🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

1 total messages Started by cdn Wed, 10 Jul 2013 10:00
Pamięciobójstwo wołyńskie.
#17172
Author: cdn
Date: Wed, 10 Jul 2013 10:00
116 lines
6418 bytes
Pamięciobójstwo wołyńskie.

"Zabijali tak strasznie, żeby nie tylko martwi milczeli,
ale i żywi nie byli w stanie o tym zabijaniu opowiedzieć...."


1.    Opisów zbrodni wołyńskich normalny człowiek nie jest w stanie
spokojnie czytać, ani słuchać. To wszystko jest zbyt straszne, a zarazem
zbyt współczesne, zbyt świeże...

Gdybym się urodził 15 lat wcześniej i 300 kilometrów dalej na wschód,
też bym może, jako dziecko, umierał nadziany na tych sztachetach....

Gdy przełamując się jednak czytam te opisy, widzę moich rodziców,
moje siostry, brata, widzę moją rodzinę, moje dzieci.... nie... to jest
zbyt potworne, żeby znieść samą myśl o tym, co tam się działo...

Straszny był Katyń i tysiące miejsc katyniopodobnych, gdzie i mój dziadek
zginął, straszne były sowieckie wywózki, deportacje na Sybir, których i moja
matka doznała, ale szczęśliwi, którzy jedynie Sybiru doświadczyli, uchodząc
spod spod siekier i pił. Tam, na Wołyniu, ludzie się modlili, żeby od kuli,
a nie od piły zginąć...

2.    70 lat temu oprawcy z UPA zaczęli to bodaj najokrutniejsze w dziejach
świata zabijanie.
Zabijali tak strasznie, żeby nie tylko martwi milczeli, ale i żywi nie byli
w stanie o tym opowiedzieć.
Kto przeżył, schowany gdzieś w końskim gnoju albo w zbożu, kogo siekierą
nie dobili, albo widłami nie zadźgali, kto widział porąbane ciała, rozprute
brzuchy, wydłubane oczy swoich rodziców, sióstr czy braci – ten, żeby
do reszty nie oszaleć, musiał wyprzeć, usunąć gdzieś w cień te straszne
obrazy ze swojej żywej pamięci.

To było zbyt straszne, żeby opowiadać, zbyt straszne, żeby zachować
zwyczajne ludzkie pamiętanie...

3.    Można było nakręcić filmy o mordowanych pocztowcach gdańskich
i o Westerplatte. Można było opisać w książkach i na filmach pokazać
rozstrzeliwania w Wawrze czy w Palmirach, można było ukazać hekatombę
Powstania Warszawskiego. Można było przedstawić straszną egzekucję
rotmistrza Pileckiego. Sięgając wstecz - można było znieść filmowe sceny
zarzynania Nowowiejskiego i wbijanie na pal Azji Tuhajbejowicza.
Ale nie da się w pełni opowiedzieć, ani pokazać tego, co się działo
na Wołyniu i Podolu. Nie da się pokazać nabijania dzieci na sztachety,
przecinania ludzi piłą, odrąbywania rąk i nóg, miażdżenia ludzi w trybach
kieratów, rozpruwania brzuchów ciężarnych kobiet.
Nie da się, bo tego obrazu żaden widz, żaden normalny człowiek nie
wytrzyma...

4.    Oprawcy z UPA dobrze wiedzieli, jaki realizowali plan. Zabijali tak,
by nie tylko zabić, ale i przerazić okrucieństwem. Zabijali tak, by wraz
z ludźmi zabić też i pamięć o tym strasznym zabijaniu.
W dużej części to im się udało.
Jeszcze żyją świadkowie tamtych krwawych dni, a połowa Polaków nie wie
dziś, co to były zbrodnie wołyńskie, kto kogo tam zabijał i dlaczego.

Połowa Polaków nie wie, o Ukraińcach nie wspominam...

5.    Zbrodnie UPA, a w tle najniewinniejsi z niewinnych – Niemcy.
W lipcu 1943 roku Wołyń, Podole i cała Ukraina były pod niemiecką
okupacją i kontrolą. Niemieccy agresorzy najpierw, wespół z Rosjanami,
rozbili i zniszczyli państwo polskie, które gwarantowało pokój i
bezpieczeństwo wszystkim swoim obywatelom i narodom, a potem
zainspirowali tę rzeź, której życzliwie się przyglądali. Polacy i tak byli
przewidziani do zabicia, a piły i siekiery to była oszczędność amunicji...

6.    Nad ukraińskimi zbrodniami na Wołyniu i Podolu nie było sądu ani
trybunału. Był trybunał nad Niemcami w Norymberdze, był sąd w Rwandzie,
w byłej Jugosławii, były różne sądy i trybunały – a ta zagłada ponad
3 tysięcy wsi, ta straszna, nie dająca się opowiedzieć rzeź ponad 120
tysięcy Polaków nie została nawet symbolicznie osądzona.

I nawet nie zażądaliśmy tego sądu, ciągnąc do Unii Ukrainę. Chorwaci musieli
się rozliczyć, wydać generała Gotowinę, Serbowie, choć daleka jeszcze droga,
musieli wydać Mladica i Miloszewica – a na Ukrainie Banderze i Szuchewyczowi
stawia się pomniki.

Co tam na Ukrainie, skoro w Polsce, na liście przebojów, bryluje grupa
 „Enej”, nazwana tak od imienia jednego z najkrwawszych oprawców UPA.

7.    Kiedyś prawda o Wołyniu nie odpowiadała komunistom, potem znów
nie pasowała do koncepcji europeizacji Ukrainy. Dziś Sejm Rzeczypospolitej
spiera się, czy to było ludobójstwo.

Nie tylko ludobójstwo, ale pamięciobójstwo przede wszystkim. Zabijanie ludzi
wraz z pamięcią o tym zabijaniu...


Janusz Wojciechowski

http://wpolityce.pl/artykuly/57658-pamieciobojstwo-wolynskie-zabijali-tak-strasznie-zeby-nie-tylko-martwi-milczeli-ale-i-zywi-nie-byli-w-stanie-o-tym-zabijaniu-opowiedziec


* * *


»»  Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie  ««


-- 
cdn

        Tak sobie myślę czasami, co może nauczyć naród ukraiński,
        lub raczej jego zachodnią część, zwykłej ludzkiej uczciwości.
        Ta nazistowko-sowiecka mieszanka ideologiczna tak ich
        zdeprawowała i oszukała, że kłamstwo swoich prowidnyków
        uważaja za prawdę.  A może znają prawdę, ale są tak
        zniekształceni duchowo, że wolą żyć w świecie zakłamanym.


        GENOCIDE - zbrodnie ludobójstwa na ludności Wołynia
        http://www.genocide.pl/

        Wołyń naszych przodków
        http://www.nawolyniu.pl/
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads