🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

9 total messages Started by kacha Sun, 27 Jan 2008 10:26
zielona karta i problemy na lotnisku
#53404
Author: kacha
Date: Sun, 27 Jan 2008 10:26
20 lines
1948 bytes
Witam!

Mój znajomy ma zielona karte, póltora roku temu przyjechal pierwszy raz do 
USA i siedzial tam i pracowal dokladnie 1 rok i 2 miesiace. Potem wrocil do 
Polski i teraz, po 5 miesiacach i kilku dniach, znow pojechal do USA. 
Urzednik na amerykanskim lotnisku strasznie dlugo wypytywal go, ile czasu 
byl poza Stanami, nie chcial go za bardzo wpuscic do USA i dopiero po 
dluuuuugim tlumaczeniu ze sie wrocilo do Polski tylko na pol roku aby 
dokonczyc nauke pozwolil przejsc dalej... I tu moje pytanie: o co tu 
chodzi?? Dlaczego znajomy mial takie problemy? Czy oni tam nie maja w 
komputerach, ze byl tylko 5 miesiecy poza granicami? Po co te przepytywania? 
Pytal tez o jakies stemple w paszporcie, ktorych nie ma... Jak wiec to 
zrobic, zeby przy nastepnym przekraczaniu granicy po kilkumiesiecznej 
nieobecnosci w USA spokojnie sie wszystko odbylo i bez problemow? Aha, i czy 
przy wpisanym gdzies tam w ich bazie pobycie pól rocznym poza USA traci sie 
ten czas, co sie bylo w Stanach a ktory jest naliczany do tego wymaganego do 
uzyskania obywatelstwa, czy dzieje sie tak dopiero gdy sie nie bylo w USA 
przynajmniej pól roku i jeden dzien? Dzieki za pomoc!

Pozdrawiam, Kacha 
Re: zielona karta i problemy na lotnisku
#53405
Author: A.L.
Date: Sun, 27 Jan 2008 14:41
24 lines
1910 bytes
On Sun, 27 Jan 2008 11:26:05 +0100, "kacha" <kachat@op.pl> wrote:

>Witam!
>
>Mój znajomy ma zielona karte, póltora roku temu przyjechal pierwszy raz do 
>USA i siedzial tam i pracowal dokladnie 1 rok i 2 miesiace. Potem wrocil do 
>Polski i teraz, po 5 miesiacach i kilku dniach, znow pojechal do USA. 
>Urzednik na amerykanskim lotnisku strasznie dlugo wypytywal go, ile czasu 
>byl poza Stanami, nie chcial go za bardzo wpuscic do USA i dopiero po 
>dluuuuugim tlumaczeniu ze sie wrocilo do Polski tylko na pol roku aby 
>dokonczyc nauke pozwolil przejsc dalej... I tu moje pytanie: o co tu 
>chodzi?? Dlaczego znajomy mial takie problemy? Czy oni tam nie maja w 
>komputerach, ze byl tylko 5 miesiecy poza granicami? Po co te przepytywania? 

Uzrednik moze nei wpuscic osobnika z green card "uznaniowo", jezeli
uzna ze osobnik nie ma dostatecznie silnych dowodow na to ze jest
"stalym rezydentem" (na przyklad nei posiada stalego adresu w USA,
konta w banku itd), niezaleznei od wszelkich terminow i tak dalej. 

Zas jak idzie o stempelki, to sluzby graniczne czy to w Polsce czy w
Kalabambuko chca widziec stempelki z wjazdow-wyjazdow, o co ostatnio
trudno w Polsce.

A.L.
Re: zielona karta i problemy na lotnisku
#53406
Author: daszkiew2000
Date: Sun, 27 Jan 2008 18:41
13 lines
1926 bytes
On 27 Jan, 09:41, A.L. <alewa...@fala2005.com> wrote:
>
> Zas jak idzie o stempelki, to sluzby graniczne czy to w Polsce czy w
> Kalabambuko chca widziec stempelki z wjazdow-wyjazdow, o co ostatnio
> trudno w Polsce.
>
> A.L.

ja lecialem w sierpniu  i zarowno przy wlocie jak i wylocie z polski
wstawili mi w ( amerykanski) paszport odpowiedni stempelek; za to przy
powrocie do stanow "immigrant" pytal mnie jak dlugo bylem poza usa.
powiedzialem, ze dokladnie nie pamietam  i czy to stanowi jakis
problem........ nic nie odpowiedzial i "puscil" ...........hehe
Re: zielona karta i problemy na lotnisku
#53408
Author: daszkiew2000
Date: Sun, 27 Jan 2008 18:45
29 lines
2998 bytes
On 27 Jan, 05:26, "kacha" <kac...@op.pl> wrote:
> Witam!
>
> Mój znajomy ma zielona karte, póltora roku temu przyjechal pierwszy raz do
> USA i siedzial tam i pracowal dokladnie 1 rok i 2 miesiace. Potem wrocil do
> Polski i teraz, po 5 miesiacach i kilku dniach, znow pojechal do USA.
> Urzednik na amerykanskim lotnisku strasznie dlugo wypytywal go, ile czasu
> byl poza Stanami, nie chcial go za bardzo wpuscic do USA i dopiero po
> dluuuuugim tlumaczeniu ze sie wrocilo do Polski tylko na pol roku aby
> dokonczyc nauke pozwolil przejsc dalej... I tu moje pytanie: o co tu
> chodzi?? Dlaczego znajomy mial takie problemy? Czy oni tam nie maja w
> komputerach, ze byl tylko 5 miesiecy poza granicami? Po co te przepytywania?
> Pytal tez o jakies stemple w paszporcie, ktorych nie ma... Jak wiec to
> zrobic, zeby przy nastepnym przekraczaniu granicy po kilkumiesiecznej
> nieobecnosci w USA spokojnie sie wszystko odbylo i bez problemow? Aha, i czy
> przy wpisanym gdzies tam w ich bazie pobycie pól rocznym poza USA traci sie
> ten czas, co sie bylo w Stanach a ktory jest naliczany do tego wymaganego do
> uzyskania obywatelstwa, czy dzieje sie tak dopiero gdy sie nie bylo w USA
> przynajmniej pól roku i jeden dzien? Dzieki za pomoc!
>
> Pozdrawiam, Kacha

przy wjezdzie do usa kazdego " przepytuja" - nawet   "swoich" tyle, ze
swoi nie musza na te pytania odpowiadac, zas " zielonokartkowca" taki
" immigrant" moze wpuscic albo i nie w zaleznosci np. od tego w jakim
jest w danej chwili nastroju..... na miejscu znajomego , do momentu
otrzymania obywatelstwa usa nie opuszczalbym ameryki na dluzej niz
tydzien, no chyba , ze znajomy - jako ze POLAK - cos znowu
kombinuje.......hehe
Re: zielona karta i problemy na lotnisku
#53407
Author: Jasek
Date: Sun, 27 Jan 2008 19:03
9 lines
1210 bytes
daszkiew2000@yahoo.com wrote:

> ja lecialem w sierpniu  i zarowno przy wlocie jak i wylocie z polski
> wstawili mi w ( amerykanski) paszport odpowiedni stempelek; 

A prosze powiedziec, czy za czas spedzony poza USA przysluguja food 
stamps czy nie?

Jacek
Re: zielona karta i problemy na lotnisku
#53410
Author: AlexGoogle
Date: Mon, 28 Jan 2008 00:49
12 lines
1746 bytes
> Aha, i czy
> przy wpisanym gdzies tam w ich bazie pobycie pól rocznym poza USA traci sie
> ten czas, co sie bylo w Stanach a ktory jest naliczany do tego wymaganego do
> uzyskania obywatelstwa, czy dzieje sie tak dopiero gdy sie nie bylo w USA
> przynajmniej pól roku i jeden dzien?

W zasadzie traci sie "ten czas" gdy nie bylo sie owe pol roku, co
wiecej,
kilka  paremiesiecznych nieobecnosci w US oddzielone krotkimi pobytami
w US powinny byc traktowane jako jedna dluga nieobecnosc (czyli 5
miesiecy w Polsce, 1 miesiac w Stanach, 5 miesiecy w Polsce etc nie
przejdzie!)
Re: zielona karta i problemy na lotnisku
#53409
Author: ATj
Date: Mon, 11 Feb 2008 11:09
21 lines
2245 bytes
<daszkiew2000@yahoo.com> wrote in message 
news:843fd58e-382c-4e45-a5eb-8f216c3a8c33@n20g2000hsh.googlegroups.com...
On 27 Jan, 05:26, "kacha" <kac...@op.pl> wrote:

>przy wjezdzie do usa kazdego " przepytuja" - nawet   "swoich" tyle, ze.swoi 
>nie musza na te pytania odpowiadac, zas " zielonokartkowca" taki
>" immigrant" moze wpuscic albo i nie w zaleznosci np. od tego w jakim
>jest w danej chwili nastroju..... na miejscu znajomego , do momentu
>otrzymania obywatelstwa usa nie opuszczalbym ameryki na dluzej niz
>tydzien, no chyba , ze znajomy - jako ze POLAK - cos znowu
>kombinuje.......hehe

Latam do USA z amerykanskim paszportem 1-2 razy w roku od 5 lat i jeszcze 
nigdy zaden urzednik nie zadal mi zadnego pytania odnosnie dlugosci 
pobytu....Nie ma zadnego prawa zabraniajacego obywatelowi USA przebywac poza 
krajem tyle ile sobie chce.Moga sie cmoknac w czolo z takimi pytaniami. Ja 
bym mu odpowiedzial 'it's not your bussines sir'..Co prawda nawet jak mialem 
Green card przez 10 lat i tez tak czesto sobie latalem to rowniez 
sporadycznie sie zdarzalo aby mnie pytali o dlugosc pobytu...No ale to bylo 
dosc dawno wiec moze tu sie cos zmienilo...
Re: zielona karta i problemy na lotnisku
#53411
Author: witek
Date: Mon, 11 Feb 2008 15:49
26 lines
2329 bytes
ATj wrote:
> 
> <daszkiew2000@yahoo.com> wrote in message 
> news:843fd58e-382c-4e45-a5eb-8f216c3a8c33@n20g2000hsh.googlegroups.com...
> On 27 Jan, 05:26, "kacha" <kac...@op.pl> wrote:
> 
>> przy wjezdzie do usa kazdego " przepytuja" - nawet   "swoich" tyle, 
>> ze.swoi nie musza na te pytania odpowiadac, zas " zielonokartkowca" taki
>> " immigrant" moze wpuscic albo i nie w zaleznosci np. od tego w jakim
>> jest w danej chwili nastroju..... na miejscu znajomego , do momentu
>> otrzymania obywatelstwa usa nie opuszczalbym ameryki na dluzej niz
>> tydzien, no chyba , ze znajomy - jako ze POLAK - cos znowu
>> kombinuje.......hehe
> 
> Latam do USA z amerykanskim paszportem 1-2 razy w roku od 5 lat i 
> jeszcze nigdy zaden urzednik nie zadal mi zadnego pytania odnosnie 
> dlugosci pobytu....Nie ma zadnego prawa zabraniajacego obywatelowi USA 
> przebywac poza krajem tyle ile sobie chce.Moga sie cmoknac w czolo z 
> takimi pytaniami. Ja bym mu odpowiedzial 'it's not your bussines 
> sir'..Co prawda nawet jak mialem Green card przez 10 lat i tez tak 
> czesto sobie latalem to rowniez sporadycznie sie zdarzalo aby mnie 
> pytali o dlugosc pobytu...No ale to bylo dosc dawno wiec moze tu sie cos 
> zmienilo...
> 
Obywatel moze sobie latać ile, gdzie chce i na jak długo chce. Posiadacz 
GC ma siedzieć na dupie w USA.
Re: zielona karta i problemy na lotnisku
#53412
Author: Jerzy
Date: Wed, 13 Feb 2008 13:23
8 lines
1453 bytes
Użytkownik "witek" <witek7205_spam@gazeta.pl.invalid> napisał w wiadomości 
news:fopqqc$l8l$1@inews.gazeta.pl...

> Obywatel moze sobie latać ile, gdzie chce i na jak długo chce. Posiadacz 
> GC ma siedzieć na dupie w USA.

Czyli to taki gorszy obywatel :) 
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads