Thread View: alt.pl.ukraina
1 messages
1 total messages
Started by MIR
Fri, 07 Dec 2001 20:25
weterani...
Author: MIR
Date: Fri, 07 Dec 2001 20:25
Date: Fri, 07 Dec 2001 20:25
93 lines
6167 bytes
6167 bytes
Katia <katja@go2.pl> napisała: > Ten temat ciagle siedzi mi w glowie. Jest szereg tematów, które mnie również absorbują, wśród nich jest właśnie temat związany z losami Ukraińców, zwłaszcza w okresie II-giej Wojny. > Nie chcialabym, zeby ta dyskusja wymknela sie spod kontroli i zebysmy > zaczeli sie licytowac. Samo nie chcenie, może tu nie wystarczyć - zawsze, podobnie jak w każdej grupie, może przecież dojść do niepożądanych zgrzytów, które można po prostu ignorować - przynajmniej te najbardziej nieprzejednane wypowiedzi. > To, co napisalam, napisalam nie dlatego, ze jestem super-madra, bo > przeczytalam x ksiazek o historii Ukrainy. > Bylam na Ukrainie wiele razy, a ze jestem etnografem, to takze chodzilam > po wsiach i rozmawialam z ludzmi. > I rozmawialam takze o UPA. I widzialam w wielu wsiach mogily ku czci > poleglych. I widzialam lzy w oczach ludzi, którzy mowili o banderowcach. No więc, jeżeli byłaś na Ukrainie wiele raz i rozmawiałaś z ludźmi , znaczy to że w porównaniu z większością nas, jesteś właściwie ekspertem w tym temacie. Podczas, gdy ja znam kilku mieszkających tu Ukraińców, którzy są jednak tak spolonizowani, że nie liczyłbym na to, żeby można czegoś czegoś, na interesujący nas temat. Jedynie jednego starego Ukraińca, spotykałem na pewnych imieninach - co miało miejsce kilkakrotnie w latach 80-tych. Zazwyczaj, po wypiciu kilku kieliszków, zaczęło mu się zbierać na wspomnienia, przy czym nie były to dziarsko opowiadane gawędy o własnych przeżyciach - lecz pełne żalu, skargi i wypominanie, doznanych krzywd. Każde takie przyjęcie kończyło się patriotyczną, wyrecytowaną z patosem i ze łzami rezolucją, zapowiadającą powstanie wolnej Ukrainy. [...] > nikt z mojej rodziny nie ucierpial w jakichkolwiek konfliktach polsko-ukraińskich, > moge sobie pozwolic na ten komfort, zeby nie podchodzic do tego > emocjonalnie, osobiscie. > Nie postrzegam Ukraincow przez pryzmat tego, co stalo sie na Wolyniu. > I nie chce tez nikogo urazic, staram sie zrozumiec jak wazne jest to dla > Was, Ukraincow, dla ktorych niepodlegle panstwo jest zupelnie czym innym > niz dla nas, duzo wazniejszym. Jest to bardzo interesujące... - zastanawiam się tylko, dlaczego "innym, dużo ważniejszym"?? Gdy armie niemieckie miały zbyt wielkie obszary do sprawowania kontroli na wschodzie, dlatego Niemcy na tych terenach, werbowali ludzi, wyposażali ich i szkolili - tworząc sojusznicze siły zbrojne. Najbardziej znaczące pro-niemieckie armie powstały w Finlandii, na Ukrainie, na Bałkanach, a nawet na obszarach Rosji. Finom, Niemcy obiecali pomoc w odzyskaniu strat terytorialnych, poniesionych przez nich w Wojnie Zimowej (1940), natomiast Ukraińcom - obiecali pomoc w utworzeniu niepodległego państwa ukraińskiego. Jednak natarcia wojsk radzieckich na froncie fińskim, skłoniły Finów do zawarcia porozumienia pokojowego z Rosjanami i zaatakowania dotychczasowych swych sojuszników, od których otrzymali całkowite wyposażenie - Niemców. Z Ukraińcami było inaczej. Mimo, że Armia Ukraińska była również znakomicie wyposażona, to jednak nie doszło do jej użycia w końcowych operacjach II-giej Wojny. Dowódcy niemieccy ociągali się z podjęciem decyzji, tak że ostatecznie żołnierze ukraińscy nie wzięli udziału w walkach końcowych po stronie Niemiec. Miało to dla nich niezwykle dramatyczne konsekwencje. Gdyby bowiem wojska ukraińskie na obszarze Czech, Moraw i Słowacji, złożyły broń przed Amerykanami, mieliby szansę, że zostaliby potraktowani tak samo, jak jeńcy niemieccy. Jednak dowódcy alianccy zdecydowali, żeby o losie armii ukraińskiej zadecydowali Rosjanie, co było równoznaczne ze skazaniem tych ludzi na śmierć - ponieważ u Rosjan czekał ich ten sam los, jaki spotkał jeńców z szeregów Armii Własowa. To, co mówi się o konfliktach na pograniczu polsko-ukraińskim - wydaje mi się - dotyczy pozostałości tych sił i oddziałów, którym udało się uniknąć losu jeńców w radzieckiej niewoli. Wielu dowódców takich grup, wykonywało nadal różne operacje, ponieważ nie była im dana alternatywa złożenia broni. W takich okolicznościach doszło do śmiertelnej zasadzki na gen. Świerczewskiego. Były też wykonywane egzekucje na Polakach, zwłaszcza na osobach, które w przeszłości w jakiś sposób naraziły się Ukraińcom. > Nie wiem, co wiecej powiedziec... chyba tyle, ze wole myslec o > terazniejszosci i o przyszlosci, niz rozdrapywac jakies rany z > przeszlosci. Jasne, nie rozdrapywać - ale wiedzieć, jak było i znać historię, warto po to, by tym bardziej cenić teraźniejszość. Początkowo, sądziłem że będzie to Grupa polsko-ukraińska, z której korzystać będą Polacy oraz Ukraińcy znający język polski..; teraz widzę, że jest to - przynajmniej, jak dotąd - Grupa polsko-polska, w której uczestniczą Polacy z Polski oraz Polacy z Ukrainy. Nie jest to wielka rewelacja, ale i tak lepiej, od grupy <fido7.ua.pol> gdzie o początku jej śledzenia, nie było widać ani jednej wiadomości. W zakończeniu pytanie: czy to czyta ktoś z Kijowa? - chcę sprawdzić, czy tam też ktoś przegląda tę Grupę. Pozdrowienia (-) MIR
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads