Thread View: alt.pl.usa
18 messages
18 total messages
Started by Malutki
Tue, 08 Jun 2004 14:26
"netykieta" obowiazujaca na niektórych grupach "emigracyjnych"
Author: Malutki
Date: Tue, 08 Jun 2004 14:26
Date: Tue, 08 Jun 2004 14:26
85 lines
4307 bytes
4307 bytes
Aby ulatwic zycie poczatkujacym uczestnikom grup "emigracyjnych"
przedstawiam kilka obowiazujacych zasad:
1. grupy "emigracyjne" nie sluzy do uzyskiwania informacji
na starej i nowej drodze zycia (przeciez od tego sa Google)
a jedynie do odstresowania sie -
wiadomo polowa czytajacych jest zestresowana pobytem
w kraju i chcialaby jak najszybciej go opuscic,
a druga polowa cierpi na nostalgie i sni im sie co nocy
koszmar "sen emigranta".
2. Do odstresowania sluza prywatne rozmowy na forum grupy,
klotnie mile widziane.
3. Jezeli jakis watek zawiera interesujace informacje musisz
wtracac sie ile mozesz, przeciez nie chodzi tu o informacje
(bo od tego sa Google) tylko o dobra zabawe
(ograniczac cie powinna tylko szybkosc lacza)
4. Dzien bez wyslanego posta to stracony dzien,
bez wzgledu na to czy znasz odpowiedz na pytanie czy nie
ZAWSZE cos napisz - w ten sposób bedziesz znany i powazany na forum grupy
5. Jezeli nie wiesz co napisac oto kilka propozycji:
- poszukaj na google
- czy wiesz co to google?
- poszukaj w archiwum
- to jest gdzies w archiwum
- wszystkie pytania sa glupie, choc niektore sa jeszcze glupsze, poczytaj ta
grupe
6. Bardzo wazny jest szacunek i powazanie na forum grupy,
dlatego to ty zawsze musisz miec ostatnie zdania
(zdanie to wcale nie musi byc madre bo nie oto tu chodzi)
i trzeba tak dopiec rozmówcy by mu w piety poszlo,
wyrazenie obrazliwe i wulgarne mile widziane.
Oto kilka przykladów z róznych grup które mozesz wykorzystac
(ale wszyscy licza na twoja pomyslowosc):
a) Jezeli twój oponent mieszka za granica mozesz mu udzielic
nastepujacych odpowiedzi:
- Jak juz nauczyles sie myc gary, nabrales tyle pewnosci siebie, ze mozesz
"uswiadamiac polskie spoleczenstwo"?
- Do mnie pijesz buraku z Greenpointu?
- Zabolal cie kolku od cepa ten Greenpoint, zabolal!
b) Jezeli to ty mieszkasz za granica mozesz oponentowi w kraju odpowiedziec
nastepujaco:
- Oj glupis ty jeszcze glupis. Wyjedz z kraju znajdz prace w swoim zawodzie,
to porozmawiamy sobie (bo wtedy bedzie oczym)
- Dla ciebie nie dalbym nawet wody z mojego kibla...
- to raczej ciebie zazdrosc wpierdziela...zal glodna bezrobotna dupe sciska?
c) uniwersalne:
- Ziewam Buraczku Cwiklowy;))...
- zal mi, ze twojemu ojcu gumka poszla gdy sie ... z twoja matka - wielka
szkoda
- jak masz zamiar tak odpowiadac to wez sie wypaluj i nie pisz wiecej.
- Panie ......, nie pierdziel
- Twoje pytanie bylo takie na jakim jestes poziomie umyslowym
d)przykladowa "wzorcowa" wymiana informacji:
X. Czy godzina wizyty w konsulacie (K-ów) ma jakies znaczenie?
Pytam bo wszyscy moi znajomi maja przewaznie na 8:30 a ja mam na 9:45
?
dzieki za info
Y. od 9.30 zagladaja w majtki.
X zagladali Ci???
Y a co ? zazdrosny ?
X Mi chcieli, ale nie dalem sie
Y widac, twardy byles:)
X jak cholera :)
7. Do dobrego tonu nalezy wysmiewanies sie z niewiedzy innych
(to tylko ty masz prawo nie wiedziec),
wytykanie bledow ortograficznych i interpunkcyjnych obowiazkowe.
8. Jezeli jestes doswiadczonym grupowiczem
(mozliwe ze pomyslodawca i twórca grupy) i prawie wszystkie
posty znasz na pamiec, niech ci nie przyjdzie do glowy mysl
stworzenia FAQ lub innego uporzadkowania informacji
- stracisz bowiem szacunek który juz zdobyles stosujac sie do powyzszych
rad,
Powodzenia
Re: "netykieta" obowiazujaca na niektórych grupach "emigracyjnych"
Author: Pan Zenio
Date: Tue, 08 Jun 2004 15:09
Date: Tue, 08 Jun 2004 15:09
22 lines
2023 bytes
2023 bytes
On Tue, 8 Jun 2004 16:26:36 +0200, "Malutki" <malickiewicz@wp.pl> wrote: >Aby ulatwic zycie poczatkujacym uczestnikom grup "emigracyjnych" > przedstawiam kilka obowiazujacych zasad: > >1. grupy "emigracyjne" nie sluzy do uzyskiwania informacji >na starej i nowej drodze zycia (przeciez od tego sa Google) >a jedynie do odstresowania sie - > wiadomo polowa czytajacych jest zestresowana pobytem >w kraju i chcialaby jak najszybciej go opuscic, >a druga polowa cierpi na nostalgie i sni im sie co nocy >koszmar "sen emigranta". > >2. Do odstresowania sluza prywatne rozmowy na forum grupy, >klotnie mile widziane. > Sam to napisales?... Policjant Internetowy? A kto cie mianowal?.. P.Z.
Re:
Author: Bozena Prochniak
Date: Tue, 08 Jun 2004 15:51
Date: Tue, 08 Jun 2004 15:51
26 lines
2111 bytes
2111 bytes
Malutki <malickiewicz@wp.pl> napisał(a): > Aby ulatwic zycie poczatkujacym uczestnikom grup "emigracyjnych" > przedstawiam kilka obowiazujacych zasad: > > 1. grupy "emigracyjne" nie sluzy do uzyskiwania informacji > na starej i nowej drodze zycia (przeciez od tego sa Google) > a jedynie do odstresowania sie - A prawda jest taka - jesli szanowny pytajacy jest na tyle niezaradny/leniwy (lub jedno i drugie), zeby nie umiec/nie chciec poszukac informacji - to nie Google beda jego nauczycielem. Moze zabrzmi to trywialnie - ale ZYCIE zweryfikuje takiego pacjenta bardzo szybko. Lekcja bedzie baaaaaaardzo bolesna - o wiele bardziej, niz kpiny na tej grupie. Prawie kazdy, kto sprobowal tej emigracyjnej sciezki dostal w tylek. Lepiej byc na to przygotowanym...to nie cieply kacik u mamusi...Jak sie boisz - nie probuj! Jak jestes taki wrazliwy - siedz w domu! Jak ciagle wierzysz, ze wszyscy beda ci dawac dobra rady - schowaj swoja wize w ciemnym kacie! Reasumujac - te kpiny, owszem sa glupawe, owszem, moze ktos sie odreagowywuje, ale - na milosc boska - nauczcie sie byc troche bardziej zaradni ZANIM wyruszycie za Wielka Wode... Czego wszystkim naprawde zycze! Bozenna -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: "netykieta" obowiazujaca na niektórych grupach "emigracyjnych"
Author: Simon
Date: Tue, 08 Jun 2004 16:36
Date: Tue, 08 Jun 2004 16:36
22 lines
1938 bytes
1938 bytes
Użytkownik "Malutki" <malickiewicz@wp.pl> napisał w wiadomości news:ca4j72$k4v$1@nemesis.news.tpi.pl... > Aby ulatwic zycie poczatkujacym uczestnikom grup "emigracyjnych" > przedstawiam kilka obowiazujacych zasad: hmmm smutna prawda :-( fakt jest faktem znajdują się na grupach buraki którzy psują opinię wszystkim chodź wydaje mi sie że nie można generalizować Zawsze jest tak że bardziej się żuca burak w oczy niż uczynny koleżeński gość lub niewiasta :-) Zawsze tępimy bandziorów a zapominamy pochwalić tych dobrych ( ale zabrzmiało ) Ja osobiście od niedawna odwiedzam usa-loteria starałem się trzymać zasad (choć kilka razy zaliczyłem wtopkę ale przyznaję z mojej winy ) i w znakomitej większości spotakłem się z serdecznością i wielką pomocą szczególne wielkie dzięks dla Grzegorza który mnie nakierował i pomógł na samym początku .. pozdrawaim wszystkich Simon
Re: Re:
Author: N.Y.
Date: Tue, 08 Jun 2004 17:00
Date: Tue, 08 Jun 2004 17:00
9 lines
1253 bytes
1253 bytes
"Bozena Prochniak" <bozenna11@NOSPAM.gazeta.pl> wrote in message news:ca4na6$bg5$1@inews.gazeta.pl... na milosc boska - nauczcie sie byc troche bardziej > zaradni ZANIM wyruszycie za Wielka Wode... Jak moga byc zaradni jak mamutka Polska uczy ich od narodzin jak tu cos robic aby nic nie zrobic i zarobic i jak tu zrobic aby ktos za mnie zalatwil wszystko, wszak mi sie nalezy...
Re: "netykieta" obowiazujaca na niektórych grupach " emigracyjnych"
Author: HomoLudek
Date: Tue, 08 Jun 2004 17:07
Date: Tue, 08 Jun 2004 17:07
14 lines
1024 bytes
1024 bytes
Pan Zenio wrote: > > > > >2. Do odstresowania sluza prywatne rozmowy na forum grupy, > >klotnie mile widziane. > > > > > Sam to napisales?... Policjant Internetowy? A kto cie mianowal?.. Sam do tego doszedl, dzieki wzorowej sluzbie.
Re: Re:
Author: Mati
Date: Tue, 08 Jun 2004 18:34
Date: Tue, 08 Jun 2004 18:34
13 lines
1341 bytes
1341 bytes
> na milosc boska - nauczcie sie byc troche bardziej > > zaradni ZANIM wyruszycie za Wielka Wode... > > Jak moga byc zaradni jak mamutka Polska uczy ich od narodzin jak tu cos > robic aby nic nie zrobic i zarobic i jak tu zrobic aby ktos za mnie zalatwil > wszystko, wszak mi sie nalezy... > > myślał by kto że wyście tacy zaradni. smiać sie jest łatwo z niewiedzy innych ale pomóc to już nie łaska żeby nie wdepnęli w to samo gówno co wy.
Re: "netykieta" obowiazujaca na niektórych grupach "emigracyjnych"
Author: Iwona
Date: Tue, 08 Jun 2004 18:58
Date: Tue, 08 Jun 2004 18:58
1 lines
1050 bytes
1050 bytes
Nic dodac, nic ujac..... Polak umie pomoc ;))
Re: Re:
Author: N.Y.
Date: Tue, 08 Jun 2004 19:02
Date: Tue, 08 Jun 2004 19:02
25 lines
2099 bytes
2099 bytes
"Mati" <nedzus@tlen.pl> wrote in message news:ca50sg$m4k$1@inews.gazeta.pl... > > > na milosc boska - nauczcie sie byc troche bardziej > > > zaradni ZANIM wyruszycie za Wielka Wode... > > > > Jak moga byc zaradni jak mamutka Polska uczy ich od narodzin jak tu cos > > robic aby nic nie zrobic i zarobic i jak tu zrobic aby ktos za mnie > zalatwil > > wszystko, wszak mi sie nalezy... > > > > > > myślał by kto że wyście tacy zaradni. smiać sie jest łatwo z niewiedzy > innych ale pomóc to już nie łaska żeby nie wdepnęli w to samo gówno co wy. Tobie podobni sa wybitnie roszczeniowi. Pomoc pomoca, ale na 90% kazdy z zarazonych w Polsce choroba liczenia na innych i ciaglego niezadowolenia pokaze nieomal zawsze swoja dezaprobate. Ameryka to kraj ludzi zaradnych i wyjatkowo potrafiacych radzic sobie z samymi soba. Tymczasem Polak obarczony podejsciem oczekujacym nie ma szans na nic wiecej niz prace robola. Twoja zaradnosc rozpoczyna sie na wyszukiwaniu informacji juz w internecie, archiwum grupy, google itp. Jesli ktos jest tak leniwy i oczekuje aby mu sto razy podstawiac pod nos to niech sie w ten nos pocaluje i nie zawraca gitary
Re: "netykieta" obowiazujaca na niektórych grupach " emigracyjnych"
Author: HomoLudek
Date: Tue, 08 Jun 2004 19:21
Date: Tue, 08 Jun 2004 19:21
22 lines
1622 bytes
1622 bytes
Iwona wrote: > Nic dodac, nic ujac..... Polak umie pomoc ;)) Pomoc, pomoca. Tyle, ze niektorzy na tej grupie chca miec podane na talerzu tu, to, co jest ogolnie dostepne a dla rzetelnosci informacji wymaga troche pracy /search/ bo sami sa leniwi badz zbyt glupi /choc zwykle to nie tyle glupota co 'niemota' w jezyku angielskim-a wstyd sie do tego przyznac/, albo chca informacji specjalistycznych, nie zdajac sobie sprawy, ze pozyteczna, specjalistyczna informacja, zwlaszcza tu na Zachodzie to towar, za ktory sie placi i to najczesciej ciezkie pieniazki. No ale Polak, dla Polaka a juz szczegolnie dla tego spomiedzy Odry i Bugu, mus dac wszystko za friko, pomoc bezinteresownie za to za co inni biora pieniadze, np:transport, noclegi, odbieranie z lotnisk i podcieranie pupci. A sprobuj cos nie tak, to: "Polak umie pomoc ;))".
Re: Re:
Author: Mati
Date: Tue, 08 Jun 2004 19:32
Date: Tue, 08 Jun 2004 19:32
17 lines
1755 bytes
1755 bytes
> Tymczasem Polak obarczony > podejsciem oczekujacym nie ma szans na nic wiecej niz prace robola. Twoja > zaradnosc rozpoczyna sie na wyszukiwaniu informacji juz w internecie, > archiwum grupy, google itp. Jesli ktos jest tak leniwy i oczekuje aby mu sto > razy podstawiac pod nos to niech sie w ten nos pocaluje i nie zawraca gitary > > to po cholere stworzono grupy dyskusyjne jak wszystko mozna znaleźć na google'ach?? nie generalizuj Przyjacielu, nie każdy Polak przyjeżdżający do USA to ciota, która nadaje sie tylko do bycia "robolem". Fakt faktem, że zaradność to cnota w dzisiajszych czasach ale nawet nie wiesz co człowiek rzucony nagle na "głęboką wodę" potrafi dokonać. A pomagać trzeba bo jak sie dostało od losu szansę to trzeba ją wykorzystać ot choćby pomagając innym.
Re: "netykieta" obowiazujaca na niektórych grupach "emigracyjnych"
Author: mateusz
Date: Tue, 08 Jun 2004 20:04
Date: Tue, 08 Jun 2004 20:04
33 lines
2722 bytes
2722 bytes
> Pomoc, pomoca. Tyle, ze niektorzy na tej grupie > chca miec podane na talerzu tu, to, co jest ogolnie > dostepne a dla rzetelnosci informacji wymaga > troche pracy /search/ bo sami sa leniwi badz zbyt > glupi /choc zwykle to nie tyle glupota co 'niemota' > w jezyku angielskim-a wstyd sie do tego przyznac/, > albo chca informacji specjalistycznych, nie zdajac > sobie sprawy, ze pozyteczna, specjalistyczna > informacja, zwlaszcza tu na Zachodzie to towar, > za ktory sie placi i to najczesciej ciezkie pieniazki. > No ale Polak, dla Polaka a juz szczegolnie dla tego > spomiedzy Odry i Bugu, mus dac wszystko za friko, > pomoc bezinteresownie za to za co inni biora > pieniadze, np:transport, noclegi, odbieranie z lotnisk > i podcieranie pupci. A sprobuj cos nie tak, to: > "Polak umie pomoc ;))". > czlowieku - o czym ty do nas rozmawiasz??? nie chcesz pomagac - to nie nie masz takiego obowiazku - to nie jest obowiazkowa subskrypcja - a jesli masz niemile doswiadczenia - a z tego co napisales tak wynika - to moze masz beznadziejna rodzine i beznadziejnych przyjaciol, ktorzy ci nie pomagaja (a jak pomagaja to i chca $$$) ale moze ........................... moze problem tkwi w Tobie - moze sam taki byles albo nawet jestes - a nie w tych biedakach. Polacy sa jacy sa - i tego nie zmienisz od razu - ale oszczedz nam swoich wywodow na przyszlosc, bo jak czlowiek czyta to co nastukasz - to mu sie niedobrze robi - i serio zal sciska - ale nie dlatego, ze jestem POLAKIEM - ale dlatego, ze Ty nim tez jestes. To my ksztaltujemy obraz naszego narodu - a z Twoim podejsciem to tylko sobie w leb strzelic nie pozdrawiam
Re: "netykieta" obowiazujaca na niektórych grupach "emigracyjnych"
Author: mateusz
Date: Tue, 08 Jun 2004 20:07
Date: Tue, 08 Jun 2004 20:07
31 lines
2284 bytes
2284 bytes
"HomoLudek" <homo@ludek.abc.net> wrote in message news:40C611A4.4A91E8FA@ludek.abc.net... > > > Iwona wrote: > > > Nic dodac, nic ujac..... Polak umie pomoc ;)) > > Pomoc, pomoca. Tyle, ze niektorzy na tej grupie > chca miec podane na talerzu tu, to, co jest ogolnie > dostepne a dla rzetelnosci informacji wymaga > troche pracy /search/ bo sami sa leniwi badz zbyt > glupi /choc zwykle to nie tyle glupota co 'niemota' > w jezyku angielskim-a wstyd sie do tego przyznac/, > albo chca informacji specjalistycznych, nie zdajac > sobie sprawy, ze pozyteczna, specjalistyczna > informacja, zwlaszcza tu na Zachodzie to towar, > za ktory sie placi i to najczesciej ciezkie pieniazki. > No ale Polak, dla Polaka a juz szczegolnie dla tego > spomiedzy Odry i Bugu, mus dac wszystko za friko, > pomoc bezinteresownie za to za co inni biora > pieniadze, np:transport, noclegi, odbieranie z lotnisk > i podcieranie pupci. A sprobuj cos nie tak, to: > "Polak umie pomoc ;))". ale prawda jest, ze ludzie zamiast przeszukac archiwum - ida na latwizne i pisza od razu swoje pytanie - sa po prostu leniwi - z drugiej strony maja takie prawo - a jak komus sie nie podoba ich pytanie - niech nie odpowiada...
Re: Re:
Author: N.Y.
Date: Tue, 08 Jun 2004 20:41
Date: Tue, 08 Jun 2004 20:41
20 lines
1744 bytes
1744 bytes
"Mati" <nedzus@tlen.pl> wrote in message news:ca547j$851$1@inews.gazeta.pl... > > Tymczasem Polak obarczony > > podejsciem oczekujacym nie ma szans na nic wiecej niz prace robola. Twoja > > zaradnosc rozpoczyna sie na wyszukiwaniu informacji juz w internecie, > > archiwum grupy, google itp. Jesli ktos jest tak leniwy i oczekuje aby mu > sto > > razy podstawiac pod nos to niech sie w ten nos pocaluje i nie zawraca > gitary > > > > > > to po cholere stworzono grupy dyskusyjne jak wszystko mozna znaleźć na > google'ach?? Po googlach znajdziesz wiekszosc odpowiedzi, ktore na tej grupie juz byly, gdyz wszystkie posty grupy alt.pl.usa od pocztaku jej trwania sa wlasnie w archiwum news w google. Trzeba tylko nie byc patentowanym leniem....
Re: "netykieta" obowiazujaca na niektórych grupach "emigracyjnych"
Author: N.Y.
Date: Tue, 08 Jun 2004 20:43
Date: Tue, 08 Jun 2004 20:43
8 lines
1227 bytes
1227 bytes
"Iwona" <iwona.galczynska@neostrada.pl> wrote in message news:ca529t$ima$1@atlantis.news.tpi.pl... > Nic dodac, nic ujac..... Polak umie pomoc ;)) Nic dodac, nic ujac Polak oczekuje tylko pomocy od innych byle nic od siebie... Poza tym naucz sie, ze nie robi sie cross posts
Re: "netykieta" obowiazujaca na niektórych grupach " emigracyjnych"
Author: HomoLudek
Date: Tue, 08 Jun 2004 20:51
Date: Tue, 08 Jun 2004 20:51
28 lines
2029 bytes
2029 bytes
mateusz wrote: > > > > czlowieku - o czym ty do nas rozmawiasz??? > nie chcesz pomagac - to nie nie masz takiego obowiazku - to nie jest > obowiazkowa subskrypcja - a jesli masz niemile doswiadczenia - a z tego co > napisales tak wynika - to moze masz beznadziejna rodzine i beznadziejnych > przyjaciol, ktorzy ci nie pomagaja (a jak pomagaja to i chca $$$) ale moze > ........................... moze problem tkwi w Tobie - moze sam taki byles > albo nawet jestes - a nie w tych biedakach. Polacy sa jacy sa - i tego nie > zmienisz od razu - ale oszczedz nam swoich wywodow na przyszlosc, bo jak > czlowiek czyta to co nastukasz - to mu sie niedobrze robi - i serio zal > sciska - ale nie dlatego, ze jestem POLAKIEM - ale dlatego, ze Ty nim tez > jestes. To my ksztaltujemy obraz naszego narodu - a z Twoim podejsciem to > tylko sobie w leb strzelic > nie pozdrawiam Wlasnie jestes klinicznym przykladem 'polaczka' z Miedzyodrza i Buga. Bylo nie po twojej myslito juz; beznadziejna rodzina. beznadziejni przyjaciele, i strzelanie sobie w leb. Teraz ode mnie. Strzel sobie w leb i to szybko, nim pojawisz sie poza Polska, w ktorej to wszyscy ci tak pomagaja.
Re: "netykieta" obowiazujaca na niektórych grupach "emigracyjnych"
Author: mateusz
Date: Tue, 08 Jun 2004 21:08
Date: Tue, 08 Jun 2004 21:08
33 lines
2547 bytes
2547 bytes
> Wlasnie jestes klinicznym przykladem 'polaczka' z Miedzyodrza i Buga. > Bylo nie po twojej myslito juz; beznadziejna rodzina. beznadziejni przyjaciele, > > i strzelanie sobie w leb. > > Teraz ode mnie. Strzel sobie w leb i to szybko, nim pojawisz sie > poza Polska, w ktorej to wszyscy ci tak pomagaja. > akurat sie mylisz - od kilku lat regularnie jezdze do stanow na J1 spedzam tam zawsze ok 4-5 miesiecy - i wiem jak tam jest - i co mowia o nas inni - i co mowia o nas rodacy powiem ci, ze to czy ktos Ci pomoze zalezy glownie od Ciebie samego - i nie przecze zarowno w POLSCE jak i w USA - zarowno nasi rodacy jak i amerykanie i meksykanie (i inni) mi pomagali i to nie raz - ja jak moge to tez pomagam a jak czytasz - to czytaj dokladnie - bylo napisane "moze" nie znam Ciebie ani Twojej rodziny tym bardziej przyjaciol - a jesli nie potrafisz tego odczytac - to juz Twoj problem co Ty robisz zeby cos zmienic??? jakie swiadectwo nam wystawiasz??? oj chyba biednym czlowiekiem jestes "tylko sobie w leb strzelic" jest metafora - wiesz co to jest takie cos jak metafora??? (w zaden sposob nie jest to zwiazane z metafizyka :D - gdyby ci to na mysl przyszlo) mniemam, ze jestes w stanach - wiec jak koniecznie chcesz zebym sobie w leb strzelil - to przyslij mi pistolet - bo u nas ciezko dostac za drugim razem przebiles siebie samego - a ja juz myslalem, ze sie nie da ;)
Re: "netykieta" obowiazujaca na niektórych grupach " emigracyjnych"
Author: Ziggy Marcin
Date: Tue, 18 Jul 2017 23:06
Date: Tue, 18 Jul 2017 23:06
25 lines
2027 bytes
2027 bytes
On 2004-06-08, HomoLudek <homo@ludek.abc.net> wrote: > > > Iwona wrote: > >> Nic dodac, nic ujac..... Polak umie pomoc ;)) > > Pomoc, pomoca. Tyle, ze niektorzy na tej grupie > chca miec podane na talerzu tu, to, co jest ogolnie > dostepne a dla rzetelnosci informacji wymaga > troche pracy /search/ bo sami sa leniwi badz zbyt > glupi /choc zwykle to nie tyle glupota co 'niemota' > w jezyku angielskim-a wstyd sie do tego przyznac/, > albo chca informacji specjalistycznych, nie zdajac > sobie sprawy, ze pozyteczna, specjalistyczna > informacja, zwlaszcza tu na Zachodzie to towar, > za ktory sie placi i to najczesciej ciezkie pieniazki. > No ale Polak, dla Polaka a juz szczegolnie dla tego > spomiedzy Odry i Bugu, mus dac wszystko za friko, > pomoc bezinteresownie za to za co inni biora > pieniadze, np:transport, noclegi, odbieranie z lotnisk > i podcieranie pupci. A sprobuj cos nie tak, to: > "Polak umie pomoc ;))". > Co prawda to prawda, nic dodac nic ujac.
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads