Thread View: alt.pl.ukraina
15 messages
15 total messages
Started by B.Andersson
Tue, 19 Mar 2002 11:15
bo nas zlikwidują...
Author: B.Andersson
Date: Tue, 19 Mar 2002 11:15
Date: Tue, 19 Mar 2002 11:15
6 lines
1087 bytes
1087 bytes
Cześć Czytelnicy-odwiedzacze, piszcie majle bo nas zlikwidują.Widzicie jak nam likwidują listy.Dziś zostało tylko parę listów,reszta-wymazana. Do roboty! Kłaniam ściskam spracowane a niechętne do pisania dłonie Andersson
Re: bo nas zlikwidują...
Author: maciej
Date: Tue, 19 Mar 2002 12:09
Date: Tue, 19 Mar 2002 12:09
19 lines
1298 bytes
1298 bytes
no dobra czas cos napisac :) listy likwiduja bo jestesmy na alt. a grupy z tym przedrostkiem sa na troche innych zasadach tak wiec chyba nie warto sie tym tak przejmowac ale z drugiej strony to kto wie ;) sciskam maciek > > Cześć Czytelnicy-odwiedzacze, > piszcie majle bo nas zlikwidują.Widzicie jak nam likwidują listy.Dziś > zostało tylko parę listów,reszta-wymazana. > Do roboty! > Kłaniam ściskam spracowane a niechętne do pisania dłonie > Andersson
Re: bo nas zlikwidują...
Author: Krzysztof
Date: Sat, 23 Mar 2002 21:40
Date: Sat, 23 Mar 2002 21:40
38 lines
2220 bytes
2220 bytes
Użytkownik "vad" <bucu@kki.net.pl> napisał w wiadomości news:a7ioj6$52e$3@news.tpi.pl... Ze względu na stan > zdrowia i pewne wygodnictwo którego nabywamy [czy też staje > się nam należne :-)] od jakiejś tam ilości przeżytych lat , > myślałem o wyjeździe samochodami i pojeżdżeniu trochę po > terenach leżących kiedyś w granicach RP. Alternatywą byłaby > podróż pociągiem z przerwami na oglądanie , sam nie wiem , > mam za mało danych. IMHO jedz pociagiem. Wyspisz sie w czystej poscieli, wrzatek masz za darmo - mozna sobie upichcic nawet cos cieplego z paczki, herbata, kawa za grosze, klimat miejscowy - spotykasz niesamowitych ludzi, nie martwisz sie o samochod, nie meczsyz sie prowadzac, IMO to najlepsze. No i tansze biorac pod uwage koszty ubezpieczenia samochodu (standardowe AC nie obejmuje tamtych terenow). Pociag z miejscami do lezenia lub sypialny jest tanszy od pospiecha w Polsce. Dla mnei zawsze to byl i jest sposob na tani nocleg w przyzwoitych warunkach, bez karaluchow itp. Poza tym bedzie co wspominac! Krzysztof Listy takie jak Twój tworzą mnie jakiś > pozytywny obraz .
Re: bo nas zlikwidują...
Author: Krzysztof
Date: Sat, 23 Mar 2002 21:50
Date: Sat, 23 Mar 2002 21:50
43 lines
2592 bytes
2592 bytes
Użytkownik "vad" <bucu@kki.net.pl> napisał w wiadomości news:a7ioj4$52e$1@news.tpi.pl... > > No to wsiadaj w autobus i jedz!!!! :-))) > > Przekonaj sie sam ! > > Krzysztof > > Widzę te smile`s i to mnie pociesza . te usmiechy to dlatego, ze same mile wspomnienia ! Wiesz , mam trochę lat typowo polska wymowka ! Popatrz na emerytow niemieckich jezdzacych autobusami po calym swecie. Ile Ty masz lat? 80? 90? 100? > i nauczyłem się , że warto popytać i posłuchać innych zanim > zrobi się głupstwo na własną rękę. po pierwsze to nie glupstwo po drugie - jesli nie boisz sie wydac 200 zlotych, to masz pewnosc ze bedzie ciekawa przygoda i to calkowicie bezpieczna. W najgorszym wypadku (chcoiaz nie wiem z jakiego powodu) mozesz po prostu wrocic zaraz po przyjezdzie na wypadek, gdyby Ci sie nie podobalo. Nawet dla maksymalnego asekuranta Lwow IMO jest calkiem bezpieczy. Do granicy godzina drogi, konsulat na miejscu, po polsku sie dogadasz, po rosyjsku, angielsku, niemiecku zreszta tez, bankomaty masz, 100% pewnosci, ze znajdziesz nocleg, 100% pewnosci ze trafisz na knajpe ktorej klimat Ci odpowiada, kupisz dowolny polski towar, jedzenie mozesz wziac ze soba, jezeli sie boisz zatrucia, .. no nie wiem, co jeszcze wymyslic ;-) po trzecie - to (widze, ze jestes z Katowic) czy np. do Lublina, Rzeszowa, Przemysla tez bys sie obawial pojechac? Bierz paszport, kase i jedz. Nawte bagazu nie musisz zabierac, bo na miejscu wszystko kupisz od pary skarpetek po najnowszy model BMW. Pozdrawiam, Krzysztof
Re: bo nas zlikwidują...
Author: Piotr
Date: Sun, 24 Mar 2002 11:21
Date: Sun, 24 Mar 2002 11:21
32 lines
2472 bytes
2472 bytes
> Ze względu na stan > > zdrowia i pewne wygodnictwo którego nabywamy [czy też staje > > się nam należne :-)] od jakiejś tam ilości przeżytych lat , > > myślałem o wyjeździe samochodami i pojeżdżeniu trochę po > > terenach leżących kiedyś w granicach RP. Alternatywą byłaby > > podróż pociągiem z przerwami na oglądanie , sam nie wiem , > > mam za mało danych. > > IMHO jedz pociagiem. Wyspisz sie w czystej poscieli, wrzatek masz za > darmo - mozna sobie upichcic nawet cos cieplego z paczki, herbata, > kawa za grosze, klimat miejscowy - spotykasz niesamowitych ludzi, nie > martwisz sie o samochod, nie meczsyz sie prowadzac, IMO to najlepsze. > > No i tansze biorac pod uwage koszty ubezpieczenia samochodu > (standardowe AC nie obejmuje tamtych terenow). Pociag z miejscami do > lezenia lub sypialny jest tanszy od pospiecha w Polsce. Dla mnei > zawsze to byl i jest sposob na tani nocleg w przyzwoitych warunkach, > bez karaluchow itp. > > Poza tym bedzie co wspominac! > Calkowicie sie z Toba zgadzam. Podrozowanie pociagiem po Ukrainie to piekna sprawa. Ja jesli jade noca to z reguly kupuje kupiejny zas jesli jade w dzien to biore plackartny. Bilety tanie jak barszcz, posciel czysciutka, czaj w porzadku. Jak ktos lubi to i alkohol tez mozna zakupic. A co najwazniejsze mozna spotkac sie i pogadac ze wspanialymi ludzmi. Pozdrawiam. Piotr http://mpksmolinscy.republika.pl
Re: bo nas zlikwidują...
Author: vad
Date: Sun, 24 Mar 2002 19:49
Date: Sun, 24 Mar 2002 19:49
17 lines
1701 bytes
1701 bytes
Użytkownik Krzysztof <krzysztofk@web.spam.de napisał > Użytkownik "vad" <bucu@kki.net.pl> napisał w wiadomości > > Jest ten > > kraj za miedzą dla mnie egzotyką , nigdy tam nie byłem a w > > środowisku moim opinie są nie zaciekawe. Może tutaj coś się > > dowiem ? > > No to wsiadaj w autobus i jedz!!!! :-))) > Przekonaj sie sam ! > Krzysztof Widzę te smile`s i to mnie pociesza . Wiesz , mam trochę lat i nauczyłem się , że warto popytać i posłuchać innych zanim zrobi się głupstwo na własną rękę. pozdr.vad
Re: bo nas zlikwidują...
Author: vad
Date: Sun, 24 Mar 2002 20:02
Date: Sun, 24 Mar 2002 20:02
25 lines
2117 bytes
2117 bytes
Użytkownik Andrzej Kubik <andrzej@abaq.lodz.pl napisał > Jak nie masz o czym opowiadac zawsze mozesz pytac ;-) > Jedyne ryzyko to ze nikt Ci nie odpowie. to jeszcze pół biedy , zaryzykuję w swoim czasie :-). > > Jest ten kraj za miedzą dla mnie egzotyką , nigdy tam nie byłem a w > > środowisku moim opinie są nie zaciekawe. > Tak z ciekawosci spytam. Ile osob z Twojego srodowiska tam bylo ? > Opinie tych co nie bylo mozesz od razu zignorowac. > Zostal jeszcze ktos z opiniodawcow ? Pewnie nie... > Pzdr > Andrzej Kubik Andrzeju gdyby ktoś z moich kolegów , znajomych tam był , to na grupę o informację tego typu bym nie pisał . A poza tym istnieje we mnie ciekawość typu -"co jest za zakrętem" i staram się coś dowiedzieć , wyrobić sobie w części jakieś zdanie na podstawie opowiadań innych bo teraz jechać nie mogę a później jak pojadę to skonfrontuję Wasze relacje ze stanem faktycznym pozdr.vad
Re: bo nas zlikwidują...
Author: vad
Date: Sun, 24 Mar 2002 20:28
Date: Sun, 24 Mar 2002 20:28
33 lines
2573 bytes
2573 bytes
Użytkownik Rob <rossot@poczta.onet.pl napisał > ( ..... muszę ciąć , netykieta wymaga , ale szkoda bo ciekawe .....) > Pozdrawiam > Rob > A jednak się nie powstrzymam. Ja twierdzę, że takie kraje jak Hiszpania, > Niemcy, Francja, czy Hawaje (wiem, wiem, to jeden ze stanów USA) dajmy na > to, to się przez najbliższe lata za bardzo nie zmienią i zawsze zdąży się > tam pojechać. A prawdziwie ciekawy jest Wschód właśnie. Tylko, że tam się > dużo dzieje i na przykład Ukraina za 5 lat może "wyglądać" znacznie inaczej, > więc trzeba kuć żelazo puki gorące, bo ominie nas niepowtarzalna okazja. Bardzo Ci dziękuję za ten list , rodzinnie zresztą czytany (z małżonką Panią) . Z komentarzem umieszczonym w ps. całkowicie się zgadzam . Znam trochę Europę. Chciałbym się tam (na Ukrainę) wybrać razem z przyjaciółmi nie w tym roku (nie mogę) , ale w 2003. Ze względu na stan zdrowia i pewne wygodnictwo którego nabywamy [czy też staje się nam należne :-)] od jakiejś tam ilości przeżytych lat , myślałem o wyjeździe samochodami i pojeżdżeniu trochę po terenach leżących kiedyś w granicach RP. Alternatywą byłaby podróż pociągiem z przerwami na oglądanie , sam nie wiem , mam za mało danych. Listy takie jak Twój tworzą mnie jakiś pozytywny obraz . pozdr.vad
Re: bo nas zlikwidują...
Author: Katia
Date: Sun, 24 Mar 2002 20:32
Date: Sun, 24 Mar 2002 20:32
32 lines
3017 bytes
3017 bytes
Główny bohater *w tej roli Piotr <mpksmolinscy@poczta.onet.pl>) rzekł:a7kcre$g5k$1@news.onet.pl... > > Ze względu na stan > > > zdrowia i pewne wygodnictwo którego nabywamy [czy też staje > > > się nam należne :-)] od jakiejś tam ilości przeżytych lat , > > > myślałem o wyjeździe samochodami i pojeżdżeniu trochę po > > > terenach leżących kiedyś w granicach RP. Alternatywą byłaby > > > podróż pociągiem z przerwami na oglądanie , sam nie wiem , > > > mam za mało danych. Wszystko ma swoje plusy i minusy - podroz pociagiem ma swoj niezaprzeczalny klimat, ale nie zawsze moze byc wygodna - nie wszedzie da sie dojechac pociagiem, w ktorym dostaniesz miejsce z posciela - aby zobaczyc wiele ciekawych miejsc trzeba sie bedzie pomeczyc w "nizszym standardzie" - bo jak wiadomo, w pociagach ukrainskich okna zima sie nie zamykaja, a latem nie otwieraja. Swoja droga, to ciekawa jestem, czy ktos z Was tes slyszal o oslawionym pociagu relacji Uzhorod - Charkow? Jechalam nim kilka razy, za kazdym bylo mnostwo handlarzy wszelkim towarzem, z ogromnymi torbami poupychanymi wszedzie, zebrzacych Cyganow, innych zebrakow, bezdomnych, pijakow i wszelkiej innej zbieraniny... Do tego dochodzil niesamowity zaduch i tlok. Potem dowiedzialam sie, ze zla slawa tego pociagu dotarla juz i poza granice Ukrainy. Co do samochodu to daje on wieksza swobode poruszania, zarowno czasowo, jak i w przestrzeni. Ubezpieczenie, bedace odpowiednikiem zielonej karty mozna wykupic na granicy i kosztuje ok. 15 hr/2 tygodnie. Oczywiscie sa tez minusy. Jakosc ukrainskich drog daleko odbiega od naszych, czesto sa kiepsko oznakowane, no i milicja drogowa... Moga byc tez problemy z bezpiecznym miejscem do parkowania. Katia
Re: bo nas zlikwidują...
Author: Katia
Date: Sun, 24 Mar 2002 20:34
Date: Sun, 24 Mar 2002 20:34
15 lines
1828 bytes
1828 bytes
Główny bohater (w tej roli Krzysztof <krzysztofk@web.spam.de>) rzekł:a7iuep$i34$3@news.tpi.pl... > Nawet dla maksymalnego asekuranta Lwow IMO jest calkiem bezpieczy. Do > granicy godzina drogi, konsulat na miejscu, po polsku sie dogadasz, po > rosyjsku, angielsku, niemiecku zreszta tez, bankomaty masz, 100% > pewnosci, ze znajdziesz nocleg, 100% pewnosci ze trafisz na knajpe > ktorej klimat Ci odpowiada, kupisz dowolny polski towar, jedzenie > mozesz wziac ze soba, jezeli sie boisz zatrucia, .. no nie wiem, co > jeszcze wymyslic ;-) maksymalnym asekurantom polecam: www.miastolwa.republika.pl Katia
Re: bo nas zlikwidują...
Author: Andrzej Kubik
Date: Mon, 25 Mar 2002 08:29
Date: Mon, 25 Mar 2002 08:29
29 lines
1884 bytes
1884 bytes
vad wrote:
> Użytkownik Andrzej Kubik <andrzej@abaq.lodz.pl napisał
>
>>Tak z ciekawosci spytam. Ile osob z Twojego srodowiska tam
>>bylo ?
>>Opinie tych co nie bylo mozesz od razu zignorowac.
>>Zostal jeszcze ktos z opiniodawcow ? Pewnie nie...
> Andrzeju gdyby ktoś z moich kolegów , znajomych tam był ,
> to na grupę o informację tego typu bym nie pisał . A poza
> tym istnieje we mnie ciekawość typu -"co jest za zakrętem" i
> staram się coś dowiedzieć , wyrobić sobie w części jakieś
> zdanie na podstawie opowiadań innych bo teraz jechać nie
> mogę a później jak pojadę to skonfrontuję Wasze relacje ze
> stanem faktycznym
No to pytaj, pytaj i szukaj w sieci.
Warto popytac tez na pl.rec.turystyka.tramping
No, powiedzmy - najpierwszz poszperac w archiwmu, a pozniej popytac ;-)
3maj sie
--
____ __
/ _ | / /
/ /_| |/ / Andrzej Kubik
/ ___ _ \ e-mail: andrzej@abaq.lodz.pl
/_/ |_/ \_\
Re: bo nas zlikwidują...
Author: QUAND
Date: Tue, 26 Mar 2002 19:45
Date: Tue, 26 Mar 2002 19:45
26 lines
2169 bytes
2169 bytes
Ludzie jeśli Ukraina to teraz - od następnych wakacji czekaja nas wizy - pozbądźcie się uprzedzeń. Tam żyją normalni ludzie - jeszcze bardziej sympatyczni jak u nas w Polsce. Doswiadczyłem to na własnej skórze - w ubiegłym roku 4 miesiące pobytu na Ukrainie - a w tym tylko 12 wyjazdów Użytkownik vad <bucu@kki.net.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:a7ioj4$52e$1@news.tpi.pl... > Użytkownik Krzysztof <krzysztofk@web.spam.de napisał > > Użytkownik "vad" <bucu@kki.net.pl> napisał w wiadomości > > > Jest ten > > > kraj za miedzą dla mnie egzotyką , nigdy tam nie byłem a > w > > > środowisku moim opinie są nie zaciekawe. Może tutaj coś > się > > > dowiem ? > > > > No to wsiadaj w autobus i jedz!!!! :-))) > > Przekonaj sie sam ! > > Krzysztof > > Widzę te smile`s i to mnie pociesza . Wiesz , mam trochę lat > i nauczyłem się , że warto popytać i posłuchać innych zanim > zrobi się głupstwo na własną rękę. > pozdr.vad > >
Re: bo nas zlikwidują...
Author: Beneq
Date: Tue, 26 Mar 2002 23:38
Date: Tue, 26 Mar 2002 23:38
34 lines
2581 bytes
2581 bytes
Użytkownik "QUAND" <quand@quand.com.pl> napisał w wiadomości news:a7qis0$pts$2@news.tpi.pl... > Ludzie jeśli Ukraina to teraz - od następnych wakacji czekaja nas wizy - > pozbądźcie się uprzedzeń. Tam żyją normalni ludzie - jeszcze bardziej > sympatyczni jak u nas w Polsce. Doswiadczyłem to na własnej skórze - w > ubiegłym roku 4 miesiące pobytu na Ukrainie - a w tym tylko 12 wyjazdów IMVVHO nie trzeba ludzi z tej grupy przekonywac do wyjazdu na Ukraine, bo pisza tu osoby, ktore maja cos raczej do powiedzenia o tym kraju. I jest to raczej opinia pozytywna, wynikająca z miłego i życzliwego przyjecia oraz faktu, ze nie potwierdzila sie obiegowa niezbyt ciekawa opinia o Ukrainie. Raczej taki apel nalezy wysylac osobom, ktore nigdy tam nie byly, a tylko powtarzaja zaslyszane opinie, czesto zreszta zbyt uogolniajaca i krzywdzaca Co do wiz - nie sądze, aby cena była strasznie wygórowana, w koncu to jest tylko wymog UE a nie srodek na zalatanie dziury budzetowej, zreszta do niedawna funkcjonowaly 'ukrmedstrachowki', wiec nadal bedzie pobierana oplata na granicy (IMO - gdyz nie wyobrazam sobie pielgrzymowania do W-wy do ambasady lub do konsulatu), tylko pod inna nazwa i moze ciut drozsza (30-40 zl ?). Boli, ale takie sa koszty integracji z Zachodem. Z drugiej strony, mozesz miec troche racji - Bohdan, znajomy z Broszniowa, mowil mi, ze gdy Ukraina wprowadziła wizy dla Czechow i Słowakow, liczba chodzacych po gorach turystow z tych krajow znacznie zmalala. Ciekawe jak bedzie z nami ? - - - pozdrav. Beneq
Re: bo nas zlikwidują...
Author: B.Andersson
Date: Thu, 28 Mar 2002 19:35
Date: Thu, 28 Mar 2002 19:35
2 lines
1034 bytes
1034 bytes
Co za bladź to skreśla? And
Re: bo nas zlikwidują...
Author: Krzysztof
Date: Thu, 28 Mar 2002 20:23
Date: Thu, 28 Mar 2002 20:23
9 lines
1240 bytes
1240 bytes
Użytkownik "B.Andersson" <tjo@magot.pl> napisał w wiadomości news:a7vrch$1f6$1@news.tpi.pl... > Co za bladź to skreśla? co skresla? Krzysztof
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads