Article View: alt.pl.ukraina
Article #16475Re: No i wróciłem, było prawie idealnie
From: jarojj
Date: Sat, 18 Aug 2007 23:55
Date: Sat, 18 Aug 2007 23:55
131 lines
7358 bytes
7358 bytes
Użytkownik "Wojtek M." <djmorda@tenbit.pl> napisał w wiadomości news:fa6img$q3k$1@news2.task.gda.pl... > Witalcie. Witaj > UKRAINA TO PIĘKNY KRAJ!! Nawet bardzo :) > [...] Za nocleg też nic nie chciała, a zrobiła jeszcze > śniadanie. Wpychałem jej 10$, w końcu się udało. Powiedziała, że da na > odnowę kościoła. Potem pojechałem do Jaremczy. Adres noclegu dostałem od > tej > pani Sławy co we Lwowie mieszkałem. Zadzwoniłem z poczty, sympatyczna > Ukrainka powiedziała że nocleg kosztuje 50 hrywien za dwie osoby a dziecko > gratis. Od razu się zgodziłem wiedziony poprzednimi doświadczeniami... i > zawaliłem. Może to troche z innej beczki, ale tak samo jest z długoterminowym wynajmem mieszkania - różnica standardu (w tym także warunków higienicznych) czasem kolosalna (od brudnych nor remontowanych ostatnio chyba za Chruszczowa do całkiem zadbanych mieszkanek). A cena różni się raptem o 10-20%. Jakby samo "wynajmowanie" stanowiło 90 % ceny, a standart konkretnego lokalu 10%. TRZEBA zobaczyć, bo nawet jeśli nie przez nieuczciwość, to przez niewiedzę oferującego nocleg może powstać nasze rozczarowanie - jeden dziadzik, u którego byłem, myślę że po prostu nie wiedział, że normalne jest już, że można inaczej mieszkać, a słyszał tylko "po ile to teraz się wynajmuje kwartiry". Szkoda mi go. Nie wierzę, że chciał mnie oszukać. > Jadąc tam pobłądziłem > i przez około 10 km jechałem taką drogą na której były tylko wyspy asfaltu > a > reszta to błoto i kamienie. Znów z trochę innej beczki... Bo bywają takie drogi i w miastach. Całkiem sporych. Polecam z daleka omijać np. Melitopol. Są tam też normalne drogi, ale... jechałem i przez skrzyżowanie dwóch "pustych, długich miejsc, gdzie chyba kiedyś była droga" - to jak powierzchnia księżyca po deszczu meteorów: tylko dziury, ni śladu asfaltu, do tego na tych drogach trwał w pewnym sensie normalny ruch uliczny. Omijajcie z daleka (chwała Bogu jest obwodnica od południa). > W jeziorach > przypominających glinianki lub jakieś duuuuże kałuże taplali się ludzie, > zwierzęta i pływały butelki. Ukraińcy to straszni syfiarze. Wyrzucają > wszystko gdzie popadnie. W słonych jeziorach pływały butelki, papiery a w > zakolach zbierała się taka zrudna piana. W Jaremczy dookoła wspaniałem > wodospadu dosłownie góra śmieci. SYF straszny. Identyczne obrazki widziałem nad Morzem Azowskim. Mieszkam na Ukrainie już jakiś czas i dotąd nie kapuję jak można wrzucać śmieci do wody, do której się zaraz wejdzie. Rozmawiałem o tym z miejscowymi przyjaciółmi. Najczęsciej twierdzą, że "nikt narodu nie nauczył", żeby dbać o porządek. Mnie się zdaje jednak, że gdyby tam po prostu BYŁY kosze i ktoś by je choć raz na jakiś czas opróżniał, to tych śmieci byłoby mniej. Bo i u nas przecież czasem się spotyka syfiarzy. A tam czasem nie ma co ze śmieciem zrobić. Jakby było gdzie wyrzucić - byłoby na pewno lepiej. Jakby ktoś tego potem dopilnował - jeszcze lepiej. Innymi słowy - myśle, że winne są bardziej braki w infrastrukturze i złe przyzwyczajenie stąd wynikające niż tkwiąca tam gdzieś w głębi skłonność do syfiarstwa. Ukraina jest, niestety, bardzo zaniedbana. Te zaniedbania wgryzły się czasem aż w mentalność ludzi. Trochę potrzeba czasu, żeby przywyknąć, że śmieci trzeba zabieać ze sobą, jeśli nie ma gdzie wyrzucić. Sądzę, że zmiany nastąpią - mam młodych znajomych, którzy śamieci nie zostawiają nawet gdy obok już ktoś je pozostawił. Myślę, że ich też brzydzi "tradycyjne" śmiecenie. > Wreszcie dojechałem do Medyki i tutaj zaczął się dramat. [...] Podobnie się raz wewaliłem w Dorohusku. Po dwóch godzinach odpuściłem i trafiłem na normalne przejście. Nigdy nic nie daję za wjazd (choć i mnie to radzono). Ot, pan z budki przychodzi i się przygląda dokładniej, ale na wszystko mam zwykle wytłumaczenie. Mam pewną wątpliwośc, czy powinno zachowanie bandyty/złodzieja zarabiającego nielegalnie dzięki granicy przesądzać o stosunku do Ukraińców. To bandzior i to, że on tam jest, to wynik tego, że inne bandziory na wysokich stołkach decydują o tym, że taka mafijka graniczna tam jest i jest nie do ruszenia. To tak jakby być Niemcem i mówić, że Polacy to sami złodzieje samochodów - bo jakiś Polak ukradł mu kiedyś auto. Ani to Polak, ani tamto Ukrainiec. Po prostu bandziory. Oczywiście świetnie rozumiem sytuację, w jakiej byliście, i zdenerwowanie też było całkiem słuszne. Wielu poznało tę bezsilną wściekłość - osobiście odczuwam ją wobec konkretnych ludzi, konkrentnych bandziorów i ewentualnie tych, dzięki którym ci bandziorzy są bezkarni. Przykre, że trafiłeś na takiego kogoś "fejs tu fejs" za pierwszym razem. Do tego z dzieckiem. Współczuję Nie przekraczałem granicy znów aż tak wiele razy, ale wydaje mi się, że taktyka ze zmianą przejścia może być słuszna. Potwierdzasz moje przypuszczenia. > Tam zupełnie inaczej. Kolejki pilnuje Ukraiński pogranicznik bardzo > sympatyczny. Klient nasz pan ;) > Spisuje numery każdego auta tak że nikt nie wjeżdza i nie > wpuszcza. Nie ma mafii kolejkowej. Jest. Zinstytucjonalizowana. > Podsumowójąc to polecm wszystkim ten kraj. Kraj niesamowitych kontrastów, > gdzie na jednej ulicy obok stoi wołga i najnowszy merol ML. Gdzie stoi > poteżny pałac, a po drugiej stronie ulicy lepianka. Gdzie obok miłej babci w górach - żyje bandzior na granicy ;) Przyłączam się do poleceń. Kraj trzeba zobaczyć i poczuć. Opowiedzieć się nie da. > Pozdrawiam wszystkich Ukraińskich przyjaciół i uczynnych Polaków pomocnych > w > uproszczeniu odprawy :) > Wojtek z Krakowa Fajna opowieść, przeczytałem z wielką ciekawością. Bywały takie częściej kiedyś na alt.pl.ukraina. Przypomniała mi się moja pierwsza wyprawa - ileż wtedy spraw mnie zaskoczyło... Dzięki pozdrowienia spod Częstochowy jarojj PS wybacz nadmiar dygresji
Technical Details
Message-ID:
<fa80v6$5nr$2@atlantis.news.tpi.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news.internetia.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mailReferences:
<fa6img$q3k$1@news2.task.gda.pl>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news.internetia.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mail From: "jarojj" <jarojj@interrrria.pl> Newsgroups: alt.pl.ukraina Subject: Re: No i wróciłem, było prawie idealnie Date: Sun, 19 Aug 2007 01:55:26 +0200 Organization: tp.internet - http://www.tpi.pl/ Lines: 133 Message-ID: <fa80v6$5nr$2@atlantis.news.tpi.pl> References: <fa6img$q3k$1@news2.task.gda.pl> NNTP-Posting-Host: hfi26.internetdsl.tpnet.pl X-Trace: atlantis.news.tpi.pl 1187481385 5883 79.187.138.26 (18 Aug 2007 23:56:25 GMT) X-Complaints-To: usenet@tpi.pl NNTP-Posting-Date: Sat, 18 Aug 2007 23:56:25 +0000 (UTC) X-Priority: 3 X-MSMail-Priority: Normal X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2900.2180 X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2900.2180 X-RFC2646: Format=Flowed; Original X-Antivirus: avast! (VPS 000755-1, 2007-07-11), Outbound message X-Antivirus-Status: Clean MIME-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit