych oczywiste. >> lub wpisywania danych logowania do konta PayPal. > > No jakoś musisz się zautoryzować, że to konto PP należy do Ciebie. Jak > inaczej, niż potwierdzenie, że znasz hasło? Przy okazji hasła nie > wpisujesz Uberowi, tylko na stronie logowania do PP. O to widzę, źle rozumiałem, że mam wpisać w apce Ubera, aby ona potem mogła się już za mnie logować do PP. Rozumiem, że jak zacznę kwestionować PP to się ośmieszę. Nigdy nie używałem PP. Nie do końca wiem czym się to je. > Gdybyś spróbował, zamiast teoretyzować, byłoby Ci łatwiej w życiu. Dużo > ułatwień może cię ominąć. Muszę mieć konto w amerykańskiej firmie aby zacząć, czy da się bez? > Niedługo będzie trudno znaleźć analogową taksówkę. > Wymrą jak analogowe budki telefoniczne. Ostatni raz jechałem taryfą chyba w 2009 roku. > Chcesz, mogę Ci wystawić certyfikat dla mBank. > Będziesz szczęśliwszy z tego powodu? Jestem na prawdę ciekaw czy bym się zorientował. Zazwyczaj pamiętam 4 cyfry odcisku palca, ale że czasem zmieniają to jak widzę zmianę i się mniej więcej zgadza, że termin wystawienia niedawno to przymykam oko i zapamiętuję nowe cyfry. To może mnie kiedyś zgubić :) >> Na szczęście ja zapewne nigdy nie skorzystam z takiej przejażdżki. > > Nie wiem, czy można to nazwać szczęściem :) Według mnie można. Oznacza to nadzieję, że: - zawsze mnie będzie stać na posiadanie samochodu, i - nie odbierze mi za szybko rozumu abym był w stanie jeździć. To są pewne atrybuty szczęścia. P.G.
Re: Bezpłatny blik?
Author: Piotr Gałka
Date: Mon, 19 Aug 2024 19:53
Date: Mon, 19 Aug 2024 19:53
71 lines
4015 bytes
4015 bytes
W dniu 2024-08-19 o 19:09, Dawid Andrzej Rutkowski pisze: > On Wed, 14 Aug 2024, Piotr Gałka wrote: > >> Wczoraj żona chwilę rozmawiała z synem przez telefon (on w Poznaniu, >> my w Gdańsku) i potem przekazała mi takie informacje: >> On czasem jeździ Uberem. >> Podobno płatność tylko blikiem, albo odliczoną gotówką. >> Dotychczas ma konto tylko w mBanku. >> Blik zrobił się płatny. > > Hmm, a skąd info, że "blik zrobił się płatny"? Tak jak napisałem - od syna i na zasadzie głuchego telefonu. Nie wiedziałem, że muszę o coś dopytać i nie wiem, czy bym się dowiedział. Możliwe, że to kto inny ma aplikację, a on ma tylko jakoś zapłacić - nie wiem czy tak to może działać. > Do tego blik to nie jest tylko jeden blik, a conajmniej 3: > - zapłata kodem blik > - czeki blik > - przelew na telefon blik Może miałem szansę się kiedyś zorientować, ale jakoś nie skojarzyłem, że to oznacza jakieś 3 różne funkcjonalności. Myślałem blik to blik. > Więc który? > Zakładam, że w mBąku tu nie ma co zakładać. Napisałem, że ma konto tylko w mBanku. - ale nie zweryfikuję sam, bo mBąk daleko w historii > używania, mam za starego androida do ich "supernowoczesnej" > łowicko-pasiastej apki. >> Są jeszcze jakieś bezpłatne rozwiązania tego problemu? > > Podejrzewam, że z sytuacją może mieć coś wspólnego Poznań. > Tam nawet ubera oszwabią ;> > Nie pamiętam już dokładnie, czy w Krakowie mieszkają Szkoci > wyrzuceni ze Szkocji za skąpstwo, a w Poznaniu Szkoci-Krakowiacy > wyrzuceni z Krakowa za skąpstwo - czy też odwrotnie (z tym > Poznaniem i Krakowem) - ale warto to wziąć pod uwagę. To sobie syn wymyślił. Najpierw na studia do Krakowa, a potem do Poznania :) > Więc lepiej naucz dziecko, że taksówkami to się jeździ jedynie w > sytuacjach ekstremalnych, a używać trzeba komunikacji miejskiej. Za stary jest. Uczy się od kolegów a nie ode mnie. Mieliśmy stoisko na Securexie w Poznaniu to spałem u syna. Dojeżdżałem tylko tramwajem, choć do pętli musiałem dojść ponad 20 minut (marynarka w plecaku). > Aha, i słabo z tym dzieckiem, że ma tylko jedno konto. Jak ja się tym nie zajmę to nic się nie zmieni, a ja ostatnio cierpię przede wszystkim na brak czasu. > Najlepiej w citku - jeszcze dostaniesz premię za polecenie mu tego konta. Ja mam w pamięci, że konto w Citku darmowe pod warunkiem jakiegoś sporego osadu, albo mniejszego, ale też sporego obrotu. I chodzi mi po głowie, że coś się chyba zmieniło i trzeba by sprawdzić. Planowałem w lipcu iść na emeryturę. I na razie raz wpadłem do ZUSu i dali jakieś papiery do wypełnienia, które rzuciłem na skaner koło komputera (znaczy nic nie skanowałem tylko tam leżą i już zostały czymś innym przygniecione) i co tydzień sobie obiecuję, że w sobotę rzucę okiem. P.G.
Re: Bezpłatny blik?
Author: Krzysztof Hałasa
Date: Mon, 19 Aug 2024 21:34
Date: Mon, 19 Aug 2024 21:34
22 lines
1635 bytes
1635 bytes
Piotr Gałka <piotr.galka@cutthismicromade.pl> writes: >> Chcesz, mogę Ci wystawić certyfikat dla mBank. >> Będziesz szczęśliwszy z tego powodu? > > Jestem na prawdę ciekaw czy bym się zorientował. Raczej tak - wyobrażam sobie, że nie byłoby tam prawidłowego ciągu certyfikatów, zaczynając od tych wpisanych do np. Firefoksa. > Zazwyczaj pamiętam 4 cyfry odcisku palca, ale że czasem zmieniają to > jak widzę zmianę i się mniej więcej zgadza, że termin wystawienia > niedawno to przymykam oko i zapamiętuję nowe cyfry. > To może mnie kiedyś zgubić :) Ale wiesz, że certyfikat może się zmienić w dowolnej chwili? Nawet w "środku" strony? Chociaż nie robiłem testu, może przeglądarka ostrzega przed czymś takim? Jakbym coś takiego kojarzył. -- Krzysztof Hałasa
Re: Bezpłatny blik?
Author: Piotr Gałka
Date: Tue, 20 Aug 2024 09:13
Date: Tue, 20 Aug 2024 09:13
19 lines
1961 bytes
1961 bytes
W dniu 2024-08-19 o 23:34, Krzysztof Hałasa pisze: > Ale wiesz, że certyfikat może się zmienić w dowolnej chwili? Nawet > w "środku" strony? Nie wiem co rozumiesz pod 'w środku strony'. Wiem, że główna strona mBanku może mieć inny certyfikat niż strona logowania, a jak z Allegro trafiam na szybkie płatności do mBanku to też chyba jest inny certyfikat, ale dla mnie każdy z nich jest certyfikatem innej strony. Zapamiętuję kawałek odcisku palca tylko certyfikatu od logowania. W środku strony bym rozumiał, że jak oni akurat zmieniają certyfikat, gdy ja przeglądam stronę to inny certyfikat będę widział zaraz po otwarciu strony i tuż przed zamknięciem. O taką zmianę w środku strony Ci chodziło? Czy coś innego miałeś na myśli. P.G.
Re: Bezpłatny blik?
Author: Kamil Jońca
Date: Tue, 20 Aug 2024 09:30
Date: Tue, 20 Aug 2024 09:30
16 lines
1610 bytes
1610 bytes
Piotr Gałka <piotr.galka@cutthismicromade.pl> writes: > W dniu 2024-08-19 o 23:34, Krzysztof Hałasa pisze: > >> Ale wiesz, że certyfikat może się zmienić w dowolnej chwili? Nawet >> w "środku" strony? > > Nie wiem co rozumiesz pod 'w środku strony'. > Serwer serwuje html, z obrazkiem w środku. Obrazek może być serwowany przez połączenie z innym certem niz główny html. KJ -- http://wolnelektury.pl/wesprzyj/teraz/
Re: Bezpłatny blik?
Author: _Master_
Date: Tue, 20 Aug 2024 09:54
Date: Tue, 20 Aug 2024 09:54
10 lines
1495 bytes
1495 bytes
W dniu 19.08.2024 o 17:09, Pete pisze: > I ktoś zamiast papierkowej roboty musi utrzymywać i rozwijać te systemu. To nie jest żadne usprawiedliwienie dla robienia "PRZERW" w pracy dla komputerów. Systemy innych firm działają 24h a bankowcy się kiedyś chwalili że dzięki późnej informatyzacji weszli od raz u w nowocześniejszą technologię. To bogata i dochodowa branża. NIE ma tu wymówek że nie stać na ludzi czy sprzęt.
Re: Bezpłatny blik?
Author: _Master_
Date: Tue, 20 Aug 2024 09:55
Date: Tue, 20 Aug 2024 09:55
7 lines
1254 bytes
1254 bytes
W dniu 19.08.2024 o 21:15, Piotr Gałka pisze: >> Kosztowa studnia bez dna. > > Sugerujesz, że system do kart płatniczych nie pociąga za sobą takich > kosztów? W punkt.
Re: Bezpłatny blik?
Author: Dawid Andrzej Rutkowski
Date: Tue, 20 Aug 2024 17:26
Date: Tue, 20 Aug 2024 17:26
158 lines
9950 bytes
9950 bytes
On Mon, 19 Aug 2024, Piotr Gałka wrote: > W dniu 2024-08-19 o 19:09, Dawid Andrzej Rutkowski pisze: >> On Wed, 14 Aug 2024, Piotr Gałka wrote: >> >>> Wczoraj żona chwilę rozmawiała z synem przez telefon (on w Poznaniu, my w >>> Gdańsku) i potem przekazała mi takie informacje: >>> On czasem jeździ Uberem. >>> Podobno płatność tylko blikiem, albo odliczoną gotówką. >>> Dotychczas ma konto tylko w mBanku. >>> Blik zrobił się płatny. >> >> Hmm, a skąd info, że "blik zrobił się płatny"? > > Tak jak napisałem - od syna i na zasadzie głuchego telefonu. > Nie wiedziałem, że muszę o coś dopytać i nie wiem, czy bym się dowiedział. > Możliwe, że to kto inny ma aplikację, a on ma tylko jakoś zapłacić - nie wiem > czy tak to może działać. Użycie tzw. internetu powiedziało, że mbąk wprowadził opłaty za wypłaty blikiem z bankomatów. Ogólnie wprowadził ostatnio sporo opłat za bankomaty i bezpłatne pozostało wypłacanie jedynie sum ponad 300zł (jednorazowo) w bankomatach planet cash, niezależnie czy blikiem czy kartą. Ale o opłatach za płatność blikiem, przelew blik na telefon czy w ogóle samą dostępność blika (a taka opłata jest w milku) nic nie ma. >> Do tego blik to nie jest tylko jeden blik, a conajmniej 3: >> - zapłata kodem blik >> - czeki blik >> - przelew na telefon blik > > Może miałem szansę się kiedyś zorientować, ale jakoś nie skojarzyłem, że to > oznacza jakieś 3 różne funkcjonalności. > Myślałem blik to blik. No popatrz, ludzie się tak napracowali, a ty ich nie doceniasz. A jakie trudne początki mieli - były nawet plany, żeby w biedronkach budować sieć hotspotów wifi do płatności - bo był taki czas, że nie wszyscy mieli smarkofony z szybkim i bezpłatnym (bo w "czynszu" - wyleciało mi ze łba odpowiedniejsze słowo) "internetem"... > To sobie syn wymyślił. > Najpierw na studia do Krakowa, a potem do Poznania :) Przynajmniej powraca w kierunku domu - w sumie dalej niż do Krakowa byłoby ciężko, choć córka koleżanki żony właśnie będzie zaczynać studia w Nowym Targu (ostatnio sprawdziłem na mapie, dlaczego z Krakowa do Zakopanego jedzie się pociągiem 3 godziny - i teraz już wiem - a z Nowego Targu do Zakopanego jest już tylko 20 minut). Echh, jazda z Gdańska do Krakowa - a czym jeździł? Małżonka miała zrobić przerwę w wakajach w Gdańsku i pojechać w Gorce, i niestety wybrała sobie pendolino (które w Polsce oczywiście nie "pendolinuje"), zamiast pojechać 10 minut wcześniej czy później bezpośrednim do Nowego Targu. No niby różnica że pendolino w Krakowie jest w 5 godzin, a potem można złapać autobus, który dojedzie do Nowego Targu w czasie krótszym niż pociąg, a bezpośredni pośpiech 10 godzin - choć ponad dwa razy taniej niż pendolinek tylko do Krakowa - tylko jeszcze pozostaje dworzec-pułapka w Krakowie (nie byłem już ze 20 lat, może przebudowali) - na którym trzeba uważać, żeby nie spaść ze schodów i nie złamać sobie nogi. No i tyle było z gór, wsiadła w pendolinek do Warszawy i z dworca taxi do lekarza - a weź jeszcze znajdź lekarza. Dobrze, że wygląda na to, że się zrośnie. Żeby było ciekawej, tydzień później na kontroli jeden lekarz zaczął coś mówić o operacyjnym zespalaniu tej kości (piąta śródstopia) - ale na szczęście zawołał szefa na konsultację, ten przyszedł optymistycznie nastawiony do świata po urlopie (był poniedziałek) i powiedział, że się zrośnie, i że dadzą nam taki gips że można nad morze jechać. Jako że miałem jechać po południu, to pojechaliśmy razem. Najtrudniejsze okazało się wsiadanie do wagonu, ale okazuje się, że PKP jest już tak cywilizowane, że można zamówić sobie pomoc - i zajmuje się tym ochrona dworca. Przy wyjeździe jeszcze się nie udało (trzeba zamawiać na 24h wcześniej) i do dziś nie wiem, jak żona do tego wagonu wsiadła, ale przy powrocie w Gdańsku dwóch ochroniarzy ją do wagonu prawie wniosło, a w DC przyjechali z wózkiem i zawieźli na postój (a dwa tygodnie wcześniej, że świeżo złamaną nogą, przeszła tą drogę na piechotę). Przy okazji okazało się, że na centralnym są windy - i to jakie, każda mieści po 55 osób! Przez ponad 30 lat stamtąd jeżdżę, a nie wiedziałem. No i stąd te taksówki w sytuacjach ekstremalnych. Ale ten uber rżnący ubera w Poznaniu - ciekawe, jak to wymyślili. Dziwne, że tak buraczą "odliczoną kwotą", pieniądz jest pieniądz, co, boją się wozić kasę - pamiętam w dawnych pięknych czasach jak wprowadzili mailowe rezerwacje biletów PKP przez net i płaciło się kierpociowi - jak wyciągał plik Jagiełłów, to taki jak budowlańcy z foliowej torebki zza pazuchy w Leroy-Merlin (a żona tam raz zapłacił w kasie 2 grosze za kilka gwózdków, to był rekord pani kasjerki, choć jak widać jeszcze do pobicia ;) - choć może z drugiej strony jakby resztę wydawali to zaraz by się buraki ze stówkami pojawili i zrobiłby się problem. Więc pewnie wolą "przelew na telefon" - już kilka lat temu można było tak płacić panu "kawa mrożona, brać póki mrożona" na plaży w Gdańsku. Tylko właściwie co, wpisują, że klient nie przyszedł i wyłączają na chwilę lokalizację (bo tam można pracować dowolnie, był taki jeden kolo w USA, co sobie pewnego dnia umyślił, że będzie robił strzelaninę z przerwami, a w tych przerwach woził ludzi jako uber - podobno miał kiepskie opinie)? Dosyć to naiwne - coś jak ten kolo w Warszawie, co zauważył, że jak się w odpowiednim momencie przerwie ładowanie karty miejskiej biletem miesięcznym, to bilet się na karcie zapisze, ale nie przyjdzie za niego faktura, bo centralny system zarejestruje błąd - ale wpadł, bo zwróciło uwagę, że jest kolo, co ma 1700 errorów i nic nie pyszczy, a zwykle jak komuś jeden wyskoczy to od razu dzwoni - no i wpadł. A potem się okazało, że system jest fatalny a atak pozwalający na ustalenie klucza trwa poniżej sekundy, więc żaden problem ładować karty miejskie jak się komu podoba (a mi się kiedyś błędnie naładował na 16 lat, zorientowałem się po 2 miesiącach chyba jak sobie przypomniałem, że coś długo nie musiałem płacić - pani w punkcie obsługi najpierw nie chciała mi uwierzyć, ale jak sprawdziła, to zaraz zawołała kierowniczkę, która oddała moją kartę pod śledztwo) - echh, w ostatniej próbie - a tak naprawdę totalnym ośmieszeniu się - zmienili te klucze, co jakoś mocno utrudniło przedłużanie biletów - a oczywiście nic nie dali, więc pewnie proceder nadal trwa, a że urządzenia kontrolerskie pewnie wciąż nie są w stanie zapamietać "białej listy" kart, to jeszcze trochę potrwa. >> Najlepiej w citku - jeszcze dostaniesz premię za polecenie mu tego konta. > > Ja mam w pamięci, że konto w Citku darmowe pod warunkiem jakiegoś sporego > osadu, albo mniejszego, ale też sporego obrotu. > I chodzi mi po głowie, że coś się chyba zmieniło i trzeba by sprawdzić. Eeee, no to jakiś bardzo stary error. Teraz wszystko jest za darmo i jeszcze pieniądze rozdają. W ciągu ostatnich 2 miesięcy dostałem w promocjach karty kredytowej 750zł, a miałem ją już zamykać. Oczywiście jak tylko dostanę wszystkie nagrody to ją zamknę - i może jeszcze coś dadzą za niezamykanie ;) A do założnie konta wystarczy poklikać. I stówka za polecenie. > Planowałem w lipcu iść na emeryturę. I na razie raz wpadłem do ZUSu i dali > jakieś papiery do wypełnienia, które rzuciłem na skaner koło komputera > (znaczy nic nie skanowałem tylko tam leżą i już zostały czymś innym > przygniecione) i co tydzień sobie obiecuję, że w sobotę rzucę okiem. No, na to akurat warto poświęcić chwilę, bo się zwróci w comiesięcznych przelewach. Niby dostaniesz tyle samo, ale po co czekać? No, choć niby jest jeden plus późniejszego przejścia na emeryturę - jeśli przekroczysz spodziewaną długość życia to dostaniejsz więcej. Ale kto by na to liczył? ;> U mnie na wypełnienie czeka SD-Z2. Dobrze - i jednocześnie niedobrze - że jest na to 6 miesięcy - bo można w końcu zapomnieć. No i znów nie wpadłem do was po autograf. Ale po zmianie pracy wasza książka spoczywa gdzieś w kartonie w komórce, więc pozostaje liczyć tylko na egzemplarz autorski - zresztą ta z infotronu jest w takim stanie, że wstyd dawać autorom do podpisu ;( No i w tym roku urlop był tak eksperymentalno-ekstremalny (pierwsza część była z opieką nad dwójką 9-10 latków zamiast nad jednym), oraz w ogóle nie wiedziałem, czy jakikolwiek będę miał, że wypadło z głowy kompletnie.
Re: Bezpłatny blik?
Author: Piotr Gałka
Date: Wed, 21 Aug 2024 16:01
Date: Wed, 21 Aug 2024 16:01
134 lines
7833 bytes
7833 bytes
W dniu 2024-08-20 o 19:26, Dawid Andrzej Rutkowski pisze: > Ale o opłatach za płatność blikiem, przelew blik na telefon czy w ogóle > samą dostępność blika (a taka opłata jest w milku) nic nie ma. Bez sprawdzania przyjąłem, że są. Jak się kiedyś spotkamy to dopytam, tylko jak w maju/czerwcu to bywaliśmy u niego co tydzień tak się urwało a obecnie tam jakaś lawina chorowania dotarła to się pchać nie będziemy a telefonami mu D. nie zawracam. Każdego dnia marnuję kilka godzin, na przejrzenie, czy komuś nie mogę pomóc na https://forum.kicad.info/ lub https://www.eevblog.com/forum/ I jak widzę jakiegoś biedaka co ma problemy to nie umiem olać (taka natura, czy starość...). No i skutkiem jest, że resztę dnia to tylko nadrabiam stracony czas i już na nic nie starcza. > Przynajmniej powraca w kierunku domu - w sumie dalej niż do Krakowa > byłoby ciężko, choć córka koleżanki żony właśnie będzie zaczynać studia > w Nowym Targu (ostatnio sprawdziłem na mapie, dlaczego z Krakowa do > Zakopanego > jedzie się pociągiem 3 godziny - i teraz już wiem - a z Nowego Targu > do Zakopanego jest już tylko 20 minut). Ta córka czekan już ma, czy dopiero planuje? > Echh, jazda z Gdańska do Krakowa - a czym jeździł? Pendolino. > i że dadzą nam taki gips że można nad morze jechać. Młodszy syn nauczył się na rowerze jak miał 3 lata (starszy jak miał 4.5). Jak miał chyba około 6 żona kupiła za 50zł od sąsiada rower składako-podobny. Gdyby zapytała nigdy bym się nie zgodził. Miał jechać za mną a puścił się łąką w dół i wpadł w dziurę i przeleciał przez kierownicę. Skutek - jakbyś chciał przybić mu piątkę to na dłoni w ogóle nie widziałbyś palca wskazującego (całkiem wygięty do tyłu). Operacja i gips (taki półgips od łokcia). Ale lipiec i dziecko chce do morza. Zawijaliśmy folią spożywczą (niby się klei szczelnie). Nic nie dało. Po 3 dniach zdjęliśmy gips. Na ranie pełno wodorostów. Skończyło się na tym, że codziennie po powrocie z plaży suszyliśmy gips na słońcu. Jak żona poszła z nim na "zdjęcie gipsu" to lekarz stwierdził, że jak długo pracuje to jeszcze nie widział tak ładnie zrośniętej rany po operacji. Ja to bym mu od razu powiedział jaka jest metodologia, ale ona uważa, że broń boże nie można do takich rzeczy się przyznawać. > A potem się okazało, że system jest fatalny a atak pozwalający na > ustalenie klucza trwa poniżej sekundy, Dziwiłem się takim rzeczom do czasu, jak się okazało, że zupełnie bezmyślne pozbawienie jakichkolwiek zabezpieczeń płatności zbliżeniowych załatwiono zmianą prawa polegającą na tym, że zapłacenie zbliżeniowe obcą kartą jest kradzieżą z włamaniem. Jak na razie nie wiem jeszcze jakie konkretnie zabezpieczenia przełamuje taki włamywacz. > Oczywiście jak tylko dostanę wszystkie nagrody to ją zamknę - i może > jeszcze coś dadzą za niezamykanie ;) Skąd Ty bierzesz czas na pilnowanie takich rzeczy? > A do założnie konta wystarczy poklikać. I stówka za polecenie. Sprawdzę. Bo to może być dobry ruch (już nie chodzi o to polecenie, ale żeby miał drugie konto akurat w Citku). Nasze doświadczenie jest takie, że jak próbujemy coś oszczędzić to się robią problemy. Żona zgłosiła JDG (korepetycje - ryczałt). W zeszłym roku nie zawiesiła na lipiec sierpień ale w tym już ją namówiłem (zaoszczędzi jakieś 1500 na składkach zdrowotnych i obsłudze księgowej). 30 czerwca zawiesiła w CEIDG. I aż do 10 sierpnia wydawało się że jest OK. 10-go wspólnik próbował wypełnić nasze ZUS PDRA a tu mu ZUSowy program Płatnik zgłasza błąd krytyczny - żony PDRA nie da się wypełnić bo nie prowadzi DG. Podobno to jest tzw. "Efekt jednego okienka". Kto im to oprogramowanie pisze i za ile. Wychodzi na to, że CEIDG nie potrafi do ZUSu wysłać informacji, że ktoś zawiesza JDG nie zawieszając swojego uczestnictwa w SPJ. >> Planowałem w lipcu iść na emeryturę... > No, na to akurat warto poświęcić chwilę, bo się zwróci w comiesięcznych > przelewach. Zasada powinna być taka. Przechodzę na emeryturę w maju. Od kwietnia do grudnia dostaję emeryturę. Dodatkowo za styczeń - kwiecień biorę 15 tys. ulgi z tytułu PIT-0. Od stycznia do września biorę emeryturę. We wrześniu zawieszam jej pobieranie (do maja następnego roku). Za te dwa lata dostaję razem 30 tys. z tytułu PIT-0. Muszę wpłacać w tym czasie składki, ale one zwiększą kapitał więc nie trzeba ich traktować jako wyrzucone w błoto. > - jeśli przekroczysz spodziewaną długość życia to dostaniejsz więcej. > Ale kto by na to liczył? ;> Statystyka jest podobno taka, że mężowie żon z wyższym wykształceniem żyją dłużej. > U mnie na wypełnienie czeka SD-Z2. > Dobrze - i jednocześnie niedobrze - że jest na to 6 miesięcy - bo można > w końcu zapomnieć. Do SD-Z2 to zrobiłem sobie automat (z pliku csv z mBanku do seryjnej korespondencji z LibreOffice) i w czasie pandemii wrzuciłem US-owi około 120 druków SD-Z2 dołączając od razu potwierdzenia z banku bo po co mają mi 120 razy pisać, że potrzebują. O ile pamiętam to zeskanowany druk musiałem włożyć jako papier wodny. Najpierw, tak jak ktoś tu (albo na p.s.p.p) napisał zgłosiłem (syn zgłosił) na jednym (wypełnionym ręcznie) druku wszystkie przelewy za pół roku, ale US przysłał pismo, że po przekroczeniu kwoty 9500 (około), każdy przelew trzeba zgłaszać na osobnym SD-Z2. Ręczne wypisywanie tylu druków w 21 wieku... musiałem trochę poeksperymentować. > więc pozostaje liczyć tylko na egzemplarz autorski - Dostałem tylko kilka jak przejął to PWN bo oni mają taki przymus, aby część wypłacić autorowi w naturze. Na pewno gdzieś (i nie w piwnicy) się walają :) Jeśli na samo wpadnięcie po podpisy trudno znaleźć czas to może na wypad na jedynki na jakąś rzekę byłoby łatwiej. Zarówno na KiCadzie jak i Eevblog łatwo mnie znaleźć po kajakowym avatarze. Gość spod Żywca, który montuje nam płytki był w zeszłym roku we Władysławowie. Napisałem mu, że jakby chciał na Jarmark Dominikański to jak stanie u nas na osiedlu to parkowanie gratis i w 30 minut dojdzie sobie pieszo i może cały dzień się Jarmarkować. Nie dał znać, że skorzysta i podobno zapukał do nas do firmy jak akurat żadnego z nas nie było. Jeszcze nigdy się osobiście nie spotkaliśmy. P.G.
Re: Bezpłatny blik?
Author: Pete
Date: Fri, 23 Aug 2024 19:52
Date: Fri, 23 Aug 2024 19:52
51 lines
2629 bytes
2629 bytes
W dniu 19.08.2024 o 21:15, Piotr Gałka pisze: > W dniu 2024-08-19 o 17:09, Pete pisze: > >> Tak, >> wcześniej, gdy latały papierki tzw SYBIR-em, to przelew trwał od 3 do >> 5 dni. >> Zagramaniczne 2 - 3 tygodnie. >> >> Teraz BLIK masz online. >> I ktoś zamiast papierkowej roboty musi utrzymywać i rozwijać te systemu. >> To nie tak, jak w fabryce, gdzie się towar wyprodukuje, sprzeda i szlus. >> Tu towar musi działać cały czas i nawet jeśli uruchomiony lata temu, >> to trzeba rozwijać, bo zmiany prawne, konkurencja, nowe rozwiązania >> itp itd. >> >> Kosztowa studnia bez dna. > > Sugerujesz, że system do kart płatniczych nie pociąga za sobą takich > kosztów? Nic takiego nie napisałem. > >> No patrz, ja za blika nie płacę. To może trzeba zagłosować nogami i >> zmienić dostawcę usługi? > > Brawo za precyzyjne, logiczne myślenie (serio piszę). > > Zapytałem: "Są jeszcze jakieś bezpłatne rozwiązania tego problemu?" > I dostałem odpowiedź dokładnie na pytanie: "Tak są. Ja nie płacę." > > A ja głupi myślałem, że ludzie są mniej logiczni i jak zapytam czy są to > uzyskam jakąś więcej informację niż tylko, że są :) Są w każdym innym miejscu niż Twój bank. Serio :) > >> Polecam, >> wujdzie Ci na zdrowie. > > Polecasz głosowanie nogami, a ja szukam informacji w jakim kierunku się > udać. Dowolnym. Byle nie tkwić w miejscu, w którym ugrzęzłeś. > P.G. -- Pete
Re: Bezpłatny blik?
Author: Pete
Date: Fri, 23 Aug 2024 20:02
Date: Fri, 23 Aug 2024 20:02
84 lines
4205 bytes
4205 bytes
W dniu 19.08.2024 o 21:29, Piotr Gałka pisze: > W dniu 2024-08-19 o 17:17, Pete pisze: > >> Zamiast wpisywać dane karty ręcznie, apka wprowadzi wszystkie numerki >> (oprócz CVV) w odpowiednie pola. > > Z opisu nie wynikało, że oprócz CVV. > Rozumiałem, że to nie apka banku tylko Ubera. Dobrze rozumiałeś. Apka Ubera pomaga we wprowadzaniu danych karty robiąc OCR danych z kart i wprowadza je automatycznie w odpowiednie pola. > Czy skanowanie karty banku obcą dla banku apką jest ok, czy ja źle > zrozumiałem i tam jest o apce banku. Żeby zapłacić kartą, potrzebne są jej wszystkie dane, łącznie z CVV. Więc albo godzisz si z tym, że przekazujesz Uberowi dane swojej karty w zamian masz komfort korzystania z ich usług bezgotówkowo. Albo nie podajesz i płacisz gotówką (ale to tylko w Warszawie AFAIR) > Jestem bardzo kiepski w apkach bo jeszcze nigdy żadnej nie instalowałem > więc i nie używałem więc mogę żle interpretować to co jest dla > wszystkich innych oczywiste. > >>> lub wpisywania danych logowania do konta PayPal. >> >> No jakoś musisz się zautoryzować, że to konto PP należy do Ciebie. Jak >> inaczej, niż potwierdzenie, że znasz hasło? Przy okazji hasła nie >> wpisujesz Uberowi, tylko na stronie logowania do PP. > > O to widzę, źle rozumiałem, że mam wpisać w apce Ubera, aby ona potem > mogła się już za mnie logować do PP. To nie tak. Logujesz się do PP z linku z apki Ubera - przez to autoryzujesz tę apkę, by mogła obciążać konto kwotą za przejazd. > Rozumiem, że jak zacznę kwestionować PP to się ośmieszę. > Nigdy nie używałem PP. Nie do końca wiem czym się to je. Teraz to taki quasi bank się zrobił... > >> Gdybyś spróbował, zamiast teoretyzować, byłoby Ci łatwiej w życiu. >> Dużo ułatwień może cię ominąć. > > Muszę mieć konto w amerykańskiej firmie aby zacząć, czy da się bez? yyyyy chyba nie rozumiem Twoich rozterek :) > >> Niedługo będzie trudno znaleźć analogową taksówkę. >> Wymrą jak analogowe budki telefoniczne. > > Ostatni raz jechałem taryfą chyba w 2009 roku. > >> Chcesz, mogę Ci wystawić certyfikat dla mBank. >> Będziesz szczęśliwszy z tego powodu? > > Jestem na prawdę ciekaw czy bym się zorientował. > Zazwyczaj pamiętam 4 cyfry odcisku palca, ale że czasem zmieniają to jak > widzę zmianę i się mniej więcej zgadza, że termin wystawienia niedawno > to przymykam oko i zapamiętuję nowe cyfry. > To może mnie kiedyś zgubić :) > >>> Na szczęście ja zapewne nigdy nie skorzystam z takiej przejażdżki. >> >> Nie wiem, czy można to nazwać szczęściem :) > > Według mnie można. > Oznacza to nadzieję, że: > - zawsze mnie będzie stać na posiadanie samochodu, i Różne przypadki się zdarzają. Awaria, kraksa, +50 w terenie zabudowanym ;) > - nie odbierze mi za szybko rozumu abym był w stanie jeździć. +0,5%% wystarczy ;) > > To są pewne atrybuty szczęścia. > P.G. -- Pete
Re: Bezpłatny blik?
Author: Piotr Gałka
Date: Tue, 27 Aug 2024 16:51
Date: Tue, 27 Aug 2024 16:51
14 lines
1786 bytes
1786 bytes
W dniu 2024-08-23 o 22:02, Pete pisze: > Muszę mieć konto w amerykańskiej firmie aby zacząć, czy da się bez? > > yyyyy chyba nie rozumiem Twoich rozterek :) To miało być pół żartem, pół serio. Jak miałem VW w leasingu pani od ubezpieczeń zaproponowała jakiś % rabatu pod warunkiem zainstalowania jakiejś śledzącej akpi (którą mogę zaraz odinstalować). Ja na to, że się nie znam na instalowaniu apek. To pani, że nie ma problemu, już innym klientom instalowała. Dałem jej telefon - poległa. Stwierdziła, że u wszystkich to się dawało normalnie zrobić a u mnie nic nie działa. P.G.
Re: Bezpłatny blik?
Author: Dawid Andrzej Rutkowski
Date: Fri, 30 Aug 2024 18:15
Date: Fri, 30 Aug 2024 18:15
298 lines
16352 bytes
16352 bytes
On Wed, 21 Aug 2024, Piotr Gałka wrote:
> W dniu 2024-08-20 o 19:26, Dawid Andrzej Rutkowski pisze:
>
>> Ale o opłatach za płatność blikiem, przelew blik na telefon czy w ogóle
>> samą dostępność blika (a taka opłata jest w milku) nic nie ma.
>
> Bez sprawdzania przyjąłem, że są.
Widać jakaś straszna poznańska plotka.
Choć złodziejstwo się szerzy - przykład z dziś - obiady w szkole.
Wymyślili sobie że będą od tego roku używać systemu "jem w szkole"
(echh, te nazwy, czekam niecierpliwie na system "sram w szkole"),
niby pięknie - a dziś płacimy i co - "prowizja" 2%.
I jeszcze się zastanawiam, ile czasu nam zajmie w poniedziałek
odebranie breloczka w ciżbie tak ca. 400 osób (a samo rozpoczęcie
o 10, dla klas 4-7, bo nie ma wystarczającej liczby sal lekcyjnych aby
pomieścić wszystkie klasy - bo może nie jest jak w 314, że rocznik 80
miał klasy chyba do K, ale i tak szkoła jest na 200% pojemności).
> Każdego dnia marnuję kilka godzin, na przejrzenie, czy komuś nie mogę pomóc
> na https://forum.kicad.info/ lub https://www.eevblog.com/forum/
> I jak widzę jakiegoś biedaka co ma problemy to nie umiem olać (taka natura,
> czy starość...).
> No i skutkiem jest, że resztę dnia to tylko nadrabiam stracony czas i już na
> nic nie starcza.
Tak to jest, kiedyś dawno temu, na studiach, jak jeszcze usenet był pełen
treści, i nie było mordoksiążki czy też "naszej klasy" (tu mi się zawsze
przypomina, że na akademii medycznej podmieniali DNS na "pracuj.pl",
taka to była zaraza) zeszła nam z kolegą rozmowa na newsy właśnie i ja pytam: "to ty
masz czas na czytanie grup dyskusyjnych?", a on: "ty mnie lepiej spytaj,
czy ja mam czas na cokolwiek innego".
Ja w tym czasie czytałem tylko śp. p.r.h.n.
Teraz od czasu jak google wyłączył feed na google groups to tylko czasem
siądę do kompa (bo na tablecie nie mam dostępu do news) i przejrzę p.b.b.
Odpisywać też muszę na kompie, więc rzadko mam siłę, bo nie można tego
robić w pozycji ucztującego Rzymianina.
>> Przynajmniej powraca w kierunku domu - w sumie dalej niż do Krakowa byłoby
>> ciężko, choć córka koleżanki żony właśnie będzie zaczynać studia w Nowym
>> Targu (ostatnio sprawdziłem na mapie, dlaczego z Krakowa do Zakopanego
>> jedzie się pociągiem 3 godziny - i teraz już wiem - a z Nowego Targu
>> do Zakopanego jest już tylko 20 minut).
>
> Ta córka czekan już ma, czy dopiero planuje?
Ale do wspinania się na kampus czy do obrony przed góralami?
Akurat ona do tego czekana nie potrzebuje, mistrzyni polski
i chyba nawet raz świata, co prawda juniorów, w kick-boxingu ;>
Zaś co do gór to ten Nowy Targ to wydaje się płaski - między Gorcami
i Tatrami jest taka równina chyba.
Dziwne są te góry - podobnie jak się jedzie pociągiem do Wisły,
to się jedzie tak po płaskim i się zbliża do takiej nagle wyrastającej
ściany gór o całkiem imponującej wysokości względnej.
>> Echh, jazda z Gdańska do Krakowa - a czym jeździł?
> Pendolino.
No to rozpuszczony.
W pendolino "dają" najdroższą wodę na świecie, droższą nawet na
lotniskach, 20zł za pół litra (lotniska nie przekraczają 10zł
za pół litra "złotej" czy też "antyterrorystycznej" wody).
Może porównanie na trasie Gdańsk-Warszawa nie jest w pełni miarodajne,
ale za 71zł jedziesz troszkę ponad 3h tzw. "intercity", a za 179zł
troszkę poniżej 3h tzw. "express intercity premium".
Więc nawet możnaby powiedzieć, że woda kosztuje 108zł (o, mniej więcej
tyle kiedyś zapłaciłem za najdroższe w życiu piwo pite na polu
mokotowskim, tzn. za piwo było pewnie 2*4zł, a 100zł za mandat,
dobrze że strażnicy wiejscy, którzy nas zaskoczyli, wchodząc na górkę
z drugiej strony, dali się namówić na wystawienie mandatu tylko mnie,
a koleżance darowali ;) - no ale porównujmy "express intercity
premium" ze zwykłem "express intercity" za 159zł.
Heh, zastanawiam się, jak się jedzie takim "express intercity" na Hel,
w tym roku miałem przejażdżkę PKP z Gdańska do Władysławowa.
No ale wracając do Gdańsk-Kraków, to też pendolinem nie będzie o wiele
szybciej, szybciej to by było do Katowic (choć tam też pewnie nie aż
tak, bo szybko to będzie tylko do Zawiercia, a potem to już normalnie),
bo do Krakowa odbija się i potem już powoli przez Tunel.
Jedno co ew. trochę przyśpiesza to brak długiego postoju w Warszawie,
pośpiechy (czyli obecnie "intercity" oraz "tlk" - te drugie to takie
same pośpiechy, tylko ze starszych wagonów - ale przedziały też
w większości 6-osobowe również w drugiej klasie - a np. czeskie
pociągi mają wciąż po 8) zwykle stoją z pół godziny,
w sumie nie wiadomo po co.
Oczywiście trafiają się wyjątki - teraz z Gdańska wracaliśmy
takim dziwakiem, który na Gdańsku Głównym miał 11 minut postoju,
a zwykle ma 2 (i całe szczęście, bo żona musiał dokustykać do końca
barrrdzo długiego pociągu - choć nie do samego końca, bo na końcu
były jeszcze 2 wagony do których nie można było wsiadać, choć
pociąg był wykupiony na ponad 100% - tajemnice PKP, to pewnie były
te mityczne wagony do wydłużenia pociągów na długi weekend 15-19
sierpnia), choć i tak odjechał opóźniony.
Za to na Warszawie Centralnej miał tylko 2 minuty,
ale co tam, i tak był ponad 20 minut spóźniony.
To taka osobliwość jak kończy na Zachodniej.
>> A potem się okazało, że system jest fatalny a atak pozwalający na ustalenie
>> klucza trwa poniżej sekundy,
>
> Dziwiłem się takim rzeczom do czasu, jak się okazało, że zupełnie bezmyślne
> pozbawienie jakichkolwiek zabezpieczeń płatności zbliżeniowych załatwiono
> zmianą prawa polegającą na tym, że zapłacenie zbliżeniowe obcą kartą jest
> kradzieżą z włamaniem. Jak na razie nie wiem jeszcze jakie konkretnie
> zabezpieczenia przełamuje taki włamywacz.
Tutaj jest rzeczywiście taki wyrok Sądu Najwyższego - wyrok, ale nie
"prawo", bo takiego sensu stricte nie ma - ale i wyroki innych
sądów mówiące odwrotnie, i że "SN się pomylił" ;>
Ja bym się zgodził, że to kradzież z włamaniem - bo "włamanie"
to nie tylko wejścia "na włam", ale również "na pasówkę" ("co trzeba
najsamprzód zrobić jak się robi drzwi na tak zwane pasówkę? ZAPUKAĆ!"),
a karta jest tutaj synonimem klucza do drzwi - a zamek jest jakby
nie patrzeć, zabezpieczeniem.
To, że bez PIN, to nic nie znaczy - płatność z PIN to zrobienie
drzwi zamkniętych i na klucz i dodatkowo na zamek szyfrowy.
>> Oczywiście jak tylko dostanę wszystkie nagrody to ją zamknę - i może
>> jeszcze coś dadzą za niezamykanie ;)
>
> Skąd Ty bierzesz czas na pilnowanie takich rzeczy?
Tutaj pilnuje karteczka, a sprawdzać trzeba nieczęsto, tak raz na miesiąc
wystarczy.
A zamykanie karty to też raz na rok.
Bardziej pracochłonne mogło by być wyszukiwanie informacji o promocjach,
ale to robi za mnie citek - przysyła maile i wyświetla info po
zalogowaniu.
>> A do założnie konta wystarczy poklikać. I stówka za polecenie.
>
> Sprawdzę. Bo to może być dobry ruch (już nie chodzi o to polecenie, ale żeby
> miał drugie konto akurat w Citku).
citka obecnie można polecić jako dobrą ofertę.
Choć ST mają dziwaczny.
Na apkę też ludzie narzekają, ja obecnie nie mam, nie pamiętam już,
dlaczego, więc obecnego stanu nie skomentuję, choć kiedyś testowałem
kolejne generacje apek citka - były co najmniej 3, każda totalnie
inna od poprzedniej.
O apce piszę bo temat był oryginalnie o bliku - a blik, niestety,
oprócz santandera i ing, wymaga apki.
W santanderze można sobie w ST wygenerować czeki blik,
w ING "zwykły" kod blik (i pewnie potwierdzić, jak to głupio do blika
potrzeba).
Ale "przelewy na numer telefonu" to chyba tylko w apkach.
Tak więc citek, bo darmowy i z debetówką i z wisienkami.
Ew. do blika jeszcze milek - darmowy bez debetówki, ale trzeba uważać i
używać tego blika, bo inaczej pobiorą opłatę.
mbąk też chyba można mieć bez debetówki za darmo.
I pekao.
Kantor aliora oraz volkswagen - darmowe z debetówką - niestety nie mają
blika.
> Nasze doświadczenie jest takie, że jak próbujemy coś oszczędzić to się robią
> problemy.
> Żona zgłosiła JDG (korepetycje - ryczałt). W zeszłym roku nie zawiesiła na
> lipiec sierpień ale w tym już ją namówiłem (zaoszczędzi jakieś 1500 na
> składkach zdrowotnych i obsłudze księgowej). 30 czerwca zawiesiła w CEIDG. I
> aż do 10 sierpnia wydawało się że jest OK. 10-go wspólnik próbował wypełnić
> nasze ZUS PDRA a tu mu ZUSowy program Płatnik zgłasza błąd krytyczny - żony
> PDRA nie da się wypełnić bo nie prowadzi DG.
> Podobno to jest tzw. "Efekt jednego okienka". Kto im to oprogramowanie pisze
> i za ile. Wychodzi na to, że CEIDG nie potrafi do ZUSu wysłać informacji, że
> ktoś zawiesza JDG nie zawieszając swojego uczestnictwa w SPJ.
Hmmm, a bycie wspólnikiem spółki jawnej to też "prowadzenie działalności
gospodarczej"?
No to typowy przykład na "kłopoty z więcej niż jeden".
Choćby to, że mam dwie karty kredytowe w citku, a często się okazuje,
że "zaproszenie do promocji" (wymagają w regulaminie) jest tylko dla
jednej z nich.
Więc jak to jest, żona płaci jedną składkę zdrowotną za spółkę jawną,
a drugą jeszcze za 1-os. DG?
Ale nie zdziwiłbym się, tak to w PL jest.
Np. kolega opowiadał jak jest ze spółką z o.o. która ma tylko jednego
właściciela - w kwestii składek traktowana jest jak 1-os. DG.
On nawet, jak sobie przekształcał 1-os. DG w sp. z o.o., to chciał
się w tej swojej spółce zatrudnić na umowę o pracę jako prezes
i normalnie płacić wszystko jak od umowy o pracę.
ZUS rzekł - czemu nie, ale i tak musisz jeszcze dopłacić jak za
1-os. DG (przynajmniej zdrowotną, ale może i inne).
Dopiero jak jest min. dwóch wspólników - i do tego ten "mniejszy"
musi mieć min. 30% - to wtedy nie jest to 1-os. DG.
Cóż, kolega odsprzedał 30% udziałów żonie i nie płaci żadnych
składek, bo dopisał się do jej ubezpieczenia z etatu.
Podobną batelię z ZUSem ma od lat drugi znajomy - on z kolei
jest od wielu lat na emeryturze - wojskowej, więc może być wiele
lat, właściwie to już na emeryturze założył tą spółkę - a ZUS
i tak chce od niego dodatkową składkę zdrowotną za to,
że jest jedynym udziałowcem w tej spółce.
>>> Planowałem w lipcu iść na emeryturę...
>
>> No, na to akurat warto poświęcić chwilę, bo się zwróci w comiesięcznych
>> przelewach.
>
> Zasada powinna być taka.
> Przechodzę na emeryturę w maju.
> Od kwietnia do grudnia dostaję emeryturę. Dodatkowo za styczeń - kwiecień
> biorę 15 tys. ulgi z tytułu PIT-0.
> Od stycznia do września biorę emeryturę. We wrześniu zawieszam jej pobieranie
> (do maja następnego roku).
> Za te dwa lata dostaję razem 30 tys. z tytułu PIT-0. Muszę wpłacać w tym
> czasie składki, ale one zwiększą kapitał więc nie trzeba ich traktować jako
> wyrzucone w błoto.
Hmmm, nic nie zrozumiałem.
Może dlatego, że 30k to jest "kwota wolna od podatku", ale wynikająca
z niej "ulga podatkowa" to jednak tylko 3600zł rocznie, czyli 300zł/mc?
>> - jeśli przekroczysz spodziewaną długość życia to dostaniejsz więcej.
>> Ale kto by na to liczył? ;>
>
> Statystyka jest podobno taka, że mężowie żon z wyższym wykształceniem żyją
> dłużej.
Ciekawe spojrzenie.
Pytanie, z jakim wykształceniem mężów mają zwykle żony mające wyższe
wykształcenie.
Ale ogólnie kobiety żyją dłużej - bo nie mają żon ;>
>> U mnie na wypełnienie czeka SD-Z2.
>> Dobrze - i jednocześnie niedobrze - że jest na to 6 miesięcy - bo można w
>> końcu zapomnieć.
>
> Do SD-Z2 to zrobiłem sobie automat (z pliku csv z mBanku do seryjnej
> korespondencji z LibreOffice) i w czasie pandemii wrzuciłem US-owi około 120
> druków SD-Z2 dołączając od razu potwierdzenia z banku bo po co mają mi 120
> razy pisać, że potrzebują. O ile pamiętam to zeskanowany druk musiałem włożyć
> jako papier wodny.
>
> Najpierw, tak jak ktoś tu (albo na p.s.p.p) napisał zgłosiłem (syn zgłosił)
> na jednym (wypełnionym ręcznie) druku wszystkie przelewy za pół roku, ale US
> przysłał pismo, że po przekroczeniu kwoty 9500 (około), każdy przelew trzeba
> zgłaszać na osobnym SD-Z2. Ręczne wypisywanie tylu druków w 21 wieku...
> musiałem trochę poeksperymentować.
Dziwny ten twój US, ale co kraj to obyczaj.
Rzeczywiście fajnie by było, gdyby wysłali 120 poleconych z potwierdzeniem
odbioru...
Ale mój US tak z 10 lat temu zaakceptował trzy (spore) przelewy na jednym
SD-Z2 - i nawet info o tym, jak to zrobić, dostałem od pani z US przez
telefon.
Bo ogólnie do tych 9500 (czy tam teraz chyba coś 20-30k) to w ogóle nie
trzeba zgłaszać - byłoby dość fajnie, tylko problem w tym, że jest to
suma na 5 lat.
>> więc pozostaje liczyć tylko na egzemplarz autorski -
>
> Dostałem tylko kilka jak przejął to PWN bo oni mają taki przymus, aby część
> wypłacić autorowi w naturze. Na pewno gdzieś (i nie w piwnicy) się walają :)
Mój - tzn. teraz mój, bo odziedziczony po śp. firmie - jest w piwnicy, ale
się nie wala, jest gdzieś spakowany w któreś z pudeł, których cały
samochód przywiozłem (a przedtem miesiąc zajęło sprzątanie, sortowanie
i w miarę sensowne tego pakowanie - w miarę, bo już niestety nie za bardzo
pamiętam, gdzie spakowałem właśnie takie ciekawostki, na pudłach są
tylko ogólne opisy).
> Jeśli na samo wpadnięcie po podpisy trudno znaleźć czas to może na wypad na
> jedynki na jakąś rzekę byłoby łatwiej. Zarówno na KiCadzie jak i Eevblog
> łatwo mnie znaleźć po kajakowym avatarze.
Echh, znaleźć czas na kajak...
W tym roku nie wpadłem z braku czasu, bo może by się znalazł, tylko
całkowicie wyleciało mi to z głowy - tym bardziej, że w ogóle nie
wiedziałem, czy będę miał jakiś urlop - a i tak wyszły wyjątkowo
eksperymentalne. Za to pogodę trafiliśmy całkiem nieźle.
Inna sprawa że w ogóle pracowanie w lato jest nie tylko bez sensu,
ale po prostu szkodliwe.
Ponad 2 tygodnie minęły od powrotu z urlopu, podczas których nic nie
zrobiłem, więc równie dobrze mogłem zostać w Gdańsku, a te nieliczne
sprawy, które załatwiłem (bo pracownicy kontrahentów też na urlopach),
mogłem bez problemu załatwić zdalnie przez mail.
Co poradzić, etat ma swoje niewątpliwe zalety, ale też durne wady :(
Dziś się jakoś już lepiej poczułem, więc pytanie, czy musiałem
odpocząć po urlopie (choć po emocjach ze złamaną nogą na pewno
było potrzeba), czy przeszedł mi 68. covid.
W robocie zapraszają na szczepienie na grypę.
Zapytałem, czy na covid też będzie - bo znikło to jak sen złoty.
Re: Bezpłatny blik?
Author: Piotr Gałka
Date: Mon, 02 Sep 2024 19:44
Date: Mon, 02 Sep 2024 19:44
197 lines
11261 bytes
11261 bytes
W dniu 2024-08-30 o 20:15, Dawid Andrzej Rutkowski pisze: >> Bez sprawdzania przyjąłem, że są. > > Widać jakaś straszna poznańska plotka. Nie koniecznie. Zadzwoniła pani z Citka (więcej niżej napiszę) to podpytałem, czy jest sens założyć mu konto bo może np bliki będą za darmo. Z tego co Pani mówiła to płatność blikiem za darmo, ale przelew blik 10%. I nie wiem, czy jak ktoś inny załatwia tego Ubera a on nie ma aplikacji to jak chce zapłacić to czy nie robi tego jako przelew blik na telefon. A potem widziałem w papierach (przysłali mi do zaakceptowania pdf zawierający 119 stron), że 10% ale nie mniej niż 20zł. > Tutaj pilnuje karteczka, a sprawdzać trzeba nieczęsto, tak raz na > miesiąc wystarczy. Nieczęsto to byłoby raz na kilka lat. Co miesiąc to prawie co rusz. > citka obecnie można polecić jako dobrą ofertę. > Choć ST mają dziwaczny. W czwartek do pracy dotarłem późno i jak dotarłem to zaraz zadzwoniła pani z Citka z propozycją jakiejś KK z jakimiś wisienkami i bezpłatna chyba 3 lata. Ale potem ileś tam miesięcznie więc odmówiłem (trzeba by pamiętać... Ty byś nie miał problemu). No to Pani, czy wiem, że u mnie na koncie jest oferta KK BP też z wisienkami i wieczyście darmowa. Nie wiedziałem. Jak się loguję to tylko aby wykonać co tam trzeba i się wylogować. Wisienki za używanie stacji BP. Od czasu jak mi zmienili mojego najbliższego Lotosa na MOLa to zacząłem używać BP więc powinno zadziałać niejaki mimochodem. Darmowa - to jest inna rozmowa. Dodatkowo bez papierów dochodowych (przy SPJ mają zawsze problem), jeśli podzielę limit z obecnej KK na dwie. Więc się ogólnie zgodziłem. Pani miała mnóstwo do przeczytania. W międzyczasie musiałem jej kazać powisieć chwilę na telefonie, bo coś tu w pracy pilnie musiałem zrobić. W tym co usłyszałem było coś o aktywowaniu w serwisie mobilnym to przerwałem i zapytałem, czy będę mógł z komputera - będę mógł. Jak już skończyliśmy to miałem do nadrobienia sporo w pracy a tu mi zaczęły co jakiś czas przychodzić SMS-y, że Sprawdzają PESEL i zablokowany (a Pani mówiła, że mam odblokować przed zalogowaniem do banku i kliknięciem że akceptuję, a mogę to zrobić jak będę miał czas - nawet w nocy). Koło 1-ej (w nocy) postanowiłem pobrać te dokumenty do zatwierdzenia. Pani mi wytłumaczyła, że mam ich szukać pod 'Status aplikacji' i kazała sobie zanotować, bo ludzie zazwyczaj nie umieją znaleźć (nie dziwię się - dla mnie aplikacja to program). A plików pobrać nie da się. Komunikat coś w stylu, że nie potrafią wygenerować PDF-a (zgadzam się - ST mają dziwaczny). Rano udało mi się pobrać i odkryłem, że jest tego 119 stron. Pobranie odblokowuje możliwość kliknięcia, że akceptuję. Za pół godziny już zadzwoniła (inna) pani, że jakbym miał pytania... No to zapytałem jeszcze raz czy aktywowanie karty w systemie a nie aplikacji mobilnej nie pozbawi mnie wisienek. Pani, że nie. Zobaczymy, w regulaminie promocji jest punkt b. Klient aktywuje kartę w aplikacji mobilnej. A potem wszystkie 'nagrody' są uzależnione od spełnienia punktów a,b,c,... regulaminu. Jak po zapoznaniu się ze 119 stronami postanowiłem je zaakceptować to klawisz akceptacji nieaktywny. Po drodze (jeszcze dochodząc do tego) kilka razy musiałem przepisać przysłany sms-em kod, a w opisie kodu jedynie, że weryfikacja numeru telefonu. Napisałem im 2 wiadomości: - jedna wytykająca, że system zapomniał, że już pobrałem dokumenty i tylko aby zrobić systemowi dobrze musiałem pobrać je jeszcze raz. - druga, że sms-y potwierdzające operacje mają durny opis, że chodzi o weryfikację numeru telefonu (mi się kojarzy Polowanie na Czerwony Październik - "Potwierdź - jeden impuls"), co powoduje, że człowiek nie wie co potwierdza. Tylko zdążyłem wysłać te wiadomości to dostałem serię 6 SMS-ów (4 że zmieniają jakieś moje dane i 2 że zmieniają numer telefonu) i że jeśli nie zleciłem tej zmiany to się mam skontaktować. Przecież nie zlecałem takiej zmiany. Dane we wniosku sobie sami przepisali z danych w systemie więc muszą być takie same. A że miałem kontakt prosto do tej drugiej pani to dzwonię i jej mówię, że system jest do bani. Najpierw ileś razy przepisuję kody których nie jestem w stanie weryfikować, czego dotyczą a potem się okazuje, że moje konto przejmuje ktoś o innych danych. Jak mam sprawdzić, czy właśnie się nie bawimy w atak 'man in the middle'. No cóż. Pani innymi słowami potwierdziła, że "ST mają dziwaczny". Dziś dostałem SMS-a, że jak tylko odbiorę KK to żebym ją aktywował w systemie transakcyjnym. W razie co będę miał argument, że takie polecenie od nich przyszło więc wykonałem (mam nadzieję, że ja za dokładnie czytam regulamin i się okaże, że nikt (włącznie z systemem) na dokładne wykonanie punktu b nie zwraca uwagi). > Ale "przelewy na numer telefonu" to chyba tylko w apkach. > Tak więc citek, bo darmowy i z debetówką i z wisienkami. Wszystko mi wskazuje, że w Citku przelewy blik 10% ale nie mniej niż 20zł. Jeśli podobnie w mBanku to może to o tę opłatę chodzi. Nie wiem dokładnie co i jak on płaci bo jak się próbuję czegokolwiek dokładnie dowiedzieć to zazwyczaj się okazuje, że rozmawiamy tak innymi językami, że nie idzie się zrozumieć więc wolę odłożyć to na 'ja się spotkamy'. A teraz nabrałem wątpliwości, czy to co zapamiętałem to nie były przelewy z karty, ale panią, jak mi podała te 10% to pytałem jednoznacznie o konto dla syna a nie o KK. I chodzi mi po głowie, że przelewy blik z KK chyba są niemożliwe. Będę musiał te 119 stron przejrzeć jeszcze raz. > Hmmm, a bycie wspólnikiem spółki jawnej to też "prowadzenie działalności > gospodarczej"? SPJ to taki dziwny twór, że sam nie wiem. Niby nie ma osobowości prawnej - czyli działalność prowadzimy każdy na własny rachunek, ale ma NIP i wszystkie faktury są na SPJ. Wydaje mi się, że wszelkie zmiany w SPJ to się robi w KRS więc jakim cudem zawieszenie JDG w CEiDG skutkowało wypisaniem jej z ZUS (z tytułu SPJ)? Wspólnik musiał (około 10 sierpnia) zgłosić ją ponownie do ubezpieczenia od 1 lipca i dopiero po takim zgłoszeniu Płatnik pozwolił mu wypełnić kwity. > Więc jak to jest, żona płaci jedną składkę zdrowotną za spółkę jawną, > a drugą jeszcze za 1-os. DG? Dokładnie. Tę pierwszą jako % od dochodu, a tę drugą ryczałt (699zł miesięcznie). Nie ma co - wyraźnie widać - jest lepiej ubezpieczona ode mnie :) Jak idzie do lekarza to powinno na nią zawsze czekać dwóch lekarzy. Ale, mimo, że ryczałt to przy wypełnianiu kwitu do ZUS dla JDG trzeba podać uzyskany przychód. Więc co miesiąc wysyłam do wspólnika informację ile w zeszłym miesiącu ona zarobiła (a to powinna być jej prywatna sprawa) i on to wpisuje w tym płatniku (nie da się złożyć dwóch osobnych kwitów). > Ale nie zdziwiłbym się, tak to w PL jest. A mi naiwnemu przed Nowym Ładem się wydawało, że systemu już się bardziej spier...ć nie da. >> Zasada powinna być taka. >> Przechodzę na emeryturę w maju. >> Od kwietnia do grudnia dostaję emeryturę. Dodatkowo za styczeń - >> kwiecień biorę 15 tys. ulgi z tytułu PIT-0. >> Od stycznia do września biorę emeryturę. We wrześniu zawieszam jej >> pobieranie (do maja następnego roku). >> Za te dwa lata dostaję razem 30 tys. z tytułu PIT-0. Muszę wpłacać w >> tym czasie składki, ale one zwiększą kapitał więc nie trzeba ich >> traktować jako wyrzucone w błoto. > > Hmmm, nic nie zrozumiałem. > Może dlatego, że 30k to jest "kwota wolna od podatku", ale wynikająca > z niej "ulga podatkowa" to jednak tylko 3600zł rocznie, czyli 300zł/mc? Przeczytaj dokładnie jeszcze raz bo to warto wiedzieć/rozumieć. Przypadkowa zbieżność kwoty 30tys zasugerowała Ci, że chodzi o kwotę wolną. PIT-0 to ulga dla seniorów, którzy osiągnęli wiek emerytalny ale nie pobierają emerytury i płacą składki społeczne. To jest 80 tysięcy o które możesz obniżyć swój przychód (uzyskany w okresie, gdy spełniasz te warunki - nie pobierasz, wpłacasz składki i dodatkowo nie możesz za ten okres wliczać składki zdrowotnej w koszty - to ostatnie to są różne interpretacje, ale już lepiej zrobić tak, aby nie mogli się czepiać). 19% z 80 daje 15 tys, a na przełomie lat 30tys. To jest już na czysto. Wpłacane w tym czasie składki oczywiście są na minus, ale je niby odzyskasz, bo podnoszą kapitał. Tylko coś myślę, że się jednak zgapiłem, bo mogłem przejść gdy domniemany czas życia był najmniejszy. >> Statystyka jest podobno taka, że mężowie żon z wyższym wykształceniem >> żyją dłużej. > > Ciekawe spojrzenie. Statystycznie to żony decydują o tym jak się żywią mężowie. Resztę sobie dopowiedz. > Dziwny ten twój US, ale co kraj to obyczaj. Przed wysłaniem tego pierwszego, zbiorczego zapytałem KIP jak to ma być. Odpowiedź nie przyszła na czas więc złożyłem w US takie wypełnione zbiorczo. OIDP akurat jak składałem to minąłem się z mailem od KIP, że każdy przelew na osobnym druku. Pomyślałem, no cóż, już złożyłem - może w moim US przejdzie. Ale nie przeszło US też napisał, że każdy przelew na osobnym druku. > Ale mój US tak z 10 lat temu zaakceptował trzy (spore) przelewy na jednym > SD-Z2 - i nawet info o tym, jak to zrobić, dostałem od pani z US przez > telefon. 10 lat temu Polska była bardziej normalna. Szacuję, że odgruzowanie po 8 latach demolki może zając nawet kilkanaście lat chyba, że znów wybierzemy sobie demolkę. P.G.
Re: Bezpłatny blik?
Author: J.F
Date: Tue, 03 Sep 2024 09:33
Date: Tue, 03 Sep 2024 09:33
50 lines
3328 bytes
3328 bytes
On Mon, 2 Sep 2024 21:44:30 +0200, Piotr Gałka wrote: > W dniu 2024-08-30 o 20:15, Dawid Andrzej Rutkowski pisze: >>> Bez sprawdzania przyjąłem, że są. >> >> Widać jakaś straszna poznańska plotka. > > Nie koniecznie. > Zadzwoniła pani z Citka (więcej niżej napiszę) to podpytałem, czy jest > sens założyć mu konto bo może np bliki będą za darmo. > Z tego co Pani mówiła to płatność blikiem za darmo, ale przelew blik 10%. > I nie wiem, czy jak ktoś inny załatwia tego Ubera a on nie ma aplikacji > to jak chce zapłacić to czy nie robi tego jako przelew blik na telefon. > A potem widziałem w papierach (przysłali mi do zaakceptowania pdf > zawierający 119 stron), że 10% ale nie mniej niż 20zł. Że się tak spytam na puszczy grzecznie ... poj***ło ich? >> citka obecnie można polecić jako dobrą ofertę. >> Choć ST mają dziwaczny. > > W czwartek do pracy dotarłem późno i jak dotarłem to zaraz zadzwoniła > pani z Citka z propozycją jakiejś KK z jakimiś wisienkami i bezpłatna > chyba 3 lata. Ale potem ileś tam miesięcznie więc odmówiłem (trzeba by > pamiętać... Ty byś nie miał problemu). Z jedną nie ma problemów, gorzej, jak ma się ich 10. :-) KK Simplicity chyba nadal "za darmo". Teraz dzwonią i chcą mi wcisnąc drugą ... nie wiem po co ... >> Hmmm, a bycie wspólnikiem spółki jawnej to też "prowadzenie działalności >> gospodarczej"? > > SPJ to taki dziwny twór, że sam nie wiem. Niby nie ma osobowości prawnej > - czyli działalność prowadzimy każdy na własny rachunek, ale ma NIP i > wszystkie faktury są na SPJ. > > Wydaje mi się, że wszelkie zmiany w SPJ to się robi w KRS więc jakim > cudem zawieszenie JDG w CEiDG skutkowało wypisaniem jej z ZUS (z tytułu > SPJ)? > Wspólnik musiał (około 10 sierpnia) zgłosić ją ponownie do ubezpieczenia > od 1 lipca i dopiero po takim zgłoszeniu Płatnik pozwolił mu wypełnić kwity. Mieli coś zmieniac, ale moze powinniście założyć '"sp.j" sp.k' i pomęczyc urzędników :-) Albo poczekac trochę - mieli wprowadzic "estoński CIT" dla sp.z o.o." J.
Re: Bezpłatny blik?
Author: Piotr Gałka
Date: Tue, 03 Sep 2024 12:08
Date: Tue, 03 Sep 2024 12:08
7 lines
1553 bytes
1553 bytes
W dniu 2024-09-03 o 11:33, J.F pisze: > KK Simplicity chyba nadal "za darmo". > Teraz dzwonią i chcą mi wcisnąc drugą ... nie wiem po co ... Jak spłaty rozłożysz z 2 tygodniowym przesunięciem to statystycznie dłużej korzystasz gratis z ich kasy. P.G.
Re: Bezpłatny blik?
Author: J.F
Date: Tue, 03 Sep 2024 12:49
Date: Tue, 03 Sep 2024 12:49
19 lines
1963 bytes
1963 bytes
On Tue, 3 Sep 2024 14:08:23 +0200, Piotr Gałka wrote: > W dniu 2024-09-03 o 11:33, J.F pisze: >> KK Simplicity chyba nadal "za darmo". >> Teraz dzwonią i chcą mi wcisnąc drugą ... nie wiem po co ... > > Jak spłaty rozłożysz z 2 tygodniowym przesunięciem to statystycznie > dłużej korzystasz gratis z ich kasy. Owszem, i robię to, ale mam z innego banku, i chyba lepiej mieć z dwóch różnych :-) P.S. przy okazji niedawnego dnia gotówki, zadzwonił jakis przedsiębiorca, ze wystąpił o zwrot VAT i mu US wszystkie konta bankowe zablokował. Jednak trzeba walczyc o obowiązek przyjmowania gótówki, mieć trochę pieniędzy w sejfie, i konta walutowe ... w Szwajcarii, czy na Kajmanach ... J.
Re: Bezpłatny blik?
Author: Piotr Gałka
Date: Tue, 03 Sep 2024 13:29
Date: Tue, 03 Sep 2024 13:29
9 lines
1666 bytes
1666 bytes
W dniu 2024-09-03 o 14:49, J.F pisze: >> Jak spłaty rozłożysz z 2 tygodniowym przesunięciem to statystycznie >> dłużej korzystasz gratis z ich kasy. > > Owszem, i robię to, ale mam z innego banku, i chyba lepiej mieć z > dwóch różnych :-) Jak w sumie 3 karty to co 10 dni :) P.G.
Re: Bezpłatny blik?
Author: J.F
Date: Tue, 03 Sep 2024 13:50
Date: Tue, 03 Sep 2024 13:50
18 lines
1810 bytes
1810 bytes
On Tue, 3 Sep 2024 15:29:22 +0200, Piotr Gałka wrote: > W dniu 2024-09-03 o 14:49, J.F pisze: >>> Jak spłaty rozłożysz z 2 tygodniowym przesunięciem to statystycznie >>> dłużej korzystasz gratis z ich kasy. >> >> Owszem, i robię to, ale mam z innego banku, i chyba lepiej mieć z >> dwóch różnych :-) > > Jak w sumie 3 karty to co 10 dni :) To już niewielka różnica, szczególnie jak się ma pracę na etat, i jeden wpływ co miesiąc. Ale dwie się przydają :-) J.
Re: Bezpłatny blik?
Author: Pete
Date: Tue, 03 Sep 2024 19:21
Date: Tue, 03 Sep 2024 19:21
25 lines
2346 bytes
2346 bytes
W dniu 3.09.2024 o 11:33, J.F pisze: > On Mon, 2 Sep 2024 21:44:30 +0200, Piotr Gałka wrote: >> W dniu 2024-08-30 o 20:15, Dawid Andrzej Rutkowski pisze: >>>> Bez sprawdzania przyjąłem, że są. >>> >>> Widać jakaś straszna poznańska plotka. >> >> Nie koniecznie. >> Zadzwoniła pani z Citka (więcej niżej napiszę) to podpytałem, czy jest >> sens założyć mu konto bo może np bliki będą za darmo. >> Z tego co Pani mówiła to płatność blikiem za darmo, ale przelew blik 10%. >> I nie wiem, czy jak ktoś inny załatwia tego Ubera a on nie ma aplikacji >> to jak chce zapłacić to czy nie robi tego jako przelew blik na telefon. >> A potem widziałem w papierach (przysłali mi do zaakceptowania pdf >> zawierający 119 stron), że 10% ale nie mniej niż 20zł. > > Że się tak spytam na puszczy grzecznie ... poj***ło ich? Jak w dowcipie o rowerach na placu czerwonym. Dla kont, przelew Blik jest darmowy. Dla kart kredytowych - tak jak zasilenie Revoluta, Bukmacherów, Kasyn - 10% min 20 zł. -- Pete
Re: Bezpłatny blik?
Author: Piotr Gałka
Date: Wed, 04 Sep 2024 15:30
Date: Wed, 04 Sep 2024 15:30
15 lines
1904 bytes
1904 bytes
W dniu 2024-09-03 o 21:21, Pete pisze: >> Że się tak spytam na puszczy grzecznie ... poj***ło ich? > > Jak w dowcipie o rowerach na placu czerwonym. > > Dla kont, przelew Blik jest darmowy. Dla kart kredytowych - tak jak > zasilenie Revoluta, Bukmacherów, Kasyn - 10% min 20 zł. Mam taką listę rzeczy 'do zrobienia', że jeszcze do tego nie zajrzałem. Ale to co Pani mi mówiła to na 100% było w kontekście założenia przez syna konta korzystając z polecenia przeze mnie. Ale biorę pod uwagę, że to ja byłem w tym kontekście, a Pani mogła być w innym. P.G.
Re: Bezpłatny blik?
Author: Dawid Andrzej Rutkowski
Date: Sat, 07 Sep 2024 18:09
Date: Sat, 07 Sep 2024 18:09
247 lines
14560 bytes
14560 bytes
On Mon, 2 Sep 2024, Piotr Gałka wrote: >>> Bez sprawdzania przyjąłem, że są. >> >> Widać jakaś straszna poznańska plotka. > > Nie koniecznie. > Zadzwoniła pani z Citka (więcej niżej napiszę) to podpytałem, czy jest sens > założyć mu konto bo może np bliki będą za darmo. > Z tego co Pani mówiła to płatność blikiem za darmo, ale przelew blik 10%. > I nie wiem, czy jak ktoś inny załatwia tego Ubera a on nie ma aplikacji to > jak chce zapłacić to czy nie robi tego jako przelew blik na telefon. > A potem widziałem w papierach (przysłali mi do zaakceptowania pdf zawierający > 119 stron), że 10% ale nie mniej niż 20zł. No nie, jeśli 119 stron do KK to ten blik też z KK. W każdym razie koszt "10% nie mniej niż 20zł" to koszt przelewu z KK, a w TOiP dla kont nic takiego nie ma. Zaś przelew z KK - czy to zwykły, czy "na telefon blik" - jest jak najbardziej możliwy, choć zwykle płatny dość słono. Ale takie "na telefon blik" z KK są dość rzadkie, dopiero w citku słyszę o tym po raz pierwszy. Bo da się wszystko, tylko banki zwykle nie chcą - np. w milku można płacić blikiem z rachunku karty kredytowej i to bez żadnej dodatkowej opłaty - ale takie rzeczy chyba tylko w milku. Zaś "przelew blik na telefon" - czyli po prostu przelew natychmiastowy Express Elixir, wyróżniony jedynie dlatego, że nie musisz wpisywać numeru konta odbiorcy, a jedynie numer telefonu - oczywiście pod warunkiem, że odbiorca wcześniej zarejestrował tą parę numer telefonu + numer konta, w bazie blika - oraz wyróżniony tym, że w przeciwieństwie do płatnego w większości banków (oprócz santandera - ale tylko dla "konta jakie chcę" - oraz citka - ale tu tylko 3 w miesiącu darmowe) Express Elixiru, "przelew na telefon blik" jest we wszystkich chyba wciąż bankach darmowy (ale zwykle suma jest mocno ograniczona, wręcz do poziomu max. 500zł). Więc jednak chyba poznańska plotka - choć sytuacja się rozwija, scenariusz oddawania za zamówionego przez kogoś ubera zmienia kształt. Inna sprawa, że to Poznań, więc wciąż nie wiadomo, czy to kierowca rżnie ubera - choć w sumie czemu chciałby przelew na telefon, choć z drugiej strony to chyba najłatwiejsze do uniknięcia opodatkowania, darowiznę bodajże do 7k w ciądu 5 lat można przyjąć bez podatku od kogokolwiek. Ale może też być tak, że trzeba komuś oddać za tego ubera, jak ktoś zamówił. Małolaty polubiły te przelewy na telefon - do tego stopnia, że w apkach jest żenująca (przynajmniej mnie) funkcjonalność "prośby o przelew" - a w sumie tak naprawdę do niewielu więcej rzeczy mogą służyć z powodu ograniczonej sumy. Ale tutaj ostatni przejazd taxi (ostatni, bo na zdjęcie gipsu, ze zdjęcia wracaliśmy już autobusem, a następnego dnia znów test - tym razem autobus, a powrót metrem - daje się) pokazał, że taxi od ubera się uczą. Poza smutną konstatacją, że w DC nie ma ani lekarzy, ani wózków inwalidzkich ani nawet taxówek, jak się rok szkolny zaczął (zamawiasz poprzedniego dnia na 9 rano, o 8:50 dzwonią, że będzie "15 minut opóźnienia" - co oznacza, że nikt się nie zgłosił i pewnie się nie zgłosi, dobrze, że nie jedna tylko korpo w DC i z MPT zaraz koleś podjechał, i to fartem kombiakiem, że się wózek do bagażnika zmieścił - a pierwszy raz jechaliśmy z "naszym" wózkiem, bo w planie był powrót autobusem, tak to korzystaliśmy z wózków w szpitalu - są, bo to prywatny - ale tutaj pokazuje "patrzcie państwo, mieliście szczęście, a tu zamówienie na 8:45 i jeszcze nikt się nie zgłosił" - a bardzo dobrze, że ten wózek mieliśmy, bo podjeżdżamy pod szpital, a tu nie ma jak wjechać, bo drogę właśnie rozebrali - trzeba było pojechać wózkiem przez posesję sąsiada, dobrze, że pogoda, bo inaczej byśmy w błocie utonęli), okazało się, że jednak da się ocenić, ile będzie kosztował kurs, jeśli zamawiasz podając skąd (no, to akurat nieodzowne) dokąd - i pani przez telefon powiedziała z dokładnością do złotówki, ile będzie kosztować. Pozwala to np. rozliczyć się z taksówkarzem na ostatnich światłach i wysiąść prawie jak z ubera. Inna sprawa jak się to ma do dokładności wskazań licznika, bo to jest chyba jakoś w prawie umocowane. >> Tutaj pilnuje karteczka, a sprawdzać trzeba nieczęsto, tak raz na miesiąc >> wystarczy. > > Nieczęsto to byłoby raz na kilka lat. Co miesiąc to prawie co rusz. Raz na kilka lat to na pewno zapomnisz. Np. prawie nigdy nie biorę ofert "darmowe na rok", chyba że perpektywa zamknięcia to jakieś 3 miesiące. A co miesiąc i tak się trzeba zająć przelewami, choć ostatnio zacząłem je ustawiać na kilka miesięcy do przodu - ale to połowiczne rozwiązanie, bo niewiele tak się da, a to się opłaty za mieszkanie zmienią, a to żona wyśle SMS za granicę i trzeba parę groszy do rachunku za telefon dopłacić. Na rok da się ustawić tylko opłaty za prąd jak przyjdzie list i ew. ping-pongi, jeśli są potrzebne gdzieś do darmowości (ale tu i tak trzeba uważać żeby na koncie była odpowiednia suma). Więc przy okazji przelewów sprawdza się karteczkę, czy nie trzeba jakiejś reklamacji napisać ;> Ale promocja ostatnio jakoś tak zgęstką wróciły, przez poprzedni rok nie było nic. >> citka obecnie można polecić jako dobrą ofertę. >> Choć ST mają dziwaczny. [ciach citek] > A plików pobrać nie da się. Komunikat coś w stylu, że nie potrafią > wygenerować PDF-a (zgadzam się - ST mają dziwaczny). Oj tak, to jest niesamowite. U nich nawet w nocy nie da się załączyć pliku do wiadomości w poczcie wewnętrznej... A ten "sprawdź status aplikacji" to też jest niezła gra komputerowa. Przypomina mi to panie w kasach na Dworcu Głównym w Gdańsku, które na wszystkich biletach podkreślają markerem ten same pola i wyraźnie tłumaczą, że to są te ważne pola. Chwała im za to, ale czy nie możnaby wydrukować blankietów z takimi podkreśleniami? Tak samo w citku - infolinki tłumaczą wszystkim to samo, zamiast zmienić ten głupi sposób dostępu. Ale kto wie, może to jest amerykański program... Choć mimo wszystko warto przez to przejść, opłaca się być klientem citka. Teraz mam zamiar przetestować mechanizm spłacania karty za pomocą "rozkładania salda na raty", korzystając z tego, że mam ofertę z zerową prowizją oraz zerową "opłatą operacyjną" (to jest citkowy majstersztyk do ograbiania głupich klientów). Niestety nie ma chyba tak dobrze, że takie "rozłożenia na raty" spłaci również kwotę minimalną - zresztą i tak się tak nie da, bo rozłożyć na raty można tylko zadłużenie minus spłata minimalna - ale ogólnie zadłużenie powinno spłacić. A nawet jak nie to powinna zadziałać automatyczna spłata (która ostatnio znów zaczęła mi się pokazywać w ST jako nieaktywna - ciekawe, czy tym razem choć spróbują to poprawić). Aha, żeby ktoś się nie wyłożył to oczywiście takie "rozłożone na raty saldo" należy natychmiast spłacić - i się nie denerwować, bo jako "zaksięgowane" te operacje pokażą się dopiero następnego dnia. Jedyne co może zepsuć zabawę to możliwość, że taka spłacona kwota doliczy się do następnej kwoty minimalnej - ale to zobaczymy, bo na pewno do kwoty minimalnej dolicza się rata, ale taka przedwczesna spłata całkiem mi wygląda po prostu na zwykłą transakcję. Za to dziś santander mnie dopieścił, jeszcze nigdy nie miałem tak szybko załatwionej reklamacji. Chodziło o 5zł za omyłkowo kliknięty przelew bluecash - najpierw tak patrzę, że on wcale nie taki natychmiastowy, kilka minut wisi w "oczekujące", no to z nadzieją, że może jest sobota i jeszcze powisi i że może da się go odwołać, dzownię na infolinkę. Ale zanim mnie pani zidentyfikowała (z nowym feature - wysłała do mnie SMS i kazała odczytać kod) to już poszedł i się opłata zaksięgowała. Jednak po moim narzekaniu na to, jaki głupi jest ten formularz przelewu, pani przyjęła reklamację - tylko tak się najpierw mnie dziwnie spytała, czy to jest może moja pierwsza reklamacja czy już jakieś składałem, tak się zastanawiam, po co takie pytanie - ale zgodnie z prawdę powiedziałem, że było ich już sporo i że zwykle dostawałem, co chciałem, a może i moje uwagi (chyba nie określiłem ich jednak jako "światłe" ;) trochę poprawiły jakość obsługi w banku. I na koniec mówi, że to będzie "szybka reklamacja" i za dwa dni robocze powinna być załatwiona - i mimo, że specjalnie podkreśliła "robocze", a dziś sobota, to za 10 minut był SMS, że odpowiedzą "najpóźniej jutro" (a jutro niedziela), a za kolejne 10 minut 5zł już zwrócili ;> >> Hmmm, a bycie wspólnikiem spółki jawnej to też "prowadzenie działalności >> gospodarczej"? > > SPJ to taki dziwny twór, że sam nie wiem. Niby nie ma osobowości prawnej - > czyli działalność prowadzimy każdy na własny rachunek, ale ma NIP i wszystkie > faktury są na SPJ. > > Wydaje mi się, że wszelkie zmiany w SPJ to się robi w KRS więc jakim cudem > zawieszenie JDG w CEiDG skutkowało wypisaniem jej z ZUS (z tytułu SPJ)? > Wspólnik musiał (około 10 sierpnia) zgłosić ją ponownie do ubezpieczenia od 1 > lipca i dopiero po takim zgłoszeniu Płatnik pozwolił mu wypełnić kwity. No tak, odwieczny problem, że jak masz czegoś więcej niż jeden to zwykle automatyzacja tylko zaszkodzi. Kiedyś filozoficznie próbowałem opracować logikę 4-wartościową: - w skrócie to było 0, 1, 2 oraz wiele - a szerzej "nie", "tak", "nie wiem", "nie da się określić" ale już operacji nie opracowałem. >> Więc jak to jest, żona płaci jedną składkę zdrowotną za spółkę jawną, >> a drugą jeszcze za 1-os. DG? > > Dokładnie. > Tę pierwszą jako % od dochodu, a tę drugą ryczałt (699zł miesięcznie). > > Nie ma co - wyraźnie widać - jest lepiej ubezpieczona ode mnie :) > Jak idzie do lekarza to powinno na nią zawsze czekać dwóch lekarzy. Ło, to podrożał ten NFZ. Ostatnio jak sprawdzałem - no ale to było pewnie z 10 lat temu, to dobrowolne kosztowało ok. 300zł a ryczałt dla DG był nieco ponad 200zł. Teraz ryczałt nadal tańszy niż "dobrowolne" - ale niewiele, "dobrowolne" 735zł. >> Ale nie zdziwiłbym się, tak to w PL jest. > > A mi naiwnemu przed Nowym Ładem się wydawało, że systemu już się bardziej > spier...ć nie da. Oj, Nowy Wał, rzeczywiście coś takiego było, jak to człowiek wypiera traumatyczne przeżycia. > Tylko coś myślę, że się jednak zgapiłem, bo mogłem przejść gdy domniemany > czas życia był najmniejszy. Był taki ładny okres i nawet próbowaliśmy mamie zwiększyć emeryturę, ale nie dało się ZUSu nabrać, bo przeliczają łobuzy tylko wtedy jeśli wpadną jakieś nowe składki. A nam wtedy nie wpadło do głowy żeby mama się gdzieś na tydzień zatrudniła, choćby gdzieś do pomocy na Jarmarku Dominikańskim... Pani księgowa w infotronie dostała z tego niezły boost, ale jeszcze lepiej było dla facetów. >>> Statystyka jest podobno taka, że mężowie żon z wyższym wykształceniem żyją >>> dłużej. >> >> Ciekawe spojrzenie. > > Statystycznie to żony decydują o tym jak się żywią mężowie. Resztę sobie > dopowiedz. Statystycznie to można sobie różne ciekawe "tyż prowdy" opracowywać. Ale coś w tym może być - ogólnie kobiety żyją dłużej bo nie mają żon ;> >> Ale mój US tak z 10 lat temu zaakceptował trzy (spore) przelewy na jednym >> SD-Z2 - i nawet info o tym, jak to zrobić, dostałem od pani z US przez >> telefon. > > 10 lat temu Polska była bardziej normalna. > Szacuję, że odgruzowanie po 8 latach demolki może zając nawet kilkanaście lat > chyba, że znów wybierzemy sobie demolkę. Albo może byliśmy młodsi. Inna sprawa, że 2015 to był rok początku klęski, może nie taki jak 1933 dla Niemiec lub 1917 dla Rosji - i całe szczęście dla nas, że wannabe dyktatorek nie dorastał tamtym do pięt - a od tego czasu szaleństwo jest wciąż, tylko inne. Do dziś wspominam rozpasanie z 2019, które potem w 2020 zmieniło się w ponurą żałobę. A jeszcze sporo przed nami. Cóż, muszę się za ten mój SD-Z2 wziąć - w sumie to nie trudne, ale postanowiłem, że spróbuję go złożyć przez net i czekam na natchnienie. Ale jak się przez 3 miesiące nie doczekam to złożę papierowo, do US mam na szczęście spacerkiem - i drugie całe szczęście, że do złożenia dokumentów nie trzeba się umawiać - tak to się "przez covid" wycwanili, że bez umówienia się wcześniej nic nie załatwisz. Zdziwiło mnie to, jak byłem z poprzednim SD-Z2 gdzieś w zimie - wchodzę, a tam pustki, a przecież sprzed lat pamiętałem to jako miejsce tętniące życiem (ale takim z obłędem w oczach ;) Pytam ochroniarza, co jest, a on, że tu kiedyś to było, i kawiarnia, i xero, a teraz to tylko pustki.
Re: Bezpłatny blik?
Author: Pete
Date: Mon, 09 Sep 2024 05:13
Date: Mon, 09 Sep 2024 05:13
124 lines
7134 bytes
7134 bytes
W dniu 7.09.2024 o 20:09, Dawid Andrzej Rutkowski pisze: > On Mon, 2 Sep 2024, Piotr Gałka wrote: > >>>> Bez sprawdzania przyjąłem, że są. >>> >>> Widać jakaś straszna poznańska plotka. >> >> Nie koniecznie. >> Zadzwoniła pani z Citka (więcej niżej napiszę) to podpytałem, czy jest >> sens założyć mu konto bo może np bliki będą za darmo. >> Z tego co Pani mówiła to płatność blikiem za darmo, ale przelew blik 10%. >> I nie wiem, czy jak ktoś inny załatwia tego Ubera a on nie ma >> aplikacji to jak chce zapłacić to czy nie robi tego jako przelew blik >> na telefon. >> A potem widziałem w papierach (przysłali mi do zaakceptowania pdf >> zawierający 119 stron), że 10% ale nie mniej niż 20zł. > > No nie, jeśli 119 stron do KK to ten blik też z KK. > W każdym razie koszt "10% nie mniej niż 20zł" to koszt przelewu z KK, > a w TOiP dla kont nic takiego nie ma. > Zaś przelew z KK - czy to zwykły, czy "na telefon blik" - jest jak > najbardziej możliwy, choć zwykle płatny dość słono. > Ale takie "na telefon blik" z KK są dość rzadkie, dopiero w citku > słyszę o tym po raz pierwszy. > Bo da się wszystko, tylko banki zwykle nie chcą - np. w milku można > płacić blikiem z rachunku karty kredytowej i to bez żadnej dodatkowej > opłaty - ale takie rzeczy chyba tylko w milku. W citku też można blikiem z KK bez dodatkowych opłat. > > Zaś "przelew blik na telefon" - czyli po prostu przelew natychmiastowy > Express Elixir, wyróżniony jedynie dlatego, że nie musisz wpisywać numeru > konta odbiorcy, a jedynie numer telefonu - oczywiście pod warunkiem, > że odbiorca wcześniej zarejestrował tą parę numer telefonu + numer konta, > w bazie blika - oraz wyróżniony tym, że w przeciwieństwie do płatnego > w większości banków (oprócz santandera - ale tylko dla "konta jakie > chcę" - oraz citka - ale tu tylko 3 w miesiącu darmowe) Express Elixiru, > "przelew na telefon blik" jest we wszystkich chyba wciąż bankach darmowy > (ale zwykle suma jest mocno ograniczona, wręcz do poziomu max. 500zł). Ale już ilość tych przelewów nie ;) > >>> Tutaj pilnuje karteczka, a sprawdzać trzeba nieczęsto, tak raz na >>> miesiąc wystarczy. >> >> Nieczęsto to byłoby raz na kilka lat. Co miesiąc to prawie co rusz. > > Raz na kilka lat to na pewno zapomnisz. > Np. prawie nigdy nie biorę ofert "darmowe na rok", chyba że perpektywa > zamknięcia to jakieś 3 miesiące. > > A co miesiąc i tak się trzeba zająć przelewami, choć ostatnio > zacząłem je ustawiać na kilka miesięcy do przodu - ale to połowiczne > rozwiązanie, bo niewiele tak się da, a to się opłaty za mieszkanie > zmienią, a to żona wyśle SMS za granicę i trzeba parę groszy do > rachunku za telefon dopłacić. Polecam polecenie zapłaty w tej sytuacji ;) > Na rok da się ustawić tylko opłaty za prąd jak przyjdzie list > i ew. ping-pongi, jeśli są potrzebne gdzieś do darmowości > (ale tu i tak trzeba uważać żeby na koncie była odpowiednia suma). > > Więc przy okazji przelewów sprawdza się karteczkę, czy nie trzeba > jakiejś reklamacji napisać ;> > Ale promocja ostatnio jakoś tak zgęstką wróciły, > przez poprzedni rok nie było nic. Za to na lokatach posucha. Chyb a za dużo $$$ na rynku. > >>> citka obecnie można polecić jako dobrą ofertę. >>> Choć ST mają dziwaczny. > [ciach citek] >> A plików pobrać nie da się. Komunikat coś w stylu, że nie potrafią >> wygenerować PDF-a (zgadzam się - ST mają dziwaczny). > > Oj tak, to jest niesamowite. > U nich nawet w nocy nie da się załączyć pliku do wiadomości w poczcie > wewnętrznej... > A ten "sprawdź status aplikacji" to też jest niezła gra komputerowa. > Przypomina mi to panie w kasach na Dworcu Głównym w Gdańsku, > które na wszystkich biletach podkreślają markerem ten same pola > i wyraźnie tłumaczą, że to są te ważne pola. > Chwała im za to, ale czy nie możnaby wydrukować blankietów z takimi > podkreśleniami? > Tak samo w citku - infolinki tłumaczą wszystkim to samo, zamiast zmienić > ten głupi sposób dostępu. Ale kto wie, może to jest amerykański program... > > Choć mimo wszystko warto przez to przejść, opłaca się być klientem citka. > Teraz mam zamiar przetestować mechanizm spłacania karty za pomocą > "rozkładania salda na raty", korzystając z tego, że mam ofertę > z zerową prowizją oraz zerową "opłatą operacyjną" (to jest citkowy > majstersztyk do ograbiania głupich klientów). A co z odsetkami? :-O > Niestety nie ma chyba tak dobrze, że takie "rozłożenia na raty" > spłaci również kwotę minimalną - zresztą i tak się tak nie da, > bo rozłożyć na raty można tylko zadłużenie minus spłata minimalna - ale > ogólnie zadłużenie powinno spłacić. Minimalną trzeba spłacić. Ale następny miesiąc minimalna będzie już zawierać kwotę raty z planu ratalnego. > A nawet jak nie to powinna zadziałać automatyczna spłata (która ostatnio > znów zaczęła mi się pokazywać w ST jako nieaktywna - ciekawe, czy tym > razem choć spróbują to poprawić). > Aha, żeby ktoś się nie wyłożył to oczywiście takie "rozłożone na raty > saldo" należy natychmiast spłacić - i się nie denerwować, bo jako > "zaksięgowane" te operacje pokażą się dopiero następnego dnia. > Jedyne co może zepsuć zabawę to możliwość, że taka spłacona kwota > doliczy się do następnej kwoty minimalnej - ale to zobaczymy, > bo na pewno do kwoty minimalnej dolicza się rata, ale taka przedwczesna > spłata całkiem mi wygląda po prostu na zwykłą transakcję. Już się pogubiłem, co kombinujesz :) -- Pete
Re: Bezpłatny blik?
Author: J.F
Date: Mon, 09 Sep 2024 14:05
Date: Mon, 09 Sep 2024 14:05
98 lines
5846 bytes
5846 bytes
On Mon, 9 Sep 2024 07:13:39 +0200, Pete wrote: > W dniu 7.09.2024 o 20:09, Dawid Andrzej Rutkowski pisze: >> On Mon, 2 Sep 2024, Piotr Gałka wrote: >> >>> Nie koniecznie. >>> Zadzwoniła pani z Citka (więcej niżej napiszę) to podpytałem, czy jest >>> sens założyć mu konto bo może np bliki będą za darmo. >>> Z tego co Pani mówiła to płatność blikiem za darmo, ale przelew blik 10%. >>> I nie wiem, czy jak ktoś inny załatwia tego Ubera a on nie ma >>> aplikacji to jak chce zapłacić to czy nie robi tego jako przelew blik >>> na telefon. >>> A potem widziałem w papierach (przysłali mi do zaakceptowania pdf >>> zawierający 119 stron), że 10% ale nie mniej niż 20zł. >> >> No nie, jeśli 119 stron do KK to ten blik też z KK. >> W każdym razie koszt "10% nie mniej niż 20zł" to koszt przelewu z KK, >> a w TOiP dla kont nic takiego nie ma. >> Zaś przelew z KK - czy to zwykły, czy "na telefon blik" - jest jak >> najbardziej możliwy, choć zwykle płatny dość słono. >> Ale takie "na telefon blik" z KK są dość rzadkie, dopiero w citku >> słyszę o tym po raz pierwszy. >> Bo da się wszystko, tylko banki zwykle nie chcą - np. w milku można >> płacić blikiem z rachunku karty kredytowej i to bez żadnej dodatkowej >> opłaty - ale takie rzeczy chyba tylko w milku. > > W citku też można blikiem z KK bez dodatkowych opłat. Przy płaceniu blikiem w sklepie, czy sklepie internetowym, jest prowizja od sprzedawcy, i może citka satysfakcjonuje. Ale inne typy płatności - np przelew "na telefon" blik, wypłata z bankomatu, czek blik ? >> Zaś "przelew blik na telefon" - czyli po prostu przelew natychmiastowy >> Express Elixir, wyróżniony jedynie dlatego, że nie musisz wpisywać numeru >> konta odbiorcy, a jedynie numer telefonu - oczywiście pod warunkiem, >> że odbiorca wcześniej zarejestrował tą parę numer telefonu + numer konta, >> w bazie blika - oraz wyróżniony tym, że w przeciwieństwie do płatnego >> w większości banków (oprócz santandera - ale tylko dla "konta jakie >> chcę" - oraz citka - ale tu tylko 3 w miesiącu darmowe) Express Elixiru, >> "przelew na telefon blik" jest we wszystkich chyba wciąż bankach darmowy >> (ale zwykle suma jest mocno ograniczona, wręcz do poziomu max. 500zł). > > Ale już ilość tych przelewów nie ;) A to jest przelew Express Elixir, czy cos innego ? Express Elixir dla banku chyba ciut kosztuje, tak by za darmo rozdawali? W mbanku widzę typ "Blik P2P-przychodzący" ... widac cos specjalnego, ale moze i przez Elixir ... >>>> Tutaj pilnuje karteczka, a sprawdzać trzeba nieczęsto, tak raz na >>>> miesiąc wystarczy. >>> >>> Nieczęsto to byłoby raz na kilka lat. Co miesiąc to prawie co rusz. >> >> Raz na kilka lat to na pewno zapomnisz. >> Np. prawie nigdy nie biorę ofert "darmowe na rok", chyba że perpektywa >> zamknięcia to jakieś 3 miesiące. >> >> A co miesiąc i tak się trzeba zająć przelewami, choć ostatnio >> zacząłem je ustawiać na kilka miesięcy do przodu - ale to połowiczne >> rozwiązanie, bo niewiele tak się da, a to się opłaty za mieszkanie >> zmienią, a to żona wyśle SMS za granicę i trzeba parę groszy do >> rachunku za telefon dopłacić. > > Polecam polecenie zapłaty w tej sytuacji ;) Ma też wady, jak się coś pomyli dostawcy. Może wyczyścic konto, i będziesz się potem bujał. Chyba jeden mbank ma to dobrze zrobione, ale nie za darmo. >> Na rok da się ustawić tylko opłaty za prąd jak przyjdzie list Oni nie co pół roku? >> A ten "sprawdź status aplikacji" to też jest niezła gra komputerowa. >> Przypomina mi to panie w kasach na Dworcu Głównym w Gdańsku, >> które na wszystkich biletach podkreślają markerem ten same pola >> i wyraźnie tłumaczą, że to są te ważne pola. >> Chwała im za to, ale czy nie możnaby wydrukować blankietów z takimi >> podkreśleniami? >> Tak samo w citku - infolinki tłumaczą wszystkim to samo, zamiast zmienić >> ten głupi sposób dostępu. Ale kto wie, może to jest amerykański program... >> >> Choć mimo wszystko warto przez to przejść, opłaca się być klientem citka. >> Teraz mam zamiar przetestować mechanizm spłacania karty za pomocą >> "rozkładania salda na raty", korzystając z tego, że mam ofertę >> z zerową prowizją oraz zerową "opłatą operacyjną" (to jest citkowy >> majstersztyk do ograbiania głupich klientów). > > A co z odsetkami? :-O Których w dodatku nie tak łatwo się potem pozbyć. J.
Re: Bezpłatny blik?
Author: Pete
Date: Mon, 09 Sep 2024 19:57
Date: Mon, 09 Sep 2024 19:57
130 lines
6761 bytes
6761 bytes
W dniu 9.09.2024 o 16:05, J.F pisze: > On Mon, 9 Sep 2024 07:13:39 +0200, Pete wrote: >> W dniu 7.09.2024 o 20:09, Dawid Andrzej Rutkowski pisze: >>> On Mon, 2 Sep 2024, Piotr Gałka wrote: >>> >>>> Nie koniecznie. >>>> Zadzwoniła pani z Citka (więcej niżej napiszę) to podpytałem, czy jest >>>> sens założyć mu konto bo może np bliki będą za darmo. >>>> Z tego co Pani mówiła to płatność blikiem za darmo, ale przelew blik 10%. >>>> I nie wiem, czy jak ktoś inny załatwia tego Ubera a on nie ma >>>> aplikacji to jak chce zapłacić to czy nie robi tego jako przelew blik >>>> na telefon. >>>> A potem widziałem w papierach (przysłali mi do zaakceptowania pdf >>>> zawierający 119 stron), że 10% ale nie mniej niż 20zł. >>> >>> No nie, jeśli 119 stron do KK to ten blik też z KK. >>> W każdym razie koszt "10% nie mniej niż 20zł" to koszt przelewu z KK, >>> a w TOiP dla kont nic takiego nie ma. >>> Zaś przelew z KK - czy to zwykły, czy "na telefon blik" - jest jak >>> najbardziej możliwy, choć zwykle płatny dość słono. >>> Ale takie "na telefon blik" z KK są dość rzadkie, dopiero w citku >>> słyszę o tym po raz pierwszy. >>> Bo da się wszystko, tylko banki zwykle nie chcą - np. w milku można >>> płacić blikiem z rachunku karty kredytowej i to bez żadnej dodatkowej >>> opłaty - ale takie rzeczy chyba tylko w milku. >> >> W citku też można blikiem z KK bez dodatkowych opłat. > > Przy płaceniu blikiem w sklepie, czy sklepie internetowym, jest > prowizja od sprzedawcy, i może citka satysfakcjonuje. Pewnie tak, ale i nie bez znaczenia fakt, że BLIK to marka MC. + nie chcą zostać w tyle pod względem innowacji. > > Ale inne typy płatności - np przelew "na telefon" blik, wypłata z > bankomatu, czek blik ? "Transakcja specjalna" 10% min 20 zł :D > >>> Zaś "przelew blik na telefon" - czyli po prostu przelew natychmiastowy >>> Express Elixir, wyróżniony jedynie dlatego, że nie musisz wpisywać numeru >>> konta odbiorcy, a jedynie numer telefonu - oczywiście pod warunkiem, >>> że odbiorca wcześniej zarejestrował tą parę numer telefonu + numer konta, >>> w bazie blika - oraz wyróżniony tym, że w przeciwieństwie do płatnego >>> w większości banków (oprócz santandera - ale tylko dla "konta jakie >>> chcę" - oraz citka - ale tu tylko 3 w miesiącu darmowe) Express Elixiru, >>> "przelew na telefon blik" jest we wszystkich chyba wciąż bankach darmowy >>> (ale zwykle suma jest mocno ograniczona, wręcz do poziomu max. 500zł). >> >> Ale już ilość tych przelewów nie ;) > > A to jest przelew Express Elixir, czy cos innego ? HGW jak to w bebechach jest. > Express Elixir dla banku chyba ciut kosztuje, tak by za darmo > rozdawali? Kropla drąży skałę, kiedyś zwykły eliksir był płatny od każdej sztuki.... > > W mbanku widzę typ "Blik P2P-przychodzący" ... widac cos specjalnego, > ale moze i przez Elixir ... No jak u kogoś wyszedł, to musi gdzieś przyjść :D > >>>>> Tutaj pilnuje karteczka, a sprawdzać trzeba nieczęsto, tak raz na >>>>> miesiąc wystarczy. >>>> >>>> Nieczęsto to byłoby raz na kilka lat. Co miesiąc to prawie co rusz. >>> >>> Raz na kilka lat to na pewno zapomnisz. >>> Np. prawie nigdy nie biorę ofert "darmowe na rok", chyba że perpektywa >>> zamknięcia to jakieś 3 miesiące. >>> >>> A co miesiąc i tak się trzeba zająć przelewami, choć ostatnio >>> zacząłem je ustawiać na kilka miesięcy do przodu - ale to połowiczne >>> rozwiązanie, bo niewiele tak się da, a to się opłaty za mieszkanie >>> zmienią, a to żona wyśle SMS za granicę i trzeba parę groszy do >>> rachunku za telefon dopłacić. >> >> Polecam polecenie zapłaty w tej sytuacji ;) > > Ma też wady, jak się coś pomyli dostawcy. > Może wyczyścic konto, i będziesz się potem bujał. Masz 30 dni na odwołanie - kasa bezwarunkowo wraca na konto. I potem sobie wyjaśniasz z dostawcą usługi skąt taka kwota. > > Chyba jeden mbank ma to dobrze zrobione, ale nie za darmo. Każdy bank musi udostępnić odwołanie. To jest must have. > >>> Na rok da się ustawić tylko opłaty za prąd jak przyjdzie list > > Oni nie co pół roku? To zależy od wybranej taryfy. > >>> A ten "sprawdź status aplikacji" to też jest niezła gra komputerowa. >>> Przypomina mi to panie w kasach na Dworcu Głównym w Gdańsku, >>> które na wszystkich biletach podkreślają markerem ten same pola >>> i wyraźnie tłumaczą, że to są te ważne pola. >>> Chwała im za to, ale czy nie możnaby wydrukować blankietów z takimi >>> podkreśleniami? >>> Tak samo w citku - infolinki tłumaczą wszystkim to samo, zamiast zmienić >>> ten głupi sposób dostępu. Ale kto wie, może to jest amerykański program... >>> >>> Choć mimo wszystko warto przez to przejść, opłaca się być klientem citka. >>> Teraz mam zamiar przetestować mechanizm spłacania karty za pomocą >>> "rozkładania salda na raty", korzystając z tego, że mam ofertę >>> z zerową prowizją oraz zerową "opłatą operacyjną" (to jest citkowy >>> majstersztyk do ograbiania głupich klientów). >> >> A co z odsetkami? :-O > > Których w dodatku nie tak łatwo się potem pozbyć. Eeeee tam Wystarczy spłacić zadłużenie. -- Pete
Re: Bezpłatny blik?
Author: J.F
Date: Tue, 10 Sep 2024 10:08
Date: Tue, 10 Sep 2024 10:08
109 lines
6013 bytes
6013 bytes
On Mon, 9 Sep 2024 21:57:41 +0200, Pete wrote: > W dniu 9.09.2024 o 16:05, J.F pisze: >> On Mon, 9 Sep 2024 07:13:39 +0200, Pete wrote: >>> W dniu 7.09.2024 o 20:09, Dawid Andrzej Rutkowski pisze: >>>> No nie, jeśli 119 stron do KK to ten blik też z KK. >>>> W każdym razie koszt "10% nie mniej niż 20zł" to koszt przelewu z KK, >>>> a w TOiP dla kont nic takiego nie ma. >>>> Zaś przelew z KK - czy to zwykły, czy "na telefon blik" - jest jak >>>> najbardziej możliwy, choć zwykle płatny dość słono. >>>> Ale takie "na telefon blik" z KK są dość rzadkie, dopiero w citku >>>> słyszę o tym po raz pierwszy. >>>> Bo da się wszystko, tylko banki zwykle nie chcą - np. w milku można >>>> płacić blikiem z rachunku karty kredytowej i to bez żadnej dodatkowej >>>> opłaty - ale takie rzeczy chyba tylko w milku. >>> >>> W citku też można blikiem z KK bez dodatkowych opłat. >> >> Przy płaceniu blikiem w sklepie, czy sklepie internetowym, jest >> prowizja od sprzedawcy, i może citka satysfakcjonuje. > > Pewnie tak, ale i nie bez znaczenia fakt, że BLIK to marka MC. > + nie chcą zostać w tyle pod względem innowacji. Hm, blik to był polski pomysł. I chyba nadal jest, tylko żeby się dało płacic "jak kartą", za pomocą apki i telefonu z NFC, to się połączyli z MC. >> Ale inne typy płatności - np przelew "na telefon" blik, wypłata z >> bankomatu, czek blik ? > > "Transakcja specjalna" 10% min 20 zł :D Kto wie :-( >>>> Zaś "przelew blik na telefon" - czyli po prostu przelew natychmiastowy >>>> Express Elixir, wyróżniony jedynie dlatego, że nie musisz wpisywać numeru >>>> konta odbiorcy, a jedynie numer telefonu - oczywiście pod warunkiem, >>>> że odbiorca wcześniej zarejestrował tą parę numer telefonu + numer konta, >>>> w bazie blika - oraz wyróżniony tym, że w przeciwieństwie do płatnego >>>> w większości banków (oprócz santandera - ale tylko dla "konta jakie >>>> chcę" - oraz citka - ale tu tylko 3 w miesiącu darmowe) Express Elixiru, >>>> "przelew na telefon blik" jest we wszystkich chyba wciąż bankach darmowy >>>> (ale zwykle suma jest mocno ograniczona, wręcz do poziomu max. 500zł). >>> >>> Ale już ilość tych przelewów nie ;) >> >> A to jest przelew Express Elixir, czy cos innego ? > > HGW jak to w bebechach jest. > >> Express Elixir dla banku chyba ciut kosztuje, tak by za darmo >> rozdawali? > > Kropla drąży skałę, kiedyś zwykły eliksir był płatny od każdej sztuki.... IMO - nadal jest, tylko widać na tyle mało, że banki biorą na siebie. Ale taki Expres to chyba droższy ? >> W mbanku widzę typ "Blik P2P-przychodzący" ... widac cos specjalnego, >> ale moze i przez Elixir ... > No jak u kogoś wyszedł, to musi gdzieś przyjść :D Ale może byc np przez BluePay sp. z o.o. A tymczasem - konto wysyłającego się zgadza, tytuł przelewu jest, ale typ jakiś inny. >>>> A co miesiąc i tak się trzeba zająć przelewami, choć ostatnio >>>> zacząłem je ustawiać na kilka miesięcy do przodu - ale to połowiczne >>>> rozwiązanie, bo niewiele tak się da, a to się opłaty za mieszkanie >>>> zmienią, a to żona wyśle SMS za granicę i trzeba parę groszy do >>>> rachunku za telefon dopłacić. >>> >>> Polecam polecenie zapłaty w tej sytuacji ;) >> >> Ma też wady, jak się coś pomyli dostawcy. >> Może wyczyścic konto, i będziesz się potem bujał. > > Masz 30 dni na odwołanie - kasa bezwarunkowo wraca na konto. > I potem sobie wyjaśniasz z dostawcą usługi skąt taka kwota. Taka teoria, praktykę BZ/Santandera kiedys opisywałem. Możliwe, że byłem za głupi/za mało asertywny, ale teraz unikam PZ. >> Chyba jeden mbank ma to dobrze zrobione, ale nie za darmo. > Każdy bank musi udostępnić odwołanie. To jest must have. mbank ma zezwolenie dla obciążającego, i limit kwoty. A nie tak, ze budzisz się z pustym kontem, "i co pan nam może zrobić" >>>> Choć mimo wszystko warto przez to przejść, opłaca się być klientem citka. >>>> Teraz mam zamiar przetestować mechanizm spłacania karty za pomocą >>>> "rozkładania salda na raty", korzystając z tego, że mam ofertę >>>> z zerową prowizją oraz zerową "opłatą operacyjną" (to jest citkowy >>>> majstersztyk do ograbiania głupich klientów). >>> >>> A co z odsetkami? :-O >> >> Których w dodatku nie tak łatwo się potem pozbyć. > > Eeeee tam > Wystarczy spłacić zadłużenie. Tylko musisz wiedziec ile. O ile mnie skleroza nie myli to mbank ma przycisk "spłać całość", a citi, to kiedys chciał brac prowizję od nadpłaty :-) J.
Re: Bezpłatny blik?
Author: Dawid Andrzej Rutkowski
Date: Tue, 10 Sep 2024 17:43
Date: Tue, 10 Sep 2024 17:43
108 lines
6965 bytes
6965 bytes
On Mon, 9 Sep 2024, Pete wrote: > W dniu 7.09.2024 o 20:09, Dawid Andrzej Rutkowski pisze: >> On Mon, 2 Sep 2024, Piotr Gałka wrote: >> Bo da się wszystko, tylko banki zwykle nie chcą - np. w milku można >> płacić blikiem z rachunku karty kredytowej i to bez żadnej dodatkowej >> opłaty - ale takie rzeczy chyba tylko w milku. > > W citku też można blikiem z KK bez dodatkowych opłat. Ale blikiem - kodem czy też zbliżeniowo? Inna sprawa po co się w ogóle bawić w "blikiem zbliżeniowo z KK"? No może jak nie masz przy sobie karty i jest jakiś kłopot z google pay. Pytanie, co wcześniej się obrazi na daną wersję androida - google pay czy apka banku (o ile dobrze zgaduję, że "blik zbliżeniowy" to dawne HCE w apce - bo chyba już wszystkie banki odpuściły HCE w apce - czy może zostało jeszcze w skarbonce?). Ale płacenie kodem w necie z KK - oczywiście bez dodatkowych opłat i z GP, mogłoby się przydać - bo czasem są opłaty przez net i sprzedawca chce oszczędzić i nie ma opcji płatności kartą - jedynie blik lub przelew (ew. tzw. szybki). Ciekawe, czy kartą najdrożej? Np. drożej niż "szybki przelew"? >> Zaś "przelew blik na telefon" - czyli po prostu przelew natychmiastowy >> Express Elixir, wyróżniony jedynie dlatego, że nie musisz wpisywać numeru >> konta odbiorcy, a jedynie numer telefonu - oczywiście pod warunkiem, >> że odbiorca wcześniej zarejestrował tą parę numer telefonu + numer konta, >> w bazie blika - oraz wyróżniony tym, że w przeciwieństwie do płatnego >> w większości banków (oprócz santandera - ale tylko dla "konta jakie chcę" - >> oraz citka - ale tu tylko 3 w miesiącu darmowe) Express Elixiru, >> "przelew na telefon blik" jest we wszystkich chyba wciąż bankach darmowy >> (ale zwykle suma jest mocno ograniczona, wręcz do poziomu max. 500zł). > > Ale już ilość tych przelewów nie ;) Ale łączna suma różnych "transakcji blik" dzienne jest ograniczona, a przynajmniej bywa - bo znam banki, gdzie jest. A masz może taki, w którym nie jest? >> A co miesiąc i tak się trzeba zająć przelewami, choć ostatnio >> zacząłem je ustawiać na kilka miesięcy do przodu - ale to połowiczne >> rozwiązanie, bo niewiele tak się da, a to się opłaty za mieszkanie >> zmienią, a to żona wyśle SMS za granicę i trzeba parę groszy do >> rachunku za telefon dopłacić. > > Polecam polecenie zapłaty w tej sytuacji ;) Pokaż wspólnotę mieszkaniową, która potrafi w polecenie zapłaty. Telekomy oczywiście potrafią i może by to coś dało, bo fluktuacje są niespodziewane - ale z drugiej strony i tak trzeba sprawdzić, czy dobrze obciążyli, więc niewielkie odciążenie. >> Na rok da się ustawić tylko opłaty za prąd jak przyjdzie list >> i ew. ping-pongi, jeśli są potrzebne gdzieś do darmowości >> (ale tu i tak trzeba uważać żeby na koncie była odpowiednia suma). >> >> Więc przy okazji przelewów sprawdza się karteczkę, czy nie trzeba >> jakiejś reklamacji napisać ;> >> Ale promocja ostatnio jakoś tak zgęstką wróciły, >> przez poprzedni rok nie było nic. > > Za to na lokatach posucha. Chyb a za dużo $$$ na rynku. To wiadomo, choćby i po szalonych cenach nieruchomości. > A co z odsetkami? :-O [...] > Minimalną trzeba spłacić. > Ale następny miesiąc minimalna będzie już zawierać kwotę raty z planu > ratalnego. [...] > Już się pogubiłem, co kombinujesz :) A kto tu używa jakiegoś brzydkiego słowa "odsetki" - tzn. te płacone bankowi oczywiście ;P Pomysł polega oczywiście na tym, że żadnych odsetek nie ma, bo zaraz po "rozłożeniu salda na raty" robisz jego "całkowitą spłatę". I ta "całkowita spłata" wchodzi na wyciąg jako nowa transakcja, z datą rozłożenia. I najpierw mamy warunek konieczny - czyli że obecnie mam ofertę na "rozkładania na raty" za 0% (implikujące 0zł ;) prowizji oraz z 0zł "opłaty operacyjnej" (a nawet ostatnio były dwie oferty za które zapłaciłem "minus 250zł", bo tyle dostałem w bonach za rozłożenie, raz jednej transakcji a raz salda - no dobra, kilka groszy odsetek się naliczyło - ale jakbym się uparł i zostawił np. z 10 groszy do spłaty w 6 ratach, to nawet odsetek by nie było - bo citkowi nie wolno w promo zabronić częściowej wcześniejszej spłaty, może jedynie zabronić całkowitej - więc spokojnie można od razu spłacić 99% sumy ;). Wysokość odsetek nieistotna bo się nie naliczają. Pozostaje jedynie do sprawdzenia warunek konieczny. Bo rata dolicza się do kwoty minimalnej (choć to, jak w citku liczą kwotę minimalną, też jest dziwne, bo nawet z ratami wciąż mam równe 30zł, ale to może dlatego, że rata wynosi np. 16 groszy, a w citku wymagają 3,42%, więc 30zł to 3,42% od 877,19zł - łaskawi są, ale nie tak jak bodajże JP Morgan Chase, który w Kanadzie wymagał 1% - i się na tym nieco przejechał jak postanowili zlikwidować swoje kanadyjskie karty kredytowe, i żeby nie czekać 100 lat na spłatę - i wydawać kasę na obsługę tego - to darowali wszystkim klientom długi, niektórzy kilkanaście tysi Can$ zyskali), a do sprawdzenia pozostaje, czy taka "całkowita wcześniejsza spłata" też kwotę minimalną zwiększy. Jeśli nie, to będzie można sobie zadłużenie przenosić z miesiąca na miesiąc, aż do wyczerpania limitu, jedynie spłacając minimalną, ale nie płacąc żadnych odsetek. No chyba że citek wycofa to 0% prowizji i 0zł "opłaty operacyjnej" ;>
Re: Bezpłatny blik?
Author: Pete
Date: Wed, 11 Sep 2024 04:51
Date: Wed, 11 Sep 2024 04:51
151 lines
7009 bytes
7009 bytes
W dniu 10.09.2024 o 12:08, J.F pisze: > On Mon, 9 Sep 2024 21:57:41 +0200, Pete wrote: >> W dniu 9.09.2024 o 16:05, J.F pisze: >>> On Mon, 9 Sep 2024 07:13:39 +0200, Pete wrote: >>>> W dniu 7.09.2024 o 20:09, Dawid Andrzej Rutkowski pisze: > >>>>> No nie, jeśli 119 stron do KK to ten blik też z KK. >>>>> W każdym razie koszt "10% nie mniej niż 20zł" to koszt przelewu z KK, >>>>> a w TOiP dla kont nic takiego nie ma. >>>>> Zaś przelew z KK - czy to zwykły, czy "na telefon blik" - jest jak >>>>> najbardziej możliwy, choć zwykle płatny dość słono. >>>>> Ale takie "na telefon blik" z KK są dość rzadkie, dopiero w citku >>>>> słyszę o tym po raz pierwszy. >>>>> Bo da się wszystko, tylko banki zwykle nie chcą - np. w milku można >>>>> płacić blikiem z rachunku karty kredytowej i to bez żadnej dodatkowej >>>>> opłaty - ale takie rzeczy chyba tylko w milku. >>>> >>>> W citku też można blikiem z KK bez dodatkowych opłat. >>> >>> Przy płaceniu blikiem w sklepie, czy sklepie internetowym, jest >>> prowizja od sprzedawcy, i może citka satysfakcjonuje. >> >> Pewnie tak, ale i nie bez znaczenia fakt, że BLIK to marka MC. >> + nie chcą zostać w tyle pod względem innowacji. > > Hm, blik to był polski pomysł. Patrząc na udziałowców, to pomysł polsko-niemiecko-holendersko-portugalsko-hiszpański ;) > I chyba nadal jest, tylko żeby się dało płacic "jak kartą", za pomocą > apki i telefonu z NFC, to się połączyli z MC. Nie "się połączyli", ale MC kupił udziały w PSP. > >>> Ale inne typy płatności - np przelew "na telefon" blik, wypłata z >>> bankomatu, czek blik ? >> >> "Transakcja specjalna" 10% min 20 zł :D > > Kto wie :-( Ja wiem :P > >>>>> Zaś "przelew blik na telefon" - czyli po prostu przelew natychmiastowy >>>>> Express Elixir, wyróżniony jedynie dlatego, że nie musisz wpisywać numeru >>>>> konta odbiorcy, a jedynie numer telefonu - oczywiście pod warunkiem, >>>>> że odbiorca wcześniej zarejestrował tą parę numer telefonu + numer konta, >>>>> w bazie blika - oraz wyróżniony tym, że w przeciwieństwie do płatnego >>>>> w większości banków (oprócz santandera - ale tylko dla "konta jakie >>>>> chcę" - oraz citka - ale tu tylko 3 w miesiącu darmowe) Express Elixiru, >>>>> "przelew na telefon blik" jest we wszystkich chyba wciąż bankach darmowy >>>>> (ale zwykle suma jest mocno ograniczona, wręcz do poziomu max. 500zł). >>>> >>>> Ale już ilość tych przelewów nie ;) >>> >>> A to jest przelew Express Elixir, czy cos innego ? >> >> HGW jak to w bebechach jest. >> >>> Express Elixir dla banku chyba ciut kosztuje, tak by za darmo >>> rozdawali? >> >> Kropla drąży skałę, kiedyś zwykły eliksir był płatny od każdej sztuki.... > > IMO - nadal jest, tylko widać na tyle mało, że banki biorą na siebie. Jak widać da się. > Ale taki Expres to chyba droższy ? Pewnie tak. Ale na pewno nie 5zł jak kroją niektóre banki. > >>> W mbanku widzę typ "Blik P2P-przychodzący" ... widac cos specjalnego, >>> ale moze i przez Elixir ... >> No jak u kogoś wyszedł, to musi gdzieś przyjść :D > > Ale może byc np przez BluePay sp. z o.o. W PL nie ma innej możliwości niż przez KIR, więc albo Elixir/EkspresElixir albo SORBNET. > A tymczasem - konto wysyłającego się zgadza, tytuł przelewu jest, > ale typ jakiś inny. Cuda :) > >>>>> A co miesiąc i tak się trzeba zająć przelewami, choć ostatnio >>>>> zacząłem je ustawiać na kilka miesięcy do przodu - ale to połowiczne >>>>> rozwiązanie, bo niewiele tak się da, a to się opłaty za mieszkanie >>>>> zmienią, a to żona wyśle SMS za granicę i trzeba parę groszy do >>>>> rachunku za telefon dopłacić. >>>> >>>> Polecam polecenie zapłaty w tej sytuacji ;) >>> >>> Ma też wady, jak się coś pomyli dostawcy. >>> Może wyczyścic konto, i będziesz się potem bujał. >> >> Masz 30 dni na odwołanie - kasa bezwarunkowo wraca na konto. >> I potem sobie wyjaśniasz z dostawcą usługi skąt taka kwota. > > Taka teoria, praktykę BZ/Santandera kiedys opisywałem. > Możliwe, że byłem za głupi/za mało asertywny, ale teraz unikam PZ. Trzeba było skorzystać z mechanizmów udostępnionych przez PZ, a nie reklamować na infolinii. > >>> Chyba jeden mbank ma to dobrze zrobione, ale nie za darmo. >> Każdy bank musi udostępnić odwołanie. To jest must have. > > mbank ma zezwolenie dla obciążającego, i limit kwoty. Alior takoż. > > A nie tak, ze budzisz się z pustym kontem, "i co pan nam może zrobić" pewnie Szczegóły operacji -> odwołaj. I kasa w tej chwili na koncie. > >>>>> Choć mimo wszystko warto przez to przejść, opłaca się być klientem citka. >>>>> Teraz mam zamiar przetestować mechanizm spłacania karty za pomocą >>>>> "rozkładania salda na raty", korzystając z tego, że mam ofertę >>>>> z zerową prowizją oraz zerową "opłatą operacyjną" (to jest citkowy >>>>> majstersztyk do ograbiania głupich klientów). >>>> >>>> A co z odsetkami? :-O >>> >>> Których w dodatku nie tak łatwo się potem pozbyć. >> >> Eeeee tam >> Wystarczy spłacić zadłużenie. > > Tylko musisz wiedziec ile. Na wyciągu drukują :P > O ile mnie skleroza nie myli to mbank ma przycisk "spłać całość", > a citi, to kiedys chciał brac prowizję od nadpłaty :-) Nadal chce. Ale to dla cwaniaków, co chcą uciec przed komornikiem :P -- Pete
Re: Bezpłatny blik?
Author: Pete
Date: Wed, 11 Sep 2024 05:02
Date: Wed, 11 Sep 2024 05:02
143 lines
7747 bytes
7747 bytes
W dniu 10.09.2024 o 19:43, Dawid Andrzej Rutkowski pisze: > On Mon, 9 Sep 2024, Pete wrote: > >> W dniu 7.09.2024 o 20:09, Dawid Andrzej Rutkowski pisze: >>> On Mon, 2 Sep 2024, Piotr Gałka wrote: > >>> Bo da się wszystko, tylko banki zwykle nie chcą - np. w milku można >>> płacić blikiem z rachunku karty kredytowej i to bez żadnej dodatkowej >>> opłaty - ale takie rzeczy chyba tylko w milku. >> >> W citku też można blikiem z KK bez dodatkowych opłat. > > Ale blikiem - kodem czy też zbliżeniowo? Kodem na pewno, bo korzystam. Zbliżeniowo nie mam pojęcia bo KK mam w portfelu google. > Inna sprawa po co się w ogóle bawić w "blikiem zbliżeniowo z KK"? > No może jak nie masz przy sobie karty i jest jakiś kłopot z google pay. > Pytanie, co wcześniej się obrazi na daną wersję androida - google pay > czy apka banku (o ile dobrze zgaduję, że "blik zbliżeniowy" to dawne HCE > w apce - bo chyba już wszystkie banki odpuściły HCE w apce - czy może > zostało jeszcze w skarbonce?). > > Ale płacenie kodem w necie z KK - oczywiście bez dodatkowych opłat i z GP, > mogłoby się przydać - bo czasem są opłaty przez net i sprzedawca chce > oszczędzić i nie ma opcji płatności kartą - jedynie blik lub przelew > (ew. tzw. szybki). > Ciekawe, czy kartą najdrożej? Np. drożej niż "szybki przelew"? Nie mam pojęcia. > >>> Zaś "przelew blik na telefon" - czyli po prostu przelew natychmiastowy >>> Express Elixir, wyróżniony jedynie dlatego, że nie musisz wpisywać >>> numeru >>> konta odbiorcy, a jedynie numer telefonu - oczywiście pod warunkiem, >>> że odbiorca wcześniej zarejestrował tą parę numer telefonu + numer >>> konta, >>> w bazie blika - oraz wyróżniony tym, że w przeciwieństwie do płatnego >>> w większości banków (oprócz santandera - ale tylko dla "konta jakie >>> chcę" - oraz citka - ale tu tylko 3 w miesiącu darmowe) Express Elixiru, >>> "przelew na telefon blik" jest we wszystkich chyba wciąż bankach darmowy >>> (ale zwykle suma jest mocno ograniczona, wręcz do poziomu max. 500zł). >> >> Ale już ilość tych przelewów nie ;) > > Ale łączna suma różnych "transakcji blik" dzienne jest ograniczona, > a przynajmniej bywa - bo znam banki, gdzie jest. > A masz może taki, w którym nie jest? Zdaje się np. mbank ma to parametryzowalne. > >>> A co miesiąc i tak się trzeba zająć przelewami, choć ostatnio >>> zacząłem je ustawiać na kilka miesięcy do przodu - ale to połowiczne >>> rozwiązanie, bo niewiele tak się da, a to się opłaty za mieszkanie >>> zmienią, a to żona wyśle SMS za granicę i trzeba parę groszy do >>> rachunku za telefon dopłacić. >> >> Polecam polecenie zapłaty w tej sytuacji ;) > > Pokaż wspólnotę mieszkaniową, która potrafi w polecenie zapłaty. Czynsz, to się opędza zleceniem stałym. Co pół roku można zmienić jak się kwota zaliczki zmieni. > Telekomy oczywiście potrafią i może by to coś dało, bo fluktuacje > są niespodziewane - ale z drugiej strony i tak trzeba sprawdzić, > czy dobrze obciążyli, więc niewielkie odciążenie. Że też jeszcze ci się chce ;) > >>> Na rok da się ustawić tylko opłaty za prąd jak przyjdzie list >>> i ew. ping-pongi, jeśli są potrzebne gdzieś do darmowości >>> (ale tu i tak trzeba uważać żeby na koncie była odpowiednia suma). >>> >>> Więc przy okazji przelewów sprawdza się karteczkę, czy nie trzeba >>> jakiejś reklamacji napisać ;> >>> Ale promocja ostatnio jakoś tak zgęstką wróciły, >>> przez poprzedni rok nie było nic. >> >> Za to na lokatach posucha. Chyb a za dużo $$$ na rynku. > > To wiadomo, choćby i po szalonych cenach nieruchomości. Trochę się wyhamowało jednak... > >> A co z odsetkami? :-O > [...] >> Minimalną trzeba spłacić. >> Ale następny miesiąc minimalna będzie już zawierać kwotę raty z planu >> ratalnego. > [...] >> Już się pogubiłem, co kombinujesz :) > > A kto tu używa jakiegoś brzydkiego słowa "odsetki" - tzn. te płacone > bankowi oczywiście ;P > Pomysł polega oczywiście na tym, że żadnych odsetek nie ma, > bo zaraz po "rozłożeniu salda na raty" robisz jego "całkowitą spłatę". > I ta "całkowita spłata" wchodzi na wyciąg jako nowa transakcja, > z datą rozłożenia. OK, kumam ;) > I najpierw mamy warunek konieczny - czyli że obecnie mam ofertę > na "rozkładania na raty" za 0% (implikujące 0zł ;) prowizji > oraz z 0zł "opłaty operacyjnej" Ale to chyba ma każdy. Citi kasuje tylko odsetki za plan ratalny. (a nawet ostatnio były dwie > oferty za które zapłaciłem "minus 250zł", bo tyle dostałem > w bonach za rozłożenie, raz jednej transakcji a raz salda - no dobra, > kilka groszy odsetek się naliczyło - ale jakbym się uparł > i zostawił np. z 10 groszy do spłaty w 6 ratach, to nawet odsetek by nie > było - bo citkowi nie wolno w promo zabronić częściowej wcześniejszej > spłaty, może jedynie zabronić całkowitej - więc spokojnie można > od razu spłacić 99% sumy ;). > Wysokość odsetek nieistotna bo się nie naliczają. > > Pozostaje jedynie do sprawdzenia warunek konieczny. > Bo rata dolicza się do kwoty minimalnej (choć to, jak w citku liczą > kwotę minimalną, też jest dziwne, bo nawet z ratami wciąż mam równe 30zł, > ale to może dlatego, że rata wynosi np. 16 groszy, a w citku > wymagają 3,42%, więc 30zł to 3,42% od 877,19zł - łaskawi są, ale nie tak > jak bodajże JP Morgan Chase, który w Kanadzie wymagał 1% - i się na tym > nieco przejechał jak postanowili zlikwidować swoje kanadyjskie karty > kredytowe, i żeby nie czekać 100 lat na spłatę - i wydawać kasę na > obsługę tego - to darowali wszystkim klientom długi, niektórzy > kilkanaście tysi Can$ zyskali), a do sprawdzenia pozostaje, czy taka > "całkowita wcześniejsza spłata" też kwotę minimalną zwiększy. > Jeśli nie, to będzie można sobie zadłużenie przenosić z miesiąca na > miesiąc, aż do wyczerpania limitu, jedynie spłacając minimalną, > ale nie płacąc żadnych odsetek. > No chyba że citek wycofa to 0% prowizji i 0zł "opłaty operacyjnej" ;> Z powodu jednego kombinatoryka? Nie sądzę ;) -- Pete
Re: Bezpłatny blik?
Author: Dawid Andrzej Rutkowski
Date: Mon, 16 Sep 2024 18:41
Date: Mon, 16 Sep 2024 18:41
123 lines
7345 bytes
7345 bytes
On Wed, 11 Sep 2024, Pete wrote: > W dniu 10.09.2024 o 19:43, Dawid Andrzej Rutkowski pisze: >> On Mon, 9 Sep 2024, Pete wrote: >> >>> W dniu 7.09.2024 o 20:09, Dawid Andrzej Rutkowski pisze: >>>> On Mon, 2 Sep 2024, Piotr Gałka wrote: >> >>>> Bo da się wszystko, tylko banki zwykle nie chcą - np. w milku można >>>> płacić blikiem z rachunku karty kredytowej i to bez żadnej dodatkowej >>>> opłaty - ale takie rzeczy chyba tylko w milku. >>> >>> W citku też można blikiem z KK bez dodatkowych opłat. >> >> Ale blikiem - kodem czy też zbliżeniowo? > > Kodem na pewno, bo korzystam. Zbliżeniowo nie mam pojęcia bo KK mam w > portfelu google. Hmm, to może rozważę powrót do apki citka... Ale muszę na telefonie z pękniętym ekranem, bo na dobrym mam za stary android - citek jest "zbyt nowoczesny" nawet na 8.1. Na pewno jeśli się uda chytry plan z "napełnianiem limitu". A to 100% pewne, że nie ma żadnych opłat za "blik z KK" w citku? Gdzie to jest napisane? >>>> Zaś "przelew blik na telefon" - czyli po prostu przelew natychmiastowy >>>> Express Elixir, wyróżniony jedynie dlatego, że nie musisz wpisywać numeru >>>> konta odbiorcy, a jedynie numer telefonu - oczywiście pod warunkiem, >>>> że odbiorca wcześniej zarejestrował tą parę numer telefonu + numer konta, >>>> w bazie blika - oraz wyróżniony tym, że w przeciwieństwie do płatnego >>>> w większości banków (oprócz santandera - ale tylko dla "konta jakie chcę" >>>> - oraz citka - ale tu tylko 3 w miesiącu darmowe) Express Elixiru, >>>> "przelew na telefon blik" jest we wszystkich chyba wciąż bankach darmowy >>>> (ale zwykle suma jest mocno ograniczona, wręcz do poziomu max. 500zł). >>> >>> Ale już ilość tych przelewów nie ;) >> >> Ale łączna suma różnych "transakcji blik" dzienne jest ograniczona, >> a przynajmniej bywa - bo znam banki, gdzie jest. >> A masz może taki, w którym nie jest? > > Zdaje się np. mbank ma to parametryzowalne. Parametryzowalne jest to zapewne w każdym udostępniającym banku. Ale zapewne każdy udostępniający bank ma też "ceiling limit", powyżej którego nie da się ustawić. Np. dla debetówek mbąka można ustawiać limity aż do 500k (a dla "MC limitowana" z WOŚP można było do 999999zł - teraz już aż tyle nie można, ale jak się miało wcześniej tak ustawione, zanim ograniczyli do 500k, to nadal figuruje 999999zł - choć jeśli cokolwiek chcesz zmienić to wyskakuje, że "max. 500k") - i to jest chyba w ogóle jakiś total max. limitów dziennych, wiele kredytówek ma dzienne maxy o rząd wielkości mniejsze, albo w ogóle tak głupie, jak np. citek, że limit dzienny nie może być większy niż kredytowy limit karty. A limity blik ogólnie to bywały malutkie, jakieś 3k. Ale to może przeterminowane info, nie chce mi się sprawdzać. Podobnie jest z kartami dla dzieci, szczególnie takich <13 lat. Na 4 przetestowane dwie mają max. limity dzienne 100zł, a dwie 500zł - a przy dzisiejszych cenach ma to już znaczenie, jeśli dziecko ma np. pomagać robić zakupy. Są oczywiście jeszcze inne różnice, np. możliwość płacenia w necie, czy też limity wypłat z bankomatów. >>>> Na rok da się ustawić tylko opłaty za prąd jak przyjdzie list >>>> i ew. ping-pongi, jeśli są potrzebne gdzieś do darmowości >>>> (ale tu i tak trzeba uważać żeby na koncie była odpowiednia suma). >>>> >>>> Więc przy okazji przelewów sprawdza się karteczkę, czy nie trzeba >>>> jakiejś reklamacji napisać ;> >>>> Ale promocja ostatnio jakoś tak zgęstką wróciły, >>>> przez poprzedni rok nie było nic. >>> >>> Za to na lokatach posucha. Chyb a za dużo $$$ na rynku. >> >> To wiadomo, choćby i po szalonych cenach nieruchomości. > > Trochę się wyhamowało jednak... Taaaa, jeszcze poleć narracją NBP dla pisiorów, że skoro inflacja spada to codziennie jest taniej ;P >> I najpierw mamy warunek konieczny - czyli że obecnie mam ofertę >> na "rozkładania na raty" za 0% (implikujące 0zł ;) prowizji >> oraz z 0zł "opłaty operacyjnej" > > Ale to chyba ma każdy. Citi kasuje tylko odsetki za plan ratalny. Może ma to obecnie i każdy, ale nie zagwarantowane - o tyle o ile oczywiście cokolwiek w banki możesz mieć zagwarantowane, ale ten brak prowizji i opłaty operacyjnej to nie jest zagwarantowany nawet w stopniu "bankowego zagwarantowania" - czyli tego, że bank o podwyżkach musi poinformować min. 2 miesiące wcześniej, a przy braku zgody umożliwić bezkosztowe rozwiązanie umowy. W TOiP prowizja od rozłożenia na raty nadal jest, i to chyba spora, nie chce mi się sprawdzać, ale nie wiem, czy nie 10%, oraz nadal jest citkowy majstersztyk, czyli "opłata operacyjna" - 30zł miesięcznie za "obsługę" KAŻDEGO tzw. "planu". To, że tego nie biorą, to tylko ich "łaska" i mogą z dnia na dzień zacząć pobierać, oczywiście tylko dla nowych "planów". >> No chyba że citek wycofa to 0% prowizji i 0zł "opłaty operacyjnej" ;> > > Z powodu jednego kombinatoryka? Nie sądzę ;) Może wycofać tylko mi i kombinowanie się skończy. Oczywiście bez konsekwencji dla mnie poza utratą profitów, bo kasa na spłatę sobie leży. Mógłbym być tak złośliwy, żeby trzymać tą kasę na koncie oszczędnościowym w citku, ale chyba mają fatalny %, a na tym drugim typie oszczędnościowego, z lepszym, ale chyba też słabym %, są jakieś warunki bezpłatności. No cóż, citek "zapłaci" mi darmowym kredytem, a odsetki da ktoś inny. W każdym razie test zapuszczony, zobaczymy w przyszły czwartek jak będzie wyglądał wyciąg - a w szczególności najważniejszy parametr, czyli kwota minimalna.
Re: Bezpłatny blik?
Author: J.F
Date: Mon, 16 Sep 2024 19:55
Date: Mon, 16 Sep 2024 19:55
20 lines
2112 bytes
2112 bytes
On Mon, 16 Sep 2024 20:41:17 +0200, Dawid Andrzej Rutkowski wrote: > On Wed, 11 Sep 2024, Pete wrote: > [...] > A limity blik ogólnie to bywały malutkie, jakieś 3k. > Ale to może przeterminowane info, nie chce mi się sprawdzać. > > Podobnie jest z kartami dla dzieci, szczególnie takich <13 lat. > Na 4 przetestowane dwie mają max. limity dzienne 100zł, a dwie 500zł - a > przy dzisiejszych cenach ma to już znaczenie, jeśli dziecko ma np. pomagać > robić zakupy. Hi hi - niedawna "aferka bankowa" https://next.gazeta.pl/next/7,151003,31269740,nastolatka-wplacila-pieniadze-na-konto-bank-je-zablokowal.html Nieletnia nie może za dużo zarobić, tzn wiecej niz 8000/mc Ciekawe, ile może wypłacic ... J.
Re: Bezpłatny blik?
Author: Dawid Andrzej Rutkowski
Date: Tue, 17 Sep 2024 18:41
Date: Tue, 17 Sep 2024 18:41
57 lines
4386 bytes
4386 bytes
On Mon, 16 Sep 2024, J.F wrote: > On Mon, 16 Sep 2024 20:41:17 +0200, Dawid Andrzej Rutkowski wrote: >> On Wed, 11 Sep 2024, Pete wrote: >> [...] >> A limity blik ogólnie to bywały malutkie, jakieś 3k. >> Ale to może przeterminowane info, nie chce mi się sprawdzać. >> >> Podobnie jest z kartami dla dzieci, szczególnie takich <13 lat. >> Na 4 przetestowane dwie mają max. limity dzienne 100zł, a dwie 500zł - a >> przy dzisiejszych cenach ma to już znaczenie, jeśli dziecko ma np. pomagać >> robić zakupy. > > Hi hi - niedawna "aferka bankowa" > > https://next.gazeta.pl/next/7,151003,31269740,nastolatka-wplacila-pieniadze-na-konto-bank-je-zablokowal.html > > Nieletnia nie może za dużo zarobić, tzn wiecej niz 8000/mc > Ciekawe, ile może wypłacic ... Echhh, niedouk napisał i niedouki powtarzają. Właśnie o to chodzi, ile może wypłacić - jest to tzw. "kwota zwykłego zarządu" i wynosi właśnie nieco ponad 8k - nie chce mi się sprawdzać w żubrze, ile dokładnie, a pytałem - albo równo 8k, jeśli bank jest z gatunku "zaokrąglających" (np. santander). Zarobić czy wpłacić może ile chce. Ograniczenie jest "jedynie" w wypłacaniu - i nieważne, czy wypłaca nieletni właściciel czy jego dorosły pełnomocnik. Więcej niż 8k w miesiącu (chyba kalendarzowym, choć kto wie, może jest to również "rolling month") można tylko za zgodą sądu rodzinnego. Hmm, przy okazji dobrze sobie uświadomić, że to dotyczy nie tylko nielatów młodszych niż 13, ale wszystkich młodszych niż 18. I trzeba uważać, żeby się nie złapać - jak wpłaciłem kasę z komunii Juliusza do żubra, skuszony promocyjnym 7% (5 miesięcy od założenia konta) to potem miałem kłopot z wypłaceniem, jak spadło do 2%. W sumie było mniej niż 8k, i jakieś to było głupie, bo (w lipcu) nie pozwalał mi wypłacić więcej niż 5k dziennie - ale następnego dnia mogłem resztę wypłacić (i nie był to 1 września tylko 11 lipca). W ogóle z kontami oszczędnościowymi w żubrze trzeba uważać, w "zwykłym" ST KAŻDY przelew wychodzący z KO jest płatny. Jedynie w apce są darmowe, za to dowolna liczba. Konta nielatów miewają też inne dziwne ograniczenia, ciekawe w sumie, czy to jest zgodne z prawem. W santanderze nie można robić żadnych przelewów z konta dziecka przez net, można je zlecać jedynie w oddziale. Zaś w milku dziecko może robić jedynie "przelewy na telefon blik", i to w apce dziecka. W ST można zrobić przelew z konta dziecka, ale bodajże tylko "zewnętrzny", "między własnymi rachunkami" się nie da. Za to nie można zrobić żadnego przelewu z konta oszczędnościowego dziecka - możliwe jest to tylko w oddziale. Żeby było trudniej, na to konto oczywiście przez net można wpłacić.
Re: Bezpłatny blik?
Author: Kamil Jońca
Date: Tue, 17 Sep 2024 19:02
Date: Tue, 17 Sep 2024 19:02
39 lines
3030 bytes
3030 bytes
Dawid Andrzej Rutkowski <drutkow1@wp.pl> writes: > On Mon, 16 Sep 2024, J.F wrote: > >> On Mon, 16 Sep 2024 20:41:17 +0200, Dawid Andrzej Rutkowski wrote: >>> On Wed, 11 Sep 2024, Pete wrote: >>> [...] >>> A limity blik ogólnie to bywały malutkie, jakieś 3k. >>> Ale to może przeterminowane info, nie chce mi się sprawdzać. >>> >>> Podobnie jest z kartami dla dzieci, szczególnie takich <13 lat. >>> Na 4 przetestowane dwie mają max. limity dzienne 100zł, a dwie 500zł - a >>> przy dzisiejszych cenach ma to już znaczenie, jeśli dziecko ma np. pomagać >>> robić zakupy. >> >> Hi hi - niedawna "aferka bankowa" >> >> https://next.gazeta.pl/next/7,151003,31269740,nastolatka-wplacila-pieniadze-na-konto-bank-je-zablokowal.html >> >> Nieletnia nie może za dużo zarobić, tzn wiecej niz 8000/mc >> Ciekawe, ile może wypłacic ... > > Echhh, niedouk napisał i niedouki powtarzają. > Właśnie o to chodzi, ile może wypłacić - jest to tzw. "kwota zwykłego > zarządu" i wynosi właśnie nieco ponad 8k - nie chce mi się sprawdzać w > żubrze, ile dokładnie, a pytałem - albo równo 8k, jeśli bank jest z > gatunku "zaokrąglających" (np. santander). > A jakaś podstawa akurat tej kwoty? Bo ja się zatrzymałem w świecie, gdzie ta kwota jest nie do końca okreslona (co akurat wydaje sie logiczne - inny "zwykły zarząd" będzie dla dziecka Kulczyka, a inny dla mojego ...) KJ -- http://wolnelektury.pl/wesprzyj/teraz/
Re: Bezpłatny blik?
Author: Dawid Andrzej Rutkowski
Date: Wed, 18 Sep 2024 16:42
Date: Wed, 18 Sep 2024 16:42
71 lines
4926 bytes
4926 bytes
On Tue, 17 Sep 2024, Kamil Jońca wrote: > Dawid Andrzej Rutkowski <drutkow1@wp.pl> writes: > >> On Mon, 16 Sep 2024, J.F wrote: >> >>> On Mon, 16 Sep 2024 20:41:17 +0200, Dawid Andrzej Rutkowski wrote: >>>> On Wed, 11 Sep 2024, Pete wrote: >>>> [...] >>>> A limity blik ogólnie to bywały malutkie, jakieś 3k. >>>> Ale to może przeterminowane info, nie chce mi się sprawdzać. >>>> >>>> Podobnie jest z kartami dla dzieci, szczególnie takich <13 lat. >>>> Na 4 przetestowane dwie mają max. limity dzienne 100zł, a dwie 500zł - a >>>> przy dzisiejszych cenach ma to już znaczenie, jeśli dziecko ma np. pomagać >>>> robić zakupy. >>> >>> Hi hi - niedawna "aferka bankowa" >>> >>> https://next.gazeta.pl/next/7,151003,31269740,nastolatka-wplacila-pieniadze-na-konto-bank-je-zablokowal.html >>> >>> Nieletnia nie może za dużo zarobić, tzn wiecej niz 8000/mc >>> Ciekawe, ile może wypłacic ... >> >> Echhh, niedouk napisał i niedouki powtarzają. >> Właśnie o to chodzi, ile może wypłacić - jest to tzw. "kwota zwykłego >> zarządu" i wynosi właśnie nieco ponad 8k - nie chce mi się sprawdzać w >> żubrze, ile dokładnie, a pytałem - albo równo 8k, jeśli bank jest z >> gatunku "zaokrąglających" (np. santander). >> > A jakaś podstawa akurat tej kwoty? > > > Bo ja się zatrzymałem w świecie, gdzie ta kwota jest nie do końca > okreslona (co akurat wydaje sie logiczne - inny "zwykły zarząd" będzie > dla dziecka Kulczyka, a inny dla mojego ...) Hmmm, ale jak to była "nie do końca określona"? Widełki? Czy nie znałeś? gógiel na pierwszym miejscu po wpisaniu "co określa kwotę zwykłego zarządu" wyrzuca jakąś spółdzielnię w Radymnie: "wypłaty nieprzekraczające w okresach miesięcznych (ale wciąż nie wiem, czy kalendarzowy czy "rolling month") kwoty równej przeciętnemu wynagrodzeniu w sektorze przedsiębiorstw, bez wypłat nagród z zysku, określonych dla minionego roku kalendarzowego". Więc co roku inaczej - a tak niedawno temu to mogło być raptem coś koło 3k. Ale nie wiem, co jest źródłem tego przepisu - choć raczej stawiam na kodeks rodzinny i opiekuńczy, w każdym testowanem do tej pory banku - a kasę zapłaciły za założenie konta "nieletniego" już 4 - jest tak samo (tzn. z mbąka nie mam potwierdzenie na piśmie bo jako najbardziej buracki bank w PL nie ma w pasiastym ST tak transgresywnego wynalazku jak poczta wewnętrzna). Można te pofilozofować - czy taka średnia wypłata ma wystarczyć na utrzymanie nielata - czy też może jest to tak dużo, bo może musi musieć wystarczyć na utrzymanie całej rodziny, jeśli tylko dziecko ma kasę... A co z takimi, co jeden ojciec w rodzinie zarabia, ale poniżej średniej? No, tak to jak to z definicją ubóstwa - podobno jest wtedy, gdy na jedzenie wydajesz ponad połowę dochodów. Na to zawsze można odpowiedzieć, że się nie jest ubogim, bo nie wydaje się ponad połowy dochodów na jedzenie - ale to dlatego, że 70% idzie na czynsz... A, i może napisz troszkę więcej o logice stojącej za stwierdzeniem, że dla dziecka Kulczyka oraz twojego ma być inna kwota zwykłego zarządu. I tak przy okazji zagadka - co mają wspólnego pokój dziecinny oraz Bolesław Chrobry?
Re: Bezpłatny blik?
Author: Kamil Jońca
Date: Thu, 19 Sep 2024 04:48
Date: Thu, 19 Sep 2024 04:48
29 lines
2590 bytes
2590 bytes
Dawid Andrzej Rutkowski <drutkow1@wp.pl> writes: [...] >> Bo ja się zatrzymałem w świecie, gdzie ta kwota jest nie do końca >> okreslona (co akurat wydaje sie logiczne - inny "zwykły zarząd" będzie >> dla dziecka Kulczyka, a inny dla mojego ...) > > Hmmm, ale jak to była "nie do końca określona"? > Widełki? Czy nie znałeś? No dobrze. Podasz ten przepis czy nie? > > gógiel na pierwszym miejscu po wpisaniu "co określa kwotę zwykłego > zarządu" wyrzuca jakąś spółdzielnię w Radymnie: "wypłaty To że różne instytucje se coś wymyśliły to wiem (jak np. ten Santander) > Ale nie wiem, co jest źródłem tego przepisu - choć raczej stawiam na Ja też. Dlatego pytam. > A, i może napisz troszkę więcej o logice stojącej za stwierdzeniem, że > dla dziecka Kulczyka oraz twojego ma być inna kwota zwykłego zarządu. NOrmalnie. Wydatki "dziecka Kulczyka" będą wyższe niż mojego. Co za tym idzie, kwoty którymi sie operuje również. Więc kwota jednakowa dla wszystkich powodowałaby, że musieliby codziennie do sądu chodzić. KJ
Re: Bezpłatny blik?
Author: Dawid Andrzej Rutkowski
Date: Thu, 19 Sep 2024 17:41
Date: Thu, 19 Sep 2024 17:41
69 lines
5266 bytes
5266 bytes
On Thu, 19 Sep 2024, Kamil Jońca wrote: > Dawid Andrzej Rutkowski <drutkow1@wp.pl> writes: > > [...] >>> Bo ja się zatrzymałem w świecie, gdzie ta kwota jest nie do końca >>> okreslona (co akurat wydaje sie logiczne - inny "zwykły zarząd" będzie >>> dla dziecka Kulczyka, a inny dla mojego ...) >> >> Hmmm, ale jak to była "nie do końca określona"? >> Widełki? Czy nie znałeś? > > No dobrze. Podasz ten przepis czy nie? Nadrzędny jest art. 101 paragraf 3 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (ostatnimi czasy chyba dodano fajny paragraf 4). Ale rzeczywiście takiego przepisu, że "przekroczenie zwykłego zarządu" to jest wypłata ponad średnie zarobki w poprzednim roku to nie ma. Wypracowane w praktyce. >> gógiel na pierwszym miejscu po wpisaniu "co określa kwotę zwykłego >> zarządu" wyrzuca jakąś spółdzielnię w Radymnie: "wypłaty > > To że różne instytucje se coś wymyśliły to wiem (jak np. ten Santander) Cóż, prawo to nie tylko przepisy kodeksowe, ale również orzecznictwo - w Polsce nie tak bezpośrednie jak u anglosasów, ale jednak (choć są fajne przypadki, gdy sąd niższej instancji stwierdza, że nie będzie papugował orzeczenia Sądu Najwyższego, gdyż ten "się pomylił" ;) - oraz obyczaj. Ciekawe swoją drogą czy można by się sądzić. O, co do tego obyczaju to jeszcze wyczytałem w tzw. internecie, że za czynność przekraczającą zwykły zarząd można uznać zamknięcie konta dla małoletniego. No to chyba trzeba zrobić test - a jak będą kłopoty, to zastanowić się nad zakładaniem kolejnych, bo niestety w bankach bywa tak, że są jedne zasady dla dzieci <13 a inne dla 13-18 - i te drugie mogą być gorsze, np. w milku dla <13 płacisz 15zł za wydanie debetówki, ale potem nic nie trzeba robić, żeby była bezpłatna - ale jak dziecko skończy 13 lat to już trzeba robić 1 pyk miesięcznie. >> Ale nie wiem, co jest źródłem tego przepisu - choć raczej stawiam na > Ja też. Dlatego pytam. Widać tak samo jak ze wspólnotami mieszkaniowymi. Prawo nie jest na sytuacje, gdzie ludzie się zgadzają, tylko na sytuacje, w których się nie zgadzają (albo w których zgoda mogłaby być wymuszona, np. przy dużej nierównowadze stron, więc dla takich sytuacji pewne zapisy są wykluczone z góry). U mnie też zarząd podpisał umowę najmu pomieszczenia na siłownię, chociaż nie było im absolutnie wolno tego zrobić - no i co z tym zrobić? >> A, i może napisz troszkę więcej o logice stojącej za stwierdzeniem, że >> dla dziecka Kulczyka oraz twojego ma być inna kwota zwykłego zarządu. > > NOrmalnie. Wydatki "dziecka Kulczyka" będą wyższe niż mojego. Co za tym > idzie, kwoty którymi sie operuje również. Więc kwota jednakowa dla > wszystkich powodowałaby, że musieliby codziennie do sądu chodzić. Hmmmm, cóż, ogólnie to możesz sobie uważać, że "wydatki dziecka Kulczyka będą większe niż twojego", ale to dziecko jest też ograniczone prawem i, jak widać, nie może robić sobie wszystkiego, na co ma ochotę, a przynajmniej o ile było tak głupie i wpłaciło swoją kasę do banku (lub wpłacili ją jego rodzice). Tyle że przykład raczej słaby, bo "wydatki dziecka Kulczyka" pokrywane są raczej z funduszy Kulczyka, a nie jego dziecka. Co innego jakby Kulczyk umarł zanim dzieci osiągną pełnoletniość - no ale tak nie było (niezależnie czy twierdzimy, że Kulczyk nie umarł czy też że umarł, ale jak już miał pełoletnie dzieci ;)
Page 1 of 2 • 66 total messages
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads