Thread View: alt.pl.sapkowski
10 messages
10 total messages
Started by Marcin Sternad
Fri, 10 Aug 2001 13:10
NIescislosci c. d.
Author: Marcin Sternad
Date: Fri, 10 Aug 2001 13:10
Date: Fri, 10 Aug 2001 13:10
11 lines
1305 bytes
1305 bytes
A mnie z kolei w calej chyba tworczosci A.S. najbardziej razi scena w ktorej Yennfer zamiast rozwalic woz z chlopami (usilujacymi zaszlachtowac smoka) w drobny mak za pomoca starego dobrego Fireballa zamienia ich w zaby, kurczaki czy cos w tym rodzaju. Po co ta finezja? Do tego nog�! Ehhh.... -- Pozdrawiam Marcin Sternad Daddy ste...@poczta.onet.pl
Re: NIescislosci c. d.
Author: Kemot
Date: Fri, 10 Aug 2001 13:34
Date: Fri, 10 Aug 2001 13:34
21 lines
1512 bytes
1512 bytes
Marcin Sternad napisa�(a) w wiadomo�ci: <9l0mup$2s$1...@news.onet.pl>... >A mnie z kolei w calej chyba tworczosci A.S. najbardziej razi scena w ktorej >Yennfer zamiast rozwalic woz z chlopami (usilujacymi zaszlachtowac smoka) w >drobny mak za pomoca starego dobrego Fireballa zamienia ich w zaby, kurczaki >czy cos w tym rodzaju. Po co ta finezja? Do tego nog�! Ehhh.... > > >-- >Pozdrawiam >Marcin Sternad >Daddy >ste...@poczta.onet.pl > > Widzisz mo�e nie wszystkie czary mo�na rzuca� za pomoc� n�g, a o ile pami�tam to r�ce mia�a zwi�zane (czy co� takiego :-)) Kemot
Re: NIescislosci c. d.
Author: Rastel
Date: Fri, 10 Aug 2001 14:22
Date: Fri, 10 Aug 2001 14:22
17 lines
1438 bytes
1438 bytes
Coś koło Fri, 10 Aug 2001 15:10:50 +0200 zostało wystukane przez "Marcin Sternad" <ste...@poczta.onet.pl>: >A mnie z kolei w calej chyba tworczosci A.S. najbardziej razi scena w ktorej >Yennfer zamiast rozwalic woz z chlopami (usilujacymi zaszlachtowac smoka) w >drobny mak za pomoca starego dobrego Fireballa zamienia ich w zaby, kurczaki >czy cos w tym rodzaju. Po co ta finezja? Do tego nogą! Ehhh.... AFAIR Yen nie bardzo mogła rzucać czary będąc związana - i tak wspięła się (IMHO) na wyżyny sztuki czarodziejskiej. Pozdrawiam Rasti -- No to Hi! Rastel [Marcin Balewski] ras...@poczta.fm
Re: NIescislosci c. d.
Author: PePe
Date: Fri, 10 Aug 2001 14:38
Date: Fri, 10 Aug 2001 14:38
12 lines
1588 bytes
1588 bytes
Podajac sie za "Marcin Sternad" postanowiles oglosic swiatu, ze: | A mnie z kolei w calej chyba tworczosci A.S. najbardziej razi | scena w ktorej Yennfer zamiast rozwalic woz z chlopami (usilujacymi | zaszlachtowac smoka) w drobny mak za pomoca starego dobrego Fireballa | zamienia ich w zaby, kurczaki czy cos w tym rodzaju. Po co ta finezja? | Do tego nogą! Ehhh.... eeeee... no to ja czegos nie rozumiem. dlaczego niescislosci? bo dla mnie to zwykla fantazja autora, a nie niescislosc. odesle do innego mojego posta:) -- Pe.
Re: NIescislosci c. d.
Author: Micha³ Dinthalion Gawroñski
Date: Fri, 10 Aug 2001 15:04
Date: Fri, 10 Aug 2001 15:04
10 lines
1537 bytes
1537 bytes
U�ytkownik Marcin Sternad <ste...@poczta.onet.pl> w wiadomo�ci do grup dyskusyjnych napisa�:9l0mup$2s$1@news.onet.pl... > A mnie z kolei w calej chyba tworczosci A.S. najbardziej razi scena w ktorej > Yennfer zamiast rozwalic woz z chlopami (usilujacymi zaszlachtowac smoka) w > drobny mak za pomoca starego dobrego Fireballa zamienia ich w zaby, bo fireballa puszcza sie reka;)
Re: NIescislosci c. d.
Author: DARIUSZ CICHOCKI
Date: Fri, 10 Aug 2001 20:55
Date: Fri, 10 Aug 2001 20:55
35 lines
2128 bytes
2128 bytes
"PePe" <pi...@alpha.net.pl> wrote in message
news:9l0t88$3uq$1@news.tpi.pl...
| Podajac sie za "Marcin Sternad" postanowiles oglosic swiatu,
ze:
| | A mnie z kolei w calej chyba tworczosci A.S. najbardziej
razi
| | scena w ktorej Yennfer zamiast rozwalic woz z chlopami
(usilujacymi
| | zaszlachtowac smoka) w drobny mak za pomoca starego dobrego
Fireballa
| | zamienia ich w zaby, kurczaki czy cos w tym rodzaju. Po co
ta finezja?
| | Do tego nogą! Ehhh....
| eeeee... no to ja czegos nie rozumiem. dlaczego niescislosci?
bo dla mnie
| to zwykla fantazja autora, a nie niescislosc. odesle do innego
mojego
| posta:)
|
| --
| Pe.
I słusznie, Pe. Czy autor musi ciągle naginać wątek do
oczekiwań potencjalnych czytelników? Przecież to jest zwykła
figura humorystyczna, która łagodzi, ba, nadaje mu lżejszą
atmosferę, wątek krwawych łowów na smoka, który jest niezwykle
ludzki.
To jest jedno z moich ulubionych opowiadań AS, ponieważ poza
fantasmagoriami daje nam odetchnąć tym, czym powinniśmy każdego
dnia.
Pozdrawiam,
Dariusz Cichocki
Re: NIescislosci c. d.
Author: Gandalf White
Date: Sun, 12 Aug 2001 10:27
Date: Sun, 12 Aug 2001 10:27
21 lines
1736 bytes
1736 bytes
U�ytkownik Marcin Sternad <ste...@poczta.onet.pl> w wiadomo�ci do grup dyskusyjnych napisa�:9l0mup$2s$1@news.onet.pl... > A mnie z kolei w calej chyba tworczosci A.S. najbardziej razi scena w ktorej > Yennfer zamiast rozwalic woz z chlopami (usilujacymi zaszlachtowac smoka) w > drobny mak za pomoca starego dobrego Fireballa zamienia ich w zaby, kurczaki > czy cos w tym rodzaju. Po co ta finezja? Do tego nog�! Ehhh.... > A moze po prostu A.S pisal ksiazke pod film i powiedzial sobie ze zrobi numer ekipie filmowej i oprocz stworzenia smoka beda musieli jeszcze przemienic ludzi w zaby :) A tak na serio to wydaje mi sie ze takie elemnty okrucienstwa czy tez litosci z jej strony... buduja glebie psychologiczna postaci i sa niezmiernie cenne. Gandalf White
Re: NIescislosci c. d.
Author: Marcin Sternad
Date: Mon, 13 Aug 2001 07:48
Date: Mon, 13 Aug 2001 07:48
42 lines
3211 bytes
3211 bytes
Ehhh... Alescie na mnie nakrzyczeli... Mysle ze to dlatego ze nie zostalem wlasciwie zrozumiany. Przede wszystkim intencja moja nie jest w jakikolwiek sposob urazenie, obrazenie czy wysmianie Autora - uwielbiam AS i mam dla niego wiele szacunku za wyobraznie, inteligencje, dowcip itd. Chcialem tylko zwrocic uwage na potkniecie mistrza (moim zdaniem). Wydaje mi sie ze sytuacja w jakiej Yenfer rzucala czar byla na tyle dramatyczna i nietypowa do tego ze powinna zrobic cos co jest najprostrze i skuteczne zarazem. Z tego co zrozumialem z roznych dyskusji i opisow na temat "czarowanie" w swiecie wykreowanym przez AS to nie jest to to samo co czarowanie w takim na przyklad Kopciuszku czy inych tego typu utworach. Magia w swiaeci AS opiera sie na dosc solidnych naukowych podstawach i podstawowe prawa obowiazujace w "normalnym" (znaczy naszym) swiecie rowniez tam obowiazuja. Na przyklad prawo zachowania energii. Wyobrazmy wiec sobie ile potrzeba energii zeby przekrztalcic chlopa z widlami w kurczaka albo zabe. Nie wnikajac w szczegoly tego procwsu to chyba sporo. I jeszcze jeden aspekt - taki chlop wazy z 80 kilo powiedzmy, a kurczak? Jakies 10 dag jak sadze. W zwiazku z tym zachodzi problem odwrotny - co sie stalo z ta olbrzymia iloscia energii (E=mc^2) ktora powstala po przemianie? Toz to by niezly grzybejk z tego byl :-) No tak zeraz uloze rownanie bilansu energetycznego dla zaklec transformujacych :-) Ale nie o to chodzi, chodzi o to ze jak staralem sie dowiesc "puszczenie" z reki (albo nogi) odrobiny energii w jakiejs tam postaci wydaje mi sie byc prostsze o wiele niz wyczynianie "cudow". Toz to Ciri po dosc krotkiej nauce potrafila jakas szopke calkiem przypadkowo rozwalic. Ale tez od razu na usprawiedliwienie AS dodam ze faktycznie jast tam cos napisane ze efekt zaklecia przeszedl najsmielsze oczekiwania nawet samej rzucajacej... A co do watku humorystycznego to gdyby chlopstwo razem z wozem na skutek dzialan Yenn wpadlo w smocze odchody na przyklad to tez by smiesznie bylo. Przepraszam za przydlugie przynudzanie. -- Pozdrawiam Marcin Sternad Daddy ste...@poczta.onet.pl
Re: NIescislosci c. d.
Author: Kemot
Date: Mon, 13 Aug 2001 09:34
Date: Mon, 13 Aug 2001 09:34
76 lines
3916 bytes
3916 bytes
Marcin Sternad napisa�(a) w wiadomo�ci: <9l8159$mcr$1...@news.onet.pl>... >Ehhh... Alescie na mnie nakrzyczeli... > >Mysle ze to dlatego ze nie zostalem wlasciwie zrozumiany. >Przede wszystkim intencja moja nie jest w jakikolwiek sposob urazenie, >obrazenie czy wysmianie Autora - uwielbiam AS i mam dla niego wiele szacunku >za wyobraznie, inteligencje, dowcip itd. Chcialem tylko zwrocic uwage na >potkniecie mistrza (moim zdaniem). >Wydaje mi sie ze sytuacja w jakiej Yenfer rzucala czar byla na tyle >dramatyczna i nietypowa do tego ze powinna zrobic cos co jest najprostrze i >skuteczne zarazem. A mo�e w�a�nie zrobi�a najprostrz� rzecz jak� by�a wstanie zrobi� wtej sytuacji, jednocze�nie mszcz�c si� na ch�opach? >Z tego co zrozumialem z roznych dyskusji i opisow na temat "czarowanie" w >swiecie wykreowanym przez AS to nie jest to to samo co czarowanie w takim na >przyklad Kopciuszku czy inych tego typu utworach. Tak ale twoje przyk�ady to bajki nie fantasy >Magia w swiaeci AS opiera >sie na dosc solidnych naukowych podstawach i podstawowe prawa obowiazujace w >"normalnym" (znaczy naszym) swiecie rowniez tam obowiazuja. Na przyklad >prawo zachowania energii. >Wyobrazmy wiec sobie ile potrzeba energii zeby przekrztalcic chlopa z >widlami w kurczaka albo zabe. Nie wnikajac w szczegoly tego procwsu to chyba >sporo. I jeszcze jeden aspekt - taki chlop wazy z 80 kilo powiedzmy, a >kurczak? Jakies 10 dag jak sadze. A mo�e to by�y wielkie 80kg kurczaki :) Poza tym o ile si� nie myle taki kurczak wa�y oko�o kilograma (z grilla) > W zwiazku z tym zachodzi problem >odwrotny - co sie stalo z ta olbrzymia iloscia energii (E=mc^2) ktora >powstala po przemianie? Toz to by niezly grzybejk z tego byl :-) >No tak zeraz uloze rownanie bilansu energetycznego dla zaklec >transformujacych :-) T� energie wykorzysta mag rzucaj�cy fireballa znajduj�cy si� 100 km dalej. >Ale nie o to chodzi, chodzi o to ze jak staralem sie dowiesc "puszczenie" z >reki (albo nogi) odrobiny energii w jakiejs tam postaci wydaje mi sie byc >prostsze o wiele niz wyczynianie "cudow". Toz to Ciri po dosc krotkiej nauce >potrafila jakas szopke calkiem przypadkowo rozwalic. Tak ale do pchni�cia eneri� potrzaba u�o�y� co� w rodzaju wiedzmi�skiego znaku >Ale tez od razu na usprawiedliwienie AS dodam ze faktycznie jast tam cos >napisane ze efekt zaklecia przeszedl najsmielsze oczekiwania nawet samej >rzucajacej... >A co do watku humorystycznego to gdyby chlopstwo razem z wozem na skutek >dzialan Yenn wpadlo w smocze odchody na przyklad to tez by smiesznie bylo. Wtedy by�by to Pratchett nie Sapek >Przepraszam za przydlugie przynudzanie. Nikt si� nie gniewa >-- >Pozdrawiam >Marcin Sternad >Daddy >ste...@poczta.onet.pl > Dopisa� si� Kemot
Re: NIescislosci c. d.
Author: Agent L
Date: Mon, 13 Aug 2001 10:12
Date: Mon, 13 Aug 2001 10:12
15 lines
1558 bytes
1558 bytes
"Marcin Sternad" <ste...@poczta.onet.pl> wrote : > A mnie z kolei w calej chyba tworczosci A.S. najbardziej razi scena w ktorej > Yennfer zamiast rozwalic woz z chlopami (usilujacymi zaszlachtowac smoka) w > drobny mak za pomoca starego dobrego Fireballa zamienia ich w zaby, kurczaki > czy cos w tym rodzaju. Po co ta finezja? Do tego nog�! Ehhh.... Ech, chyba nie bylo napisane, ze Yen _zamierzala_ rzucic ten czar, ktory rzucila. Jak zostalo tu powiedziane, byla zaskoczona efektem. Sprobuj narysowac noga np. pistolet i zobacz co wyjdzie. L
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads