Thread View: alt.pl.ukraina
8 messages
8 total messages
Started by Katia
Tue, 18 Jun 2002 20:28
tesknie za budkami ukrinmedstrachu na granicy....
Author: Katia
Date: Tue, 18 Jun 2002 20:28
Date: Tue, 18 Jun 2002 20:28
21 lines
1646 bytes
1646 bytes
wybieram sie latem, i stwierdzilam, ze akurat ten wariant ubezpieczenia jest najlepszy i najtanszy. cena: 12 hr/pierwsze 5 dni, 2 hr za kazdy kolejny dzien. Poza tym w razie czego nie trzeba sie martwic o telefony do towarzystwa ubezpieczenioego, zbieranie rachunkow, placenie i potem odzyskiwanie pieniedzy, cala formalnosc polaga na wypelnieniu przez lekarza jednego swistka, to on dzwoni do towarzystwa ubezpieczeniowego i wszystko zalatwia. Poza tym oni nie sa podejrzliwi, jak widza swoja firme. Dla porownania - ubezpieczenie w Warcie - ok. 2,70 zl/dzien. Natomiast w kartach typu EURO<26 do jakiejs kwoty, np. 100$ placisz sam, potem najwyzej Ci zwroca. ale budki z granic znikly... mozna najwyzej wykupic w Przemyslu, albo we Lwowie.... -- Katia [---alt.pl.ukraina---] [---zajrzyj do nas!---]
Re: tesknie za budkami ukrinmedstrachu na granicy....
Author: Marcin Skocz
Date: Wed, 19 Jun 2002 21:43
Date: Wed, 19 Jun 2002 21:43
12 lines
1234 bytes
1234 bytes
> wybieram sie latem, i stwierdzilam, ze akurat ten wariant ubezpieczenia jest > najlepszy i najtanszy. :-D Tak, tylko że w rzeczywistości to była czysta iluzja - nawet plaster powinno się przynosić ze sobą. O bandażu nie wspominajac ;-) Poza tym - 2,5 zł w Warcie. pozdrawiam MArcin Skocz
Odp: tesknie za budkami ukrinmedstrachu na granicy....
Author: Katia
Date: Thu, 20 Jun 2002 20:16
Date: Thu, 20 Jun 2002 20:16
32 lines
2008 bytes
2008 bytes
Główny bohater (w tej roli Marcin Skocz <hrskocz@harcerstwo.net>) rzekł:aeqttf$ppd$1@news.tpi.pl... > > wybieram sie latem, i stwierdzilam, ze akurat ten wariant ubezpieczenia > jest > > najlepszy i najtanszy. > > :-D > Tak, tylko że w rzeczywistości to była czysta iluzja - nawet plaster powinno > się przynosić ze sobą. O bandażu nie wspominajac ;-) otoz tu sie mylisz. akurat bandazy nie brakuje. Jedyne, co musialam kupic w szpitalu, to jednorazowa igle do naklucia palca. Nawet masc i antybiotyk dostalismy za darmo. Nie bylo tez problemu ze strzykawkami i iglami. Moze podzielisz sie swoimi doswiadczeniami z ukrainskimi zakladami medycznymi? Moje akurat sa pozytywne. Mimo, ze jest biednie, kiepskie wyposazenie w panstwowych, czesc rzeczy trzeba kupowac itd., to jednak nie sadze, zeby bandaze, leki, strzykawki, czy co tam jeszcze, byly uzaleznione od tego, u kogo jestes ubezpieczony. A z realizacja polisy Ukrinmedstrachu nie bylo ZADNYCH problemow. > > Poza tym - 2,5 zł w Warcie. Mnie powiedzieli, ze 2,70. to zreszta i tak prawie 2 razy drozej. Katia
Re: tesknie za budkami ukrinmedstrachu na granicy....
Author: Marcin Skocz
Date: Fri, 21 Jun 2002 20:06
Date: Fri, 21 Jun 2002 20:06
21 lines
2130 bytes
2130 bytes
Podczas d�ugiego weekendu by�em w Kijowie. Nocowali�my u przewodnicz�cej towarzystw polskich na Ukrainie - co ma znaczenie o tyle, �e akurat by�y wycieczki z okazji dnia polonia (2 maj). Jeden (wcale powa�ny) osobnik zacz�� podczas zwiedznia narzeka� na b�l nogi. Po szybkiej reakcji znalaz� si� w konsulacie, gdzie zadzwoniono po karetk�. Tu za� zacz�y si� schody - karetka odm�wi�a przyjazdu. Po kilku kilogramach k�amstw wreszcie przyjecha�� (jak okaza�o si� - mia�a niedaleko - kilka przecznic). W szpitalu lekarz stwierdzi�, ze nic si� nie da zrobi�. Potem doleci� amputacj�. Usilne perswazje doprowadzi�y go do zdania, �e owsze, mo�na operowa�, ale to b�dzie grubo kosztowa�... Pro�ba o rachunek na konsulat nagle zmieni�a jego pogl�d na spraw� - us�uge wykona�. Pytanie: czy gdyby nie to, �e by�a z owym cz�owiekiem pani Maria i ochroniarz z konsulatu i gdyby nie zna� j�zyka - ile kosztowa�oby za�atwienie sprawy i czy facet mia�by dzi� jeszcze nog�? pozdrawiam MArcin Skocz
Odp:Doswiadczenia z ukrainskimi zakladami medycznymi
Author: Tomek
Date: Fri, 21 Jun 2002 22:14
Date: Fri, 21 Jun 2002 22:14
42 lines
3480 bytes
3480 bytes
Użytkownik "Katia" <katja@go2.pl> napisał w wiadomości news:aevnsc$d3j$6@news.bsi.net.pl... > Moze podzielisz sie swoimi doswiadczeniami z ukrainskimi zakladami > medycznymi? > > Moje akurat sa pozytywne. Mimo, ze jest biednie, kiepskie wyposazenie w > panstwowych, czesc rzeczy trzeba kupowac itd., to jednak nie sadze, zeby > bandaze, leki, strzykawki, czy co tam jeszcze, byly uzaleznione od tego, u > kogo jestes ubezpieczony. A z realizacja polisy Ukrinmedstrachu nie bylo > ZADNYCH problemow. Nie bede rozwodzic sie czy polisa Ukrinmedstrachu jest lepsza od innych polis czy nie... Moge podzielic sie wlasnymi doswiadczeniami na temat sluzby zdrowia. To,ze trzeba tam wszysko miec (leki,strzykawki itp) to nic.U bedacej u nas w Polsce dluzszy czas Ukrainki,z bliskiej rodziny,stwierdzono zaawansowanego raka.Po przyjezdzie do Lwowa lekarze mowili,ze moze da sie wyleczyc i...ssali...wszystko:pieniadze,szynki itp.Po pewnym czasie przewiezlismy ja do centrum lapowkarstwa,na Broniewa(-u).Tu ordynatorka zdiagnozowala,ze bardzo zle sie stalo iz trzymano ja w poprzedniej placowce i natychmiast nie operowano.Zrobili operacje i...dawali nadzieje: moze da sie wyleczyc.Przy tej okazji,rozne osoby(lekarze,pielegniarki,handlarze jakims sposobem dowiadujacy sie co nam potrzeba)oferowaly leki nie do zdobycia,bardzo drogie leki.Kupowalismy.Juz pozniej okazalo sie,ze wiekszosc z tych lekow to bezplatna pomoc z zachodnich krajow. Po pewnym czasie,na prosbe naszej kuzynki,pojechalem do dobrego specjalisty onkologa w Polsce ze wszyskimi badaniami i wynikami.Prosilem o konsultacje i...czy sa jakies nadzieje?Mowie,ze pacjentka leczy sie na Ukrainie a tam obiecuja,ze moze...Profesor onkologii mi przerywa "...niech pana nie oszukuja tego nie da sie wyleczyc,ona umrze do roku czasu,mozna lagodzic cierpienia i ew.wytargowac pare miesiecy zycia..." Pozniej byla jeszcze Klinika Onkologiczna w Kijowie na Lebiedzkaja-trudno sie dostac,wysokie lapowki.Tam po zabiegu kazano wycienczonej i anemicznej jechac do domu bo nie ma miejsc.Dobre "smarowanie" i miejsce sie znalazlo. ...po paru miesiacach zmarla. Tak leczy sie Ukrainiec(-ka)majacy zapewniona "bezplatna "opieke medyczna. Podczas odwiedzin rozmawialismy z rodzinami innych pacjentow,rodzicami chorych na raka dzieci,ktorzy sprzedawali samochody,krowy,zloto aby miec na lapowki i leki,aby kupic lozko... To wszystko wydarzylo sie kilka lat temu,bylem tego naocznym swiadkiem.Z tego co wiem od licznej na Ukrainie rodziny niewiele sie zmienilo. Tomek
Re: Odp:Doswiadczenia z ukrainskimi zakladami medycznymi
Author: Luke89
Date: Fri, 21 Jun 2002 23:43
Date: Fri, 21 Jun 2002 23:43
26 lines
2111 bytes
2111 bytes
Użytkownik "Tomek" <tbartecki@2com.pl> napisał w wiadomości news:af07qa$lpf$1@news.bsi.net.pl... > > Użytkownik "Katia" <katja@go2.pl> napisał w wiadomości > news:aevnsc$d3j$6@news.bsi.net.pl... > Nie bede rozwodzic sie czy polisa Ukrinmedstrachu jest lepsza od innych > polis czy nie... > Moge podzielic sie wlasnymi doswiadczeniami na temat sluzby zdrowia. > To,ze trzeba tam wszysko miec (leki,strzykawki itp) to nic.U bedacej u nas w > Polsce dluzszy czas Ukrainki,z bliskiej rodziny,stwierdzono zaawansowanego > raka.Po przyjezdzie do Lwowa lekarze mowili,ze moze da sie wyleczyc > (...) Nie wiem, czy się orientujesz, ale w Polsce nie jest dużo lepiej w takich wypadkach. Ta historia niestety bardzo przypomina historię mojej śp. ciotki, tylko że ta rozegrała się w naszym kraju... Przyznaję, że z tą różnicą, że leki były oryginalnie z fabryki, a nie z zachodniej pomocy (nie łudzę się -- to tylko dlatego, że już nikt nam takiej pomocy nie przysyła). Smutne ale prawdziwe. -- Łukasz Starzak http://www.suputnyk.gory.pl -- -- najlepszy przewodnik po Ukrainie nie tylko dla miłośników gór
Re: tesknie za budkami ukrinmedstrachu na granicy....
Author: Tomcio
Date: Sat, 22 Jun 2002 14:07
Date: Sat, 22 Jun 2002 14:07
10 lines
1363 bytes
1363 bytes
> Pytanie: czy gdyby nie to, że była z owym człowiekiem pani Maria i
> ochroniarz z konsulatu i gdyby nie znał języka - ile kosztowałoby
> załatwienie sprawy i czy facet miałby dziś jeszcze nogę?
>
> pozdrawiam
> MArcin Skocz
A tAk z zawodowej ciekawosci, co mu sie stalo w noge, ze w trybie
naglym byla potrzebna operacja i grozila amputacja? Ciezko mi sobie
cos takiego wyobrazic.
Re: tesknie za budkami ukrinmedstrachu na granicy....
Author: Marcin Skocz
Date: Sat, 22 Jun 2002 14:29
Date: Sat, 22 Jun 2002 14:29
13 lines
1685 bytes
1685 bytes
> A tAk z zawodowej ciekawosci, co mu sie stalo w noge, ze w trybie > naglym byla potrzebna operacja i grozila amputacja? Ciezko mi sobie > cos takiego wyobrazic. Nie jestem lekarzem, ale z tego co wiem, to miał coś z gniciem stawu. Zaczęło mu się to wcześniej, ale nie powiedział nikomu ani słowa, dopóki nie zaczęło mu to uniemożliwiać chodzenia... Poza tym - to tylko lekarz kijowski wyrokował o amputacji... Facet ostatecznie dostał leki, został wsadzonyw pociąg i w Polsce poddał się operacji. Jak się zakończył - nie wiem. Ale zapewne już chodzi. pozdrawiam MArcin Skocz
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads