Thread View: alt.pl.rec.sport.kolarstwo
10 messages
10 total messages
Started by pianagol[LUB]
Wed, 22 Jul 2009 14:11
Danilo Di Luca na kosie...
Author: pianagol[LUB]
Date: Wed, 22 Jul 2009 14:11
Date: Wed, 22 Jul 2009 14:11
12 lines
1207 bytes
1207 bytes
właśnie rzekli na jurosporcie... Danilo Di Luca tested positive for CERA during the Tour of Italy, in which he placed second. "These adverse findings were a direct result of a targeted test programme conducted on Mr Di Luca using information from his biological passport's blood profile, previous test results and his race schedule," read a UCI statement. -- zdrowya życzę, pianagol
Re: Danilo Di Luca na kosie...
Author: MiSzA (praca)
Date: Wed, 22 Jul 2009 14:56
Date: Wed, 22 Jul 2009 14:56
13 lines
2203 bytes
2203 bytes
Jednego nie rozumiem - najpierw (tydzień temu) - informacja że nie toczy się żadne śledztwo w sprawie D.D.; jeszcze wcześniej informacja, że paru znanych ma "nieregularne" wyniki z paszportu biologicznego. Teraz to. Sam już nie wiem - w końcu wpadł "klasycznie" (krew/mocz) czy "tylko" via paszport biologiczny - bo przecież ten ostatni nie może być podstawą wykluczenia, bo jedynie wskazuje pewne tendencje - sama "nieregularność" nie jest tożsama z pozytywnym testem... Dziwne to wszystko. I szkoda że znowu będzie przekonanie, że jak biorą, to tylko kolarze. A nie znam innego sportu gdzie bada się nowymi testami próbki pobrane parę lat temu... [N.B. Niejaki Bolt - jeszcze na 2 tygodnie przed olimpiadą nie miał żadnej federacji która by prowadziła program anty-dopingowy; takowa pojawiła się na Jamajce tydzień przed otwarciem igrzysk... :\]
Re: Danilo Di Luca na kosie...
Author: MiSzA (praca)
Date: Wed, 22 Jul 2009 19:32
Date: Wed, 22 Jul 2009 19:32
8 lines
1787 bytes
1787 bytes
Poniekąd cofam com napisał - teraz podają, że doping wykazały dwie kontrole podczas Giro '09. W takim razie jestem za obowiązkowym badaniu psychiatrycznym przed wydaniem licencji UCI :) Jakimż idiotą trzeba być, żeby brać coś, na czym wpadła "góra" na TdF i Giro?? I to w sytuacji gdy goni się lidera wyścigu - więc niejako z zasady jest się na celowniku... To już patologiczna głupota... A cierpi na tym przede wszystkim wizerunek sportu. Szkoda.
Re: Danilo Di Luca na kosie...
Author: Marcin
Date: Thu, 23 Jul 2009 07:25
Date: Thu, 23 Jul 2009 07:25
12 lines
1636 bytes
1636 bytes
MiSzA (praca) wrote: > Poniekąd cofam com napisał - teraz podają, że doping wykazały dwie > kontrole podczas Giro '09. > W takim razie jestem za obowiązkowym badaniu psychiatrycznym przed > wydaniem licencji UCI :) > Jakimż idiotą trzeba być, żeby brać coś, na czym wpadła "góra" na TdF > i Giro?? I to w sytuacji gdy goni się lidera wyścigu - więc niejako z > zasady jest się na celowniku... To już patologiczna głupota... A > cierpi na tym przede wszystkim wizerunek sportu. Szkoda. Bardzo chcial wygrac. Mial nadzeje, ze jakos uda sie ukryc doping. Szkoda, bo pieknie wlaczyl z Mienszowem, ale moze wlasni dzieki CERA walka byla tak wyrownana.
Re: Danilo Di Luca na kosie...
Author: MiSzA (praca)
Date: Thu, 23 Jul 2009 07:57
Date: Thu, 23 Jul 2009 07:57
8 lines
1962 bytes
1962 bytes
Nutkę sarkazmu rozpoznaje ;) jednakże kolarstwo to jedyny sport, gdzie prawie w każdym ujęciu kamery za linią końcową widać panów/panie w kamizelkach z napisem "Chaperone"... Jedyny sport gdzie w największych wyścigach pierwsza 3ka jest automatycznie badana, oraz 4-5 losowo wybranych z peletonu... Przecież właśnie zaczęli badać próbki "historyczne" (przy założeniu, że były prawidłowo przechowywane) - to nie są lata 90te, kiedy "mogło się udać" - już o ADAMsie nie wspominam... Żenada.
Re: Danilo Di Luca na kosie...
Author: Tomasz Jakubowski
Date: Fri, 24 Jul 2009 14:25
Date: Fri, 24 Jul 2009 14:25
23 lines
2286 bytes
2286 bytes
W dniu 2009-07-22 21:32, MiSzA (praca) pisze: > Jakimż idiotą trzeba być, żeby brać coś, na czym wpadła "góra" na TdF > i Giro?? I to w sytuacji gdy goni się lidera wyścigu - więc niejako z > zasady jest się na celowniku... To już patologiczna głupota... A > cierpi na tym przede wszystkim wizerunek sportu. Szkoda. Ja _tylko_ jednego nie rozumiem - im szybciej się jeździ i im mocniej trenuje, różnice w osiągach powinny maleć, zacierając się - z jednej strony załatwia to druga potęga rosnących oporów aerodynamicznych, z drugiej zaś - fizjologiczne ograniczenia budowy ludzkiego organizmu. Warto też dodać, że do zawodowej czołówki trafia materiał przebrany. Pytanie - czy chcemy oglądać wyścigi nudne, gdzie prawie nikt nie atakuje skutecznie i widowiskowo bo nie dysponuje taką nadwyżką wydolności? Millar wrócił i jest to cień starego Millara - Graham Watson już mu zdążył wybudować "pomnik" na swojej stronie ;-) DiLuca przynajmniej stworzył klimat, podobnie jak Landis na jednym z kontrowersyjnych etapów i wielu, wielu innych gigantów ;-) Wydaje mi się, że współczesnych sportowców zawodowych trzeba traktować trochę jak polityków - etycznych popaprańców z definicji ;-) -- pozdrawiam Tomasz Jakubowski
Re: Danilo Di Luca na kosie...
Author: MiSzA (praca)
Date: Fri, 24 Jul 2009 14:53
Date: Fri, 24 Jul 2009 14:53
29 lines
2996 bytes
2996 bytes
On Jul 24, 4:25 pm, Tomasz Jakubowski <t-jakubow...@siedlce.cc> wrote: > W dniu 2009-07-22 21:32, MiSzA (praca) pisze: > > > Jakimż idiotą trzeba być, żeby brać coś, na czym wpadła "góra" na TdF > > i Giro?? I to w sytuacji gdy goni się lidera wyścigu - więc niejako z > > zasady jest się na celowniku... To już patologiczna głupota... A > > cierpi na tym przede wszystkim wizerunek sportu. Szkoda. > > Ja _tylko_ jednego nie rozumiem - im szybciej się jeździ i im mocniej trenuje, różnice w osiągach > powinny maleć, zacierając się - z jednej strony załatwia to druga potęga rosnących oporów > aerodynamicznych, z drugiej zaś - fizjologiczne ograniczenia budowy ludzkiego organizmu. Warto też > dodać, że do zawodowej czołówki trafia materiał przebrany. > Pytanie - czy chcemy oglądać wyścigi nudne, gdzie prawie nikt nie atakuje skutecznie i widowiskowo > bo nie dysponuje taką nadwyżką wydolności? Millar wrócił i jest to cień starego Millara - Graham > Watson już mu zdążył wybudować "pomnik" na swojej stronie ;-) > DiLuca przynajmniej stworzył klimat, podobnie jak Landis na jednym z kontrowersyjnych etapów i > wielu, wielu innych gigantów ;-) > > Wydaje mi się, że współczesnych sportowców zawodowych trzeba traktować trochę jak polityków - > etycznych popaprańców z definicji ;-) > > -- > pozdrawiam > Tomasz Jakubowski Może :) W końcu i tak każdy wie "swoje" :( Teraz już tylko czekam na pozytywny wynik Contadora. Historia już nie raz przyznała rację - kto wygrywa ITT z Cancellarą na "jego" trasie - wpada po pewnym czasie na kontroli... :\
Re: Danilo Di Luca na kosie...
Author: Tomasz Jakubowski
Date: Fri, 24 Jul 2009 18:27
Date: Fri, 24 Jul 2009 18:27
15 lines
1629 bytes
1629 bytes
W dniu 2009-07-24 16:53, MiSzA (praca) pisze: > (...) > Może :) W końcu i tak każdy wie "swoje" :( > Teraz już tylko czekam na pozytywny wynik Contadora. Historia już nie > raz przyznała rację - kto wygrywa ITT z Cancellarą na "jego" trasie - > wpada po pewnym czasie na kontroli... :\ Skoro już podniosłeś ten temat ;-) http://tour-de-france.velonews.com/article/95744/cancellara-says-motorcycles-helped-contador http://www.theaustralian.news.com.au/story/0,25197,25827921-5019105,00.html -- pozdrawiam Tomasz Jakubowski
Re: Danilo Di Luca na kosie...
Author: Krzysztof Bejner
Date: Sun, 09 Aug 2009 15:36
Date: Sun, 09 Aug 2009 15:36
21 lines
2258 bytes
2258 bytes
On 24 Lip, 20:27, Tomasz Jakubowski <t-jakubow...@siedlce.cc> wrote: > W dniu 2009-07-24 16:53, MiSzA (praca) pisze: > > > (...) > > Może :) W końcu i tak każdy wie "swoje" :( > > Teraz już tylko czekam na pozytywny wynik Contadora. Historia już nie > > raz przyznała rację - kto wygrywa ITT z Cancellarą na "jego" trasie - > > wpada po pewnym czasie na kontroli... :\ > > Skoro już podniosłeś ten temat ;-) > > http://tour-de-france.velonews.com/article/95744/cancellara-says-moto...http://www.theaustralian.news.com.au/story/0,25197,25827921-5019105,0... > > -- > pozdrawiam > Tomasz Jakubowski Myślę, że tu jest coś nie tak. Wszyscy macie rację. Pewnie CERA krąży w wersji bez znaczników i wmówili Danilo, że taką mu sprzedają. A tu figa. Sprzedali mu znaczoną i dlatego był pewny, że nic nie znajdą.
Re: Danilo Di Luca na kosie...
Author: MiSzA (praca)
Date: Mon, 10 Aug 2009 10:40
Date: Mon, 10 Aug 2009 10:40
11 lines
2045 bytes
2045 bytes
Smutne ro wszystko. Muszę jednak przyznać, że jak parę dni temu przeglądałem ponownie zdjęcia z ostatniej czasówki na TdF, to Contador miał, na oko, najlepszą spośród wszystkich "pretendentów" pozycję na rowerze - nie wliczając Cancellary czy Wigginsa - jeżeli chodzi o niskie CdA rzecz jasna. Ale i tak mi się wierzyć nie chce, że na "sucho" przyłożył najpierw Wigginsowi na prologu w P-N, a potem Cancellarze na TdF. Obym się mylił. Generalnie - już nie mogę się doczekać ITT MŚ 2009 :)
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads