🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.radio.radiomaryja
1 messages
1 total messages Started by brat_olin Thu, 11 Apr 2013 10:36
Z gadzinowego funduszu (SLOWO na Niedziele)
#28748
Author: brat_olin
Date: Thu, 11 Apr 2013 10:36
74 lines
5656 bytes
http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=2795

Z gadzinowego funduszu
Felieton  *  Radio Maryja  *  11 kwietnia 2013

Szanowni Państwo!

Dzisiaj przypada trzecia rocznica katastrofy w Smoleńsku. W
odróżnieniu od lat poprzednich wygląda na to, ze rząd premiera Tuska,
a ściślej - jego dyskretni mocodawcy, postanowili również dyskontować
tę katastrofę propagandowo, tyle, że w odwrotnym kierunku. Świadczy o
tym obietnica udzielona przez premiera Tuska panu pułkownikowi
Laskowi, że da mu "sporo pieniędzy", aby o smoleńskiej katastrofie
"rozpowiadał" według mądrości etapu. Obietnica pieniężna udzielona
panu pułkownikowi Laskowi najwyraźniej podziałała mobilizująco na inne
autorytety moralne i pacanowskie oraz na "ludzi nauki i kultury",
którzy w tak imponującym liczebnie stadzie wystąpili w obronie
"świętości ekspresji", nawet "wulgarnej", na jaką pozwoliła sobie pani
Ewa Wójciak. Wprawdzie stado wyraźnie tego nie sprecyzowało, ale jest
oczywiste, że wspomniana "świętość ekspresji" może być tolerowana na
nawet chwalona tylko w przypadku krytyki Kościoła katolickiego i jego
przedstawicieli.

Jeśli chodzi natomiast na przykład o Żydów, to o żadnej "świętości
ekspresji" nie może być mowy. Przekonał się o tym pan profesor
Krzysztof Jasiewicz, kiedy tylko opublikował swoją opinię na temat
roli Żydów w holokauście. Natychmiast klangor podniosło Centrum
imienia Szymona Wiesenthala - ale ono zawsze podnosi klangor, kiedy
tylko ktoś nastąpi Żydom na odcisk, więc nie byłoby o czym mówić - ale
potępiło go też stowarzyszenie "Otwarta Rzeczpospolita", a tylko
patrzeć, jak na "zawieszenie" i "intelektualne wygnanie" dekretują go
w podskokach "ludzie nauki" z Polskiej Akademii Nauk. Tego właśnie
zażądało od nich Centrum imienia Szymona Wiesenthala, więc pewnie
żaden się nie wyłamie, bo każdemu stanowisko i parę groszy miłe,
zwłaszcza w tych ciężkich dla nauki czasach. Można powiedzieć, że pan
profesor Jasiewicz i tak ma szczęście, że żyje - chociaż jeszcze
politrucy od nauki nie powiedzieli ostatniego słowa. A tymczasem pani
Ewa Wójciak została tylko obsztorcowana przez prezydenta Poznania i o
ile mi wiadomo, nawet nie utraciła alimentów, jakie pobiera z
miejskiej kasy pod pretekstem "tworzenia kultury".

Więc kiedy premier Tusk obiecał panu pułkownikowi Laskowi "sporo
pieniędzy" za odpowiednie "rozpowiadanie" o smoleńskiej katastrofie,
natychmiast do "propagowania prawdy" włączyła się niezawodna "Gazeta
Wyborcza" , która do pieniędzy ma, jak wiadomo, specjalnego nosa. Ale
czy tylko dla pułkowników i redaktorów Pan Bóg stworzył rzeczy
smaczne? Jasne, że nie tylko, toteż do wyścigu ruszył pan profesor
Ireneusz Krzemiński, co pokazuje, że w polskiej socjologii też mamy
kryzys, również finansowy. Ale czy tylko dla pułkowników, redaktorów i
socjologów Pan Bóg stworzył rzeczy smaczne? Jasne, że nie tylko - więc
do wyścigu o obiecane "spore pieniądze" stanęły również "człowieki
kultury" w osobie pana reżysera Juliusza Machulskiego, który zgłosił
gotowość nakręcenia komedii filmowej o smoleńskiej katastrofie i nawet
przedstawił najśmieszniejszy moment - że "nabzdyczony prezydent"
rozkazuje lądować "na kartoflisku". Widać na tych przykładach, że nie
tylko wojskowi i nie tylko redaktorzy, ale również człowieki nauki, a
zwłaszcza socjologowie, no i oczywiście - człowieki kultury za
pieniądze gotowe są zrobić wszystko - nawet zatańczyć na rurze.

Jest tylko jeden problem - ten mianowicie, że pieniądze zostały przez
premiera Tuska dopiero obiecane - a zwłaszcza człowieki kultury
powinny pamiętać, ze premier Tusk nie zawsze dotrzymuje obietnic, a
już specjalnie - w sprawach pieniężnych. Nietrudno zgadnąć dlaczego.
Otóż zgodnie z moją ulubioną teorią spiskową, pan premier Tusk jest
tylko figurantem, który w sprawach ważnych, a zwłaszcza - w sprawach
pieniężnych, nie ma nic do gadania. Jak mu nasi okupanci dadzą
pieniądze z jakiegoś gadzinowego funduszu, to i on da, ale jak mu nie
dadzą, to wygląda na to, że i pan pułkownik Lasek i redaktorzy i
człowieki nauki i człowieki kultury będą ujadać to znaczy pardon -
oczywiście "rozpowiadać" za darmo. Co za hańba, co za wstyd!

Mówił Stanisław Michalkiewicz
--
Smart questions to stupid answers
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads