🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

8 total messages Started by AIII Kaka-der Fri, 28 Aug 1998 00:00
WYKLAD...
#286
Author: AIII Kaka-der
Date: Fri, 28 Aug 1998 00:00
41 lines
2883 bytes
 Wokol kobiety powstaly dwa zabobony. Jeden z nich polega na tym,
 ze uwaza sie ja za czlowieka nizszego rodzaju, czasem nawet
 (w Koranie) za istote pozbawiona duszy. Drugi zabobon przeciwny
 pierwszemu, uwaza kobiete po prostu za mezczyzne i chcialby ja
 do niego jak najbardziej upodobnic. Pierwszy z tych zabobonow
 jest tak dalece sprzeczny z calym naszym doswiadczeniem, ze nie
 warto nawet o nim dyskutowac. Kobieta jest calkiem oczywiscie w
 pelni czlowiekiem, obdarowanym w zasadzie tymi samymi wladzami
 i mozliwosciami co mezczyzna. Co wiecej, wydaje sie, ze natura
 ludzka osiaga swoj szczyt wlasnie w kobiecie, a mianowicie w
 tzw.matronie tj.kobiecie po klimakterium. Wowczas dzieje sie cos,
 co wyglada na chec wynagrodzenia kobiety za wszystko, co uczynila
 dla gatunku w mlodosci; matrona jest rodzajem nad-mezczyzny.
 Trzeba zupelnie nie znac historii, byc slepym na to, co sie dzieje
 wokol nas, by temu zaprzeczyc. Jedynym problemem jaki sie nasuwa,
 jest, jak bylo mozliwe, by ludzie rozsadni przeczyli w ciagu
 dlugich wiekow tej oczywistosci i odmawiali kobiecie pelni czlo-
 wieczenstwa.
 Drugi zabobon, to sprowadzanie kobiety do mezczyzny. Kobieta jest
 czlowiekiem, ale nie jest w pelni mezczyzna - stanowi 'druga
 strone' czlowieczenstwa. Jej rola w zyciu jest zupelnie inna niz
 rola mezczyzny. Stad domaganie sie, by kobieta pelnila w spole-
 czenstwie dokladnie te same funkcje co mezczyzna jest zabobonem.
Wypada stwierdzic ze kobieta jest z natury rzeczy (wystarczy zwro-
cic uwage na budowe jej ciala) przyporzadkowana do dzieci, ktore
sa jej pierwszym i podstawowym powolaniem. Mniemanie, ze mloda
kobieta powinna zajmowac sie sprawami, ktore z natury rzeczy leza
poza jej glownym zadaniem, jest wiec zabobonem. Spoleczenstwa,
ktore zmuszaja kobiety np.do przcy zarobkowej, sa prawdopodobnie
skazane na zaglade. Ale sytuacja matrony jest zupelnie odmienna.
Wydaje sie, ze jasne odroznienie zadan mlodej i starszej kobiety
jest warunkiem przezwyciezenia tych zabobonow.

AIII
--
      _\|/^       _________________
      (_oo    /    art...@friko5.onet.pl  I    Pozdrawiam:
        |        I o    ai...@polbox.com     I       ARTUR.
       /|\        \__________________I    (KaSkAdEr)
        |
        LL             "Great! I like it!"
Re: WYKLAD...
#287
Author: Zielona Kaskader
Date: Sat, 29 Aug 1998 00:00
5 lines
838 bytes

        C H C E    P A N    M I E �    Z A P C H A N �   S K R Z Y N K �

                              P A N I E    A L B E R C I E ?????????
Re: WYKLAD...
#288
Author: AIIIKaka-der
Date: Sun, 30 Aug 1998 00:00
10 lines
989 bytes
Zielona Kaskader napisa�(a) w wiadomo�ci: ...
>
>
>        C H C E    P A N    M I E �    Z A P C H A N �   S K R Z Y N K �
>
>                              P A N I E    A L B E R C I E ?????????
>
O prosze juz reakcja uhaha
AIIIa
Re: WYKLAD...
#290
Author: Obywatel B.H.
Date: Sun, 30 Aug 1998 00:00
17 lines
1145 bytes
Albert wrote in message ...
>
>AIII&Ka�ka-der! napisa�(a) w wiadomo�ci: ...
>>
>>Albercik!!! hehe ja to napisalem dla jajek, a ty sobie chcesz chyba
>>narobic wrogow (zwlaszcza wsrod kobiet).
>
>Ja tez dla jajek. Poza tem wrocilembyl i czekam z utesknieniem na ryk
>wscieklosci Azi.
>Albert


Dlaczego ryk ? Przecie� czeka�a na ciebie z ut�sknieniem !
A ja w�tpi�em w tw�j powr�t.

Obebeha
Re: WYKLAD...
#289
Author: Albert
Date: Mon, 31 Aug 1998 00:00
13 lines
1022 bytes
Zielona Kaskader napisał(a) w wiadomości: ...
>
>
>        C H C E    P A N    M I E Ć    Z A P C H A N Ą   S K R Z Y N K Ę
>
>                              P A N I E    A L B E R C I E ?????????


Korze sie kornie i obiecuje poprawe.
Albert
______________________
albe...@friko4.onet.pl
Re: WYKLAD...
#291
Author: Albert
Date: Mon, 31 Aug 1998 00:00
15 lines
1334 bytes
Obywatel B.H. napisał(a) w wiadomości: ...
>
>Dlaczego ryk ? Przecież czekała na ciebie z utęsknieniem !
>A ja wątpiłem w twój powrót.
>
>Obebeha

Alem sie powrocil, za to Azi znowu hiba zniknela.  Zauwazylem duzo zmian, nie
tylko w
nickach, mily "Bebehu". Lista opanowana zostala przez
roznokolorowych kaskaderow, mniemam, z siostrzanej dupy. Z kolei lubiacego
dzieci fanatyka religijnego zastapil szowinista o estetycznym zmysle i
delikatnym powonieniu. Ale jest fajnie, bo wreszcie lista kipi zywiolowym
entuzjazmem i bluzga intelektualnymi erupcjami.
Re: WYKLAD...
#292
Author: azi
Date: Thu, 03 Sep 1998 00:00
28 lines
1884 bytes
Albert napisa�(a) w wiadomo�ci: ...
>
>Obywatel B.H. napisa�(a) w wiadomo�ci: ...
>>
>>Dlaczego ryk ? Przecie� czeka�a na ciebie z ut�sknieniem !
>>A ja w�tpi�em w tw�j powr�t.


Dzi�ki za t� ( mam nadziej�) obywatelsk� obron�.
>
>Alem sie powrocil, za to Azi znowu hiba zniknela.  Zauwazylem duzo zmian,
nie
>tylko w
>nickach, mily "Bebehu". Lista opanowana zostala przez
>roznokolorowych kaskaderow, mniemam, z siostrzanej dupy. Z kolei lubiacego
>dzieci fanatyka religijnego zastapil szowinista o estetycznym zmysle i
>delikatnym powonieniu. Ale jest fajnie, bo wreszcie lista kipi zywiolowym
>entuzjazmem i bluzga intelektualnymi erupcjami.
>
Wcale nie znikn�am tylko zaj�ta jestem ok�adaniem zeszyt�w i temperowaniem
kredek, a ten post o kobietach chyba przegapi�am-m�j b��d. Zreszt� ta
zastraszaj�ca ilo�� ludzi w grupie zabija wszelk� romantyczno�� i intymno��
(je�li Albercie te s�owa co� Ci m�wi�). A rzeczywi�cie na Tw�j powr�t
czeka�am z przeogromnym ut�sknieniem.
>
azi.
>
Re: WYKLAD...
#293
Author: Albert
Date: Thu, 03 Sep 1998 00:00
22 lines
1554 bytes
azi napisał(a) w wiadomości: ...

>Wcale nie zniknęłam tylko zajęta jestem okładaniem zeszytów i temperowaniem
>kredek
Slusznie. Niegrzeczne zeszyty i rozbrykane kredki nalezy okladac i temperowac.

>a ten post o kobietach chyba przegapiłam-mój błąd. Zresztą ta
>zastraszająca ilość ludzi w grupie zabija wszelką romantyczność i intymność
>(jeśli Albercie te słowa coś Ci mówią).

Hmmm, romantycznosc i intymnosc...??? To cos od czego powinienem sie obrazic?

>A rzeczywiście na Twój powrót
>czekałam z przeogromnym utęsknieniem.

Jestem szczerze wzruszony (jak stary siennik). Musisz miec serduszko jak
dynia.

Poruszony Albert
______________________
albe...@friko4.onet.pl
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads