Article View: alt.pl.rec.sport.kolarstwo
Article #825Re: Hiperkompensacja
From: Zbycho BikeRider
Date: Wed, 11 Feb 2004 22:58
Date: Wed, 11 Feb 2004 22:58
109 lines
7156 bytes
7156 bytes
Tomasz Jakubowski śro 11. lutego 2004 17:15 wrote: > Dnia 2/11/04 2:42 PM, Użytkownik Zbycho BikeRider napisał: > >> (...) >> Na razie ciągle mówimy o zwykłej kompensacji. Aha, zastanawiałem sie nad terminologią, co by za bardzo nie zamieszać... Chciałem jakoś odróżnić hiperkompensację prostą od... ciii, zaraz dojdziemy, i zacząłem używać terminu kompensacja, ale chyba źle. Bo chodzi o to, że: > Kompensacja bardzo ładnie wychodzi w mikrocyklach. > Dajmy na to jeśli ktoś trenuje powiedzmy w systemie np. 3 dni treningu i > jeden dzień przerwy (zakładam że piszą tu niekoniecznie zawodowcy > poświęcający na trening kilka godzin dziennie), to po tym jednym dniu > wypoczynku (np. nic-nie-robienia) powinno się pojechać dobrze, > następnego dnia delikatna zwyżka formy może się jeszcze utrzymywać. > Przynajmniej u mnie się to sprawdzało i nadal sprawdza. Tak, ale to jest tylko kompensacja. Wracając do naszego przejaskrawionego przykładu, to jest podskoczenie formy z poziomu -6 na -5 albo -4, ale ciagle jest to minus. A HIPER-kompensacja oznacza wskoczenie na poziom powyżej normy. > Podejrzewam, ale są to domysły amatora, że hiperkompensacja będzie tym > silniejsza (trwalsza) im mniej cykli kompensacji wystąpiło wcześniej, > czyli im bardziej systematyczny trening poprzedzał hiperkompensację. > Bo po cyklu kompensacji, organizm po mniejszej dawce obciążenia jakby > cofa się w adaptacji, którą wcześniej osiągnął i to trzeba nadrobić. O ile dobrze ciebie rozumiem, to nie, wręcz przeciwnie. Jak wcześniej sam pisałeś, wytrzymałośc bazowa stabilizuje się po około 3 miesiącach treningu i (prawie) przestaje wzrastać. Ale jest ona bardzo stabilna i "trwała" i równie powoli zanika. Do tego obciążenia mieszane również ją stymylują do pewnego stopnia. Tak więc nawet długi sezon startowy nie musi wcale oznaczać utraty wytrzymałości bazowej. Tymczasem jedną z dwóch sztuczek, jaką można zrobić dla zwiekszenia efektu hiperkompensacji jest jej cyliczne powtarzanie, "wahadło"; widzę, że już do tego dochodzimy, ale zakończmy ten etap. > W ubiegłym roku oprócz kilkunastu/dziesięciu zwykłych kompensacji które > zafundowało życie, tym razem ja zafundowałem sobie eksperymentalnie > chyba coś na kształt hiperkompensacji. Chyba, bo nie jestem pewien czy o > to chodzi. > Sezon był właściwie zakończony, więc co mi zależało - zluzowałem cugle > we wrześniu na zasadzie przeplatania treningów "mocnych" treningami > jechanymi na totalnym luzie (czyli krótki dystans z podziwianiem > kwiatków). I przez dwa tygodnie na tych treningach właściwych (mocnych) > jeździło mi się wybornie bez nadmiernego przemęczenia. Czyli tak jak > pisałeś - nie nastąpiła przerwa w systematyczności, lecz spadła > intensywność obciążeń. > Mało tego - wydaje mi się, że występowały tu dodatkowo niewielkie > cykliczne kompensacje, bo przecież organizm wypoczywał po mocniejszym > treningu na treningu lekkim, po którym następowała niewielka > "nadprodukcja odpoczynku". > Próbując wytłumaczyć to zjawisko odnoszę wrażenie, że nałożyły się tutaj > jakby dwa rodzaje kompensacji: długoterminowa i krótkoterminowe co dało > w efekcie zwyżkę i stabilizację formy przez jakiś czas. Tomku, ależ to właśnie był doskonały przykład hiperkompensacji. Prawdopodobnie po raz pierwszy w tamtym sezonie -- a właściwie po, a wielka szkoda, że *po* -- byłes naprawdę w dobrej formie. :) Startowałeś wtedy gdzieś? Ja sam po raz pierwszy prawdziwej hiperkompensacji doznałem przypadkiem, gdy w wyniku kraksy straciłem sprzęt na jakiś czas. Po kilku tygodniach luzu i zabawy zostałem zabrany w celu wycieczkowym na zawody starszej kategorii wiekowej (byłem juniorem młodszym). Starując z zawodnikami o 2 i 3 lata starszymi zająłem świetną pozycję a swoim rówieśnikom, od których wczesniej zebrałem cięgi -- ścigając się z nimi w fazie "tylko kompensacji" i myśląc, że to już to -- nie dałem szans. Potem wiele razy stosowałem tę sztuczkę. A powiem ci, że trzeba wielkiego hartu ducha, by nie dać się ponieść emocjom... "Największy wysiłek to czekać, cierpliwie czekać..." :)) Hiperkompensacja jest reakcją na zmęczenie. Im większe zmęczenie tym silniejsza przeciwreakcja. Wracając do naszego wykresu: im niższy dół, tym wyżej wejdzie krzywa hiperkompensacji. A my chcemy zwiększyć górkę, zwiekszyć amplitudę. Tu dochodzimy do: Sztuczka numer 1. Zwiększamy "dół". Wracamy do naszego przejaskrawionego przykładu, zawodnika który trenuje metodą "codziennie to samo". Jego zmęczenie stabilizuje się na jakimś tam poziomie, dajmy na to -6. Jeśli za bardzo dokręci sobie śrubę na stałe, siły obronne jego organizmu załamią się, nastąpi przetrenowanie: organizm nie będzie miał siły "wytwarzać wypoczęcie" i do żadnej hiperkompensacji nie dojdzie. Ale jeśli dokręci śrubę chwilowo, wiedząc że za chwilę nastapi faza wypoczynku? Kumuluje się kilka jednostek treningowych, takich które na dłuższą metę by go zabiły i wbijamy zawodnika w dół powiedzmy -8. To już jest jazda na ostrzu brzytwy, może się nie podnieść. Po to między innymi potrzebna nam była wytrzymałośc bazowa, ogólna odporność. Dajemy mu luzu... Uff... przeżył! Trochę więcej czasu i BINGO! wskoczył na poziom +5. Niby to niewielki zysk, ale warto wiedzieć, że w większości wytrzymałościowych dyscyplin olimpijskich zawodników z końca pierwszej dziesiątki dzieli od zwycięzców mniej niz 2%. Tak! Statystycznie udowodnione. Tylko 2% dzieli Mistrzów Olimpijskich od tych, o których nikt nie pamięta. Żeby podsumować ten odcinek: "Największy wysiłek to czekać, cierpliwie czekać..." Wytrzymać ciśnienie przed imprezą docelową, dać sobie czasu na wypoczynek. Warto wcześniej peksperymentować, spróbować na mało ważnych imprezach ile to jest za dużo wypuszczenia. Można się zdziwić. -- Narazicho, Zbycho BikeRider Dzisiaj jest pierwszy dzień reszty twojego życia.
Technical Details
Message-ID:
<c0ec35$3d8$2@korweta.task.gda.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!archiver1.google.com!news2.google.com!fu-berlin.de!news.task.gda.pl!not-for-mailReferences:
<c0c2a2$aav$1@korweta.task.gda.pl> <c0cihn$53$1@korweta.task.gda.pl> <c0dbgb$ile$1@korweta.task.gda.pl> <402a551a@news.home.net.pl>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!archiver1.google.com!news2.google.com!fu-berlin.de!news.task.gda.pl!not-for-mail From: Zbycho BikeRider <Zby...@BikeRider.com> Newsgroups: alt.pl.rec.sport.kolarstwo Subject: Re: Hiperkompensacja Supersedes: <c0ebri$3d8$1...@korweta.task.gda.pl> Date: Wed, 11 Feb 2004 23:58:45 +0100 Organization: An orgasm a day keeps your doctor away. Lines: 109 Message-ID: <c0ec35$3d8$2@korweta.task.gda.pl> References: <c0c2a2$aav$1@korweta.task.gda.pl> <c0cihn$53$1@korweta.task.gda.pl> <c0dbgb$ile$1@korweta.task.gda.pl> <402a551a@news.home.net.pl> NNTP-Posting-Host: ww224.neoplus.adsl.tpnet.pl Mime-Version: 1.0 X-Trace: korweta.task.gda.pl 1076540326 3496 80.54.60.224 (11 Feb 2004 22:58:46 GMT) X-Complaints-To: ab...@news.task.gda.pl NNTP-Posting-Date: Wed, 11 Feb 2004 22:58:46 +0000 (UTC) User-Agent: KNode/0.7.6 Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit