Thread View: alt.pl.sapkowski
3 messages
3 total messages
Started by ANDRZAS
Sat, 17 Nov 2001 11:24
"Wiedzmin" jak "Janosik"...
Author: ANDRZAS
Date: Sat, 17 Nov 2001 11:24
Date: Sat, 17 Nov 2001 11:24
44 lines
2775 bytes
2775 bytes
Film "Wiedżmin" - kinowy przypomina mi w budowie "Janosika" w wersji kinowej... : )))))))) Sama fabula dziwnie posklejana - byle wyszla se historyjka... A przeciez serial "Janosik" jest calkiem mily... : ))) Mam nadzieje, ze serial "Wiedzmin" tez bedzie DUZO lepszy... A teraz sie troszke podowalam... : )) Pomijam kwestie techniczne i "sztuki filmowej"czy efektow specjalnych, bo nie jestem fachowcem, ale z punktu widzenia "zwyklego" widza, moge powiedziec, ze w polskim kinie zawsze krolowala tandeta i praca na "trojke"...[szczegolnie razaca "gumowatosc" jednych i "komputerowosc" innych potworkow ; ), czy wspominane juz przez Was inne niedoroby... [mi np. podobalo sie odbicie swiatel studyjnych w "krysztalowej" kuli Stregobora... : ))] Mimo to uwazam, ze serial moze "wygrac" rolami aktorow - ich warsztatem...[przynajmniej niektorych - bo beda swiecic na tle miernoty reszty elementow]. Gdybym sie mial do czegos specjalnie przyczepic, to przyczepilbym sie do "tla" - scenografii i STATYSTOW... Statysci, moim zdaniem, powinni tez "grac" jakos albo chociaz miec "ciekawe mordy" - dobrze dobrane do klimatu filmu... a niestety - ludzie z "lapanki" tego nie maja... a osoba ich zatrudniajaca nie ma polotu - odwalila "panszczyzne" i w porzadku... : ) Wszystkie sceny w "wiedzminie" sprawialy wrazenie wyrwanych z blizej nieokreslonej calosci a sama "historyjka" przywolywala na mysl "basnie - filmow kostiumowych" dla dzieci, prodykcji czeskiej, wloskiej czy enerdowskiej, ktorych kiedys dosc duzo "lecialo" w TV, bodajze po "Teleranku"... : ) Kiedys juz napisalem tu, po obejrzeniu "trilera" "WIedzmina", ze trzeba poczekac na film... Teraz napisze, ze trzeba poczekac na serial, bo moze on sie okazac calkiem dobra produkcja... : )) [Naiwnie moze, ale juz tak mam... : )))] P. S. Jeszcze jedno - rola Ciri - DNO... : ) [w ogole - dzieci grajace w tym filmie - denko - tez pewnie z "lapanki"... : ))] -------------------------- HASTA LA VICTORIA SIEMPRE
Re: "Wiedzmin" jak "Janosik"...
Author: Wiktor
Date: Sat, 17 Nov 2001 18:21
Date: Sat, 17 Nov 2001 18:21
10 lines
1479 bytes
1479 bytes
Moze masz racje, film nie podobal mi sie przede wszystkim dlatego, ze byl
jakos bez sensu zmontowany. Ogladalo sie nie film, a kolejne, nie pasusjace
do siebie sceny.
Gdzies w telewizji widzialem scene klotni Jaskra z niedoszla narzeczona
z "Wecznego Ognia" nawet mi sie podobala. Ciesze sie ze za ogladanie serialu
nie bede musial placic 15 zl.
Pozdrawiam
Wiktor
Re: "Wiedzmin" jak "Janosik"...
Author: ANDRZAS
Date: Sun, 18 Nov 2001 17:52
Date: Sun, 18 Nov 2001 17:52
46 lines
3067 bytes
3067 bytes
On Sat, 17 Nov 2001 19:21:47 +0100, "Wiktor" <vict...@go2.pl> wrote: >Moze masz racje, film nie podobal mi sie przede wszystkim dlatego, ze byl >jakos bez sensu zmontowany. Ogladalo sie nie film, a kolejne, nie pasusjace >do siebie sceny. Ja napisze tak... Bylem w kinie z kilkoma znajomymi, ktorzy czytali ksiazki Sapkowskiego... i wszyscy na paszczach mielismy kwasne miny, czasem usmiech beznadziejny... : )) Natomiast z "obserwacji" - sluchania, wiekszosci widzow w kinie, wnioskuje, ze im sie film podobal, malo - identyfikowali sie z bohaterami... a wiedzmina-Zebrowskiego traktowali jak "superbohatera"... : ) Kazda akcja "chlastania ekranowego" byla kwitowana cwaniacko - pewniackim rechotem widowni [ze niby taki niepokonany koles z tego wiedzmina - cos jak "Leon Zawodowiec"... ; ))] - wina scenariusza i montazu filmu kinowego... Uwazam jednak, ze film bedzie odbierany przez "normalnych" widzow jako rzecz "fajna"... : )) Natomiast dla ludzi czytajacych ksiazke, jak mozna przeczytac na tej grupie, chociazby, film MUSI byc porazka, bo w polskich warunkach nie mozna wyprodukowac "dobrego" filmu fantazy - wg dzisiejszych standardow, narzuconych przez kino amerykanskie... Dlatego lepiej sie nie skupiac na "efektach", bo smiesza po prostu, ale lepiej obserwowac sobie niezla[w wiekszosci] gre aktorow, tu Zebrowski - calkiem niezle - moim zdaniem rzeczywiscie sie dobrze wczul w role i jej nie splaszczyl... Klapsa natomiast, powinni dostac dzwiekowcy, ktorzy zepsuli odbior filmu strasznie... [ewidentny przyklad - scena ze zlotym smokiem - basowe "BLELELELLBLBVLRLELRELWLWLE", czy jakos tak z glosnikow... : )] SYF - jednym slowem... : ) > Gdzies w telewizji widzialem scene klotni Jaskra z niedoszla narzeczona >z "Wecznego Ognia" nawet mi sie podobala. Pewnie z roczek trzeba bedzie poczekac i ostrzyc zeby... [albo noze...; )] >Ciesze sie ze za ogladanie serialu >nie bede musial placic 15 zl. A ja nie zaluje w sumie, ze wydalem kase... Trzeba bylo to zobaczyc - teraz mozemy miec swoje zdanie na ten temat... : ) -------------------------- HASTA LA VICTORIA SIEMPRE
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads