🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.rec.muzyka.punk
5 messages
5 total messages Started by Jacek Ch. Sun, 27 Aug 2000 18:50
Poznañ
#310
Author: Jacek Ch.
Date: Sun, 27 Aug 2000 18:50
1 lines
857 bytes
Oco chodzi�o w tym Poznaniu z t� rozrub� ???
Odp: Poznañ
#311
Author: spocony(uds)
Date: Mon, 28 Aug 2000 12:27
48 lines
3618 bytes
no to chyba najlepiej maly zapodanie z innego miejsca ....

>kto wie cos o wydarzeniach w poznaniu??
>ja slyszalem o 400 punkach napieprzajacych policje. podobno powtorzyl
>sie schemat z gizycka - bili sie tylko ci ktorych nie wpuszczono do
>srodka.


****Jak zwykle kilku "prawdziwych punkow" postanowilo, ze lapiej kupic
jabola niz bilet....Kiedy juz jabcoka obalili uznli, ze jak to oni jechali
iles tam kilometrow i teraz nie wejda na koncert? Wiec postanowili wejsc za
darmo....Tyle tylko, ze nie bylo ich 400 jak podawaly media a
kiludziesieciu. Bramkarze mieli pretekst i zaczeli lac po mordach, na co
punkowcy odpowiedzieli butelkami i kamieniami. Bramkarze zadzwonili po
gliny. Kiedy psy przyjechaly, to "punkowcy" skierowali wszelakie latajace
przedmioty na radiowozy, co zmusilo niebieskich do wezwania posilkow. Te
przybyly natychmiast w liczbie kilkunastu radiowozow z trepami w pelnym
rynsztunku bojowym, co podzialalo na "punkowcow" jak przyslowiowa czerwona
plachta na byka. Pizganina trwala ok. 15-20 min.Kamienie i butelki kontra
paly i tarcze... Potem kilkanascie osob aresztowano i przerwano koncert. W
calosci zaprezentowala sie tylko sredzka kapela WORRYRYBA (grali calkiem
niezle, tylko sprzet im nawalal co kilka sekund :-(, potem wystapil FORT BS
(zenada), nastepnie PRAWDA, ktora dostala przykaz od Lukasza (organizator),
aby sie streszczali, bo w wyniku zadymy koncert musi sie skonczyc do 21.30.
Po PRAWDZIE zagral bardzo krotko ALIANS (4 nowe kawalki+niespodzianka i
kowerek). Dla CELI NR 3 zostalo 5 minut, wiec zagrali dwa kawalki (brrr...)
i koncert sie skonczyl. Przed dziedzincem czekalo okolo setki gliniarzy z
palami i tarczami, ale zadnej bitwy juz nie bylo. Ludziska na nieco wulgarne
prosby psow (wyjazd do chaty gowniarze itp.) grzecznie rezeszli sie do
domow, a policjanci pokrecili sie jeszcze przez chwile, (zwlaszcza w
okolicach dworca) i tez dali sobie luz. Nie wiem tylko czy prawda jest, ze
koncert byl nielegalny (kurwa co to znaczy nie legalny?), ale nie sadze,
gdyz Lukasz Minta koncerty robi nie od dzisiaj i czego jak czego, ale braku
profesjonalizmu nie mozna mu zarzucic. Za to mozna mu wygarnac drogie bilety
i reklamy WBK, Big Stara itp. na koncertach ;-)

Reasumujac, jak zwykle pijane bydlo zrobilo obore, a niewinni ucierpieli....
Byli tacy, co na koncert przyjechali z Olsztyna i Katowic dali za bilet 20
pln i zamiast sluchac muzyki dostali wpierdol od ochroniarzy. Karczkom bylo
wszystko jedno kogo leja...

Usiasc i plakac...

Jedyne co mnie rozbawilo, to tekst jednej z lasek, ktora podeszla do
gliniarza i zapytala czy moze dotknac jego palki :-)

Pozdrawiam
Bolas vel Fokstrot
Re: Poznań
#312
Author: Charles Bukowski
Date: Mon, 28 Aug 2000 22:30
15 lines
1646 bytes
> gdyz Lukasz Minta koncerty robi nie od dzisiaj i czego jak czego, ale
braku
> profesjonalizmu nie mozna mu zarzucic. Za to mozna mu wygarnac drogie
bilety
> i reklamy WBK, Big Stara itp. na koncertach ;-)


hmm. zmowilem kiedys u niego samego (L. Minty) bilet przez telefon. prosilem
15 razy, zeby dobrze zapisal nazwisko, pytalem gdzie mam sie po bilet
zglosic itd. Gdy przyjechalem na koncert okazalo sie, ze organizator
zapomnial, ze niektorzy zamiawiali bilety telefonicznie i gdzies zapodzial
kartke z nazwiskami i biletow nie bylo.
tyle jesli chodzi o profesjonalizm i rzetelne podejscie do ludzi

charlie
Re: Poznañ
#313
Author: Fokstrot
Date: Tue, 29 Aug 2000 16:44
34 lines
2303 bytes
Charles Bukowski napisa�(a) w wiadomo�ci: ...
>> gdyz Lukasz Minta koncerty robi nie od dzisiaj i czego jak czego, ale
>braku
>> profesjonalizmu nie mozna mu zarzucic. Za to mozna mu wygarnac drogie
>bilety
>> i reklamy WBK, Big Stara itp. na koncertach ;-)
>
>
>hmm. zmowilem kiedys u niego samego (L. Minty) bilet przez telefon.
prosilem
>15 razy, zeby dobrze zapisal nazwisko, pytalem gdzie mam sie po bilet
>zglosic itd. Gdy przyjechalem na koncert okazalo sie, ze organizator
>zapomnial, ze niektorzy zamiawiali bilety telefonicznie i gdzies zapodzial
>kartke z nazwiskami i biletow nie bylo.
>tyle jesli chodzi o profesjonalizm i rzetelne podejscie do ludzi
>
>charlie
>


**** No faktycznie w Towim przypadku Minta wykazal sie srednim
profesjonalizmem :-) Ale jak tez kilkakrotnie zamawialem bilety
telefonicznie i nigdy nie mialem problemu z ich odbiorem.  Piszac o
profesjonalizmie  mialem na mysli dobre naglosnienie oraz traktowanie kapel,
ktore ow koles zaprasza. Znam kilka zespolow, ktore graly na koncertach
organizowanych przez Lukasza i mowily, ze zasze dostaly to czego oczekiwaly
(jedzonko, piwko spanko  i kase jesli o takowej byla mowa itp.). Co w
porownaniu z wieloma innymi organizatorami koncertow jest juz jakims
osiagnieciem .

Pozdrawiam goraca

Bolas
Re: Poznań
#314
Author: Charles Bukowski
Date: Tue, 29 Aug 2000 20:32
13 lines
1524 bytes
"Fokstrot" <pru...@friko5.onet.pl> wrote in message
news:4MRq5.5287$IK4.136558@news.tpnet.pl...
> Piszac o
> profesjonalizmie  mialem na mysli dobre naglosnienie oraz traktowanie
kapel,
> ktore ow koles zaprasza. Znam kilka zespolow, ktore graly na koncertach

racja. moze "moj przypadek" to byl wyjatek. Minta przygotowal mnostwo
fajnych koncertow, z ktorych i ja skorzystalem.
a mi latwiej krytykowac, niz samu zrobic koncert :(((( buuu

charlie
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads