Thread View: alt.pl.sapkowski
72 messages
72 total messages
Page 1 of 2
Started by tapta
Tue, 26 Sep 2006 20:52
Page 1 of 2 • 72 total messages
karczma ;)
Author: tapta
Date: Tue, 26 Sep 2006 20:52
Date: Tue, 26 Sep 2006 20:52
13 lines
1235 bytes
1235 bytes
<skoro nas tyle tutaj, to zaryzykuję... nie traktujcie tego zbyt poważnie ;)> Noc była wrześniowa, chłodna i gwieździsta. Po zaskakująco upalym jak na tę porę roku dniu, umęczony, samotny wędrowiec siedział przy ognisku. Kaptur zasłaniał twarz postaci, która na ognisku piekła świeżo upolowanego zająca. Koło pobliskiego drzewa stał uwiązany koń. Las spowijała jesienna mgła, której nie rozpraszał blask ognia i którą ciężko było przeniknąć spojrzeniem. Nagle koń parsknął. Wędrowiec drgnął i wbił wzrok w mrok... -- .
Re: karczma ;)
Author: Khaira
Date: Tue, 26 Sep 2006 20:50
Date: Tue, 26 Sep 2006 20:50
21 lines
2053 bytes
2053 bytes
tapta napisał(a): > <skoro nas tyle tutaj, to zaryzykuję... nie traktujcie tego zbyt > poważnie ;)> > > Noc była wrześniowa, chłodna i gwieździsta. Po zaskakująco upalym jak na > tę porę roku dniu, umęczony, samotny wędrowiec siedział przy ognisku. > Kaptur zasłaniał twarz postaci, która na ognisku piekła świeżo > upolowanego zająca. Koło pobliskiego drzewa stał uwiązany koń. Las > spowijała jesienna mgła, której nie rozpraszał blask ognia i którą > ciężko było przeniknąć spojrzeniem. Nagle koń parsknął. Wędrowiec drgnął > i wbił wzrok w mrok... > Spośród drzew wyłoniła sie sylwetka jeźdźca spowitego w płaszcz. Na widok wędrowca, jeździec ostro spiął konia i zaklął parszywie, gdy rumak wjechał zadem w krzaki. Płaszcz zaczepił się o wystającą gałąź i odsłonił postać kobiety w bardzo wyzywającym stroju. -- Khaira z Wilczej Polany GG:6487849 khaira (na) wp.pl "His movements could be called cat-like, except that he did not stop to spray urine up against things." [T. Pratchett "Night Watch"]
Re: karczma ;)
Author: Szarlih
Date: Tue, 26 Sep 2006 20:54
Date: Tue, 26 Sep 2006 20:54
20 lines
1806 bytes
1806 bytes
tapta napisał(a):
[ciach]
> <...>Wędrowiec drgnął
> i wbił wzrok w mrok...
...z mroku wyłonił się koń. Wiszący na nim nieporadnie jeździec
korzystał z tego środka lokomocji tylko z przymusu. Nie miał przy sobie
widocznej broni. Długa czarna opończa w którą był okutany mogła skryć
sztylet, ale na pewno nie kusze lub miecz. Z opuszczonego kaptura
wystawały całkiem białe włosy. Uniósł dłoń w przyjaznym geście i odezwał
się trochę chrapliwym głosem:
- Nie mam złych zamiarów. Szukałem jakiejś cywilizacji i dlatego
zboczyłem z gościńca. Pozwolisz się przysiąść?
--
_____
_______________/ \_______________ |GG: 2822174
\_____________ Szarlih _____________/ |tlen/konnekt: szarlih
\__________ _ _ __________/ |ICQ: 254990166
\_________/ |www.compu.pl
Re: karczma ;)
Author: Khaira
Date: Tue, 26 Sep 2006 20:57
Date: Tue, 26 Sep 2006 20:57
15 lines
1683 bytes
1683 bytes
tapta napisał(a): > - Witaj, podrózniczko - powiedziała postać, a głos miała kobiecy - co > Cię sprowadza w te plugawe okolice? - dodała zaciskając dłoń na > rękojeści bogato zdobionego sztyletu, któru miała u pasa. Kobieta parsknęła pogardliwie. Ogień błyszczał w jej rudych włosach i podkreslał czerwień kusej sukienki. -Nic ci do tego - prychneła pod adresem postać przy ognisku. Nagle spięła sie cała i zwróciła w stronę lasu, z którego wyłonił się kolejny jeździec. -- Khaira z Wilczej Polany GG:6487849 khaira (na) wp.pl "His movements could be called cat-like, except that he did not stop to spray urine up against things." [T. Pratchett "Night Watch"]
Re: karczma ;)
Author: Adam Mikuta
Date: Tue, 26 Sep 2006 20:58
Date: Tue, 26 Sep 2006 20:58
16 lines
1704 bytes
1704 bytes
Dnia 26.09.2006 Szarlih <szarlihy@wp.pl> napisał/a:
> ...z mroku wyłonił się koń. Wiszący na nim nieporadnie jeździec
> korzystał z tego środka lokomocji tylko z przymusu. Nie miał przy sobie
> widocznej broni. Długa czarna opończa w którą był okutany mogła skryć
> sztylet, ale na pewno nie kusze lub miecz. Z opuszczonego kaptura
> wystawały całkiem białe włosy. Uniósł dłoń w przyjaznym geście i odezwał
> się trochę chrapliwym głosem:
> - Nie mam złych zamiarów. Szukałem jakiejś cywilizacji i dlatego
> zboczyłem z gościńca. Pozwolisz się przysiąść?
W tem nad nimi przeleciała olbrzymia sowa i skryła się w pobliskim
lesie.
--
Adam "Prawda jest prosta - gdyby było inaczej
każdy głupiec mógłby ją zrozumieć".
Re: karczma ;)
Author: tapta
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:00
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:00
13 lines
1329 bytes
1329 bytes
Khaira napisał(a): > Spośród drzew wyłoniła sie sylwetka jeźdźca spowitego w płaszcz. Na > widok wędrowca, jeździec ostro spiął konia i zaklął parszywie, gdy rumak > wjechał zadem w krzaki. Płaszcz zaczepił się o wystającą gałąź i > odsłonił postać kobiety w bardzo wyzywającym stroju. - Witaj, podrózniczko - powiedziała postać, a głos miała kobiecy - co Cię sprowadza w te plugawe okolice? - dodała zaciskając dłoń na rękojeści bogato zdobionego sztyletu, któru miała u pasa. -- .
Re: karczma ;)
Author: Khaira
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:00
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:00
20 lines
2018 bytes
2018 bytes
Adam Mikuta napisał(a): > Dnia 26.09.2006 Khaira <khairaNO@SPAMwp.pl> napisał/a: > >>> - Witaj, podrózniczko - powiedziała postać, a głos miała kobiecy - co >>> Cię sprowadza w te plugawe okolice? - dodała zaciskając dłoń na >>> rękojeści bogato zdobionego sztyletu, któru miała u pasa. >> Kobieta parsknęła pogardliwie. Ogień błyszczał w jej rudych włosach i >> podkreslał czerwień kusej sukienki. >> -Nic ci do tego - prychneła pod adresem postać przy ognisku. Nagle >> spięła sie cała i zwróciła w stronę lasu, z którego wyłonił się kolejny >> jeździec. > > Sowa się wkurzyla że ją zlewają i przeleciała raz jeszcze. Celnie rzucony kamień strącił namolnie latające nad ogniskiem ptaszysko. Posypały sie pióra... -- Khaira z Wilczej Polany GG:6487849 khaira (na) wp.pl "His movements could be called cat-like, except that he did not stop to spray urine up against things." [T. Pratchett "Night Watch"]
Re: karczma ;)
Author: Adam Mikuta
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:02
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:02
15 lines
1683 bytes
1683 bytes
Dnia 26.09.2006 Khaira <khairaNO@SPAMwp.pl> napisał/a:
>> - Witaj, podrózniczko - powiedziała postać, a głos miała kobiecy - co
>> Cię sprowadza w te plugawe okolice? - dodała zaciskając dłoń na
>> rękojeści bogato zdobionego sztyletu, któru miała u pasa.
> Kobieta parsknęła pogardliwie. Ogień błyszczał w jej rudych włosach i
> podkreslał czerwień kusej sukienki.
> -Nic ci do tego - prychneła pod adresem postać przy ognisku. Nagle
> spięła sie cała i zwróciła w stronę lasu, z którego wyłonił się kolejny
> jeździec.
Sowa się wkurzyla że ją zlewają i przeleciała raz jeszcze.
--
Adam "Prawda jest prosta - gdyby było inaczej
każdy głupiec mógłby ją zrozumieć".
Re: karczma ;)
Author: Khaira
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:06
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:06
14 lines
1560 bytes
1560 bytes
tapta napisał(a): > - Ale tu dziś ruch... - skomentowała - cywilizacji nie znajdziesz > wędrowcze, ale ogrzej się przy ogniu. Rudowłosa kobieta kopnęła nieprzytomną sowę, zerknęła spode łba na białowłosego i usiadła bez słowa przy ognisku, czekjąc na rozwój sytuacji i spoglądając pożadliwie na zająca. -- Khaira z Wilczej Polany GG:6487849 khaira (na) wp.pl "His movements could be called cat-like, except that he did not stop to spray urine up against things." [T. Pratchett "Night Watch"]
Re: karczma ;)
Author: tapta
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:08
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:08
18 lines
1521 bytes
1521 bytes
Szarlih napisał(a): > ...z mroku wyłonił się koń. Wiszący na nim nieporadnie jeździec > korzystał z tego środka lokomocji tylko z przymusu. Nie miał przy sobie > widocznej broni. Długa czarna opończa w którą był okutany mogła skryć > sztylet, ale na pewno nie kusze lub miecz. Z opuszczonego kaptura > wystawały całkiem białe włosy. Uniósł dłoń w przyjaznym geście i odezwał > się trochę chrapliwym głosem: > - Nie mam złych zamiarów. Szukałem jakiejś cywilizacji i dlatego > zboczyłem z gościńca. Pozwolisz się przysiąść? - Ale tu dziś ruch... - skomentowała - cywilizacji nie znajdziesz wędrowcze, ale ogrzej się przy ogniu. -- pozdrawiam tapta GG:4082847
Re: karczma ;)
Author: tapta
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:09
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:09
12 lines
1236 bytes
1236 bytes
Khaira napisał(a): > -Nic ci do tego - prychneła pod adresem postać przy ognisku. Nagle > spięła sie cała i zwróciła w stronę lasu, z którego wyłonił się kolejny > jeździec. Postać siedząca przy ognisku wysiliła całą siłę woli by dostrzec wyimagowanego jeźdźca, jednak na prózno... Wzruszyła więc ramionami i odwróciła się do ognia. -- .
Re: karczma ;)
Author: Szarlih
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:09
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:09
13 lines
1641 bytes
1641 bytes
tapta napisał(a):
> - Za dużo nas do jednego zajączka - kobieta sięgneła po sowę, wprawnym
> ruchem ucięła jej łeb, po czym, zaczęła ją patroszyć i skubać pióra.
- Ja za mięso dziękuję - białowłosy wskazał ciemne niebo zwiastujące nów.
--
_____
_______________/ \_______________ |GG: 2822174
\_____________ Szarlih _____________/ |tlen/konnekt: szarlih
\__________ _ _ __________/ |ICQ: 254990166
\_________/ |www.compu.pl
Re: karczma ;)
Author: tapta
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:10
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:10
10 lines
1197 bytes
1197 bytes
Khaira napisał(a): >> Sowa się wkurzyla że ją zlewają i przeleciała raz jeszcze. > Celnie rzucony kamień strącił namolnie latające nad ogniskiem ptaszysko. > Posypały sie pióra... - Nie cierpię sów - powiedziała, poprawiając drugim kamieniem. -- .
Re: karczma ;)
Author: Khaira
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:11
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:11
15 lines
1724 bytes
1724 bytes
Szarlih napisał(a): > tapta napisał(a): > >> - Za dużo nas do jednego zajączka - kobieta sięgneła po sowę, wprawnym >> ruchem ucięła jej łeb, po czym, zaczęła ją patroszyć i skubać pióra. > > - Ja za mięso dziękuję - białowłosy wskazał ciemne niebo zwiastujące nów. > - A ja chętnie skorzystam, od dwóch dni nic nie miałam w ustach- powiedziała Cheyenne. -- Khaira z Wilczej Polany GG:6487849 khaira (na) wp.pl "His movements could be called cat-like, except that he did not stop to spray urine up against things." [T. Pratchett "Night Watch"]
Re: karczma ;)
Author: Adam Mikuta
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:12
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:12
11 lines
1554 bytes
1554 bytes
Dnia 26.09.2006 tapta <taptaNO@SPAMwp.pl> napisał/a:
>>> Sowa się wkurzyla że ją zlewają i przeleciała raz jeszcze.
>> Celnie rzucony kamień strącił namolnie latające nad ogniskiem ptaszysko.
>> Posypały sie pióra...
> - Nie cierpię sów - powiedziała, poprawiając drugim kamieniem.
- Uhu... Uhu... - zahukałaby sowa gdyby żyła.
--
Adam "Prawda jest prosta - gdyby było inaczej
każdy głupiec mógłby ją zrozumieć".
Re: karczma ;)
Author: tapta
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:15
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:15
11 lines
1251 bytes
1251 bytes
Khaira napisał(a): > Rudowłosa kobieta kopnęła nieprzytomną sowę, zerknęła spode łba na > białowłosego i usiadła bez słowa przy ognisku, czekjąc na rozwój > sytuacji i spoglądając pożadliwie na zająca. - Za dużo nas do jednego zajączka - kobieta sięgneła po sowę, wprawnym ruchem ucięła jej łeb, po czym, zaczęła ją patroszyć i skubać pióra. -- .
Re: karczma ;)
Author: Khaira
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:16
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:16
10 lines
1591 bytes
1591 bytes
tapta napisał(a): > Kobieta rozdzieliła zajączka na 2 porcje, po czym na jego miejscu nad > ogniem umieściła zewłok sowy. Ruda siedziała, zapatrzona z zamyśleniem w postac białowłosego. -- Khaira z Wilczej Polany GG:6487849 khaira (na) wp.pl "His movements could be called cat-like, except that he did not stop to spray urine up against things." [T. Pratchett "Night Watch"]
Re: karczma ;)
Author: Adam Mikuta
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:17
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:17
11 lines
1570 bytes
1570 bytes
Dnia 26.09.2006 tapta <taptaNO@SPAMwp.pl> napisał/a:
> Kobieta rozdzieliła zajączka na 2 porcje, po czym na jego miejscu nad
> ogniem umieściła zewłok sowy.
Ledwo zdążyła to zrobić resztki sowy porwał przebiegający lis. Trzymając
sowę w pystku z którego ciekła pienista ślina powoli skierował się do
lasu.
--
Adam "Prawda jest prosta - gdyby było inaczej
każdy głupiec mógłby ją zrozumieć".
Re: karczma ;)
Author: Khaira
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:19
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:19
16 lines
1949 bytes
1949 bytes
Adam Mikuta napisał(a): > Ledwo zdążyła to zrobić resztki sowy porwał przebiegający lis. Trzymając > sowę w pystku z którego ciekła pienista ślina powoli skierował się do > lasu. Zanim w sewj powolnej wędrówce zdołał osiągnąć zbawienny cień drzew został brutalnie złapany za kark przez Cheyenne. Po chwili, ze skręconym karkie, leżał obok martwej sowy wyrwanej mu z pyska. - Po upieczeniu nie będzie groźny ten jad co w nim siedzi. Mięso jest paskudne ale w tych czasach nie ma co wybrzydzać. -- Khaira z Wilczej Polany GG:6487849 khaira (na) wp.pl "His movements could be called cat-like, except that he did not stop to spray urine up against things." [T. Pratchett "Night Watch"]
Re: karczma ;)
Author: tapta
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:19
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:19
10 lines
1197 bytes
1197 bytes
Khaira napisał(a): > - A ja chętnie skorzystam, od dwóch dni nic nie miałam w ustach- > powiedziała Cheyenne. Kobieta rozdzieliła zajączka na 2 porcje, po czym na jego miejscu nad ogniem umieściła zewłok sowy. -- .
Re: karczma ;)
Author: Szarlih
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:24
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:24
19 lines
2126 bytes
2126 bytes
Khaira napisał(a):
> Zanim w sewj powolnej wędrówce zdołał osiągnąć zbawienny cień drzew
> został brutalnie złapany za kark przez Cheyenne. Po chwili, ze skręconym
> karkie, leżał obok martwej sowy wyrwanej mu z pyska.
> - Po upieczeniu nie będzie groźny ten jad co w nim siedzi. Mięso jest
> paskudne ale w tych czasach nie ma co wybrzydzać.
Postać w czarnym płaszczu przyglądała sie obojętnie. Potem pogrzebawszy
w jednym z wycięć umożliwiających dostęp do wewnętrznych kieszeni
Rashid wyciągnął jakąś nieznaną roślinkę o 3 listkach i oberwał jeden.
Zaczął go powoli przeżuwać.
--
_____
_______________/ \_______________ |GG: 2822174
\_____________ Szarlih _____________/ |tlen/konnekt: szarlih
\__________ _ _ __________/ |ICQ: 254990166
\_________/ |www.compu.pl
Re: karczma ;)
Author: tapta
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:25
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:25
11 lines
1380 bytes
1380 bytes
Adam Mikuta napisał(a): > Ledwo zdążyła to zrobić resztki sowy porwał przebiegający lis. Trzymając > sowę w pystku z którego ciekła pienista ślina powoli skierował się do > lasu. Niestety lisowi podpaliła się kita, gdy skakał przez ogień wbrew swej naturze. Zapewne skamlał teraz z bólu w ciemnościach lasu. -- Sheila
Re: karczma ;)
Author: Khaira
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:26
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:26
10 lines
1656 bytes
1656 bytes
tapta napisał(a): > - To tym sie mozna najeść? - spytała zaintrygowana Sheila. > Cheyenne patrzyła z obrzydzeniem. -- Khaira z Wilczej Polany GG:6487849 khaira (na) wp.pl "His movements could be called cat-like, except that he did not stop to spray urine up against things." [T. Pratchett "Night Watch"]
Re: karczma ;)
Author: Adam Mikuta
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:27
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:27
8 lines
1527 bytes
1527 bytes
Dnia 26.09.2006 Khaira <khairaNO@SPAMwp.pl> napisał/a:
> Cheyenne patrzyła z obrzydzeniem.
Tymczasem listkowi wcale nie było do śmiechu.
--
Adam "Prawda jest prosta - gdyby było inaczej
każdy głupiec mógłby ją zrozumieć".
Re: karczma ;)
Author: Szarlih
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:28
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:28
15 lines
1882 bytes
1882 bytes
tapta napisał(a):
> - To tym sie mozna najeść? - spytała zaintrygowana Sheila.
- Po odpowiednio długich ćwiczeniach, wszystkim się można najeść- odparł
trochę zdziwiony. Przez czas pobytu na południu w bogatych bibliotekach
miasta Arajah odwykł od inności, nigdy nie mówił barbarzyństwa,
cywilizacji północy.
--
_____
_______________/ \_______________ |GG: 2822174
\_____________ Szarlih _____________/ |tlen/konnekt: szarlih
\__________ _ _ __________/ |ICQ: 254990166
\_________/ |www.compu.pl
Re: karczma ;)
Author: tapta
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:28
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:28
13 lines
1571 bytes
1571 bytes
Khaira napisał(a): > Zanim w sewj powolnej wędrówce zdołał osiągnąć zbawienny cień drzew > został brutalnie złapany za kark przez Cheyenne. Po chwili, ze skręconym > karkie, leżał obok martwej sowy wyrwanej mu z pyska. > - Po upieczeniu nie będzie groźny ten jad co w nim siedzi. Mięso jest > paskudne ale w tych czasach nie ma co wybrzydzać. - I już się nawet futro opaliło do połowy - dodała Sheila, oporządzając kolejne truchło - alez będzie uczta. -- Sheila
Re: karczma ;)
Author: Adam Mikuta
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:31
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:31
10 lines
1716 bytes
1716 bytes
Dnia 26.09.2006 tapta <taptaNO@SPAMwp.pl> napisał/a:
> - Ja wolę czas wymagany do cwiczen w sztuce najadania się poswięcić
> ćwiczeniom innych sztuk - powiedziała z usmiechem, zręcznie zajmując się
> sztuka kucharską.
Na pewno by to usłyszał gdyby nie tornado szalejące za jej plecami.
--
Adam "Prawda jest prosta - gdyby było inaczej
każdy głupiec mógłby ją zrozumieć".
Re: karczma ;)
Author: tapta
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:31
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:31
11 lines
1478 bytes
1478 bytes
Szarlih napisał(a): > Postać w czarnym płaszczu przyglądała sie obojętnie. Potem pogrzebawszy > w jednym z wycięć umożliwiających dostęp do wewnętrznych kieszeni > Rashid wyciągnął jakąś nieznaną roślinkę o 3 listkach i oberwał jeden. > Zaczął go powoli przeżuwać. - To tym sie mozna najeść? - spytała zaintrygowana Sheila. -- Sheila
Re: karczma ;)
Author: Szarlih
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:32
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:32
16 lines
2091 bytes
2091 bytes
tapta napisał(a):
> - Ja wolę czas wymagany do cwiczen w sztuce najadania się poswięcić
> ćwiczeniom innych sztuk - powiedziała z usmiechem, zręcznie zajmując się
> sztuka kucharską.
- Przynajmniej kilka staje się zbędnych po nauczeniu tej jednej - chyba
żartował, ale tego nikt nie mógł być pewien. Musiał być mistrzem w
opowiadaniu dowcipów. O ile znał jakiekolwiek.
--
_____
_______________/ \_______________ |GG: 2822174
\_____________ Szarlih _____________/ |tlen/konnekt: szarlih
\__________ _ _ __________/ |ICQ: 254990166
\_________/ |www.compu.pl
Re: karczma ;)
Author: Szarlih
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:33
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:33
12 lines
1839 bytes
1839 bytes
Adam Mikuta napisał(a):
> Na pewno by to usłyszał gdyby nie tornado szalejące za jej plecami.
Wichura okazała sie wściekle gryzącymi się wściekłymi lisami.
--
_____
_______________/ \_______________ |GG: 2822174
\_____________ Szarlih _____________/ |tlen/konnekt: szarlih
\__________ _ _ __________/ |ICQ: 254990166
\_________/ |www.compu.pl
Re: karczma ;)
Author: Adam Mikuta
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:34
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:34
11 lines
1715 bytes
1715 bytes
Dnia 26.09.2006 tapta <taptaNO@SPAMwp.pl> napisał/a:
>> Tymczasem listkowi wcale nie było do śmiechu.
> Bo nie miał uczuć?
Bo mu było smutno, nie chciałbyć oddzielony od innych listków i
przeżuty.
PS, dobra już nie psuję wam zabawy ;)
--
Adam "Prawda jest prosta - gdyby było inaczej
każdy głupiec mógłby ją zrozumieć".
Re: karczma ;)
Author: Khaira
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:34
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:34
9 lines
1726 bytes
1726 bytes
tapta napisał(a): > Adam Mikuta napisał(a): > >> Na pewno by to usłyszał gdyby nie tornado szalejące za jej plecami. > > - czy wy tez to slyszycie? - spytala zaniepokojona sheila > Cheyenne szepnęła pod nosem kilka słów i tornado ucichło. Widac nie było zbyt silne.
Re: karczma ;)
Author: Adam Mikuta
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:36
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:36
9 lines
1770 bytes
1770 bytes
Dnia 26.09.2006 Khaira <khairaNO@SPAMwp.pl> napisał/a:
> Cheyenne szepnęła pod nosem kilka słów i tornado ucichło. Widac nie było
> zbyt silne.
Przynajmniej tak jej się wydawało tracąc od hałasu słuch...
--
Adam "Prawda jest prosta - gdyby było inaczej
każdy głupiec mógłby ją zrozumieć".
Re: karczma ;)
Author: tapta
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:37
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:37
13 lines
1641 bytes
1641 bytes
Szarlih napisał(a): > - Po odpowiednio długich ćwiczeniach, wszystkim się można najeść- odparł > trochę zdziwiony. Przez czas pobytu na południu w bogatych bibliotekach > miasta Arajah odwykł od inności, nigdy nie mówił barbarzyństwa, > cywilizacji północy. - Ja wolę czas wymagany do cwiczen w sztuce najadania się poswięcić ćwiczeniom innych sztuk - powiedziała z usmiechem, zręcznie zajmując się sztuka kucharską. -- Sheila
Re: karczma ;)
Author: tapta
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:37
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:37
10 lines
1355 bytes
1355 bytes
Adam Mikuta napisał(a): > Tymczasem listkowi wcale nie było do śmiechu. Bo skwierczał wesoło nad ogniem -- pozdrawiam tapta GG:4082847
Re: karczma ;)
Author: Khaira
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:38
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:38
8 lines
1717 bytes
1717 bytes
Adam Mikuta napisał(a): > Przynajmniej tak jej się wydawało tracąc od hałasu słuch... [Adam, zachowaj przynajmniej podstawowe zasady polskiej gramatyki ;P] -- Khaira
Re: karczma ;)
Author: tapta
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:39
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:39
10 lines
1342 bytes
1342 bytes
Adam Mikuta napisał(a): > Tymczasem listkowi wcale nie było do śmiechu. Bo nie miał uczuć? -- pozdrawiam tapta GG:4082847
Re: karczma ;)
Author: Khaira
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:39
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:39
8 lines
1832 bytes
1832 bytes
tapta napisał(a): > Sheila obciela liskowi nogi, ktore juz byly calkiem dobre do spozycia i > podzielila je miedzy siebie i Cheyenne. > -Dzięki - mruknęła Cheyenne i usmiechnęła się. O dziwo, uśmiech miała niebrzydki i zupełni odmienił on jej dotychczas skrzywioną twarz.
Re: karczma ;)
Author: tapta
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:40
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:40
8 lines
1410 bytes
1410 bytes
Adam Mikuta napisał(a): > Na pewno by to usłyszał gdyby nie tornado szalejące za jej plecami. - czy wy tez to slyszycie? - spytala zaniepokojona sheila -- Sheila
Re: karczma ;)
Author: Szarlih
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:40
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:40
15 lines
2180 bytes
2180 bytes
tapta napisał(a):
>>> Przynajmniej tak jej się wydawało tracąc od hałasu słuch...
>> [Adam, zachowaj przynajmniej podstawowe zasady polskiej gramatyki ;P]
> [ja, zafascynowana, nadal analizuję to zdanie]
<pt>a czy ktoś dla odmiany coś pisze? poza Adamem, choć on i tak
analizuje wściekłe lisy ;) </pt>
--
_____
_______________/ \_______________ |GG: 2822174
\_____________ Szarlih _____________/ |tlen/konnekt: szarlih
\__________ _ _ __________/ |ICQ: 254990166
\_________/ |www.compu.pl
Re: karczma ;)
Author: Szarlih
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:41
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:41
13 lines
2041 bytes
2041 bytes
Khaira napisał(a):
> -Dzięki - mruknęła Cheyenne i usmiechnęła się. O dziwo, uśmiech miała
> niebrzydki i zupełni odmienił on jej dotychczas skrzywioną twarz.
Rashid urwał drugi listek.
--
_____
_______________/ \_______________ |GG: 2822174
\_____________ Szarlih _____________/ |tlen/konnekt: szarlih
\__________ _ _ __________/ |ICQ: 254990166
\_________/ |www.compu.pl
Re: karczma ;)
Author: tapta
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:42
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:42
10 lines
1438 bytes
1438 bytes
Adam Mikuta napisał(a): > PS, dobra już nie psuję wam zabawy ;) To wskakuj w jakas postac, bo Kaska nie ma co gwalcic ;) -- pozdrawiam tapta GG:4082847
Re: karczma ;)
Author: Szarlih
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:42
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:42
17 lines
2150 bytes
2150 bytes
tapta napisał(a):
>> <pt>a czy ktoś dla odmiany coś pisze? poza Adamem, choć on i tak
>> analizuje wściekłe lisy ;)
> Ja idę spać, padam na twarz. To i tak dla wprawy było :)
taka piękna okazja, żeby kogoś wlec za nogę... ;)
> </pt>
--
_____
_______________/ \_______________ |GG: 2822174
\_____________ Szarlih _____________/ |tlen/konnekt: szarlih
\__________ _ _ __________/ |ICQ: 254990166
\_________/ |www.compu.pl
Re: karczma ;)
Author: Khaira
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:42
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:42
7 lines
1839 bytes
1839 bytes
Szarlih napisał(a): > Rashid urwał drugi listek. > Cheyenne, obgryzając zawzięcie lisią noge, przysunęła sie do Rashida. - Co to jest za roślina? -spytała zaciekawiona - Nigdy dotąd takiej nie widziałam.
Re: karczma ;)
Author: tapta
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:43
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:43
10 lines
1554 bytes
1554 bytes
Khaira napisał(a): > Cheyenne szepnęła pod nosem kilka słów i tornado ucichło. Widac nie było > zbyt silne. Sheila obciela liskowi nogi, ktore juz byly calkiem dobre do spozycia i podzielila je miedzy siebie i Cheyenne. -- Sheila
Re: karczma ;)
Author: Adam Mikuta
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:44
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:44
11 lines
2027 bytes
2027 bytes
Dnia 26.09.2006 tapta <taptaNO@SPAMwp.pl> napisał/a:
>>> Przynajmniej tak jej się wydawało tracąc od hałasu słuch...
>> [Adam, zachowaj przynajmniej podstawowe zasady polskiej gramatyki ;P]
> [ja, zafascynowana, nadal analizuję to zdanie]
[Naprawdę jest takie złe? Szczerze to ja jakiś dziwny szyk przestawny
stosuję pisząc na usenet. Nie mam pojęcia czemu, czasem z tym walczę :)]
--
Adam "Prawda jest prosta - gdyby było inaczej
każdy głupiec mógłby ją zrozumieć".
Re: karczma ;)
Author: Khaira
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:44
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:44
11 lines
1993 bytes
1993 bytes
Szarlih napisał(a): > tapta napisał(a): >> Ja idę spać, padam na twarz. To i tak dla wprawy było :) > > taka piękna okazja, żeby kogoś wlec za nogę... ;) > >> </pt> > <pt> Pogramy jutro, bo bez Tapci łyso jakoś. A wesoło się zaczęło, więc szkoda zaprzepaścić :) </pt>
Re: karczma ;)
Author: Szarlih
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:45
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:45
16 lines
2330 bytes
2330 bytes
Khaira napisał(a):
> Cheyenne, obgryzając zawzięcie lisią noge, przysunęła sie do Rashida.
> - Co to jest za roślina? -spytała zaciekawiona - Nigdy dotąd takiej nie
> widziałam.
- Rośnie na podmokłych równinach dalekiego wschodu. Nie ma nazwy w
tutejszym języku, a obawiam się, że tej którą nadali jej tamtejsi
mieszkańcy nie zapamiętasz, ani nie wymówisz.
--
_____
_______________/ \_______________ |GG: 2822174
\_____________ Szarlih _____________/ |tlen/konnekt: szarlih
\__________ _ _ __________/ |ICQ: 254990166
\_________/ |www.compu.pl
Re: karczma ;)
Author: tapta
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:46
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:46
13 lines
1663 bytes
1663 bytes
Khaira napisał(a): > Adam Mikuta napisał(a): > >> Przynajmniej tak jej się wydawało tracąc od hałasu słuch... > > [Adam, zachowaj przynajmniej podstawowe zasady polskiej gramatyki ;P] [ja, zafascynowana, nadal analizuję to zdanie] -- pozdrawiam tapta GG:4082847
Re: karczma ;)
Author: tapta
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:48
Date: Tue, 26 Sep 2006 21:48
13 lines
1684 bytes
1684 bytes
Szarlih napisał(a): > <pt>a czy ktoś dla odmiany coś pisze? poza Adamem, choć on i tak > analizuje wściekłe lisy ;) Ja idę spać, padam na twarz. To i tak dla wprawy było :) </pt> -- pozdrawiam tapta GG:4082847
Re: karczma ;)
Author: tapta
Date: Wed, 27 Sep 2006 06:09
Date: Wed, 27 Sep 2006 06:09
15 lines
1938 bytes
1938 bytes
Adam Mikuta napisał(a): > [Naprawdę jest takie złe? Szczerze to ja jakiś dziwny szyk przestawny > stosuję pisząc na usenet. Nie mam pojęcia czemu, czasem z tym walczę :)] To nie jest szyk przestawny. Napisałeś : Przynajmniej tak jej się wydawało tracąc od hałasu słuch... Powinno być np.: Przynajmniej tak jej się wydawało, bo od hałasu traciła słuch. Narobiłeś zamieszania z imiesłowami, one nie zawsze się nadają :) -- pozdrawiam tapta GG:4082847
Page 1 of 2 • 72 total messages
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads