🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

23 total messages Started by Marek Tue, 22 Apr 2008 11:53
Skomplikowany problem wizowy
#53766
Author: Marek
Date: Tue, 22 Apr 2008 11:53
23 lines
2275 bytes
Dzien dobry,

moze nie taki skomplikowany, ale za nic nie moglem tego wyjasnic w temacie :-)

Otoz (przyszla) zona jest Lawful Permanent Resident i mysli o obywatelstwie, ale ze ostatnio przebywala dlugo poza USA (latajac dwa razy w roku), sytuacja wyglada tak:

1. Zona musi przebywac co najmniej 6 miesiecy w USA, zeby zlozyc podanie o obywatelstwo;
2. Pytanie: ile - REALNIE - bedzie czekac na paszport?
3. Dopiero wtedy ja moge dostac prawo do pobytu i pracy czyli  K-3.
albo
4. Istnieje cos takiego jak V Nonimigrant Status, rowniez pytanie - ile REALNIE sie na to czeka?

Jestesmy w kropce.

Do Stanow wybieramy sie na reszte zycia (albo do kiedy nam sie znudza), wiec nie w celach zarobkowych. Stad opcje wielomiesiecznej rozlaki uwazamy za absurdalna, chcemy zyc, a nie kalkulowac. Ja, szczerze mowiac, nie mam oporow przed pomieszkaniem (i praca) na czarno tak do roku, zakladajac, ze dostane jakakolwiek wize uprawniajaca do pobytu "na zone". Zona sie boi. Jakies doswiadczenia, ostrzezenia - moze zachety ;-) ?

Najbardziej wkurzajace (dla mnie) jest to, ze kobieta mojego zycia miala niemal 10 lat na uregulowanie statusu, ale zawsze miala cos innego do roboty. O zyciu w Europie nie chce slyszec, w pelni ja rozumiem, bo ja z kolei wykluczam Polske. 

Nie zaczelismy jeszcze telefonow / wedrowki po prawnikach imigracyjnych, moze cos poradzicie.

Z gory dziekujemy i pozdrowienia

Marek i Sylwia
Re: Skomplikowany problem wizowy
#53767
Author: witek
Date: Wed, 23 Apr 2008 01:03
89 lines
4193 bytes
Marek wrote:
> Dzien dobry,
>  
> moze nie taki skomplikowany, ale za nic nie moglem tego wyjasnic w 
> temacie :-)
>  
> Otoz (przyszla) zona jest Lawful Permanent Resident i mysli 
> o obywatelstwie, ale ze ostatnio przebywala dlugo poza USA (latajac dwa 
> razy w roku), sytuacja wyglada tak:

Mam nadzieje, że nie rzadziej niż 7 miesiecy.



>  
> 1. Zona musi przebywac co najmniej 6 miesiecy w USA, zeby zlozyc podanie 
> o obywatelstwo;
> 2. Pytanie: ile - REALNIE - bedzie czekac na paszport?

Rok do półtora.
Jakoś dziwnie zauważyłem, że aplikacje przygotowane przez prawników 
przechodzą znacznie szybciej. Pewnie zakładają, że nie trzeba ich tak 
dokładnie sprawdzać.

Jeśli chodzi ci dodatkowo o fizyczne dostanie paszportu to dolic z 
jeszcze kilka miesiecy oczekiwania na sam paszport.
Od czasu wprowadzenia wymogu posiadania paszportu przez obwyateli, 
trochę im się biura zatkały :)


> 3. Dopiero wtedy ja moge dostac prawo do pobytu i pracy czyli  K-3.
> albo

Zaraz, to żona, czy przyszła żona?  Bo to zdecydowana różnica
Zamierzacie wziąć ślub w Polsce czy dopiero w USA po przyjeździe?

W każdym razie dopiero po uzyskaniu obywatelstwa może wystąpić z 
wnioskiem o wizę dla Ciebie. Nie radzę wysyłać tego ani dnia wcześniej.

Przy czym rozpatrywanie twojego wniosku też zajmie kilka miesięcy.





> 4. Istnieje cos takiego jak V Nonimigrant Status, rowniez pytanie - ile 
> REALNIE sie na to czeka?

Przy czym V visa jest dla małżonków rezydentów, a nie obywateli.
Po za tym możesz zapomnieć, bo się nie kwalifikujecie.
Petycja wizowa musiała być złożona przed 20 grudniem 2000 roku.

>  
> Jestesmy w kropce.
>  
> Do Stanow wybieramy sie na reszte zycia (albo do kiedy nam sie znudza), 
> wiec nie w celach zarobkowych. Stad opcje wielomiesiecznej rozlaki 
> uwazamy za absurdalna, chcemy zyc, a nie kalkulowac. Ja, szczerze 
> mowiac, nie mam oporow przed pomieszkaniem (i praca) na czarno tak do 
> roku, zakladajac, ze dostane jakakolwiek wize uprawniajaca do pobytu "na 
> zone". Zona sie boi. Jakies doswiadczenia, ostrzezenia - moze zachety ;-) ?

Ostrzeżenie. Nie kombinować, bo to się źle skończy.
Wziąć dobrego prawnika i pogadać co on o tym myśli.
Z pomysłem na czarno nie radzę.

Najszybciej kombinując to radzę zapisać się przed ślubem na studia.
Dostać wizę studencką, pojechać do USA.
Lub ostatecznie pojechać na wizie turystycznej, jak ci się uda ją dostać.
Wizę turystyczną można przedłużyć o nastepne 6 miesiecy, co daje ci rok 
legalnego pobytu
  Tam na legalnym  statusie studenta/turysty poczekać do uzyskania 
obywatelstwa przez przyszłą żonę, wziąć ślub już z obywatelem i wypełnić 
wniosek o zieloną kartę.
W ciągu kilku miesięcy dostaniesz pozwolenie na pracę, w ciągu roku 
zieloną kartę.
Nie radzę brać ślubu gdziekolwiek, przed uzyskanie obywatelstwa, a 
przynajmnie przed rozmową z prawnikiem.




>  
> Najbardziej wkurzajace (dla mnie) jest to, ze kobieta mojego zycia miala 
> niemal 10 lat na uregulowanie statusu, ale zawsze miala cos innego do 
> roboty. O zyciu w Europie nie chce slyszec, w pelni ja rozumiem, bo ja z 
> kolei wykluczam Polske.

Już cię coś zaczyna wkurzać. Szybko się wypalicie.
Re: Skomplikowany problem wizowy
#53768
Author: Marek
Date: Wed, 23 Apr 2008 10:34
60 lines
3144 bytes
"witek" <witek7205_spam@gazeta.pl.invalid> wrote in message 
news:fum1sh$8pg$1@inews.gazeta.pl...

> Zaraz, to żona, czy przyszła żona?  Bo to zdecydowana różnica
> Zamierzacie wziąć ślub w Polsce czy dopiero w USA po przyjeździe?

Przyszla, przyszla. Slub w lipcu w Londynie.

> W każdym razie dopiero po uzyskaniu obywatelstwa może wystąpić z wnioskiem 
> o wizę dla Ciebie. Nie radzę wysyłać tego ani dnia wcześniej.

Jakie sa tego konsekwencje?

...oraz...

Czyli nie ma wiz dla rodzin Lawful Permanent Resident?! Poza nizej opisana 
V?

>> 4. Istnieje cos takiego jak V Nonimigrant Status,
> Przy czym V visa jest dla małżonków rezydentów, a nie obywateli.

Otoz wlasnie. Pobieramy sie, ja - malzonek rezydenta - dostaje V1, zona
obywatelstwo, ja wize imigracyjna, zielona karte itp., itd.

> Po za tym możesz zapomnieć, bo się nie kwalifikujecie.
> Petycja wizowa musiała być złożona przed 20 grudniem 2000 roku.

OK, http://smallurl.co.uk/?3531. Pod "Who is Eligible?":

The person is lawfully married to a Lawful Permanent Resident of the United
States (V-1)

Dopiero w punkcie 2. pojawia sie data:

The person is the principal beneficiary of a relative petition (Form I-130)
that was filed by the Lawful Permanent Resident spouse/parent on or before
December 21, 2000;

Rozumiem, punkt 1 i 2 nie sa albo-albo? :-(

> Lub ostatecznie pojechać na wizie turystycznej, jak ci się uda ją dostać.
> Wizę turystyczną można przedłużyć o nastepne 6 miesiecy, co daje ci rok 
> legalnego pobytu
>  Tam na legalnym  statusie studenta/turysty poczekać do uzyskania 
> obywatelstwa przez przyszłą żonę, wziąć ślub już z obywatelem i wypełnić 
> wniosek o zieloną kartę.
> W ciągu kilku miesięcy dostaniesz pozwolenie na pracę, w ciągu roku 
> zieloną kartę.
> Nie radzę brać ślubu gdziekolwiek, przed uzyskanie obywatelstwa, a 
> przynajmnie przed rozmową z prawnikiem.

O, bardzo konkretne! Czasowo tez nie najgorzej. Dziekuje,
przedyskutujemy te opcje z prawnikami.

Dzieki za szybka odpowiedz Witku, prosimy o wiecej glosow!!!

Pozdrawiamy

Marek i Sylwia
Re: Skomplikowany problem wizowy
#53769
Author: witek
Date: Wed, 23 Apr 2008 13:20
108 lines
5190 bytes
Marek wrote:
> 
> "witek" <witek7205_spam@gazeta.pl.invalid> wrote in message 
> news:fum1sh$8pg$1@inews.gazeta.pl...
> 
>> Zaraz, to żona, czy przyszła żona?  Bo to zdecydowana różnica
>> Zamierzacie wziąć ślub w Polsce czy dopiero w USA po przyjeździe?
> 
> Przyszla, przyszla. Slub w lipcu w Londynie.

To jako małżonek nie wjedziesz do USA na pewno.
Załatw sobie chociaż wizę turystyczną przed ślubem.
Wyłapanie przez konsulat, że dziewczyna jest w USA i że skłamałeś w 
petycji nie podając tego faktu jest praktycznie nie możliwe, jeśli 
wcześniej im takiej informacji nie podawałeś.

Jeśli w jakikolwiek sposób się o tym dowiedzą, nie dostaniesz żadnej 
wizy turystycznej, bo ci konsul odmówi, że twój wyjazd nie będzie miał 
charakteru turystycznego i dostaniesz 10 letni zakaz wjazdu


Wyłapanie, że żona jest rezdyentem jest w 100% pewne, bo musisz to podać 
na formularzu, ze szczegółami.

> 
>> W każdym razie dopiero po uzyskaniu obywatelstwa może wystąpić z 
>> wnioskiem o wizę dla Ciebie. Nie radzę wysyłać tego ani dnia wcześniej.
> 
> Jakie sa tego konsekwencje?

Jeśli twoja petycja zostanie złożona przez rezydenta a nie obywatela, to 
wyląduje w kolejce gdzie czeka sie 5 lat.
Kolejka z petycjami złożonymi przez obywateli jest obsługiwana na bieżąco.
Można przenieść to z jednej kolejki do drugiej, ale trzeba o to samemu 
wystąpić.
Jeśli weźmiecie ślub poza USA, to praktycznie jesteś skazany na 
siedzenie poza USA do momentu uzyskania przez nią obywatestwa i 
rozpatrzenia twojej petycji na zieloną kartę.
W praktyce 2-3 lata.


No chyba, że wcześniej uda ci się załatwić jakąkolwiek wizę na której 
wjedziesz do USA po cichu jako turysta i tam poczekasz na obywatelstwo.


Jak będziecie wjeźdżać razem, to z dużym prawdopodobieństwem twoja 
wycieczka skończy się na lotnisku. Żaden urzędnik imigracyjny nie wpuści 
małżonka na wizie turystycznej.


> 
> ...oraz...
> 
> Czyli nie ma wiz dla rodzin Lawful Permanent Resident?! Poza nizej 
> opisana V?
> 
>>> 4. Istnieje cos takiego jak V Nonimigrant Status,
>> Przy czym V visa jest dla małżonków rezydentów, a nie obywateli.
> 
> Otoz wlasnie. Pobieramy sie, ja - malzonek rezydenta - dostaje V1, zona
> obywatelstwo, ja wize imigracyjna, zielona karte itp., itd.
> 
>> Po za tym możesz zapomnieć, bo się nie kwalifikujecie.
>> Petycja wizowa musiała być złożona przed 20 grudniem 2000 roku.
> 
> OK, http://smallurl.co.uk/?3531. Pod "Who is Eligible?":
> 
> The person is lawfully married to a Lawful Permanent Resident of the United
> States (V-1)
> 
> Dopiero w punkcie 2. pojawia sie data:
> 
> The person is the principal beneficiary of a relative petition (Form I-130)
> that was filed by the Lawful Permanent Resident spouse/parent on or before
> December 21, 2000;
> 
> Rozumiem, punkt 1 i 2 nie sa albo-albo? :-(


Nie są . Oba warunki muszą być spełnione.
Wizy V wymyślono dla tych, którzy już ładnych parę lat czekają na 
rozpatrzenie wniosku o zieloną kartę złożonego przez rezydenta, a nie 
obywatela. To jest właśnie te 5 lat czekania.
> 
>> Lub ostatecznie pojechać na wizie turystycznej, jak ci się uda ją dostać.
>> Wizę turystyczną można przedłużyć o nastepne 6 miesiecy, co daje ci 
>> rok legalnego pobytu
>>  Tam na legalnym  statusie studenta/turysty poczekać do uzyskania 
>> obywatelstwa przez przyszłą żonę, wziąć ślub już z obywatelem i 
>> wypełnić wniosek o zieloną kartę.
>> W ciągu kilku miesięcy dostaniesz pozwolenie na pracę, w ciągu roku 
>> zieloną kartę.
>> Nie radzę brać ślubu gdziekolwiek, przed uzyskanie obywatelstwa, a 
>> przynajmnie przed rozmową z prawnikiem.
> 
> O, bardzo konkretne! Czasowo tez nie najgorzej. Dziekuje,
> przedyskutujemy te opcje z prawnikami.

Nie wiem czy prawnicy będą chętni dyskutować na temat nie do końca 
uczciwych możliwościach.


> 
> Dzieki za szybka odpowiedz Witku, prosimy o wiecej glosow!!!
> 
Nie ma o czym dyskutować na tej grupie.  Pyskówek nie będę odstawiał z 
resztą grupy, a normalni się stąd już dawno wynieśli lub od dawna nic 
nie piszą z tego samego powodu.
Re: Skomplikowany problem wizowy
#53770
Author: Marek
Date: Wed, 23 Apr 2008 14:13
28 lines
2344 bytes
> Jeśli twoja petycja zostanie złożona przez rezydenta a nie obywatela, to 
> wyląduje w kolejce gdzie czeka sie 5 lat.

Rozumiem, odpada. Podobnie jak wiza turystyczna: zamiast rozwijac sie 
zawodowo, bede szlifowal angielski i uczyl sie hiszpanskiego. Przez kilka 
miesiecy bylyby to wakacje, pozniej - tortura. O finansach nie wspominajac.

> Jeśli weźmiecie ślub poza USA, to praktycznie jesteś skazany na siedzenie 
> poza USA do momentu uzyskania przez nią obywatestwa i rozpatrzenia twojej 
> petycji na zieloną kartę.
> W praktyce 2-3 lata.

A jezeli ona - nie-zona przeniesie sie do USA na kilka miesiecy (czy 
wiecej?) i poczeka na obywatelstwo? Tyle, ze... nie bedzie mogla sie stamtad 
ruszyc? I czy po uzyskaniu obywatelstwa slub nalezaloby brac za granica i 
tam wystepowac o wize tymczasowa, czy od razu o zielona karte? Chodzi o to, 
ile z tych 2-3 lat musielibysmy spedzic osobno? Bo w tym sek.

> Nie ma o czym dyskutować na tej grupie.  Pyskówek nie będę odstawiał z 
> resztą grupy, a normalni się stąd już dawno wynieśli lub od dawna nic nie 
> piszą z tego samego powodu.

Dzieki raz jeszcze. Mam nadzieje, ze nie zapomne sie odezwac, kiedy sytuacja 
sie wyklaruje.

Aha, jest na grupie ktos (normalny! na priva?) z Miami lub Florydy?

Marek 
Re: Skomplikowany problem wizowy
#53771
Author: witek
Date: Thu, 24 Apr 2008 02:47
34 lines
2485 bytes
Marek wrote:
> 
> A jezeli ona - nie-zona przeniesie sie do USA na kilka miesiecy (czy 
> wiecej?) i poczeka na obywatelstwo? Tyle, ze... nie bedzie mogla sie 
> stamtad ruszyc? I czy po uzyskaniu obywatelstwa slub nalezaloby brac za 
> granica i tam wystepowac o wize tymczasowa, czy od razu o zielona karte? 
> Chodzi o to, ile z tych 2-3 lat musielibysmy spedzic osobno? Bo w tym sek.

tu jest chyba dosyc dokladnie. Nie wiem na ile aktualne.

http://www.path2usa.com/immigration/citizenship/index.htm

Zeby zlozyc petycje o nadanie obywatelstwa, musi byc rezydentem jakiegos 
stanu przez iles tam czasu, chyba 3 miesiace.
Czyli gdzies musi konkretnie pomieszkac 3 miesiace zanim moze wyslac 
wniosek.
Sa tez inne wymagania, jak conajmniej 30 miesiecy bycia w stanach w 
okresie  5 lat. Niebycie w USA wiecej niz 6 miesiecy przerywa liczenie 
tych miesiecy. Trzeba uwazac.
Po zlozeniu wniosku czekac sie okolo 1.5 roku, potem formalnosci, 
papierek i dopiero wtedy moze skladac wniosek dla ciebie.
a) jak nie bedziecie malzenstwem to o wize K-1
b) jak bedziecie to chyba wlasnie K-3, albo od razu o zielona karte, nie 
wiem i nie wiem co lepsze.
Teraz ty bedziesz czekal kilka miesiecy na rozpatrzenie i w koncu mozesz 
leciec.

Z tych 2-3 lat bedziecie musieli spedzic realnie osobno, 2-3 lata.



Jezeli nie chcesz tyle czekac to jedynym rozwiazaniem jest wjazd do USA 
przed slubem na jakiejkolwiek wizie i  utrzymywanie statusu az do 
uzyskania przez nia obywatelstwa i dopiero potem wziecie slubu
Re: Skomplikowany problem wizowy
#53772
Author: M
Date: Thu, 24 Apr 2008 12:48
154 lines
7761 bytes
witek wrote:
> Marek wrote:
>>
>> A jezeli ona - nie-zona przeniesie sie do USA na kilka miesiecy (czy
>> wiecej?) i poczeka na obywatelstwo? Tyle, ze... nie bedzie mogla sie
>> stamtad ruszyc? I czy po uzyskaniu obywatelstwa slub nalezaloby brac
>> za granica i tam wystepowac o wize tymczasowa, czy od razu o zielona
>> karte? Chodzi o to, ile z tych 2-3 lat musielibysmy spedzic osobno? Bo
>> w tym sek.
> 
> tu jest chyba dosyc dokladnie. Nie wiem na ile aktualne.
> 
> http://www.path2usa.com/immigration/citizenship/index.htm
> 
> Zeby zlozyc petycje o nadanie obywatelstwa, musi byc rezydentem jakiegos
> stanu przez iles tam czasu, chyba 3 miesiace.
> Czyli gdzies musi konkretnie pomieszkac 3 miesiace zanim moze wyslac
> wniosek.
> Sa tez inne wymagania, jak conajmniej 30 miesiecy bycia w stanach w
> okresie  5 lat. Niebycie w USA wiecej niz 6 miesiecy przerywa liczenie
> tych miesiecy. Trzeba uwazac.
> Po zlozeniu wniosku czekac sie okolo 1.5 roku, potem formalnosci,
> papierek i dopiero wtedy moze skladac wniosek dla ciebie.
> a) jak nie bedziecie malzenstwem to o wize K-1
> b) jak bedziecie to chyba wlasnie K-3, albo od razu o zielona karte, nie
> wiem i nie wiem co lepsze.
> Teraz ty bedziesz czekal kilka miesiecy na rozpatrzenie i w koncu mozesz
> leciec.
> 
> Z tych 2-3 lat bedziecie musieli spedzic realnie osobno, 2-3 lata.
> 
> 
> 
> Jezeli nie chcesz tyle czekac to jedynym rozwiazaniem jest wjazd do USA
> przed slubem na jakiejkolwiek wizie i  utrzymywanie statusu az do
> uzyskania przez nia obywatelstwa i dopiero potem wziecie slubu
> 
> 
Czy to oznacza ze jak zona pytajacego zrobi obywatelstow to nie
przyspieszy to procesu. Na stronie urzedu jest cos takiego
Immigration through a Family Member

Overview and Process

A lawful permanent resident is a foreign national who has been granted
the privilege of permanently living and working in the United States. If
you want to become a lawful permanent resident based on the fact that
you have a relative who is a citizen of the United States, or a relative
who is a lawful permanent resident, you must go through a multi-step
process.



   1.
      The USCIS must approve an immigrant visa petition, I-130 Petition
for Alien Relative, for you. This petition is filed by your relative
(sponsor) and must be accompanied by proof of your relationship to the
requesting relative.
   2.
      The Deparment of State must determine if an immigrant visa number
is immediately available to you, the foreign national, even if you are
already in the United States. When an immigrant visa number is
available, it means you can apply to have one of the immigrant visa
numbers assigned to you. You can check the status of a visa number in
the Department of State's Visa Bulletin.
   3.
      If you are already in the United States, you may apply to change
your status to that of a lawful permanent resident after a visa number
becomes available to you. This is one way you can apply to secure an
immigrant visa number. If you are outside the United States when an
immigrant visa number becomes available, you must then go to the U.S.
consulate servicing the area in which you reside to complete your
processing. This is the other way to secure an immigrant visa number.

Eligibility

In order for a relative to sponsor you to immigrate to the United
States, they must meet the following criteria:

    *
      They must be a citizen or lawful permanent resident of the U.S.
and be able to provide documentation providing that status.
    *
      They must prove that they can support you at 125% above the
mandated poverty line, by filling out an Affidavit of Support

The relatives which may be sponsored as an immigrant vary depending on
whether the sponsor is a U.S. Citizen or a lawful permanent resident.

    *
      If the sponsor is a U.S. Citizen, they may petition for the
following foreign national relatives to immigrate to the U.S:
          o
            Husband or wife
          o
            Unmarried child under 21 years of age
          o
            Unmarried son or daughter over 21
          o
            Married son or daughter of any age
          o
            Brother or sister, if the sponsor is at least 21 years old, or
          o
            Parent, if the sponsor is at least 21 years old.
    *
      If the sponsor is a lawful permanent resident, they may petition
for the following foreign national relatives to immigrate to the U.S.:
          o
            Husband or wife, or
          o
            Unmarried son or daughter of any age.

In any case, the sponsor must be able to provide proof of the relationship.
Preference Categories

If you wish to immigrate as a relative of a U.S. Citizen or lawful
permanent resident, you must obtain an immigrant visa number based on
the preference category in which you fall.

People who want to become immigrants are classified into categories
based on a preference system. The immediate relatives of U.S. citizens,
which includes parents, spouses and unmarried children under the age of
21, do not have to wait for an immigrant visa number to become available
once the visa petition filed for them is approved by USCIS. An immigrant
visa number will become immediately available. The relatives in the
remaining categories must wait for an immigrant visa number to become
available according to the following preferences:

    *
      First preference: Unmarried, adult sons and daughters of U.S.
citizens. Adult means 21 years of age or older.
    *
      Second Preference: Spouses of lawful permanent residents, their
unmarried children (under twenty-one), and the unmarried sons and
daughters of lawful permanent residents.
    *
      Third Preference: Married sons and daughters of U.S. Citizens.
    *
      Fourth Preference: Brothers and sisters of adult U.S. Citizens.

Once USCIS receives your visa petition (Form I-130, Petition for Alien
Relative), it will be approved or denied. USCIS notifies the person who
filed the visa petition of the petition was approved. USCIS will then
send the approved visa petition to the Department of State's National
Visa Center, where it will remain until an immigrant visa number is
available. The Center will notify the foreign national when the visa
petition is received and again when an immigrant visa number is
available. You do not need to contact the National Visa Center, unless
you change your address or there is a change in your personal situation,
or that of your sponsor, that may affect eligibility for an immigrant
visa, such as reaching age 21, marriage, divorce, or death of a spouse.

Pozdrawiam
M
Re: Skomplikowany problem wizowy
#53773
Author: witek
Date: Thu, 24 Apr 2008 14:20
20 lines
1891 bytes
M wrote:
> Czy to oznacza ze jak zona pytajacego zrobi obywatelstow to nie
> przyspieszy to procesu. Na stronie urzedu jest cos takiego
> Immigration through a Family Member


Mówisz o przyspieszeniu procesu uzyskania zielonej karty.

Jeśli ona złożyłaby petycję o zielonę kartę teraz to ta petycja wyląduje 
w 5-letniej kolejce.
Jak zrobi obywatelstwo, można (ale trzeba to zrobić samemu, nie ma tego 
z automatu) można wziąć te papiery z "kolejki" permanent resident do 
kolejki "citizen". I w tym sensie proces uzyskania zielonej karty przez 
tą drugą osobę zdecydowanie przyśpieszy.

Z tym, że nie w tym problem.
Samo zrobienie obywatestwa to 1.5 roku, i tego już się nie przyspieszy.
Potem jeszcze trzeba poczekac albo na wize K, albo na zieloną kaartę.
Co razem przy sprzyjajacych wiatrach daje jakies 2 lata.
Z tego nie urwie sie juz nic.
Re: Skomplikowany problem wizowy
#53755
Author: M
Date: Thu, 24 Apr 2008 14:26
31 lines
2333 bytes
witek wrote:
> M wrote:
>> Czy to oznacza ze jak zona pytajacego zrobi obywatelstow to nie
>> przyspieszy to procesu. Na stronie urzedu jest cos takiego
>> Immigration through a Family Member
> 
> 
> Mówisz o przyspieszeniu procesu uzyskania zielonej karty.
> 
> Jeśli ona złożyłaby petycję o zielonę kartę teraz to ta petycja wyląduje
> w 5-letniej kolejce.
> Jak zrobi obywatelstwo, można (ale trzeba to zrobić samemu, nie ma tego
> z automatu) można wziąć te papiery z "kolejki" permanent resident do
> kolejki "citizen". I w tym sensie proces uzyskania zielonej karty przez
> tą drugą osobę zdecydowanie przyśpieszy.
> 
> Z tym, że nie w tym problem.
> Samo zrobienie obywatestwa to 1.5 roku, i tego już się nie przyspieszy.
> Potem jeszcze trzeba poczekac albo na wize K, albo na zieloną kaartę.
> Co razem przy sprzyjajacych wiatrach daje jakies 2 lata.
> Z tego nie urwie sie juz nic.
> 
A tak jeszcze aopropo obywatelstawa. Jesli ktos jest tutaj 3 lata. Czy
prosbe o egzamin na obywatela trzeba wystosowac dopiero po 5 latach
pobytu czy mozna to zrobic wczesniej. Zdac egzamin i czekac na
uruchomienie procesu do skonczenia 5 lat pobytu?

Wiem ze to pytanie troche z innej beczki. Jesli potrzeba zaloze inny watek.

Pozdrawiam
M
Re: Skomplikowany problem wizowy
#53775
Author: AlexGoogle
Date: Thu, 24 Apr 2008 21:07
8 lines
1581 bytes
> A tak jeszcze aopropo obywatelstawa. Jesli ktos jest tutaj 3 lata. Czy
> prosbe o egzamin na obywatela trzeba wystosowac dopiero po 5 latach
> pobytu czy mozna to zrobic wczesniej.

3 miesiace przed 5ta rocznica.

Alx
Re: Skomplikowany problem wizowy
#53778
Author: AlexGoogle
Date: Thu, 24 Apr 2008 21:10
15 lines
1940 bytes
> Jeśli ona złożyłaby petycję o zielonę kartę teraz to ta petycja wyląduje
> w 5-letniej kolejce.
> Jak zrobi obywatelstwo, można (ale trzeba to zrobić samemu, nie ma tego
> z automatu) można wziąć te papiery z "kolejki" permanent resident do
> kolejki "citizen". I w tym sensie proces uzyskania zielonej karty przez
> tą drugą osobę zdecydowanie przyśpieszy.

No tak, ale jesli On bedzie w Stanach, to nastepnego dnia po uzyskaniu
przez Nia
obywatelstwa On moze zlozyc I-485, ktore data mu EAD i AP.Wtedy juz
czas oczekiwania
na sama zielona karte nie ma az takiego znaczenia.

Alx
Re: Skomplikowany problem wizowy
#53782
Author: AlexGoogle
Date: Thu, 24 Apr 2008 21:15
13 lines
1633 bytes
>
> Otoz (przyszla) zona jest Lawful Permanent Resident i mysli o obywatelstwie, ale ze ostatnio przebywala dlugo poza >USA (latajac dwa razy w roku), sytuacja wyglada tak:

Ja dlugo przebywala w Stanach podczas owych 2 pobytow w roku?
Ogolnie jest tak, ze w wytycznych dla urzednikow rozpatrujacych N-400
jest napisane, zeby dlugie pobyty poza USA
przerwane krotkimi wizytami traktowac jako jeden dlugi pobyt.
Tak wiec uwazajcie, zeby nie okazalo sie, ze Ona na obywatelstwo
bedzie czekac
jeszcze wiele lat.

Alx
Re: Skomplikowany problem wizowy
#53776
Author: witek
Date: Fri, 25 Apr 2008 00:50
31 lines
2458 bytes
M wrote:
> witek wrote:
>> M wrote:
>>> Czy to oznacza ze jak zona pytajacego zrobi obywatelstow to nie
>>> przyspieszy to procesu. Na stronie urzedu jest cos takiego
>>> Immigration through a Family Member
>>
>> Mówisz o przyspieszeniu procesu uzyskania zielonej karty.
>>
>> Jeśli ona złożyłaby petycję o zielonę kartę teraz to ta petycja wyląduje
>> w 5-letniej kolejce.
>> Jak zrobi obywatelstwo, można (ale trzeba to zrobić samemu, nie ma tego
>> z automatu) można wziąć te papiery z "kolejki" permanent resident do
>> kolejki "citizen". I w tym sensie proces uzyskania zielonej karty przez
>> tą drugą osobę zdecydowanie przyśpieszy.
>>
>> Z tym, że nie w tym problem.
>> Samo zrobienie obywatestwa to 1.5 roku, i tego już się nie przyspieszy.
>> Potem jeszcze trzeba poczekac albo na wize K, albo na zieloną kaartę.
>> Co razem przy sprzyjajacych wiatrach daje jakies 2 lata.
>> Z tego nie urwie sie juz nic.
>>
> A tak jeszcze aopropo obywatelstawa. Jesli ktos jest tutaj 3 lata. Czy
> prosbe o egzamin na obywatela trzeba wystosowac dopiero po 5 latach
> pobytu czy mozna to zrobic wczesniej. Zdac egzamin i czekac na
> uruchomienie procesu do skonczenia 5 lat pobytu?
> 
> Wiem ze to pytanie troche z innej beczki. Jesli potrzeba zaloze inny watek.
> 
Z tego co wiem można na 3 miesiące przed pięcioma latami.
3 lata to za mało.
Re: Skomplikowany problem wizowy
#53779
Author: witek
Date: Fri, 25 Apr 2008 01:08
29 lines
2472 bytes
AlexGoogle wrote:
>> Jeśli ona złożyłaby petycję o zielonę kartę teraz to ta petycja wyląduje
>> w 5-letniej kolejce.
>> Jak zrobi obywatelstwo, można (ale trzeba to zrobić samemu, nie ma tego
>> z automatu) można wziąć te papiery z "kolejki" permanent resident do
>> kolejki "citizen". I w tym sensie proces uzyskania zielonej karty przez
>> tą drugą osobę zdecydowanie przyśpieszy.
> 
> No tak, ale jesli On bedzie w Stanach, to nastepnego dnia po uzyskaniu
> przez Nia
> obywatelstwa On moze zlozyc I-485, ktore data mu EAD i AP.Wtedy juz
> czas oczekiwania
> na sama zielona karte nie ma az takiego znaczenia.
> 
> Alx

Tak. Oczywiscie
Bycie w USA znacznie upraszcza sprawę.
Zielona karta jest tak naprawdę na g... potrzebna jak już sie siedzi.
Sama karta jest potrzeban tylko do tego zeby wrocic jak sie na chwile 
wyjechało.
Tak jak piszesz razem z wnioskiem na zieloną kartę składa się od razu 
wniosek o pozwolenie na pracę, który rozpatrywany jest zwykle w 3 
miesiace. Jak sie dostanie pozwolenie na pracę (EAD), to można zacząć 
legalnie pracować, a zielona karta kiedyś tam sobie przyjdzie.

Do tego od razu warto tez zlozyc wniosek Reentry permit.
Na zieloną kartę czeka się trochę, a niech się trafi, że trzeba będzie 
niespodziewanie wyjechac.
Re: Skomplikowany problem wizowy
#53780
Author: AlexGoogle
Date: Fri, 25 Apr 2008 04:47
6 lines
1579 bytes
> Zielona karta jest tak naprawdę na g... potrzebna jak już sie siedzi.

No ja bym az tak moze nie deprecjonowal wartosci zielonej karty...

Alx
Re: Skomplikowany problem wizowy
#53781
Author: witek
Date: Fri, 25 Apr 2008 04:48
6 lines
1444 bytes
AlexGoogle wrote:
>> Zielona karta jest tak naprawdę na g... potrzebna jak już sie siedzi.
> 
> No ja bym az tak moze nie deprecjonowal wartosci zielonej karty...
> 
A do czego jej używasz?
Re: Skomplikowany problem wizowy
#53783
Author: Marek
Date: Fri, 25 Apr 2008 11:30
23 lines
1985 bytes
"AlexGoogle" <alexgoogle8@yahoo.com> wrote in message 
news:170cdfc6-18c5-4fbe-974f-4f0534d95973@l42g2000hsc.googlegroups.com...
>
>>
>> Otoz (przyszla) zona jest Lawful Permanent Resident i mysli o 
>> obywatelstwie, ale ze ostatnio przebywala dlugo poza >USA (latajac dwa 
>> razy w roku), sytuacja wyglada tak:
>
> Ja dlugo przebywala w Stanach podczas owych 2 pobytow w roku?

Jest jeszcze gorzej... Przez ostatnie 5 lat powinna przebywac co najmniej 30 
miesiecy by moc starac sie o obywatelstwo, wiec... z citizenship nici.

Mam pytanie: rozumiem, ze slub dopiero w USA, ale czy slub z rezydentem i 
czekanie, jak pisal Witek, przez 5 lat oznacza - od ktoregos momentu - 
legalny pobyt i pozwolenie na prace (i od kiedy)? Bo do roku na turystycznej 
wytrzymam, ale na dluzej niz rok (max!) to jest raczej anty-rozwiazanie. Na 
studia po 30-tce to juz chyba jestem za stary, a moze nie?

Pozdrawiamy

Sylwia i Marek 
Re: Skomplikowany problem wizowy
#53774
Author: witek
Date: Fri, 25 Apr 2008 15:04
55 lines
3348 bytes
Marek wrote:
> 
> Jest jeszcze gorzej... Przez ostatnie 5 lat powinna przebywac co 
> najmniej 30 miesiecy by moc starac sie o obywatelstwo, wiec... z 
> citizenship nici.
> 
No to w zasadzie pogrzebaliscie sie na amen.



> Mam pytanie: rozumiem, ze slub dopiero w USA, ale czy slub z rezydentem 
> i czekanie, jak pisal Witek, przez 5 lat oznacza - od ktoregos momentu - 
> legalny pobyt i pozwolenie na prace (i od kiedy)?

Od nigdy. Złożenie petycji przez rezydenta nie daje ci żadnych praw.
Jeśli jesteś w USA to przez 5 lat musisz samodzielnie utrzymywać status 
i byc legalnie. Pozwolenia na pracę też nie dostaniesz.
Jeśli będziesz nielegalnie, w momencie kiedy to wyjdzie towja zielona 
karta pójdzie się bujać a sam dostaniesz nakaz wyjazdu i możesz być 
deportowany.



Jeśli będziesz po za USA, to musisz czekać po za USA. Jeśli nie masz 
żadnej wizy, to żaden konsulat nie wyda ci nawet turystycznej.



  Bo do roku na
> turystycznej wytrzymam, ale na dluzej niz rok (max!) to jest raczej 
> anty-rozwiazanie. Na studia po 30-tce to juz chyba jestem za stary, a 
> moze nie?
Nie. W USA jest inny tryb studiowania.
Najpierw ma się pracę, a potem idzie się na studia.


Jakie masz wykształcenie i w jakim kierunku?
W twoim przypadku jedynym rozwiązaniem jest pojscie po wize turystyczną już.
Pojechanie na wizie turystycznej (6 miesiecy do roku legalnego pobytu)
Znalezienie sobie w tym czasie uniwerku i zmienienie wizy turystycznej 
na studencką F1 i pojscie na studia undergraduate  (4 lata) a jak sie 
kwalifikujesz to od razu na graduate (2 lata).
Po niektorych kierunkach jest coś takiego jak OPT  (optional practial 
training) co daje ci rok pozwolenia na pracę.
Jak znajdziesz dobrego pracodawce, to on w tym czasie może dla ciebie 
wystapic o wizę H1B. Jak skonczysz studia graduate, to jest oddzielny 
limit 20 tyś wiz, któe jest znacznie łatwiej dostać niż te standardowe 
65 tys. Wnisek trzeba wysłac 1 kwietnia, anid dnia pozniej, ani dnia 
wczesniej.
To ci daje 3 lata. W ciągu 3 lat pracodawca moze wystapic dla ciebie o 
zilona karte (employment based), która dostaniesz w ciagu zwykle roku.
W ten sposob nawet zona ci niepotrzebna. Możesz ją olać :)

Nawet jak pracodawca nie wystapi o zieloną karte, to masz wystarczajaco 
duzo czasu, aby czekac legalnie na zieloną kartę złożoną przez żone.
Re: Skomplikowany problem wizowy
#53785
Author: M
Date: Fri, 25 Apr 2008 16:52
60 lines
3647 bytes
witek wrote:
> Marek wrote:
>>
>> Jest jeszcze gorzej... Przez ostatnie 5 lat powinna przebywac co
>> najmniej 30 miesiecy by moc starac sie o obywatelstwo, wiec... z
>> citizenship nici.
>>
> No to w zasadzie pogrzebaliscie sie na amen.
> 
> 
> 
>> Mam pytanie: rozumiem, ze slub dopiero w USA, ale czy slub z
>> rezydentem i czekanie, jak pisal Witek, przez 5 lat oznacza - od
>> ktoregos momentu - legalny pobyt i pozwolenie na prace (i od kiedy)?
> 
> Od nigdy. Złożenie petycji przez rezydenta nie daje ci żadnych praw.
> Jeśli jesteś w USA to przez 5 lat musisz samodzielnie utrzymywać status
> i byc legalnie. Pozwolenia na pracę też nie dostaniesz.
> Jeśli będziesz nielegalnie, w momencie kiedy to wyjdzie towja zielona
> karta pójdzie się bujać a sam dostaniesz nakaz wyjazdu i możesz być
> deportowany.
> 
> 
> 
> Jeśli będziesz po za USA, to musisz czekać po za USA. Jeśli nie masz
> żadnej wizy, to żaden konsulat nie wyda ci nawet turystycznej.
> 
A co jesli ktos ma turystyczna i rozpoczety proces? Np zona chce
przyjechac do meza w odwiedziny bo czeka na wyjasnienie procesu w
Polsce. Dostawnie pozwolenie wjazdu?

> 
>  Bo do roku na
>> turystycznej wytrzymam, ale na dluzej niz rok (max!) to jest raczej
>> anty-rozwiazanie. Na studia po 30-tce to juz chyba jestem za stary, a
>> moze nie?
> Nie. W USA jest inny tryb studiowania.
> Najpierw ma się pracę, a potem idzie się na studia.
> 
> 
> Jakie masz wykształcenie i w jakim kierunku?
> W twoim przypadku jedynym rozwiązaniem jest pojscie po wize turystyczną
> już.
> Pojechanie na wizie turystycznej (6 miesiecy do roku legalnego pobytu)
> Znalezienie sobie w tym czasie uniwerku i zmienienie wizy turystycznej
> na studencką F1 i pojscie na studia undergraduate  (4 lata) a jak sie
> kwalifikujesz to od razu na graduate (2 lata).
> Po niektorych kierunkach jest coś takiego jak OPT  (optional practial
> training) co daje ci rok pozwolenia na pracę.
> Jak znajdziesz dobrego pracodawce, to on w tym czasie może dla ciebie
> wystapic o wizę H1B. Jak skonczysz studia graduate, to jest oddzielny
> limit 20 tyś wiz, któe jest znacznie łatwiej dostać niż te standardowe
> 65 tys. Wnisek trzeba wysłac 1 kwietnia, anid dnia pozniej, ani dnia
> wczesniej.
> To ci daje 3 lata. W ciągu 3 lat pracodawca moze wystapic dla ciebie o
> zilona karte (employment based), która dostaniesz w ciagu zwykle roku.
> W ten sposob nawet zona ci niepotrzebna. Możesz ją olać :)
> 
> Nawet jak pracodawca nie wystapi o zieloną karte, to masz wystarczajaco
> duzo czasu, aby czekac legalnie na zieloną kartę złożoną przez żone.
Re: Skomplikowany problem wizowy
#53786
Author: witek
Date: Sat, 26 Apr 2008 01:08
9 lines
1390 bytes
M wrote:
> A co jesli ktos ma turystyczna i rozpoczety proces? Np zona chce
> przyjechac do meza w odwiedziny bo czeka na wyjasnienie procesu w
> Polsce. Dostawnie pozwolenie wjazdu?

Tak naprawdę to zapytaj wróżki.
Jeśli urzędnik na lotnisku wyłapie, że masz proces to może cię nie 
wpuścić, a może też przymknąć oko. To jest jego indywidualna decyzja.
Podstawy do niewpuszczenia cię ma.
Re: Skomplikowany problem wizowy
#53777
Author: Jackie Sawicka
Date: Sun, 27 Apr 2008 00:04
15 lines
1793 bytes
"witek" <witek7205_spam@gazeta.pl.invalid> wrote in message 
news:fur9rr$37s$3@inews.gazeta.pl...

> Z tego co wiem można na 3 miesiące przed pięcioma latami.
> 3 lata to za mało.

Małżonkowie obywateli mogą składac papiery o naturalizację po 3 latach bez 
90 dni po uzyskaniu zielonej karty. Reszta - po 5 latach.
Co do czasu oczekiwania na obywatelstwo - w Chicago czeka się kilka 
miesięcy, przynajmniej tyle sie czekało w zeszłym roku po złożeniu papierów 
w styczniu. To zależy od miejsca zamieszkania.

----------------
Jackie
www.akwaria.pl/krewetki 
Re: Skomplikowany problem wizowy
#53787
Author: QuickQvik
Date: Mon, 12 May 2008 23:29
60 lines
4037 bytes
Marek wrote:
> Otoz (przyszla) zona jest Lawful Permanent Resident i mysli 
> o obywatelstwie, ale ze ostatnio przebywala dlugo poza USA (latajac dwa 
> razy w roku), sytuacja wyglada tak:
>  

Jest wiele nieporozumien na ten temat. Zielona Karta (Green Card) nadaje 
status Permanent Resident. Ten status trzeba pielegnowac. Osoba 
wjezdzajaca na teren USA moze byc przekonana, ze GC jest przywilejem. 
Tak nie jest. Taka osoba za kazdym razem APLIKUJE o wjazd do USA (apply 
for admission as special immigrant). Immigration Officer ma prawo 
odmowic takiej osobie wjazdu do USA i odebrac karte a nastepnie 
deportowac. Nawet wypelnienie nieprawidlowej deklaracji celnej moze byc 
powodem, jesli np. Green Card Holder wypelni deklaracje dla turystow 
zamiast dla osob mieszkajacych w USA. GCH bowiem POWRACA z tymczasowego 
pobytu zagranica do USA (returning from a temporary visit abroad). GCH 
musi takze skladac co roku deklaracje podatkowa, informowac IRS o 
zmianie miejsca zamieszkania w ciagu 10 dni, itd..

Znam przypadki osob przebywajacych poza USA krocej niz 1 rok ale dluzej 
niz 6 miesiecy, ktorym odebrano GC i deportowano. Aby tego uniknac 
dobrze jest miec amerykanskie prawo jazdy, co najmniej jedna karte 
kredytowa, pozytywna punktacje kredytowa a takze udokumentowane miejsce 
stalego zamieszkania na terenie USA. Na prawie jazdy jest staly adres 
wiec to raczej wystarcza. I przede wszystkim: NIE KLAMAC na granicy! Oni 
swoje wiedza, choc wielu osobom wydaje sie ze nie. Lepiej mowic ze sie 
ma wciaz niezalatwione sprawy w Polsce (oraz prosic) niz pokazac na 
przyklad falszywe zaswiadczenie z pracy w USA. Tutaj wszystko zalatwia 
sie na telefon i sprawdzenie tego nie zajmie urzednikowi wiele czasu.

Urzednik NA PEWNO odbierze GC jesli posiada (w komputerze) dowody na to, 
ze GCH wyjezdza z USA do STALEJ PRACY ZA GRANICA (w Polsce) lub DO 
STALEJ RODZINY ZA GRANICA ktora nie ma statusu PR oraz nie ma stalego 
miejsca zamieszkania w USA. GCH powinien mieszkac i pracowac w USA a nie 
gdzie indziej ale ma prawo UCZYC SIE za granica i to jest dobre 
wytlumaczenie na dluzszy pobyt w Polsce (do 1 roku).

Osoba deportowana ma prawo wystapic w tej sprawie do sadu amerykanskiego 
i jest wiele znanych casus'ow przywrocenia statusu Permanent Resident.

Teraz o tym jak to jest w wjazdami/wyjazdami. Green Card Holder ma prawo 
przebywac poza USA do roku czasu. Jesli ten okres ma byc dluzszy musi 
wystapic o tzw. Bialy Paszport jeszcze bedac w USA. Jesli GCH wyjedzie z 
USA na okres dluzszy niz 6 miesiecy to caly dotychczasowy okres pobytu 
zaliczany przy ubieganiu sie o obywatelstwo zostaje SKASOWANY. Przy 
ubieganiu sie o obywatelstwo USA trzeba miec zaliczony okres 5 lat 
pobytu bez przerw dluzszych niz 6 miesiecy. Po zlozeniu podania o 
obywatelstwo czeka sie jeszcze ok. 1 rok (roznie w roznych stanach) a 
nastepnie zdaje sie egzamin.

Tutaj jest wiecej informacji na ten temat:

http://www.americanlaw.com/maintlpr.html


QQ

P.S.
Jesli chcecie moge wskazac co ciekawsze casusy prawne w sprawie 
odebrania/przywrocenia statusu PR.
Re: Skomplikowany problem wizowy
#53788
Author: witek
Date: Tue, 13 May 2008 03:37
61 lines
3856 bytes
QuickQvik wrote:

> 
> Jest wiele nieporozumien na ten temat. Zielona Karta (Green Card) nadaje 
> status Permanent Resident. Ten status trzeba pielegnowac. Osoba 
> wjezdzajaca na teren USA moze byc przekonana, ze GC jest przywilejem. 
> Tak nie jest. Taka osoba za kazdym razem APLIKUJE o wjazd do USA (apply 
> for admission as special immigrant). Immigration Officer ma prawo 
> odmowic takiej osobie wjazdu do USA i odebrac karte a nastepnie 
> deportowac. Nawet wypelnienie nieprawidlowej deklaracji celnej moze byc 
> powodem, jesli np. Green Card Holder wypelni deklaracje dla turystow 
> zamiast dla osob mieszkajacych w USA. GCH bowiem POWRACA z tymczasowego 
> pobytu zagranica do USA (returning from a temporary visit abroad). GCH 
> musi takze skladac co roku deklaracje podatkowa, informowac IRS o 
> zmianie miejsca zamieszkania w ciagu 10 dni, itd..
> 
> Znam przypadki osob przebywajacych poza USA krocej niz 1 rok ale dluzej 
> niz 6 miesiecy, ktorym odebrano GC i deportowano.


Chyba powiedziałeś pół prawdy, drugie zapewne polegało na tym, że to nie 
był pierwszy wypad za granicę na ponad pół roku i powrót na parę dni i 
pewnie jeszcze doszło parę innych powodów.
Wówczas się zgodzę. Samo wyjazd to jeszcze za mało.


> Aby tego uniknac 
> dobrze jest miec amerykanskie prawo jazdy, co najmniej jedna karte 
> kredytowa, pozytywna punktacje kredytowa a takze udokumentowane miejsce 
> stalego zamieszkania na terenie USA. Na prawie jazdy jest staly adres 
> wiec to raczej wystarcza. I przede wszystkim: NIE KLAMAC na granicy! Oni 
> swoje wiedza, choc wielu osobom wydaje sie ze nie. Lepiej mowic ze sie 
> ma wciaz niezalatwione sprawy w Polsce (oraz prosic) niz pokazac na 
> przyklad falszywe zaswiadczenie z pracy w USA. Tutaj wszystko zalatwia 
> sie na telefon i sprawdzenie tego nie zajmie urzednikowi wiele czasu.
> 

Krótko: na GC trzeba  tyłek trzymać w USA.


> Urzednik NA PEWNO odbierze GC jesli posiada (w komputerze) dowody na to, 
> ze GCH wyjezdza z USA do STALEJ PRACY ZA GRANICA (w Polsce) lub DO 
> STALEJ RODZINY ZA GRANICA ktora nie ma statusu PR oraz nie ma stalego 
> miejsca zamieszkania w USA. GCH powinien mieszkac i pracowac w USA a nie 
> gdzie indziej ale ma prawo UCZYC SIE za granica i to jest dobre 
> wytlumaczenie na dluzszy pobyt w Polsce (do 1 roku).

z tym "na pewno" to bym się kłócił.


> 
> Osoba deportowana ma prawo wystapic w tej sprawie do sadu amerykanskiego 
> i jest wiele znanych casus'ow przywrocenia statusu Permanent Resident.
> 
> Teraz o tym jak to jest w wjazdami/wyjazdami. Green Card Holder ma prawo 
> przebywac poza USA do roku czasu. Jesli ten okres ma byc dluzszy musi 
> wystapic o tzw. Bialy Paszport jeszcze bedac w USA. Jesli GCH wyjedzie z 
> USA na okres dluzszy niz 6 miesiecy to caly dotychczasowy okres pobytu 
> zaliczany przy ubieganiu sie o obywatelstwo zostaje SKASOWANY.

zdaje się, że 7 miesięcy, nie sześciu.
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads