🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.sapkowski
26 messages
26 total messages Started by kie_rka Sat, 03 Dec 2005 19:01
[karczma sterowana] /me=mg
#27566
Author: kie_rka
Date: Sat, 03 Dec 2005 19:01
14 lines
1407 bytes
Było mokro, ciemno, chłodno i padał drobny deszczyk - najbardziej
odstraszająca pogoda dla wszystkich podróżujących, przez co przydrożna 
karczma pękała z przeludnienia. Przy stolikach siadali obcy sobie 
nawzajem ludzie, po to tylko aby załapać się na jakieś miejsce siedzące, 
aby zjeść w spokoju gorący posiłek. Karczmarz zacierał pod ladą ręce na 
myśl o gigantycznych zyskach, jakie zagarnie po dzisiejszej nocy, ale 
ponieważ pieniędzy nigdy dosyć, więc wciąż podlizywał się co 
zamożniejszym szlachciocom.


-- 
kierka <<MG>>

Jak kochać to księcia, jak kraść to miliony!
Re: [karczma sterowana] /me=mg
#27567
Author: kie_rka
Date: Sat, 03 Dec 2005 19:06
10 lines
1191 bytes
kie_rka napisał(a):

<pt> Nowa karczma, /me jest mg, stworzyłam Wam tło, więc kto chce grać 
niech się teraz jakoś zdeklaruje (wpisze, że jest w karczmie, pokrótki 
opis postaci, co robi itd., można w 1 osobie. :) </pt>

-- 
kierka <<LEO>>

Jak kochać to księcia, jak kraść to miliony!
Re: [karczma sterowana] /me=mg
#27576
Author: tapta
Date: Sat, 03 Dec 2005 19:10
15 lines
1611 bytes
Użytkownik kie_rka napisał:

> Było mokro, ciemno, chłodno i padał drobny deszczyk - najbardziej
> odstraszająca pogoda dla wszystkich podróżujących, przez co przydrożna 
> karczma pękała z przeludnienia. Przy stolikach siadali obcy sobie 
> nawzajem ludzie, po to tylko aby załapać się na jakieś miejsce siedzące, 
> aby zjeść w spokoju gorący posiłek. Karczmarz zacierał pod ladą ręce na 
> myśl o gigantycznych zyskach, jakie zagarnie po dzisiejszej nocy, ale 
> ponieważ pieniędzy nigdy dosyć, więc wciąż podlizywał się co 
> zamożniejszym szlachcicom.

Wśród mniej zamożnych resztki wieczerzy pałaszowałam i ja. Czułam się 
błogo i nie mogłam doczekac się noclegu w świeżej poscieli...

Ikaine
Re: [karczma sterowana] /me=mg
#27577
Author: kie_rka
Date: Sat, 03 Dec 2005 19:47
19 lines
1707 bytes
tapta napisał(a):

> Wśród mniej zamożnych resztki wieczerzy pałaszowałam i ja. Czułam się 
> błogo i nie mogłam doczekac się noclegu w świeżej poscieli...

Dziewczyna była drobnej budowy ciała, bardzo drobna z blond włosami do 
ramion. Siedziała prz stoliku z paroma innymi osobami, których nie znała 
i które nie zwracały na nią uwagi.
W pewnym momencie, gdy kończyła już jeść, podeszła do niej starsza 
kobieta. Babcia miała z 85 lat, skórę jak pergamin, całą pooraną 
zmarszczkami. Nie była brudna, ani pijana. Pachniała typowym babcinym 
zapachem.
- Przepraszam dziecko - odezwała się grzecznie. - Czy miejsce koło 
ciebie jest wolne?

-- 
kierka <<MG>>

Jak kochać to księcia, jak kraść to miliony!
Re: [karczma sterowana] /me=mg
#27578
Author: tapta
Date: Sat, 03 Dec 2005 19:56
8 lines
1110 bytes
Użytkownik kie_rka napisał:

> - Przepraszam dziecko - odezwała się grzecznie. - Czy miejsce koło 
> ciebie jest wolne?

Kiwam głową, jako że usta mam wypchane jajecznicą.

I.
Re: [karczma sterowana] /me=mg
#27579
Author: kie_rka
Date: Sat, 03 Dec 2005 20:11
14 lines
1416 bytes
tapta napisał(a):

> Kiwam głową, jako że usta mam wypchane jajecznicą.
> 

Staruszka uśmiecha się miło i rozsiada koło ciebie ze swoją porcją 
jedzenia. Od razu zaczyna pałaszować ze smakiem tą samą jajecznicę.
- A cóż taka młoda panienka robi sama na skraju świata? Uciekasz od 
narzeczonego? - Mruga lewym okiem.

-- 
kierka <<LEO>>

Jak kochać to księcia, jak kraść to miliony!
Re: [karczma sterowana] /me=mg
#27580
Author: tapta
Date: Sat, 03 Dec 2005 20:19
10 lines
1331 bytes
Użytkownik kie_rka napisał:

> Staruszka uśmiecha się miło i rozsiada koło ciebie ze swoją porcją 
> jedzenia. Od razu zaczyna pałaszować ze smakiem tą samą jajecznicę.
> - A cóż taka młoda panienka robi sama na skraju świata? Uciekasz od 
> narzeczonego? - Mruga lewym okiem.

- Coś w tym stylu - mrugam prawym.

I.
Re: [karczma sterowana] /me=mg
#27581
Author: kie_rka
Date: Sat, 03 Dec 2005 20:20
13 lines
1719 bytes
tapta napisał(a):

> - Coś w tym stylu - mrugam prawym.

	Staruszka cicho chichocze. Nie wiedząc czemu poczuwasz do niej dziwną 
sympatię.
- Pamiętam jak uciekałam od mojego pierwszego narzeczonego... Rodzice 
chcieli żebym wyszła za jednego Romka, naszego sąsiada, bo wtedy moje i 
jego gospodarstwo by się połączyło... Ale on był taki okropny, że nie 
chciałam - roześmiała się. - No i strasznie stary...
	Staruszka zdawała się być pochłonięta całkowicie w swoich 
wspomnieniach. Sięgnęła po kubeczek wina i napiła się. wtedy zauważyłaś, 
że przy lewym boku ma przypiętą sakiewkę.
Re: [karczma sterowana] /me=mg
#27583
Author: kie_rka
Date: Sat, 03 Dec 2005 20:29
12 lines
1703 bytes
tapta napisał(a):

> Uśmiecham się przez grzeczność, nic nie odpowiadam i olewam sakiewkę.

	- Ale nie będę cię tu zanudzać - powiedziała staruszka powracając do 
rzeczywistości. - Dziękuję za miły wieczór.
	Wstała, pozbierała wszystkie swoje rzeczy, koło Twojego krzesła spadła 
jej chustka, ale szybko ją podniosła.
	- Do widzenia i powodzenia w życiu - mrugnęła, zawróciła i wyszła z 
karczmy.
	Minęło ponad pięć minut, kiedy dojrzałaś przy swoim krześle coś 
błyszczącego. Niby to brożka, niby amulet...
Re: [karczma sterowana] /me=mg
#27582
Author: tapta
Date: Sat, 03 Dec 2005 20:30
9 lines
1376 bytes
Użytkownik kie_rka napisał:

>     Staruszka zdawała się być pochłonięta całkowicie w swoich 
> wspomnieniach. Sięgnęła po kubeczek wina i napiła się. wtedy zauważyłaś, 
> że przy lewym boku ma przypiętą sakiewkę.

Uśmiecham się przez grzeczność, nic nie odpowiadam i olewam sakiewkę.

I.
Re: [karczma sterowana] /me=mg
#27585
Author: kie_rka
Date: Sat, 03 Dec 2005 20:38
14 lines
1823 bytes
tapta napisał(a):

> Podnoszę i dokładnie oglądam, zastanawiając się ile jest warta.
> 

Do końca nawet nie jestes pewna co to jest, ale warte na pewno sporo. 
Odlew z czystego złota, cały wysadzony drogimi kamieniami w 
mleczno-białym kolorze.
Mogła by to być broszka, gdyby z tyłu dało się ją przypiąć - a się nie 
da. I mógł by to być amulet, gdyby dało się go powiesić na łańcuszku - a 
się nie da.
W zależności, w którą stronę ją obrócisz to układają się różne wzory, 
które zdają się hipnotyzować swoim kunsztem i precyzją...
Krótko mówiąc, prawdziwe cacko.
Re: [karczma sterowana] /me=mg
#27584
Author: tapta
Date: Sat, 03 Dec 2005 20:40
8 lines
1359 bytes
Użytkownik kie_rka napisał:

>     Minęło ponad pięć minut, kiedy dojrzałaś przy swoim krześle coś 
> błyszczącego. Niby to broszka, niby amulet.

Podnoszę i dokładnie oglądam, zastanawiając się ile jest warta.

I.
Re: [karczma sterowana] /me=mg
#27586
Author: tapta
Date: Sat, 03 Dec 2005 21:20
8 lines
1381 bytes
Użytkownik kie_rka napisał:

> Krótko mówiąc, prawdziwe cacko.

Chowam cacko do kieszeni, za wieczerzę nie płacę, bo z góry zapłaciłam 
za jedzenie i spanie i ide spać...

I.
Re: [karczma sterowana] /me=mg
#27587
Author: kie_rka
Date: Sun, 04 Dec 2005 08:36
21 lines
2464 bytes
tapta napisał(a):

> Chowam cacko do kieszeni, za wieczerzę nie płacę, bo z góry zapłaciłam 
> za jedzenie i spanie i ide spać...
> 

Zaczynało juz być szaro na dworze, do wschodu słońca mogło pozostać z 
pół godziny, kiedy obudził Cię... odgłos wywarzanych drzwi. Do Twojego 
pokoju wpadło trzech mężczyzn: jeden z nich uzbrojony w kuszę od razu w 
Ciebie celuje, a pozostałych dwóch spokojnie wchodzi za nim do pokoju i 
zabierają się do przeszukiwań. Są dokładnie obeznani z pokojem, tak 
jakby wcześniej widzieli jakiś plan lub nie po raz pierwszy robili 
takową nagonkę...
- Proszę wstać - rzucił w międzyczasie ten z kuszą. - To jest działanie 
proceduralne, obejmujące wszystkich gości karczmy.
Jakie? Po usłyszeniu tego słowa zwróciłaś uwagę na to, że straż nie może 
być zwykłą strażą, bo są za ładnie ubrani. Wszyscy w jednakowych 
strojach, bardzo dobrego gatunku. Gęby też mieli jakieś takie 
porządniejsze - bez śladów pijackich hulanek i bijatyk.
Kątem oka dostrzegasz jeszcze przez dziurę, która pozostała z drzwi, iż 
w pokoju naprzeciwko odgrywa się dokładnie taka sama scena...
Re: [karczma sterowana] /me=mg
#27568
Author: Szarlih
Date: Sun, 04 Dec 2005 15:51
14 lines
1571 bytes
kie_rka napisał(a):

> <pt> Nowa karczma, /me jest mg, stworzyłam Wam tło, więc kto chce grać 
> niech się teraz jakoś zdeklaruje (wpisze, że jest w karczmie, pokrótki 
> opis postaci, co robi itd., można w 1 osobie. :) </pt>

<pt> a teraz później, byle dzisiaj, można? </pt>

-- 
                 _____
_______________/     \_______________    |GG: 2822174
\_____________ Szarlih _____________/    |tlen/konnekt: szarlih
   \__________    _ _    __________/      |ICQ: 254990166
              \_________/                 |skype: szarlih.
Re: [karczma sterowana] /me=mg
#27588
Author: tapta
Date: Sun, 04 Dec 2005 15:57
19 lines
2216 bytes
Użytkownik kie_rka napisał:

> - Proszę wstać - rzucił w międzyczasie ten z kuszą. - To jest działanie 
> proceduralne, obejmujące wszystkich gości karczmy.
> Jakie? Po usłyszeniu tego słowa zwróciłaś uwagę na to, że straż nie może 
> być zwykłą strażą, bo są za ładnie ubrani. Wszyscy w jednakowych 
> strojach, bardzo dobrego gatunku. Gęby też mieli jakieś takie 
> porządniejsze - bez śladów pijackich hulanek i bijatyk.
> Kątem oka dostrzegasz jeszcze przez dziurę, która pozostała z drzwi, iż 
> w pokoju naprzeciwko odgrywa się dokładnie taka sama scena...

Wstaję i grzecznie czekam, aż skończa, bo nie zwykłam dyskutować z 
wymierzoną do mnie kuszą. Trochę mi głupio paradowac przed nimi w samej 
koszuli, więc grzecznie pytam:
- Czy mogę się ubrać?
Zastanawiam się, czy rewizja obejmuje kontrolę osobistą, bo w koszuli, w 
ukrytej wewnątrz kieszeni, mam ową błyskotke...

I.
Re: [karczma sterowana] /me=mg
#27569
Author: tapta
Date: Sun, 04 Dec 2005 16:00
10 lines
1330 bytes
Użytkownik Szarlih napisał:
> <pt> a teraz później, byle dzisiaj, można? </pt>

<pt> ja myślę, ze w ogole mozna sprobowac na dluzszy dystans pograc. 
podeslijcie wszyscy chetni zarys posatci kierce i pokombinujmy. ona Was 
jakos wplecie nawet w trakcie, dzis, czy nawet pozniej. ja bede dostepna 
dzis pozniej, wieczorkiem, wiec do tej pory mozecie sie jakos wplatac w 
akcje. </pt>

tapta
Re: [karczma sterowana] /me=mg
#27570
Author: Szarlih
Date: Sun, 04 Dec 2005 16:05
18 lines
1863 bytes
tapta napisał(a):

> <pt> ja myślę, ze w ogole mozna sprobowac na dluzszy dystans pograc. 
> podeslijcie wszyscy chetni zarys posatci kierce i pokombinujmy. ona Was 
> jakos wplecie nawet w trakcie, dzis, czy nawet pozniej. ja bede dostepna 
> dzis pozniej, wieczorkiem, wiec do tej pory mozecie sie jakos wplatac w 
> akcje. </pt>

<pt> wiesz, z tym długim dystansem właśnie może być problem, bo w 
tygodniu wieczorem to mi się już nawet newsów nie chce czytać... chyba, 
żeby jakoś co tydzień to może być :) </pt>

-- 
                 _____
_______________/     \_______________    |GG: 2822174
\_____________ Szarlih _____________/    |tlen/konnekt: szarlih
   \__________    _ _    __________/      |ICQ: 254990166
              \_________/                 |skype: szarlih.
Re: [karczma sterowana] /me=mg
#27589
Author: kierka
Date: Sun, 04 Dec 2005 16:08
19 lines
2370 bytes
tapta napisał(a):

> Wstaję i grzecznie czekam, aż skończa, bo nie zwykłam dyskutować z 
> wymierzoną do mnie kuszą. Trochę mi głupio paradowac przed nimi w samej 
> koszuli, więc grzecznie pytam:
> - Czy mogę się ubrać?
> Zastanawiam się, czy rewizja obejmuje kontrolę osobistą, bo w koszuli, w 
> ukrytej wewnątrz kieszeni, mam ową błyskotke...

- Nie - odpowiada uzbrojony w kuszę. - Proszę się nie ruszać, ponieważ 
pani również podlega kontroli.
Pozostała dwójka przeszukuje wszystkie Twoje rzeczy, zaczynają od ubrań. 
Gdy sprawdzili drugą koszulę i spodnie, jeden z nich podchodzi do Ciebie 
z nimi i mówi:
- Proszę się w to przebrać i oddać nam to co pani ma na sobie. Bez obaw, 
nie raz widzieliśmy kobiece ciało.
O dziwo, w jego oczach nie było ani nuty ironii i złośliwości, mówił to 
ze szczerym przekonaniem, tak jakby rozumiał, iż tego typu wydarzenia 
mogłyby być dla Ciebie wręcz poniżające. Pełen profesjonalizm.
Re: [karczma sterowana] /me=mg
#27571
Author: kierka
Date: Sun, 04 Dec 2005 16:10
10 lines
1518 bytes
Szarlih napisał(a):

> <pt> wiesz, z tym długim dystansem właśnie może być problem, bo w 
> tygodniu wieczorem to mi się już nawet newsów nie chce czytać... chyba, 
> żeby jakoś co tydzień to może być :) </pt>
> 

<pt> Ja też nie mam w tygodniu zbytnio czasu, głównie tylko weekendy, a 
z tego co rozumiem główna odpowiedzialność przypada na mnie, więc umówmy 
się od początku wszyscy chętni - bez zobowiązań i pełen spontan :) </pt>
Re: [karczma sterowana] /me=mg
#27572
Author: Szarlih
Date: Sun, 04 Dec 2005 16:12
15 lines
1824 bytes
kierka napisał(a):

> <pt> Ja też nie mam w tygodniu zbytnio czasu, głównie tylko weekendy, a 
> z tego co rozumiem główna odpowiedzialność przypada na mnie, więc umówmy 
> się od początku wszyscy chętni - bez zobowiązań i pełen spontan :) </pt>

<pt> no tego właśnie chce uniknąć (spontaniczności), bo później 
stwierdzam, że nie mam czasu i mi się postać poniewiera po podłodze ;) </pt>

-- 
                 _____
_______________/     \_______________    |GG: 2822174
\_____________ Szarlih _____________/    |tlen/konnekt: szarlih
   \__________    _ _    __________/      |ICQ: 254990166
              \_________/                 |skype: szarlih.
Re: [karczma sterowana] /me=mg
#27574
Author: kierka
Date: Sun, 04 Dec 2005 16:12
13 lines
1725 bytes
tapta napisał(a):

> <pt> ja myślę, ze w ogole mozna sprobowac na dluzszy dystans pograc. 
> podeslijcie wszyscy chetni zarys posatci kierce i pokombinujmy. ona Was 
> jakos wplecie nawet w trakcie, dzis, czy nawet pozniej. ja bede dostepna 
> dzis pozniej, wieczorkiem, wiec do tej pory mozecie sie jakos wplatac w 
> akcje. </pt>

<pt> no właśnie, zgadzam się w 100% a taptą. Więc kto chętny na moje 
mg-stwo niech mi podeśle na priva króciutki opis, wygląd i preferencje 
postaci :) Aha i to są pierwsze kroki mojego mg-stwa, więc z chęcią 
przyjmuję wszelkie krytyki i rady, jeżeli będzie Wam coś nie pasować 
itp. przykładowo mój rozległy i obrazowy styl pisania </pt>
Re: [karczma sterowana] /me=mg
#27573
Author: kierka
Date: Sun, 04 Dec 2005 16:56
9 lines
1449 bytes
Szarlih napisał(a):

> <pt> no tego właśnie chce uniknąć (spontaniczności), bo później 
> stwierdzam, że nie mam czasu i mi się postać poniewiera po podłodze ;) 
> </pt>
> 

<pt> spontaniczność w sensie, że Ty napiszesz posta w niedzielę 
wieczorem, a ja mogę napisać dopiero w czwartek jak znajdę chwilę. </pt>
Re: [karczma sterowana] /me=mg
#27592
Author: Szarlih
Date: Sun, 04 Dec 2005 17:39
18 lines
2377 bytes
kierka napisał(a):
<...>
Tymczasem w głównej sali otworzyły się drzwi i wszedł średniego wzrostu 
człowiek w czarnym płaszczu i szpiczastym kapeluszu z pod którego 
wystawały białe włosy. Nie przejął sie zbytnio burkliwymi odpowiedziami 
zaspanego karczmarza i zamówiwszy coś gorącego do picia usiadł przy 
stole, gdzie zdjął kapelusz i płaszcz, pod którym miał równie czarny 
kaftan. Co dziwne nie miał żadnej broni poza sztyletem z kościaną 
rękojeścią. Siedząc zacierał raz po raz ręce zgrabiałe od porannego 
chłodu i parogodzinnego trzymania lejcy. Nie rozglądał sie po pustej 
jeszcze sali ponieważ nie było w niej nic ciekawego.

-- 
                 _____
_______________/     \_______________    |GG: 2822174
\_____________ Szarlih _____________/    |tlen/konnekt: szarlih
   \__________    _ _    __________/      |ICQ: 254990166
              \_________/                 |skype: szarlih.
Re: [karczma sterowana] /me=mg
#27593
Author: tapta
Date: Sun, 04 Dec 2005 20:29
18 lines
2195 bytes
Użytkownik kierka napisał:

> - Nie - odpowiada uzbrojony w kuszę. - Proszę się nie ruszać, ponieważ 
> pani również podlega kontroli.
> Pozostała dwójka przeszukuje wszystkie Twoje rzeczy, zaczynają od ubrań. 
> Gdy sprawdzili drugą koszulę i spodnie, jeden z nich podchodzi do Ciebie 
> z nimi i mówi:
> - Proszę się w to przebrać i oddać nam to co pani ma na sobie. Bez obaw, 
> nie raz widzieliśmy kobiece ciało.
> O dziwo, w jego oczach nie było ani nuty ironii i złośliwości, mówił to 
> ze szczerym przekonaniem, tak jakby rozumiał, iż tego typu wydarzenia 
> mogłyby być dla Ciebie wręcz poniżające. Pełen profesjonalizm.

Rozbieram się do rosołu i ubieram podane przez niego ciuchy, 
konstatując, że nie miałam zapasowej koszuli i spodni... O cacku myślę, 
że łatwo przyszło, łatwo poszło...

I.
Re: [karczma sterowana] /me=mg
#27575
Author: Adam Mikuta
Date: Sun, 04 Dec 2005 21:08
15 lines
1811 bytes
Dnia 04.12.2005 kierka <kie_rka@interia.pl> napisał/a:

><pt> no właśnie, zgadzam się w 100% a taptą. Więc kto chętny na moje 
> mg-stwo niech mi podeśle na priva króciutki opis, wygląd i preferencje 
> postaci :) Aha i to są pierwsze kroki mojego mg-stwa, więc z chęcią 
> przyjmuję wszelkie krytyki i rady, jeżeli będzie Wam coś nie pasować 
> itp. przykładowo mój rozległy i obrazowy styl pisania </pt>

<pt> Ja tak się zbieram żeby napisać ale jakoś ciągle coś innego
pochłania moją uwagę. Powiem tylko że znaczeni gorzej się czyta (IMVHO
oczywiście) kiedy piszecie w czasie teraźniejszym w pierwszej osobie.
A jak znajdę chwilkę to podeślę opis i jakoś się wkręcę.</pt>

-- 
Adam       http://doppler.no-ip.org/~adam/apswiki/
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads