🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.ukraina
31 messages
31 total messages Started by euble Sat, 29 Jun 2002 14:15
nasi "kulturalni" celnicy
#1470
Author: euble
Date: Sat, 29 Jun 2002 14:15
24 lines
2202 bytes
Długo sie zastanawiałem czy poruszyc ten temat i w koncu się zdecydowałem.
Chodzi mi o to w jaki sposób nasi celnicy traktują Ukraińców. Zwykłe
chamstwo. Nie słyszałem zadnych "prosze", "dziękuje" ani nawet "pan". Nasi
Celnicy zwracali sie do Ukraińców per "ty". - Gdzie jedziesz... Co tam
masz... Pokaż pieniądze... itp.
Do mnie i do mojego kumpla oczywiscie byli bardzo grzeczni i uprzejmi. Aż
nam było głupio przed reszta autokaru (bylismy jedynymi polakami w
autokarze).
Ja rozumiem ze wiekszość tych ludzi jeździ do Polski pohandlować, rozumiem
ze czasem maja więcej wódki czy papierosów niż wolno przewieźć (zreszta sami
też tak robimy na zachodniej granicy) ale chyba jakaś kultura obowiązuje!!!
Ukraińscy celnicy byli dla nas bardzo uprzejmi - nie jakos tam super
uprzejmi ale najnormalniej grzeczni. Zapytali sie gdzie byliśmy i czy nam
się na Krymie podobało. Bardzo sympatycznie. Szkoda że nasi, niby tacy
kulturalni celnicy nie potrafia sie zachować. Zwykłe CHAMSTWO i BURACTWO!!!
Na prawdę mi było wstyd przed Ukraińcami.

pozdrawiam wszystkich


---
Outgoing mail is certified Virus Free.
Checked by AVG anti-virus system (http://www.grisoft.com).
Version: 6.0.372 / Virus Database: 207 - Release Date: 2002-06-20
Re: nasi "kulturalni" celnicy
#1471
Author: Krzysztof
Date: Sat, 29 Jun 2002 18:13
14 lines
1329 bytes
euble <poznan32@wp.pl> pisze:

> Długo sie zastanawiałem czy poruszyc ten temat
[cut]

Powiem tyle: cieszę się, ze ktoś to zauważa....

Mam identyczne odczucia. No, tylko slownictwo mi się zdarzyło inne.

"Swietlo, k..., wkluczyt'" - powitanie w polsko-ukrainsko-rosyjskim
dialekcie w wykonaniu pewnego celnika w Dorohusku bodajze (autobus
Lublin-Lwow)

Krzysztof
Re: nasi "kulturalni" celnicy
#1472
Author: Neno
Date: Sun, 30 Jun 2002 07:01
22 lines
1891 bytes
Użytkownik "euble" <poznan32@wp.pl> napisał w wiadomości
> Długo sie zastanawiałem czy poruszyc ten temat i w koncu się zdecydowałem.
> Chodzi mi o to w jaki sposób nasi celnicy traktują Ukraińców. Zwykłe
> chamstwo. Nie słyszałem zadnych "prosze", "dziękuje" ani nawet "pan".
I nie tylko celnicy :(
Nasz policja tez nie jest lepsza .
Sam ostatnio widzialem sytuacje kiedy to ja przemknalem obok nich z
predkoscia 110 km/h ( mozna bylo 90   ) , za mna auto jeszcze szybciej , bo
zaraz mnie wyprzedzilo a za nami ( widzialem w lusterku ) z krzakow wyjezdza
pilicyjny passat i goni nas . Zwolnilem do 90 i ........... wyprzedzili mnie
i na sygnale dogonili ukrainca jadacego spokojnie swoim mercedesem .
P.S. jak myslicie co od niego chcieli ??
No coments :(
P.S.2 Tyczy sie to tez Rosjan , Litwinow i innych turystow z za wschodniej
granicy .

--
Neno i VFR Fi
www.neno.motocykle.org
Człowiek nie kaktus - pić musi :-)
0607-913-122
Re: nasi "kulturalni" celnicy
#1473
Author: billy
Date: Sun, 30 Jun 2002 07:38
39 lines
2857 bytes
> I nie tylko celnicy :(
> Nasz policja tez nie jest lepsza .
> Sam ostatnio widzialem sytuacje kiedy to ja przemknalem obok nich z
> predkoscia 110 km/h ( mozna bylo 90   ) , za mna auto jeszcze szybciej ,
bo
> zaraz mnie wyprzedzilo a za nami ( widzialem w lusterku ) z krzakow
wyjezdza
> pilicyjny passat i goni nas . Zwolnilem do 90 i ........... wyprzedzili
mnie
> i na sygnale dogonili ukrainca jadacego spokojnie swoim mercedesem .
> P.S. jak myslicie co od niego chcieli ??
> No coments :(
> P.S.2 Tyczy sie to tez Rosjan , Litwinow i innych turystow z za wschodniej

A byłeś kiedyś samochodem na Ukrainie ?
Albo znasz relacje ludzi którzy bywali ?
Polowanie na łapówki od "obcych" jest takie samo.
Tyczy się to też Bułgarii, Rumunii, Białorusi ,Rosji,Litwy,Węgier, Słowacji,
Serbii, Czech itd
Chamstwo i pazerność niestety nie znają granic... I trochę to potrwa nim się
zmieni.
Albo stań sobie i obserwuj jakie na jakie polskie samochody polują w polsce
polscy policjanci.
Zwykle furgonetki , ciężarówki czasem "tłustsze" autka. (musi jeździć to
"da")
A co do calników to teraz już trochę rzadziej ale na granicach niemieckiej
czy austriackiej polacy też bywają poniżani i szykanowani a nie witani
chlebem i solą. A na pewno byli masowo gdy jeździli na handel.
Ktoś kto jest w głębi ducha chamem zawsze lubi wyżyć się na kimś kogo uważa
za "gorszego" i "zło konieczne".
A zwierzchnicy to tolerują udając że nic o tym nie wiedzą.
Zmieni się to zapewne dopiero gdy ukraińcy zaczną przyjeżdżać do polski nie
na handel czy do pracy , ale z plikiem dolarów w Tatry na Mazury czy
obejrzeć Wieliczkę.
Ukraińską granicę przechodziłem raptem dwa razy więć nie mam doświadczeń ale
widziałem że ukraińscy pogranicznicy traktowali "swoich" handlarzy jak bydło
a polscy celnicy polskie "mrówki" niewiele lepiej.

billy
Re: Ukraińcy na granicy
#1478
Author: Wiesław Wertyporoch
Date: Sun, 30 Jun 2002 10:38
35 lines
2815 bytes
Witam,
Panowie!
Czy ktos z Was przekraczał granice ukraińsko-polską na przejściu
Szczeginia - Medyka? Dokładnie w tym kierunku, to znaczy do Polski i jechał
autobusem rejsowym ze Lwowa np.?

Jak sie zachowują ci bronieni przez Was Ukraińcy, którzy wsiedli do tego
autobusu przed wjazdem na ukraińską odprawę graniczną. Wsiadają, rozumiem,
kierowca też człowiek i chce zarobić; wiezie 10 osób, to dlaczego nie wziąć
jeszcze 30 osób, skoro o to proszą.

Ale wsiadajacy rządzą sie w tym autobusie jak w swoim własnym, i zachowanie
ich jest naprawdę chamskie. Narzekają nawet na polską Straż Graniczną, bo
nie wpuszczają, wtedy kiedy ukraińscy pogranicznicy nie oddali paszportów.
wszystkiemu w ich mniemaniu są winni Polacy. A drógie ich zdanie: to
dlaczego wogóle ich kontrolują, jakim prawem, ich powinni puszczać wolno.
jak tylko autokar rusza z ukraińskiej odprawy, zaczyna sie wielki ruch w
nim - chowanie wszystkiego co się wiezie, przez tych nowych pasażerów, gdzie
tylko sie da. Butelki z wódką do rajstop dziecięcych i kobiecych i
zawiesznie na szyi i w pasie. Spirytus chowa się w pustych przestrzeniach za
lampka oświetlenia podłogi. Oczywiscie, ten który chowa, ma swój własny
śrubokręt...

I nie ma sie co rozczulać. Zachwanie samych handlarzy ukraińskich naprawdę
nie jest na tyle lepsze,. żeby nie nazwać to po imieniu - chamstwem.
Pisze to, bo może jakiś celnik lub Straż Graniczna zaglądnie tutaj i może
wreszcie z tym chamstwem zrobi porządek. Przecież to takie proste -
wystarczy w ukraińskim autobusie na granicy polskiej kazać pokazać pasażerom
bilety na przejazd, tych którzy mają odprawić z autokarem i wypuscic dalej w
drogę, a u pozostałych bez wątpienia zawsze sie coś znajdzie.

Kiedy wreszcie to chamstwo przestanie szwędać przez granicę???

Pozdr.
Wiesław
Re: nasi "kulturalni" celnicy
#1486
Author: akulik
Date: Sun, 30 Jun 2002 12:38
15 lines
1479 bytes
> Długo sie zastanawiałem czy poruszyc ten temat i w koncu się zdecydowałem.
> Chodzi mi o to w jaki sposób nasi celnicy traktują Ukraińców.

Owszem zgadzam sie , ale jak ukrainscy celnicy traktuja Polakow ?!?!?!?
Chamstwo , oszustwo, skandal !!!!!
- wymuszaja zakupy "ubezpieczenia" ktore zostalo zniesione
- jesli zobacza grupe z plecakami to zatrzymuja na kilkadziesiat minut
paszporty i czekaja na
  "przekonanie w dolarach"
- slownictwa nie komentuje: ".. jak nie chcesz ubezpieczenia to spier... do
swojej polski..."

to wszystko co wczoraj zauwazylem !!!!!!!
a bylem tam tylko 1 godzine !!!
akulik
Re: nasi "kulturalni" celnicy
#1474
Author: Neno
Date: Sun, 30 Jun 2002 13:26
31 lines
2258 bytes
Użytkownik "billy" <billy_the_dad@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
>
> A byłeś kiedyś samochodem na Ukrainie ?
> Albo znasz relacje ludzi którzy bywali ?
A i owszem . jedziesz wg przepisow + masz czyste swiatla i tablice :)) znczy
nie placisz . Przeginasz - placisz lapowe albo mandat .

> Polowanie na łapówki od "obcych" jest takie samo.
> Tyczy się to też Bułgarii, Rumunii,
Bylem . Nie placilem ani lei . Na granicy tez chcieli , ale nie dostali . Co
prawda nie celnicy tylko jacys ludzie co to za kase proponowali nam szybszy
przejazd. Celnicy ich tylko odganiali . Nie pobrali tez od nas zadnego myta
, zadnych dodatkowych oplat , jedynie za prom wg kursu .
Policja zatrzymala nas dwa razy na rutynowa kontrole .
>Litwy,
Zatrzymany za zle parkowanie . chcieli ok.250 pln od lebka ( bylismy 2
motocyklami ). Targi trwaly 15 minut i wkoncu sie wkurzyli i nas poscili :))
Węgier, Słowacji,
Bylem chyba z 5 razy i nic . Nawet policji nie widzialem :)) Celnicy
uprzejmi , nawet po naszemu troche mowili .
> Chamstwo i pazerność niestety nie znają granic... I trochę to potrwa nim
się
> zmieni.
Chyba jakiegos fuksa mam :))

--
Neno i VFR Fi
www.neno.motocykle.org
Człowiek nie kaktus - pić musi :-)
0607-913-122
Re: nasi "kulturalni" celnicy
#1475
Author: billy
Date: Sun, 30 Jun 2002 13:43
15 lines
1507 bytes
>jedziesz wg przepisow + masz czyste swiatla i tablice :)) znczy
> nie placisz .
> Bylem . Nie placilem ani lei
> Zatrzymany za zle parkowanie . chcieli ok.250 pln od lebka ( bylismy 2
> motocyklami ). Targi trwaly 15 minut i wkoncu sie wkurzyli i nas poscili
:))
> Chyba jakiegos fuksa mam :))

Chyba tak...
Albo może żyjesz w jednym z tzw. światów równoległych...
Tym lepszym oczywiście :-)

billy
PS. Niektórym Ukraińcom chyba też udaje się przejechać przez Polskę bez
mandatu.
Re: nasi "kulturalni" celnicy
#1487
Author: euble
Date: Sun, 30 Jun 2002 13:48
31 lines
2120 bytes
Użytkownik "akulik" <a_kulik@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:afmu7v$cqk$1@news.bsi.net.pl...
> > Długo sie zastanawiałem czy poruszyc ten temat i w koncu się
zdecydowałem.
> > Chodzi mi o to w jaki sposób nasi celnicy traktują Ukraińców.

> - wymuszaja zakupy "ubezpieczenia" ktore zostalo zniesione
> - jesli zobacza grupe z plecakami to zatrzymuja na kilkadziesiat minut
> paszporty i czekaja na
>   "przekonanie w dolarach"
> - slownictwa nie komentuje: ".. jak nie chcesz ubezpieczenia to spier...
do
> swojej polski..."

Dziwne - ja nic takiego nie zauważyłem. Ani jak jechałem tam ani przy
powrocie. Przy powrocie to ukrainscy celnicy to nawet mili byli. Pogadalismy
chwile. Zaden celnik nic od nas nie chciał. Ubezpieczenia nam nikt nie
proponował.

Ale nawet jesli wsród celników ukraińskich zdarzaja sie chamy to chyba nie
usprawiedliwia to chamstwa naszych celników?

Pozdrawiam wszystkich



---
Outgoing mail is certified Virus Free.
Checked by AVG anti-virus system (http://www.grisoft.com).
Version: 6.0.372 / Virus Database: 207 - Release Date: 2002-06-20
Re: nasi "kulturalni" celnicy
#1488
Author: billy
Date: Sun, 30 Jun 2002 13:49
11 lines
1404 bytes
> Ale nawet jesli wsród celników ukraińskich zdarzaja sie chamy to chyba nie
> usprawiedliwia to chamstwa naszych celników?

Ja tam  kiedyś czytałem taką bardzo bardzo starą książkę napisaną wieki
temu.
I tam też strasznie narzekali na celników, że chamscy, łapówkarze oszuści i
wszystko co najgorsze.
I chyba niewiele się od tego czasu zmieniło.

billy
PS. Aha...  ta księga to się Biblia nazywała.
Re: nasi "kulturalni" celnicy
#1489
Author: akulik
Date: Sun, 30 Jun 2002 13:53
9 lines
1298 bytes
> Ale nawet jesli wsród celników ukraińskich zdarzaja sie chamy to chyba nie
> usprawiedliwia to chamstwa naszych celników?

chamstwa zadnego czlowiek anic nie usprawiedliwia - zobacz jak zaczale moja
wypowiedz...
gdzie przechodziles, na jakim przejsciu?
czy ci ukraincy sa nienormalni, na jednym pobieraja i jest obowiazkowe na
innym nie? o co w tym kraju chodzi?
akulik
Re: nasi "kulturalni" celnicy
#1490
Author: euble
Date: Sun, 30 Jun 2002 15:18
18 lines
1611 bytes
Użytkownik "akulik" <a_kulik@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:afn2kh$ijs$1@news.bsi.net.pl...

> gdzie przechodziles, na jakim przejsciu

tam gdzie Ty - w Medyce... Moze to od zmiany zależy, albo dnia tygodnia? ode
mnie na prawde nic Ukraincy nie chcieli a przechodziłem duzo wczesniej niz
Ty...

pozdrawiam



---
Outgoing mail is certified Virus Free.
Checked by AVG anti-virus system (http://www.grisoft.com).
Version: 6.0.372 / Virus Database: 207 - Release Date: 2002-06-20
Re: nasi "kulturalni" celnicy
#1476
Author: Tomek
Date: Sun, 30 Jun 2002 15:32
46 lines
3140 bytes
Użytkownik "Neno" <neno@motocykle.org> napisał w wiadomości
news:afmaic$dqu$1@news.tpi.pl...

> Użytkownik "euble" <poznan32@wp.pl> napisał w wiadomości
> > Chodzi mi o to w jaki sposób nasi celnicy traktują Ukraińców. Zwykłe
> > chamstwo. Nie słyszałem zadnych "prosze", "dziękuje" ani nawet "pan".
> I nie tylko celnicy :(
> Nasz policja tez nie jest lepsza .
Granice wschodnia przekraczam od 10 lat,dosc czesto.Obserwuje jak z roku na
rok zwieksza sie chamstwo i pazernosc naszych sluzb wobec Ukraincow.Bylem
swiadkiem jak polski celnik rozmawial z profesorem ukrainskim wykladajacym
na  KUL-u  "odkryj k...te walizke","ile masz na sobie"...a ten do
niego"proszu pana","diakuju"...
Jezdzilem tez czesto na ukrainskich numerach po Polsce i o naszej policji
moglbym wiele powiedziec.Nie chce wyliczac tu dziesiatek
przylkadow,stwierdze jedynie "branie"jest wielkie i powszechne !

Użytkownik "billy" <billy_the_dad@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:afmd1k$rhd$1@absinth.dialog.net.pl...
> A byłeś kiedyś samochodem na Ukrainie ?
> Albo znasz relacje ludzi którzy bywali ?
> Polowanie na łapówki od "obcych" jest takie samo.

Zgadzam sie ale tam  powoli sie to zmniejsza, w przeciwienstwie do
zwiekszajacego sie apetytu naszej policji.

> A co do calników to teraz już trochę rzadziej ale na granicach niemieckiej
> czy austriackiej polacy też bywają poniżani i szykanowani

Ja sie z tym nie spotkalem,zawsze kiedy mowilem do niemieckiego urzednika
"Sie"/Pan-grzeczn./ ten nigdy nie powiedzial do mnie per "du"/ty/.Mialem tez
sprawe z niemiecka policja,byla roznica zdan(pelna kultura),pobrano kaucje
za pokwitowaniem i skierowano sprawe do sadu.Gdzies po paru miesiacach
dostalem pismo,ze uznano moje racje i prosza o podanie konta na ktore maja
zwrocic kaucje/rozprawa odbyla sie bez mojej obecnosci,odczytano to co
zeznalem policjantom/.

> Zmieni się to zapewne dopiero gdy ukraińcy zaczną przyjeżdżać do polski
nie
> na handel czy do pracy , ale z plikiem dolarów w Tatry na Mazury czy
> obejrzeć Wieliczkę.
Trzeba bylo byc tegorocznej zimy w Zakopanem i zobaczyc jak wielu Rosjan i
Ukraincow jezdzi tam na narty...
pozdr
Tomek.
Re: nasi "kulturalni" celnicy
#1491
Author: Krzysztof
Date: Sun, 30 Jun 2002 16:36
16 lines
1481 bytes
Hello akulik! On Sun, 30 Jun 2002 15:53:02 +0200, you wrote:

>chamstwa zadnego czlowiek anic nie usprawiedliwia - zobacz jak zaczale moja
>wypowiedz...
>gdzie przechodziles, na jakim przejsciu?
>czy ci ukraincy sa nienormalni, na jednym pobieraja i jest obowiazkowe na
>innym nie? o co w tym kraju chodzi?

Nie uogólniaj. Nie wiem, skąd jesteś, ale jeśli z Polski to trochę
smeisznie to brzmi...

Bo o co chodzi niektórym Polakom? Zapewne o to samo, co niektórym
Ukraińcom. No, może tylko waluty rózne akceptują...

Pozdrowienia
Krzysztof
Re: Ukraińcy na granicy
#1479
Author: euble
Date: Sun, 30 Jun 2002 18:11
33 lines
2506 bytes
Użytkownik "Wiesław Wertyporoch" <wgwert@wp.pl> napisał w wiadomości
news:afnfqa$4b6$1@news.tpi.pl...
> Witam,
> Panowie!
> Czy ktos z Was przekraczał granice ukraińsko-polską na przejściu
> Szczeginia - Medyka? Dokładnie w tym kierunku, to znaczy do Polski i
jechał
[CIACH]

A co to wszystko ma do rzeczy? Jak swiat swiatem na kazdej granicy sa i bedą
przemytnicy. To ze część ludzi przemyca to jeszcze nie powód zeby traktowac
ich jak bydło. Celnik jest urzędnikiem i wg. mnie MA OBOWIĄZEK BYC GRZECZNYM
I UPRZEJMYM dla wszystkich przekraczających granicę!  Nawet dla
przemytników. A to czy ich przepusci przez granice czy nie to juz inna
sprawa. I cokolwiek z nimi zrobi powinno to sie odbywac GRZECZNIE!!!

I wyłumacz mi proszę co to niby jest to "chamstwo szwędające się przez
granicę". Bo ja w moim autobusie zadnego chamstwa nie widziałem. Widziałem
tylko kilku turystów i kilu biednych ludzi którzy usiłowali dorobic sobie
przemytem papierosów bo maja pecha życ w kraju biedniejszym od Polski.

A co do sprwdzania biletów u kudzi to mam wrażenie ze jesteś zwolennikiem
pewnej epoki w naszej historii współczesnej gdzie rózne słuzby wpieprzały
sie w rzeczy które nie powinny ich dotyczyć. Bo co ma celnik do PKS'u???

pozdrawiam wszystkich


---
Outgoing mail is certified Virus Free.
Checked by AVG anti-virus system (http://www.grisoft.com).
Version: 6.0.372 / Virus Database: 207 - Release Date: 2002-06-20
Re: Ukraińcy na granicy
#1484
Author: Luke89
Date: Sun, 30 Jun 2002 19:35
19 lines
1580 bytes
Użytkownik "Wiesław Wertyporoch" <wgwert@wp.pl> napisał w wiadomości
news:afnfqa$4b6$1@news.tpi.pl...
> Witam,
> Panowie!
> Czy ktos z Was przekraczał granice ukraińsko-polską na przejściu
> Szczeginia - Medyka? Dokładnie w tym kierunku, to znaczy do Polski i
jechał
> autobusem rejsowym ze Lwowa np.?
> Kiedy wreszcie to chamstwo przestanie szwędać przez granicę???

Ja przekraczałem i mam inne wspomnienia. To nie znaczy, że nie masz racji --
mogło ci się trafić akurat tak jak piszesz. Ale pomyśl -- czy to
usprawiedliwia polskich celników?

--
Łukasz Starzak
http://www.suputnyk.gory.pl --
-- najlepszy przewodnik po Ukrainie nie tylko dla miłośników gór
Re: nasi "kulturalni" celnicy
#1494
Author: Luke89
Date: Sun, 30 Jun 2002 19:45
39 lines
2780 bytes
Użytkownik "akulik" <a_kulik@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:afmu7v$cqk$1@news.bsi.net.pl...
> Owszem zgadzam sie , ale jak ukrainscy celnicy traktuja Polakow ?!?!?!?
> Chamstwo , oszustwo, skandal !!!!!
> - wymuszaja zakupy "ubezpieczenia" ktore zostalo zniesione
> - jesli zobacza grupe z plecakami to zatrzymuja na kilkadziesiat minut
> paszporty i czekaja na
>   "przekonanie w dolarach"
> - slownictwa nie komentuje: ".. jak nie chcesz ubezpieczenia to spier...
do
> swojej polski..."
>
> to wszystko co wczoraj zauwazylem !!!!!!!
> a bylem tam tylko 1 godzine !!!

Cóż, spędziłem na ukraińskich przejściach granicznych w sumie dużo więcej
niż 1 godzinę i _nigdy_ nie spotkałem się z nieuprzejmością (a co dopiero z
chamstwem) ze strony ukraińskich żołnierzy i celników. Za to za każdym
razem -- z traktowaniem Ukraińców jak ludzi gorszego gatunku przez naszych
żołnierzy i celników. Jak można się do starszej osoby zwracać per "ty" tylko
dlatego, że jest biedna i sytuacja zmusza ją do jeżdżenia "na handel" do
Polski?! Na to nie ma ani wyjaśnienia, ani usprawiedliwienia.

Nie wiem, czy widzieliście serial "Granice" na TVN? Widziałem chyba ze 2
odcinki i mam wrażenie, że jest przygotowany skandalicznie. Nigdy nie
słyszałem, żeby Polak mówił do Ukraińca per pan, a w tym serialu to norma.
No a Ukraińcy to oczywiście sami przemytnicy.

Już jakiś czas temu myślałem o zorganizowaniu jakiejś akcji zbierania
podpisów i wysłania protestu do Straży Granicznej i GUC-u. Przecież nie
można dopuścić, żeby banda chamów psuła wizerunek naszego kraju! Pierwsze, z
czym się stykają Ukraińcy to chamstwo i poniżenie. Moim zdaniem to jest
szkodliwe przede wszystkim dla Polski.

--
Łukasz Starzak
http://www.suputnyk.gory.pl --
-- najlepszy przewodnik po Ukrainie nie tylko dla miłośników gór
Re: nasi "kulturalni" celnicy
#1498
Author: abadon
Date: Sun, 30 Jun 2002 20:51
32 lines
3022 bytes
Kilka dni temu jadac z Krakowa do Lwowa i z powrotem przekraczalem granice
na przejsciu Krakowiec-Korczowa. Było wszystko OK. Z ukraińskimi celnikami
nie było zadnych problemów. Nie byli super mili, ale nie powiem, zeby byli
chamscy - po prostu mają niektorzy taki styl bycia jak za komuny - nie
uslyszysz takich slow jak "prosze" na przyklad. Polski celnik jadacych do
Polski Ukraincow grzecznie, acz stanowczo wypytywal dokad jada, na ile dni i
ile maja waluty. Bylo zupelnie normalnie. Nie wiem, moze ja po prostu mialem
szczescie, ze sie obylo bez utarczek slownych i wyzwisk i to zarówno ze
strony polskich jak i ukrainskich celnikow. Natomiast po przekroczeniu
granicy z rozbawieniem obserwowalem Ukrainki odbierajace od innych
wspolpasazerow kartony papierosow. Jedna szczupla dziewczyna pod luźną
bluzką byla cala pooblepiana pudelkami papierosow. Ale ja sie Ukraincom nie
dziwie, ze przemycaja, szczególnie, przy takich pensjach jakie w swoim kraju
dostaja i przy cenach porównywalnych z polskimi.
A tak przy okazji dodam, ze Polacy również przemytem sie trudnią. W ubieglym
roku wracalem z Budapesztu pospiesznym jadacym przez Katowice do Warszawy
(chyba byl to "Sobieski" lub "Batory" - nie pamietam) i to co zobaczylem
sprawilo, ze poczulem sie jakbym sie znalazl z powrotem w latach 80tych, gdy
Polacy przemycali z Wegier rozne towary. Setki sztuk przescieradel i innych
rzeczy przemycali panie i panowie z okolic Bialegostoku. Wygladalo to tak,
ze robia to regularnie. Jeden z panow nawet mnie informowal, ze ten pociag
czesto nazywany jest pociagiem przemytnikow. Celnicy nakryli takiego jednego
pana i musial zaplacic clo. Pożniej mial straszne pretensje do innych
pasazerow (do mnie i kolegi rownież), ze nie powiedzieli celnikowi, ze czesc
tych przescieradel nalezala do nich, a on w imieniu calej grupy je
przewozil. Facet zachowywal sie bardzo agresywnie, do tego stopnia, ze go
inni musieli uspokajac. Musze powiedziec, ze byl to dla mnie szok. Nie
myślałem, że Polacy nadal przemytem takich drobiazgow jak przescieradla sie
zajmuja. Tak wiec przemyt to nie specjalnosc sasiadow zza wschodniej
granicy.

Abadon
Re: nasi "kulturalni" celnicy
#1495
Author: euble
Date: Sun, 30 Jun 2002 21:04
24 lines
2051 bytes
Użytkownik "Luke89" <lstarzak@wp.pl> napisał w wiadomości
news:afnn7m$em8$1@news.bsi.net.pl...

> Nie wiem, czy widzieliście serial "Granice" na TVN? Widziałem chyba ze 2
> odcinki i mam wrażenie, że jest przygotowany skandalicznie. Nigdy nie
> słyszałem, żeby Polak mówił do Ukraińca per pan, a w tym serialu to norma.
> No a Ukraińcy to oczywiście sami przemytnicy.

Tez uwazam że ten serial niewiele ma wspólnego z prawdą. Jest tendencyjny. W
moim autobusie jechało ok 30 osób. Wszystkim sprawdzano dokładnie bagaze (mi
i kumplowi oczywiscie nie) i jakos nie widziałem tych setek papierosów i
litrów wódki jakie pokazuje TVN. Tylko u 2 pań znaleziono troche wiecej
papierosów niz wolno przewieźć i oczywiście skonfiskowano im. Reszta była
czysta ale wszyscy  traktowani byli jak potencjalni przestepcy.

Pozdrawiam wszystkich



---
Outgoing mail is certified Virus Free.
Checked by AVG anti-virus system (http://www.grisoft.com).
Version: 6.0.372 / Virus Database: 207 - Release Date: 2002-06-20
Re: nasi "kulturalni" celnicy
#1496
Author: abadon
Date: Sun, 30 Jun 2002 21:08
11 lines
1375 bytes
> Nie wiem, czy widzieliście serial "Granice" na TVN? Widziałem chyba ze 2
> odcinki i mam wrażenie, że jest przygotowany skandalicznie. Nigdy nie
> słyszałem, żeby Polak mówił do Ukraińca per pan, a w tym serialu to norma.
> No a Ukraińcy to oczywiście sami przemytnicy.
>
Moim zdaniem wiele programow w TVN jest w ten sposob przygotowanych tzn.
tendencyjnie i by wywolac jak najwieksza sensacje. Szkoda, ze tak niewiele
osob to zauwaza....

Abadon
Re: Ukraińcy na granicy
#1485
Author: Tomek
Date: Sun, 30 Jun 2002 21:55
10 lines
1416 bytes
Nie jest nowoscia,ze przemycaja sobie ludzie rozne rzeczy przez granice.
Patrz np.program"Granice"w TVN
Tylko my mowimy tu o zachowaniu sie urzednikow panstwowych w pracy,ktorych
przedstawia sie w takich programach cacy a oni sa troche inni w
rzeczywistosci...
Moze zauwazyles,ze pasazerowie takich autobusow czesto skladaja sie
dla"polskogo tamoznika",daja pieniadze kierowcy a ten sie rozlicza i wtedy
jest ok.Brak takiej skladki znacznie przedluza odprawe na polskiej
granicy...
Re: nasi "kulturalni" celnicy (link)
#1499
Author: Wanias
Date: Sun, 30 Jun 2002 22:01
13 lines
1422 bytes
Użytkownik "euble" <poznan32@wp.pl> napisał w wiadomości
news:afkf2t$6oe$1@topaz.icpnet.pl...
> Długo sie zastanawiałem czy poruszyc ten temat i w koncu się zdecydowałem.
> Chodzi mi o to w jaki sposób nasi celnicy traktują Ukraińców.

Polecam stronę skądinąd znanego w necie turysty:
http://members.chello.pl/d.wieczkowski/esgje.html

--
Wanias
=======================
To nieprawda, ze w Polsce nie ma pieniedzy - w bankach jest ich pelno!*
*(A.L.)=======Odpowiadajac na priv wytnij USUN.
Re: nasi "kulturalni" GPK+UC
#1500
Author: B.Andersson
Date: Mon, 01 Jul 2002 19:13
15 lines
1880 bytes
hamstwo,ruja i poróbstwo na granicach w wykonaniu służb GPK(Granicznych
Placówek Kontroli-bo tak się te paniska nazywają)i panów
komisarzy(funkcjonariuszy celnych).Słownictwo fornala, zwracanie sie do
ludzi ze wschodu per"ty",durno-knajackie dowcipy, niedyskretne pytania,
idiotyczne komentarze to norma.Rzadko z tym sie spotykam po stronie ww służb
Niemiec.To jest pozostałość komuny , szczególnie w Polsce.Paniska GPK i dziś
mogą ci bez powodu odmówić wydania zgody na wjazd do Polski.Jest to nawet
napisane w konsulatach,że GPK może odmówić prawa  wjazdu mimo posiadanej
wizy.Decyzja jest o s t a t e c z n a.Sąd kapturowy.(Ale w Ameryce też
immigrationer może cie odeslac z powrotem-hm...)
  Forma w jakiej dokkonywane są odprawy celno paszp.są
uwłaczające.Celują w tym jednak pany z G P K.To tu jest zdrój chamstwa
wszelkiego.Lud jednak boi się pisać bo pozostało nam z PRL,że jak napiszesz
to będziesz w zeszycie(który zawsze sprawdzają)...
And
Re: nasi "kulturalni" celnicy
#1477
Author: billy
Date: Tue, 02 Jul 2002 06:50
24 lines
2089 bytes
> > A co do calników to teraz już trochę rzadziej ale na granicach
niemieckiej
> > czy austriackiej polacy też bywają poniżani i szykanowani
>
> Ja sie z tym nie spotkalem,zawsze kiedy mowilem do niemieckiego urzednika
> "Sie"/Pan-grzeczn./ ten nigdy nie powiedzial do mnie per "du"/ty/.Mialem
tez
> sprawe z niemiecka policja,byla roznica zdan(pelna kultura
To pewnie dla tego ,że mieszkając w pobliżu innych granic mamy inne
możliwości usłyszenia relacji z przejść. Ode mnie mało kto jeździ na wschód
a do Austrii, Niemiec masa ludzi to i łatwiej usłyszeć o Austriaku
bluzgającym Polaków czy Niemcu rzucającym paszport z propozycją wsadzenia go
sobie w d....

> Trzeba bylo byc tegorocznej zimy w Zakopanem i zobaczyc jak wielu Rosjan i
> Ukraincow jezdzi tam na narty...
Widocznie jednak zbyt mało w stosunku do ogólnej liczby handlarzy i
gastarbeiterów aby ktoś z "góry" przestał udawać że o chamskim traktowaniu
nie wie.
Rosjan się chyba u nas już tak nie traktuje.
Wiele też zależy od tego czy jedziesz z rodzinką mercem czy pieszo obwiązany
tobołami.

billy
Odp: Ukraińcy na granicy
#1480
Author: Katia
Date: Tue, 02 Jul 2002 22:00
32 lines
2768 bytes
Główny bohater (w tej roli euble <poznan32@wp.pl>) rzekł:afnh8q$64m$1@topaz.
icpnet.pl...

> I wyłumacz mi proszę co to niby jest to "chamstwo szwędające się przez
> granicę". Bo ja w moim autobusie zadnego chamstwa nie widziałem. Widziałem
> tylko kilku turystów i kilu biednych ludzi którzy usiłowali dorobic sobie
> przemytem papierosów bo maja pecha życ w kraju biedniejszym od Polski.

A ja widzialam. Autobus wyjezdzal ze Lwowa z pieciorgiem pasazerow - my dwoj
e z dzieckiem (11-miesiecznym), i dwie kobiety. Na granicy autobus juz byl p
elen zabranych po drodze, jak to okreslasz "biednych ludzi którzy usiłowali
dorobic sobie...". Na granicy stalismy 4 godziny, zanim celnicy [ukrainscy]
doszli do wniosku (na nasze usilne prosby) ze awaria systemu komputerowego n
ie jest powodem do tego, zeby glodzic niemowle, i zaczeli odprawiac nasz aut
obus. Po odprawie, ktora zapowiadala sie na dosyc dluga, kierowca zaproponow
al nam, zebysmy poczekali z dzieckiem w barze, bylo zimno i bardzo wialo. Ki
edy wyszlismy po 15 minutach, okazalo sie, ze nasz autobus sobie... pojechal
. Od dyspozytorki na dworcu w Przemyslu dowiedzielismy sie, ze kierowca przy
niosl do niej nasze rzeczy, mowiac, ze pasazerowie "zapomnieli ich z autobus
u" - dwa plecaki, i fotelik dzieciecy! Sam kierowca nas zbluzgal i powiedzia
l, ze powinnismy sie cieszyc, ze odzyskalismy bagaz. Spotkani zas na dworcu
w Przemyslu wspolpasazerowie, ktorzy dziwnym trafem juz wracali do kraju stw
ierdzili, ze sami jestesmy sobie winni. I sposrod 30 czy 40 pasazerow autobu
su nikt nie zauwazyl, ze brakuje rodziny z dzieckiem, ktore nota bene wczesn
iej bylo pupilkiem pan upychajacych papierosy w rajstopach?

Ja rozumiem to, ze oni nie maja z czego zyc. Ale chamstwo to jest juz zupeln
ie inna sprawa.

Katia
www.miastolwa.republika.pl
Odp: nasi "kulturalni" celnicy
#1497
Author: Katia
Date: Tue, 02 Jul 2002 22:05
20 lines
1859 bytes
Główny bohater (w tej roli Luke89 <lstarzak@wp.pl>) rzekł:afnn7m$em8$1@news.
bsi.net.pl...
> Cóż, spędziłem na ukraińskich przejściach granicznych w sumie dużo więcej
> niż 1 godzinę i _nigdy_ nie spotkałem się z nieuprzejmością (a co dopiero
z
> chamstwem) ze strony ukraińskich żołnierzy i celników. Za to za każdym
> razem -- z traktowaniem Ukraińców jak ludzi gorszego gatunku przez naszych
> żołnierzy i celników. Jak można się do starszej osoby zwracać per "ty" tyl
ko
> dlatego, że jest biedna i sytuacja zmusza ją do jeżdżenia "na handel" do
> Polski?! Na to nie ma ani wyjaśnienia, ani usprawiedliwienia.

Ja tez mam podobne odczucia. Pamietam wielokrotnie, kiedy celnicy przy wyjez
dzie zagadywali, pytali gdzie bylismy, zartowali. Ostatnio jechalam autokare
m z wycieczka i pograniczniczka sama mnie prowadzila i pokazywala, co trzeba
wypelnic i zaplacic.

Katia
www.miastolwa.republika.pl
Re: Ukraińcy na granicy
#1481
Author: Tomek
Date: Fri, 05 Jul 2002 10:40
27 lines
2234 bytes
Użytkownik "Katia" <katja@go2.pl> napisał w wiadomości
news:afvmcr$bki$1@news.bsi.net.pl...
> A ja widzialam. Autobus wyjezdzal ze Lwowa z pieciorgiem pasazerow - my
dwoj
> e z dzieckiem (11-miesiecznym), i dwie kobiety. Na granicy autobus juz byl
p
> elen zabranych po drodze, jak to okreslasz "biednych ludzi którzy
usiłowali
 .......
> Ja rozumiem to, ze oni nie maja z czego zyc. Ale chamstwo to jest juz
zupeln
> ie inna sprawa.
W opisywanym przez Ciebie przypadku chamskim chamem,wg mnie byl kierowca.
"Wodij" to bog autobusu i zaden przemytnik ani babcia mu nie
podskocza.Jezdzilem tez takimi autobusami,slucham co mowia handlarze i
kierowca,jak on ich tam musztruje ,wyzywa od "swoloczy" i "bladzi".To
kierowca posredniczy w przekazywaniu lapowek celnikom(polskim i ukrainskim)
i to on decyduje,kiedy wjechac bezpiecznie na polska granice.Czasami musi to
zrobic szybko bo cos jest "ustawione",jest w takim transie i stresie,ze w
panice moze zapomniec o pasazerach.Moglo byc cos podobnego jak ja
slyszalem,podchodzi do kierowcy ukrainski celnik i mowi "jedz juz
szybko,Staszek jest teraz wolny i wyjdzie do ciebie..."
W takim wypadku nikt z pasazerow nie odwazy sie zaprotestowac .
...samo zycie
pozdrawiam
Tomek
Re: Ukraińcy na granicy
#1482
Author: Andrzej Kubik
Date: Fri, 05 Jul 2002 14:45
28 lines
1957 bytes
Tomek wrote:

> W opisywanym przez Ciebie przypadku chamskim chamem,wg mnie byl kierowca.
> "Wodij" to bog autobusu i zaden przemytnik ani babcia mu nie
> podskocza.


Ale czasami jest tez w druga strone. Jak w pazdzierniku wracalem do 
Polski to bylem jedynym Polakiem w autobusie. Wlasnie zamkneli przejscie 
piesze i tlum mrowek wlal sie do autobusu. Sceny byly ciekawe (woreczki, 
podelka, tasmy klejace itp). Podjechalismy do kontroli ukrainskiej, 
stanelismy w kolejce. Kierowca wyszedl. Po chwili wrocil i mowi do mnie:

"Niech Pan przejdzie dwa autobusy do przodu. Tam jest polski autobus, 
rozmawialem z kierowca on Pana zabierze".
Tak zrobilem, dzieki czemu zaoszczedzilem ze 2 godziny.

W zamian za to jechalem z polska wycieczka, ktorej uczestnicy nie 
pozwolili mi usiasc, bo tam gdzie byly miejsca bylo blisko do ich 
prywatnych bagazy...

Pozdrawiam
-- 
     ____   __
    / _  | / /
   / /_| |/ /   Andrzej Kubik
  / ___   _ \   e-mail: andrzej@abaq.lodz.pl
/_/   |_/ \_\
Re: Ukraińcy na granicy
#1483
Author: Tomek
Date: Fri, 05 Jul 2002 19:46
8 lines
1376 bytes
Użytkownik "Andrzej Kubik" <andrzej@abaq.lodz.pl> napisał w wiadomości
news:3D25B0EF.50902@abaq.lodz.pl...
> Ale czasami jest tez w druga strone.
Oczywiscie,daleki jetem od stwierdzenia,ze kazdy kierowca autobusu jadacego
przez granice
to cham czy temu podobny...
Tomek
Re: nasi "kulturalni" celnicy
#1492
Author: tomek
Date: Mon, 08 Jul 2002 00:06
16 lines
1721 bytes
> Dziwne - ja nic takiego nie zauważyłem. Ani jak jechałem tam ani przy
> powrocie. Przy powrocie to ukrainscy celnicy to nawet mili byli.
Pogadalismy chwile. Zaden celnik nic od nas nie chciał. Ubezpieczenia nam
nikt nie proponował.
>
Przed rokiem wracalem autokarem ze Lwowa z grupa kuracjuszy z Polanczyka.
Wielu bylo mocno nietrzezwych. Swoim lekko agresywnym pijackim zachowaniem
zdenerwowali ukrainskiego celnika w Medyce.Ten zebral paszporty i zniknal.
Po chwili zawolal najbardziej agresywnego  uczestnika wycieczki. Serce mi
zamarlo. Spodziewalem sie w tym momencie wymyslnej represji wobec
czlowieka.Tymczasem celnik ukrainski chcial tylko
osobiscie wreczyc 100 zlotych, ktore znalazl w jego paszporcie. Czy
zachowanie urzednika mozna zakwalifikowac do kategorii cudow ?
pozdrawiam
Tomek Wisniewski
Re: nasi "kulturalni" celnicy
#1493
Author: Wanias
Date: Mon, 08 Jul 2002 08:11
15 lines
1541 bytes
Użytkownik "tomek" <profos@friko.onet.pl> napisał w wiadomości
news:3d28d7b7$1@news.vogel.pl...
> czlowieka.Tymczasem celnik ukrainski chcial tylko
> osobiscie wreczyc 100 zlotych, ktore znalazl w jego paszporcie.

No to mi szczęka opadła tera.
Ale też miałem taki przypadek, tyle, że z polską policją - osobnik w
mundurze wrócił się z moim dowodem z powrotem i poprosił żebym wziął, bo
jeszcze mu wyleci ;-)

--
Wanias
=======================
To nieprawda, ze w Polsce nie ma pieniedzy - w bankach jest ich pelno!*
*(A.L.)=======Odpowiadajac na priv wytnij USUN.
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads