Article View: alt.pl.ukraina
Article #17108Co o nacjonalizmie ukraińskim powinniśmy wiedzieć
From: cdn
Date: Fri, 26 Jun 2009 23:11
Date: Fri, 26 Jun 2009 23:11
376 lines
24321 bytes
24321 bytes
Prof. dr hab. Bogumił Grott o nacjonaliźmie Dmytro Doncowa
Co o nacjonalizmie ukraińskim powinniśmy wiedzieć
Rozważania wokół książki - Dmytro Doncow „Nacjonalizm”
Kraków 2008, wyd. „Księgarnia Akademicka”- Kraków,
ul. Św. Anny 6
Polski czytelnik w końcu otrzymuje do rąk tłumaczenie
na język polski podstawowej pracy teoretycznej, głównego ideologa
integralnego nacjonalizmu ukraińskiego Dmytro Doncowa – „Nacjonalizm”.
Jest to książka ważna. Jej waga wydaje sie tym większa im bardziej
energicznie dają o sobie znać w życiu politycznym Ukrainy elementy
skrajne i wrogie Polsce i Polakom. Przekonują nas o tym rozmaite
zachowania demonstrowane przez stronę ukraińską /zachodnio
ukraińską/, które przynosi mijający czas. Ostatnio nasi południowo-
wschodni sąsiedzi uraczyli na zbeszczeszczeniem lwowskiego
pomnika wystawionego w miejscu stracenia polskich profesorów
w czym brali udział i nacjonaliści ukraińscy spod znaku OUN.
Umieszczony tam napis namalowany czerwoną farbą „smiert lacham”
nie pozostawia żadnych wątpliwości. Dlatego też „Nacjonalizm”
Doncowa powinien być dla nas w dalszym ciągu poważnym
ostrzeżeniem i dlatego tekst ten powinniśmy znać.
Powinien on dotrzeć do świadomości możliwie najszerszych kręgów
polskiej opinii publicznej. Na książkę tą będziemy patrzeć jako na
istotny dokument odzwierciedlający charakter radykalnego skrzydła
ukraińskiej myśli politycznej, które reprezentowała i właściwie nadal
reprezentuje Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów i inne organizacje
oraz środowiska poczuwające się do kontynuowania jej tradycji
niezależnie od aktualnej nazwy.
Nacjonalizm ukraiński okresu międzywojennego wsławił się na
terenie II Rzeczypospolitej, gdzie funkcjonował i rozwijał się,
działalnością terrorystyczna, sabotażową oraz szpiegowską wymierzoną
przeciwko państwu polskiemu i Polakom [1]. W latach drugiej wojny
światowej doprowadził do ludobójstwa ludności polskiej zamieszkującej
południowo-wschodnie województwa II Rzeczypospolitej zapisując się
krwawymi czynami ludobójstwa. Jego działalność kosztowała życie
od około 120 000 do około 200 000 osób [2]. Jest więc fenomenem,
który musi budzić zainteresowanie badaczy a powinien być także
brany pod uwagę z pełną powagą również i przez polityków-praktyków.
Nacjonalizm ten mimo tak wielu zbrodni, które popełnił, jako teoria nie
jest u nas bliżej znany. Na taki stan rzeczy złożyło się wiele czynników.
Dlatego polskojęzyczne wydanie głównej pracy Donicowa jest świetną
okazją aby mu się dokładnie przyjrzeć, konstatując jego istotę i
wyciągnąć właściwe wnioski co do oceny jego minionej działalności jak i
perspektywicznych możliwości. Jak napisał jeden z publicystów paryskiej
„Kultury”: „gdy chodziło (w latach II RP B.G.) o zaczną część społeczeństwa
(ukraińskiego B.G.) a zwłaszcza o młode pokolenie (Doncow B.G.) był niemal
wyłącznym władcą uczuć i myśli. Młodzi nacjonaliści z OUN widzieli w nim
przywódcę z powszechnej nominacji, ideologa o niewątpliwym autorytecie,
niemal narodowego proroka” [3].
Takie stwierdzenie nie powinno już pozostawiać żadnej wątpliwości co
do faktycznej roli Doncowa w najnowszej historii Ukraińców i zamieszkujących
wraz z nimi te same ziemia Polaków. Ocenę znaczenia jego doktryny uzupełnia
wypowiedź, która wyszła z pod pióra najlepszego jak dotychczas historyka
ukraińskiego nacjonalizmu dr hab. Wiktora Poliszczuka. Stwierdził on”
„istnieje oczywista spójność miedzy doktryną D. Donicowa, programowymi
(i innymi) uchwałami i postanowieniami OUN oraz praktyką ukraińskiego
ruchu nacjonalistycznego, poczynając od UWO (Ukraińska Wojskowa
Organizacja B.G.) poprzez OUN i na UPA (Ukraińska Powstańcza Armia
B.G.) kończąc, od 1920 do 1950 roku” [4].
Wróćmy jednak do czynników, które zamazują właściwy obraz
nacjonalizmu ukraińskiego nieraz nawet sugerując, iż jest on zjawiskiem
równorzędnym np. w stosunku do nacjonalizmu polskiego. Jest ich co najmniej
kilka. Już w latach rządów sanacji obowiązywała doktryna, że Rosję sowiecką
można rozbić przy pomocy narodów zamieszkujących w ZSRS, które jednak
pragną niepodległości. Takim narodem mieli być przede wszystkim Ukraińcy.
Dlatego też polityka w stosunku do tej mniejszości w Polsce była stosunkowo
liberalna (tzw. „eksperyment wołyński” wojewody Józefskiego) a zakres swobód
znaczny. Doktryna sanacyjna poprzestawała na koncepcji państwowej asymilacji
mniejszości narodowych wstrzymując się na tym polu przed polityka typowo
nacjonalistyczną, która sugeruje konieczność wynaradawiania. Taka sytuacja
oznaczała możliwość działania na obszarze II Rzeczypospolitej rożnych
organizacji i osób związanych z ukraińskim nacjonalizmem, byleby tylko nie
wchodziły w konflikt z obowiązującym prawem i wykazywały się oficjalnie
lojalnością w stosunku do państwa polskiego. Z takiej sytuacji korzystał i
Dońców przebywający na terenia Polski, Wydał on swój „nacjonalizm” po raz
pierwszy w Żółkwi leżącej nieopodal Lwowa. Ponadto jego doktryna wyłożona
w tej książce miała charakter wyraźnie antyrosyjski sugerując konieczność
wyrwania narodu ukraińskiego od wszelkich wpływów rosyjskich, nie tylko
w sensie politycznym ale także i mentalnym oraz kulturowym. Dońców walczył
z ukraińskim „prowansalstwem” rozumiejąc pod tym terminem duchowe
uzależnienie Ukraińców od Rosji [5]. Reprezentował więc tendencję wyrwania
Ukrainy, i to pod każdym względem, z orbity wpływów rosyjskich. Taka
postawa nie mogła być nie mile widziana w ówczesnej Polsce, która
popierała tzw. „prometeizm”, a również i dzisiaj jest praktykowana w
naszym kraju. W latach II Rzeczypospolitej uważano, iż nacjonalizm ukraiński
da się skanalizować przeciwko Rosji sowieckiej zyskując w ten sposób
wyraźny atut i nic nie tracąc w zamian. Rachuby takie okazały się całkowicie
błędne. Zauważano jedynie antyrosyjski i polityczny aspekt problemu
ukraińskiego. I tak, jak można sądzić, myśli się dzisiaj! Jest jeszcze jeden
wazny czynnik w całej sprawie.
Ukraina, jak to stwierdził Zbigniew Brzeziński, jako
niepodległe państwo nie była wyśnionym ideałem milionów jej mieszkańców.
Była pewnym kaprysem historii i „produktem” rozpadu związku
Sowieckiego [6]. Mieszkańcy południowej i wschodniej Ukrainy jeśli nie
są Rosjanami to zostali mocno zrusyfikowani. Inaczej jest na zachodzie
kraju, który do roku 1939 stanowił cześć Polski. Tam nacjonaliści –
kontynuatorzy OUN mają zdolność „reanimacji” narodu i nadania mu z powrotem
aktywnego charakteru po latach rusyfikacji i sowietyzacji. Są też oni wrogo
nastawieni do Polski i Polaków pielęgnując tradycję OUN i UPA oraz liderów
tych organizacji, którzy z polskiego punktu widzenia są przede wszystkim
ludźmi odpowiedzialnymi za zbrodnie ludobójstwa popełnionego na Polakach
w latach wojny i zaraz po jej zakończeniu. O roli ukraińskich nacjonalistów
dla procesu owej „reanimacji” narodowej na Ukrainie tak pisał profesor
Włodzimierz Pawluczuk w swojej książce poświeconej współczesnej Ukrainie.
„Nie byłoby jednak niepodległej Ukrainy, nie byłoby
historii narodu Ukrain siego jako narodu politycznego, walczącego o pełną
niepodległość, gdyby nie nacjonalizm, gdyby nie UPA, gdyby nie narodowy
fanatyzm jednostek opętanych szaleńcza ideą stworzenia z amorficznej masy
bitnego, znaczącego dziejowo narodu. Los Ukrainy byłby podobny do losu
Białorusi. Jeśliby wykreślić z dziejów Ukrainy zawartość ideową i
działalność nacjonalistów, w tym przede wszystkim UPA, to kultura i historia
Ukrainy nie zawiera treści, które by dawały szanse na legitymizację pełnej
niepodległości tego kraju. Dziewiętnastowieczni patrioci Ukrainy (…) nic nie
mówili o niepodległej Ukrainie i – co więcej – nie myśleli o tym. Ale nie
myśleli o tym nawet Hruszewski, Wynnyczenko, przywódcy Centralnej Rady
Ukrainy w 1917 roku postulując jedynie autonomie Ukrainy w ramach Rosji”
[7].
Mając na uwadze powyższą konstatację nie należy się
dziwić, iż walka wypowiedziana przez Doncowa ukraińskiemu „prowansalstwu”,
tak wyraźnie uwydatniona w jego „Nacjonalizmie”, musiała być dobrze
przyjmowana przez wszystkich, którzy w silnej Rosji widzieli największe
zagrożenia. Do nich należał również i Jerzy Giedroyć. Będąc na jesieni 1939
roku pracownikiem polskiej ambasady w Bukareszcie wydał on Doncowowi
polski paszport co uchroniło tego ostatniego od trudnej sytuacji jaka
powstała w momencie załamania się II Rzeczypospolitej[8]. Jak widać
spojrzenie na ukraiński nacjonalizm jedynie przez pryzmat jego
antyrosyjskiego ostrza przysłaniało możliwość dostrzegania i innych
jego aspektów! A były one niemniej ważne. Wśród nich na pierwszy
plan wysuwa się zawarta w „Nacjonalizmie” filozofia człowieka i ściśle
związana z nią filozofia społeczna oraz cała zaprezentowana tam
aksjologia stanowiąca rdzeń szowinistycznego nacjonalizmu o skrajnym
charakterze. Takiej aksjologii nie posiadał nigdy nacjonalizm polski w
żadnej ze swoich odmian [9] i dlatego próby stawiania znaku równości
pomiędzy nim a nacjonalizmem ukraińskim stanowi albo wyraz złej woli
albo ewidentnej ignorancji w dziedzinie wiedzy o doktrynach politycznych.
Doktryna nacjonalizmu ukraińskiego w takiej postaci, w jakiej ujmował j
ą Doncow w swoim „Nacjonalizmie” i w jakiej przyjęła się w OUN wykazuje
cechy faszystowskie pokrewne nazizmowi. Jej osnową jest tzw.
„darwinizm społeczny” /teoria o nieuchronności walki wszystkich przeciwko
wszystkim celem utrzymania się na powierzchni życia, akceptująca taką
wyniszczającą walkę, jako środek do wyselekcjonowania najlepszych.
Doktryna taka jest zaprzeczeniem wszelkiego humanitaryzmu zarówno
w jego religijnym jak i świeckim wydaniu/ a jedną z zasadniczych funkcji
umacnianie Ukraińców w nienawiści do innych narodów.
Doktryna Doncowa pośrednio, poprzez propagowanie wartości właściwych
dla „darwinizmu społecznego” była przyczyną ludobójstwa dokonanego
na Polakach [10], chociaż sam Doncow, jako mieszkaniec II
Rzeczypospolitej bezpośrednio nie wypowiadał się przeciwko nam.
Biorąc pod uwagę bardzo jednostronne odnoszenie się do
osoby Doncowa jak i całego nacjonalizmu ukraińskiego przez tak opiniotwórcze
środowisko, jak to, które skupiał przez lata wokół siebie Jerzy Giedroyc i
paryska „Kultura” [11] należy czym prędzej uzupełnić rażące braki w
wiedzy o doktrynie zawartej w głównej książce tego ideologa. Dzięki
tłumaczeniu tej pracy na język polski przez dr hab. Wiktora Poliszczuka
nadarza się ku temu świetna okazja. Umożliwia ona każdemu zainteresowanemu
czytelnikowi najnowszą historią Polski samodzielnie sięgnąć po „Nacjonalizm”
Doncowa i wyrobić sobie własne zdanie na temat jego etycznych „walorów”
bez pośrednictwa różnych upolitycznionych interpretatorów.
Jaki system wartości proponował Dońców w recenzowanej tu książce?
Według niego naród - „nacja” stanowi osobny gatunek w
przyrodzie. Nacje pozostają więc miedzy sobą w stanie nieustającej wojny
walcząc o miejsce pod słońcem i prawo do istnienia. Innej dla nich
alternatywy Doncow nie przewiduje. Tak widziany przez tego ideologa świat
miał być światem wojen narodu ukraińskiego ze wszystkimi, o przestrzeń, o
panowanie i zniszczenie konkurentów i przeciwników. W takim świecie naród-
„nacja” staje się wartością najwyższą, wyrastając ponad Boga i wszystkie
inne wartości szanowane przez cywilizowane narody. Hasłem, które propaguje
Doncow to „Nacja ponad wszystko”. Stosunki panujące wewnątrz niej też miały
być odbiciem świata zwierzęcego. Miała tam obowiązywać hierarchia na czele,
której stałby wódz o nieograniczonej władzy. Widzimy tu wyraźnie strukturę
właściwą dla faszyzmu i hitleryzmu. Wódz miałby do dyspozycji tzw.
„mniejszość inicjatywną” – kategorię ludzi uznanych za lepszych wobec reszty
narodu, który w swojej masie był traktowany dość pogardliwie. Ta „mniejszość
inicjatywna” miałaby prawo stosowania w stosunku do reszty społeczeństwa
„twórczą przemoc” co oznaczało zapowiedź zupełnego nieliczenia się
przewodniej elity z opinią społeczną i szerokiego stosowania przymusu i
represji. Taka praktykę widzimy już w obrębie UPA gdzie terror w stosunku do
jej członków był na porządku dziennym. Ową „mniejszością inicjatywną” była
OUN. Widzimy tu wiec dyktaturę jednej partii, która powinna zdynamizować i
podporządkować sobie masy a opornych i sceptyków po prostu usuwać lub
nawet fizycznie zlikwidować. Aktywizacja narodu według Donicowa miałaby
odbywać się zgodnie z pewnymi zasadami, które nazywał on „siłami
motorycznymi nacjonalizmu ukraińskiego”.
Na pierwszym miejscu ideolog ten stawiał „wolę”. Uznawał ją za czynnik
decydujący o istnieniu narodu – „nacji”, W związku z tym pisał: „na tej woli
(nie na rozumie), na dogmacie (nie na udowodnionej prawdzie) … musi być
zbudowana nasza narodowa idea”.
Drugim czynnikiem dla Donicowa była „siła”. Tu powoływał się na
Darwina mówiąc: „teoria Darwina tłumaczy postęp zwycięstwem silniejszego
nad słabszym w nieustannej walce o byt”.
„Przemoc” to kolejna siła motoryczna ukraińskiego nacjonalizmu. Dońców
poucza swoich czytelników, iż „bez przemocy i żelaznej bezwzględności
niczego w historii nie stworzono…przemoc, żelazna bezwzględność i wojna oto
metody, przy pomocy których wybrane narody szły drogą postępu” i dodaje za
Sorelem: „przemoc to jedyny sposób, pozostający w dyspozycji (…) narodów
zbydlęconych przez humanizm”.
Doncow tak rozumie rolę nacjonalistycznej elity – „mniejszości
inicjatywnej” – „ustanawia (ona B.G.) swoją prawdę, jedyną i nieomylną,
młotem wbija tę wiarę i tę prawdę w zbuntowane mózgi ogółu, bezlitośnie
zwalczając niedowiarków”. Tym samym wyklucza wszelki pluralizm zapowiadając
reżim totalitarny,
„Ekspansja” jako siła motoryczna nacjonalizmu ukraińskiego wynika z
uznania narodu – „nacji” za gatunek w przyrodzie. Doncow powołuje się tu na
Woltera, według którego „pragnienie świetności swego kraju oznacza
pragnienie nieszczęścia swoich sąsiadów” i dodaje od siebie „ekspansji swego
kraju wyrzeka się tylko ten, u kogo całkowicie obumarło poczucie
patriotyzmu. Prawo ekspansji istniało, istnieje i istnieć będzie. Absurdem
jest ogólnoludzki punkt widzenia w polityce.
Dońców uznaje też Ukraińców za naród wybrany. Według jego słów są oni
„stworzeni z gliny, z jakiej Pan Bóg tworzy narody wybrane”. Niektórzy
kwalifikują takie stwierdzenia jako przejaw rasizmu.
Kolejnymi siłami motorycznymi ukraińskiego nacjonalizmu są ponadto:
fanatyzm, bezwzględność i nienawiść. Według autora „Nacjonalizmu” „fanatyk
uznaje swoja prawdę za objawioną, którą mają przyjąć inni”. Stąd też płynie
jego agresywność i nietolerancyjność w stosunku do innych poglądów.
Fanatyzm, jak twierdzi Doncow jest zbudowany nie na „:cum” (z – B.G.) a na
„contra” (przeciw - B.G.).
Także amoralność zajmuje ważne miejsce w katalogu cech ukraińskiego
nacjonalizmu spod znaku OUN. Celem „moralności” wyznawanej przez ten
nacjonalizm jest „silny człowiek” a nie „człowiek w ogóle”. Walce o byt,
którą wyznaje Doncow i jego uczniowie, jako naczelną zasadę obce jest
moralne pojecie sprawiedliwości i miłości. Według niego tylko filistrzy oraz
ludzie z „obumarłym instynktem życia” postępują moralnie i odrzucają wojnę,
zabójstwa i przemoc. W przyrodzie nie ma bowiem humanizmu i sprawiedliwości.
Jest tylko siła (życie) i słabość (śmierć).
Oto podane w największym skrócie podstawowe zasady ideologii OUN
wyłożone w głównej pracy naczelnego ideologa ukraińskiego nacjonalizmu
Dmytro Doncowa „Nacjonalizmie”. Jak widać są one bliskie nazizmowi i co
równie ważne nadal znajduja akceptacje co najmniej wśród części
współczesnych Ukraińców.
Takimi problemami dotychczas w Polsce się nie zajmowano poprzestając
na stronie praktycznej działalności ukraińskiego nacjonalizmu i to dość
często wyraźnie reglamentowanej przez koniunkturą polityczną. Problematykę
tą w obszarze języka polskiego podjął dopiero dr hab. Wiktor Poliszczuk w
serii swoich prac naukowych i popularnonaukowych[12]. Zagadnienia te
wymagają spojrzenia interdyscyplinarnego, na które jest stać tylko
niektórych badaczy. Ponadto koniunktura polityczna stwarza różne trudności,
które dla niektórych wydają się być wystarczającą zaporą aby poniechać tej
tematyki. Odpowiedzialni za zbrodnie ludobójstwa są obecnie uznawani na
zachodniej Ukrainie za bohaterów. Otacza się tam kultem nawet takich
zbrodniarzy jak Roman Szuchewycz czy Roman Kłaczkiwskyj. Głównemu
przywódcy i inspiratorowi zbrodni Stefanowi Banderze buduje się panteony.
Swojego pomnika doczekała się we Lwowie nawet dywizja SS – Hałyczyna,
której członkowie wymordowali setki polskich mieszkańców Huty Pieniackiej,
Podkarmienia czy Palikowy. Jest to chyba jeden istniejący pomnik w Europie
wystawiony na chwałę SS-manów! Na Ukrainie działają partie będące
przedłużeniem OUN-u, a jak napisał profesor Włodzimierz Pawluczuk, autor
książki poświeconej współczesnej Ukrainie[13] nacjonalizm jako
kierunek ideowy cieszy się tam estymą.
Polskie wydanie „Nacjonalizmu” Dmytro Donicowa powinno znacznie
ułatwić odnośne studia nad ukraińskim nacjonalizmem i jego aksjologią oraz
rozwiać niektóre wątpliwości. Kierunek ten, jak zauważano już wyżej,
bynajmniej nie obumarł i nadal funkcjonuje na Ukrainie wypełniając tamtejszą
pustkę ideologiczną po zbankrutowanym komunizmie. „Nacjonalizm” Doncowa
mówi nam z kim i z czym mamy do czynienia. Nie zawiera on żadnych
pierwiastków humanistycznych ani w wydaniu chrześcijańskim ani laickim.
Różni się też diametralnie od nacjonalizmu polskiego i od nacjonalizmów
innych narodów, a w szczególności romańskich. Nacjonalizm polski równoczesny
ukraińskiemu rozwijał się na tych samych ziemiach i opierał swoje zasady o
etykę katolicką, zapowiadając w drugiej połowie lat trzydziestych XX-tego
wieku budowę Katolickiego Państwa Narodu Polskiego.[14] Natomiast
Doncow dyskredytował i wyśmiewał inne prądy występujące na Ukrainie, które
mogły się legitymować pierwiastkami humanistycznymi. Zalecał też ich
odrzucenie. Tych wszystkich aspektów nie brał pod uwagę Jerzy Giedroyć jak
też i przedwojenni architekci polskiej polityki w stosunku do Ukraińców,
którzy jak się wydaje, przede wszystkim widzieli tylko jej antyrosyjski
aspekt. Pomyłki te kosztowały bardzo drogo[15].
Na koniec trzeba dodać z myślą o sceptykach lub nieszczerych
politykach oraz innych koniunkturalistach, że już przed drugą wojną światową
nie kto inny, jak Ukrainiec greckokatolickim biskup Stanisławowa Grzegorz
Chomyszyn uznał nacjonalizm ukraiński w swoim wydanym w roku 1933 /także w
języku polskim/ i dziś już zapomnianym tekście pt. „Problem ukraiński”, za
„destruktywny” a nawet „obłędny” gdyż prowadzący do „ „światopoglądu
pogańskiego” i „nienawiści” i odrzucał go stanowczo[16]. Niestety
jego poglądy nie miały wielu zwolenników wśród Ukraińców. Szkoda też, że nie
zauważali tego niektórzy ówcześni polscy politycy oraz współcześni
zwolennicy poglądów Jerzego Giedroycia na zagadnienia stosunków
polsko-ukraińskich.
* * *
[1] Por. Metody nacjonalizmu ukraińskiego stosowane na Kresach
Wschodnich Polski –terroryzm, szpiegostwo, sabotaż, dyskryminacja,
ludobójstwo i czystka etniczna, (red. B. Grott) , passim. Wyd. Muzeum
Historii Polskiego Ruchu Ludowego ( praca zbiorowa w druku).
[2] W. i E. Siemaszkowie Ludobójstwo dokonane przez
nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939-1945, t 1-2,
Warszawa 2000, ss. 1434; H. Komański, Sz. Siekierka, Ludobójstwo dokonane
przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie tarnopolskim
1939-1946, Wrocław 2004, ss. 1182; Sz. Siekierka, H. Komański, K. Bulzacki,
Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w
województwie lwowskim 1939-1947, Wrocław 2006, ss. 1269; Sz. Siekierka,
H. Komański, E. Różański, Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów
ukraińskich
na Polakach w województwie stanisławowskim 1939-1946, Wrocław 2007, ss. 879,
passim; H. Komański, Sz. Siekierka, Ludobójstwo dokonane na duchownych
obrządku łacińskiego przez OUN-UPA oraz zniszczenia obiektów sakralnych
rzymskokatolickich na Kresach południowo-wschodnich 1939-1947, Wrocław 2008,
ss. 607.
[3] J. Łobodowski, Dmytro Doncow – życie i działalność, „Zeszyty
Historyczne” 1981, z. 55, s. 155.
[4] W. Poliszczuk, Ideologia ukraińskiego nacjonalizmu,
Toronto-Warszawa 1996, s. 112.
[5] D. Doncow, Nacjonalizm, Kraków 2008, cz. 1. Ukraińskie
prowansalstwo, s. 33- 145.
[6] A. Strońska, Dopóki milczy Ukraina, Warszawa 1998, s. 123.
[7] W. Pawluczuk Ukraina – polityka – mistyka, Kraków 1998, s.
78-79.
[8] L.Kulińska, Nacjonalistyczne ukraińskie organizacje
prowadzące antypolską działalność szpiegowską, sabotażową i terrorystyczną w
II Rzeczypospolitej, (w:) Metody nacjonalizmu ukraińskiego… ( w druku).
[9] B. Grott, Światopoglądowe aspekty polskiego nacjonalizmu
(w:) Rożne oblicza nacjonalizmów, Wyd. Nomos, ( w druku).
[10] Zob. przyp. 4.
[11] B. Grott, Problematyka ukraińska w paryskiej „Kulturze” w
latach 1989-2000, „Sprawy Narodowościowe”, 2007, z. 30, s. 57 – 73.
[12] Najważniejszą z nich jest : Integralny nacjonalizm
ukraiński jako odmiana faszyzmu, t. 1, Toronto 1998, ss. 294, t .2, Toronto
2000, ss. 778, t.3, Toronto 2002, ss. 536, t 4, Toronto 2002, ss. 524, t.5,
Toronto 2003, ss. 510.
[13] W. Pawluczuk, Op. cit., s. 66-81.
[14] W. Nowosad, W walce o Katolickie Państwo Polskiego Narodu,
Lwów 1938; Ks. M. Poradowski, Katolickie Państwo Narodu Polskiego, Wrocław
1997.
[15] Zob. przyp. 2.
[16] Tekst pt. „Problem ukraiński” został w języku polskim
wydany w miesięczniku „Nasza Przyszłość” 1933, t. 29, 30.
--
cdn
Wołyń naszych przodków
http://www.kresowianie.prv.pl/
* * *
Genocide - zbrodnie ludobójstwa na ludności Wołynia
http://www.genocide-pl.prv.pl/
Technical Details
Message-ID:
<h23ki3$cv2$1@achot.icm.edu.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news2.icm.edu.pl!not-for-mailShow Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news2.icm.edu.pl!not-for-mail From: "cdn" <_cdn_@cdn.org> Newsgroups: alt.pl.ukraina Subject: Co o nacjonalizmie ukraińskim powinniśmy wiedzieć Date: Sat, 27 Jun 2009 01:11:03 +0200 Organization: CDN Lines: 377 Message-ID: <h23ki3$cv2$1@achot.icm.edu.pl> Reply-To: "cdn" <2cdn@vp.pl> NNTP-Posting-Host: c58-112.icpnet.pl Mime-Version: 1.0 X-Trace: achot.icm.edu.pl 1246057860 13282 62.21.58.112 (26 Jun 2009 23:11:00 GMT) X-Complaints-To: abuse@icm.edu.pl NNTP-Posting-Date: Fri, 26 Jun 2009 23:11:00 +0000 (UTC) X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2900.5579 X-Priority: 3 X-MSMail-Priority: Normal X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2900.5512 Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit