Article View: alt.pl.ukraina
Article #4509Re: samochod i Ukraina
From: Rafał Byczyński
Date: Wed, 13 Aug 2003 19:14
Date: Wed, 13 Aug 2003 19:14
107 lines
8054 bytes
8054 bytes
Witam! Ja też byłem (co prawda na przełomie czerwca i lipca) samochodem na Ukrainie (Krym przez Podole), więc może dorzucę swoje pięć groszy. > 1. Granica - czy warto sie wykłócać o niby-opłaty? Nikt nie dał nam żadnej karty migracyjnej, nie byliśmy tez proszeni o wypełnienie deklaracji celnej na samochód, nikt też nie próbował na nas wymusić zakupu ukraińskiego ubezpieczenia medycznego dla obcokrajowców, co podobno się zdarza. Przyczyną takiego stanu rzeczy mogła być wczesna pora (godz. 6.00 - 8.00 rano) lub, co bardziej prawdopodobne, nowe, uproszczone zasady odprawy granicznej, które to Ukraińcy wprowadzili od 15 czerwca, czyli kilka wcześniej. Podczas wielu kontroli drogowych nikt też nie życzył sobie okazania deklaracji celnej na samochód, z czego wnoszę, że przestała ona być konieczna i jak wszędzie wystarczy tylko dowód rejestracyjny auta. Wiedząc, że czasami bywają problemy z ewentualną realizacją polskiego ubezpieczenia OC, tzw. „zielonej karty”, wykupiliśmy po ukraińskiej stronie odpowiednik, co na dwa tygodnie kosztowało nas ok. 6,00 UAH. W przypadku nakłaniania do wniesienia opłat lub "opłat" co zrobisz zależy tylko od zasobności twojego portfela. W drodze powrotnej przed granicą zapłaciliśmy w złotówkach (hrywny się nam skończyły) zryczałtowany podatek drogowy (ok. 35,- PLN). > 2. Jak się zachowac po zatrzymaniu przez Milicję ? Jadąc z Zaleszczyk przez Borszczów i Kamieniec Podolski na Chmielnicki gdzie wracałem na główną drogę na Krym spotkała mnie taka oto wątpliwa przyjemność. Miasto (Chmielnicki) od południa otacza obwodnica, aby na nią wjechać na rondzie muszę skręcić w prawo, co stwierdzam dość późno ze względu na kiepskie oznakowanie. Manewr skręcania wykonuję, zatem w ostatniej chwili, co podpada stojącemu tam funkcjonariuszowi DAI. Zatrzymuje on nas i jeszcze dwa inne samochody, w tym jedną ciężarówkę. Dwóch pozostałych puszcza po chwili a mnie tłumaczy, jakie to wykonałem wykroczenie najeżdżając na linię na rondzie. Twierdzi, dość zdecydowanie, że musi nałożyć mandat. Po pierwsze jestem dość już zmęczony i nie chce mi się z gościem dyskutować. Po drugie wydaje mi się, że przeczytałem dość sporo na temat kontaktów z DAI i wiem, że dyskusja nie jest wskazana, natomiast argumenty materialne odgrywają tu zasadniczą rolę. Nie przekonany o swojej winie (oznakowanie poziome było w zasadzie kompletnie wytarte i co za tym idzie, niewidoczne) pozwalam, aby funkcjonariusz przejął inicjatywę, zdając sobie sprawę z tego, że sprawa jest dość naciągana i zmierza do wyłudzenia pewnej kwoty oscylującej wokół 20 UAH. Na takie wydatki byliśmy przygotowani. Dość szybko jednak ów funkcjonariusz DAI zaczął sprawiać wrażenie, że nie pasuje do schematu. Na wstępie przyjął pozę uczciwego stróża prawa i uświadamiał mi, jakie to poważne wykroczenie popełniłem. Wycenił je na... 260,- UAH mandatu. Spojrzał na zegarek i stwierdził, że przyjdzie mi przedłużyć pobyt w tych stronach, bowiem jest już popołudnie, banki są nieczynne a obowiązujące prawo pozwala mandat uiścić tylko w tym okręgu, gdzie został nałożony. Muszę, zatem zanocować w Chmielnickim i rano pofatygować się do banku, i wpłacić tam stosowną kwotę. W tym momencie przestało mi się to podobać. Stwierdziłem, sondując gościa, że ja mu te pieniądze zostawię i niech on to zapłaci, bo nie bardzo mam ochotę opóźniać podróż, na co on stwierdził, przepis na to nie pozwala. Jeśli tak, mówię to może dogadamy się jakoś inaczej. I tu zarysowały się pierwsze symptomy porozumienia. Tyle, że na moje 20,- UAH wypiął się twierdząc, że za mało. Tu ujawnił się prawdziwy motyw jego działania – pieniądze. W końcu oskubał nas ze... 150,- hrywien. Wracając do Polski, dowiedziałem się na granicy, że ponoć na Ukrainie nie ma nawet mandatów w takiej wysokości, bowiem kwoty te przekraczają wartość średniego miesięcznego zarobku. Średni mandat wynosi ok. 35,- UAH. Mój rozmówca w takiej sytuacji radził dzwonić do konsulatu, bowiem padłem ofiarą ewidentnego, bezczelnego złodziejstwa. Gdybym miał zapłacić mandat za to wykroczenie zgodnie z przepisami, zapłaciłbym dużo mniej – tak twierdził mój rozmówca. No niestety, nauka kosztuje. > 3. Jakie paliwo tankować (mam Opla Astre II benz.) Na wszystkich stacjach benzynowych jest paliwo A95. Na większych stacjach zdarza się A98. Poza tym wszędzie są co najmniej dwa jakieś dziwne oktany, nawet nie zapamiętałem jakie. Podejrzewam, że jest to etylina lub odpowiednik naszej "U..." o niższej liczbie oktanowej. Diesel (olej napędowy) oznakowany bodaj jako "?T" jest wszędzie i to nie tylko na stacjach. Można go też kupić pokątnie (raczej nie polecam) przy drodze lub na wsi. Ogólnie paliwo na Krymie jest nieco droższe jak w pozostałej części Ukrainy. Zdarzają się stacje (głównie Łukoil ale nie tylko) gdzie można płacić kartą kredytową VISA. Zdarzają się też takie (już rzadko) gdzie nie leją do pełna a tylko zadeklarowaną i zapłaconą ilość paliwa (końcówka dystrybutora nie ma samoczynnego wyłącznika), bez względu czy leci ono do baku czy też już na ulicę. Dokładność odczytu liczydła na takich stacjach nie przekracza jednego litra. Mnóstwo stacji jest w budowie, co wróży rychłą poprawę sytuacji. > 4. Wszystkie inne ciekawostki mile widziane Już na pierwszych metrach dało się odczuć, że ukraińskie drogi to zupełnie coś innego niż w Polsce. Jakość nawierzchni pozostawia wiele do życzenia. Jest ona bardzo nierówna. Poza obszarem zabudowanym w zasadzie nie ma dziur ale jazda jest dość mecząca z powodu hałasu, którego nie jest w stanie wytłumić nawet francuskie zawieszenie. Na plus trzeba zapisać natomiast to, że drogi te są bardzo szerokie i posiadają równie szerokie pobocze, co niewątpliwie wpływa dodatnio na bezpieczeństwo jazdy. Natomiast ich oznakowanie jest bardzo kiepskie i sytuację szczególnie na tzw. prowincji ratuje często dokładna mapa topograficzna lub czasem nawet kontakt z tubylcami. Wszelkie znaki drogowe oraz drogowskazy umieszczone są na skraju szerokiego pobocza, co powoduje, że można je bardzo łatwo przegapić. Prowadzi to czasem do nieświadomego zagalopowania się na obszarze zbudowanym, który często oznakowany jest białą tablicą z nazwą miejscowości, daleko przed pierwszymi budynkami. A na to tylko czekają patrole Państwowej Inspekcji Samochodowej, w skrócie ??? (???????? ???????????? ?????????). Jakość dróg w miastach i wsiach oraz dróg niższych kategorii gwałtownie się pogarsza, co wymaga w tych miejscach wzmożenia uwagi aby nie doprowadzić do uszkodzenia ogumienia, koła lub nawet zawieszenia pojazdu. Stąd przy drogach jest znaczna ilość warsztatów wulkanizacyjnych. Pozdrowienia. Rafał B.
Technical Details
Message-ID:
<bhe2o0$33m$1@nemesis.news.tpi.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news2.icm.edu.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mailReferences:
<bh7tq7$11t$1@nemesis.news.tpi.pl> <bhdaeo$6ts$1@nemesis.news.tpi.pl>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news2.icm.edu.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mail From: Rafał Byczyński <rafalby@poczta.onet.pl> Newsgroups: alt.pl.ukraina Subject: Re: samochod i Ukraina Date: Wed, 13 Aug 2003 21:14:13 +0200 Organization: tp.internet - http://www.tpi.pl/ Lines: 109 Message-ID: <bhe2o0$33m$1@nemesis.news.tpi.pl> References: <bh7tq7$11t$1@nemesis.news.tpi.pl> <bhdaeo$6ts$1@nemesis.news.tpi.pl> NNTP-Posting-Host: pa74.piaski.sdi.tpnet.pl X-Trace: nemesis.news.tpi.pl 1060802113 3190 217.98.174.74 (13 Aug 2003 19:15:13 GMT) X-Complaints-To: usenet@tpi.pl NNTP-Posting-Date: Wed, 13 Aug 2003 19:15:13 +0000 (UTC) X-Priority: 3 X-MSMail-Priority: Normal X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2800.1158 X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2800.1165 MIME-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit