Thread View: alt.pl.wolnosc
10 messages
10 total messages
Started by mkarwan
Mon, 23 Jul 2012 08:42
Historia dziennikarza, który słusznie wyleciał z pracy
Author: mkarwan
Date: Mon, 23 Jul 2012 08:42
Date: Mon, 23 Jul 2012 08:42
81 lines
5172 bytes
5172 bytes
Jest to historia dziennikarza, który zwariował. Larry Derfner tak wszystkich zaskoczył, taki numer wywinął, że jego macierzysta redakcja - słynny izraelski dziennik Jerusalem Post - była zmuszona wywalić go na zbity pysk w trybie natychmiastowym. Mężczyzna, jeszcze do niedawna zupełnie normalny, może wkrótce wylądować w więzieniu, czego w skargach, które zalały Ministerstwo Sprawiedliwości domaga się słusznie oburzone społeczeństwo. Upadek Larry Derfner to w Izraelu szeroko znany komentator polityczny, autor artykułów redakcyjnych Jerusalem Post i bloga Israel Reconsidered, którego tytuł wydaje się teraz złowieszczy. Jeśli coś wyraźnie zapowiadało skandal, to może sposób w jaki Derfner, określał samego siebie: jako "lewicowego syjonistę". Syjonistę ok, ale lewicowego? Ten oksymoron powinien był wzbudzić czujność zdrowej części społeczeństwa, ale Derfner dobrze się kamuflował - pisał do prawicowej gazety i zazwyczaj to, co wszyscy. Kiedy np. parę miesięcy temu jacyś Palestyńczycy zaatakowali kolonistów żydowskich, którzy pokojowo osiedlili się na ich ziemi, słusznie i odważnie przekonywał, że Palestyńczycy, jako naród są "dzicy". Każdy normalny człowiek musi się z tym zgodzić. Nikt właściwie nie wie co się nagle stało z Derfnerem, ale dał taki popis bezczelnej arogancji i bezdennej głupoty, że nie jest jasne czy nawet połączone siły policji i psychiatrów dadzą radę to wyjaśnić. Niestety, by zilustrować skalę skandalu, trzeba zacytować jego tezy. Co wrażliwsi powinni pominąć zdania w cudzysłowach. Zdrada Otóż proszę sobie wyobrazić, że w zeszłym tygodniu Derfner napisał nagle na swoim blogu tekst, z którego wynika, że przeszedł na stronę terrorystów. Dosłownie to brzmiało tak: "Palestyńczycy mają prawo stawiać opór okupantom, stosować przemoc przeciw Izraelczykom i nawet ich zabijać." Mało tego, twierdził, że wielka część izraelskich Żydów zgadza się z nim, ale milczy, bo boi się oskarżeń o zdradę. Według niego od kiedy premierem został Netaniahu Izrael nie objawia najmniejszej woli zakończenia okupacji. "A jednak czas przerwać tę ciszę, nawet kosztem sprowokowania izraelskiej opinii publicznej, gdyż powstrzymywanie się od szczerości, szczególnie teraz, mimowolnie utrwala status quo". Derfner brnął. Utrzymywał, że "wszyscy wiedzą", że "Palestyńczycy, jak wszystkie narody żyjące pod wrogą dominacją mają prawo się bronić, a ich terroryzm, szczególnie wobec rządu, który odmawia wszelkiego kompromisu, jest usprawiedliwiony. (.) Postawa Izraela zmusza ich do terroryzmu". To nie wszystko. Na facebooku napisał jednocześnie, że niedawny terrorystyczny atak palestyński na żołnierzy izraelskich pod Eilatem nastąpił "z uzasadnionych powodów" i że to rząd izraelski odpowiada za ofiary. Publicznie zastanawiał się "co mają robić Palestyńczycy, kiedy pokojowe środki nie wpływają na zakończenie okupacji?". W słusznej opinii tysięcy abonentów Jerusalem Post, którzy następnego dnia po publikacji blogu zrezygnowali z prenumeraty, to było jawne wzywanie do terroryzmu i zdrada sprawy narodowej, na co jest kodeks karny. Derfner narobił sobie ciężkich kłopotów. Różnica U nas taka sprawa przebiega dużo spokojniej, jest sporo różnic. Po głośnej, krytycznej wobec Izraela wypowiedzi prof. Zygmunta Baumana w Polityce, ambasador Izraela w Warszawie Zvi Rav-Ner odpowiedział w budzącym współczucie tekście, że jego kraj jest niewinny, ma rację i pragnie tylko pokoju. W Izraelu reakcja też była polityczna. Wczoraj Jerusalem Post dał dużymi literami: "Cała Ziemia Izraela należy do nas" - deklarację przewodniczącego Knessetu Reuvena Rivlina, przebywającego na terytoriach okupowanych. Trzeba powiedzieć, że w Izraelu ludzie potrafią być szczerzy. Mrzonki Derfnera, jakoby było inaczej, miały w sobie coś wręcz antysemickiego. Dlatego słusznie wyleciał z pracy. Jerzy Szygiel źródło http://blog.wirtualnemedia.pl/jerzy-szygiel/post/historia-dziennikarza-ktory-slusznie-wylecial-z-pracy
Re: Historia dziennikarza, który słusznie wyleciał z pracy
Author: macso
Date: Mon, 23 Jul 2012 19:31
Date: Mon, 23 Jul 2012 19:31
8 lines
1205 bytes
1205 bytes
Użytkownik "mkarwan" <mkarwan@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:juj2p0$320$1@usenet.news.interia.pl... > Jest to historia dziennikarza, który zwariował. Larry Derfner tak > wszystkich zaskoczył, a kogo to ? macso
Re: Historia dziennikarza, który słusznie wyleciał z pracy
Author: Moon
Date: Mon, 23 Jul 2012 23:01
Date: Mon, 23 Jul 2012 23:01
16 lines
1503 bytes
1503 bytes
Użytkownik "macso" <macso@gazeta.pl> napisał w wiadomości news:juk8pv$6ro$1@speranza.aioe.org... > > Użytkownik "mkarwan" <mkarwan@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości > news:juj2p0$320$1@usenet.news.interia.pl... >> Jest to historia dziennikarza, który zwariował. Larry Derfner tak >> wszystkich zaskoczył, > a kogo to ? mnie? nie zakładaj z góry, że NIKOGO to nie interesuje. załóż cosia i tutaj, będziesz miał spokój wewnętrzny. tego też nikt nie czyta, przecież. czy ktoś ci pisze "kogo to"?
Re: Historia dziennikarza, który słusznie wyleciał z pracy
Author: macso
Date: Tue, 24 Jul 2012 01:10
Date: Tue, 24 Jul 2012 01:10
22 lines
1517 bytes
1517 bytes
Użytkownik "Moon" < >>> Jest to historia dziennikarza, który zwariował. Larry Derfner tak >>> wszystkich zaskoczył, >> a kogo to ? > > mnie? > > nie zakładaj z góry, że NIKOGO to nie interesuje. > załóż cosia i tutaj, będziesz miał spokój wewnętrzny. > tego też nikt nie czyta, przecież. > czy ktoś ci pisze "kogo to"? mnie wystarczy że na pręgu go widzę. a ta grupa akurat zdechła przez niego bo na 10 wątków 8 jest jego wklejek i żeby jeszcze dyskutował, ale czego tu wymagać macso
Re: Historia dziennikarza, który słusznie wyleciał z pracy
Author: GABi
Date: Tue, 24 Jul 2012 05:50
Date: Tue, 24 Jul 2012 05:50
12 lines
1464 bytes
1464 bytes
W dniu 2012-07-24 01:01, Moon pisze: > nie zakładaj z góry, że NIKOGO to nie interesuje. > załóż cosia i tutaj, będziesz miał spokój wewnętrzny. > tego też nikt nie czyta, przecież. ja czytam :) Podobnie jak mkarwana, zresztą > czy ktoś ci pisze "kogo to"? Anka nie może nic napisać, bo przecież udaje, że używa KF-a :-D
Re: Historia dziennikarza, który słusznie wyleciał z pracy
Author: macso
Date: Tue, 24 Jul 2012 14:00
Date: Tue, 24 Jul 2012 14:00
13 lines
1285 bytes
1285 bytes
Użytkownik "Moon" < > > nie zakładaj z góry, że NIKOGO to nie interesuje. > załóż cosia i tutaj, będziesz miał spokój wewnętrzny. > tego też nikt nie czyta, przecież. > czy ktoś ci pisze "kogo to"? kłamiesz cosia czytają namiętnie wszyscy, tylko nie wszyscy odpisują macso
Re: Historia dziennikarza, który słusznie wyleciał z pracy
Author: Moon
Date: Tue, 24 Jul 2012 15:40
Date: Tue, 24 Jul 2012 15:40
19 lines
1555 bytes
1555 bytes
Użytkownik "macso" <macso@gazeta.pl> napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:jum9pp$ndf$1@speranza.aioe.org... > > Użytkownik "Moon" < > >> >> nie zakładaj z góry, że NIKOGO to nie interesuje. >> załóż cosia i tutaj, będziesz miał spokój wewnętrzny. >> tego też nikt nie czyta, przecież. >> czy ktoś ci pisze "kogo to"? > > kłamiesz > cosia czytają namiętnie wszyscy, tylko nie wszyscy odpisują A idź w pizdu. Już mam dość tego neta naprawdę.
Re: Historia dziennikarza, który słusznie wyleciał z pracy
Author: GABi
Date: Tue, 24 Jul 2012 17:21
Date: Tue, 24 Jul 2012 17:21
6 lines
1440 bytes
1440 bytes
W dniu 2012-07-24 17:40, Moon pisze: > A idź w pizdu. Już mam dość tego neta naprawdę. spadaj podróbo!
Re: Historia dziennikarza, który słusznie wyleciał z pracy
Author: Moon
Date: Tue, 24 Jul 2012 17:59
Date: Tue, 24 Jul 2012 17:59
13 lines
1537 bytes
1537 bytes
Użytkownik "GABi" <nie@mam.pl> napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:500ed97b$0$26708$65785112@news.neostrada.pl... > W dniu 2012-07-24 17:40, Moon pisze: > >> A idź w pizdu. Już mam dość tego neta naprawdę. > > > spadaj podróbo! No i co siejesz zamęt? Sam jesteś skurwysyńskim podszywaczem, a mi to wmawiasz. Ja umiem wyczuć Gabi bez patrzenia we właściwości. Jazda do Palikota, mendoweszko!
Re: Historia dziennikarza, który słusznie wyleciał z pracy
Author: macso
Date: Tue, 24 Jul 2012 20:25
Date: Tue, 24 Jul 2012 20:25
17 lines
1515 bytes
1515 bytes
Użytkownik "Moon" < >>> nie zakładaj z góry, że NIKOGO to nie interesuje. >>> załóż cosia i tutaj, będziesz miał spokój wewnętrzny. >>> tego też nikt nie czyta, przecież. >>> czy ktoś ci pisze "kogo to"? >> >> kłamiesz >> cosia czytają namiętnie wszyscy, tylko nie wszyscy odpisują > > > A idź w pizdu. Już mam dość tego neta naprawdę. pisałeś o tym jakiś czas temu i jak widzę nic się nie zmieniło macso
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads