🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.sapkowski
18 messages
18 total messages Started by Khaira Sun, 22 Aug 2010 18:30
Pozlotowo
#31407
Author: Khaira
Date: Sun, 22 Aug 2010 18:30
9 lines
1167 bytes
Wszyscy się rozjechali do domów, więc oficjalnie ogłaszam koniec zlotu. 
Było jak zwykle nie do opisania, aczkolwiek tapta ma zamiar podjąć próbę 
kronikarską. A potem będziemy dopiero trolować... ;)

-- 
Khaira
pozlotowo melancholiczna

PS. Szarlih, gdzie są moje okulary? ;D
Re: Pozlotowo
#31423
Author: neila
Date: Sun, 22 Aug 2010 18:39
11 lines
1204 bytes
W dniu 2010-08-22 20:30, Khaira pisze:
> Wszyscy się rozjechali do domów, więc oficjalnie ogłaszam koniec zlotu.
> Było jak zwykle nie do opisania, aczkolwiek tapta ma zamiar podjąć próbę
> kronikarską. A potem będziemy dopiero trolować... ;)
>
I ja mam aż tyle czekać na możliwość potrollowania sobie?

-- 
atma
neila
posiadaczka kota uczulonego na psy o.o
Re: Pozlotowo
#31408
Author: tapta
Date: Sun, 22 Aug 2010 19:47
11 lines
1618 bytes
On 22 Sie, 20:30, Khaira <khair...@SPAMwp.pl> wrote:
> Wszyscy się rozjechali do domów, więc oficjalnie ogłaszam koniec zlotu.
> Było jak zwykle nie do opisania, aczkolwiek tapta ma zamiar podjąć próbę
> kronikarską. A potem będziemy dopiero trolować... ;)

Jestem w domu, ale chwilę potrwa opisanie tych wszystkich
przeczytanych książek, zdzieranych okładek i wydojonych krów, więc
proszę o cierpliwość.

tapta
od jutra nie piję...
Re: Pozlotowo
#31409
Author: neila
Date: Sun, 22 Aug 2010 20:32
12 lines
1196 bytes
W dniu 2010-08-22 21:47, tapta pisze:

> Jestem w domu, ale chwilę potrwa opisanie tych wszystkich
> przeczytanych książek, zdzieranych okładek i wydojonych krów, więc
> proszę o cierpliwość.

Nie ma! Ja kcem już! I fotki!

-- 
atma
neila
zniecierpliwiona
Re: Pozlotowo
#31424
Author: Szarlih
Date: Sun, 22 Aug 2010 20:48
17 lines
1472 bytes
Khaira jest autorem poniższej tajemniczej notatki, zapisanej pradawnymi
runami na koźlej skórze:

> Wszyscy się rozjechali do domów, więc oficjalnie ogłaszam koniec zlotu.
> Było jak zwykle nie do opisania, aczkolwiek tapta ma zamiar podjąć próbę
> kronikarską. A potem będziemy dopiero trolować... ;)
> 

że tak powiem Uhuhuhu. i gdzieś mam jaką oficjalna pisownie na to
ustalaliście :>

-- 
                _____
_______________/     \_______________    |GG: 2822174
\_____________ Szarlih _____________/    |tlen/konnekt: szarlih
  \__________    _ _    __________/      |ICQ: 254990166
             \_________/                 |mail w nagłówku fałszywy
Re: Pozlotowo
#31414
Author: tapta
Date: Sun, 22 Aug 2010 21:38
61 lines
4127 bytes
Rzeczony powyżej zlot się odbył, od dnia do dnia, zgodnie z planem.
Nie mam pojęcia dlaczego ja mam pisać raport, jako że nadmierne
spożycie mleka znacząco ograniczyło możliwości koncepcyjno-poznawcze
mego neurona (btw, jeśli ktoś go przypadkiem znajdzie, proszę
odesłać). Tym bardziej pamięć zarówno krótka jak i długotrwała uległy
lekkiemu uszkodzeniu. W zasadzie trudno powiedzieć, co można winić za
taki stan rzeczy. Czy to mleko, czy to książki, czy to okładki. W
każdym razie dowiedliśmy, iż nadmiar druku i nabiału stanowczo
szkodzi.
Zlot rozpoczął się w minioną sobotę. Przybyłam ja wraz z
dobrodziejstwem inwentarza oraz Szarlih Plugawy, herbu Zarwinocka, pan
na Pierdolniku, którego zawołanie herbowe to, w zależności od
transkrypcji brzmi: uohohohou bądź uhuhuhuhu. Następnie nastąpiła
demonstracja książek, spożycie mleka. Tak minął wieczór i poranek,
dzień pierwszy. A widział, że było dobre, więc kolejnego dnia do
zbożnego grona dołączyła niejaka Barbara, ta, która włada igłą i nicią
oraz Jakub, były posiadacz najdłuższego nicka na ircu. Jakoś tak
pomiędzy pojawił się również Adam, ten który dosiada rowery dwa. Po
intensywnej lekturze, uwieńczonej zrywaniem okładek i zapijaniem
zbożnych uciech intelektualnych mlekiem, nastąpiła kolejna noc,
spędzona głównie w garażu, ale również w okolicznych namiotach i na
wyspie. Tu następuje intensywne przegrzanie, nie mam pojęcia jak
określić to... kakao... które spożywaliśmy z gwinta, coby tradycji
stało się zadość. Tak minął wieczór i poranek, dzień drugi. następnie
nastąpiło, w kolejności niealfabetycznej:
granie w tysiąca
granie w munchkina
granie w 3-5-8
granie na nerwach
strzelanie fochów
przemakanie namiotów
oddawanie się lubieżnym czynnościom w stylu układania listy the worst
of wszechczasów (tu poproszę o support)
opowiadanie niewybrednych dowcipów
osuszanie krów
prawie granie w kości (ktoś mógłby sprawdzić zasady na kolejny zlot)
zmiana płci z hodowlą imponujących cojones
wytwarzanie okrzyku godowego.... rodowego? Szarliha
długie nocne Polaków rozmowy
wczesne nocne zaleganie Polaków w łożach madejowych
nabijanie sobie siniaków na stopie (tak, zauważyłam go po wstępnym
odmyciu stopy)
skarmianie smoczątka
nieudana próba karmienia sumów dziećmi
maseczki z chleba
peelingi z bułki
zaplatanie warkoczy
depilowanie nóg
i innych części ciała
konsumpcja wielu napojów nabiałowych
szycie odzieży historycznej z prześcieradeł po babci
i zapewne mnóstwo innych rzeczy które przeoczyłam, z Ja fa fa dot com
na czele

Adam wybył we wtorek, nie zasiedzial jednak tej wyspy, neila w środę,
Kuba w sobotę. Reszta właśnie dziś. Było miło, szykujmy sie na
larpa :>:>:>

tapta
zmęczoooooonaaaaaa
kochająca :D
Re: Pozlotowo
#31415
Author: neila
Date: Sun, 22 Aug 2010 21:52
17 lines
1203 bytes
W dniu 2010-08-22 23:38, tapta pisze:
>tak sobie ciacham
> tapta
> zmęczoooooonaaaaaa
> kochająca :D


Z przykrością stwierdzam, że mimo dużych ilości mleka chyba niczego nie 
pominęłaś :(
Aaaa!
FOCH!!!!
No, teraz już niczego :D

-- 
atma
neila
wcinająca
Re: Pozlotowo
#31416
Author: Szarlih
Date: Mon, 23 Aug 2010 08:38
29 lines
1881 bytes
tapta jest autorem poniższej tajemniczej notatki, zapisanej pradawnymi
runami na koźlej skórze:

> Zlot rozpoczął się w minioną sobotę. Przybyłam ja wraz z
> dobrodziejstwem inwentarza oraz Szarlih Plugawy, herbu Zarwinocka, pan
> na Pierdolniku, którego zawołanie herbowe to, w zależności od
> transkrypcji brzmi: uohohohou bądź uhuhuhuhu.

nie, bo uhuhuhu ;P

> oddawanie się lubieżnym czynnościom w stylu układania listy the worst
> of wszechczasów (tu poproszę o support)

lubelski full
nie musisz mieć
mydełko fa (spóźnione w sobotę)
i więcej ale wyparłem

> i zapewne mnóstwo innych rzeczy które przeoczyłam, z Ja fa fa dot com
> na czele

jak kopanie dołów :>

-- 
                _____
_______________/     \_______________    |GG: 2822174
\_____________ Szarlih _____________/    |tlen/konnekt: szarlih
  \__________    _ _    __________/      |ICQ: 254990166
             \_________/                 |mail w nagłówku fałszywy
Re: Pozlotowo
#31417
Author: tapta
Date: Mon, 23 Aug 2010 09:22
28 lines
2015 bytes
On 23 Sie, 10:38, Szarlih <szarl...@wp.pl> wrote:

> lubelski full
> nie musisz mieć
> mydełko fa (spóźnione w sobotę)
> i więcej ale wyparłem
>
Nie wyprzesz swojej prawdziwej natury ;)

> jak kopanie dołów :>
>
Ciesz się, że Cię w nim nie zasypaliśmy :D

> --
>                 _____
> _______________/     \_______________    |GG: 2822174
> \_____________ Szarlih _____________/    |tlen/konnekt: szarlih
>   \__________    _ _    __________/      |ICQ: 254990166
>              \_________/                 |mail w nagłówku fałszywy

A to powinieneś sobie zmienić na

> Szarlih Plugawy, herbu Zarwinocka, pan
> na Pierdolniku, którego zawołanie herbowe to, w zależności od
> transkrypcji brzmi: uohohohou bądź uhuhuhuhu.

tapta
:)
Re: Pozlotowo
#31418
Author: Szarlih
Date: Mon, 23 Aug 2010 11:53
28 lines
1766 bytes
tapta jest autorem poniższej tajemniczej notatki, zapisanej pradawnymi
runami na koźlej skórze:

>> > lubelski full
>> > nie musisz mieć
>> > mydełko fa (spóźnione w sobotę)
>> > i więcej ale wyparłem
> Nie wyprzesz swojej prawdziwej natury ;)

ano nie, i w ogóle zapomnieliśmy o wycieraczkach czyli "Jak się masz" :>

>> > jak kopanie dołów :>
>> >
> Ciesz się, że Cię w nim nie zasypaliśmy :D

nie chciałoby się Wam :>

poza tym na zlocie oswojono Tekle i Szeli, która to usłużnie pilnowała
skrzynki przed Khairą, tapta trącąca myszką się nie bała niestety...
podobnież jak koty nawiedzać namiot jedynego apsika z alergią na nie.

tadaaam!

-- 
J.O. Szarlih Plugawy,
herbu Zarwinocka,
pan na Pierdolniku,
zawołania Uhuhuhu
Re: Pozlotowo
#31419
Author: tapta
Date: Mon, 23 Aug 2010 11:57
12 lines
1583 bytes
On 23 Sie, 13:53, Szarlih <szarl...@wp.pl> wrote:

> --
> J.O. Szarlih Plugawy,
> herbu Zarwinocka,
> pan na Pierdolniku,
> zawołania Uhuhuhu

Prześliczna :D

tapta
też prześliczna
Re: Pozlotowo
#31420
Author: Jakub Jędrzejak
Date: Mon, 23 Aug 2010 15:04
13 lines
1471 bytes
Prisoner Szarlih <szarlihy@wp.pl> screamed during tortures:

>podobnież jak koty nawiedzać namiot jedynego apsika z alergią na nie.
>
Alergeny mnie wielbią. Twister nawet przyniósł myszoryjówkę w darze. 
W sumie nie wiem po co się jej pozbywałem, neila nie wyszłaby z namiotu i
dotrwała na zlocie do imprezy :P

-- 
netzach 
"Wenn ist das Nunstruck git und Slotermeyer?
Ja! Beiherhund das Oder die Flipperwaldt gersput."
-----sygnaturka-bojowa-dalekiego-zasiegu-wz.1944--
Re: Pozlotowo
#31422
Author: neila
Date: Mon, 23 Aug 2010 15:33
12 lines
1376 bytes
W dniu 2010-08-23 13:53, Szarlih pisze:

> poza tym na zlocie oswojono Tekle i Szeli, która to usłużnie pilnowała
> skrzynki przed Khairą, tapta trącąca myszką się nie bała niestety...
> podobnież jak koty nawiedzać namiot jedynego apsika z alergią na nie.

I myszy przynosił, proszę o tym nie zapominać!

-- 
atma
neila
niewyspana
Re: Pozlotowo
#31421
Author: neila
Date: Mon, 23 Aug 2010 15:40
15 lines
1545 bytes
W dniu 2010-08-23 17:04, Jakub Jędrzejak pisze:

> Alergeny mnie wielbią. Twister nawet przyniósł myszoryjówkę w darze.
> W sumie nie wiem po co się jej pozbywałem, neila nie wyszłaby z namiotu i
> dotrwała na zlocie do imprezy :P
>

Przychodzi taki dzień w życiu kobiety, że poświęci się i sama pozbędzie 
się myszoryjówki, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Uciekałam przed szyciem ogonów, nie przed zlotem :P

-- 
atma
neila
niewyspana
Re: Pozlotowo
#31410
Author: Adam Mikuta
Date: Sat, 28 Aug 2010 21:40
11 lines
1325 bytes
Dnia 22.08.2010 neila <neiliwiec@gmail.com> napisał/a:

>> Jestem w domu, ale chwilę potrwa opisanie tych wszystkich
>> przeczytanych książek, zdzieranych okładek i wydojonych krów, więc
>> proszę o cierpliwość.
> Nie ma! Ja kcem już! I fotki!

Właśnie, pokażta. :)
-- 
Adam              "Prawda jest prosta - gdyby było inaczej
                   każdy głupiec mógłby ją zrozumieć".
Re: Pozlotowo
#31411
Author: neila
Date: Sun, 29 Aug 2010 09:24
10 lines
1133 bytes
W dniu 2010-08-28 23:40, Adam Mikuta pisze:

> Właśnie, pokażta. :)
A było na kanale siedzieć? No? Było? :P
Oddam linka za kolejną część bajki :P

-- 
atma
neila
pracowa o.O
Re: Pozlotowo
#31412
Author: Adam Mikuta
Date: Sun, 29 Aug 2010 09:39
13 lines
1329 bytes
Dnia 29.08.2010 neila <neiliwiec@gmail.com> napisał/a:

>> Właśnie, pokażta. :)
> A było na kanale siedzieć? No? Było? :P

A tam, lepiej było żeglować i chlać po portach. :>

> Oddam linka za kolejną część bajki :P

No nie wiem... ;)
-- 
Adam              "Prawda jest prosta - gdyby było inaczej
                   każdy głupiec mógłby ją zrozumieć".
Re: Pozlotowo
#31413
Author: neila
Date: Sun, 29 Aug 2010 10:04
14 lines
1289 bytes
W dniu 2010-08-29 11:39, Adam Mikuta pisze:

>> A było na kanale siedzieć? No? Było? :P
> A tam, lepiej było żeglować i chlać po portach. :>
Porty, kanały, jeden kit :P

>> Oddam linka za kolejną część bajki :P
> No nie wiem... ;)
<foch>

-- 
atma
neila
pracowa o.O
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads