🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: alt.pl.usa
Article #53883

Re: cena emigracji

#53883
From: QuickQvik
Date: Mon, 09 Jun 2008 22:16
77 lines
5554 bytes
marcin.nowaczek wrote:
 >...<
> Kocham
> poslka ziemie, ale Polakow juz nie za bardzo, a szczegolnie tych
> rzadzacych i nie mowie tylko o obecnych "wartownikach", ale i o
> wszystkich poprzednikach lacznie z PiS, lewica, Solidarnoscia, PO i
> innymi przemalowanymi lisami, na ktorych ciagle ludzie narzekaja
> jednoczesnie ciagle na nich glosujac patrzac na nazwe partii i ladna
> buzke na plakacie, a nie dowiadujac sie o przeszlosci danego kandydata
> i o programie partii.

Wlasnie na tym polega nieszczescie, ze na kogo byscie nie glosowali to i 
tak po wyborach zawsze jest to samo. Polska przeszla wiele etapow zmian, 
jedne na korzysc a inne nie, ale wciaz brak mechanizmow kontroli "tych 
na gorze" bo oni sami siebie "kontroluja". Poza tym moze wreszcie 
wysnujecie jeden prawidlowy wniosek: "to nie ONI rzadza". Oni tylko 
mowia, reprezentuja, podrozuja i robia wlasne interesy. No a poza tym 
robia to co musza (co im kaza). Od lat juz rzadzeniem Polska zajmuje sie 
kto inny, dlatego pomimo skrajnych zmian rzadow nic sie w praktyce nie 
zmienia. Nie jest to logiczne? Zapytasz "kto"? Ja Ci tego tu nie powiem 
otwarcie, bo zaraz mnie odsadza od czci i wiary. Sam poszperaj w 
gazetach i sprawdz, do jakiego kraju udaje sie zawsze kazdy polski 
polityk, ktory wlasnie dopiero co wszedl na scene. Tak jak kiedys (przed 
1980) kazdy udawal sie do Moskwy. A poza tym dzis swiatem rzadzi kasa... 
Macie juz kupe supermarketow a drog wciaz nie ma. To co sie buduje to 
jest tylko na pokaz bo tempo prac jest zalosne. Dlaczego? Bo 
supermarkety robia kase komus kto nie musi jezdzic po polskich drogach. 
Takich logicznych wnioskow mozna wysnuc wiecej.

Moze wiec raz sie umowcie i po prostu nie idzcie na nastepne wybory. To 
bylby taki zaskakujacy przypadek po ktorym ci co naprawde rzadza byc 
moze popuscili by troche i zaczeli przynajmniej placic realne pieniadze 
za wyksztalcenie, aby tego politycznego blamazu nie powtarzac. 
Wyobrazasz sobie naglowki w miedzynarodowej prasie typu "W Polsce 3% 
frekwencji na wyborach"? A w dniu wyborow idzcie na ulice z 
transparentami "Chcemy aby w Polsce rzadzili Polacy".

Na koniec powiem, ze za najwiekszy polski grzech uwazam powszechne 
oczekiwanie aby "oni cos wreszcie dali". Tutaj w Ameryce nikt nikomu nic 
nie daje, nic nie gwarantuje, nawet rzadko kiedy co obiecuje. Z pracy 
mozna wyleciec nastepnego dnia bez uzasadnienia, zadnych swiadczen 
socjalnych nie ma jesli sobie nie zaplacisz (slono) za ubezpieczenie 
albo za fundusz emerytalny. Nawet najlepsze ubezpieczenie zdrowotne ma 
limit na zycie a koszty ew. leczenia sa horrendalne. Dobrze zarabiaja 
tylko ludzie wyksztalceni albo tacy, co maja jakis zaskakujacy (nawet 
durny) pomysl na zwrocenie czyjejs uwagi. I to sie nazywa "amerykanski 
sen". Ale tego nie mozna generalizowac czy brac jako przyklad. Reszta 
wegetuje pracujac  za minimum $6.33/h (roznie w roznych stanach).

Tutaj wielu ludzi wpada w pulapki finansowe. Nie mowie juz o utracie 
pracy i niemozliwosci splacania rat. Eksmisja natychmiastowa. Ale dam 
przyklad z ubezpieczeniem na auto. Aby sobie obnizyc miesieczna rate 
wielu ludzi minimalizuje swiadczenia, np. "Bodily Injury Liability", 
czyli odp. za szkody na ciele. Uwazal bys, ze $50,000 to duzo? Nic 
bardziej mylnego. Potraciles pieszego przez nieuwage, albo spowodowales 
wypadek w ktorym ktos zostal okaleczony. Koszty pierwszej pomocy, a 
nastepnie leczenia szpitalnego oraz rehabilitacji moga byc rzedu 
$200,000 albo i wiecej. Wiec skad wezmiesz $150,000? Od razu zabiora Ci 
wszystko co masz, jesli cos masz, na pewno dom i samochod. I dupa. I w 5 
minut zostajesz bezdomnym na ulicy. W Polsce (na szczescie) to jeszcze 
nie jest takie drastyczne ale wszystko idzie w tym kierunku.

> Jesli komus na emigracji sie udalo to gratuluje i sam zazdroszcze.
> Moze mi sie tez kiedys uda. Bez tej nadziei bym sie juz dawno zapewne
> ze soba skonczyl, bo akurat jestem zbyt wrazliwy, a w tym kraju trzeba
> byc twardym czlowiekiem, no chyba ze sie zatapia smutki w wodce i jak
> to mowia olewa wszystko.

Twardym czlowiekiem to trzeba byc tutaj w Ameryce. Poza tym wodka jest 
tania i trzeba miec sporo silnej woli aby sie temu oprzec w trudnych 
chwilach. W Polsce alkoholicy koncza w szpitalu a tutaj na smietniku. A 
propos... Ilu ludzi w Polsce codziennie idzie do roboty na kacu? 
Sprobowal bys tutaj jeden raz...

Pozdro...

QQ
Technical Details
Message-ID: <g2ka4e$bc5$1@inews.gazeta.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!not-for-mail
References: <g2cisc$nvs$1@inews.gazeta.pl> <9c1c0703-c4d0-499c-9fed-d28679ea89f8@34g2000hsh.googlegroups.com> <g2d61j$n7q$1@inews.gazeta.pl> <2b70765d-895d-43b5-b9f1-373c2b5b4280@d45g2000hsc.googlegroups.com>

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!not-for-mail
From: QuickQvik <quickqvik@gazeta.pl>
Newsgroups: alt.pl.usa
Subject: Re: cena emigracji
Date: Mon, 09 Jun 2008 15:16:32 -0700
Organization: "Portal Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl"
Lines: 77
Message-ID: <g2ka4e$bc5$1@inews.gazeta.pl>
References: <g2cisc$nvs$1@inews.gazeta.pl> <9c1c0703-c4d0-499c-9fed-d28679ea89f8@34g2000hsh.googlegroups.com>  <g2d61j$n7q$1@inews.gazeta.pl> <2b70765d-895d-43b5-b9f1-373c2b5b4280@d45g2000hsc.googlegroups.com>
NNTP-Posting-Host: adsl-75-14-202-185.dsl.renocs.sbcglobal.net
Mime-Version: 1.0
X-Trace: inews.gazeta.pl 1213049807 11653 75.14.202.185 (9 Jun 2008 22:16:47 GMT)
X-Complaints-To: usenet@agora.pl
NNTP-Posting-Date: Mon, 9 Jun 2008 22:16:47 +0000 (UTC)
X-User: quickqvik
X-Antivirus: avast! (VPS 080609-1, 06/09/2008), Outbound message
In-Reply-To: <2b70765d-895d-43b5-b9f1-373c2b5b4280@d45g2000hsc.googlegroups.com>
X-Antivirus-Status: Clean
User-Agent: Thunderbird 2.0.0.14 (Windows/20080421)
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 7bit