Thread View: alt.pl.rec.sport.kolarstwo
7 messages
7 total messages
Started by Marek Kozłowski
Mon, 23 Feb 2004 13:00
trening czlowieka niewyspanego
Author: Marek Kozłowski
Date: Mon, 23 Feb 2004 13:00
Date: Mon, 23 Feb 2004 13:00
8 lines
1273 bytes
1273 bytes
:-) Kazdemu sie zdarza: zrywamy sie rankiem na dzwiek budzika, nieprzytomni i niewyspani. Po dwoch kawach przypominamy sobie wlasne imie i nazwisko.. Parametry pracy serca sa takie sobie... Czy w takie dni trenujecie? (a jesli takich dni jest za duzo?) A jesli trenujecie to tylko miekko, bazowo? Lepiej trenowac, czy lepiej odpuscic? Uzdrawiam, Marek
Re: trening czlowieka niewyspanego
Author: TJ
Date: Mon, 23 Feb 2004 13:29
Date: Mon, 23 Feb 2004 13:29
17 lines
1733 bytes
1733 bytes
> Kazdemu sie zdarza: zrywamy sie rankiem na dzwiek budzika, nieprzytomni > i niewyspani. Po dwoch kawach przypominamy sobie wlasne imie i > nazwisko.. Parametry pracy serca sa takie sobie... > Czy w takie dni trenujecie? (a jesli takich dni jest za duzo?) A jesli > trenujecie to tylko miekko, bazowo? Lepiej trenowac, czy lepiej odpuscic? ja odpowiedzi bym szukal dzien wczesniej. Jezeli jezdzilem poprzedniego dnia to nie ma bata, zebym tego poprzedniego dnia nie poszedl max 22.30-23.00 spac. A jak p�jde spac o takiej godzinie to na 6 rano jestem wyspany, a jak pospie do 7 to normalnie mlody b�g :P A gdy juz sie zdarzy "zonk" i niewyspanie to po wyjscie na rower samo z siebie jest zenada i widzac ze to szit nie jezdzenie, nie sile sie i jade "odpoczynkowo". Ale ja jestem total amatorem. TJ
Odp: trening czlowieka niewyspanego
Author: Zimzi
Date: Mon, 23 Feb 2004 16:06
Date: Mon, 23 Feb 2004 16:06
21 lines
2089 bytes
2089 bytes
> Kazdemu sie zdarza: zrywamy sie rankiem na dzwiek budzika, nieprzytomni > i niewyspani. Po dwoch kawach przypominamy sobie wlasne imie i > nazwisko.. Parametry pracy serca sa takie sobie... > Czy w takie dni trenujecie? (a jesli takich dni jest za duzo?) A jesli > trenujecie to tylko miekko, bazowo? Lepiej trenowac, czy lepiej odpuscic? Ja po swojej osiemnastce poszedlem spac jakos o 4 nad ranen. Obudzilem sie okolo 12 i pomyslalem: "No to dzis bedzie pierwszy trening w moim pelnoletnim zyciu" :-) Zjadlem sniadanie i pojechalem na jedna z okolicznych przeleczy. 12km i ponad 500m przewyzszenia. Pilem jak smok bo mnie kac jeszcze meczyl. Co chwila stawalem i nabieralem wode do bidonu z g�rskich strumyk�w. Jechalo sie calkiem znosnie pomimo zimna (zapomnialem, ze w lutym na 900m.n.p.m moze lezec snieg :-)) Zjazd byl powolny bo sie balem szalec w "przymulonym" stanie. Pod g�re jechalem na bardzo miekich przelozeniach, srednia wyszla 19km/h na 24km. -- zdr�wka zycze Zimzi - kontuzjowany zimzi [malpa] o2 [kropka] pl
Re: trening czlowieka niewyspanego
Author: Marek Tyniec jr
Date: Mon, 23 Feb 2004 18:09
Date: Mon, 23 Feb 2004 18:09
32 lines
2625 bytes
2625 bytes
W artykule news:c1ctju$13m$1...@nemesis.news.tpi.pl,
niejaki(a): Marek Kozłowski z adresu <kozl...@NOSPAM.mini.pw.edu.pl>
napisał(a):
> :-)
> Kazdemu sie zdarza: zrywamy sie rankiem na dzwiek budzika,
> nieprzytomni i niewyspani. Po dwoch kawach przypominamy sobie wlasne
> imie i nazwisko.. Parametry pracy serca sa takie sobie...
> Czy w takie dni trenujecie? (a jesli takich dni jest za duzo?) A jesli
> trenujecie to tylko miekko, bazowo? Lepiej trenowac, czy lepiej
> odpuscic?
To chyba zależy, czy jesteś po prostu "zaspany" czy wycięty po treningu dnia
poprzedniego. Jeśli to tylko niewyspanie/niedospanie to jeżdżę - po
rozgrzewce samo mija. A jak noga jest ciężka to zamiast w standardowe
okolice szukam czegoś bardziej płaskiego. Ostatnio zapisuję także długość
snu - 7 godzin mi wystarcza w zupełności. Nie zdaza mi się balowac do rana,
ale zasypianie przed pierwszą a i owszem - sen do ósmej a jazda koło
południa - czyli zostaje czas na rozbudzenie - zrobienie innych niz rower
ważnych rzeczy. Nie wiem, jak by było, gdybym miał jeździć np. przed
pracą/zajęciami (choć zdażało mi sie, jednak nie regularnie) - pewnie wtedy
przesunąłbym spanie na od 23 do 6 i byłoby ok :-)
pozdrawiam
--
Marek Tyniec jr http://www.blogi.pl/blog.php?blog=mtb
o o 0 http://www.marekjr.website.pl
/- /- /- mailto:mt_jr#wp.pl # -> @
()\() ()\() ()\() GG:3108029
Re: trening czlowieka niewyspanego
Author: Rado bladteth Rzeznicki
Date: Tue, 24 Feb 2004 05:15
Date: Tue, 24 Feb 2004 05:15
15 lines
1541 bytes
1541 bytes
Marek Koz?owski wrote: > Czy w takie dni trenujecie? (a jesli takich dni jest za duzo?) A jesli > trenujecie to tylko miekko, bazowo? Lepiej trenowac, czy lepiej odpuscic? Nie widze w tym wielkiego problemu (moze po prostu zawsze sie dosc dobrze wysypiam?). Za to koszmarnie jezdzi mi sie po nawet leciutko bardziej obfitym posilku niz zwykle. -- Pozdrawiam! Rado bladteth Rzeznicki http://www.widzew.net/~bladteth/rower.html mailto:blad...@widzew.net MCM #252
Re: trening czlowieka niewyspanego
Author: George
Date: Tue, 24 Feb 2004 07:16
Date: Tue, 24 Feb 2004 07:16
16 lines
1598 bytes
1598 bytes
Użytkownik Rado bladteth Rzeznicki napisał: > Nie widze w tym wielkiego problemu (moze po prostu zawsze sie dosc dobrze > wysypiam?). Za to koszmarnie jezdzi mi sie po nawet leciutko bardziej > obfitym posilku niz zwykle. No to napiszę coś nieapetycznego licząc na to, że wszyscy są już po śniadaniu. Lokalnie, na jednym z masterskich treningów pewien kolega poprosił całą grupę o zatrzymanie się na moment. Następnie w wiadomym celu włożył sobie palec do gardła, wytarł usta i już z pełnym uśmiechem wsiadł na rower tłumacząc oniemniałym kolegom, że śniadanie było zbyt tłuste :-) Jurek. -- zapraszam na: www.kolarstwo-szosowe.gda.pl
Re: trening czlowieka niewyspanego
Author: Cipioor
Date: Tue, 24 Feb 2004 08:42
Date: Tue, 24 Feb 2004 08:42
38 lines
2716 bytes
2716 bytes
Witaj > Kazdemu sie zdarza: zrywamy sie rankiem na dzwiek budzika, nieprzytomni > i niewyspani. Po dwoch kawach przypominamy sobie wlasne imie i > nazwisko.. Parametry pracy serca sa takie sobie... zapraszam do mnie na Kazimierz KRK, gwarantowane 7 dni w tygodniu nie dospane > Czy w takie dni trenujecie? (a jesli takich dni jest za duzo?) A jesli > trenujecie to tylko miekko, bazowo? Lepiej trenowac, czy lepiej odpuscic? jak tylko praca mnie nie zmusi do pozostania to ide na trening, kwestia jest tylko w tzw. samopoczuciu. normalnie sypiam nie wiecej niz 5-6 godzin nawet gdy jestem po za domem ale zeby nie miec miny _chama z niedzwiedziowic_ musze przynajmniej spac w 1 ciagu 2-3 godzinki na luksus pelnych 6 lub wiecej godzin snu moga sobie pozwolic ludzie bez zobowiazan lub zawodowo zajmujacych sie sportem ale w tedy musisz niestety zachowac rezim w swoich notatkach mam wyraznie napisane ze miedzy godzina 22 a 24 jest pierwsza faza snu najlepiej wykorzystywana przez organizm i druga taka faza nastepuje okolo 3-5 nad ranem. W moim przypadku moge zapomniec o snie przed 24 a 1 tak wiec jesli ktos mnie meczy bez mojego przyzwolenia po godzinie 2 w nocy, rano moze spodziewac sie najgorszego czyli w najlepszym wypadku tylko dzien dobry Najgorzej zachowalem sie jakies p�l roku temu kiedy wyszedlem rano o 5 do baru w pensjonacie i najzwyczajniej nakladlem Cwokowi i wr�cilem spac do pokoju. Jakiez bylo moje zdziwienie kiedy o 8 rano przy sniadaniu szefowa hoteliku przeprosila mnie i nie musialem zaplacic za 2 doby pobytu :) Po wyjezdzie naszlo mnie ze tak na prawde za cos takiego to moglem miec co najmniej obita twarz przez miejscowych ale c�z tak juz bywa :] -- pzdr z Kazimierza KRK Piotr #gg: 1479394
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads