🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: alt.pl.usa
Article #42

Re: kontakty

#42
From: Johnny Walker
Date: Tue, 11 Sep 2001 09:33
113 lines
7894 bytes
"Mario" <corps@go2.pl> wrote in message
news:9nk1ve$100r$1@news2.ipartners.pl...
> To jeszcze jestem w stanie zrozumiec-mimo ze rodak to jednak obca
osoba,ale
> zeby rodzina nie pomogla?Mialem wlasnie dzis z moja rodzinka(sa od kilku
lat
> w usa) pogadanke a temat mojego wyjazdu do nich..Okazalo sie ze to juz
inni
> ludzie-z poczarku rozmowa miala klimat PRACODAWCA-KANDYDAT,pozniej zrobilo
> sie bardziej nieprzyjemnie-uwagi typu:co ty wiesz o Ameryce,boje sie ze
> mozesz byc nieodpowiedzialny itp.
> Odnioslem wrazenie ze jestem kolejna geba do wykarmienia.Szkoda ze to
> trafilo na moja rodzinke--wiem ze nie wszyscy sa tacy-mam kumpla ktory
> systematycznie jezdzi do pracy w Usa.Mialem nadzieje ze sami mi
zaproponoja
> przyjazd do nich...hehe...teraz widze  ze chyba jestem z innej
> bajki.Mentalnosc niby amerykanska a ciagle placza ze nie maja
> dolarow....chlip chlip serce mi krwawi:>>    Takze ludzie-jesli macie
> "kochane"rodzinki
> w tej wspanialej Ameryce,jesli chcecie tam pojechac a nie dostaliscie
> zaproszenia czy chociazby propozycji--to dajcie se spokoj,po cholere sie
> ponizac--ja to zrobilem i teraz zaluje
> P.SJesli ktos ma inne przemyslenia to chetnie poczytam

Ja mam na ten przyklad takie przemyslenie......
Nalezy sie zawsze (przynajmniej probowac) postawic w sytuacji tej drugiej
osoby, ktorej zarzucamy cokolwiek.

Wyobraz sobie, ze nagabuje Cie ubogi krewny z Bialorusi. Chce przyjechac do
Ciebie do Polski zlapac jakas robote. To oznacza, ze bedziesz musial mu
poswiecic czas, najpierw obwiezc go po miejscowych atrakcjach, byc za
tlumacza, odpowiadac na dziesiatki pytan jak malemu dziecku, znosic jego
wtykanie nosa w Twoje sprawy, a pozniej niby zyczliwe krytyki, rozejrzec sie
dla niego za robota, pojsc go ubezpieczyc, zdarza sie, ze dowozic do pracy
jesli mu ja znajdziesz, ogolnie - miec obcego pod swoim dachem przez nieraz
dlugi czas (juz samo to jest b. sympatyczne).
Wszystko to bedzie Ci kolidowac z Twoim w miare uregulowanym codziennym
rytmem pracy i wypoczynku. Bo w Polsce (podobnie jak w Ameryce) sie pracuje
(ciezko przewaznie), wraca do domu i chce miec swiety spokoj. Zamet jaki
taki przyjezdny wprowadza jest mila rozrywka przez pierwsze pare dni, potem
to juz bol w dupie. A do tego kase ktora na niego wydajesz, wziales z
oszczednosci na nowy samochod, bo ten stary juz sie sypie i gosc nawet sie
dziwi, ze takim strupem jezdzisz. :)
Wam sie wydaje, ze jak rodzina jest juz od paru lat w USA, to zdazyla sie
zorientowac na ktorych drzewach rosna najwieksze worki dolarow, narwala ich
tyle, ze sobie miekko umoscili pod dupa z ktorej im sie obrzydliwym bogaczom
nie chce podniesc, zeby powitac serdecznie ubogiego kuzyna z Polski. A
tymczasem taka rodzina jest na dorobku poczynajac od pierwszego znalezionego
na smietniku materaca na ktorym koczuje w pierwszym wynajetym za ciezkie
pieniadze basemencie. Prawdopodobnie zapieprzaja na dwa lub trzy etaty, zeby
sie jak najszybciej odbic od dna. Rodzina pozostala w kraju wyobraza sobie
(na podstawie obejrzanych filmow amerykanskich) ze tamci oplywali we
wszelkie dostatki juz po 2 tygodniach pobytu w Ameryce i tylko sie tak
brzydko zmienili w skapcow, ktorzy mogliby przeciez odmowic sobie kupna
trzeciego Mercedesa, zeby wspomoc rodzine. Czesto bywa tak, ze ci
zapieprzajacy jak woly w Ameryce, chcac odeprzec posadzenia o sknerstwo
rzeczywiscie wysylaja jakies paczki albo pieniadze, za ktore biedna rodzina
w Polsce kupuje sobie ekstrawagancje na ktore nie stac tych tyrajacych w
Ameryce.
Bywa i tak, ze zapraszaja do siebie po kolei czlonkow rodziny albo kolegow.
Po ktorejs takiej wizycie stwierdzaja, ze wszystkie one maja taki sam
przebieg i przestaja zapraszac.
Odwiedzajacy jest niezadowolony, ze nie poswieca mu sie tyle czasu ile by
sobie zyczyl, a to dziwi sie "jak wy mozecie tak ciezko pracowac?", a to
opowiada, ze w Polsce za ta sama prace to by mu lepiej placili, a to smo, a
to owo.
W koncu wyjezdza obladowany prezentami, ktorych nigdy nie jest dosc lub sa
za biedne i po powrocie do kraju rowno obrabia dupe swoim amerykanskim
gospodarzom.
Ja sie Ciebie Mario pytam: czy gdyby Twoja rodzina w USA nie mieszkala tam
tylko w Polsce, a powodziloby jej sie jak w raju, czy mialbys czelnosc
prosic ich o pomoc? Czy oczekiwalbys, zeby Ci kupili bilet lotniczy z
jednego kranca Polski na drugi, zeby Cie przyjeli pod swoj dach na co
najmniej pol roku, zalatwili Ci prace, ubrali Cie, tlumaczyli Twoja obca w
tym regionie mowe, zywili Cie itd, itp.
Nie mowie, ze nie ma tak oddanych swej rodzinie ludzi, chodzi mi tylko o to,
czy moglbys ze spokojnym sumieniem tak wykorzystywac ich goscinnosc?
Jesli odpowiesz "tak" to zdaje sie, ze nie pogadamy :)
Wasze pojecie o zyciu w Ameryce jest takie: dwie kobiety w pociagu
dowiedzialy sie, ze przyjechalem z Ameryki w odwiedziny. Zupelnie ni w pizde
ni w oko, jedna mowi: " a to nie mozna sobie odmowic w tej Ameryce tych dwu
kilo bananow i pomoz rodzinie w Polsce?", ta druga: "no wlasnie, co to dla
was". Odpowiadam grzecznie: "prosze pan, za rownowartosc dwu kilo bananow w
USA mozecie sobie kupic kilo ziemniakow w Polsce, jesli taka pomoc jest
wystarczajaca, to ja bardzo chetnie wespre swoja rodzine a nawet kilka
innych". Myslisz, ze uwierzyly? :))
Dlaczego podczas kazdego mojego pobytu w Polsce, moja rodzina bez mrugniecia
okiem przyjmuje ode mnie setki dolarow na tzw. utrzymanie? Za to mam
sniadanie i kolacje (obiady w restauracjach place sam), jakies wyrko zeby
sie przekimac przez te dwa tygodnie, a za gorzalke potrzebna do "dlugich,
nocnych rodakow rozmow" tez ja place. Samochod musze brac z wypozyczalni, bo
kazdemu (mimo, ze maja) jest bardzo potrzebny i nie moze pozyczyc, chociaz
chce placic za paliwo. Wyjezdzajac zostawiam odpowiednio pogrubiona sumke na
"do widzenia". I to jest OK. A czy ja moglbym oczekiwac od kogos z czlonkow
mojej rodziny, ze po podjeciu pracy w Ameryce bedzie mi placil chociaz
symboliczne grosze za goscine u mnie? Niedoczekanie! :))
Dlatego podjawszy u siebie kilku gosci z Polski, rodzine i znajomych
(ostatni wyjechal miesiac temu) powiedzialem sobie BASTA! Za jakie kurwa
grzechy mam sie meczyc z tymi pojebami. KTO mnie pomoze jesli bede
potrzebowal pomocy?
Emigrujac przeszedlem Golgote jak kazdy przede mna i po mnie. Byc moze te
doswiadczenia zmienily mnie, ale twierdze, ze na lepsze. Poradzilem sobie
SAM. Prosze bardzo, niech Panstwo sobie tez SAMI poradza. SAM sobie
zalatwilem bilet, wize, sam wyladowalem na obcym nowojorskim bruku, ze
szczatkowym jezykiem ang., bez kasy i pracy. Dalem sobie rade. Teraz wasza
kolej bando sepow. Chcesz poznac Ameryke tak jak ja ja poznalem? Przejdz
moja droge! I nie licz na mnie, nie licz na mnie.... licz na siebie sam.....
tra... la... la...

I to by bylo na tyle opowiesci o cierpieniach mlodego posiadacza upierdliwej
rodziny w Polsce ;)

Walker
Technical Details
Message-ID: <9nkb3o$25vr$1@news.tht.net>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.vogel.pl!newsfeed.tpinternet.pl!news.tpi.pl!fr.clara.net!heighliner.fr.clara.net!hub.org!hub.org!not-for-mail
References: <3B8C978C.315A96F1@netbiz.com.pl> <9ncaug$mbc$1@news.tpi.pl> <9nhu4u$9bq$1@sodden.amu.edu.pl> <9njli4$go9$1@news.tpi.pl> <9nk1ve$100r$1@news2.ipartners.pl>

Show Full Headers
Complete Article Headers
From: "Johnny Walker" <spacer@polbox.com>
Newsgroups: alt.pl.usa
Subject: Re: kontakty
Date: Tue, 11 Sep 2001 02:33:05 -0700
Organization: Hub.Org Networking Services (http://www.hub.org)
Lines: 115
Message-ID: <9nkb3o$25vr$1@news.tht.net>
References: <3B8C978C.315A96F1@netbiz.com.pl> <9ncaug$mbc$1@news.tpi.pl> <9nhu4u$9bq$1@sodden.amu.edu.pl> <9njli4$go9$1@news.tpi.pl> <9nk1ve$100r$1@news2.ipartners.pl>
X-Trace: news.tht.net 1000189880 71675 216.126.76.152 (11 Sep 2001 06:31:20 GMT)
X-Complaints-To: scrappy@hub.org
X-Priority: 3
X-MSMail-Priority: Normal
X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2600.0000
X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2600.0000
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.vogel.pl!newsfeed.tpinternet.pl!news.tpi.pl!fr.clara.net!heighliner.fr.clara.net!hub.org!hub.org!not-for-mail
MIME-Version: 1.0
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 7bit