🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

2 total messages Started by Smok Eustachy Wed, 22 Aug 2012 13:14
Koziołek w akcji
#50553
Author: Smok Eustachy
Date: Wed, 22 Aug 2012 13:14
67 lines
4547 bytes
Kto zna Koziołka wie jak jest;
http://niepoprawni.pl/blog/4963/koziolek-i-acta

Koziołek jak to Koziołek nakręcił filmik. A jak już nakręcił to co 
zrobił? Zamieścił na Jutupce (http://youtube.com):

www.youtube.com/watch

Ciocie, wujki, dziadki mogą sobie teraz obejrzeć to niesamowite 
wydarzenie. Niby nic specjalnego jednak Koziołek unosi się na pręgu 
(grupa dyskusyjna pl.pregierz):

Sprawdzam przed chwilą statystyki - zonk - nie ma. No to się loguję. I 
co widzę? Komunikat: "Ponieważ posiadacz praw autorskich zgłosił 
roszczenia do tego filmu wideo, statystyki nie mogą zostać 
upublicznione." WTF??? Da się komuś oklepać ryja?

Pierwsze co się narzuca to roszczenie właściciela praw autorskich 
podkładu dźwiękowego. Że niby Koziołek wkleił dźwięk czyjś i naruszył. 
Ale nie - użył muzyczki z dostępnej biblioteki Youtube. Osobniki z 
wyostrzonym myśleniem paranoicznym zauważyły jednak kocyk z Kubusiem 
Puchatkiem, a do Kubusia prawa ma Disney, Koziołek za wykorzystanie 
wizerunku w filmie nie zapłacił to ma.

Takie znaleźliśmy roszczenia uzasadnione a mogą być wszak 
nieuzasadnione: przecież automaty analizują filmy i któremuś coś się 
zgodziło i roszczenie stąd. Skutki jednak są znamienne. Co prawda 
Koziołkowi nic specjalnego się nie stało, statystyki mu zablokowali 
tylko - na razie.

Pewne prawa autorskie będą nazywane prawami autorskimi i chronione. Inne 
prawa autorskie nie będą nazywane prawami autorskimi i chronione jako 
prawa autorskie.

Jedno nie ulega wątpliwości: to właśnie Koziołek jest autorem tego 
filmu, a tenże film to przejaw działalności twórczej o indywidualnym 
charakterze, ustalony w postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia 
i sposobu wyrażenia, czyli utwór. Google, właściciel Youtube pisząc, że 
"Posiadacz praw autorskich zgłosił roszczenie" popełnia przestępstwo 
naruszając prawa Koziołka. Co najwyżej by mogli napisać, że posiadacz 
praw autorskich wizerunku na kocyku nagranym na filmie rości sobie 
prawa. Większy występek popełnił jednak ów tajemniczy ktosiu, który 
wystąpił z roszczeniem do nie swojego utworu, gwałcąc tym samym 
przyrodzone prawa Koziołka.

Widać wyraźnie, że wbrew propagandzie pewne prawa autorskie mają być 
respektowane a inne nie. Zasada równości wobec prawa jest dowodnie 
naruszona. Jak napisał Piotr Piętak na swoim blogu w tek24 Google 
przesuwa na 10 stronę wyszukiwania wyniki z serwisów posądzonych o 
naruszanie praw autorskich, ale tych co naruszają własność intelektualną 
poprzez nieuzasadnione roszczenia nie przesunie. Czytelnicy tego bloga 
wiedzą, że 50%, połowa roszczeń tyczy się materiałów do których koncerny 
nie mają praw. Tłumaczą się kwestiami technicznymi, że automat co 
sprawdza się myli itp. Ale to nie zwalnia ich z odpowiedzialności. 
Piejąc głośno o swoich stratach koncerny zapewniły sobie praktyczny 
immunitet dla swoich nadużyć i będą chciały go zamienić na immunitet 
prawny wg zasady; no zwalczamy "piractwo" ale jak coś pójdzie nie tak i 
niewinny ucierpi no to trudno. Gdzie drwa rąbią tam wióry lecą. W końcu 
Koziołek żadnych strat finansowych nie ponosi, a jakieś tam dobre imię 
to pikuś. Podobny jest sens ostatnich posunięć Microsoftu, o których 
pisałem. Uszczelnianie oficjalnych kanałów dystrybucji możliwe jest 
jeśli MS będzie miał możliwość ścigania winnych i niewinnych.

Podobnie jak filmików na Jutupce instalacji Windows są miliony i 
miliardy, dlatego nikt nie jest w stanie sprawdzić zasadności roszczeń. 
Nie przypadkiem zatem w projektach takich jak ACTA ochrona praw 
autorskich jest traktowana bardzo wybiórczo.
Re: Koziołek w akcji
#50554
Author: unit zero
Date: Wed, 22 Aug 2012 23:54
22 lines
1946 bytes
Użytkownik "Smok Eustachy" <smokeustachy@WURG.pl> napisał w wiadomości 
news:k12m0d$94j$1@news.icm.edu.pl...
> Kto zna Koziołka wie jak jest;
 >
> Podobnie jak filmików na Jutupce instalacji Windows są miliony i miliardy, 
> dlatego nikt nie jest w stanie sprawdzić zasadności roszczeń. Nie 
> przypadkiem zatem w projektach takich jak ACTA ochrona praw autorskich 
> jest traktowana bardzo wybiórczo.

Dawniej pożyczało się książki w bibliotece szkolnej... za darmo.
Dzisiaj to pewnie dostałby taki dzieciak poprawczak, a pani bibliotekarka 2 
lata w zawiasach i 100 tysięcy grzywny, za te naruszenia własności 
intelektualnej?
Kiedy pożyczałem książkę koledze z klasy to ewidentnie łamałem prawo!!!! Od 
rzemyczka do koniczka! No to teraz ciągnę co się da, bo jak już przyszpilą 
to wytną mi MUSK!
No, bo kurwa pamiętam... a tak bez zgody to chyba nie wolno?
Świat dostał pierdolca, a chciwość "artystów" i "twórców" jest żenująca; aż 
prosi się, żeby im dać popalić.

unit 0 
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads