Article View: alt.pl.sapkowski
Article #29979Re: Karczma...
From: tapta
Date: Wed, 24 Jan 2007 20:39
Date: Wed, 24 Jan 2007 20:39
80 lines
6163 bytes
6163 bytes
Pewnego wieczoru 2007-01-24 20:22, wiedźmin zdziwił się nieco, gdy strzyga, która wyskoczyła na niego z usenetu zamiast rzucić mu się do gardła dygnęła, przedstawiła się jako Jakub Jędrzejak, a następnie wyśpiewała, przytupując wdzięcznie: > - No, kompani. Wiecie dlaczegom uciekał, wiecie co nieco o mnie, natomiast > ja nic nie wiem o was. Jeśli jedna nam wypadnie droga - tedy rad bym się > coś niecoś dowiedzieć, z kim los zetknął. Opowiadajcie, co was przywiodło > do tego przeklętego hrabstwa. I niech ktoś przyniesie wody, ocucim > szczeniaka. Verie bez słowa chlusnęła w twarz młodzieńca wodą z manierki. Konia zaprowadziła nad pobliski strumień, uzupełniła manierkę wodą, uprzednio uważnie ją wąchając (wodę, nie manierkę). Wrzuciła do pojemnika troszkę proszku z jakiś minerałów, wydobytym z sakiewki schowanej głeboko za pazuchą. Sakiewkę ponownie starannie ukryła. Odrzuciła z głowy kaptur i zdjęła płaszcz, na którym następnie usiadła obok reszty towarzystwa. Gdy pozbyła się szarego płaszcza, momentalnie wydała się reszcie mniej nijaka i nieokreślona. Ubrana była po męsku, w zielono-brazowy strój do jazdy konnej, szyty jednak wyraźnie na jej miarę i zgrabnie podkreślający krągłości. Ze strojem estetycznie komponował się brązowy, dość szeroki, skórzany pasek, kryjący pewne akcesoria niezbędne przy jej zawodzie. Na nogach miała wysokie skórzane buty z dość spiczastymi czubkami, w cholewie których tylko wyjątkowo wprawne oko mogło dostrzec ukryty sztylet. Buty były zdobione misternym haftem w kształcie smoka. Zaczęła snuć krótka opowieść, ogarniając się przy okazji - jak to kobieta. - Mam na ime Verie. Przybywam z południa - zaczęła mówić, rozczesując włosy kościanytm, pięknie zdobionym grzebieniem; włosy dzięki tej czynności przestały być matowo-szaroburo-zmierzwine i nabrały ładnego złocistego połysku - przebyłam dość długą drogę by spotkać się z pewnym.. kontrahentem.. miał mi dostarczyć dość ważną przesyłkę - westchnęła, zaplatając włosy w sięgający karku warkocz, ten z kolei zwijając w koczek, który upięła misterna szpilą wydobytą z juków. Obmyła twarz i ręcę wodą zaczerpniętą ze strumienia i zdjęła z szyi niepozorny talizman, który wygladał jak zrobiony z jarmarcznych szkiełek udających kamienie szlachetne - skóra jej twarzy błyskawicznie przestała się wydawac zszarzała i zmęczona a jej wiek dało się teraz oszacować na dwadzieścia kilka lat. - Teraz z mojego interesu raczej nici... Musze znaleźć jakies miejsce, w którym mogłabym odpocząc kilka dni i kupić nowgo konia... Chetnie bym odwiedziła także któryś z oddziałów krasnoludzkich banków... A jadę dalej na północ, tam ponoć o prace łatwiej.. na południu ostatnio sie wyludniło, wojny spustoszyły kraj, wszyscy uciekli na północ, a tam gdzie więcej ludzi wyjeżdza i się osiedla, łatwiej o jakieś zajęcie dla skromnej dziewczyny. - Koniec jej toalety pokrywał się z końcem opowieści. Wytarła twarz i nasmarowała jakimś kremem, na szyi zawiesiła skromny wisiorek z zółtawym kamyczkiem. I znów - momentalnie wydała się młodsza i zajaśniała urodą, której przed chwilą nikt by się po niej nie spodziewał, mimo iż była młoda i całkiem ładna. - Teraz wy panowie opowiadajcie coś o was, a ja przekąsze co nieco - wydobyła z juków suchary i suszone mięso i suszone owoce, wzięła porcję dla siebie, reszte kompani zachęcając gestem, by się częstowali. > [ooc] moją opowieść zostawiam na koniec. Jak już coś więcej dowiem się o > postaciach - postaram się coś wymyśleć. A teraz cos, czego postaci nie musza wiedziec :) Verie jest zlodziejka. Wychowana w sierocincy sama musiala jakos walczyc o prztrwanie, trafila na ulice i tam nauczyla sie fachu. Nalezy nawet do szanowanej gildii zlodziei. Przybyla w okolice karczmy by dobic pewnien ciemny interes - jak zauwazyliscie, stara sie sterowac swoim wygladem, a jako ze magiczka z niej zadna, to uzywa magicznych kremow, talizmanow i odzienia szytego odopowiednio. Lubi talizmany roznego rodzaju i zna sie nieco na mocy kamieni szlachetnych, ma ich kilka na rozne okazje, oczywiscie bez przesady, ale na drobniejsze rzeczy dobre. W cholewie butow ma sztylet, choc nie jest typem mordercy, ale zdarzalo jej sie zabijac w obronie wlasnej. Osoba raczej bez skrupulow, choc nie doszczetnie zepsuta moralnie. Jak trzeba to ubije, jak trzeba to wykorzyta swoje wdzieki, ale nie fanatyczka ;) W pasku ma metalowa strune i specjalna blaszke, rodzaj wytrycha, ale preferuje kradziez bezposrednia, bez wlamac do sejfow, napadow i pobic. Z racji zawodu bogata. Umiejetnosci jezdzieckie przecietne, niezbyt silna, ale gietka i wysportowana. I to chwilowo na tyle. [/ooc] -- pozdrawiam tapta GG:4082847
Technical Details
Message-ID:
<ep8g97$dvf$1@achot.icm.edu.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news2.icm.edu.pl!not-for-mailReferences:
<93s9r2p3h114usfle2kkbp2i1lejt8pnq8@4ax.com> <ep32m5$nm0$1@achot.icm.edu.pl> <ep33r3$m1c$1@nemesis.news.tpi.pl> <ep3dmh$cih$1@inews.gazeta.pl> <ep4hbf$cfb$1@inews.gazeta.pl> <ep4jcg$2u5$1@achot.icm.edu.pl> <ep759c$7tu$1@nemesis.news.tpi.pl> <ep75rp$qvj$1@inews.gazeta.pl> <ep7ao6$l85$1@inews.gazeta.pl> <ep7mc9$bl4$1@achot.icm.edu.pl> <ep7pri$lvg$1@inews.gazeta.pl> <4dbfr2t7dq7d59o5itlusb1ej2eoldbo04@4ax.com>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news2.icm.edu.pl!not-for-mail From: tapta <taptaNO@SPAMwp.pl> Newsgroups: alt.pl.sapkowski Subject: Re: Karczma... Date: Wed, 24 Jan 2007 21:39:51 +0100 Organization: http://news.icm.edu.pl/ Lines: 80 Message-ID: <ep8g97$dvf$1@achot.icm.edu.pl> References: <93s9r2p3h114usfle2kkbp2i1lejt8pnq8@4ax.com> <ep32m5$nm0$1@achot.icm.edu.pl> <ep33r3$m1c$1@nemesis.news.tpi.pl> <ep3dmh$cih$1@inews.gazeta.pl> <ep4hbf$cfb$1@inews.gazeta.pl> <ep4jcg$2u5$1@achot.icm.edu.pl> <ep759c$7tu$1@nemesis.news.tpi.pl> <ep75rp$qvj$1@inews.gazeta.pl> <ep7ao6$l85$1@inews.gazeta.pl> <ep7mc9$bl4$1@achot.icm.edu.pl> <ep7pri$lvg$1@inews.gazeta.pl> <4dbfr2t7dq7d59o5itlusb1ej2eoldbo04@4ax.com> NNTP-Posting-Host: chello087206029014.chello.pl Mime-Version: 1.0 X-Trace: achot.icm.edu.pl 1169671271 14319 87.206.29.14 (24 Jan 2007 20:41:11 GMT) X-Complaints-To: abuse@icm.edu.pl NNTP-Posting-Date: Wed, 24 Jan 2007 20:41:11 +0000 (UTC) In-Reply-To: <4dbfr2t7dq7d59o5itlusb1ej2eoldbo04@4ax.com> User-Agent: Thunderbird 1.5.0.9 (Windows/20061207) Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit