Article View: alt.pl.sapkowski
Article #28574Re: sprawdź do jakiej postaci z Sagi Ci najbliżej - do netzacha
From: Adam Mikuta
Date: Wed, 05 Apr 2006 13:27
Date: Wed, 05 Apr 2006 13:27
104 lines
6886 bytes
6886 bytes
Dnia 05.04.2006 tapta <taptaNO@SPAMwp.pl> napisał/a:
>> pewna swego jesteś, ale to nie literatura, więc ja może przedyskutujmy
>> sytuację jak nie zgadnie. ;)
> Jak nie zgadnie to się cmoknij ;) Może byc? ;)
<cytat>
nam mówić, jaki haczyk, obejdziem się. Ale zapłacicie zań. Dwieście,
rzekłem. Przybijecie taką cenę, to już możecie waszego niedruga uważać za
martwego. Nie zechcecie przybić, to poszukajcie kogo innego do tej roboty.
W śmierdzącej stęchlizną i skisłym winem piwnicy zapadła cisza. Po
klepisku biegł karaluch, szybko przebierając odnóżami. Flavius Michelet
rozdeptał go z trzaskiem, błyskawicznym ruchem nogi, prawie nie zmieniając
pozycji i zupełnie nie zmieniając wyrazu twarzy.
- Zgoda - powiedział Rience. - Dostaniecie dwieście. Idziemy.
--
****
Po jabłuszkach, sosenkach, gwiazdkach, rybkach i domkach przyszła kolej
na labirynty, z których należało bardzo szybko znaleźć wyjście, na faliste
linie, na kleksy przypominające rozgniecione karaluchy, na inne dziwne
obrazki i mozaiki, od których oczy zezowały, a w głowie wirowało. Potem
była błyszcząca kulka na sznurku, w którą należało długo się wpatrywać.
Wpatrywanie się było nudne jak flaki z olejem, Ciri regularnie przy tym
usypiała. Yennefer, o dziwo, wcale się tym nie przejmowała, choć kilka dni
wcześniej nakrzyczała na nią groźnie za próbę drzemki nad jednym z
karaluszych kleksów.
Od ślęczenia nad testami rozbolały ją kark i plecy i bolały z dnia na
dzień coraz dotkliwiej. Zatęskniła do ruchu i świeżego powietrza i w ramach
obowiązku szczerości zaraz powiedziała o tym Yennefer. Czarodziejka
przyjęła to tak gładko, jakby czekała na to od dawna.
--
Wampir odszedł, dołączył do Jaskra i Milvy. Podczas zmiany opatrunku
cała trójka debatowała, co by tu zjeść. Milva wytrząsnęła z wierszy
drobnicę i przyjrzała się nad wyraz krytycznie.
- Nie ma co medytować - powiedziała. - Trza nadziać te małe karaluchy
na witki i upiec je nad żarem.
- Nie - pokręcił świeżo obandażowaną głową Jaskier - To nie jest dobry
pomysł. Rybek jest za mało, nie najemy się nimi. Proponuję, by ugotować z
nich zupę.
--
Kożuszki. I futrzane czapki.
- Z ust mi to wyjąłeś - zgodził się spokojnie elf. - I w tych gaciach i
czapkach przetrwacie, by któregoś dnia wrócić tu, kopać doły i szperać w
tych jaskiniach, by niszczyć i kraść. Wieszczba Itliny tego nie mówi, ale
ja to wiem. Nie sposób całkowicie zniszczyć ludzi i karaluchów, zawsze
zostanie co najmniej parka. Co do nas, elfów, Itlina jest bardziej
zdecydowana: ocaleją tylko ci, którzy pójdą za Jaskółką. Jaskółka, symbol
wiosny, jest wybawicielką, tą, która otworzy Zakazane Drzwi, wskaże drogę
wybawienia. I umożliwi odrodzenie świata. Jaskółka, Dziecko Starszej Krwi.
--
Mahakamskiego Ochotniczego Hufu.
- A jażem myślał - rzekł Okultich - że krasnoludy nie z nami, a
przeciw nam. Że zdradziły nas one paskudne karły i że z Czarnymi w
zmowie...
- Tyś myślał - lancknecht spojrzał na niego z politowaniem. - A
czym, ciekawość? Ty, kapcanie, gdybyś w zupie połknął karalucha, to w
kiszkach więcej byś miał rozumu aniżeli w głowie. Ci, którzy tam maszerują,
to któryś z regimentów krasnoludzkiej piechoty, którą przysłał nam w sukurs
Brouver Hoog, starosta z Mahakamu. Oni też w większości już w boju byli,
straty mieli duże, tedy ich pod Wyzimę cofnęli na przeformowanie.
- Bitny to naród, krasnoludy - potwierdził Melfi. - Mnie, jak w
--
- Piędź od środka przeszedł twój szyp, dziewko! Całą piędź! A
przecieżem rzekał, cobyś tak nie drgała, cięciwę spuszczając! A ty
skaczesz, jakby ci ślimak wpełzł między półdupki. I mierzysz za długo. Z
umęczonej ręki strzelasz! Szypy tylko psowasz!
- Dyć żem trafiła! I nie piędź wcale, jeno pół piędzi od środka.
- Nie pyskuj! Jużci, bogowie mię pokarali, dziewkę niedojdę miasto
syna zsyłając.
- Niedojdą nie jestem!
- Wnet okaże się. Strzel raziczek jeszcze. A pomnij na to, com
rzekł. Masz stać, jako w ziemię wryta. Mierzyć i strzelać szybko. Czego
krzywisz się?
--
skrzywdzonych. Ograbionych, zbitych, wypędzonych.
- Kto to? - Jaskier nie przejął się wrogością wyzierającą z oczu
nadzorującego przemarsz oficera. - Kogo tak pędzicie?
- To Nilfgaardczycy - odburknął z wysokości swego siodła
podnamiestnik, rumiany szczeniak liczący sobie góra osiemnaście wiosen. -
Nilfgaardzcy osadnicy. Przyleźli na nasze ziemie jak karaluchy! To ich jak
karaluchy wymiatamy. Tak w Cintrze postanowiono i tak w traktacie pokojowym
napisano.
Pochylił się, splunął.
- A ja - podjął, patrząc na Jaskra i wiedźmina wyzywająco - gdyby to
ode mnie zależało, to bym ich stąd żywymi nie wypuścił, padalców.
- A ja - odezwał się przeciągle podoficer z siwym wąsem, patrząc na
</cytat>
Ziew.
--
Adam "Prawda jest prosta - gdyby było inaczej
każdy głupiec mógłby ją zrozumieć".
Technical Details
Message-ID:
<e10gjj$ouf$1@atlantis.news.tpi.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.man.torun.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news.nask.pl!news.nask.org.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mailReferences:
<e091on$jdi$1@atlantis.news.tpi.pl> <e09keh$9d7$1@achot.icm.edu.pl> <e0bdrs$mei$1@atlantis.news.tpi.pl> <e0bs78$dr5$2@achot.icm.edu.pl> <e0dh8a$jn9$2@atlantis.news.tpi.pl> <e0dk53$lin$1@achot.icm.edu.pl> <e0ebb3$gt1$2@atlantis.news.tpi.pl> <e0ebe9$5h3$1@nemesis.news.tpi.pl> <e0g642$iq9$2@achot.icm.edu.pl> <e0harj$f99$1@nemesis.news.tpi.pl> <e0hbnf$l60$1@atlantis.news.tpi.pl> <e0itle$g60$2@atlantis.news.tpi.pl> <e0th22$qge$1@inews.gazeta.pl> <e0tske$kjk$3@atlantis.news.tpi.pl> <e0uaub$doa$1@nemesis.news.tpi.pl> <e0uqa9$u5e$1@achot.icm.edu.pl> <e108ct$fpi$1@atlantis.news.tpi.pl> <e10a7f$nk6$1@achot.icm.edu.pl>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.man.torun.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news.nask.pl!news.nask.org.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mail From: Adam Mikuta <adammikutaWytnij@gmail.wyt.nij.com> Newsgroups: alt.pl.sapkowski Subject: Re: sprawdź do jakiej postaci z Sagi Ci najbliżej - do netzacha Date: Wed, 5 Apr 2006 13:27:15 +0000 (UTC) Organization: (...) - Cenzura Lines: 104 Message-ID: <e10gjj$ouf$1@atlantis.news.tpi.pl> References: <e091on$jdi$1@atlantis.news.tpi.pl> <e09keh$9d7$1@achot.icm.edu.pl> <e0bdrs$mei$1@atlantis.news.tpi.pl> <e0bs78$dr5$2@achot.icm.edu.pl> <e0dh8a$jn9$2@atlantis.news.tpi.pl> <e0dk53$lin$1@achot.icm.edu.pl> <e0ebb3$gt1$2@atlantis.news.tpi.pl> <e0ebe9$5h3$1@nemesis.news.tpi.pl> <e0g642$iq9$2@achot.icm.edu.pl> <e0harj$f99$1@nemesis.news.tpi.pl> <e0hbnf$l60$1@atlantis.news.tpi.pl> <e0itle$g60$2@atlantis.news.tpi.pl> <e0th22$qge$1@inews.gazeta.pl> <e0tske$kjk$3@atlantis.news.tpi.pl> <e0uaub$doa$1@nemesis.news.tpi.pl> <e0uqa9$u5e$1@achot.icm.edu.pl> <e108ct$fpi$1@atlantis.news.tpi.pl> <e10a7f$nk6$1@achot.icm.edu.pl> Reply-To: adammikutaWytnij@gmail.wytnij.com.xx NNTP-Posting-Host: cfe232.neoplus.adsl.tpnet.pl Mime-Version: 1.0 X-Trace: atlantis.news.tpi.pl 1144243635 25551 83.30.206.232 (5 Apr 2006 13:27:15 GMT) X-Complaints-To: usenet@tpi.pl NNTP-Posting-Date: Wed, 5 Apr 2006 13:27:15 +0000 (UTC) User-Agent: slrn/0.9.8.1pl1 (Linux) Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit