🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.rec.muzyka.punk
149 messages
149 total messages Page 1 of 3 Started by Adrian Zandberg Fri, 03 Nov 2000 20:24
Page 1 of 3 • 149 total messages
marihuana - demonstracja
#441
Author: Adrian Zandberg
Date: Fri, 03 Nov 2000 20:24
9 lines
840 bytes
12 listopada

w calym kraju

demonstracje przeciw ustawie zabraniajacej
posiadania narkotyków na wlasny uzytek

http://www.legalizacja.org/
Re: marihuana - demonstracja
#442
Author: Szufla
Date: Sat, 04 Nov 2000 10:31
42 lines
2900 bytes
Mialem sie nie wtracac ale postanowilem cos napisac od siebie na temat
dragow i innych tego typu zeczy. Na wstepie chcialbym napisac ze moja
opinia jest jak najbardziej subiektywna a temat ten podejmuje w
zwiazku z sytuacja z ktora sie spotkalem niedlugi czas temu.
mianowicie w miejscowosci Kamieniec wroclawski znajdujacej sie jakies
2 km od wroclawia pojawil sie problem narkotykow w szkole pewnie kazdy
z was pomysli ze to nic takiego ale srawa nie dotycz ogolnie
narkotykow a srodowiska i spustoszenia jakie one powoduja. Nawiazujac
w szkole podstawowej wyzej wymienionej miejscowosci dwoch kolesi z
szostej kalsy najadlo sie grzybow i jeden gosc wyladowal w szpitalu a
drugi tylko mial "fajna faze " ale do czego zmierzam. Zastanawiajace
jest tylko to skad kolesie wiedzieli o grzybach w 6 kalsie ? Czy
robili to zeby tylko pokazac starzym kolegom i rowiesnika jacy to oni
sa zajebisci ? I czym to sie moglo skonczyc przynajmniej dla jedenego
z nich ?. a teraz nawiazujac do postu ktoey ukazal sie na tej grupie i
wielu innych zreszta (spam).  Czy to nie dzieki takim akcja coraz
mlodsi ludzie siegaja po tzw miekkie narkotyki ? Moim zdaniem takie
akcej dzialja jak reklama typu chodz wez tylko ze jak sie zaczynaja
problemy bo gosciowi ktury chodzac do 6 kl zaczol brac marych nie
wystarczaja juz miekkie dragi i daje sobie w kanal to juz mu nikt nie
pomaga nie robi sie dla niego akcji ?
a koles sie pograza i spada do marginesu bo kiedys mu ktos powiedzial
ze te narkotyki to on moze sobie nosic i nikt mu nic nie zrobie (czyli
moze sobie spokojnie uzywac bo chyba nie nosi zeby mu bylo cieplej )
zastanowmy sie nad tym co robimy !!! Czesz palic to pal ale zastanow
sie czy nie robisz innym krzywdy
_______________________
   "Stay punk, stay clean"



Użytkownik "Adrian Zandberg" <anet@webmedia.pl> napisał w wiadomości
news:3a031ef5.22733628@news.tpi.pl...
>
> 12 listopada
>
> w calym kraju
>
> demonstracje przeciw ustawie zabraniajacej
> posiadania narkotyków na wlasny uzytek
>
> http://www.legalizacja.org/
Re: marihuana - demonstracja
#443
Author: Jakub 'mick3y' Mikusek
Date: Sat, 04 Nov 2000 11:52
27 lines
2096 bytes
 Szufla napisał(a?) w wiadomości news:<8u0oa8$i3a$1@news.tpi.pl> : 
>mianowicie w miejscowosci Kamieniec wroclawski znajdujacej sie jakies
[...ciachciarachciach...]
>wystarczaja juz miekkie dragi i daje sobie w kanal to juz mu nikt nie
>pomaga nie robi sie dla niego akcji ?

To, co zakazane, zawsze będzie pociągać - tego nie zmienisz...
Do pewnych rzeczy należy dorosnąć.

>a koles sie pograza i spada do marginesu bo kiedys mu ktos powiedzial
>ze te narkotyki to on moze sobie nosic i nikt mu nic nie zrobie (czyli
>moze sobie spokojnie uzywac bo chyba nie nosi zeby mu bylo cieplej )
>zastanowmy sie nad tym co robimy !!! Czesz palic to pal ale zastanow
>sie czy nie robisz innym krzywdy

Zastanawiałem się wielokrotnie nad tym. Nie namawiam nikogo do tego, aby zaczął
palić cokolwiek, ale wg mnie jest to pewną hipokryzją ze strony państwa, że
dopuszcza do sprzedaży rzeczy, które są groźniejsze niż marihuana,
np. papierosy czy alkohol. Z powodu chorób spowodowanych paleniem tytoniu
umiera rocznie ok. 80 tys. ludzi, ilu z powodu zażywania narkotyków?

pozdrawiam
mick3y

-- 
mailto:mick3y@samael.k.pl
Linux is like wigwam - no gates, no windows, only Apache inside :-)
Re: marihuana - demonstracja
#444
Author: Szufla
Date: Sat, 04 Nov 2000 23:17
44 lines
2559 bytes
> >mianowicie w miejscowosci Kamieniec wroclawski znajdujacej sie
jakies
> [...ciachciarachciach...]
> >wystarczaja juz miekkie dragi i daje sobie w kanal to juz mu nikt
nie
> >pomaga nie robi sie dla niego akcji ?
>
> To, co zakazane, zawsze będzie pociągać - tego nie zmienisz...
> Do pewnych rzeczy należy dorosnąć.

No nie zmienie ale zawsze moge probowac i uswiadamiac. A co do
podejmowiania decyzji to sory ale nie wieze ze ktos zaczyna brac bo mu
sie chce. Zaczyna sie cpac pod presja spoleczenstawa w ktoeym sie
znajdujesz kumple starsi kumple ( no i oczywiscie chec bycia
"zaowazonym i popularnym "

> >a koles sie pograza i spada do marginesu bo kiedys mu ktos
powiedzial
> >ze te narkotyki to on moze sobie nosic i nikt mu nic nie zrobie
(czyli
> >moze sobie spokojnie uzywac bo chyba nie nosi zeby mu bylo
cieplej )
> >zastanowmy sie nad tym co robimy !!! Czesz palic to pal ale
zastanow
> >sie czy nie robisz innym krzywdy
>
> Zastanawiałem się wielokrotnie nad tym. Nie namawiam nikogo do tego,
aby zaczął
> palić cokolwiek, ale wg mnie jest to pewną hipokryzją ze strony
państwa, że
> dopuszcza do sprzedaży rzeczy, które są groźniejsze niż marihuana,
> np. papierosy czy alkohol. Z powodu chorób spowodowanych paleniem
tytoniu
> umiera rocznie ok. 80 tys. ludzi, ilu z powodu zażywania narkotyków?

No spoko ale jak by mozna bylo ocalic choc jedno zycie czy nie warto
dazyc do calkowitego zakazu posiadania i uzywania narkotykow?  A z
palaczami tytonu jest tak samo nikt nie zaczol bo papieros byl mu
potrzebny do przerzycia !!!!


_______________________
   "Stay punk, stay clean"
Re: marihuana - demonstracja
#445
Author: Jakub 'mick3y' Mikusek
Date: Sun, 05 Nov 2000 16:37
35 lines
2165 bytes
 Szufla napisał(a?) w wiadomości news:<8u254v$6f7$1@news.tpi.pl> : 
>
>
>No nie zmienie ale zawsze moge probowac i uswiadamiac. A co do
>podejmowiania decyzji to sory ale nie wieze ze ktos zaczyna brac bo mu
>sie chce. Zaczyna sie cpac pod presja spoleczenstawa w ktoeym sie
>znajdujesz kumple starsi kumple ( no i oczywiscie chec bycia
>"zaowazonym i popularnym "
>

nieprawda, nie wszyscy biorą aby zastać "zaowazonym i popularnym"
tak samo nie wszyscy ulegają presji znajomych

>
>No spoko ale jak by mozna bylo ocalic choc jedno zycie czy nie warto
>dazyc do calkowitego zakazu posiadania i uzywania narkotykow?

a jeśli możnaby ocalić więcej niż jedno życie, warto wprowadzać całkowity
zakaz posiadania noży? czy może powinniśmy od razu żądać od państwa całkowitej
demilitaryzacji?(oczywiście, że tak :-)

> A z
>palaczami tytonu jest tak samo nikt nie zaczol bo papieros byl mu
>potrzebny do przerzycia !!!!
>

ale jednak zaczęli...może i to by należało zdelegalizować? ale raczej nie
byłoby to na rękę państwu, które ma z tego kase

pozdrawiam
mick3y

-- 
mailto:mick3y@samael.k.pl
Linux is like wigwam - no gates, no windows, only Apache inside :-)
Re: marihuana - demonstracja
#446
Author: DareDevil
Date: Sun, 05 Nov 2000 18:20
28 lines
2006 bytes
> nieprawda, nie wszyscy biorą aby zastać "zaowazonym i popularnym"

a jaki znasz jeszcze powod? chec pograzenia siebie? ciekawosc? gdyby
narkotyki nie byly tak latwo dostepne to przecietna osoba zainteresowana
darowalaby sobie po kilku nieudanych probach dostania uzywki...

> tak samo nie wszyscy ulegają presji znajomych
>
ale wiekszosc jednak ulega...
> >
> a jeśli możnaby ocalić więcej niż jedno życie, warto wprowadzać całkowity
> zakaz posiadania noży? czy może powinniśmy od razu żądać od państwa
całkowitej
> demilitaryzacji?(oczywiście, że tak :-)
>
prawda

> > A z
> >palaczami tytonu jest tak samo nikt nie zaczol bo papieros byl mu
> >potrzebny do przerzycia !!!!
> >
>
> ale jednak zaczęli...może i to by należało zdelegalizować? ale raczej nie
> byłoby to na rękę państwu, które ma z tego kase
>
wlasciciele firm tytoniowych powinni zostac skazani na krzesla
elektryczne... zabijaja kilkadziesiat tysiecy osob rocznie... i na dodatek
dostaja za to pieniadze...
Re: marihuana - demonstracja
#447
Author: Jakub 'mick3y' Mikusek
Date: Mon, 06 Nov 2000 10:26
33 lines
1946 bytes
 DareDevil napisał(a?) w wiadomości news:<8u5veo$rnm$1@news.tpi.pl> : 
>> >
>> a jeśli możnaby ocalić więcej niż jedno życie, warto wprowadzać całkowity
>> zakaz posiadania noży? czy może powinniśmy od razu żądać od państwa
>całkowitej
>> demilitaryzacji?(oczywiście, że tak :-)
>>
>prawda
>

tzn. co? z tymi nożami? ;-)

>> > A z
>> >palaczami tytonu jest tak samo nikt nie zaczol bo papieros byl mu
>> >potrzebny do przerzycia !!!!
>> >
>>
>> ale jednak zaczęli...może i to by należało zdelegalizować? ale raczej nie
>> byłoby to na rękę państwu, które ma z tego kase
>>
>wlasciciele firm tytoniowych powinni zostac skazani na krzesla
>elektryczne... zabijaja kilkadziesiat tysiecy osob rocznie... i na dodatek
>dostaja za to pieniadze...
>

no właśnie...czemu papierosy mają być legalne, a marihuana nie?

pozdrawiam
mick3y

-- 
mailto:mick3y@samael.k.pl
Unregistered Linux user
Re: marihuana - demonstracja
#448
Author: Szufla
Date: Fri, 10 Nov 2000 20:18
48 lines
2971 bytes
> >> a jeśli możnaby ocalić więcej niż jedno życie, warto wprowadzać
całkowity
> >> zakaz posiadania noży? czy może powinniśmy od razu żądać od
państwa
> >całkowitej
> >> demilitaryzacji?(oczywiście, że tak :-)
> >>
> >prawda
> >
>
> tzn. co? z tymi nożami? ;-)

Od jutra nie uzywam :))))))))))))))
>
> >> > A z
> >> >palaczami tytonu jest tak samo nikt nie zaczol bo papieros byl
mu
> >> >potrzebny do przerzycia !!!!
> >> >
> >>
> >> ale jednak zaczęli...może i to by należało zdelegalizować? ale
raczej nie
> >> byłoby to na rękę państwu, które ma z tego kase
> >>
> >wlasciciele firm tytoniowych powinni zostac skazani na krzesla
> >elektryczne... zabijaja kilkadziesiat tysiecy osob rocznie... i na
dodatek
> >dostaja za to pieniadze...
> >
>
> no właśnie...czemu papierosy mają być legalne, a marihuana nie?
No to jest dosc duzy problem, mysle ze ludzie przyzwyczjeni do pewnych
rzeczy nie chca sie ich pozbywac lub ich zmieniac nawet za cene
zdrowia (nie mowie o nalogu bo to osobna kwestia). Jezeli ktos widzi
spoleczenstwo w ktorym pali sie papierosy od 500 lat albo i dluzej to
widzi tez ze to spoleczenstwo nie chce sie pozbyc czegos co stanowi
jakis tam "porzadek" dopiero teraz zaczynaja sie jakies ruchy przeciw
paleniu jeszcze tak niedawno kto nie palil papierosow byl traktowany
jak dziwak w towarzystwie (wsumie to jest tak troche i teraz ). A wiec
czy ludzie chca tak naprawde przestac palic ? Mysle ze takie postawy
nie wysuna sie w doroslych juz ludzich to musi powiedziec mlodziez
(my) my musimy pokazac ze nie chcemy palic a nie bedzie potrzeban
delegalizacja bo  jezeli nie bedzie popytu na pewien towar to jego
zbyt bedzie znikomy i koncerny umra smiercia naturalna. Hym wiem ze to
i tak nie bedzie w ygladalo za 10 czy 50  lat ale ktos musi zaczac
mowic o tym i pokazywac ze mozna inaczej !!
_______________________
   "Stay punk, stay clean"
Re: marihuana - demonstracja
#449
Author: Jakub 'mick3y' Mikusek
Date: Fri, 10 Nov 2000 21:04
41 lines
2940 bytes
 Szufla napisał(a?) w wiadomości news:<8uhkum$ppe$1@news.tpi.pl> : 
>> no właśnie...czemu papierosy mają być legalne, a marihuana nie?
>No to jest dosc duzy problem, mysle ze ludzie przyzwyczjeni do pewnych
>rzeczy nie chca sie ich pozbywac lub ich zmieniac nawet za cene
>zdrowia (nie mowie o nalogu bo to osobna kwestia).

przecież(rz?) palenie tylko przy jakiejś okazji, to jeszcze nie nałóg, ale
może do niego prowadzić, i nałogowe palenie _jest_ znacznie gorsze dla
zdrowia palacza, niż to moje palenie rzadziej niż miesiąc(ostatnią przerwę
miałem ponad roczną)


> Jezeli ktos widzi
>spoleczenstwo w ktorym pali sie papierosy od 500 lat albo i dluzej to
>widzi tez ze to spoleczenstwo nie chce sie pozbyc czegos co stanowi
>jakis tam "porzadek" dopiero teraz zaczynaja sie jakies ruchy przeciw
>paleniu jeszcze tak niedawno kto nie palil papierosow byl traktowany
>jak dziwak w towarzystwie (wsumie to jest tak troche i teraz ). A wiec
>czy ludzie chca tak naprawde przestac palic ?

Z tego co się orientuję, większość palaczy deklaruje chęć rzucenia nałogu,
a fakt, że papierosy pali się tak długo, o niczym nie świadczy - konopie
były znane(i używane) niż tytoń(w Europie przynajmniej).

> Mysle ze takie postawy
>nie wysuna sie w doroslych juz ludzich to musi powiedziec mlodziez
>(my) my musimy pokazac ze nie chcemy palic a nie bedzie potrzeban
>delegalizacja bo  jezeli nie bedzie popytu na pewien towar to jego
>zbyt bedzie znikomy i koncerny umra smiercia naturalna. Hym wiem ze to
>i tak nie bedzie w ygladalo za 10 czy 50  lat ale ktos musi zaczac
>mowic o tym i pokazywac ze mozna inaczej !!
>

tak! koncerny tytoniowe do piachu! niech żyją domowi siewcy konopei! :-)

pozdrufka!
/me

-- 
mailto:mick3y@samael.k.pl
           Text wylosowany przypadkowo...to nie powinno się zdarzyć!
Re: marihuana - demonstracja
#450
Author: Szufla
Date: Sat, 11 Nov 2000 12:02
55 lines
3217 bytes
> >> no właśnie...czemu papierosy mają być legalne, a marihuana nie?
> >No to jest dosc duzy problem, mysle ze ludzie przyzwyczjeni do
pewnych
> >rzeczy nie chca sie ich pozbywac lub ich zmieniac nawet za cene
> >zdrowia (nie mowie o nalogu bo to osobna kwestia).
>
> przecież(rz?) palenie tylko przy jakiejś okazji, to jeszcze nie
nałóg, ale
> może do niego prowadzić, i nałogowe palenie _jest_ znacznie gorsze
dla
> zdrowia palacza, niż to moje palenie rzadziej niż miesiąc(ostatnią
przerwę
> miałem ponad roczną)
>

no ale poco wogole palisz co ci to taje a co odbiera ? Moze nad ty
warto sie zastanowic ?

>
> > Jezeli ktos widzi
> >spoleczenstwo w ktorym pali sie papierosy od 500 lat albo i dluzej
to
> >widzi tez ze to spoleczenstwo nie chce sie pozbyc czegos co stanowi
> >jakis tam "porzadek" dopiero teraz zaczynaja sie jakies ruchy
przeciw
> >paleniu jeszcze tak niedawno kto nie palil papierosow byl
traktowany
> >jak dziwak w towarzystwie (wsumie to jest tak troche i teraz ). A
wiec
> >czy ludzie chca tak naprawde przestac palic ?
>
> Z tego co się orientuję, większość palaczy deklaruje chęć rzucenia
nałogu,
> a fakt, że papierosy pali się tak długo, o niczym nie świadczy -
konopie
> były znane(i używane) niż tytoń(w Europie przynajmniej).

Tak ale ta moda zucenia palenia pojaiwla sie calkiem niedawno. Dobrze
ze ludzie a szczegolnie palacze zaczeli zaowarzac zle efekty palenia
paierosow. Tylko ze wcaiaz wiekszosc tych deklaracji to puste slowa i
znowu chec bycia takim jhak inni ktorzy teraz glosza chsala zuc
palenie a sami jaraja !!!

> > Mysle ze takie postawy
> >nie wysuna sie w doroslych juz ludzich to musi powiedziec mlodziez
> >(my) my musimy pokazac ze nie chcemy palic a nie bedzie potrzeban
> >delegalizacja bo  jezeli nie bedzie popytu na pewien towar to jego
> >zbyt bedzie znikomy i koncerny umra smiercia naturalna. Hym wiem ze
to
> >i tak nie bedzie w ygladalo za 10 czy 50  lat ale ktos musi zaczac
> >mowic o tym i pokazywac ze mozna inaczej !!
> >
_______________________
   "Stay punk, stay clean"
Re: marihuana - demonstracja
#451
Author: exec
Date: Sat, 11 Nov 2000 13:18
34 lines
2407 bytes
> no ale poco wogole palisz co ci to taje a co odbiera ? Moze nad ty
> warto sie zastanowic ?

Przykladowo ja nie pale bo mi to nie sprawia przyjemnosci .
Ale innemu moze takowa sprawic .
I co wtedy ? Nic , jak chce niech pali .
To samo trafka - jak chca niech pala - nie mozemy im tego
zabronic . Co najwyzej mozna robic jakies akcje informujace
palaczy o zgubnym wplywie nalogu ...

> Tak ale ta moda zucenia palenia pojaiwla sie calkiem niedawno. Dobrze
> ze ludzie a szczegolnie palacze zaczeli zaowarzac zle efekty palenia
> paierosow. Tylko ze wcaiaz wiekszosc tych deklaracji to puste slowa i
> znowu chec bycia takim jhak inni ktorzy teraz glosza chsala zuc
> palenie a sami jaraja !!!

Czyli po prostu nie chca go rzucic . Jest im z tym dobrze .
Wiedza , ze umra szybciej , ale spoko , smierc i tak na kazdego czeka nie ?
Dla mnie jest to glupota , dla ciebie tez moze byc , ale to jest ICH zycie .
Uswiadamianie - owszem . Zakazy - NIE , bo staniemy sie jak ksieza
i ich lizydupy .


--
np.

Rafal 'Exec' Bialek
exec@dr.pl
on IRC: #rpg-pl ; #kornpl ; #core-pl ; #punks

  'If you can change people's hearts, you can change
   their minds. If you can change their minds, you can
   change the world.'
           Serj Tankian, System of a Down frontman
Re: marihuana - demonstracja
#452
Author: Szufla
Date: Sat, 11 Nov 2000 14:01
45 lines
2627 bytes
> > no ale poco wogole palisz co ci to taje a co odbiera ? Moze nad ty
> > warto sie zastanowic ?
>
> Przykladowo ja nie pale bo mi to nie sprawia przyjemnosci .
> Ale innemu moze takowa sprawic .
> I co wtedy ? Nic , jak chce niech pali .
> To samo trafka - jak chca niech pala - nie mozemy im tego
> zabronic . Co najwyzej mozna robic jakies akcje informujace
> palaczy o zgubnym wplywie nalogu ...

to tez jest wciaz dyskusja czy mozna robic akcje o odmiennym znaczeniu
czyli boadz co badz naklaniajace do palenia !!


> > Tak ale ta moda zucenia palenia pojaiwla sie calkiem niedawno.
Dobrze
> > ze ludzie a szczegolnie palacze zaczeli zaowarzac zle efekty
palenia
> > paierosow. Tylko ze wcaiaz wiekszosc tych deklaracji to puste
slowa i
> > znowu chec bycia takim jhak inni ktorzy teraz glosza chsala zuc
> > palenie a sami jaraja !!!
>
> Czyli po prostu nie chca go rzucic . Jest im z tym dobrze .
> Wiedza , ze umra szybciej , ale spoko , smierc i tak na kazdego
czeka nie ?
> Dla mnie jest to glupota , dla ciebie tez moze byc , ale to jest ICH
zycie .
> Uswiadamianie - owszem . Zakazy - NIE , bo staniemy sie jak ksieza
> i ich lizydupy .
>
>
> --
> np.
>
> Rafal 'Exec' Bialek
> exec@dr.pl
> on IRC: #rpg-pl ; #kornpl ; #core-pl ; #punks
>
>   'If you can change people's hearts, you can change
>    their minds. If you can change their minds, you can
>    change the world.'
>            Serj Tankian, System of a Down frontman
>
Re: marihuana - demonstracja
#462
Author: Szufla
Date: Sat, 11 Nov 2000 14:03
38 lines
2466 bytes
> > no ale poco wogole palisz co ci to taje a co odbiera ? Moze nad ty
> > warto sie zastanowic ?
>
> Przykladowo ja nie pale bo mi to nie sprawia przyjemnosci .
> Ale innemu moze takowa sprawic .
> I co wtedy ? Nic , jak chce niech pali .
> To samo trafka - jak chca niech pala - nie mozemy im tego
> zabronic . Co najwyzej mozna robic jakies akcje informujace
> palaczy o zgubnym wplywie nalogu ...

to tez jest wciaz dyskusja czy mozna robic akcje o odmiennym znaczeniu
czyli boadz co badz naklaniajace do palenia !!


> > Tak ale ta moda zucenia palenia pojaiwla sie calkiem niedawno.
Dobrze
> > ze ludzie a szczegolnie palacze zaczeli zaowarzac zle efekty
palenia
> > paierosow. Tylko ze wcaiaz wiekszosc tych deklaracji to puste
slowa i
> > znowu chec bycia takim jhak inni ktorzy teraz glosza chsala zuc
> > palenie a sami jaraja !!!
>
> Czyli po prostu nie chca go rzucic . Jest im z tym dobrze .
> Wiedza , ze umra szybciej , ale spoko , smierc i tak na kazdego
czeka nie ?
> Dla mnie jest to glupota , dla ciebie tez moze byc , ale to jest ICH
zycie .
> Uswiadamianie - owszem . Zakazy - NIE , bo staniemy sie jak ksieza
> i ich lizydupy .

A moze nalog ich juz tak pochlonol ze nie moga ? Ja bym tam wolal
umrzec ze starosci


_______________________
   "Stay punk, stay clean"
Re: marihuana - demonstracja
#471
Author: Jakub 'mick3y' Mikusek
Date: Sat, 11 Nov 2000 18:15
35 lines
2179 bytes
 Szufla napisał(a?) w wiadomości news:<8ujc81$k5s$1@news.tpi.pl> : 
>
>
>no ale poco wogole palisz co ci to taje a co odbiera ? Moze nad ty
>warto sie zastanowic ?
>

co odbiera? nic, zupełnie nic. co daje? :-) tego się nie da opisać

>>
>> Z tego co się orientuję, większość palaczy deklaruje chęć rzucenia
>nałogu,
>> a fakt, że papierosy pali się tak długo, o niczym nie świadczy -
>konopie
>> były znane(i używane) niż tytoń(w Europie przynajmniej).
>
>Tak ale ta moda zucenia palenia pojaiwla sie calkiem niedawno. Dobrze
>ze ludzie a szczegolnie palacze zaczeli zaowarzac zle efekty palenia
>paierosow.

Dobrze, że koncerny tytoniowe przestały kłamać w tej kwestii.

> Tylko ze wcaiaz wiekszosc tych deklaracji to puste slowa i
>znowu chec bycia takim jhak inni ktorzy teraz glosza chsala zuc
>palenie a sami jaraja !!!
>

Może i tak, ale zawsze części się udaje :-)

pozdrawiam
mick3y

-- 
mailto:mick3y@samael.k.pl
Program wykonał nieprawidłową operację i zostanie zamknięty [OK]
Re: marihuana - demonstracja
#453
Author: Jakub 'mick3y' Mikusek
Date: Sat, 11 Nov 2000 18:17
27 lines
2019 bytes
 Szufla napisał(a?) w wiadomości news:<8ujj7r$44b$1@news.tpi.pl> : 
>
>> > no ale poco wogole palisz co ci to taje a co odbiera ? Moze nad ty
>> > warto sie zastanowic ?
>>
>> Przykladowo ja nie pale bo mi to nie sprawia przyjemnosci .
>> Ale innemu moze takowa sprawic .
>> I co wtedy ? Nic , jak chce niech pali .
>> To samo trafka - jak chca niech pala - nie mozemy im tego
>> zabronic . Co najwyzej mozna robic jakies akcje informujace
>> palaczy o zgubnym wplywie nalogu ...
>
>to tez jest wciaz dyskusja czy mozna robic akcje o odmiennym znaczeniu
>czyli boadz co badz naklaniajace do palenia !!
>

czemu 'nakłaniające' ? dzieś Ty to wyczytał?


zdro

ps.: wycinaj txt, na który nie odpowiadasz, oki?


-- 
mailto:mick3y@samael.k.pl
Program wykonał nieprawidłową operację i zostanie zamknięty [OK]
Re: marihuana - demonstracja
#483
Author: DareDevil
Date: Sat, 11 Nov 2000 22:11
26 lines
2255 bytes
> tzn. co? z tymi nożami? ;-)
>
tak.. ogolnie z demilitaryzacja

> >> ale jednak zaczęli...może i to by należało zdelegalizować? ale raczej
nie
> >> byłoby to na rękę państwu, które ma z tego kase
> >>
> >wlasciciele firm tytoniowych powinni zostac skazani na krzesla
> >elektryczne... zabijaja kilkadziesiat tysiecy osob rocznie... i na
dodatek
> >dostaja za to pieniadze...
> >
>
> no właśnie...czemu papierosy mają być legalne, a marihuana nie?
>
papierosy tez powinny byc zakazane... co prawda to niszczy wolnosc... ale
czy palenie na dluzsza mete jej nie niszczy? stajesz sie sluga przedmiotu...
Jakis czas temu w miejscu gdzie sie spotykalismy... powstal BAN(bojowka
antynikotynowa... tak w sumie zartem) ludzie ktorzy niepalili i niechcieli
byc truci... zaczeli lamac co jakis czas papierosy ludziom... skonczylo sie
tym ze przyjaciele prawie sie pobili... o glupiego szluga... to samo jest z
alkoholem i narkotykami... wszystko dla ludzi, ale nie kazdy potrafi z tego
korzystac... czy mlodemu czlowiekowi w szostej klasie w mysl wolnosci
wstrzyknalbys twardy narkotyk??? przeciez nie mozna go ograniczac... tak
samo mozna dac mu pistolet zostra amunicja... bo chcial...
Re: marihuana - demonstracja
#463
Author: DareDevil
Date: Sat, 11 Nov 2000 22:30
12 lines
1594 bytes
> Czyli po prostu nie chca go rzucic . Jest im z tym dobrze .
> Wiedza , ze umra szybciej , ale spoko , smierc i tak na kazdego czeka nie
?

strasznie mnie denerwuje ten argument palaczy...

> Dla mnie jest to glupota , dla ciebie tez moze byc , ale to jest ICH zycie
.
> Uswiadamianie - owszem . Zakazy - NIE , bo staniemy sie jak ksieza
> i ich lizydupy .
>
nie wszystko co pochodzi od ksiezy jest zle... ale wiekszosc tak:)))
Re: marihuana - demonstracja
#472
Author: DareDevil
Date: Sat, 11 Nov 2000 22:35
26 lines
2158 bytes
> co odbiera? nic, zupełnie nic.

wolny wybor... widzialem kumpla ktory po dwoch godzinach nie palenia
zdychal... jedyne oczym myslal to jak dostac kolejnego papierosa... to
skrajny przypadek... ale ma miejsce...

co daje? :-) tego się nie da opisać
>
nie wiem palilem jakis czas temu... co jakis czas zdarza mi sie zapalic... i
nie widze w tym czegs cudownego... a opisac sie nie da bo to zbyt ubogie w
przyjemnosci uczucie... o to Ci chodzi?:)
> >>
> Dobrze, że koncerny tytoniowe przestały kłamać w tej kwestii.
>
ale wciaz reklamuja sie... i wszedzie sa reklamy i ludzie ktorzy rzucaja
palenie na kazdym kroku spotykaja sie z pokusa...

> > Tylko ze wcaiaz wiekszosc tych deklaracji to puste slowa i
> >znowu chec bycia takim jhak inni ktorzy teraz glosza chsala zuc
> >palenie a sami jaraja !!!
> >
>
> Może i tak, ale zawsze części się udaje :-)
>
fakt... ale po co zaczynac skoro pozniej i tak kazdy/wiekszosc chce
rzucic... tylko nie kazdy potrafi...
Re: marihuana - demonstracja
#484
Author: Jakub 'mick3y' Mikusek
Date: Sun, 12 Nov 2000 02:52
38 lines
2464 bytes
 DareDevil napisał(a?) w wiadomości news:<8ukj1j$dq3$1@news.tpi.pl> : 
>>
>> no właśnie...czemu papierosy mają być legalne, a marihuana nie?
>>
>papierosy tez powinny byc zakazane... co prawda to niszczy wolnosc... ale
>czy palenie na dluzsza mete jej nie niszczy? stajesz sie sluga przedmiotu...

To tak jak z piciem? przecież możesz popaść w alkoholizm i także staniesz się
sługą przedmiotu.


>Jakis czas temu w miejscu gdzie sie spotykalismy... powstal BAN(bojowka
>antynikotynowa... tak w sumie zartem) ludzie ktorzy niepalili i niechcieli
>byc truci... zaczeli lamac co jakis czas papierosy ludziom... skonczylo sie
>tym ze przyjaciele prawie sie pobili... o glupiego szluga...

jakiś czas temu, dal jaj potłukliśmy kumplowi butelkę z winkiem, chciał
nas wszystkich napierdalać, czemu? o głupie wino? przecież to niszczy
zdrowie!

> to samo jest z
>alkoholem i narkotykami... wszystko dla ludzi, ale nie kazdy potrafi z tego
>korzystac...

to po co od razu zakazywać?

>czy mlodemu czlowiekowi w szostej klasie w mysl wolnosci
>wstrzyknalbys twardy narkotyk???

Nic bym nokomu nie wstrzyknął, bo nie używam twardych narkotyków.
A wracając do tematu, to nie pisaliśmy od legalizacji koki, heroiny czy innego
gówna, tylko marihuany.



-- 
mailto:mick3y@samael.k.pl
Linux is like wigwam - no gates, no windows, only Apache inside :-)
Re: marihuana - demonstracja
#464
Author: Jakub 'mick3y' Mikusek
Date: Sun, 12 Nov 2000 02:54
27 lines
1981 bytes
 DareDevil napisał(a?) w wiadomości news:<8ukj1o$dq3$5@news.tpi.pl> : 
>> Czyli po prostu nie chca go rzucic . Jest im z tym dobrze .
>> Wiedza , ze umra szybciej , ale spoko , smierc i tak na kazdego czeka nie
>?
>
>strasznie mnie denerwuje ten argument palaczy...
>

czemu? na coś czszeba umrzeć ;-))

>> Dla mnie jest to glupota , dla ciebie tez moze byc , ale to jest ICH zycie
>.
>> Uswiadamianie - owszem . Zakazy - NIE , bo staniemy sie jak ksieza
>> i ich lizydupy .
>>
>nie wszystko co pochodzi od ksiezy jest zle... ale wiekszosc tak:)))
>

taaak..pierwszy Renault 607 limuzyna za 160 tys. zł został kupiony w Radomiu
przez xiędza właśnie ;-)

zdruffko!
mick3y

-- 
mailto:mick3y@samael.k.pl
Linux is like wigwam - no gates, no windows, only Apache inside :-)
Re: marihuana - demonstracja
#473
Author: Jakub 'mick3y' Mikusek
Date: Sun, 12 Nov 2000 03:01
51 lines
2995 bytes
 DareDevil napisał(a?) w wiadomości news:<8ukj1p$dq3$6@news.tpi.pl> : 
>> co odbiera? nic, zupełnie nic.
>
>wolny wybor... widzialem kumpla ktory po dwoch godzinach nie palenia
>zdychal... jedyne oczym myslal to jak dostac kolejnego papierosa... to
>skrajny przypadek... ale ma miejsce...
>

eee...ja pisałem o paleniu m.j. :-))

>>co daje? :-) tego się nie da opisać
>
>nie wiem palilem jakis czas temu... co jakis czas zdarza mi sie zapalic... i
>nie widze w tym czegs cudownego... a opisac sie nie da bo to zbyt ubogie w
>przyjemnosci uczucie... o to Ci chodzi?:)

palenie papierosów nic mi nie dają, ale po m.j. czy też po #'u....hehh..
mogę na pszykład bardzo szybko pisać na klawiaturze bezwzrokowo :-))
normalnie zdarzają się pomyłki, ale...u mnie następuje taki zajebisty słowotok,
można się z ludzi lepiej nabijać...ogólnie coś takiego raz na 2-4 tygodnie może
być przydatne :^)


>> >>
>> Dobrze, że koncerny tytoniowe przestały kłamać w tej kwestii.
>>
>ale wciaz reklamuja sie... i wszedzie sa reklamy i ludzie ktorzy rzucaja
>palenie na kazdym kroku spotykaja sie z pokusa...
>

no wiem...ale mi i tak to wisi w zasadzie - jeśli będę rzucał palenie, to mi te
reklamy nie będą przeszkadzały :-)

>> > Tylko ze wcaiaz wiekszosc tych deklaracji to puste slowa i
>> >znowu chec bycia takim jhak inni ktorzy teraz glosza chsala zuc
>> >palenie a sami jaraja !!!
>> >
>>
>> Może i tak, ale zawsze części się udaje :-)
>>
>fakt... ale po co zaczynac skoro pozniej i tak kazdy/wiekszosc chce
>rzucic... tylko nie kazdy potrafi...
>

i znowu - kwestia wychowania, ja na pszykład miałem złe autorytety w
szkole ;-)


-- 
mailto:mick3y@samael.k.pl
Linux is like wigwam - no gates, no windows, only Apache inside :-)
Re: marihuana - demonstracja
#454
Author: Szufla
Date: Sun, 12 Nov 2000 03:51
20 lines
1922 bytes
> >> > no ale poco wogole palisz co ci to taje a co odbiera ? Moze nad
ty
> >> > warto sie zastanowic ?
> >>
> >> Przykladowo ja nie pale bo mi to nie sprawia przyjemnosci .
> >> Ale innemu moze takowa sprawic .
> >> I co wtedy ? Nic , jak chce niech pali .
> >> To samo trafka - jak chca niech pala - nie mozemy im tego
> >> zabronic . Co najwyzej mozna robic jakies akcje informujace
> >> palaczy o zgubnym wplywie nalogu ...
> >
> >to tez jest wciaz dyskusja czy mozna robic akcje o odmiennym
znaczeniu
> >czyli boadz co badz naklaniajace do palenia !!
> >
>
> czemu 'nakłaniające' ? dzieś Ty to wyczytał?
>
No a co takie akcje robi sie poto zebys mogl sobie tylko stuff w
kieszeni ponosic !!!
Re: marihuana - demonstracja
#482
Author: Szufla
Date: Sun, 12 Nov 2000 03:57
32 lines
2232 bytes
> wolny wybor... widzialem kumpla ktory po dwoch godzinach nie palenia
> zdychal... jedyne oczym myslal to jak dostac kolejnego papierosa...
to
> skrajny przypadek... ale ma miejsce...
>
> co daje? :-) tego się nie da opisać
> >
> nie wiem palilem jakis czas temu... co jakis czas zdarza mi sie
zapalic... i
> nie widze w tym czegs cudownego... a opisac sie nie da bo to zbyt
ubogie w
> przyjemnosci uczucie... o to Ci chodzi?:)

Wydlje mi sie ze chodzilo tu o maryche ale...

> > Dobrze, że koncerny tytoniowe przestały kłamać w tej kwestii.
> >
> ale wciaz reklamuja sie... i wszedzie sa reklamy i ludzie ktorzy
rzucaja
> palenie na kazdym kroku spotykaja sie z pokusa...
>
> > > Tylko ze wcaiaz wiekszosc tych deklaracji to puste slowa i
> > >znowu chec bycia takim jhak inni ktorzy teraz glosza chsala zuc
> > >palenie a sami jaraja !!!
> > >
> >
> > Może i tak, ale zawsze części się udaje :-)
> >
> fakt... ale po co zaczynac skoro pozniej i tak kazdy/wiekszosc chce
> rzucic... tylko nie kazdy potrafi...
>
>
Re: marihuana - demonstracja
#455
Author: Jakub 'mick3y' Mikusek
Date: Sun, 12 Nov 2000 11:20
19 lines
1810 bytes
 Szufla napisał(a?) w wiadomości news:<8ul3ql$60t$1@news.tpi.pl> : 
>> >
>> >to tez jest wciaz dyskusja czy mozna robic akcje o odmiennym
>znaczeniu
>> >czyli boadz co badz naklaniajace do palenia !!
>> >
>>
>> czemu 'nakłaniające' ? dzieś Ty to wyczytał?
>>
>No a co takie akcje robi sie poto zebys mogl sobie tylko stuff w
>kieszeni ponosic !!!
>

Nie nie po to, tylko aby go nie ścigali za palenie tego.
A przynajmniej ja tak rozumiem :^)

-- 
mailto:mick3y@samael.k.pl
Program wykonał nieprawidłową operację i zostanie zamknięty [OK]
Re: marihuana - demonstracja
#456
Author: Szufla
Date: Sun, 12 Nov 2000 19:45
19 lines
2008 bytes
> >> >to tez jest wciaz dyskusja czy mozna robic akcje o odmiennym
> >znaczeniu
> >> >czyli boadz co badz naklaniajace do palenia !!
> >> >
> >>
> >> czemu 'nakłaniające' ? dzieś Ty to wyczytał?
> >>
> >No a co takie akcje robi sie poto zebys mogl sobie tylko stuff w
> >kieszeni ponosic !!!
> >
>
> Nie nie po to, tylko aby go nie ścigali za palenie tego.
> A przynajmniej ja tak rozumiem :^)

Heh ja tam bym tam nie protestowal le po co robic jakies akceje
publiczne ? jak chce se popalic to niech sie licze z konsekwencjami no
moze od dilera ja bedzie szedl ze stufem to go nikt nie szczai !!!
:))) a moze bedzie maila kolo lepsza zajawke jak troche wiecej
adrenaliny sie pojawi :)))))))))))))))))))))))))))))))))))
Re: marihuana - demonstracja
#465
Author: Szufla
Date: Sun, 12 Nov 2000 19:51
36 lines
2464 bytes
> >> Czyli po prostu nie chca go rzucic . Jest im z tym dobrze .
> >> Wiedza , ze umra szybciej , ale spoko , smierc i tak na kazdego
czeka nie
> >?
> >
> >strasznie mnie denerwuje ten argument palaczy...
> >
>
> czemu? na coś czszeba umrzeć ;-))

Ale chyba  nie chcial bys umierac z plastikowa rura w gardziolkiu  ?
ja tam wole jednak ze starosci

> >> Dla mnie jest to glupota , dla ciebie tez moze byc , ale to jest
ICH zycie
> >.
> >> Uswiadamianie - owszem . Zakazy - NIE , bo staniemy sie jak
ksieza
> >> i ich lizydupy .
> >>
> >nie wszystko co pochodzi od ksiezy jest zle... ale wiekszosc
tak:)))
> >
>
> taaak..pierwszy Renault 607 limuzyna za 160 tys. zł został kupiony w
Radomiu
> przez xiędza właśnie ;-)

Ale ty masz jakes uprzedzenia i budujesz jakis dziwaczne stereotypy
przeciez ci ksieza np misjonaze nie rozbijaja sie merolami w afryce
czy tam gdzie indziej oni naprawde wierza w to co robia i maja wiele
cech dobrych. Kiedys jak bylm jeszczew szkole podstawowej byl taki
jeden u nas na rekolekcjach. Z poczatku sie siamlem jak inni moji
kumple ale w koncu dotarlo do mnie ze koles jednak jest nieamowicie
pochloniety tym co robi i robi to naprawde dobrze itrzeba to szanowac
a mi to nawet imponowalo
Re: marihuana - demonstracja
#474
Author: Szufla
Date: Sun, 12 Nov 2000 20:05
60 lines
3011 bytes
> >> co odbiera? nic, zupełnie nic.
> >
> >wolny wybor... widzialem kumpla ktory po dwoch godzinach nie
palenia
> >zdychal... jedyne oczym myslal to jak dostac kolejnego papierosa...
to
> >skrajny przypadek... ale ma miejsce...
> >
>
> eee...ja pisałem o paleniu m.j. :-))
>
> >>co daje? :-) tego się nie da opisać
> >
> >nie wiem palilem jakis czas temu... co jakis czas zdarza mi sie
zapalic... i
> >nie widze w tym czegs cudownego... a opisac sie nie da bo to zbyt
ubogie w
> >przyjemnosci uczucie... o to Ci chodzi?:)
>
> palenie papierosów nic mi nie dają, ale po m.j. czy też po
#'u....hehh..
> mogę na pszykład bardzo szybko pisać na klawiaturze bezwzrokowo :-))
> normalnie zdarzają się pomyłki, ale...u mnie następuje taki
zajebisty słowotok,
> można się z ludzi lepiej nabijać...ogólnie coś takiego raz na 2-4
tygodnie może
> być przydatne :^)

Ale czy naprawde warto ?

> >> >>
> >> Dobrze, że koncerny tytoniowe przestały kłamać w tej kwestii.
> >>
> >ale wciaz reklamuja sie... i wszedzie sa reklamy i ludzie ktorzy
rzucaja
> >palenie na kazdym kroku spotykaja sie z pokusa...
> >
>
> no wiem...ale mi i tak to wisi w zasadzie - jeśli będę rzucał
palenie, to mi te
> reklamy nie będą przeszkadzały :-)


Ale tez ci nie pomoga !!!

> >> > Tylko ze wcaiaz wiekszosc tych deklaracji to puste slowa i
> >> >znowu chec bycia takim jhak inni ktorzy teraz glosza chsala zuc
> >> >palenie a sami jaraja !!!
> >> >
> >>
> >> Może i tak, ale zawsze części się udaje :-)
> >>
> >fakt... ale po co zaczynac skoro pozniej i tak kazdy/wiekszosc chce
> >rzucic... tylko nie kazdy potrafi...
> >
>
> i znowu - kwestia wychowania, ja na pszykład miałem złe autorytety w
> szkole ;-)

A kto mial dobrae ?
Re: marihuana - demonstracja
#485
Author: Szufla
Date: Sun, 12 Nov 2000 20:33
51 lines
2640 bytes
> >> no właśnie...czemu papierosy mają być legalne, a marihuana nie?
> >>
> >papierosy tez powinny byc zakazane... co prawda to niszczy
wolnosc... ale
> >czy palenie na dluzsza mete jej nie niszczy? stajesz sie sluga
przedmiotu...
>
> To tak jak z piciem? przecież możesz popaść w alkoholizm i także
staniesz się
> sługą przedmiotu.

Dlatego nie pije !!!!!!!

>
> >Jakis czas temu w miejscu gdzie sie spotykalismy... powstal
BAN(bojowka
> >antynikotynowa... tak w sumie zartem) ludzie ktorzy niepalili i
niechcieli
> >byc truci... zaczeli lamac co jakis czas papierosy ludziom...
skonczylo sie
> >tym ze przyjaciele prawie sie pobili... o glupiego szluga...
>
> jakiś czas temu, dal jaj potłukliśmy kumplowi butelkę z winkiem,
chciał
> nas wszystkich napierdalać, czemu? o głupie wino? przecież to
niszczy
> zdrowie!

O widze ze zaczynasz rozumiec problem :)

> > to samo jest z
> >alkoholem i narkotykami... wszystko dla ludzi, ale nie kazdy
potrafi z tego
> >korzystac...
>
> to po co od razu zakazywać?

Poto zeby inni nie zaczynali

> >czy mlodemu czlowiekowi w szostej klasie w mysl wolnosci
> >wstrzyknalbys twardy narkotyk???
>
> Nic bym nokomu nie wstrzyknął, bo nie używam twardych narkotyków.
> A wracając do tematu, to nie pisaliśmy od legalizacji koki, heroiny
czy innego
> gówna, tylko marihuany.

ale marichuana tez jest narkotykiem takim jak kazdy inny tez uzaleznia
i tez sieje spustoszenie w organizmie !!!!
_______________________
   "Stay punk, stay clean"
Re: marihuana - demonstracja
#457
Author: Jakub 'mick3y' Mikusek
Date: Sun, 12 Nov 2000 21:40
27 lines
2187 bytes
 Szufla napisał(a?) w wiadomości news:<8umrne$e8o$1@news.tpi.pl> : 
>> >No a co takie akcje robi sie poto zebys mogl sobie tylko stuff w
>> >kieszeni ponosic !!!
>> >
>>
>> Nie nie po to, tylko aby go nie ścigali za palenie tego.
>> A przynajmniej ja tak rozumiem :^)
>
>Heh ja tam bym tam nie protestowal le po co robic jakies akceje
>publiczne ? jak chce se popalic to niech sie licze z konsekwencjami

w takim razie tytoniowcy i alkoholowcy też powinni ponosić konsekwencje
(prawne, bo o takich chyba piszesz) 

>no moze od dilera ja bedzie szedl ze stufem to go nikt nie szczai !!!
>:))) a moze bedzie maila kolo lepsza zajawke jak troche wiecej
>adrenaliny sie pojawi :)))))))))))))))))))))))))))))))))))
>

eee...najczęściej palę z własnej uprawy :-)

pozdrawiam
/me

-- 
mailto:mick3y@samael.k.pl
Always look on the bright side of the death!
Re: marihuana - demonstracja
#466
Author: Jakub 'mick3y' Mikusek
Date: Sun, 12 Nov 2000 21:44
38 lines
2696 bytes
 Szufla napisał(a?) w wiadomości news:<8ums2f$f24$1@news.tpi.pl> : 
>> >> Czyli po prostu nie chca go rzucic . Jest im z tym dobrze .
>> >> Wiedza , ze umra szybciej , ale spoko , smierc i tak na kazdego
>czeka nie
>> >?
>> >
>> >strasznie mnie denerwuje ten argument palaczy...
>> >
>>
>> czemu? na coś czszeba umrzeć ;-))
>
>Ale chyba  nie chcial bys umierac z plastikowa rura w gardziolkiu  ?
>ja tam wole jednak ze starosci
>

żartowałem pszecie..jak już chyba pisałem, palenie mam zamiar od przyszłego
roka rzucić, mam nadzieję, że mi to wyjdzie(na dobre ;-)

>Ale ty masz jakes uprzedzenia i budujesz jakis dziwaczne stereotypy
>przeciez ci ksieza np misjonaze nie rozbijaja sie merolami w afryce
>czy tam gdzie indziej oni naprawde wierza w to co robia i maja wiele
>cech dobrych. Kiedys jak bylm jeszczew szkole podstawowej byl taki
>jeden u nas na rekolekcjach. Z poczatku sie siamlem jak inni moji
>kumple ale w koncu dotarlo do mnie ze koles jednak jest nieamowicie
>pochloniety tym co robi i robi to naprawde dobrze itrzeba to szanowac
>a mi to nawet imponowalo
>

Nie piszę, że wszyscy księża są źli, jednak duża część z tych, których znam
to pierdolone skurwysyny...znam 2. lub 3., których naprawdę podziwiam,
i mam 99% pewności, że oni właśnie mają coś, co się nazywa powołaniem.

pozdrawiam
ja

-- 
mailto:mick3y@samael.k.pl
Always look on the bright side of the death!
Re: marihuana - demonstracja
#475
Author: Jakub 'mick3y' Mikusek
Date: Sun, 12 Nov 2000 21:51
45 lines
2405 bytes
 Szufla napisał(a?) w wiadomości news:<8umsto$gr1$1@news.tpi.pl> : 
>>
>> palenie papierosów nic mi nie dają, ale po m.j. czy też po
>#'u....hehh..
>> mogę na pszykład bardzo szybko pisać na klawiaturze bezwzrokowo :-))
>> normalnie zdarzają się pomyłki, ale...u mnie następuje taki
>zajebisty słowotok,
>> można się z ludzi lepiej nabijać...ogólnie coś takiego raz na 2-4
>tygodnie może
>> być przydatne :^)
>
>Ale czy naprawde warto ?
>

To zależy wyłącznie od Ciebie.

>>
>> no wiem...ale mi i tak to wisi w zasadzie - jeśli będę rzucał
>palenie, to mi te
>> reklamy nie będą przeszkadzały :-)
>
>
>Ale tez ci nie pomoga !!!
>

Ale i nie przeszkodzą, czyli mam je w dupie :-)

>> >fakt... ale po co zaczynac skoro pozniej i tak kazdy/wiekszosc chce
>> >rzucic... tylko nie kazdy potrafi...
>> >
>>
>> i znowu - kwestia wychowania, ja na pszykład miałem złe autorytety w
>> szkole ;-)
>
>A kto mial dobrae ?
>

Nie wiem, któs na pewno, dużo zależy od człowieka, ale nie wszystko.

pozdruffka
/ja

-- 
mailto:mick3y@samael.k.pl
Always look on the bright side of the death!
Re: marihuana - demonstracja
#486
Author: Jakub 'mick3y' Mikusek
Date: Sun, 12 Nov 2000 21:57
44 lines
2327 bytes
 Szufla napisał(a?) w wiadomości news:<8umuhm$kp5$1@news.tpi.pl> : 
>>
>> To tak jak z piciem? przecież możesz popaść w alkoholizm i także
>staniesz się
>> sługą przedmiotu.
>
>Dlatego nie pije !!!!!!!
>

i bardzo dobrze, ale są tacy, którzy piją...czy alko też powinno być zakazane?

>
>> > to samo jest z
>> >alkoholem i narkotykami... wszystko dla ludzi, ale nie kazdy
>potrafi z tego
>> >korzystac...
>>
>> to po co od razu zakazywać?
>
>Poto zeby inni nie zaczynali
>

weisz co stworzyło Ala Capone?

>> >czy mlodemu czlowiekowi w szostej klasie w mysl wolnosci
>> >wstrzyknalbys twardy narkotyk???
>>
>> Nic bym nokomu nie wstrzyknął, bo nie używam twardych narkotyków.
>> A wracając do tematu, to nie pisaliśmy od legalizacji koki, heroiny
>czy innego
>> gówna, tylko marihuany.
>
>ale marichuana tez jest narkotykiem takim jak kazdy inny tez uzaleznia
>i tez sieje spustoszenie w organizmie !!!!

Jeśli palisz codziennie to oczywiście, ale nie uzależnia jak każdy inny,
i stawianie jej na równi z heroiną jest cholernie dużą przesadą.

pozdro


-- 
mailto:mick3y@samael.k.pl
Always look on the bright side of the death!
Re: marihuana - demonstracja
#478
Author: [ LaFoR ]
Date: Sun, 12 Nov 2000 22:43
27 lines
2433 bytes
Użytkownik Szufla <szufla@o.k.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:8umsto$gr1$1@news.tpi.pl...

> > palenie papierosów nic mi nie dają, ale po m.j. czy też po
> #'u....hehh..
> > mogę na pszykład bardzo szybko pisać na klawiaturze bezwzrokowo :-))
> > normalnie zdarzają się pomyłki, ale...u mnie następuje taki
> zajebisty słowotok,
> > można się z ludzi lepiej nabijać...ogólnie coś takiego raz na 2-4
> tygodnie może
> > być przydatne :^)
>
> Ale czy naprawde warto ?

na to pytanie kazdy powinien odpowiedziec sobie samemu.
ty uznajesz, ze nie - ok. ktos inny ze tak - jego i tylko
jego wybor. i dlatego bede walczyl o legalizacje marihuany,
by kazdy mogl podjac wlasny wybor, a nie by wybor wymuszalo
na nim poprzez zakazy panstwo, ktore jak zwykle wie
najlepiej co jest dobre dla jego obywateli (czyli:
woda, papierosy - tak, marihuana - nie ;))

pozdrawiam!

--
-[ L . a . F . o . R . ]-
Re: marihuana - demonstracja
#467
Author: [ LaFoR ]
Date: Sun, 12 Nov 2000 22:43
27 lines
2598 bytes
Użytkownik Szufla <szufla@o.k.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:8ums2f$f24$1@news.tpi.pl...

> > taaak..pierwszy Renault 607 limuzyna za 160 tys. zł został kupiony w
> Radomiu
> > przez xiędza właśnie ;-)
>
> Ale ty masz jakes uprzedzenia i budujesz jakis dziwaczne stereotypy
> przeciez ci ksieza np misjonaze nie rozbijaja sie merolami w afryce
> czy tam gdzie indziej oni naprawde wierza w to co robia i maja wiele
> cech dobrych. Kiedys jak bylm jeszczew szkole podstawowej byl taki
> jeden u nas na rekolekcjach. Z poczatku sie siamlem jak inni moji
> kumple ale w koncu dotarlo do mnie ze koles jednak jest nieamowicie
> pochloniety tym co robi i robi to naprawde dobrze itrzeba to szanowac
> a mi to nawet imponowalo

a mi to nie imponuje jeno wkurwia szalenie, ze kosciol wpierdala
sie z butami i niszczy naprawde unikalne kultury w imie gloszenia
wiary w jedynego slusznego boga. jakis czas temu rzad bodajze
brazylii wypierdolil z terenu kraju grupe misjonarzy, ktorzy
przyjechali indoktrynowac ostatnich indian w rezerwacie.

pozdrawiam!

--
-[ L . a . F . o . R . ]-
Re: marihuana - demonstracja
#489
Author: [ LaFoR ]
Date: Sun, 12 Nov 2000 22:44
63 lines
3828 bytes
Użytkownik Szufla <szufla@o.k.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:8umuhm$kp5$1@news.tpi.pl...

> > Nic bym nokomu nie wstrzyknął, bo nie używam twardych narkotyków.
> > A wracając do tematu, to nie pisaliśmy od legalizacji koki, heroiny
> czy innego
> > gówna, tylko marihuany.
>
> ale marichuana tez jest narkotykiem takim jak kazdy inny tez uzaleznia
> i tez sieje spustoszenie w organizmie !!!!

heh, tak to jest jak wiedze o narkotykach czerpie sie
z programow typu rower blazeja i roznego rodzaju telewizyjnych
krucjat przeciw marihuanie ;)

z farmakologicznego punktu widzenia marihuana oczywiscie jest
narkotykiem, ale tak samo jest nim np. nikotyna, alkohol, kofeina
czy nawet teina, totez wrzucanie jej do jednego wora ze wspomniana
heroina czy innym gownem jest podstawowym bledem i glowna
przyczyna panicznego leku przed marihuana (ktora nota bene
towarzyszy czlowiekowi od stuleci).

przede wszystkim nieprawda jest, ze m. uzaleznia. i nie mowie
tego, poniewaz jako jej zwolennik chce ja ukazac w jak najlepszym
swietle, tylko dlatego, ze takie sa potwierdzone badaniami
farmakologicznymi _fakty_ .

juz wiem, ze mi nie wierzysz, wiec przytocze Ci fragment
wywiadu gazety wyborczej z prof. Jerzym Vetulanim (farmakolog,
psychoneurolog, dyrektor Zakładu Biochemii w Instytucie Farmakologii
PAN, zajmujący się tematem narkotyków na co dzień, a więc
niekwestionowany autorytet w tej dziedzinie):


GW: czy bywa tak, że pierwszy kontakt z narkotykiem, np. pierwszy
papieros
z marihuaną, może być bardzo przyjemny?

JV: Może, o ile ktoś wcześniej palił papierosy i jest przyzwyczajony do
niemiłego wdychania dymu. Ale marihuana nie powoduje uzależnienia.

GW: Czy to znaczy, że marihuana w ogóle nie jest narkotykiem?

JV: Jest, ale podobnie jak kofeina, bardzo słabym. Nie ma żadnych
objawów głodu przy odstawieniu. Marihuana jest moim zdaniem
nieszkodliwa.
Szkodliwość zaczyna się dopiero wtedy, gdy w grę wchodzi prześladowanie
palących marihuanę. Ja w ogóle uważam, że nielegalność i penalizacja
przywiązują do narkotyków.


i tu masz przy okazji odpowiedz na pytanie o celowosc organizowania
takich akcji jak ta.

a tak BTW, to cos czuje, ze juz niedlugo na wyposazeniu kazdego patrolu
policji bedzie sie znajdowal gram marihuany, coby w odpowiednim
momencie podrzucic niewygodnemu delikwentowi ;)

pozdrawiam!

--
-[ L . a . F . o . R . ]-
Re: marihuana - demonstracja
#468
Author: Szufla
Date: Sun, 12 Nov 2000 22:54
27 lines
2350 bytes
> > > taaak..pierwszy Renault 607 limuzyna za 160 tys. zł został
kupiony w
> > Radomiu
> > > przez xiędza właśnie ;-)
> >
> > Ale ty masz jakes uprzedzenia i budujesz jakis dziwaczne
stereotypy
> > przeciez ci ksieza np misjonaze nie rozbijaja sie merolami w
afryce
> > czy tam gdzie indziej oni naprawde wierza w to co robia i maja
wiele
> > cech dobrych. Kiedys jak bylm jeszczew szkole podstawowej byl taki
> > jeden u nas na rekolekcjach. Z poczatku sie siamlem jak inni moji
> > kumple ale w koncu dotarlo do mnie ze koles jednak jest
nieamowicie
> > pochloniety tym co robi i robi to naprawde dobrze itrzeba to
szanowac
> > a mi to nawet imponowalo
>
> a mi to nie imponuje jeno wkurwia szalenie, ze kosciol wpierdala
> sie z butami i niszczy naprawde unikalne kultury w imie gloszenia
> wiary w jedynego slusznego boga. jakis czas temu rzad bodajze
> brazylii wypierdolil z terenu kraju grupe misjonarzy, ktorzy
> przyjechali indoktrynowac ostatnich indian w rezerwacie.

ale mi nie chodzi o Kosciol jako instytucje tylko o ksiezy bo o nich
byla mozwa !!
Re: marihuana - demonstracja
#479
Author: Szufla
Date: Sun, 12 Nov 2000 22:59
31 lines
2409 bytes
> > > palenie papierosów nic mi nie dają, ale po m.j. czy też po
> > #'u....hehh..
> > > mogę na pszykład bardzo szybko pisać na klawiaturze bezwzrokowo
:-))
> > > normalnie zdarzają się pomyłki, ale...u mnie następuje taki
> > zajebisty słowotok,
> > > można się z ludzi lepiej nabijać...ogólnie coś takiego raz na
2-4
> > tygodnie może
> > > być przydatne :^)
> >
> > Ale czy naprawde warto ?
>
> na to pytanie kazdy powinien odpowiedziec sobie samemu.
> ty uznajesz, ze nie - ok. ktos inny ze tak - jego i tylko
> jego wybor.

I ztym sie jak najbardziej zgadzam

>i dlatego bede walczyl o legalizacje marihuany,
> by kazdy mogl podjac wlasny wybor, a nie by wybor wymuszalo
> na nim poprzez zakazy panstwo, ktore jak zwykle wie
> najlepiej co jest dobre dla jego obywateli (czyli:
> woda, papierosy - tak, marihuana - nie ;))

Ale z tym juz nie a uzasadnial nie bede bo pojawilo sie (uzasadnienie)
40 postach wyzej. Sorrki ale mam wrazenie ze krecimy sie w kolo i nic
z dyskusji nie wyniklo moze juz nie warto tu nic dodawac ani odejmowac
?
_______________________
   "Stay punk, stay clean"
Re: marihuana - demonstracja
#490
Author: Szufla
Date: Sun, 12 Nov 2000 23:12
86 lines
4925 bytes
> > > Nic bym nokomu nie wstrzyknął, bo nie używam twardych
narkotyków.
> > > A wracając do tematu, to nie pisaliśmy od legalizacji koki,
heroiny
> > czy innego
> > > gówna, tylko marihuany.
> >
> > ale marichuana tez jest narkotykiem takim jak kazdy inny tez
uzaleznia
> > i tez sieje spustoszenie w organizmie !!!!
>
> heh, tak to jest jak wiedze o narkotykach czerpie sie
> z programow typu rower blazeja i roznego rodzaju telewizyjnych
> krucjat przeciw marihuanie ;)

A co moze nie jest a podzial na miekkie i twarde z czego mianowicie on
wynika ? Ze co moze miekkie sa bardziej przyjazne czlowiekowi ?

> z farmakologicznego punktu widzenia marihuana oczywiscie jest
> narkotykiem, ale tak samo jest nim np. nikotyna, alkohol, kofeina
> czy nawet teina, totez wrzucanie jej do jednego wora ze wspomniana
> heroina czy innym gownem jest podstawowym bledem i glowna
> przyczyna panicznego leku przed marihuana (ktora nota bene
> towarzyszy czlowiekowi od stuleci).

Alkochol nikotyna tez i nic dobraego z tego nie wynkilo !!!

> przede wszystkim nieprawda jest, ze m. uzaleznia. i nie mowie
> tego, poniewaz jako jej zwolennik chce ja ukazac w jak najlepszym
> swietle, tylko dlatego, ze takie sa potwierdzone badaniami
> farmakologicznymi _fakty_ .

Sory koles moze nie uzaleznia fizycznie ale psychicznie a niewiem co
gorzse !!!!! Osobiscie znam goscia ktory chodzil do mnie do kalsy
podstawowej byl extra kumplem pewnego razu kumple szli jarac (ja tez)
razem z nami poszed wspomniany koles, zajaral i teraz do konca zycia
bedzie bral srodki psychotropowe - poprosty nie wytrzymal pekl -
mampewne subiektywne zdanie o tym narkotyku i go nie zmieni i nie
opieram go na tezach gloszonych w programach typu rower b tylko na
doswiadczeniu i wlasnych observacjach.

> juz wiem, ze mi nie wierzysz, wiec przytocze Ci fragment
> wywiadu gazety wyborczej z prof. Jerzym Vetulanim (farmakolog,
> psychoneurolog, dyrektor Zakładu Biochemii w Instytucie Farmakologii
> PAN, zajmujący się tematem narkotyków na co dzień, a więc
> niekwestionowany autorytet w tej dziedzinie):
>
> GW: czy bywa tak, że pierwszy kontakt z narkotykiem, np. pierwszy
> papieros
> z marihuaną, może być bardzo przyjemny?
>
> JV: Może, o ile ktoś wcześniej palił papierosy i jest przyzwyczajony
do
> niemiłego wdychania dymu. Ale marihuana nie powoduje uzależnienia.
>
> GW: Czy to znaczy, że marihuana w ogóle nie jest narkotykiem?
>
> JV: Jest, ale podobnie jak kofeina, bardzo słabym. Nie ma żadnych
> objawów głodu przy odstawieniu. Marihuana jest moim zdaniem
> nieszkodliwa.
> Szkodliwość zaczyna się dopiero wtedy, gdy w grę wchodzi
prześladowanie
> palących marihuanę. Ja w ogóle uważam, że nielegalność i penalizacja
> przywiązują do narkotyków.
>
>
> i tu masz przy okazji odpowiedz na pytanie o celowosc organizowania
> takich akcji jak ta.

A jakby ten sam koles powiedzial ze masz brac bo jak nie bierzesz to
on bedzie sie zle czul to co wziolbys ? Przeciez nie kazdy "autorytet"
musi miec racje. Wiesz raczej sceptycznie podchodze do takich
wypowiedzi poniewaz jest to opinia jednego naukowca przeciwstawiajaca
sie opini 100 naukowcow np uni we wrocku prof . Jerzy Korol ktory
prowadzi badania nad uzaleznieniami scisle wpolpracuje z osrodkiem
wych Monar i wielu innych (psychologow, sychterapeltow, socjologow
itd) a wiec logicznie to rozpatrujac kto moze miec racje ?

> a tak BTW, to cos czuje, ze juz niedlugo na wyposazeniu kazdego
patrolu
> policji bedzie sie znajdowal gram marihuany, coby w odpowiednim
> momencie podrzucic niewygodnemu delikwentowi ;)

hhhe a jutro sasiad bedzie donosil na ciebie do MO ;)))))
_______________________
   "Stay punk, stay clean"
Re: marihuana - demonstracja
#469
Author: exec
Date: Mon, 13 Nov 2000 08:02
48 lines
3388 bytes
> > > taaak..pierwszy Renault 607 limuzyna za 160 tys. zł został kupiony w
> > Radomiu
> > > przez xiędza właśnie ;-)
> >
> > Ale ty masz jakes uprzedzenia i budujesz jakis dziwaczne stereotypy
> > przeciez ci ksieza np misjonaze nie rozbijaja sie merolami w afryce
> > czy tam gdzie indziej oni naprawde wierza w to co robia i maja wiele
> > cech dobrych. Kiedys jak bylm jeszczew szkole podstawowej byl taki
> > jeden u nas na rekolekcjach. Z poczatku sie siamlem jak inni moji
> > kumple ale w koncu dotarlo do mnie ze koles jednak jest nieamowicie
> > pochloniety tym co robi i robi to naprawde dobrze itrzeba to szanowac
> > a mi to nawet imponowalo
>
> a mi to nie imponuje jeno wkurwia szalenie, ze kosciol wpierdala
> sie z butami i niszczy naprawde unikalne kultury w imie gloszenia
> wiary w jedynego slusznego boga. jakis czas temu rzad bodajze
> brazylii wypierdolil z terenu kraju grupe misjonarzy, ktorzy
> przyjechali indoktrynowac ostatnich indian w rezerwacie.

Polecam obejrzenie clipu SEPULTURY _ 'Roots bloody roots' ;)

A tak wogole to kosciol w polsce to skurfiele ( z pewnymi wyjatkami ) .
Niszcza konkurencje , rozklejaja reklamy wiary (sic!) na murach .
Wprowadzaja cencury ... Tak tak , to ONI zakazali puszczania w polsce
'Stigmatu' w kinach , bo jest to film oparty na cytatach biblijnych ,
ktory moglby zburzyc ludzka wiare w instytucje zwana kosciolem .
Ja w nia przestalem wierzyc dawno ( tj. uwazam , ze nie potzrebuje
posrednikow pomiedzy mna a Bogiem ) , ale po obejrzeniu filmu
inni rzeczywiscie mogliby zaczac szukac prawdy i odkryc , ze jest
inna niz oczekiwano . Kosciol sie tego boi , wiec cenzuruje .
Podobnie z 'sektami' ... Niszczy sie je dlatego , bo robia konkurencje
'jedynej i slusznej wierze' . Sekta to wg nich hippisi , swiadkowi iehowy
i hre kryszna ;)

ROTFL !


--
np.

Rafal 'Exec' Bialek
exec@dr.pl
on IRC: #rpg-pl ; #kornpl ; #core-pl ; #punks

  'If you can change people's hearts, you can change
   their minds. If you can change their minds, you can
   change the world.'
           Serj Tankian, System of a Down frontman
Re: marihuana - demonstracja
#458
Author: Szufla
Date: Mon, 13 Nov 2000 08:11
27 lines
2201 bytes
> >> >No a co takie akcje robi sie poto zebys mogl sobie tylko stuff w
> >> >kieszeni ponosic !!!
> >> >
> >>
> >> Nie nie po to, tylko aby go nie ścigali za palenie tego.
> >> A przynajmniej ja tak rozumiem :^)
> >
> >Heh ja tam bym tam nie protestowal le po co robic jakies akceje
> >publiczne ? jak chce se popalic to niech sie licze z konsekwencjami
>
> w takim razie tytoniowcy i alkoholowcy też powinni ponosić
konsekwencje
> (prawne, bo o takich chyba piszesz)

Dla mnie wszystkie te uzywki sa gowno warte

> >no moze od dilera ja bedzie szedl ze stufem to go nikt nie szczai
!!!
> >:))) a moze bedzie maila kolo lepsza zajawke jak troche wiecej
> >adrenaliny sie pojawi :)))))))))))))))))))))))))))))))))))
> >
>
> eee...najczęściej palę z własnej uprawy :-)

No to po co sie stresujesz delegalizacja ?

 Ps : dzieki za porade :))
Re: marihuana - demonstracja
#459
Author: Jakub 'mick3y' Mikusek
Date: Mon, 13 Nov 2000 10:21
45 lines
2595 bytes
 Szufla napisał(a?) w wiadomości news:<8uo7fd$mjp$1@news.tpi.pl> : 
>> >> >No a co takie akcje robi sie poto zebys mogl sobie tylko stuff w
>> >> >kieszeni ponosic !!!
>> >> >
>> >>
>> >> Nie nie po to, tylko aby go nie ścigali za palenie tego.
>> >> A przynajmniej ja tak rozumiem :^)
>> >
>> >Heh ja tam bym tam nie protestowal le po co robic jakies akceje
>> >publiczne ? jak chce se popalic to niech sie licze z konsekwencjami
>>
>> w takim razie tytoniowcy i alkoholowcy też powinni ponosić
>konsekwencje
>> (prawne, bo o takich chyba piszesz)
>
>Dla mnie wszystkie te uzywki sa gowno warte
>

dla mnie też, tylko niektóre mniej :)

>> >no moze od dilera ja bedzie szedl ze stufem to go nikt nie szczai
>!!!
>> >:))) a moze bedzie maila kolo lepsza zajawke jak troche wiecej
>> >adrenaliny sie pojawi :)))))))))))))))))))))))))))))))))))
>> >
>>
>> eee...najczęściej palę z własnej uprawy :-)
>
>No to po co sie stresujesz delegalizacja ?
>

Boszsz...jeśli dupną mnie, z moją m. to i tak pójdę siedzieć i tak, teraz KPW?
:-)

> Ps : dzieki za porade :))
>

??? jaką?

pozdruffffkia
mick3y

-- 
mailto:mick3y@samael.k.pl
Always look on the dark side of the life!
Re: marihuana - demonstracja
#491
Author: [ LaFoR ]
Date: Mon, 13 Nov 2000 14:29
107 lines
6258 bytes
Użytkownik Szufla <szufla@o.k.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:8un7sl$e69$1@news.tpi.pl...


> A co moze nie jest a podzial na miekkie i twarde z czego mianowicie on
> wynika ? Ze co moze miekkie sa bardziej przyjazne czlowiekowi ?

zadne uzywki nie sa przyjazne czlowiekowi - to fakt, ale
stawianie marihuany w jednym szeregu np. z heroina to grube
nieporozumienie i stad IMO ten podzial. gdyby wrzucic do jednego
wora wszystkie substancje narkotyczne, to....
zdelegalizujmy kawe! i kakao tez, a co! ;))

> > z farmakologicznego punktu widzenia marihuana oczywiscie jest
> > narkotykiem, ale tak samo jest nim np. nikotyna, alkohol, kofeina
> > czy nawet teina, totez wrzucanie jej do jednego wora ze wspomniana
> > heroina czy innym gownem jest podstawowym bledem i glowna
> > przyczyna panicznego leku przed marihuana (ktora nota bene
> > towarzyszy czlowiekowi od stuleci).
>
> Alkochol nikotyna tez i nic dobraego z tego nie wynkilo !!!

pewnie, ze nie, ale czy wobec tego nie uwazasz za szczyt
hipokryzji tego, ze substancje te sa legalnie dostepne
(i ich sprzedaz nabija kiese panstwu), a stokroc mniej
szkodliwa marihuana nie ( i jej sprzedaz nabija kiese
mafii i innym bandytom :( ) ?

> > przede wszystkim nieprawda jest, ze m. uzaleznia. i nie mowie
> > tego, poniewaz jako jej zwolennik chce ja ukazac w jak najlepszym
> > swietle, tylko dlatego, ze takie sa potwierdzone badaniami
> > farmakologicznymi _fakty_ .
>
> Sory koles moze nie uzaleznia fizycznie ale psychicznie a niewiem co
> gorzse !!!!!

ha! bo z marihuana, tak jak ze wszystkim, trzeba znac umiar.
bez niego rownie dobrze mozesz uzaleznic sie psychicznie
chociazby od internetu. i co? moze zdelegalizujemy internet? ;)
to ze marihuana _moze_ uzaleznic psychicznie jakis procent
palaczy nie moze byc powodem dla ktorego ma byc nielegalna.
zwlaszcza w sytuacji, w ktorej ogolnie dostepne sa najbardziej
uzalezniajace srodki chemiczne jak nikotyna czy alkohol.

Osobiscie znam goscia ktory chodzil do mnie do kalsy
> podstawowej byl extra kumplem pewnego razu kumple szli jarac (ja tez)
> razem z nami poszed wspomniany koles, zajaral i teraz do konca zycia
> bedzie bral srodki psychotropowe - poprosty nie wytrzymal pekl -

bo siegniecia po jakakolwiek uzywke powinni dokonywac ludzie
swiadomi mozliwych konsekwencji tego kroku.
jezeli koles mial np. jakies zaburzenia psychiczne lub cos w tym
rodzaju, to powinien wiedziec ze 'zabawa' ze srodkami psychoaktywnymi
moze zle sie dla niego skonczyc.

> mampewne subiektywne zdanie o tym narkotyku i go nie zmieni i nie
> opieram go na tezach gloszonych w programach typu rower b tylko na
> doswiadczeniu i wlasnych observacjach.
>
> > juz wiem, ze mi nie wierzysz, wiec przytocze Ci fragment
> > wywiadu gazety wyborczej z prof. Jerzym Vetulanim (farmakolog,
> > psychoneurolog, dyrektor Zakładu Biochemii w Instytucie Farmakologii
> > PAN, zajmujący się tematem narkotyków na co dzień, a więc
> > niekwestionowany autorytet w tej dziedzinie):
> >
> > GW: czy bywa tak, że pierwszy kontakt z narkotykiem, np. pierwszy
> > papieros
> > z marihuaną, może być bardzo przyjemny?
> >
> > JV: Może, o ile ktoś wcześniej palił papierosy i jest przyzwyczajony
> do
> > niemiłego wdychania dymu. Ale marihuana nie powoduje uzależnienia.
> >
> > GW: Czy to znaczy, że marihuana w ogóle nie jest narkotykiem?
> >
> > JV: Jest, ale podobnie jak kofeina, bardzo słabym. Nie ma żadnych
> > objawów głodu przy odstawieniu. Marihuana jest moim zdaniem
> > nieszkodliwa.
> > Szkodliwość zaczyna się dopiero wtedy, gdy w grę wchodzi
> prześladowanie
> > palących marihuanę. Ja w ogóle uważam, że nielegalność i penalizacja
> > przywiązują do narkotyków.
> >
> >
> > i tu masz przy okazji odpowiedz na pytanie o celowosc organizowania
> > takich akcji jak ta.
>
> A jakby ten sam koles powiedzial ze masz brac bo jak nie bierzesz to
> on bedzie sie zle czul to co wziolbys ? Przeciez nie kazdy "autorytet"
> musi miec racje. Wiesz raczej sceptycznie podchodze do takich
> wypowiedzi poniewaz jest to opinia jednego naukowca przeciwstawiajaca
> sie opini 100 naukowcow np uni we wrocku prof . Jerzy Korol ktory
> prowadzi badania nad uzaleznieniami scisle wpolpracuje z osrodkiem
> wych Monar i wielu innych (psychologow, sychterapeltow, socjologow
> itd) a wiec logicznie to rozpatrujac kto moze miec racje ?

racja jest jedna - marihuana jako taka jest zupelnie bezpieczna.
a zwalczana jest przez psychologow, psychterapeltow, socjologow
itd. dlatego, ze pokutuje wsrod nich mit, ze prowadzi ona do
siegniecia po ciezsze narkotyki. jest to oczywiscie totalna
bzdura, poniewaz nie istnieje _zaden_ zwiazek miedzy jednym
a drugim. bo i niby jaki ma byc?


--
-[ L . a . F . o . R . ]-
Re: marihuana - demonstracja
#460
Author: Szufla
Date: Mon, 13 Nov 2000 15:44
45 lines
2642 bytes
> >> >> >No a co takie akcje robi sie poto zebys mogl sobie tylko
stuff w
> >> >> >kieszeni ponosic !!!
> >> >> >
> >> >>
> >> >> Nie nie po to, tylko aby go nie ścigali za palenie tego.
> >> >> A przynajmniej ja tak rozumiem :^)
> >> >
> >> >Heh ja tam bym tam nie protestowal le po co robic jakies akceje
> >> >publiczne ? jak chce se popalic to niech sie licze z
konsekwencjami
> >>
> >> w takim razie tytoniowcy i alkoholowcy też powinni ponosić
> >konsekwencje
> >> (prawne, bo o takich chyba piszesz)
> >
> >Dla mnie wszystkie te uzywki sa gowno warte
> >
>
> dla mnie też, tylko niektóre mniej :)
>
> >> >no moze od dilera ja bedzie szedl ze stufem to go nikt nie
szczai
> >!!!
> >> >:))) a moze bedzie maila kolo lepsza zajawke jak troche wiecej
> >> >adrenaliny sie pojawi :)))))))))))))))))))))))))))))))))))
> >> >
> >>
> >> eee...najczęściej palę z własnej uprawy :-)
> >
> >No to po co sie stresujesz delegalizacja ?
> >
>
> Boszsz...jeśli dupną mnie, z moją m. to i tak pójdę siedzieć i tak,
teraz KPW?
> :-)
No to nie pal jak ma ci to przyspozyc klopotow !!
>
> > Ps : dzieki za porade :))
> >
>
> ??? jaką?
Ta z kontem :))
_______________________
   "Stay punk, stay clean"
Re: marihuana - demonstracja
#476
Author: Szufla
Date: Mon, 13 Nov 2000 15:49
45 lines
2473 bytes
> >> palenie papierosów nic mi nie dają, ale po m.j. czy też po
> >#'u....hehh..
> >> mogę na pszykład bardzo szybko pisać na klawiaturze bezwzrokowo
:-))
> >> normalnie zdarzają się pomyłki, ale...u mnie następuje taki
> >zajebisty słowotok,
> >> można się z ludzi lepiej nabijać...ogólnie coś takiego raz na 2-4
> >tygodnie może
> >> być przydatne :^)
> >
> >Ale czy naprawde warto ?
> >
>
> To zależy wyłącznie od Ciebie.

No wlasnie tylko ze nie kazdy potrafi wybrac !!

> >>
> >> no wiem...ale mi i tak to wisi w zasadzie - jeśli będę rzucał
> >palenie, to mi te
> >> reklamy nie będą przeszkadzały :-)
> >
> >
> >Ale tez ci nie pomoga !!!
> >
>
> Ale i nie przeszkodzą, czyli mam je w dupie :-)

To po co produkowac cos bezuzytecznego ?

> >> >fakt... ale po co zaczynac skoro pozniej i tak kazdy/wiekszosc
chce
> >> >rzucic... tylko nie kazdy potrafi...
> >> >
> >>
> >> i znowu - kwestia wychowania, ja na pszykład miałem złe
autorytety w
> >> szkole ;-)
> >
> >A kto mial dobrae ?
> >
>
> Nie wiem, któs na pewno, dużo zależy od człowieka, ale nie wszystko.
_______________________
   "Stay punk, stay clean"
Re: marihuana - demonstracja
#487
Author: Szufla
Date: Mon, 13 Nov 2000 16:05
59 lines
3212 bytes
> >> To tak jak z piciem? przecież możesz popaść w alkoholizm i także
> >staniesz się
> >> sługą przedmiotu.
> >
> >Dlatego nie pije !!!!!!!
> >
>
> i bardzo dobrze, ale są tacy, którzy piją...czy alko też powinno być
zakazane?

Wiesz doszedlem do wniosku ze troche zboczylismy z tematu bo chodzilo
o ta cala akcej o maryszcze a my tu juz dotarlismy do zakazywania
picia (choc ja bym zakazal)

> >
> >> > to samo jest z
> >> >alkoholem i narkotykami... wszystko dla ludzi, ale nie kazdy
> >potrafi z tego
> >> >korzystac...
> >>
> >> to po co od razu zakazywać?
> >
> >Poto zeby inni nie zaczynali
> >
>
> weisz co stworzyło Ala Capone?

Demokracja i korupca odpowiednie lata w Ameryce slaby aparat policyjny
!!

> >> >czy mlodemu czlowiekowi w szostej klasie w mysl wolnosci
> >> >wstrzyknalbys twardy narkotyk???
> >>
> >> Nic bym nokomu nie wstrzyknął, bo nie używam twardych narkotyków.
> >> A wracając do tematu, to nie pisaliśmy od legalizacji koki,
heroiny
> >czy innego
> >> gówna, tylko marihuany.
> >
> >ale marichuana tez jest narkotykiem takim jak kazdy inny tez
uzaleznia
> >i tez sieje spustoszenie w organizmie !!!!
>
> Jeśli palisz codziennie to oczywiście, ale nie uzależnia jak każdy
inny,
> i stawianie jej na równi z heroiną jest cholernie dużą przesadą.

Moze i to jest roche przesadzone ale ja tam ma wlasne zdanie i nie
zamierzam uzcestniczyc w gownie ktore powoduje przywizanie do siebie
czlowieka, znam wiele osob ktore nie widza imprezy bez lufy a ja nie
ma towaru to siedza cicho w rogu i nie potrafia sie bawic. Przyzczyna
tego jest akcelerator zabawowy ktory ulatwaia dobra zabawe ale chmuje
tez naturalne nasze mozliwosci. Po woli jak palimy coraz trudniej jest
sie rozluznic bez trafki i bawic bez jej udzialu trudno jest nawiazac
rozmowe. A przeciez mozna sie bawic lepiej bez narkotykow !!! A wic
jak mozna sie bawic lep0iej to po co brac zeby sie gorzej bawic
przeciez to nienormalne !!!!
_______________________
   "Stay punk, stay clean"
Re: marihuana - demonstracja
#470
Author: DareDevil
Date: Tue, 14 Nov 2000 22:34
13 lines
1691 bytes
> >strasznie mnie denerwuje ten argument palaczy...
> >
> czemu? na coś czszeba umrzeć ;-))
>
mozna ze starosci... albo od strzalu w glowe...

> >nie wszystko co pochodzi od ksiezy jest zle... ale wiekszosc tak:)))
> >
>
> taaak..pierwszy Renault 607 limuzyna za 160 tys. zł został kupiony w Radomiu
> przez xiędza właśnie ;-)
>
hmmm... coz... nie wszystko co robia jest zle... a ze kase maja to juz inna sprawa... "co laska" chyba tez zaczne tak zbierac;)))
Re: marihuana - demonstracja
#480
Author: DareDevil
Date: Tue, 14 Nov 2000 22:40
30 lines
2787 bytes
> >wolny wybor... widzialem kumpla ktory po dwoch godzinach nie palenia
> >zdychal... jedyne oczym myslal to jak dostac kolejnego papierosa... to
> >skrajny przypadek... ale ma miejsce...
> >
> eee...ja pisałem o paleniu m.j. :-))
>
acha... :)))) no to kolejny przyklad moj kumpel skejcik(obecnie przerabiany na "patryjote") palil dzien w dzien m.j i skonczyl z
takimi dziurami w mozgu... ze naprzyklad mowil cos takiego "no wiesz to do cieplych kanapek" zartem odpowiedzieli "kaloryfer?" "nie
to do cieplych kanapek" chodzilo o toster... bylo jeszcze kilka jakis jego wpadek, ale nie pamietam...

> palenie papierosów nic mi nie dają, ale po m.j. czy też po #'u....hehh..
> mogę na pszykład bardzo szybko pisać na klawiaturze bezwzrokowo :-))
> normalnie zdarzają się pomyłki, ale...u mnie następuje taki zajebisty słowotok,
> można się z ludzi lepiej nabijać...ogólnie coś takiego raz na 2-4 tygodnie może
> być przydatne :^)

hmmm
> >> >>
> no wiem...ale mi i tak to wisi w zasadzie - jeśli będę rzucał palenie, to mi te
> reklamy nie będą przeszkadzały :-)
>
a co jezeli bedziesz probowal zapomniec o glodzie nikotynowym a na kazdym kroku bedziesz widzial "wspaniale" papierosy

> >fakt... ale po co zaczynac skoro pozniej i tak kazdy/wiekszosc chce
> >rzucic... tylko nie kazdy potrafi...
>
> i znowu - kwestia wychowania, ja na pszykład miałem złe autorytety w
> szkole ;-)
>
no widzisz a gdyby w tamtym okresie czasu dano Ci m.j a ty bys sie od niej "uzaleznil" albo przeszedl na twardsze narkotyki?
Re: marihuana - demonstracja
#461
Author: Jakub 'mick3y' Mikusek
Date: Fri, 17 Nov 2000 17:28
29 lines
2087 bytes
 Szufla napisał(a?) w wiadomości news:<8up20b$mhn$1@news.tpi.pl> : 
>> >> eee...najczęściej palę z własnej uprawy :-)
>> >
>> >No to po co sie stresujesz delegalizacja ?
>> >
>>
>> Boszsz...jeśli dupną mnie, z moją m. to i tak pójdę siedzieć i tak,
>teraz KPW?
>> :-)
>No to nie pal jak ma ci to przyspozyc klopotow !!
>

ale kiedy ja chce! czemu tytoniowcom nie dupneli delegalizacji? :-P
poza tym kręcimy się w kółko :-/

>> > Ps : dzieki za porade :))
>> >
>>
>> ??? jaką?
>Ta z kontem :))

aaaaa...to....drobiazg.

pozdrufKKKa
mick3y

-- 
mailto:mick3y@samael.k.pl
Always look on the dark side of the life!
Re: marihuana - demonstracja
#477
Author: Jakub 'mick3y' Mikusek
Date: Fri, 17 Nov 2000 18:04
33 lines
2134 bytes
Szufel...kuchfa ćwa...wycinaj fragmenty, na które nie odpowiadasz.

 Szufla napisał(a?) w wiadomości news:<8up295$n8o$1@news.tpi.pl> : 
>> >> można się z ludzi lepiej nabijać...ogólnie coś takiego raz na 2-4
>> >tygodnie może
>> >> być przydatne :^)
>> >
>> >Ale czy naprawde warto ?
>> >
>>
>> To zależy wyłącznie od Ciebie.
>
>No wlasnie tylko ze nie kazdy potrafi wybrac !!
>

ale czy możemy od razu zabranić wyboru _wszystkim_ bez wyjątku?

[..o przeszkadzaniu reklam w rzucaniu palenia..]
>>
>> Ale i nie przeszkodzą, czyli mam je w dupie :-)
>
>To po co produkowac cos bezuzytecznego ?
>

jak to bezużytecznego? reklama ma nas zachęcić do wyboru jakiegoś
produktu :-P

pozdrawiam
mick3y

-- 
mailto:mick3y@samael.k.pl
Always look on the dark side of the life!
Re: marihuana - demonstracja
#488
Author: Jakub 'mick3y' Mikusek
Date: Fri, 17 Nov 2000 18:09
49 lines
2971 bytes
 Szufla napisał(a?) w wiadomości news:<8up37b$pd9$1@news.tpi.pl> : 
[..ciach ciach ciach..]
>>
>> i bardzo dobrze, ale są tacy, którzy piją...czy alko też powinno być
>zakazane?
>
>Wiesz doszedlem do wniosku ze troche zboczylismy z tematu bo chodzilo
>o ta cala akcej o maryszcze a my tu juz dotarlismy do zakazywania
>picia (choc ja bym zakazal)
>

jednak nadajesz się na dyktatora :-P

>>
>> weisz co stworzyło Ala Capone?
>
>Demokracja i korupca odpowiednie lata w Ameryce slaby aparat policyjny
>!!
>

przede wszystkim prohibicja (i nie krzycz proszę, mam wrażliwy słuch)

>>
>> Jeśli palisz codziennie to oczywiście, ale nie uzależnia jak każdy
>inny,
>> i stawianie jej na równi z heroiną jest cholernie dużą przesadą.
>
>Moze i to jest roche przesadzone ale ja tam ma wlasne zdanie i nie
>zamierzam uzcestniczyc w gownie ktore powoduje przywizanie do siebie
>czlowieka, znam wiele osob ktore nie widza imprezy bez lufy a ja nie
>ma towaru to siedza cicho w rogu i nie potrafia sie bawic. Przyzczyna
>tego jest akcelerator zabawowy ktory ulatwaia dobra zabawe ale chmuje
>tez naturalne nasze mozliwosci. Po woli jak palimy coraz trudniej jest
>sie rozluznic bez trafki i bawic bez jej udzialu trudno jest nawiazac
>rozmowe. A przeciez mozna sie bawic lepiej bez narkotykow !!! A wic
>jak mozna sie bawic lep0iej to po co brac zeby sie gorzej bawic
>przeciez to nienormalne !!!!
>

Jeśli ktos nie potrafi się bawić bez "wspomagaczy" typu alko czy marihuana
(albo narkotyki) no to pozostaje tylko współczuć, ale nie myśl, że wszyscy,
którzy piją lub palą nie potrafią się bawić bez tego, to krzywdzące.

pozdrawiam
mick3y

-- 
mailto:mick3y@samael.k.pl
Always look on the dark side of the life!
Re: marihuana - demonstracja
#481
Author: Jakub 'mick3y' Mikusek
Date: Fri, 17 Nov 2000 19:22
41 lines
2915 bytes
 DareDevil napisał(a?) w wiadomości news:<8uti5h$ksu$2@news.tpi.pl> : 
>> >wolny wybor... widzialem kumpla ktory po dwoch godzinach nie palenia
>> >zdychal... jedyne oczym myslal to jak dostac kolejnego papierosa... to
>> >skrajny przypadek... ale ma miejsce...
>> >
>> eee...ja pisałem o paleniu m.j. :-))
>>
>acha... :)))) no to kolejny przyklad moj kumpel skejcik(obecnie przerabiany na "patryjote") palil dzien w dzien m.j i skonczyl z
>takimi dziurami w mozgu... ze naprzyklad mowil cos takiego "no wiesz to do cieplych kanapek" zartem odpowiedzieli "kaloryfer?" "nie
>to do cieplych kanapek" chodzilo o toster... bylo jeszcze kilka jakis jego wpadek, ale nie pamietam...
>

piszesz o paleniu m.j. czy o m.j. + chemia + inne świństwa?
fuckt, moja znajoma też miała coś podobnego, ale przestała palić(_sama_)
i jest z nią wsio w porządku

>> no wiem...ale mi i tak to wisi w zasadzie - jeśli będę rzucał palenie, to mi te
>> reklamy nie będą przeszkadzały :-)
>>
>a co jezeli bedziesz probowal zapomniec o glodzie nikotynowym a na kazdym kroku bedziesz widzial "wspaniale" papierosy
>

nic...rzucałem już kilka razy ;-)

>> >fakt... ale po co zaczynac skoro pozniej i tak kazdy/wiekszosc chce
>> >rzucic... tylko nie kazdy potrafi...
>>
>> i znowu - kwestia wychowania, ja na pszykład miałem złe autorytety w
>> szkole ;-)
>>
>no widzisz a gdyby w tamtym okresie czasu dano Ci m.j a ty bys sie od niej "uzaleznil" albo przeszedl na twardsze narkotyki?
>

nie wiem, co by było gdyby, _nikt_ tego nie wie

pozdruffka
mick3y

-- 
mailto:mick3y@samael.k.pl
Always look on the dark side of the life!
Page 1 of 3 • 149 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads