Thread View: alt.pl.sapkowski
4 messages
4 total messages
Started by Szarlih
Thu, 15 Dec 2005 20:27
Geralt do Mikołaja
Author: Szarlih
Date: Thu, 15 Dec 2005 20:27
Date: Thu, 15 Dec 2005 20:27
48 lines
3238 bytes
3238 bytes
najnowszy newsletter Witchera mi taki fajny pomysł podsunął (udział
sobie też możecie brać, ale ja proponuje publikować listy na grupie, w
tym wątku):
"Specjalnie dla Wszystkich tych, którzy zapisali się do naszego
newslettera przygotowaliśmy świąteczny konkurs. Do wygrania mamy
dziesięć miodków pitnych, wytwarzanych przez samych krasnoludów w górach
Mahakam. Co należy zrobić, aby stanąć przed szansą zdobycia jednego z
nich? Wystarczy jak odpowiecie na poniższe, w sumie proste pytanie, a
brzmi ono:
*Co Geralt napisał w liście do Świętego Mikołaja?*
Na Wasze odpowiedzi czekamy do końca tygodnia pod tym adresem e-mail:
webmaster_at_thewitcher._usun_to_com. Główne kryteria, według których
będziemy oceniali zgłoszenia to oczywiście kreatywność, humor oraz
pomysłowość. Śpieszcie się, gdyż nie zostało dużo czasu!
W konkursie mogą brać udział tylko osoby pełnoletnie."
poniżej mój twór:
"Drogi Święty Mikołaju,
wiem, że nie byłem w tym roku zbyt grzeczny, ale wiesz: miecz to jest
miecz, każdy.... ma dwa końce... ehh, nie ważne zaraza, nie pamiętam jak
to szło. ( poza tym ten łysy mnie sprowokował ).
W zasadzie to wiele bym miał życzeń, ale pewnie całego worka mi nie
przyniesiesz? No to taka najważniejszą to może byś mi miecz świetlny
przyniósł? Widziałem takie jak byłem z Yen w magikinie, to by było coś
każda poczwara by się ulękła. No i tachać na plecach bym nie musiał,
krzyża sobie obijać, ale kulturalnie bym do kieszeni schował, bo to i
wygodniej i poręczniej. No i w zaułkach po miastach poręczniej gdy
jakieś Dresoludy się w mroku przyczają. No i wiesz, ludziska się trochę
naśmiewają, żem anachroniczny wiedźmin i ja wiem, że nie powinienem od
razu rżnąć, ale to tak jakoś. Proszę...
Geralt
PS. Jakbyś mógł dorzucić Tojtojkę, bo ja zawsze sikam pod wiatr... jeśli
nie to wytrzymam do przyszłego roku.
PS.2 Zapakuj ten miecz tak, żeby Yen nie widziała co to..."
--
_____
_______________/ \_______________ |GG: 2822174
\_____________ Szarlih _____________/ |tlen/konnekt: szarlih
\__________ _ _ __________/ |ICQ: 254990166
\_________/ |skype: szarlih.
Re: Geralt do Mikołaja
Author: tapta
Date: Fri, 16 Dec 2005 10:28
Date: Fri, 16 Dec 2005 10:28
37 lines
3045 bytes
3045 bytes
Użytkownik Szarlih napisał: > "Drogi Święty Mikołaju, > wiem, że nie byłem w tym roku zbyt grzeczny, ale wiesz: miecz to jest > miecz, każdy.... ma dwa końce... ehh, nie ważne zaraza, nie pamiętam jak > to szło. ( poza tym ten łysy mnie sprowokował ). > W zasadzie to wiele bym miał życzeń, ale pewnie całego worka mi nie > przyniesiesz? No to taka najważniejszą to może byś mi miecz świetlny > przyniósł? Widziałem takie jak byłem z Yen w magikinie, to by było coś > każda poczwara by się ulękła. No i tachać na plecach bym nie musiał, > krzyża sobie obijać, ale kulturalnie bym do kieszeni schował, bo to i > wygodniej i poręczniej. No i w zaułkach po miastach poręczniej gdy > jakieś Dresoludy się w mroku przyczają. No i wiesz, ludziska się trochę > naśmiewają, żem anachroniczny wiedźmin i ja wiem, że nie powinienem od > razu rżnąć, ale to tak jakoś. Proszę... > > Geralt > > PS. Jakbyś mógł dorzucić Tojtojkę, bo ja zawsze sikam pod wiatr... jeśli > nie to wytrzymam do przyszłego roku. > PS.2 Zapakuj ten miecz tak, żeby Yen nie widziała co to..." Mikulo! O tym, że Ty święty, to tylko Jaskier w swoich balladach pisze, Pani Mikulowa twierdzi, że nawet renifery Ci się zdarza wychędożyć, ale cóż... Jak już masz nieść jakieś prezenty, to przynieś może tego miodu krasnoludzkiego baniaczek, bo Yarpena z chłopakami się spodziewam w gości, a na nich zawartość moje (i każdej) piwniczki to mało. A tak dla mnie, to trochę tego bimbru na madragorze, co go kiedyś Regis pędził, a który przewyższa nawet samogon Jakuba Wędrowycza (oj, piło się go kiedyś niemało... heh, rozmarzyłem się...). A żeby nie wyszło, że ja alkoholik jakiś, a nie wiedźmin, to podrzuć proszę jakieś elfickie świecidełka dla mojej Yen i jakiś magiczny eliksir do wywabienia tej paskudnej różyczki - tatuażu Ciri, bo patrzeć na niego nie mogę, a potworów coraz mniej na świecie i pensja wiedźmińska mi nie starcza na podarki dla moich bab... Pozdrawiam spośród zamieci i wycia Dzikiego Gonu Geralt.
Re: Geralt do Mikołaja
Author: kierka
Date: Fri, 16 Dec 2005 14:27
Date: Fri, 16 Dec 2005 14:27
8 lines
1224 bytes
1224 bytes
> i jakiś magiczny eliksir do wywabienia tej paskudnej różyczki > - tatuażu Ciri, bo patrzeć na niego nie mogę, Lol!! Przecież z tego co pamiętam to ten tatuaż w dosyć specyficznym miejscu był, to jak Geralt "patrzeć na niego nie może"? :] kierka
Re: Geralt do Mikołaja
Author: Szarlih
Date: Fri, 16 Dec 2005 14:46
Date: Fri, 16 Dec 2005 14:46
13 lines
1535 bytes
1535 bytes
kierka napisał(a):
> Lol!! Przecież z tego co pamiętam to ten tatuaż w dosyć specyficznym
> miejscu był, to jak Geralt "patrzeć na niego nie może"? :]
widocznie za dużo bimbru z mandragory
--
_____
_______________/ \_______________ |GG: 2822174
\_____________ Szarlih _____________/ |tlen/konnekt: szarlih
\__________ _ _ __________/ |ICQ: 254990166
\_________/ |skype: szarlih.
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads