Thread View: alt.pl.rec.sport.kolarstwo
25 messages
25 total messages
Started by Priescik
Wed, 11 Feb 2004 11:51
Cukrzyca, a rower
Author: Priescik
Date: Wed, 11 Feb 2004 11:51
Date: Wed, 11 Feb 2004 11:51
9 lines
1102 bytes
1102 bytes
Witam :-) Czy bedac chorym na cukrzyce mozna jezdzic na rowerze ? Tzn na poziomie amatora majacego ambicje zajmowania na maratonach miejsc w przedziale 100 - 200 na dlugim dystansie. Jak ta choroba ma sie do treningu kolarskiego ? -- Artur 'Priest' Stanczyk -= gg 1039719=-
Re: Cukrzyca, a rower
Author: Cipioor
Date: Wed, 11 Feb 2004 15:01
Date: Wed, 11 Feb 2004 15:01
28 lines
1707 bytes
1707 bytes
Witaj > Czy bedac chorym na cukrzyce mozna jezdzic na rowerze ? Cukrzyca w je�dzie na rowerku nie przeszkadza Przeszkadzaj� tylko skutki choroby > Tzn na poziomie > amatora majacego ambicje zajmowania na maratonach miejsc w przedziale > 100 - 200 na dlugim dystansie. Zadajesz bardzo ci�kie pytanie 1. Cukrzyca - jakiego typu 2. Jak zawansowana ? 3. ... > Jak ta choroba ma si� do treningu kolarskiego ? takie pytanie powiniene� raczej zada� lekarzowi specjali�cie mo�e je�li chodzi o takie problemy je�li nie pytasz lekarza to przynajmniej poszukaj na necie ju� bardzo standardowo zapytam w googlownicy ? -- pzdr z Kazimierza KRK Piotr #gg: 1479394
Re: Cukrzyca, a rower
Author: Priescik
Date: Wed, 11 Feb 2004 16:08
Date: Wed, 11 Feb 2004 16:08
17 lines
1231 bytes
1231 bytes
Cipioor wrote: > Zadajesz bardzo ciężkie pytanie > 1. Cukrzyca - jakiego typu > 2. Jak zawansowana ? > 3. ... Narazie lekaz tylko (lub az) podejrzewa... A ja z natury jestem straszliwym pesymista wiec w mojej glowie od razu zaczely pojawiac rozne straszliwe mysli. -- Artur 'Priest' Stanczyk -= gg 1039719=-
Re: Cukrzyca, a rower
Author: Dominik Mirowski
Date: Wed, 11 Feb 2004 16:33
Date: Wed, 11 Feb 2004 16:33
18 lines
1601 bytes
1601 bytes
<Priescik> napisał(a) : > Czy bedac chorym na cukrzyce mozna jezdzic na rowerze ? Tzn na > poziomie amatora majacego ambicje zajmowania na maratonach miejsc w > przedziale 100 - 200 na dlugim dystansie. Hmm to akurat rozsądne założenie bo mniejwięcej 200 osób jeździ na długie dystanse... (średnio wyjdzie koło 150). http://www.cukrzyca.org/view.asp?ID=317 http://www.novonordisk.pl/view.asp?ID=1375 Poza tym dobre byłoby zrobienie badań wydolnościowych na trenażerze z oznaczeniem zawartości cukru we krwi. -- Dominik 'Szem...' Mirowski e-mail adress NA
Re: Cukrzyca, a rower
Author: Cipioor
Date: Wed, 11 Feb 2004 17:45
Date: Wed, 11 Feb 2004 17:45
20 lines
1761 bytes
1761 bytes
Witaj > > Narazie lekaz tylko (lub az) podejrzewa... A ja z natury jestem > straszliwym pesymista wiec w mojej glowie od razu zaczely pojawiac rozne > straszliwe mysli. podejrzenia to jeszcze nie wszystko, podobne objawy ma si� przy odwodnieniu pr�by na cukier musz� wykaza� sk�onno�� i typ z tego co wiem z do�wiadcze� mojego ojca nale�a�o by sprawdzi� jeszcze woreczek ��ciowy czy kana�y ��ciowe ni s� zatkane no i je�eli oka�e si� �e to cukrzyca to w pocz�tkowym stanie mo�na zaleczy� ale to znaczy ci�g�� diet� i zmian� trybu �ywienia zamiast 3 to 5 a nawet 6 posi�k�w ale drobniejszych co jest du�o zdrowsze ni� standard 3 i dogryzanie -- pzdr z Kazimierza KRK Piotr #gg: 1479394
Re: Cukrzyca, a rower
Author: Hesia
Date: Wed, 11 Feb 2004 18:09
Date: Wed, 11 Feb 2004 18:09
16 lines
1484 bytes
1484 bytes
"Priescik" <prie...@gazeta.pl> wrote in message news:c0d4ta$bc0$1@inews.gazeta.pl... > Witam :-) > Czy bedac chorym na cukrzyce mozna jezdzic na rowerze ? Tzn na poziomie > amatora majacego ambicje zajmowania na maratonach miejsc w przedziale > 100 - 200 na dlugim dystansie. > Jak ta choroba ma sie do treningu kolarskiego ? na pewno bedziesz musial scisle przestrzegac diety. na pewno bedziesz musial byc pod stala opieka lekarska, a raczej krontola. ale rozsadnie to nawet i pomeczyc sie jest dobrze ! ;-) glowa do gory! -- Hesia i tymczasowo gips [WRO]
Re: Cukrzyca, a rower
Author: Cipioor
Date: Wed, 11 Feb 2004 18:58
Date: Wed, 11 Feb 2004 18:58
23 lines
1552 bytes
1552 bytes
Witajcie [cut] > na pewno bedziesz musial scisle przestrzegac diety. na pewno bedziesz musial > byc pod stala opieka lekarska, a raczej krontola. > ale rozsadnie to nawet i pomeczyc sie jest dobrze ! ;-) > glowa do gory! > > -- > Hesia i tymczasowo gips no co wy ludziska a� si� boj� i�� na badania okresowe z pracy Hesiu jaki _Gips_, ja rozumiem no niech to ale gips ale je�li chodzi o gips na cz�onkowy to ju� inny gips ---------------------------------------------------------------------------- ---------- pzdr z Kazimierza KRK Piotr #gg: 1479394
Re: Cukrzyca, a rower
Author: Aksak
Date: Wed, 11 Feb 2004 23:07
Date: Wed, 11 Feb 2004 23:07
13 lines
1490 bytes
1490 bytes
Mozna, tylko bedziesz musial poznac jak ci wysilek wplywa na zuzycie pradu (czyli cukru). NA poczatku na tyreningach czeste przerwy na mierzenie cukru polecam. To wszystko oczywiscie jesli chodzi o insulinozalezna, bo jesli masz inny typ to juz zupelnie bez problemu tylko dojadac musisz wiecej. A tak generalnie rzecz ujmujac to przy cukrzycy niewskazane sa sporty wymagajace dlugiego stalego wysilku (czyli rowerowanie na wyzszym poziomie wlasnie :) -- ozdrawiam Aksak GG 4038865
Re: Cukrzyca, a rower
Author: Trapez
Date: Thu, 12 Feb 2004 08:27
Date: Thu, 12 Feb 2004 08:27
23 lines
2178 bytes
2178 bytes
U�ytkownik "Priescik" <prie...@gazeta.pl> napisa� w wiadomo�ci > Narazie lekaz tylko (lub az) podejrzewa... A ja z natury jestem > straszliwym pesymista wiec w mojej glowie od razu zaczely pojawiac rozne > straszliwe mysli. > Nie masz co sie ba� na wyrost. Wbrew temu co si� powszechnie s�dzi, to nie jest jaka� choroba , kt�r� zarazisz si� i koniec, ale dolegliwo��, kt�ra powstaje poprzez z�e traktowanie swego organizmu.Poprzez zmian� pewnych nawyk�w mo�na si� tego pozby�. Z tego co wiem, to powinno si� przestawic na diet� z produktami o niskim indeksie glikemicznym, czyli takimi, kt�re powoduj� wydzielanie insuliny w bardzo ma�ym stopniu. Czyli wszystkie s�odycze czy ziemniaki wywalasz z jad�ospisu. Dok�adne list produkt�w mozna znale�� w sieci, np. http://www.montignac.pl/gi.htm. To t�umaczy dlaczego po przej�ciu np. na diet� optymaln� ludzie nagle czuj� si� o wiele zdrowsi. Po prostu cukrzyca jest na tyle powszechna, �e w wi�kszym lub mniejszym stopniu dotyka ka�dego i zmiany redukuj�ce j� s� bardzo sprzyjaj�ce zdrowiu oraz samopoczuciu. -- Pozdrawiam Trapez www.trapezonet.republika.pl
Re: Cukrzyca, a rower
Author: Hesia
Date: Thu, 12 Feb 2004 18:40
Date: Thu, 12 Feb 2004 18:40
21 lines
2048 bytes
2048 bytes
"Trapez" <trapezwp...@poczta.wp.pl> wrote in message news: >Z tego co wiem, to powinno si� przestawic na > diet� z produktami o niskim indeksie glikemicznym, czyli takimi, kt�re > powoduj� wydzielanie insuliny w bardzo ma�ym stopniu. Czyli wszystkie > s�odycze czy ziemniaki wywalasz z jad�ospisu. Dok�adne list produkt�w mozna > znale�� w sieci, np. http://www.montignac.pl/gi.htm. apropo diety montignac... dzis wertowalam ksiazke pana montignaca szukajac produktow wspomagajacych regeneracje tkankek kostnych (mam lapke zlamana) i natchnelam sie na akapit o sporcie i cukrzycy przy wlasnie tej diecie. no i ze sport jest bardzo dobry dla cukrzykow, bo zwieksza efektywnosc dzialania insuliny , obniza stezenie glukozy i cukrow przez zuzycie energii, opoznia czas i nasilenia powiklan cukrzycy. zatem glowa do gory a nogi napedaly ;-) -- Hesia i tymczasowo gips [WRO]
Re: Cukrzyca, a rower
Author: Hesia
Date: Thu, 12 Feb 2004 18:44
Date: Thu, 12 Feb 2004 18:44
19 lines
1443 bytes
1443 bytes
"Cipioor" <joze...@gazeta.pl> wrote in message news: > Hesiu jaki _Gips_, ja rozumiem no niech to ale gips zgrabnosc zawsze wyjdzie ;-) potknelam sie o linie na boisku ;-) a powaznie nie umie powiedziec co sie stalo. odebralam pilke z serwu (pilka siatkowa), pilka byla mocniejsza niz wytrzymalosc mojej kosci lodkowatej ... do bledu w sztuce sie nie przyznaje! ;-) bywa... kuruje sie! ;-) tzn bede jesc potrojnie zdrowo ;-) -- Hesia i tymczasowo gips [WRO]
Re: Cukrzyca, a rower
Author: Marek Tyniec jr
Date: Thu, 12 Feb 2004 18:45
Date: Thu, 12 Feb 2004 18:45
23 lines
2168 bytes
2168 bytes
W artykule news:c0ghdc$k3p$1...@atlantis.news.tpi.pl,
niejaki(a): Hesia z adresu <hes...@tlen.pl> napisał(a):
> apropo diety montignac...
> dzis wertowalam ksiazke pana montignaca szukajac produktow
> wspomagajacych regeneracje tkankek kostnych (mam lapke zlamana) i
> natchnelam sie na akapit o sporcie i cukrzycy przy wlasnie tej diecie.
> no i ze sport jest bardzo dobry dla cukrzykow, bo zwieksza efektywnosc
> dzialania insuliny , obniza stezenie glukozy i cukrow przez zuzycie
> energii, opoznia czas i nasilenia powiklan cukrzycy.
> zatem glowa do gory a nogi napedaly ;-)
Pytanie jest tylko takie: czy sport, czy sport wyczynowy?
pozdrawiam
--
Marek Tyniec jr http://www.blogi.pl/blog.php?blog=mtb
o o 0 http://www.marekjr.website.pl
/- /- /- mailto:mt_jr#wp.pl # -> @
()\() ()\() ()\() GG:3108029
Re: Cukrzyca, a rower
Author: Hesia
Date: Thu, 12 Feb 2004 19:09
Date: Thu, 12 Feb 2004 19:09
16 lines
1570 bytes
1570 bytes
"Marek Tyniec jr" <ma...@sygnaturka.com> wrote in message news: > > Pytanie jest tylko takie: czy sport, czy sport wyczynowy? repytanie jak bardzo wyczynowy sport ? nie biore pod uwage sportu niedzielnego, a o mistrzu swiata cukrzyku to zadnym ja nie slyszalam. jednak o osobach cierpiacych na powazne schorzenia i uprawiajacych bardzo intensywnie sport uslyszec mozna (astma - wspinaczka bardzo wysokogorska). wszytsko jest dla ludzi, jednak o zdrowych zmyslach! -- Hesia i tymczasowo gips [WRO]
Re: Cukrzyca, a rower
Author: Cipioor
Date: Thu, 12 Feb 2004 19:47
Date: Thu, 12 Feb 2004 19:47
21 lines
1617 bytes
1617 bytes
Witaj > bywa... > kuruje sie! ;-) no to teraz za podpadk� musz� przychodzi� do Ciebie na drapanko ech zazdroszcz� Ci jak ja lubi� by� drapany ;) :D > tzn bede jesc potrojnie zdrowo ;-) > teraz jeste� niebezpieczna z tym kijem hokejowym na r�ce sam mia�em co� takiego (kiedy�) wychowa�em sobie okolic� a� do dzisiaj mi si� k�aniaj� w okolicy -- pzdr z Kazimierza KRK Piotr #gg: 1479394
Re: Cukrzyca, a rower
Author: Priescik
Date: Thu, 12 Feb 2004 20:29
Date: Thu, 12 Feb 2004 20:29
14 lines
1104 bytes
1104 bytes
Dziekuje za wszystkie odpowiedzi, linki oraz mile slowa :-) Jutro badania i mam nadzieje, ze po prostu lekaz jest troche przewrazliwiony (ale to chyba dobrze) Pozdrawiam :) -- Artur 'Priest' Stanczyk -= gg 1039719=-
Re: Cukrzyca, a rower
Author: Hesia
Date: Thu, 12 Feb 2004 20:40
Date: Thu, 12 Feb 2004 20:40
22 lines
1748 bytes
1748 bytes
"Cipioor" <joze...@gazeta.pl> wrote in message news:c0gl89$d0d$1@inews.gazeta.pl... > no to teraz za podpadk� musz� przychodzi� do Ciebie na drapanko > ech zazdroszcz� Ci > jak ja lubi� by� drapany ;) :D autor tego nieszczesnego serwu jest bardzo mily i chyba jego zachonie do drapania ;-) najgorzej to, ze juz pod gipsem swedzi. trzeba od jakiejs babinki druty skombionowac! poki co pedzelek rules! > teraz jeste� niebezpieczna z tym kijem hokejowym na r�ce > sam mia�em co� takiego (kiedy�) > wychowa�em sobie okolic� a� do dzisiaj mi si� k�aniaj� w okolicy hehe.. mowisz ze to najlepszy czas to powyrownywania rachunkow? ;-) -- Hesia i tymczasowo gips [WRO]
Re: Cukrzyca, a rower
Author: Jan Cytawa
Date: Fri, 13 Feb 2004 07:48
Date: Fri, 13 Feb 2004 07:48
13 lines
1479 bytes
1479 bytes
Hesia napisał: > > nie biore pod uwage sportu niedzielnego, a o mistrzu swiata cukrzyku to > zadnym ja nie slyszalam. > jednak o osobach cierpiacych na powazne schorzenia i uprawiajacych bardzo > intensywnie sport uslyszec mozna (astma - wspinaczka bardzo wysokogorska). > wszytsko jest dla ludzi, jednak o zdrowych zmyslach! Okazuje sie, ze powazny procent najlepszych kolarzy a takze i narciarzy biegowych to astmatycy. I to mi pachnie dopingowym przewalem. Jan Cytawa
Re: Cukrzyca, a rower
Author: Dominik Mirowski
Date: Fri, 13 Feb 2004 08:23
Date: Fri, 13 Feb 2004 08:23
19 lines
2017 bytes
2017 bytes
<Jan Cytawa> napisał(a) : > Okazuje sie, ze powazny procent najlepszych kolarzy a takze i > narciarzy biegowych to astmatycy. I to mi pachnie dopingowym > przewalem. W to akurat specjalnie nie uwierzę... bo samego mnie to męczy i nie jest to związane z dopingiem :-p Podstawą jest zwiększona ekspozycja na czynniki środowiskowe w czasie maksymalnego wysiłku - tak wszelkiego rodzaju pyłki, kurz, pył, jak i zimne powietrze... Przy założeniu, że taką nadwrażliwością jest obarczonych prawie 30% ludności, poważny procent wśród sportowców nie jest niczym niezwykłym - niezwykłym jest raczej chęć katowania się do granic wytrzymałości organizmu. W przypadkach zapomnienia o właściwej profilaktyce uzyskuje się całkiem "efektowne" objawy skrajnego wycieńczenia - zaręczam nic zabawnego dla astmatyka. -- Dominik 'Szem...' Mirowski e-mail adress NA
Re: Cukrzyca, a rower
Author: Trapez
Date: Fri, 13 Feb 2004 09:54
Date: Fri, 13 Feb 2004 09:54
14 lines
1721 bytes
1721 bytes
U�ytkownik "Jan Cytawa" <cyt...@hektor.umcs.lublin.pl> napisa� w wiadomo�ci > Okazuje sie, ze powazny procent najlepszych kolarzy a takze i narciarzy > biegowych to astmatycy. I to mi pachnie dopingowym przewalem. > By� mo�e chodzi o nieprawid�owe oddychanie podczas wi�kszego wysi�ku. W p�ucach powinna znajdowa� si� pewna ilo�� dwutlenku w�gla i ca�kowite pozbywanie si� poprzez zbyt du�e oddechy, mo�e prowadzi� do powik�a�. Jest o tym w ksi��ce "Bioenergetyka i biosynteza" wiadomego autora :) -- Pozdrawiam Trapez www.trapezonet.republika.pl
Re: Cukrzyca, a rower
Author: Zebra Loca
Date: Fri, 13 Feb 2004 10:29
Date: Fri, 13 Feb 2004 10:29
38 lines
3046 bytes
3046 bytes
Dnia Fri, 13 Feb 2004 08:48:06 +0100, Jan Cytawa <cyt...@hektor.umcs.lublin.pl> napisał(a): >Hesia napisał: > >> >> nie biore pod uwage sportu niedzielnego, a o mistrzu swiata cukrzyku to >> zadnym ja nie slyszalam. >> jednak o osobach cierpiacych na powazne schorzenia i uprawiajacych bardzo >> intensywnie sport uslyszec mozna (astma - wspinaczka bardzo wysokogorska). >> wszytsko jest dla ludzi, jednak o zdrowych zmyslach! > >Okazuje sie, ze powazny procent najlepszych kolarzy a takze i narciarzy >biegowych to astmatycy. I to mi pachnie dopingowym przewalem. Sam tak myślałem... dopóki u mnie nie wykryto zaczątków astmy. Choć z drugiej strony nie jest też tak, że ona się u mnie wzięła z powietrza. Mam ojca astmatyka, sam miałem alergię od urodzenia. Ale faktem jest, że od kiedy zacząłem bardzo dużo jeździć na rowerze zaczęły się u mnie kłopoty z pyłkami, których nigdy wcześniej nie miałem. Po dwóch latach bardzo ostrego zapalenia spojówek w środku lata, przychodzącego jak w zegarku na przełomie lipca i sierpnia "z niczego" zacząłem się w końcu badać (lekarze to u mnie ostateczność). No i jak się okazuje, jestem bardzo uczulony na bylice, pylące najmnocniej dokładnie na przełomie lipca i sierpnia. Pomijając całoroczne odczulanie jakie teraz mam (i będę miał przez parę lat), dodatkowo doraźnie muszę brać środki na poszerzenie oskrzeli, bowiem mam już wspomniane zmiany przedastmatyczne. Tak więc rower może rzeczywiście przyczyniać się do powstania tego typu problemów, co w połączeniu z coraz większą liczbą młodzieży z tego typu dolegliwościami uprawdopadabnia przynajmniej część przypadków astm wśród kolarzy. Pozdrawiam astmatycznie Alek 'Zebra (Loca)' Kurstak Dolegliwość: Choroba Wściekłych Zebr Lapierzyca ULtimata i Treczyna. "usunto-" pamietaj wyrzucic... A potem: olek[at]rower[dot]com
Re: Cukrzyca, a rower
Author: Hesia
Date: Fri, 13 Feb 2004 15:36
Date: Fri, 13 Feb 2004 15:36
32 lines
2486 bytes
2486 bytes
"Zebra (Loca)" <usunt...@rower.com> wrote in message . > Ale faktem jest, > �e od kiedy zacz��em bardzo du�o je�dzi� na rowerze zacz�y si� u mnie > k�opoty z py�kami, kt�rych nigdy wcze�niej nie mia�em. a u mnie zupelnie odwrotnie. im wiecej jezdze tym lepsze wyniki wydajnosci pluc! jakby sie organizm przystosowywal. fakt, ze czasami to jakbym w stefie beztlenowej jechala, koszmar, ale potrafie sie ustabilizowac w roznych warunkach. >. Pomijaj�c ca�oroczne odczulanie jakie teraz mam (i > b�d� mia� przez par� lat), dodatkowo dora�nie musz� bra� �rodki na > poszerzenie oskrzeli, bowiem mam ju� wspomniane zmiany > przedastmatyczne. witaj w klubie zatem ;-) mnie odczulaja cataletem T , na trawki ;-)) Tak wi�c rower mo�e rzeczywi�cie przyczynia� si� do > powstania tego typu problem�w, co w po��czeniu z coraz wi�ksz� liczb� > m�odzie�y z tego typu dolegliwo�ciami uprawdopadabnia przynajmniej > cz�� przypadk�w astm w�r�d kolarzy. a ja mysle, ze rower sie nie przyczynia do powstania samego schorzenia lecz do uswiadomienia rowerzyscie, ze na cos takiego cierpi. pylkowica to nic innego jak falszywe rozpoznanie czegos naturalnego w srodowisku. -- Hesia i tymczasowo gips [WRO]
Re: Cukrzyca, a rower
Author: Cipioor Piotr
Date: Fri, 13 Feb 2004 21:16
Date: Fri, 13 Feb 2004 21:16
31 lines
2604 bytes
2604 bytes
U�ytkownik "Trapez" <trapezwp...@poczta.wp.pl> napisa� w wiadomo�ci news:c0i70j$rv$1@news.telbank.pl... > U�ytkownik "Jan Cytawa" <cyt...@hektor.umcs.lublin.pl> napisa� w wiadomo�ci > > > Okazuje sie, ze powazny procent najlepszych kolarzy a takze i narciarzy > > biegowych to astmatycy. I to mi pachnie dopingowym przewalem. > > > By� mo�e chodzi o nieprawid�owe oddychanie podczas wi�kszego wysi�ku. W > p�ucach powinna znajdowa� si� pewna ilo�� dwutlenku w�gla i ca�kowite > pozbywanie si� poprzez zbyt du�e oddechy, mo�e prowadzi� do powik�a�. Jest o > tym w ksi��ce "Bioenergetyka i biosynteza" wiadomego autora :) ech i co ja mam napisa� wiem jedno, moja �lubna jest "m�od� lekark� na praktyce" ostatnimi czasy robi�a badania do pracy na temat POhP no i o dziwo na 100% przebadanych by�o prawie 20% ludzi uprawiaj�cy sport wyczynowo (zawodowo i amatorsko w r�nym wieku) w�r�d tych 20%, jakie� 6-7% to ludzie z g��bokimi problemami uk�adu oddechowego. I nie by�a to astma tylko powik�ania astmo podobne. Ale nikt z nich nie przyzna� si� do tego �e bra� anaboliki albo inne wspomagacze. A mo�e to tylko rozedma p�uc taka ma�a dolegliwo�� p�ywak�w, kolarzy, �y�wiarzy czy wio�larzy ---- pzdr z Kazimerza KRK Piotr
Odp: Cukrzyca, a rower
Author: Trapez
Date: Sun, 15 Feb 2004 09:40
Date: Sun, 15 Feb 2004 09:40
19 lines
2106 bytes
2106 bytes
U�ytkownik Hesia <hes...@tlen.pl> w wiadomo�ci do grup dyskusyjnych > a ja mysle, ze rower sie nie przyczynia do powstania samego schorzenia lecz > do uswiadomienia rowerzyscie, ze na cos takiego cierpi. pylkowica to nic > innego jak falszywe rozpoznanie czegos naturalnego w srodowisku. > A propos alergii, to polecam artyku� z lutowego wydania "Wiedzy i �ycia" pt. "Zjedz tasiemca na zdrowie". Z tego co tam pisz� i o czym juz od dawna sam by�em przekonany to w�a�nie zbyt sterylny tryb �ycia powoduje, �e mechanizmy obronne, kt�re nie maj� nic do roboty, zaczynaj� dzia�a� cho� wcale tego nie trzeba i niszcz� przy tym w�asny organizm. Dlatego nie b�jmy si� je�� jedzenia, kt�re spad�o na pod�og�. By� mo�e to w�a�nie uchroni nas przed chorobami :) -- Pozdrawiam Trapez www.trapezonet.republika.pl
Re: Cukrzyca, a rower
Author: Hesia
Date: Sun, 15 Feb 2004 10:46
Date: Sun, 15 Feb 2004 10:46
24 lines
2141 bytes
2141 bytes
"Trapez" <trapezwp...@poczta.wp.pl> wrote in message news: > A propos alergii, to polecam artyku� z lutowego wydania "Wiedzy i �ycia" pt. > "Zjedz tasiemca na zdrowie". Z tego co tam pisz� i o czym juz od dawna sam > by�em przekonany to w�a�nie zbyt sterylny tryb �ycia powoduje, �e mechanizmy > obronne, kt�re nie maj� nic do roboty, zaczynaj� dzia�a� cho� wcale tego nie > trzeba i niszcz� przy tym w�asny organizm. no jedna z teorii mowi, ze to zanieczyszczenia srodowiska powoduja bledne reagowanie organizmu. czyli caly ten syf, ktory czlowiek wdycha lub pochalania droga pokarmowa. choc z drugiej strony cala machina szczepionkowa dziala na zasadzie 'podobne leczy podobne', laduje sie w zgupialy orgaznim alergeny, na ktore zle reaguje. zloty srodek trzeba znalesc, najlepiej jeszcze zdrowo rozsadkowy ;-) -- Hesia i tymczasowo gips [WRO]
Re: Cukrzyca, a rower
Author: Tomasz Tarchala
Date: Fri, 20 Feb 2004 10:53
Date: Fri, 20 Feb 2004 10:53
28 lines
2453 bytes
2453 bytes
"Marek Tyniec jr" <ma...@sygnaturka.com> wrote: >> apropo diety montignac... >> dzis wertowalam ksiazke pana montignaca szukajac produktow >> wspomagajacych regeneracje tkankek kostnych (mam lapke zlamana) i >> natchnelam sie na akapit o sporcie i cukrzycy przy wlasnie tej diecie. >> no i ze sport jest bardzo dobry dla cukrzykow, bo zwieksza efektywnosc >> dzialania insuliny , obniza stezenie glukozy i cukrow przez zuzycie >> energii, opoznia czas i nasilenia powiklan cukrzycy. >> zatem glowa do gory a nogi napedaly ;-) > >Pytanie jest tylko takie: czy sport, czy sport wyczynowy? Od jakiego poziomu zaczyna się sport wyczynowy? Ocenia się że nasi przodkowie, ludzie pierwotni, byli aktywni fizycznie w stopniu, który dziś odpowiadałby codziennym kilku godzinom sportu. Mamy ciała, które są zdolne do niesamowitych rzeczy, jak pisze Tim Krabbe w znakomitej książce "The Rider": Velvet pillows, safari parks, sunglasses: people have become woolly mice. They still have bodies that can walk for five days and four nights through a desert of snow, without food, but they accept praise for having taken a one-hour bicycle ride. 'Good for you.' Instead of expressing their gratitude for the rain by getting wet, people walk around with umbrellas. Nature is an old lady with few suitors these days, and those who wish to make use of her charms she rewards passionately.
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads