🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.rec.sport.kolarstwo
29 messages
29 total messages Started by Marek Kozłowski Thu, 26 Feb 2004 08:44
wiek
#1705
Author: Marek Kozłowski
Date: Thu, 26 Feb 2004 08:44
23 lines
2104 bytes
:-)
Tak sie ostatnio zastanawiam (i nie bez powodu ;P). Oczywiste, ze np. w 
gimanastyce artystycznej, albo lyzwiarstwie figurowym, zawodniczka 23 
lata jest stara, doswiadczona, roztyla sie do 40 kg i przechodzi na 
emeryture.

Z drugiej jednak strony p. Longo moglalby byc babcia (46 lat) i tym 
malolatom pokazuje jak sie jezdzi na rowerze. Ktorys tam bokser tez 
dawal po mordzie rywalom bedac ostro po czterdziestce. Australijska 
plywaczka Shane Gould (47) chce i moze pokazac mlodkom jak sie drzewiej 
plywalo (http://sport.onet.pl/1020310,0,0,wia,876125,dyscyplina.html). 
Dierckxsens (lubie pisac to nazwisko ;P), czy Rominger zaczynali swoje 
kariery po 30-tce i to bylo w sam raz. Czytajac ostatnio "Dzien Szakala" 
trafilem na zdanie: "Byl to czlowiek trzydziestoparoletni. Najlepszy 
wiek dla mezczyzny."

W sumie rozne czynniki obiektywny przeszkadzaly mi datad jezdzic jak 
chcialem, ale pare lat jazdy i troche doswiadczen i kilkadziesiat 
tysiecy kilometrow mam za soba. Prosze, powiedzcie mi, ze jestem jeszzce 
calkiem mlody i jeszcze moge :D

Uzdrawiam,
Marek
Re: wiek
#1706
Author: Marek Tyniec jr
Date: Thu, 26 Feb 2004 08:55
15 lines
1407 bytes
W artykule news:c1kbli$t1r$1...@atlantis.news.tpi.pl,
niejaki(a): Marek Kozłowski z adresu <kozl...@NOSPAM.mini.pw.edu.pl>
napisał(a):

news:c1ka49$bl9$1...@shodan.interia.pl :-)


pozdrawiam


-- 
  Marek Tyniec jr  http://www.blogi.pl/blog.php?blog=mtb
      o     o     0        http://www.marekjr.website.pl
     /-    /-    /-            mailto:mt_jr#wp.pl # -> @
   ()\() ()\() ()\()                          GG:3108029
Re: wiek
#1708
Author: Tomasz Jakubowski
Date: Thu, 26 Feb 2004 08:57
19 lines
1180 bytes
Dnia 2/26/04 9:44 AM, Użytkownik Marek Kozłowski napisał:

 > (...)
 > Prosze, powiedzcie mi, ze jestem jeszzce
> calkiem mlody i jeszcze moge :D
> 
>

Jeździć każdy może
trochę lepiej lub trochę gorzej
Ale nie o to chodzi
jak co komu wychodzi (...)

;-)

-- 
pozdrawiam
Tomasz Jakubowski
Pisząc do mnie zastąp myślnik kropką w adresie
Re: wiek
#1709
Author: Sławkowski
Date: Thu, 26 Feb 2004 08:58
12 lines
1292 bytes
Użytkownik "Marek Kozłowski"  napisał w wiadomości
news:c1kbli$t1r$1@atlantis.news.tpi.pl...


> (...) Prosze, powiedzcie mi, ze jestem jeszzce
> calkiem mlody i jeszcze moge :D

Czy chcesz o Tym porozmawiać ? ;-)
Pozdrawiam

Sławkowski [z epoki dinozaurów]
Re: wiek
#1710
Author: Marek Kozłowski
Date: Thu, 26 Feb 2004 09:03
13 lines
1477 bytes
:-)
>>(...) Prosze, powiedzcie mi, ze jestem jeszzce
>>calkiem mlody i jeszcze moge :D
> 
> Czy chcesz o Tym porozmawiać ? ;-)

Doprecyzuje:
- pytam wylacznie w kontekscie roweru ;P
- chodzi mi o rywalizacje z zawodnikami. Nie w masters, tylko z 
zawodnikami elite

Uzdrawiam,
MArek
Re: wiek
#1707
Author: Marek Kozłowski
Date: Thu, 26 Feb 2004 09:06
6 lines
1122 bytes
:-)
> news:c1ka49$bl9$1...@shodan.interia.pl :-)

Mozna jakos inaczej odnosnik? Thx

/M
Re: wiek
#1711
Author: Marek Tyniec jr
Date: Thu, 26 Feb 2004 09:23
47 lines
2978 bytes
W artykule news:c1kcsn$elg$2...@nemesis.news.tpi.pl,
niejaki(a): Marek Kozłowski z adresu <kozl...@NOSPAM.mini.pw.edu.pl>
napisał(a):

> :-)
>>> (...) Prosze, powiedzcie mi, ze jestem jeszzce
>>> calkiem mlody i jeszcze moge :D
>>
>> Czy chcesz o Tym porozmawiać ? ;-)
>
> Doprecyzuje:
> - pytam wylacznie w kontekscie roweru ;P
> - chodzi mi o rywalizacje z zawodnikami. Nie w masters, tylko z
> zawodnikami elite


Ok - to do poprzedniego posta:

W artykule news:c1ka49$bl9$1...@shodan.interia.pl,
niejaki(a): Marek Tyniec jr z adresu <ma...@sygnaturka.com> napisał(a):

> W artykule news:c1kaaf$88q$1...@nemesis.news.tpi.pl,
> niejaki(a): Atlas"Legion team" z adresu <atla...@wp.pl> napisał(a):

>> Za 2 latka bede mial 30 :-)
>
> Idealny wiek do wygrania TdF - trenuj! ;-P

A tak serio, to nie wiem, czy w _Polsce_ _na szosie_ będzie Cię ktoś
chciał... chyba, ze masz jakieś "dojście". Z zawodników, którzy też później
zaczynali (podobno po studiach) można podać jeszcze Santiago Botero. Ciągnąc
temat jednak bardziej serio, powtórzę to, co kiedyś (z rok temu)
proponowałem Ci na p.r.r. a pewnie w Twoich oczach będzie zakrawało na
świętokradztwo - a może maratony MTB? Z szosowycm przygotowaniem, na naszych
średnio technicznych treasach i przy bardzo niewielkiej dozie szczęścia
miałbys szansę się wybić i być może już w przyszłym sezonie zarabiac na tym
pieniążki... a przy okazji nie musiałbyś rezygnować z mastersowego śigania
na szosie.

pozdrawiam


-- 
  Marek Tyniec jr  http://www.blogi.pl/blog.php?blog=mtb
      o     o     0        http://www.marekjr.website.pl
     /-    /-    /-            mailto:mt_jr#wp.pl # -> @
   ()\() ()\() ()\()                          GG:3108029
Re: wiek
#1712
Author: Marek Kozłowski
Date: Thu, 26 Feb 2004 09:27
21 lines
1997 bytes
:-)
> A tak serio, to nie wiem, czy w _Polsce_ _na szosie_ będzie Cię ktoś
> chciał... chyba, ze masz jakieś "dojście". Z zawodników, którzy też później
> zaczynali (podobno po studiach) można podać jeszcze Santiago Botero. Ciągnąc

Nie potrzebuje sponsora, ani zaplecza. Jestem samowystarczalny :D

> temat jednak bardziej serio, powtórzę to, co kiedyś (z rok temu)
> proponowałem Ci na p.r.r. a pewnie w Twoich oczach będzie zakrawało na
> świętokradztwo - a może maratony MTB? Z szosowycm przygotowaniem, na naszych

Przykro mi, ale nie. Zupelnie mnie to nie pociaga. Wcale, ale to wcale.

> średnio technicznych treasach i przy bardzo niewielkiej dozie szczęścia
> miałbys szansę się wybić i być może już w przyszłym sezonie zarabiac na tym
> pieniążki... a przy okazji nie musiałbyś rezygnować z mastersowego śigania
> na szosie.

Nie zamierzam zarabiac pieniazkow jezdzac na rowerze.

/M
Re: wiek
#1713
Author: Marek Tyniec jr
Date: Thu, 26 Feb 2004 09:34
52 lines
3390 bytes
W artykule news:c1ke5q$9f4$2...@atlantis.news.tpi.pl,
niejaki(a): Marek Kozłowski z adresu <kozl...@NOSPAM.mini.pw.edu.pl>
napisał(a):

> :-)
>> A tak serio, to nie wiem, czy w _Polsce_ _na szosie_ będzie Cię ktoś
>> chciał... chyba, ze masz jakieś "dojście". Z zawodników, którzy też
>> później zaczynali (podobno po studiach) można podać jeszcze Santiago
>> Botero. Ciągnąc
>
> Nie potrzebuje sponsora, ani zaplecza. Jestem samowystarczalny :D

Hmmm... to w takim razie ja nie mam pojęcia o kolarstwie szosowym _w ogóle_,
co od jakiegoś czasu podejrzewałem :-), w związku z czym mam kilka pytań:
1.Że można zrobić sobie licencję jako niestwoarzyszony, to wiem, sam kiedyś
taką miałem, ale... czy pojedynczego "niestowarzyszonego" zawodnika ktoś
dopuści do wyścigu?
2.Jeśli już tak się stanie - jakiej rangi będzie to wyścig?
3.Jeśli już wystartujesz i będziesz miał defekt to co wtedy?
4.Jakie masz szanse z zawodnikami z grup zawodowych IIITT i czy w ogóle
chcesz się ścigac na tego typu wyścigach.
5.No i w końcu - jakie masz aspiracje - takie jak Ludo D. (a ja nie lubię
pisać tego nazwiska)


>> temat jednak bardziej serio, powtórzę to, co kiedyś (z rok temu)
>> proponowałem Ci na p.r.r. a pewnie w Twoich oczach będzie zakrawało
>> na świętokradztwo - a może maratony MTB? Z szosowycm przygotowaniem,
>> na naszych
>
> Przykro mi, ale nie. Zupelnie mnie to nie pociaga. Wcale, ale to
> wcale.

A: Seks jest zły. To w ogóle jest obrzydliwe i nic mnie w tym nie pociąga.
B: A próbowałeś kiedyś?
A: No.. nie... ale to mnie w ogóle nie pociąga i to musi być złe ;-)


> Nie zamierzam zarabiac pieniazkow jezdzac na rowerze.

Czyli nie chcesz być zawodowcem. Czyli będąc "po trzydziestce" chcesz być
amatorem. Dla takich ludzi są wyścigi i IMO kategoria, w jakiej są
rozgrywane nazywa się Masters. Więc w czym problem?

pozdrawiam


-- 
  Marek Tyniec jr  http://www.blogi.pl/blog.php?blog=mtb
      o     o     0        http://www.marekjr.website.pl
     /-    /-    /-            mailto:mt_jr#wp.pl # -> @
   ()\() ()\() ()\()                          GG:3108029
Re: wiek
#1714
Author: Marek Kozłowski
Date: Thu, 26 Feb 2004 10:05
56 lines
3856 bytes
:-)
>>>A tak serio, to nie wiem, czy w _Polsce_ _na szosie_ będzie Cię ktoś
>>>chciał... chyba, ze masz jakieś "dojście". Z zawodników, którzy też
>>>później zaczynali (podobno po studiach) można podać jeszcze Santiago
>>>Botero. Ciągnąc
>>
>>Nie potrzebuje sponsora, ani zaplecza. Jestem samowystarczalny :D
> 
> Hmmm... to w takim razie ja nie mam pojęcia o kolarstwie szosowym _w ogóle_,
> co od jakiegoś czasu podejrzewałem :-), w związku z czym mam kilka pytań:
> 1.Że można zrobić sobie licencję jako niestwoarzyszony, to wiem, sam kiedyś
> taką miałem, ale... czy pojedynczego "niestowarzyszonego" zawodnika ktoś
> dopuści do wyścigu?
> 2.Jeśli już tak się stanie - jakiej rangi będzie to wyścig?
> 3.Jeśli już wystartujesz i będziesz miał defekt to co wtedy?
> 4.Jakie masz szanse z zawodnikami z grup zawodowych IIITT i czy w ogóle
> chcesz się ścigac na tego typu wyścigach.
> 5.No i w końcu - jakie masz aspiracje - takie jak Ludo D. (a ja nie lubię
> pisać tego nazwiska)

Sprawdz na na Kolegium Sedziow. AFAIR w wyscigach krajowych w Polsce 
moga jechac zawodnicy niestowarzyszeni "luzem". (2.3.001)
Moge miec prywatny woz techniczny. (2.3.001)
Wiesz. Na TdP sie jak na razie nie wybieram ;P Jesliby sie 
(teoretycznie) zdarzylo wypasc dobrze w imreie nizszej rangi, to sadze, 
ze jakas druzyna mnie w razie czego przytuli na jeden wyscig. Jesli by 
szlo zle i zle i zle - to nie ma kwestii ;P

>>>temat jednak bardziej serio, powtórzę to, co kiedyś (z rok temu)
>>>proponowałem Ci na p.r.r. a pewnie w Twoich oczach będzie zakrawało
>>>na świętokradztwo - a może maratony MTB? Z szosowycm przygotowaniem,
>>>na naszych
>>
>>Przykro mi, ale nie. Zupelnie mnie to nie pociaga. Wcale, ale to
>>wcale.
> 
> A: Seks jest zły. To w ogóle jest obrzydliwe i nic mnie w tym nie pociąga.
> B: A próbowałeś kiedyś?
> A: No.. nie... ale to mnie w ogóle nie pociąga i to musi być złe ;-)

Alez ja jezdzilem jesien, zima na terenowce. Sciganie na tym uwazam za 
cos hm.. nienaturalnego jak sciganie sie jeepem.
BTW: a propos Twojej metafory: probowales seksu sado-maso? To skad 
wiesz, ze Cie nie pociaga? ;P

>>Nie zamierzam zarabiac pieniazkow jezdzac na rowerze.
> 
> Czyli nie chcesz być zawodowcem. Czyli będąc "po trzydziestce" chcesz być
> amatorem. Dla takich ludzi są wyścigi i IMO kategoria, w jakiej są
> rozgrywane nazywa się Masters. Więc w czym problem?

Czy jesli Armstrong odmowilby gazy albo przekazal na inny cel, to 
znaczy, ze jest on amatorem i powinien jezdzic w masters??

Uzdrawiam,
Marek
Re: wiek
#1715
Author: Winter Fred
Date: Thu, 26 Feb 2004 10:17
23 lines
2528 bytes
"Marek Kozłowski" <kozl...@NOSPAM.mini.pw.edu.pl> wrote in message
news:c1kgd8$nmo$1@atlantis.news.tpi.pl...
> Sprawdz na na Kolegium Sedziow. AFAIR w wyscigach krajowych w Polsce
> moga jechac zawodnicy niestowarzyszeni "luzem". (2.3.001)
> Moge miec prywatny woz techniczny. (2.3.001)
> Wiesz. Na TdP sie jak na razie nie wybieram ;P Jesliby sie
> (teoretycznie) zdarzylo wypasc dobrze w imreie nizszej rangi, to sadze,
> ze jakas druzyna mnie w razie czego przytuli na jeden wyscig. Jesli by
> szlo zle i zle i zle - to nie ma kwestii ;P

i znowu sie wszystko sprowadza do tego ze na szosie nie ma poza czasowka
indywidualnego scigania i ze to powoduje ze nie ma wyscigow dla amatorow.
W Polsze sa grupy lepsze i gorsze, ale mam wrazenie ze aby sie dostac do
jakiejkolwiek to trzeba nie byc smiertelnikiem. A jedyna droga do tego jest
przepalenie sie na wyscigach. Jazda nawet w ambitnej grupie, nawet z
pulsometrem i niewiadomo jakie interwaly nie zastapi scigania sie. Po prostu
organizm wtedy pracuje na ok 130% mozliwosci dzieki adrenlinie i takim tam i
nie da sie tego zasymulowac w warunkach "pokojowych". Reasumujac Marku -
moja rada - trening i starty i zobacz co z tego wyjdzie. Im wiecej startow
tym lepiej, i IMHO w pewnym zakresie obojetne jest czy to jest start w
maratonie czy w wyscigu XC czy na szosie.
pozdrawiam
Przemek
Re: wiek
#1717
Author: Winter Fred
Date: Thu, 26 Feb 2004 10:25
30 lines
2351 bytes
"Marek Kozłowski" <kozl...@NOSPAM.mini.pw.edu.pl> wrote in message
news:c1kgd8$nmo$1@atlantis.news.tpi.pl...
> >>Przykro mi, ale nie. Zupelnie mnie to nie pociaga. Wcale, ale to
> >>wcale.
> >
> > A: Seks jest zły. To w ogóle jest obrzydliwe i nic mnie w tym nie
pociąga.
> > B: A próbowałeś kiedyś?
> > A: No.. nie... ale to mnie w ogóle nie pociąga i to musi być złe ;-)
>
> Alez ja jezdzilem jesien, zima na terenowce. Sciganie na tym uwazam za
> cos hm.. nienaturalnego jak sciganie sie jeepem.
> BTW: a propos Twojej metafory: probowales seksu sado-maso? To skad
> wiesz, ze Cie nie pociaga? ;P

swoja droga Marku, jesli to nie jest tajemnica to powiedz w jakich wyscigach
startowales?

przyszla mi pewna analogia do glowy:
trening bez startow to jak kodowanie bez kompilowania ;P

acha - jest jeszcze cos, co moze Cie zaintersowac, chociaz wg mnie maratony
MTB sa bardziej "sciganckie"

http://www.supermaraton.org/
Ja rowazam tylko warianty do 250 km, bo powyzej tej granicy z czlowieka sie
robi traktor zamiast ferrari.

pozdro
Przemek
Re: wiek
#1716
Author: TJ
Date: Thu, 26 Feb 2004 10:27
12 lines
1769 bytes
> A jedyna droga do tego jest
> przepalenie sie na wyscigach. Jazda nawet w ambitnej grupie, nawet z
> pulsometrem i niewiadomo jakie interwaly nie zastapi scigania sie. Po
prostu
> organizm wtedy pracuje na ok 130% mozliwosci dzieki adrenlinie i takim tam
i
> nie da sie tego zasymulowac w warunkach "pokojowych".

jak to sz�o: "nawet najgorszy wy�cig jest bardziej warto�ciowy od
najlepszego treningu" ? Oczywiscie z paroma ograniczeniami

TJ
bez offtopicow prosze!!!
#1721
Author: Marek Kozłowski
Date: Thu, 26 Feb 2004 10:34
10 lines
1515 bytes
:-)
Pytanie podstawowe brzmi. W, obiektywnie, wiek np. okolo 35 jest 
wiekiem, w ktorym musza zachodzic nieodwracalne zmiany w organizmie, 
ktore sprwiaja, ze uzyskaiwanie osiagow porownywalnych z tymi, jakie 
maja ludzie w wieku 25 jest coraz mniej mozliwe? Czy ludzie typu Zamana 
to dinozaury na wymarciu i do odstrzalu? W w wieku 30-35 lat mozna 
czynic podobne postepy jak w wieku 20-25 lat? Czy zalezy to od 
wyeksploatowania/wyjezdzenia, czy moze od predyspozycji osobniczych, czy 
moze te granice sa umowne? Itp
/M
Re: bez offtopicow prosze!!!
#1722
Author: TJ
Date: Thu, 26 Feb 2004 11:01
28 lines
2483 bytes
> Czy ludzie typu Zamana
> to dinozaury na wymarciu i do odstrzalu? W w wieku 30-35 lat mozna
> czynic podobne postepy jak w wieku 20-25 lat? Czy zalezy to od
> wyeksploatowania/wyjezdzenia, czy moze od predyspozycji osobniczych, czy
> moze te granice sa umowne?

my tu sobie mozemy troche podywagowac, na pewno sa jakies jednostki "dluzej"
dzialajace.

Ja bym rozumowal tak: wziac w danej dyscyplinie najlepsze wyniki i por�wnac
wiek ich "zdobywc�w", a przy odpowiednio duzej pr�bie uzyskamy przecietna,
ponad kt�ra wychyla sie tylko jednostki "dluzej dzialajace".

Zatem jezeli np. (za Poliszczukiem) "utrzymanie wysokich rezultat�w przez
szosowc�w obserwuje sie w wieku 24-27 lat " to znaczy ni mniej ni wiecej, ze
zdecydowania mala liczba starszych i mlodszych (poza tym przedzialem) jest w
stanie uzyskac mega-rezultaty.

Dalszy cytat w/w autora: "w odniesieniu do niekt�rych czolowych zawodnik�w
dane te moga nawet znacznie odbiegac od og�lnej prawidlowosci" i jeszcze
jeden: "wyniki sportowe w kolarstwie sa zalezne wprost od potencjalnych
mozliwosci mechanizm�w energetycznych organizmu " (tutaj nastepuje
odniesienie do wykresu zaleznosci VO2max do wieku , gdzie "g�rka" miesci sie
w przedziale 25-30 lat - s. 114). Zatem wracajac do Twojego pytania -
"dziadki" w wieku 35 lat , pomijajac NADjednostki :))) zadnych rezultat�w
raczej nie osiagna.

TJ
Re: bez offtopicow prosze!!!
#1727
Author: Marek Tyniec jr
Date: Thu, 26 Feb 2004 11:21
29 lines
2062 bytes
W artykule news:c1ki6b$882$1...@nemesis.news.tpi.pl,
niejaki(a): Marek Kozłowski z adresu <kozl...@NOSPAM.mini.pw.edu.pl>
napisał(a):

> :-)
> Pytanie podstawowe brzmi. W, obiektywnie, wiek np. okolo 35 jest
> wiekiem, w ktorym musza zachodzic nieodwracalne zmiany w organizmie,
> ktore sprwiaja, ze uzyskaiwanie osiagow porownywalnych z tymi, jakie
> maja ludzie w wieku 25 jest coraz mniej mozliwe? Czy ludzie typu
> Zamana to dinozaury na wymarciu i do odstrzalu? W w wieku 30-35 lat
> mozna czynic podobne postepy jak w wieku 20-25 lat? Czy zalezy to od
> wyeksploatowania/wyjezdzenia, czy moze od predyspozycji osobniczych,
> czy moze te granice sa umowne? Itp


Ciekawa IMO statystyka:

http://www.cycling4all.com/a_age02a.htm

wnioski można z niej wyciagac przeróżne...

pozdrawiam


-- 
  Marek Tyniec jr  http://www.blogi.pl/blog.php?blog=mtb
      o     o     0        http://www.marekjr.website.pl
     /-    /-    /-            mailto:mt_jr#wp.pl # -> @
   ()\() ()\() ()\()                          GG:3108029
Re: bez offtopicow prosze!!!
#1723
Author: Jan Cytawa
Date: Thu, 26 Feb 2004 12:26
23 lines
2014 bytes
TJ napisał:

 
> Dalszy cytat w/w autora: "w odniesieniu do niektórych czolowych zawodników
> dane te moga nawet znacznie odbiegac od ogólnej prawidlowosci" i jeszcze
> jeden: "wyniki sportowe w kolarstwie sa zalezne wprost od potencjalnych
> mozliwosci mechanizmów energetycznych organizmu " (tutaj nastepuje
> odniesienie do wykresu zaleznosci VO2max do wieku , gdzie "górka" miesci sie
> w przedziale 25-30 lat - s. 114). Zatem wracajac do Twojego pytania -
> "dziadki" w wieku 35 lat , pomijajac NADjednostki :))) zadnych rezultatów
> raczej nie osiagna.


Wydolnosc wydolnoscia, ale jeszcze wchodzi pod rozwage sprawa
doswiadczenia i umiejetnosc rozlozenia sil. A tu nie ma co ukrywac
starsi sa gora. Jest widoczne zwlaszcza na imprezach wieloetapowych. W
przypadku kolarstwa klasycznego jeszcze dochodzi element szczescia. I
tak bodaj w roku 1970 lub cos kolo tego mistrzem swiata zostal ponad 4o
letni Zetemelk (pisownia z glowy). Byc moze zostal zignorowany w ktoryms
momencie przez grupe a byl na tyle silny, ze dojechal do mety.
I to jest piekne w tym sporcie.

Jan Cytawa
Re: wiek
#1719
Author: Krzysztof Bejner
Date: Thu, 26 Feb 2004 12:41
3 lines
1237 bytes
To znaczy, że te "Rondo" rozkładasz na łopatki?
Bo z wyników wyścigów Masters to Asy z ronda za dobrych wyników nie mają.
Giżycko....MP górskie...itd.
Re: bez offtopicow prosze!!!
#1728
Author: George
Date: Thu, 26 Feb 2004 13:19
20 lines
1974 bytes
Użytkownik Marek Kozłowski napisał:

> Pytanie podstawowe brzmi. W, obiektywnie, wiek np. okolo 35 jest 
> wiekiem, w ktorym musza zachodzic nieodwracalne zmiany w organizmie, 
> ktore sprwiaja, ze uzyskaiwanie osiagow porownywalnych z tymi, jakie 
> maja ludzie w wieku 25 jest coraz mniej mozliwe?...
Zdaję sobie sprawę, że piszę w tym momencie językiem okropnie 
niefachowym, za co z góry przepraszam. Czy nie ma przypadkiem jednak 
jakiejś sporej różnicy pomiędzy chwilową wydolnością, co byłoby domeną 
ludzi młodych, a długotrwałą wytrzymałością? Pytanie z pozoru głupie ma 
jednak swoje uzasadnienie. Jest nim moje wieloletnie kibicowanie 
wyścigowi maratońskiemu RAAM http://www.raceacrossamerica.org/
Proszę zauważyć, że wśród zwycięzców od lat nie ma tam nieomal w ogóle 
ludzi młodych! Zaś 50-latkowie obydwojga płci nie są czymś wyjątkowym. 
Czy to przypadek, czy naukowo wytłumaczalna reguła?
Jurek.


-- 
zapraszam na: www.kolarstwo-szosowe.gda.pl
Re: bez offtopicow prosze!!!
#1724
Author: Tomasz Zajac
Date: Thu, 26 Feb 2004 13:22
36 lines
2924 bytes
> Zatem jezeli np. (za Poliszczukiem) "utrzymanie wysokich rezultat�w przez
> szosowc�w obserwuje sie w wieku 24-27 lat " to znaczy ni mniej ni wiecej,
ze
> zdecydowania mala liczba starszych i mlodszych (poza tym przedzialem) jest
w
> stanie uzyskac mega-rezultaty.
>
> Dalszy cytat w/w autora: "w odniesieniu do niekt�rych czolowych zawodnik�w
> dane te moga nawet znacznie odbiegac od og�lnej prawidlowosci" i jeszcze
> jeden: "wyniki sportowe w kolarstwie sa zalezne wprost od potencjalnych
> mozliwosci mechanizm�w energetycznych organizmu " (tutaj nastepuje
> odniesienie do wykresu zaleznosci VO2max do wieku , gdzie "g�rka" miesci
sie
> w przedziale 25-30 lat - s. 114). Zatem wracajac do Twojego pytania -
> "dziadki" w wieku 35 lat , pomijajac NADjednostki :))) zadnych rezultat�w
> raczej nie osiagna.
>

Trzeba rozgraniczyc najlepszy okres startowy dla zawodnikow trenujacych
regularnie ( i startujacych w zawodach )  od 10 - 15 roku zycia ....
Do osiagniecia najwyzszej formy ( czytaj - maksymalnego wykozystania swoich
predyspozycji ) trzeba ponad 6 -8 lat powaznego treningu ....  ( stad te
24 - 27 lat u Poliuszczuka )
Oczywiscie najlepiej kiedy ten czas przypada na fizjlologicznie uwarunkowana
najwyzssza wydolsosc organizmu ( wiek  25 - 30 lat ) i stad wlasnie sens
zaczyniania kolarstwa w tak mlodym wieku,
, ale tak nie musi byc ..... powiedzmy ze ktos zaczyna treningi w wieku 25
lat .... czyli teoretycznie bedzie zdolny do pelnego wykozystania swoich
predyspozycji w wieku 31 lat ..... A jesli ma to cos ;-) ( geny,
predyspozycje,  itp ) to moze sie okazac ze w wieku 31 lat osiagnie lepsze
wyniki od wielu trenujacych od wielu wielu lat ..


pozdr.
Tomasz Zajac
Re: bez offtopicow prosze!!!
#1725
Author: Tomasz Jakubowski
Date: Thu, 26 Feb 2004 13:42
24 lines
1823 bytes
Dnia 2/26/04 2:22 PM, Użytkownik Tomasz Zajac napisał:

> 
> Trzeba rozgraniczyc najlepszy okres startowy dla zawodnikow trenujacych
> regularnie ( i startujacych w zawodach )  od 10 - 15 roku zycia ....
> Do osiagniecia najwyzszej formy ( czytaj - maksymalnego wykozystania swoich
> predyspozycji ) trzeba ponad 6 -8 lat powaznego treningu ....  ( stad te
> 24 - 27 lat u Poliuszczuka ) (...)

Otóż to!

Ten wykres można nieco opatrznie zrozumieć w postaci takiej, że np. ktoś 
bumeluje sobie na rowerze przez kilka lat licząc, że przez jedną solidną 
zimę i wiosnę u progu 27 lat nagle wskoczy na wysoki poziom - tak się 
nie da a szkoda ;-)

Z resztą przeglądając biografie i drogi dochodzenia do sławy wielkich 
mistrzów widać, że trwało to latami.


-- 
pozdrawiam
Tomasz Jakubowski
Pisząc do mnie zastąp myślnik kropką w adresie
Re: bez offtopicow prosze!!!
#1726
Author: Marek Kozłowski
Date: Thu, 26 Feb 2004 13:59
21 lines
2129 bytes
:-)
Widzisz.. ale mi chodzi o rozgraniczenie dwoch rzeczy, ktore mylisz: 
mozliwosci obiektywnych i danych statystycznych. Jeszcze raz 
przypomnijmy przyklad:
1. nie mozna rozpoczac trenowania gimnastyki artystycznej w wieku lat 
np. 25 i odniesc sukcesow na, nawet sredniej klasy zawodach. Nie mozna 
_na_ _pewno_, _obiektywnie_ bo trening polega na ksztaltowaniu stawow, 
miesni i sciegien, a wiec _musi_ odbywac sie w okresie, w ktorym sie one 
ostatecznie formuja. Jesli sa juz uksztaltowane - nie da sie ich 
przebudowac.
2. _raczej_ nie mozna w wieku np. 50 lat rozpoczac pisania doktoratu (a 
potem kariery naukowej w fizyce), nauki obcego jezyka (by mowic plynnie 
i bez akcentu), kariery pisarskiej, czy malarskiej, whatever. Pewne 
prdyspozycje psychiczne z wiekiem sie zmnieniaja, no i statystyka 
pokazuje, ze prawie nigdy sie tak nie dzieje. Zreszta wiekszosc ludzi w 
tym wieku "nie ma do tego glowy" i bawi wnuki, piastuje stanowisko etc. 
Jest to _malo_ _prawdopodobne_, ale nie jest _niemozliwe_, jak w 
przypadku (1). I stad sa, bardzo nieliczne, wyjatki.

Uzdrawiam,
Marek
Re: wiek
#1720
Author: Marek Kozłowski
Date: Thu, 26 Feb 2004 14:01
12 lines
1496 bytes
:-)
Krzysztof Bejner wrote:

> To znaczy, że te "Rondo" rozkładasz na łopatki?
> Bo z wyników wyścigów Masters to Asy z ronda za dobrych wyników nie mają.
> Giżycko....MP górskie...itd.

Nie, Rondo rozkladalo mnie. Ale, wrocmy prosze, do watku.
=> "bez offtopicow prosze!!!"

Uzdrawiam,
Marek
Re: wiek
#1718
Author: Marek Kozłowski
Date: Thu, 26 Feb 2004 14:02
9 lines
1434 bytes
:-)
> przyszla mi pewna analogia do glowy:
> trening bez startow to jak kodowanie bez kompilowania ;P

W Visual Basicu i C# nie bede kodowal nawet, jakby sie mialo kompilowac!
=> "bez offtopicow prosze!!!"

Uzdrawiam,
Marek
jeszcze jedna watpliwosc
#1731
Author: Marek Kozłowski
Date: Thu, 26 Feb 2004 15:29
30 lines
2705 bytes
:-)
Jeszcze jedna atpliwosc dotyczaca hm.. determinizmu.

Mysle, ze wszyscy sie zgadzamy, ze trening ma charakter kumulatywny. Nie 
mozna ot' kupic rower wsiasc i jezdzic dobrze. Jeden sezon, jedna zima - 
to za malo. Kilka lat, powiedzmy piec, rozne aspekty mocy, szybkosci i 
wytrzymalosci. Chyba w prawie kazdym sporcie jest podobnie.

Forme budujemy kilka lat. W tym czasie mozemy porownywac swoje 
mozliwosci z innymi na treningach i wyscigach. Tylko IMHO dla czlowieka 
uprawiajacego kolarstwo jako hm.. zajecie pozazawodowe proces budowania 
formy ogolnej, zwlaszcza w poczatkowej fazie tego kilkuletniego cyklu, 
nie musi przekladac sie na uzyskiwanie w sposob systematyczny coraz 
lepszych wynikow w tym czasie. Jesli sa problemy osobiste, zawodowe, 
finansowe, zdrowotne inne, nie przepracowane zimy, whatever, delikwent 
wypada zle, lub bardzo zle, albo fatalnie, ale czy to oznacza, ze 
treningi sie jakos tam nie kumuluja i forma ogolna (baza, czy jak zwal) 
nie rozwija sie? IMHO rozumowanie "przez jdna zime nie nadrobisz", 
"jesli w tym roku chcesz gdzies przyjechac w pierwszej 20-tce, to rok 
temu powinienes w pierwszej 30-tce, a dwa lata temu w pierwsej 40-tce, 
trzy lata temu - ukonczyc, bo forme sie buduje latami" jest dosc 
popularne na tej grupie [1] Czy sluszne - nie wiem.

I tak wlasnie sie pocieszam ;P
/M

[1] OK - jesli chcesz wygrac, to rok temu powinienes sie chociaz kilka 
razy pokazac i byc w pierwszej nastce - tu chyba watpliwosci nie ma. 
Ale, na Litosc Boska! nie mowimy o wygrywaniu, ani pudle, tylko 
docelowo: wynikach srednioprzyzwoitych.
Re: bez offtopicow prosze!!!
#1729
Author: Trapez
Date: Fri, 27 Feb 2004 09:51
14 lines
1354 bytes
Uzytkownik "Marek Koz�owski" <kozl...@NOSPAM.mini.pw.edu.pl> napisal w
wiadomosci

> czynic podobne postepy jak w wieku 20-25 lat? Czy zalezy to od
> wyeksploatowania/wyjezdzenia, czy moze od predyspozycji osobniczych, czy
> moze te granice sa umowne? Itp
>
Trzeba tylko regularnie robic glod�wki i wszystko bedzie na poziomie 20-25
lat :)

-- 
Pozdrawiam
Trapez
www.trapezonet.republika.pl
Re: bez offtopicow prosze!!!
#1730
Author: Trapez
Date: Fri, 27 Feb 2004 12:18
11 lines
1263 bytes
U�ytkownik "Trapez" <trapezwp...@poczta.wp.pl> napisa� w wiadomo�ci

> Trzeba tylko regularnie robic glod�wki i wszystko bedzie na poziomie 20-25
> lat :)
>
Oczywi�cie sorry za offtopic, ale nie mog�em si� powstrzyma� :)

-- 
Pozdrawiam
Trapez
www.trapezonet.republika.pl
Re: wiek
#1733
Author: Zbycho BikeRider
Date: Sun, 29 Feb 2004 18:46
56 lines
3593 bytes
Marek Kozłowski czw 26. lutego 2004 09:44 wrote:

> :-)
> Tak sie ostatnio zastanawiam (i nie bez powodu ;P). Oczywiste, ze np. w
> gimanastyce artystycznej, albo lyzwiarstwie figurowym, zawodniczka 23
> lata jest stara, doswiadczona, roztyla sie do 40 kg i przechodzi na
> emeryture.
> 
> Z drugiej jednak strony p. Longo moglalby byc babcia (46 lat) i tym
> malolatom pokazuje jak sie jezdzi na rowerze. Ktorys tam bokser tez
> dawal po mordzie rywalom bedac ostro po czterdziestce. Australijska
> plywaczka Shane Gould (47) chce i moze pokazac mlodkom jak sie drzewiej
> plywalo (http://sport.onet.pl/1020310,0,0,wia,876125,dyscyplina.html).
> Dierckxsens (lubie pisac to nazwisko ;P), czy Rominger zaczynali swoje
> kariery po 30-tce i to bylo w sam raz. 

Piszesz tutaj o zupełnie różnych dyscyplinach, wymagających zupełnie różnych
predyspozycji: zwinność, gibkość, dynamika, technika, taktyka, w końcu
wytrzymałość. Wiele z nich zależy od "młodości" ciała, z wiekiem traci się
je nieuchronnie, ale inne rosną nieprzerwania czym można nadrobić braki. 

> Czytajac ostatnio "Dzien Szakala" 
> trafilem na zdanie: "Byl to czlowiek trzydziestoparoletni. Najlepszy
> wiek dla mezczyzny."

Ja sam trenowałem dyscyplinę wytrzymałościowo-siłową odpowiadającą dokładnie
kolarstwu torowemu, i bardzo wielu zawodników swoje najlepsze lata miało
koło 30, nawet po* (* Nie dotyczyło to ekipy NRD). Myslę, że w kolarstwie
szosowym to jest najlepszy wiek. Tak samo w biegach długich. 
To zależy od dyscypliny sportu oraz od indywidualnych predyspozycji. To jest
fizjologia: poziom hormonów jest najwyższy u młodych chłopców zaraz po
osiągnięciu dojrzałości, potem już tylko maleje. Ale z kolei pewne cechy
wytrzymałościowe (baza) przechodzą na następny sezon, więc nie trzeba ich
budować od zera, można wtedy bardziej skoncentrować się na samym
przygotowaniu do startu. 

Bardzo, ale to bardzo ważnym czynnikiem jest też zwykła proza życia:
konieczność zarabiania na życie, chęć życia rodzinnego. Znam bardzo wielu
ludzi, którzy wiele jeszcze mogliby dokonać ale z tych powodów przerwali
starty jako zawodnicy. 
 
> W sumie rozne czynniki obiektywny przeszkadzaly mi datad jezdzic jak
> chcialem, ale pare lat jazdy i troche doswiadczen i kilkadziesiat
> tysiecy kilometrow mam za soba. Prosze, powiedzcie mi, ze jestem jeszzce
> calkiem mlody i jeszcze moge :D

Na pewno!  
Nie wiem, ile masz lat, ale coś mi świta że jesteś dużo młodszy odemnie -- 
a ja sie nie poddaję.  :-) 
A do tego, musiałbyś zapytać moją żonę, co myśli o najlepszym wieku dla
mężczyzny. :-))))

-- 
Narazicho, Zbycho BikeRider

Dzisiaj jest pierwszy dzień reszty twojego życia. 
Re: jeszcze jedna watpliwosc
#1732
Author: Zbycho BikeRider
Date: Sun, 29 Feb 2004 19:28
66 lines
4457 bytes
Marek Kozłowski czw 26. lutego 2004 16:29 wrote:

> :-)
> Jeszcze jedna atpliwosc dotyczaca hm.. determinizmu.
> 
> Mysle, ze wszyscy sie zgadzamy, ze trening ma charakter kumulatywny. [...]
> 
> Forme budujemy kilka lat. W tym czasie mozemy porownywac swoje
> mozliwosci z innymi na treningach i wyscigach. [...]

Wątek się nam rozczłonkował, nawet w tym jednym poście poruszasz kilka
kwestii. 

Powtórzę się: 
u mężczyzn najwyższy poziom hormonów występuje przed 20 rokiem życia, potem
tylko maleje (wolniej lub szybciej ale maleje). Za to efekty treningów
*częściowo* dodają się. Chodzi teraz o to, żeby krzywa formy rosła na tyle
szybko, żeby opadanie poziomu hormonów nie zwyciężyło. Jak widać, treningi
muszą być bardzo intesywne, a więc zjawisko dotyczy sportowców trenujących
profesjonalnie -- mam na myśli poziom i zaangażowanie, a nie konto w banku. 

Jak pisałem, sam uprawiałem dyscyplinę bardzo zbliżoną fizjologicznie do
kolarstwa torowego. Regułą było, że forma rosła w miarę upływu lat, tak do
30. To, co powodwało że ludzie odchodzili wcześniej to kontuzje, sprawy
życiowe, utrata motywacji. 
Zdarzały się tam indywidualności, utrzymujące najwyższy poziom przez wiele
lat z późnym szczytem kariery. Na przykład pewien Anglik o nazwisku Bailey,
który startował na dwójkach i czwórkach: kończył karierę wiosłując w jednej
osadzie z synem swojego pierwszego partnera. :) W epoce dominacji NRD
utrzymymał sie na poziomie Mistrzostwa Świata na przestrzeni 20 lat, w
międzyczasie kilka razy rezygnował i całkowicie odchodził od treningów. :)) 

Albo trzej(!) bracia Hansenowie z Norwegii, którzy na przestrzeni 16 lat
dominowali w kategorii dwójek podwójnych - startowali w różnych
zestawieniach, wtedy na zmianę jeden z trójki braci był trenerem. Wiem, że
prowadzili normalne życie zawodowe, ale z przerwą na lunch trwającą dwie
godziny a nie pół i kilkumiesięcznym urlopem letnim. Czasem wygrywali
Olimpiadę, za rok nie startowali w ogóle, by potem pojawić sie w innym
składzie i znowu coś wygrać. 

W dyscyplinach mocno wytrzymałościowych dosyć często spotyka się, że
utytułowani zawodnicy pod koniec kariery taktycznie odpuszczali jeden
sezon, by zebrać siły do nastepnego sezonu, na przykład olimpijskiego. 

> [1] OK - jesli chcesz wygrac, to rok temu powinienes sie chociaz kilka
> razy pokazac i byc w pierwszej nastce - tu chyba watpliwosci nie ma.
> Ale, na Litosc Boska! nie mowimy o wygrywaniu, ani pudle, tylko
> docelowo: wynikach srednioprzyzwoitych.

Zależy o jakim poziomie sportu mówisz. Jeśli o poziomie choćby czołówki w
kraju... Hm... W większości dyscyplin to już jest zawodowstwo -- znowu mam
na myśli poziom i zaangażowanie, a nie stan salda na rachunku
oszczędnościowo-rozliczeniowym. Na pewno kolarstwo należy do takich
dyscyplin. Bez sprzętu, wsparcia medycznego -- legalnego, jak kuchnia i
masażysta, bez obozów klimatycznych, w końcu musząc wykonywać jakieś tam
sprawy zawodowe, nie masz najmniejszych szans na zbliżenie się do czołówki,
i nie ma tu znaczenia twoja determinacja. 

Bez trenera? Bez codziennego wsparcia klubowych kolegów na treningu? Być
może są osobniki o wyjątkowych predyspozycjach, tzw. "prawdziwki", ale dla
zwykłych śmiertelników jest to niemożliwe. 

-- 
Narazicho, Zbycho BikeRider

Dzisiaj jest pierwszy dzień reszty twojego życia. 
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads