🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

6 total messages Started by Ania Sat, 18 Aug 2007 15:10
"Ubezpieczenie" i ceny na Krymie
#16481
Author: Ania
Date: Sat, 18 Aug 2007 15:10
48 lines
4094 bytes
Witam!

za kilka dni wybieram się po raz drugi na Krym. Przypomina mi się mój 
pierwszy wyjazd (2 lata temu do Sudaku) i mam w związku z tym kilka pytań.
Pamiętam jak zaraz za przejściem granicznym (Medyka) wyskoczył pan z budki z 
krzykiem, że mamy u niego wykupić ubezpieczenie. Na nic zdało sie 
tłumaczenie, że nie chcemy, że mamy inne, lepsze itp. Tak czy inaczej płacić 
(cokolwiek!) trzeba było. Z tego co pamiętam nie były to jakieś wielkie 
pieniądze ale mimo wszystko już na starcie trzeba było pozbyć się kilku 
groszy. Czy dalej jest 'obowiązek' wykupu tego ubezpieczenia czy już dali 
sobie z tym spokój? Ew. jak zagadać żeby się odczepili? Wiem, że zadaje 
troche głupie pytania ale nie lubie klimatu łapówkowego, głupio się czuję 
bez pytania od razu dawać w łapę i dlatego mam w tym temacie niewielkie 
doświadczenie... Acha, jedziemy pociągiem więc całą granicę przechodzimy 
pieszo.
Z tego co pamiętam w tamtym roku bilety kolejowe miały zdrożeć o jakies 40% 
Czy ktoś z Was orientuje się ile mniej więcej będzie kosztować bilet 
Lwow-Symferopol (plackartnyj)? Planuję jeszcze w Polsce wymienic zl na 
hrywny więc przydałoby mi się takie info przed wymianą.
W tym roku mamy zamiar pojechać do Feodozji albo gdzieś nad Morze Azowskie 
(może Kercz?). Wszystko zależy od miejsc w pociągach. Jedziemy 24 (ew 25) 
sierpnia, mam nadzieje, ze jeszcze jakieś miejsca będą... Slyszalam od 
znajomej, że bilet np. do Feodozji czy Kercza będzie dużo drozszy niz do 
Symferopolu bo raz, że to dłuzsza trasa, a dwa, że od razu trafia się do 
miejsca docelowego (w sensie nad samo morze). Prawda to? Czy będzie jakaś 
istotna roznica w cenie biletu między taką trasą a trasą Lwow-Symferopol + 
50 USD na dojazd do wybranego kurortu (2 lata temu tyle zaplacilam za dojazd 
autem z Symf. do Sudaka, co to byla za podroz...)
Sudak bardzo nam sie podobal, w tym roku chetnie wybralabym sie na 
odpoczynek w podobne miejsce (tzn. z fajną plazą, zabytkami w okolicy, 
knajpkami i innymi fajnymi miejscami, gdzie mozna pojsc wieczorem). W tym 
roku wybralam Feodozję - mam nadzieję, że moje oczekiwania zostaną spelnione 
(jesli jest inaczej to chętnie dowiem się juz teraz) :) Drugą opcją jest 
wyjazd nad Morze Azowskie ale nie mamy wybranego żadnego konkretnego miejsca 
na odpoczynek dlatego będę wdzięczna jesli ktos z Was podrzuci jakiś pomysł. 
Od znajomej wiem, że morze jest płytkie i cieple a plaze ladne ale to 
jeszcze troche za malo żeby podjac jakąs konkretną decyzję ;-/
2 lata temu za nocleg 2 osob placilismy 12 usd (warunki były świetne!) 
aczkolwiek wtedy bylismy już lekko po sezonie (ok 29-30 sierpnia). Jakich 
cen możemy spodziewać się w tym roku (mam na mysli kwatery prywatne, 
standard "normalny" - normalny 2 os. pokoj :), kuchnia i toalety, prysznice 
oddzielnie).
I na koniec - czy pociagi i busy na Ukrainie kursują w weekendy tak samo jak 
w dni robocze? (busy na trasie Medyka-Lwow)

Dziekuję za wszystkie odp.
Pozdrawiam
Ania 
Re: "Ubezpieczenie" i ceny na Krymie
#16484
Author: Jakub Kuźma
Date: Sat, 18 Aug 2007 17:04
54 lines
2957 bytes
Dnia Sat, 18 Aug 2007 17:10:54 +0200
"Ania" <ankas@biskupin.wroc.pl> napisał(a):

> Czy dalej jest 'obowiązek'
> wykupu tego ubezpieczenia czy już dali sobie z tym spokój?

Wróciłem kilka dni temu z Ukrainy, nikt nie pytał o żadne ubezpieczenia
ani nie proponował ich zakupu.

> Z tego co pamiętam w tamtym roku bilety kolejowe miały zdrożeć o
> jakies 40% Czy ktoś z Was orientuje się ile mniej więcej będzie
> kosztować bilet Lwow-Symferopol (plackartnyj)?

Jeśli nie masz wykupionego biletu na tą trasę, to nikłe szanse, żeby je
dostać. Nam z pomocą przyjaciela z Ukrainy udało się po wielkich
zachodach kupić bilety na trasę Lwów - Zaporoże - Symferopol i powrotny
na trasę Symferopol - Kijów - Lwów. W dodatku terminy nie do końca nam
odpowiadały. W sumie wyszły w cenie 350 grn/osobę wliczając w to
konieczność "dopłaty" w Zaporożu - bez łapówki pewnie stracilibyśmy
minimum jeden dzień. Proponuję wykupić od razu bilety powrotne -
później może być ciężko.

> Planuję jeszcze w
> Polsce wymienic zl na hrywny więc przydałoby mi się takie info przed
> wymianą.

W dalszym ciągu najlepiej wychodzi się na wymianie na dolary. Dolary są
tanie, kurs w wielu miejscach jest bardzo dobry. Na Ukrainie najlepsze
ceny dolarów były we Lwowie i w Jałcie/Symferopolu. W tym wypadku cena
hrywny wahała się w granicach 55 groszy. Kursy złotówek są bardzo różne
i w większości przypadków dość złodziejskie.

> Jakich cen możemy spodziewać się w tym roku (mam
> na mysli kwatery prywatne, standard "normalny" - normalny 2 os.
> pokoj :), kuchnia i toalety, prysznice oddzielnie).

W tej sprawie niewiele wiem, jeśli Ci to pomoże, to w Ałuszcie nikt nie
chciał słyszeć o cenie niższej niż 10$/osobę. 

> I na koniec - czy
> pociagi i busy na Ukrainie kursują w weekendy tak samo jak w dni
> robocze? (busy na trasie Medyka-Lwow)

Tego też nie jestem pewien, ale marszrutek na trasie Szegini - Lwów jest
mnóstwo.

> Pozdrawiam

Również pozdrawiam.

-- 
Jakub Kuźma
http://jah.pl/
JID oraz e-mail w domenie gmail.com, login - qoobaa
Re: "Ubezpieczenie" i ceny na Krymie
#16485
Author: Ania
Date: Sat, 18 Aug 2007 20:19
42 lines
3079 bytes
Użytkownik "Jakub Kuźma" <adres.w@stopce.pl> napisał w wiadomości 
news:20070818190451.525f387a@kuba-laptop...

> Wróciłem kilka dni temu z Ukrainy, nikt nie pytał o żadne ubezpieczenia
> ani nie proponował ich zakupu.

Dzięki, może w tym roku pan przeniósł swoją budkę i ubezpieczenia w inne 
miejsce ;)

> Jeśli nie masz wykupionego biletu na tą trasę, to nikłe szanse, żeby je
> dostać. Nam z pomocą przyjaciela z Ukrainy udało się po wielkich
> achodach kupić bilety na trasę Lwów - Zaporoże - Symferopol i powrotny
> na trasę Symferopol - Kijów - Lwów. W dodatku terminy nie do końca nam
> odpowiadały. W sumie wyszły w cenie 350 grn/osobę wliczając w to
> konieczność "dopłaty" w Zaporożu - bez łapówki pewnie stracilibyśmy
> minimum jeden dzień. Proponuję wykupić od razu bilety powrotne -
> później może być ciężko.

2 lata temu też straszono nas brakiem biletów ale we Lwowie spotkalo nas 
mile zaskoczenie - bilety do Symforopolu mozna bylo kupić z miejsca na 
pociąg, który odjeżdzal za 3h :) Niestety popelnilismy bląd (ktorego tym 
razem juz nie zrobimy) i nie kupilismy biletow powrotnych bo w planach 
mielismy jeszcze odwiedzic znajome pilkarki w Charkowie. Jednak ostatecznie 
zabalowalismy dluzej w Sudaku i nie pojechalismy do Charkowa. Za to 
spedzilismy uroczą noc i dzien na dworcu w Symferopolu czekajac na pociag do 
Odessy (to byla jedyna opcja wydostania się z Symf. chociaz dopiero po 
prawie 30h)... Mam nadzieje, że na powrot nie bedzie juz problemu z 
biletami, zobaczymy jak z wyjazdem - ostatecznie zwiedzimy Lwow :)

> W tej sprawie niewiele wiem, jeśli Ci to pomoże, to w Ałuszcie nikt nie
> chciał słyszeć o cenie niższej niż 10$/osobę.

Za tyle proponowano nam w Sudaku prawie apartament :) Mam nadzieje, ze za 
12-15/2os cos sie znajdzie.

> Tego też nie jestem pewien, ale marszrutek na trasie Szegini - Lwów jest
> mnóstwo.

Dzięki serdeczne!
Pozdrawiam
Ania
Re: "Ubezpieczenie" i ceny na Krymie
#16482
Author: Arek arkadoo
Date: Sat, 18 Aug 2007 20:54
36 lines
2859 bytes
> znajomej, że bilet np. do Feodozji czy Kercza będzie dużo drozszy niz do
> Symferopolu bo raz, że to dłuzsza trasa, a dwa, że od razu trafia się do
> miejsca docelowego (w sensie nad samo morze). Prawda to?

Bzdura. Na Krymie to akurat autobusy/marszrutki są drogie.

> istotna roznica w cenie biletu między taką trasą a trasą Lwow-Symferopol +
> 50 USD na dojazd do wybranego kurortu (2 lata temu tyle zaplacilam za dojazd
> autem z Symf. do Sudaka, co to byla za podroz...)
> Sudak bardzo nam sie podobal, w tym roku chetnie wybralabym sie na
> odpoczynek w podobne miejsce (tzn. z fajną plazą, zabytkami w okolicy,
> knajpkami i innymi fajnymi miejscami, gdzie mozna pojsc wieczorem). W tym
> roku wybralam Feodozję - mam nadzieję, że moje oczekiwania zostaną

Ładniejsze plaże są w Feodozji, ale Sudak jest dla mnie ciekawszy.
Jeżeli zależy Ci tylko na plaży to Feodozja. Sporo zabytków jest w
Kerczu, ale trudno tam o plażę, a przynajmkniej ja nie widziałem (poza
tymi w okolicach Eltigen).

> (jesli jest inaczej to chętnie dowiem się juz teraz) :) Drugą opcją jest
> wyjazd nad Morze Azowskie ale nie mamy wybranego żadnego konkretnego >miejsca
> na odpoczynek dlatego będę wdzięczna jesli ktos z Was podrzuci jakiś pomysł.
> Od znajomej wiem, że morze jest płytkie i cieple a plaze ladne ale to
> jeszcze troche za malo żeby podjac jakąs konkretną decyzję ;-/

Zalezy w którym miejscu, płytkie jest np. w okolicach Frunze. Jest
bardziej słone i rzeczywiście cieplejsze niż Czarne. Ogólnie w
przypadku Krymu to nad Azowskim zaplecze turystyczne dopiero się
rozwija (może rozwinięte jest w Kurortnoje albo Szelkino, ale tam nie
byłem).

--
Pozdrawiam
Arek
www.rower.fan.pl
Re: "Ubezpieczenie" i ceny na Krymie
#16486
Author: jarojj
Date: Sun, 19 Aug 2007 00:10
26 lines
2053 bytes
> Czy dalej jest 'obowiązek' wykupu tego ubezpieczenia czy już dali sobie z 
> tym spokój?

A jest taki obowiązek? Mnie sie wydaje, że to naciąganie. Od budek trzeba 
się tyrzymać z daleka. W kazdej gotowi sprzedać coś bezwartościowego za parę 
groszy.


> Ew. jak zagadać żeby się odczepili?

Posłac na trzy litery ;)

Mnie chciał kiedyś głupek (już za granicą) aresztować za książki w bagażniku 
w kartonie, że niby nie zgłosiłem na granicy. Jak bym zgłosił, pewnie by się 
znalazł taki, co by wziął parę groszy za zaswiadczenie, o które nikt by nie 
pytał. Tamten, co mnie zatrzymał, pozyczył mi szerokiej drogi, gdy 
przestając go słuchać zacząłem dzwonić do konsulatu. Nie dzwoniłem. Ale on 
też szukał frajera.

Z drugiej strony patrząc - na granicy ukr-mołdawskiej dałem chamowi, bo niby 
nie miałem jakiegoś świstka, którego wcale nie trzeba było mieć. Ale ileż 
się mozna kłócić z takim? Aż zastrzeli? ;)

pozdrawiam

jarojj
Re: "Ubezpieczenie" i ceny na Krymie
#16483
Author: Reksio
Date: Sun, 19 Aug 2007 10:03
20 lines
2302 bytes
> Zalezy w którym miejscu, płytkie jest np. w okolicach Frunze. Jest
> bardziej słone i rzeczywiście cieplejsze niż Czarne. Ogólnie w
> przypadku Krymu to nad Azowskim zaplecze turystyczne dopiero się
> rozwija (może rozwinięte jest w Kurortnoje albo Szelkino, ale tam nie
> byłem).
Bylem w Szelkino (Szczolkino). Plaza piekna - nie ma na niej piasku. Sa to 
drobno pokruszone muszelki. Morze nie jest glebokie, ale nurkowalismy w nim. 
Woda troche bardziej metna niż w Morzu Czarnym, ale o niebo czystsza niz 
Baltyk :-)
Zaplecze turystyczne mizerne. Jest to takie niewielkie miasteczko, raczej 
blokowisko. Przy ulicy wjazdowej pod drzewami siedza babuszki i oferuja 
mieszkania w bloku, albo pokoje w tych mieszkaniach. My wynajelismy cale 
mieszkanie. Mozna tam zobaczyc dzialki na ktorych wydobywaja rope naftowa.
Atrakcji turystycznych tam niewiele, ale dla nas to byly ostatnie kilka dni 
odpoczynku po bardzo intensywnym zwiedzaniu. No i kapiel w cieplym morzu o 
godzinie 22 tez byla atrakcja :-)
http://www.reksio007.republika.pl/ - tu jest kilka fotek z naszej podrozy. 
Ostatnie fotki robione w nocy sa wlasnie z Szolkina.

Pozdrrrrr.... Reksio 
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads