Article View: alt.pl.wolnosc
Article #1515Re: obłuda
From: Przemodar
Date: Sun, 25 Oct 1998 00:00
Date: Sun, 25 Oct 1998 00:00
122 lines
7503 bytes
7503 bytes
Albert pisze: >>Po pierwsze pierwotne wersje Nowego Testamentu mówią wyraźnie: >Nie morduj. Tłumaczenie nie ma znaczenia, skoro w swojej nauce >Kościół stosuje "nie zabijaj" i glosi świętość prawa do życia. > Toteż katolicy są ZOBOWIĄZANI do takiego traktowania tej normy. No właśnie to napisalem. Kościół Katolicki (dalej KK) faktycznie mówi "nie zabijaj", ale to duże uogólnienie. To myśl generalna. KK również mówi w Dekalogu "nie kradnij", przecież nie będzie rozdrabniał się na: nie bierz łapówek, nie czyń lichwy, nie pożyczaj jak nie chcesz oddać, itd. KK przecież ma do tego cały wykaz swoich praw, więc nie widzę sprzeczności między tym punktem Dekalogu a jego późniejszym rozwinięciem w Katechizmie. On TEŻ obowiązuje, a mowa tam o wymierzaniu KS przez władze cywilne, KK nie brudzi sobie rąk w tym momencie. Stwierdza po prostu, że nie powinno się zabijać, lecz mordercę władza cywilna może usunąć żeby dalej nie mordował w przyszłości. >W dążeniu do ułudy potęgi jest on gotów >zaliczać do katolików nawet niewierzących... Przesada. Jeśli nie chcesz być dalej w KK, to po prostu możesz pójść do swego xiędza i zażądać wypisania Ciebie z ksiąg. Jeśli chcesz ślub katolicki, a nie spełniasz warunków KK, to raczej go nie dostaniesz, podobnie z chrztem swoich dzieci..., można długo o tym. Więc gdzie tu Twoje "dążenie do ułudy potęgi"? >Kościól odwołuje się głownie to tradycji ewangelicznej w Biblii, a nie >judaistycznej, i powtarzam to co napisałem wyżej, o wierności OBECNEJ >nauce Kościoła. O ile pamiętam w KK obowiązuje Biblia, a nie "głównie" Nowy Testament, zapytaj każdego xiędza. A wierność obecnej nauce KK to właśnie cytowany m.in. przez mnie Nowy Katechizm.. >Nie jedyna to sprzeczność w nauczaniu KK... Zacytowałem paragraf 2266 o możliwości dopuszczenia KS. Proszę podaj więc jakiś przepis z tego Katechizmu, który jest z nim sprzeczny. Bo to tylko Twoje mniemanie bez pokrycia w faktach. O sprowadzeniu tematu ad absurdum i dowiedzenie, że KS jednak odstrasza... >Zgadza się, ale to twoje rozumowanie jest fałszywe, a raczej >demagogiczne, gdyż w ten sposób równie dobrze nie >należało by karać za nic. Nie zrozumiałeś mnie. Popytaj jakichś przestępców lub osoby z nimi stykające się. KAŻDY powie Ci, że przestępca bardzo dokładnie kalkuluje swój czyn. Mówi np., że zrobi skok na kasę, bo grozi za to 5 lat, ale zrobi to bez broni, bo za to dostanie jeszcze 10 w razie wpadki, itd. A tym bardziej kalkuluje to gdy ma kogoś zabić. Przypominam, że cała dyskusja toczy się wokół kary śmierci dla morderców z premedytacją (pisałem o tym w pierwszym poście zaraz na początku). Tak więc nie wrzucaj do jednego wora morderstw w afekcie. Jeśli facet wraca do kochanej żony i widzi ją z gachem, chwyci za krzesło i zatłucze go, to nie będziemy przecież stosować doń tej samej miarki jak wobec kogoś, kto planował skok na taksówkarza i wiedział, że będzie musiał mu poderżnąć gardło dla jego utargu. >KS nie odstrasza, bo w momencie popełniania przestępstwa jest >sankcją kompletnie abstrakcyjną dla przestepcy. Mylisz się w przypadku mordów z premedytacją. Piszę o tym wyżej. Zgoda jesli mord był w afekcie lub nieumyślny. Poza tym jeśli KS zostanie przywrócona, to wyobraź sobie taką sytuację: Obecnie możesz wynająć zabójcę za ok. 5.000 zł. Jeśli przywróci się KS, to cena za ludzkie życie wzrośnie np. do 50.000. A to może powstrzymać co bardziej biednych, żeby mnie nie zabijali. A więc mam prawo czuć się wtedy bardziej bezpieczny. Zgadza się? To kolejny kamyczek do tego, by przywrócić KS. >Natomiast uważam, że powinna być >stosowana, jako eliminacja ze społeczności ludzkiej osobników >psychopatycznych. Zgadzam się, ale czy potrafisz określić wyraźną granicę między czlowiekiem, któremu odbiło i zarżnął kilku przechodniów od człowieka, który z premedytacją zarżnął swoją całą rodzinę? Ja uważam, że nie ma różnicy między psycholem a takim zimnym draniem. Jedno jest pewne - przekroczył on pewną granicę, pewne tabu: zabił świadomie. Czy jako szary obywatel mogę mieć pewność, że jak wyjdzie on na wolność, to nie zabije kolejnej ofiary? Jeśli przyszły morderca będzie wiedział co go nieuchronnie czeka, to jego sprawa: albo nie zabije i odsiedzi swoje, albo zapłaci głową. To jego wybór. Przypomniała mi się pewna rzecz. Kiedyś przy wyroku kat mówił do skazańca formułkę: "Człowieku, nie ja jestem winien twojej śmierci, lecz winien jesteś sobie sam". Warto o tym pamiętać. Pisałem o całkowicie realnej szansie kolejnych mordów człowieka, który jest bezkarny z wyrokiem dożywocia... >>Obecnie każdy morderca staje w Polsce wyżej od prawa i organów ścigania. >>Bo on może kogoś zabić, a legalna władza nie!.. >Lubisz demagogię, i argumentowanie konfabulacjami. A ja uwielbiam jak ktoś ucina moje rozsądne argumenty stwierdzeniem o demagogii, zamiast podać swoje kontrargumenty :-7 >>Podejrzewam, że nie tylko większość ludzi na >>wolności, ale również więźniowie są za karą śmierci... >Kolejna demagogia. Jak wyżej, ale ja ten fakt przytoczyłem za wypowiedziami prawdziwych więźniów (mam źródło tych słów). To ich opinia, to jest niestety (lub stety;) prawda. Czekam na Twój kontrargument, a nie wyzywanie od demagogów. >>Tylko jakoś nasi eurosocliberałowie... >Jak ja lubię język propagandystów. Nie zaprzeczysz jednak, że lewica w Polsce jak i w Europie jest przeciwna KS, więc gdzie tu propaganda? To kolejne stwierdzenie faktów. Pisałem o Pinochecie..., a Ty: >To samo robił Stalin (tyle że z białymi, a nie czerwonymi - choc z nimi >rowniez). Czy gdyby odniosł sukces także ekonomiczny wynosiłbys go pod >niebiosa? Mylisz się. Pisałem wcześniej, że mam sporo info o działalności Pinocheta w Chile i wcale to nie wyglądało tak sugerujesz: że dobrzy komuniści chcieli dobrze, tylko "nieco inaczej". To byli czystej wody rewolucjoniści, którzy posuwali się do mordów w imię swoich mrzonek. I byłi w zdecydowanej mniejszości. Żaden rozsądny polityk nie pozwoliłby, żeby mu w kraju urządzano rewoltę, mordy i terror. Takie niebezpieczeństwo trzeba zlikwidować. I wcale nie napisałem, że przez przymknięcie 3000 komunistów poprawiło się. Oni po prostu przestali przeszkadzać. Reformy były kolejnym krokiem Pinocheta, a nie bezpośrednim wynikiem ukrócenia czerwonego teroru. Pozdrawiam ''Powiedziałem i ukoiłem sumienie...'' gob...@kki.net.pl, http://www.kki.net.pl/~gobasek
Technical Details
Message-ID:
<vCJY1.7458$xZ3.1661483@news.tpnet.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!unknown!not-for-mailReferences:
<0oZX1.3776$xZ3.836965@news.tpnet.pl> <5rnY1.5844$xZ3.1295776@news.tpnet.pl> <UKpY1.6029$xZ3.1337319@news.tpnet.pl>Show Full Headers
Complete Article Headers
From: "Przemodar" <gob...@kki.net.pl> Subject: Re: obłuda Date: 1998/10/25 Message-ID: <vCJY1.7458$xZ3.1661483@news.tpnet.pl> X-Deja-AN: 404919056 References: <0oZX1.3776$xZ3.836965@news.tpnet.pl> <5rnY1.5844$xZ3.1295776@news.tpnet.pl> <UKpY1.6029$xZ3.1337319@news.tpnet.pl> X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V4.72.3110.3 X-Complaints-To: ab...@tpsa.pl X-Trace: news.tpnet.pl 909338139 194.204.141.203 (Sun, 25 Oct 1998 18:55:39 MET DST) Organization: TPNET - http://www.tpnet.pl MIME-Version: 1.0 NNTP-Posting-Date: Sun, 25 Oct 1998 18:55:39 MET DST Newsgroups: alt.pl.wolnosc Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit