🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

8 total messages Started by Katia Tue, 18 Jun 2002 20:28
tesknie za budkami ukrinmedstrachu na granicy....
#1371
Author: Katia
Date: Tue, 18 Jun 2002 20:28
21 lines
1646 bytes
wybieram sie latem, i stwierdzilam, ze akurat ten wariant ubezpieczenia jest
najlepszy i najtanszy.
cena: 12 hr/pierwsze 5 dni, 2 hr za kazdy kolejny dzien. Poza tym w razie
czego nie trzeba sie martwic o telefony do towarzystwa ubezpieczenioego,
zbieranie rachunkow, placenie i potem odzyskiwanie pieniedzy, cala
formalnosc polaga na wypelnieniu przez lekarza jednego swistka, to on dzwoni
do towarzystwa ubezpieczeniowego i wszystko zalatwia. Poza tym oni nie sa
podejrzliwi, jak widza swoja firme.

Dla porownania - ubezpieczenie w Warcie - ok. 2,70 zl/dzien.

Natomiast w kartach typu EURO<26 do jakiejs kwoty, np. 100$ placisz sam,
potem najwyzej Ci zwroca.

ale budki z granic znikly... mozna najwyzej wykupic w Przemyslu, albo we
Lwowie....

--
Katia
[---alt.pl.ukraina---]
[---zajrzyj do nas!---]
Re: tesknie za budkami ukrinmedstrachu na granicy....
#1372
Author: Marcin Skocz
Date: Wed, 19 Jun 2002 21:43
12 lines
1234 bytes
> wybieram sie latem, i stwierdzilam, ze akurat ten wariant ubezpieczenia
jest
> najlepszy i najtanszy.

:-D
Tak, tylko że w rzeczywistości to była czysta iluzja - nawet plaster powinno
się przynosić ze sobą. O bandażu nie wspominajac ;-)

Poza tym - 2,5 zł w Warcie.

pozdrawiam
MArcin Skocz
Odp: tesknie za budkami ukrinmedstrachu na granicy....
#1373
Author: Katia
Date: Thu, 20 Jun 2002 20:16
32 lines
2008 bytes
Główny bohater (w tej roli Marcin Skocz <hrskocz@harcerstwo.net>)
rzekł:aeqttf$ppd$1@news.tpi.pl...
> > wybieram sie latem, i stwierdzilam, ze akurat ten wariant ubezpieczenia
> jest
> > najlepszy i najtanszy.
>
> :-D
> Tak, tylko że w rzeczywistości to była czysta iluzja - nawet plaster
powinno
> się przynosić ze sobą. O bandażu nie wspominajac ;-)

otoz tu sie mylisz. akurat bandazy nie brakuje. Jedyne, co musialam kupic w
szpitalu, to jednorazowa igle do naklucia palca. Nawet masc i antybiotyk
dostalismy za darmo. Nie bylo tez problemu ze strzykawkami i iglami.

Moze podzielisz sie swoimi doswiadczeniami z ukrainskimi zakladami
medycznymi?

Moje akurat sa pozytywne. Mimo, ze jest biednie, kiepskie wyposazenie w
panstwowych, czesc rzeczy trzeba kupowac itd., to jednak nie sadze, zeby
bandaze, leki, strzykawki, czy co tam jeszcze, byly uzaleznione od tego, u
kogo jestes ubezpieczony. A z realizacja polisy Ukrinmedstrachu nie bylo
ZADNYCH problemow.

>
> Poza tym - 2,5 zł w Warcie.

Mnie powiedzieli, ze 2,70. to zreszta i tak prawie 2 razy drozej.


Katia
Re: tesknie za budkami ukrinmedstrachu na granicy....
#1374
Author: Marcin Skocz
Date: Fri, 21 Jun 2002 20:06
21 lines
2130 bytes
Podczas d�ugiego weekendu by�em w Kijowie.
Nocowali�my u przewodnicz�cej towarzystw polskich na Ukrainie - co ma
znaczenie o tyle, �e akurat by�y wycieczki z okazji dnia polonia (2 maj).
Jeden (wcale powa�ny) osobnik zacz�� podczas zwiedznia narzeka� na b�l nogi.
Po szybkiej reakcji znalaz� si� w konsulacie, gdzie zadzwoniono po karetk�.
Tu za� zacz�y si� schody - karetka odm�wi�a przyjazdu.
Po kilku kilogramach k�amstw wreszcie przyjecha�� (jak okaza�o si� - mia�a
niedaleko - kilka przecznic).
W szpitalu lekarz stwierdzi�, ze nic si� nie da zrobi�. Potem doleci�
amputacj�.

Usilne perswazje doprowadzi�y go do zdania, �e owsze, mo�na operowa�, ale to
b�dzie grubo kosztowa�...
Pro�ba o rachunek na konsulat nagle zmieni�a jego pogl�d na spraw� - us�uge
wykona�.
Pytanie: czy gdyby nie to, �e by�a z owym cz�owiekiem pani Maria i
ochroniarz z konsulatu i gdyby nie zna� j�zyka - ile kosztowa�oby
za�atwienie sprawy i czy facet mia�by dzi� jeszcze nog�?

pozdrawiam
MArcin Skocz
Odp:Doswiadczenia z ukrainskimi zakladami medycznymi
#1377
Author: Tomek
Date: Fri, 21 Jun 2002 22:14
42 lines
3480 bytes
Użytkownik "Katia" <katja@go2.pl> napisał w wiadomości
news:aevnsc$d3j$6@news.bsi.net.pl...
> Moze podzielisz sie swoimi doswiadczeniami z ukrainskimi zakladami
> medycznymi?
>
> Moje akurat sa pozytywne. Mimo, ze jest biednie, kiepskie wyposazenie w
> panstwowych, czesc rzeczy trzeba kupowac itd., to jednak nie sadze, zeby
> bandaze, leki, strzykawki, czy co tam jeszcze, byly uzaleznione od tego, u
> kogo jestes ubezpieczony. A z realizacja polisy Ukrinmedstrachu nie bylo
> ZADNYCH problemow.
Nie bede rozwodzic sie czy polisa Ukrinmedstrachu jest lepsza od innych
polis czy nie...
Moge podzielic sie wlasnymi doswiadczeniami na temat sluzby zdrowia.
To,ze trzeba tam wszysko miec (leki,strzykawki itp) to nic.U bedacej u nas w
Polsce dluzszy czas Ukrainki,z bliskiej rodziny,stwierdzono zaawansowanego
raka.Po przyjezdzie do Lwowa lekarze mowili,ze moze da sie wyleczyc
i...ssali...wszystko:pieniadze,szynki itp.Po pewnym czasie przewiezlismy ja
do centrum lapowkarstwa,na Broniewa(-u).Tu ordynatorka zdiagnozowala,ze
bardzo zle sie stalo iz trzymano ja w poprzedniej placowce i natychmiast nie
operowano.Zrobili operacje i...dawali nadzieje: moze da sie wyleczyc.Przy
tej okazji,rozne osoby(lekarze,pielegniarki,handlarze jakims sposobem
dowiadujacy sie co nam potrzeba)oferowaly leki nie do zdobycia,bardzo drogie
leki.Kupowalismy.Juz pozniej okazalo sie,ze wiekszosc z tych lekow to
bezplatna pomoc z zachodnich krajow.
Po pewnym czasie,na prosbe naszej kuzynki,pojechalem do dobrego specjalisty
onkologa w Polsce ze wszyskimi badaniami i wynikami.Prosilem o konsultacje
i...czy sa jakies nadzieje?Mowie,ze pacjentka leczy sie na Ukrainie a tam
obiecuja,ze moze...Profesor onkologii mi przerywa "...niech pana nie
oszukuja tego nie da sie wyleczyc,ona umrze do roku czasu,mozna lagodzic
cierpienia i ew.wytargowac pare miesiecy zycia..."
Pozniej byla jeszcze Klinika Onkologiczna w Kijowie na Lebiedzkaja-trudno
sie dostac,wysokie lapowki.Tam po zabiegu kazano wycienczonej i anemicznej
jechac do domu bo nie ma miejsc.Dobre "smarowanie" i miejsce sie znalazlo.
...po paru miesiacach zmarla.
Tak leczy sie Ukrainiec(-ka)majacy zapewniona "bezplatna "opieke medyczna.
Podczas odwiedzin rozmawialismy z rodzinami innych pacjentow,rodzicami
chorych na raka dzieci,ktorzy sprzedawali samochody,krowy,zloto aby miec na
lapowki i leki,aby kupic lozko...
To wszystko wydarzylo sie kilka lat temu,bylem tego naocznym swiadkiem.Z
tego co wiem od licznej na Ukrainie rodziny niewiele sie zmienilo.
Tomek
Re: Odp:Doswiadczenia z ukrainskimi zakladami medycznymi
#1378
Author: Luke89
Date: Fri, 21 Jun 2002 23:43
26 lines
2111 bytes
Użytkownik "Tomek" <tbartecki@2com.pl> napisał w wiadomości
news:af07qa$lpf$1@news.bsi.net.pl...
>
> Użytkownik "Katia" <katja@go2.pl> napisał w wiadomości
> news:aevnsc$d3j$6@news.bsi.net.pl...
> Nie bede rozwodzic sie czy polisa Ukrinmedstrachu jest lepsza od innych
> polis czy nie...
> Moge podzielic sie wlasnymi doswiadczeniami na temat sluzby zdrowia.
> To,ze trzeba tam wszysko miec (leki,strzykawki itp) to nic.U bedacej u nas
w
> Polsce dluzszy czas Ukrainki,z bliskiej rodziny,stwierdzono zaawansowanego
> raka.Po przyjezdzie do Lwowa lekarze mowili,ze moze da sie wyleczyc
> (...)

Nie wiem, czy się orientujesz, ale w Polsce nie jest dużo lepiej w takich
wypadkach. Ta historia niestety bardzo przypomina historię mojej śp. ciotki,
tylko że ta rozegrała się w naszym kraju... Przyznaję, że  z tą różnicą, że
leki były oryginalnie z fabryki, a nie z zachodniej pomocy (nie łudzę się --
to tylko dlatego, że już nikt nam takiej pomocy nie przysyła). Smutne ale
prawdziwe.

--
Łukasz Starzak
http://www.suputnyk.gory.pl --
-- najlepszy przewodnik po Ukrainie nie tylko dla miłośników gór
Re: tesknie za budkami ukrinmedstrachu na granicy....
#1375
Author: Tomcio
Date: Sat, 22 Jun 2002 14:07
10 lines
1363 bytes
> Pytanie: czy gdyby nie to, że była z owym człowiekiem pani Maria i
> ochroniarz z konsulatu i gdyby nie znał języka - ile kosztowałoby
> załatwienie sprawy i czy facet miałby dziś jeszcze nogę?
> 
> pozdrawiam
> MArcin Skocz

    A tAk  z zawodowej ciekawosci, co mu sie stalo w noge, ze w trybie
naglym byla potrzebna operacja i grozila amputacja? Ciezko mi sobie
cos takiego wyobrazic.
Re: tesknie za budkami ukrinmedstrachu na granicy....
#1376
Author: Marcin Skocz
Date: Sat, 22 Jun 2002 14:29
13 lines
1685 bytes
>     A tAk  z zawodowej ciekawosci, co mu sie stalo w noge, ze w trybie
> naglym byla potrzebna operacja i grozila amputacja? Ciezko mi sobie
> cos takiego wyobrazic.

Nie jestem lekarzem, ale z tego co wiem, to miał coś z gniciem stawu.
Zaczęło mu się to wcześniej, ale nie powiedział nikomu ani słowa, dopóki nie
zaczęło mu to uniemożliwiać chodzenia...
Poza tym - to tylko lekarz kijowski wyrokował o amputacji... Facet
ostatecznie dostał leki, został wsadzonyw  pociąg i w Polsce poddał się
operacji. Jak się zakończył - nie wiem. Ale zapewne już chodzi.

pozdrawiam
MArcin Skocz
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads