🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.radio.radiomaryja
49 messages
49 total messages Started by mkarwan Thu, 28 Aug 2003 18:24
Gore Vidal o Szahaku
#2554
Author: mkarwan
Date: Thu, 28 Aug 2003 18:24
106 lines
7684 bytes
Słowo wstępne Gore Vidala

Gdzieś pod koniec lat 50 późniejsze bożyszcze tego świata John F. Kennedy, z
zamiłowania historyk, opowiedział mi o tym, jak to w 1948 roku, w środku
wyścigu do fotela prezydenckiego, niejaki Harry S. Truman został nagle
opuszczony przez prawie wszystkich swoich sojuszników i właśnie wtedy w
przedziale jego kampanijnego pociągu pojawiła się grupka amerykańskich
syjonistów, z walizeczką zawierającą, bagatela, 2 miliony dolarów. Zdarzenie
to wyjaśnia, dlaczego po wyborze Trumana Stany Zjednoczone tak szybko uznały
Państwo Izrael. Ponieważ ani Kennedy, ani ja nie byliśmy (w przeciwieństwie
do jego ojca czy mojego dziadka) antysemitami, uznaliśmy tę historię za
kolejną zabawną anegdotę o Trumanie i korupcji wśród amerykańskich
polityków.

Na nieszczęście, pospieszne uznanie Izraela jako państwa za owocowało
czterdziestoma pięcioma latami krwawych zamieszek i rozpadem tego, co w
opinii syjonistycznych współpasażerów Trumana miało być państwem
pluralistycznym - wspólną ojczyzną jego rodowitych mieszkańców: muzułmanów,
chrześcijan i żydów, a w przyszłości także ojczyzną miłujących pokój
imigrantów żydowskich z Europy i Ameryki, nawet tych, którzy gorliwie
wierzyli, że Wielki Geometra ofiarował Żydom ziemię Judei i Samarii w
użytkowanie wyłączne i wieczyste.

Ponieważ wielu osadników z Europy sympatyzowało z ruchami socjalistycznymi,
mogliśmy przypuszczać, że nie zezwolą oni na utworzenie państwa religijnego,
żydowskiej teokracji, co umożliwi rdzennym mieszkańcom tych ziem,
Palestyńczykom, zamieszkanie w Izraelu na równych prawach. Tak się jednak
nie stało. Nie mam zamiaru wyliczać w tym miejscu wszystkich wojen i alarmów
bojowych, jakie stały się udziałem tego nieszczęsnego regionu. Podkreślam
tylko, że pospieszne utworzenie państwa izraelskiego zatruło polityczne i
intelektualne życie Stanów Zjednoczonych, nieoczekiwanie głównego
"protektora" Izraela.

Nieoczekiwanie, jako że żadna inna mniejszość w dziejach Ameryki nie
uprowadziła z tego kraju tylu pieniędzy pochodzących od amerykańskiego
podatnika, aby je potem zainwestować w swej ojczyźnie. To tak jakby domagać
się od amerykańskiego podatnika by popierał plany papieża dotyczące odbudowy
Państwa Kościelnego w jego dawnych granicach tylko, dlatego, że jedna
trzecia obywateli Stanów Zjednoczonych to praktykujący katolicy. Można sobie
jedynie wyobrazić protesty społeczne protesty i kategoryczne "nie" Kongresu,
gdyby do czegoś takiego doszło. Tymczasem mniejszość wyznaniowa, stanowiąca
niespełna 2 procent populacji kraju, przy entuzjastycznym poparciu mediów,
kupiła bądź zastraszyła siedemdziesięciu senatorów (wymagana jest większość
dwóch trzecich głosów, by obalić mało skądinąd prawdopodobne prezydenckie
weto).

W pewnym sensie podziwiani skuteczność, z jaką izraelskie mu lobby udało się
przeprowadzić swoje zamiary i przerzucać rok po roku miliardy dolarów, które
uczynić m z Izraela "zaporę przeciwko komunizmowi". Choć szczerze mówiąc,
ani ZSRR ani komunizm regionowi temu nigdy specjalnie nie zagrażał. Doszło
natomiast do tego, że przyjaźni dotąd Ameryce Arabowie, stali się naszymi
wrogami - Mało tego, na skutek dezinformacji na temat tego, co dzieje się na
Bliskim Wschodzie, głównymi ofiarami tych wszystkich kłamliwych sloganów -
na równi z amerykańskim podatnikiem - stali s amerykańscy Żydzi, nieustannie
szantażowani przez tej rangi zawodowych terrorystów, jak Begin czy Szamir.
Na domiar złego, amerykańscy intelektualiści żydowskiego pochodzenia, poza
paroma zaszczytnymi wyjątkami, opuścili szeregi liberałów, żeby wdać się w
kilka nieudanych sojuszy z (antysemicką zresztą) prawicą chrześcijańską i
przemysłowym kompleksem zbliżonym do Pentagonu. W 1985 roku jeden z owych
intelektualistów napisał, iż wprawdzie po przybyciu do Ameryki Żydzi
zorientowali się, że "liberalny punkt widzenia i liberałowie są im bliżsi w
sposobie podejścia i wrażliwsi na problematykę żydowską" niż inne
ugrupowania, teraz jednak w interesie żydowskim leży sojusz z
fundamentalistami protestanckimi, bo "czyż istnieje jakiś powód, by Żydzi
kurczowo trzymali się swych dogmatycznych i pełnych hipokryzji poglądów z
przeszłości?" W tym momencie amerykańska lewica uległa rozbiciu, a ci z nas,
którzy krytykowali naszych niegdysiejszych żydowskich sprzymierzeńców za ich
nierozważny oportunizm, zostali natychmiast ochrzczeni rytualnym epitetem
"antysemity" bądź "nienawidzącego się Żyda".

Na całe szczęście głos rozsądku nie został stłumiony-. Słychać go również w
samej Jerozolimie. Oto obywatel tego miasta, Izrael Szahak, nie poprzestaje
na ukazaniu ponurych aspektów dzisiejszej polityki Izraela, lecz analizuje
sam Talmud, opisując wpływ całej tradycji rabinicznej na to niewielkie
państwo, które prawicowi rabini usiłują przekształcić w państwo wyznaniowe
przeznaczone wyłącznie dla Żydów. Czytam Szahaka od lat. Stara się on swym
satyrycznym okiem spojrzeć na zamęt, w jaki popada religia, która próbuje
zracjonalizować to, co z natury rzeczy jest irracjonalne Posiada przy tym
wyjątkową umiejętność wyławiania sprzeczności znajdujących się w tekstach.
Fragment poświęcony przepojonemu nienawiścią do gojów doktorze Majmonidesie
to prawdziwa uczta dla czytelnika.

Nietrudno zrozumieć, dlaczego władze Izraela ubolewają nad działalnością
Szahaka. Cóż jednak mogą począć z emerytowanym profesorem chemii, który
urodził się w 1932 roku w Warszawie, a swoje dzieciństwo spędził w obozie
koncentracyjnym w Belsen. W Izraelu osiedlił się w 1945 roku; służył w
izraelskiej armii i nie stał się marksistą w czasach, gdy na tę ideologię
panowała moda. Szahak jest wrażliwym humanistą, dla którego imperializm jest
złem niezależnie od tego, czy uprawia się go w mię Boga Abrahama czy George"
a Busha, Z wielką erudycją i poczuciem humoru sprzeciwia się totalitarnym
deformacjom judaizmu. Podobnie jak inny wybitny uczony, Thomas Paine, Szahak
ukazuje nam, co nas czeka w przyszłości, jak również długą historię, którą
mamy za sobą; i z takiej perspektywy próbuje dowieść swoich racji. Ci,
którzy uważnie go wysłuchają, staną się z pewnością mądrzejsi, a kto wie -
może i lepsi. Jest on jednym z ostatnich, o ile nie ostatnim z wielkich
proroków.


Gore Vidal

Izrael Szahak "Żydowskie dzieje i religia" Fijor Publishing Warszawa-Chicago
1997

Dystrybucja w Polsce Fundacja Antyk www.antyk.org.pl

Dystrybucja internetowa jfrr32a@prodigy.com
Re: Gore Vidal o Szahaku
#2555
Author: pikpok
Date: Thu, 28 Aug 2003 20:33
49 lines
3230 bytes
Użytkownik "mkarwan" <mkarwan@space.pl> napisał

> Na całe szczęście głos rozsądku nie został stłumiony-. Słychać go również
w
> samej Jerozolimie. Oto obywatel tego miasta, Izrael Szahak, nie
poprzestaje
> na ukazaniu ponurych aspektów dzisiejszej polityki Izraela, lecz analizuje
> sam Talmud, opisując wpływ całej tradycji rabinicznej na to niewielkie
> państwo, które prawicowi rabini usiłują przekształcić w państwo wyznaniowe
> przeznaczone wyłącznie dla Żydów. Czytam Szahaka od lat. Stara się on swym
> satyrycznym okiem spojrzeć na zamęt, w jaki popada religia, która próbuje
> zracjonalizować to, co z natury rzeczy jest irracjonalne Posiada przy tym
> wyjątkową umiejętność wyławiania sprzeczności znajdujących się w tekstach.
> Fragment poświęcony przepojonemu nienawiścią do gojów doktorze
Majmonidesie
> to prawdziwa uczta dla czytelnika.

dla czytelnika antysemity zwlaszcza
a teraz tak: prawicowi politycy, takze chca przeksztalcac Polske
w panstwo religijne, za ktore i tak w Europie zachodniej uchodzimy...
poza tym wiele irracjonalizmu jest w kazdej religii tego swiata, a moze
inaczej,
kazdy czlowiek znajdzie w jakiejs religii wedlug niego cos irracjonalnego
i czy to jest powod, zeby ta religie i ich wyznawcow pietnowac? wezmy
chociazby Islamistow,
albo surowe zasady Swiatkow Jechow

> Nietrudno zrozumieć, dlaczego władze Izraela ubolewają nad działalnością
> Szahaka. Cóż jednak mogą począć z emerytowanym profesorem chemii, który
> urodził się w 1932 roku w Warszawie, a swoje dzieciństwo spędził w obozie
> koncentracyjnym w Belsen. W Izraelu osiedlił się w 1945 roku; służył w
> izraelskiej armii i nie stał się marksistą w czasach, gdy na tę ideologię
> panowała moda. Szahak jest wrażliwym humanistą, dla którego imperializm
jest
> złem niezależnie od tego, czy uprawia się go w mię Boga Abrahama czy
George"
> a Busha, Z wielką erudycją i poczuciem humoru sprzeciwia się totalitarnym
> deformacjom judaizmu.

i chwala mu za to... tylko dlaczego zmuszasz nas do czytania tego na grupie
temu nie przeznaczonej?
czemu? czemu? czemu? czemu? czemu? czemu?

idz sobie na alt.religion.judaism alt.religion.judaism.orthodox albo na
pl.soc.religia
albo na pl.pregierz

pp
Re: Gore Vidal o Szahaku
#2556
Author: teo
Date: Fri, 29 Aug 2003 10:10
154 lines
8361 bytes
Jestes beznadziejny.
Juz nie czytam Twoich postów
Teraz, jak widze "mkarwan", od razu wywalam
O, wlasnie teraz to robie.

Szalom

teo

tolle, lege
GG 1856939


Użytkownik "mkarwan" <mkarwan@nospamspace.pl> napisał w wiadomości
news:bilh60$lg2$1@atlantis.news.tpi.pl...
> Słowo wstępne Gore Vidala
>
> Gdzieś pod koniec lat 50 późniejsze bożyszcze tego świata John F. Kennedy,
z
> zamiłowania historyk, opowiedział mi o tym, jak to w 1948 roku, w środku
> wyścigu do fotela prezydenckiego, niejaki Harry S. Truman został nagle
> opuszczony przez prawie wszystkich swoich sojuszników i właśnie wtedy w
> przedziale jego kampanijnego pociągu pojawiła się grupka amerykańskich
> syjonistów, z walizeczką zawierającą, bagatela, 2 miliony dolarów.
Zdarzenie
> to wyjaśnia, dlaczego po wyborze Trumana Stany Zjednoczone tak szybko
uznały
> Państwo Izrael. Ponieważ ani Kennedy, ani ja nie byliśmy (w
przeciwieństwie
> do jego ojca czy mojego dziadka) antysemitami, uznaliśmy tę historię za
> kolejną zabawną anegdotę o Trumanie i korupcji wśród amerykańskich
> polityków.
>
> Na nieszczęście, pospieszne uznanie Izraela jako państwa za owocowało
> czterdziestoma pięcioma latami krwawych zamieszek i rozpadem tego, co w
> opinii syjonistycznych współpasażerów Trumana miało być państwem
> pluralistycznym - wspólną ojczyzną jego rodowitych mieszkańców:
muzułmanów,
> chrześcijan i żydów, a w przyszłości także ojczyzną miłujących pokój
> imigrantów żydowskich z Europy i Ameryki, nawet tych, którzy gorliwie
> wierzyli, że Wielki Geometra ofiarował Żydom ziemię Judei i Samarii w
> użytkowanie wyłączne i wieczyste.
>
> Ponieważ wielu osadników z Europy sympatyzowało z ruchami
socjalistycznymi,
> mogliśmy przypuszczać, że nie zezwolą oni na utworzenie państwa
religijnego,
> żydowskiej teokracji, co umożliwi rdzennym mieszkańcom tych ziem,
> Palestyńczykom, zamieszkanie w Izraelu na równych prawach. Tak się jednak
> nie stało. Nie mam zamiaru wyliczać w tym miejscu wszystkich wojen i
alarmów
> bojowych, jakie stały się udziałem tego nieszczęsnego regionu. Podkreślam
> tylko, że pospieszne utworzenie państwa izraelskiego zatruło polityczne i
> intelektualne życie Stanów Zjednoczonych, nieoczekiwanie głównego
> "protektora" Izraela.
>
> Nieoczekiwanie, jako że żadna inna mniejszość w dziejach Ameryki nie
> uprowadziła z tego kraju tylu pieniędzy pochodzących od amerykańskiego
> podatnika, aby je potem zainwestować w swej ojczyźnie. To tak jakby
domagać
> się od amerykańskiego podatnika by popierał plany papieża dotyczące
odbudowy
> Państwa Kościelnego w jego dawnych granicach tylko, dlatego, że jedna
> trzecia obywateli Stanów Zjednoczonych to praktykujący katolicy. Można
sobie
> jedynie wyobrazić protesty społeczne protesty i kategoryczne "nie"
Kongresu,
> gdyby do czegoś takiego doszło. Tymczasem mniejszość wyznaniowa,
stanowiąca
> niespełna 2 procent populacji kraju, przy entuzjastycznym poparciu mediów,
> kupiła bądź zastraszyła siedemdziesięciu senatorów (wymagana jest
większość
> dwóch trzecich głosów, by obalić mało skądinąd prawdopodobne prezydenckie
> weto).
>
> W pewnym sensie podziwiani skuteczność, z jaką izraelskie mu lobby udało
się
> przeprowadzić swoje zamiary i przerzucać rok po roku miliardy dolarów,
które
> uczynić m z Izraela "zaporę przeciwko komunizmowi". Choć szczerze mówiąc,
> ani ZSRR ani komunizm regionowi temu nigdy specjalnie nie zagrażał. Doszło
> natomiast do tego, że przyjaźni dotąd Ameryce Arabowie, stali się naszymi
> wrogami - Mało tego, na skutek dezinformacji na temat tego, co dzieje się
na
> Bliskim Wschodzie, głównymi ofiarami tych wszystkich kłamliwych sloganów -
> na równi z amerykańskim podatnikiem - stali s amerykańscy Żydzi,
nieustannie
> szantażowani przez tej rangi zawodowych terrorystów, jak Begin czy Szamir.
> Na domiar złego, amerykańscy intelektualiści żydowskiego pochodzenia, poza
> paroma zaszczytnymi wyjątkami, opuścili szeregi liberałów, żeby wdać się w
> kilka nieudanych sojuszy z (antysemicką zresztą) prawicą chrześcijańską i

> przemysłowym kompleksem zbliżonym do Pentagonu. W 1985 roku jeden z owych
> intelektualistów napisał, iż wprawdzie po przybyciu do Ameryki Żydzi
> zorientowali się, że "liberalny punkt widzenia i liberałowie są im bliżsi
w
> sposobie podejścia i wrażliwsi na problematykę żydowską" niż inne
> ugrupowania, teraz jednak w interesie żydowskim leży sojusz z
> fundamentalistami protestanckimi, bo "czyż istnieje jakiś powód, by Żydzi
> kurczowo trzymali się swych dogmatycznych i pełnych hipokryzji poglądów z
> przeszłości?" W tym momencie amerykańska lewica uległa rozbiciu, a ci z
nas,
> którzy krytykowali naszych niegdysiejszych żydowskich sprzymierzeńców za
ich
> nierozważny oportunizm, zostali natychmiast ochrzczeni rytualnym epitetem
> "antysemity" bądź "nienawidzącego się Żyda".
>
> Na całe szczęście głos rozsądku nie został stłumiony-. Słychać go również
w
> samej Jerozolimie. Oto obywatel tego miasta, Izrael Szahak, nie
poprzestaje
> na ukazaniu ponurych aspektów dzisiejszej polityki Izraela, lecz analizuje
> sam Talmud, opisując wpływ całej tradycji rabinicznej na to niewielkie
> państwo, które prawicowi rabini usiłują przekształcić w państwo wyznaniowe
> przeznaczone wyłącznie dla Żydów. Czytam Szahaka od lat. Stara się on swym
> satyrycznym okiem spojrzeć na zamęt, w jaki popada religia, która próbuje
> zracjonalizować to, co z natury rzeczy jest irracjonalne Posiada przy tym
> wyjątkową umiejętność wyławiania sprzeczności znajdujących się w tekstach.
> Fragment poświęcony przepojonemu nienawiścią do gojów doktorze
Majmonidesie
> to prawdziwa uczta dla czytelnika.
>
> Nietrudno zrozumieć, dlaczego władze Izraela ubolewają nad działalnością
> Szahaka. Cóż jednak mogą począć z emerytowanym profesorem chemii, który
> urodził się w 1932 roku w Warszawie, a swoje dzieciństwo spędził w obozie
> koncentracyjnym w Belsen. W Izraelu osiedlił się w 1945 roku; służył w
> izraelskiej armii i nie stał się marksistą w czasach, gdy na tę ideologię
> panowała moda. Szahak jest wrażliwym humanistą, dla którego imperializm
jest
> złem niezależnie od tego, czy uprawia się go w mię Boga Abrahama czy
George"
> a Busha, Z wielką erudycją i poczuciem humoru sprzeciwia się totalitarnym
> deformacjom judaizmu. Podobnie jak inny wybitny uczony, Thomas Paine,
Szahak
> ukazuje nam, co nas czeka w przyszłości, jak również długą historię, którą
> mamy za sobą; i z takiej perspektywy próbuje dowieść swoich racji. Ci,
> którzy uważnie go wysłuchają, staną się z pewnością mądrzejsi, a kto wie -
> może i lepsi. Jest on jednym z ostatnich, o ile nie ostatnim z wielkich
> proroków.
>
>
> Gore Vidal
>
> Izrael Szahak "Żydowskie dzieje i religia" Fijor Publishing
Warszawa-Chicago
> 1997
>
> Dystrybucja w Polsce Fundacja Antyk www.antyk.org.pl
>
> Dystrybucja internetowa jfrr32a@prodigy.com
>
>
>
>
Re: Gore Vidal o Szahaku
#2557
Author: Muki
Date: Fri, 29 Aug 2003 10:26
21 lines
1287 bytes


> Jestes beznadziejny.
> Juz nie czytam Twoich postów
> Teraz, jak widze "mkarwan", od razu wywalam
> O, wlasnie teraz to robie.
>
> Szalom
>
> teo
>
> tolle, lege
> GG 1856939

wszystko OK , tylko moze wycinaj troszeczke , wystarczy ze mkarawan nas
karmi Kb :)
--
---------------------
Pozdr.Norbert
muki27@wp.pl
Re: Gore Vidal o Szahaku
#2559
Author: mkarwan
Date: Fri, 29 Aug 2003 17:05
8 lines
1108 bytes
Użytkownik "teo" <teofilos@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:bin8ni$ffq$1@atlantis.news.tpi.pl...
|
| Szalom
|

????
Re: Gore Vidal o Szahaku
#2560
Author: Artur M. Piwko
Date: Fri, 29 Aug 2003 21:34
17 lines
1374 bytes
In the darkest hour on Fri, 29 Aug 2003 19:05:56 +0200,
mkarwan <mkarwan@nospamspace.pl> screamed:
>| Szalom
>|
> 
> ????
> 

(hebr.) dzień dobry, do widzenia.

Artur

-- 
Before the Goat of Mendes... we all must take our turn   |  Artur M. Piwko
Into the magic circle... where still the fire burns      |  mailto:s/_/./
We're spinning round and round... until one takes a fall | -- Mercyful Fate
The fallen one will not return, the fallen one must burn | "Witches' Dance"
Re: Gore Vidal o Szahaku
#2561
Author: Skrypek
Date: Fri, 29 Aug 2003 22:50
13 lines
1375 bytes
Człek zwany Artur M. Piwko <pipen@beast_tu_kielce.pl> napisał:
>>> Szalom
> (hebr.) dzień dobry, do widzenia.

I nasz szanowny specjalista od Żydów tego nie wiedział?

Wstyd...

-- 
*Skrypek*
http://kevan.org/brain.cgi?Skrypek
"Nom de Dieu de putain de bordel de merde
de saloperies de connards d'enculés de ta mére."
Re: Gore Vidal o Szahaku
#2562
Author: mkarwan
Date: Sat, 30 Aug 2003 06:12
16 lines
1414 bytes
Użytkownik "Artur M. Piwko" <pipen@beast_tu_kielce.pl> napisał w wiadomości
news:slrnbkvhnr.seo.pipen@beast.tu.kielce.pl...
| In the darkest hour on Fri, 29 Aug 2003 19:05:56 +0200,
| mkarwan <mkarwan@nospamspace.pl> screamed:
| >| Szalom
| >|
| >
| > ????
| >
|
| (hebr.) dzień dobry, do widzenia.
|

To oczywiste.
Stąd moje znaki zapytania.
Re: Gore Vidal o Szahaku
#2563
Author: Artur M. Piwko
Date: Sat, 30 Aug 2003 07:13
25 lines
1650 bytes
In the darkest hour on Sat, 30 Aug 2003 08:12:22 +0200,
mkarwan <mkarwan@nospamspace.pl> screamed:
>| >| Szalom
>| >|
>| >
>| > ????
>| >
>|
>| (hebr.) dzień dobry, do widzenia.
>|
> 
> To oczywiste.
> Stąd moje znaki zapytania.
> 

To ja wytłumaczę inaczej: piszący ten wyraz dał znać, że mówi do widzenia
i kończy w ten sposób pisanie...

Artur

-- 
Before the Goat of Mendes... we all must take our turn   |  Artur M. Piwko
Into the magic circle... where still the fire burns      |  mailto:s/_/./
We're spinning round and round... until one takes a fall | -- Mercyful Fate
The fallen one will not return, the fallen one must burn | "Witches' Dance"
Re: Gore Vidal o Szahaku
#2569
Author: Sytko
Date: Sat, 30 Aug 2003 07:59
25 lines
1631 bytes
Użytkownik "mkarwan" <mkarwan@nospamspace.pl> napisał w wiadomości
news:bipf1i$mme$1@atlantis.news.tpi.pl...
>
> Użytkownik "Artur M. Piwko" <pipen@beast_tu_kielce.pl> napisał w
wiadomości
> news:slrnbkvhnr.seo.pipen@beast.tu.kielce.pl...
> | In the darkest hour on Fri, 29 Aug 2003 19:05:56 +0200,
> | mkarwan <mkarwan@nospamspace.pl> screamed:
> | >| Szalom
> | >|
> | >
> | > ????
> | >
> |
> | (hebr.) dzień dobry, do widzenia.
> |
>
> To oczywiste.
> Stąd moje znaki zapytania.

Zaprzecza Pan sam sobie. Cos jest albo oczywiste, albo nie.


Sytko
Re: Gore Vidal o Szahaku
#2570
Author: mkarwan
Date: Sat, 30 Aug 2003 14:17
23 lines
1731 bytes
Użytkownik "Sytko" <sytko@SPAMo2.pl> napisał w wiadomości
news:biplj8$oo4$1@inews.gazeta.pl...
|
| Użytkownik "mkarwan" <mkarwan@nospamspace.pl> napisał w wiadomości
| news:bipf1i$mme$1@atlantis.news.tpi.pl...
| > | >| Szalom
| > | >|
| > | >
| > | > ????
| > | >
| > |
| > | (hebr.) dzień dobry, do widzenia.
| > |
| >
| > To oczywiste.
| > Stąd moje znaki zapytania.
|
| Zaprzecza Pan sam sobie. Cos jest albo oczywiste, albo nie.
|
|

niech Pan nauczy się spokojnie czytać i rozumieć to co czyta.
Re: Gore Vidal o Szahaku
#2564
Author: mkarwan
Date: Sat, 30 Aug 2003 14:19
9 lines
1399 bytes
Użytkownik "Artur M. Piwko" <pipen@beast_tu_kielce.pl> napisał w wiadomości
news:slrnbl0jkl.ruq.pipen@beast.tu.kielce.pl...
|
| To ja wytłumaczę inaczej: piszący ten wyraz dał znać, że mówi do widzenia
| i kończy w ten sposób pisanie...
|

po hebrajsku? A to czemu?
Re: Gore Vidal o Szahaku
#2571
Author: Skrypek
Date: Sat, 30 Aug 2003 14:47
10 lines
1471 bytes
Człek zwany mkarwan <mkarwan@nospamspace.pl> napisał:
> niech Pan nauczy się spokojnie czytać i rozumieć to co czyta.

Niech pan zadaje pytania całymi zdaniami, a nie samymi pytajnikami.

-- 
*Skrypek*
http://kevan.org/brain.cgi?Skrypek
"Nom de Dieu de putain de bordel de merde
de saloperies de connards d'enculés de ta mére."
Re: Gore Vidal o Szahaku
#2565
Author: Skrypek
Date: Sat, 30 Aug 2003 14:47
12 lines
1515 bytes
Człek zwany mkarwan <mkarwan@nospamspace.pl> napisał:
>> To ja wytłumaczę inaczej: piszący ten wyraz dał znać, że mówi do
>> widzenia i kończy w ten sposób pisanie...
> po hebrajsku? A to czemu?

A tak, dla picu.

-- 
*Skrypek*
http://kevan.org/brain.cgi?Skrypek
"Nom de Dieu de putain de bordel de merde
de saloperies de connards d'enculés de ta mére."
[OT] "To oczywiste. Stad moje znaki zapytania." ;-)
#2572
Author: Sytko
Date: Sat, 30 Aug 2003 14:54
58 lines
3359 bytes
Użytkownik "mkarwan" <mkarwan@nospamspace.pl> napisał w wiadomości
news:biqbfv$9a5$1@atlantis.news.tpi.pl...
>
> Użytkownik "Sytko" <sytko@SPAMo2.pl> napisał w wiadomości
> news:biplj8$oo4$1@inews.gazeta.pl...
> |
> | Użytkownik "mkarwan" <mkarwan@nospamspace.pl> napisał w wiadomości
> | news:bipf1i$mme$1@atlantis.news.tpi.pl...
> | > | >| Szalom
> | > | >|
> | > | >
> | > | > ????
> | > | >
> | > |
> | > | (hebr.) dzień dobry, do widzenia.
> | > |
> | >
> | > To oczywiste.
> | > Stąd moje znaki zapytania.
> |
> | Zaprzecza Pan sam sobie. Cos jest albo oczywiste, albo nie.
> |
> |
>
> niech Pan nauczy się spokojnie czytać i rozumieć to co czyta.

Chcialbym kiedys zrozumiec to, co Pan wysyla na grupe, szczegolnie przedruki
ksiazek... Ale o tym na koncu posta.

Aby _kulturalnie_ i rzeczowo odpowiedziec, a przede wszystkim udowodnic ze
spokojnie UMIEM czytac i rozumiec, posluze sie logicznym rozumowaniem,
jakiego mnie w szkole nauczyli.

Teo napisal w jednym z postow "szalom", na co Pan zareagowal czterema
znakami zapytania. Nie bede sie doszukiwal dlaczego az czterema, uznaje to
za wypadek losowy (dluzsze przytrzymanie klawisza). Na Pana 'zdziwienie'
odpowiedzial Artur M. Piwko, tlumaczac, ze 'szalom' oznacza po hebrajsku
dzien dobry, do widzenia. Zwykly zwrot grzecznosciowy. W tym momencie
pojawila sie u Pana niescislosc. Jedyne co zrozumialem z Panskiej
wypowiedzi, to to, ze zgadza sie Pan z przedmowca odnosnie definicji,
znaczenia slowa "szalom". Dalej juz nic nie rozumiem. Jak mozna miec
watpliwosc do czegos, co wczesniej uznalo sie za zrozumiale i "oczywiste"?
Jesli nastapila jakas literowka, to mial Pan sporo czasu, zeby ja poprawic,
tymbardziej, ze odpisywal Pan juz na ten temat.


Wracam do przedrukow... Proponuje, zeby za kazdym razem, gdy mkarwan wysle
jakis przedruk, odeslac mu to na jego skrzynke, w ilosci dowolnej... :-)
Moze mu sie to znudzi. Ja nie mam zamiaru marnowac pieniedzy na internet
tylko dlatego, ze ktos mi chce cos polecic i przepisuje cala ksiazke. Po
pierwsze to NTG, po drugie, jak bede mial czas na przeczytanie czegos, to
skorzystam z linka, jakiego mi ktos podeslal.


Szalom!

Sytko
Re: [OT] "To oczywiste. Stad moje znaki zapytania." ;-)
#2573
Author: mkarwan
Date: Sat, 30 Aug 2003 15:20
11 lines
1430 bytes
Użytkownik "Sytko" <sytko@SPAMo2.pl> napisał w wiadomości
news:biqdtf$qsv$1@inews.gazeta.pl...
|
| Szalom!
|
| Sytko
|

no to teraz jasne, chciałem się tylko upewnić, czy tym pozdrawiają się w tej
grupie Żydzi.
Re: [OT] "To oczywiste. Stad moje znaki zapytania." ;-)
#2574
Author: Skrypek
Date: Sat, 30 Aug 2003 15:27
16 lines
1777 bytes
Człek zwany mkarwan <mkarwan@nospamspace.pl> napisał:
> no to teraz jasne, chciałem się tylko upewnić, czy tym pozdrawiają
> się w tej grupie Żydzi.

No to teraz jak już masz pewność, możesz złożyć doniesienie Leperrowi do
CIA.
Numer telefonu znajdziesz na bilbordach (jeden taki widziałem w Rozwadowie
nieopodal Flamingo, ale może gdzieś bliżej jeszcze jakiś wisi.)

Szalom!

-- 
*Skrypek*
http://kevan.org/brain.cgi?Skrypek
"Nom de Dieu de putain de bordel de merde
de saloperies de connards d'enculés de ta mére."
Re: [OT] "To oczywiste. Stad moje znaki zapytania." ;-)
#2575
Author: mkarwan
Date: Sat, 30 Aug 2003 15:42
8 lines
1420 bytes
Użytkownik "Skrypek" <skrypek@no.shit.please.poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:biqfps$2br$1@inews.gazeta.pl...
||
| Szalom!
|

kolejny!
Re: [OT] "To oczywiste. Stad moje znaki zapytania." ;-)
#2589
Author: Sytko
Date: Sat, 30 Aug 2003 15:44
37 lines
2525 bytes
Użytkownik "mkarwan" <mkarwan@nospamspace.pl> napisał w wiadomości
news:biqf62$psn$1@atlantis.news.tpi.pl...
>
> Użytkownik "Sytko" <sytko@SPAMo2.pl> napisał w wiadomości
> news:biqdtf$qsv$1@inews.gazeta.pl...
> |
> | Szalom!
> |
> | Sytko
> |
>
> no to teraz jasne, chciałem się tylko upewnić, czy tym pozdrawiają się w
tej
> grupie Żydzi.

Chcesz powiedziec ze jestem Zydem? Haha! :-D Moja rodzina ma teraz z Ciebie
niezly polew... :-P


Prosze o odpowiedz na moj poprzedni POST:

"Teo napisal w jednym z postow "szalom", na co Pan zareagowal czterema
znakami zapytania. Nie bede sie doszukiwal dlaczego az czterema, uznaje to
za wypadek losowy (dluzsze przytrzymanie klawisza). Na Pana 'zdziwienie'
odpowiedzial Artur M. Piwko, tlumaczac, ze 'szalom' oznacza po hebrajsku
dzien dobry, do widzenia. Zwykly zwrot grzecznosciowy. W tym momencie
pojawila sie u Pana niescislosc. Jedyne co zrozumialem z Panskiej
wypowiedzi, to to, ze zgadza sie Pan z przedmowca odnosnie definicji,
znaczenia slowa "szalom". Dalej juz nic nie rozumiem. Jak mozna miec
watpliwosc do czegos, co wczesniej uznalo sie za zrozumiale i "oczywiste"?
Jesli nastapila jakas literowka, to mial Pan sporo czasu, zeby ja poprawic,
tymbardziej, ze odpisywal Pan juz na ten temat."


Szalom!
Sytko
Re: [OT] "To oczywiste. Stad moje znaki zapytania." ;-)
#2576
Author: Sytko
Date: Sat, 30 Aug 2003 15:48
19 lines
1699 bytes
Użytkownik "mkarwan" <mkarwan@nospamspace.pl> napisał w wiadomości
news:biqgei$2km$1@atlantis.news.tpi.pl...
>
> Użytkownik "Skrypek" <skrypek@no.shit.please.poczta.onet.pl> napisał w
> wiadomości news:biqfps$2br$1@inews.gazeta.pl...
> ||
> | Szalom!
> |
>
> kolejny!

I to sie nazywa antysemityzm!

A nawet jakby to byl kolejny (choc nie wiem kto jest pierwszym Zydem), to co
Ci do tego?


Sytko
Re: [OT] "To oczywiste. Stad moje znaki zapytania." ;-)
#2581
Author: Skrypek
Date: Sat, 30 Aug 2003 15:52
13 lines
1608 bytes
Człek zwany mkarwan <mkarwan@nospamspace.pl> napisał:
>> Szalom!
> kolejny!

Tej, fajne, to teraz zamieniam się w niemieckiego imperialistę:

Auf viedersehen!

-- 
*Skrypek*
http://kevan.org/brain.cgi?Skrypek
"Nom de Dieu de putain de bordel de merde
de saloperies de connards d'enculés de ta mére."
Re: [OT] "To oczywiste. Stad moje znaki zapytania." ;-)
#2577
Author: mkarwan
Date: Sat, 30 Aug 2003 15:56
8 lines
1537 bytes
Użytkownik "Sytko" <sytko@SPAMo2.pl> napisał w wiadomości
news:biqh2o$5cm$1@inews.gazeta.pl...
|
| I to sie nazywa antysemityzm!
|

naucz sie co to słowo oznacza, zanim zaczniesz nim szafować.
Re: [OT] "To oczywiste. Stad moje znaki zapytania." ;-)
#2590
Author: mkarwan
Date: Sat, 30 Aug 2003 15:58
26 lines
2321 bytes
Użytkownik "Sytko" <sytko@SPAMo2.pl> napisał w wiadomości
news:biqgrt$4tj$1@inews.gazeta.pl...
|
| Prosze o odpowiedz na moj poprzedni POST:
|
| "Teo napisal w jednym z postow "szalom", na co Pan zareagowal czterema
| znakami zapytania. Nie bede sie doszukiwal dlaczego az czterema, uznaje to
| za wypadek losowy (dluzsze przytrzymanie klawisza). Na Pana 'zdziwienie'
| odpowiedzial Artur M. Piwko, tlumaczac, ze 'szalom' oznacza po hebrajsku
| dzien dobry, do widzenia. Zwykly zwrot grzecznosciowy. W tym momencie
| pojawila sie u Pana niescislosc. Jedyne co zrozumialem z Panskiej
| wypowiedzi, to to, ze zgadza sie Pan z przedmowca odnosnie definicji,
| znaczenia slowa "szalom". Dalej juz nic nie rozumiem. Jak mozna miec
| watpliwosc do czegos, co wczesniej uznalo sie za zrozumiale i "oczywiste"?
| Jesli nastapila jakas literowka, to mial Pan sporo czasu, zeby ja
poprawic,
| tymbardziej, ze odpisywal Pan juz na ten temat."
|
|
| Szalom!
| Sytko
|

toż krowa na pastwisku szybciej by zrozumiała.
Nie ośmieszaj się.
Re: [OT] "To oczywiste. Stad moje znaki zapytania." ;-)
#2578
Author: Skrypek
Date: Sat, 30 Aug 2003 16:01
21 lines
2220 bytes
Człek zwany mkarwan <mkarwan@nospamspace.pl> napisał:
>> I to sie nazywa antysemityzm!
> naucz sie co to słowo oznacza, zanim zaczniesz nim szafować.

A Ty się naucz, co oznacza słowo "żyd", bo już zacząłeś nim szafować.

Drogie Bravo,
Dowiedziałem się dzisiaj od mkarwana, że jestem żydem.
Spojrzałem w lustro: cera blada jak ściana, włosy jasno-brązowe (lekko
rudawe), oczy niebieskie, nos i uszy jakieś takie polskie.. na wszelki
wypadek sprawdziłem też czy.. no cóż.. napletek jest tam gdzie powinien być.
Czytałem gdzieś, że nie tak powinien żyd wyglądać. Czy ja może jestem jakiś
chory? Do jakiego lekarza powinienem się udać?
Pozdrawiam redakcję.
Tomek, 21

-- 
*Skrypek*
http://kevan.org/brain.cgi?Skrypek
"Nom de Dieu de putain de bordel de merde
de saloperies de connards d'enculés de ta mére."
Re: [OT] "To oczywiste. Stad moje znaki zapytania." ;-)
#2582
Author: mkarwan
Date: Sat, 30 Aug 2003 16:07
13 lines
1681 bytes
Użytkownik "Skrypek" <skrypek@no.shit.please.poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:biqh8b$5sf$1@inews.gazeta.pl...
| Człek zwany mkarwan <mkarwan@nospamspace.pl> napisał:
| >> Szalom!
| > kolejny!
|
| Tej, fajne, to teraz zamieniam się w niemieckiego imperialistę:
|
| Auf viedersehen!
|
|
rozdwojenie jaźni?
Re: [OT] "To oczywiste. Stad moje znaki zapytania." ;-)
#2579
Author: Sytko
Date: Sat, 30 Aug 2003 16:19
18 lines
1816 bytes
Użytkownik "mkarwan" <mkarwan@nospamspace.pl> napisał w wiadomości
news:biqhav$fma$1@nemesis.news.tpi.pl...
>
> Użytkownik "Sytko" <sytko@SPAMo2.pl> napisał w wiadomości
> news:biqh2o$5cm$1@inews.gazeta.pl...
> |
> | I to sie nazywa antysemityzm!
> |
>
> naucz sie co to słowo oznacza, zanim zaczniesz nim szafować.

Wiem co to slowo oznacza! Wytykanie kogos tylko dla tego ze jest Zydem jest
dyskryminacja! Czy to ci sie podoba czy nie.



Sytko
Re: [OT] "To oczywiste. Stad moje znaki zapytania." ;-)
#2583
Author: Skrypek
Date: Sat, 30 Aug 2003 16:21
13 lines
1642 bytes
Człek zwany mkarwan <mkarwan@nospamspace.pl> napisał:
>> Auf viedersehen!
> rozdwojenie jaźni?

Ba! Nawet roztrojenie.

Adijos!

-- 
*Skrypek*
http://kevan.org/brain.cgi?Skrypek
"Nom de Dieu de putain de bordel de merde
de saloperies de connards d'enculés de ta mére."
Re: [OT] "To oczywiste. Stad moje znaki zapytania." ;-)
#2591
Author: Sytko
Date: Sat, 30 Aug 2003 16:23
19 lines
1988 bytes
Użytkownik "mkarwan" <mkarwan@nospamspace.pl> napisał w wiadomości
news:biqhd7$6v5$1@atlantis.news.tpi.pl...

> toż krowa na pastwisku szybciej by zrozumiała.
> Nie ośmieszaj się.

Posluchaj, pajacu! Nie bedziesz mnie obrazal! Ja tego nie zrobilem,
traktowalem cie jak normalnego (teraz juz wiem ze popelnilem blad)
czlowieka. Najpierw nazwales mnie Zydem (bzdura!), teraz piszesz, ze jestem
gorszy od krowy.

Nie zamierzam cie straszyc (ubeckimi metodami, a co! ;-) ). Powiem ci tylko
jedna rzecz: jedno twoje wykroczenie i zwracam sie do abuse o wylaczenie cie
z usenetu. Sprobuj tylko wyslac jakis przedruk ksiazki nie dotyczacej RM
albo obrazic mnie. Tym razem ci daruje.


Sytko
Re: [OT] "To oczywiste. Stad moje znaki zapytania." ;-)
#2592
Author: mkarwan
Date: Sat, 30 Aug 2003 17:04
14 lines
1845 bytes
Użytkownik "Sytko" <sytko@SPAMo2.pl> napisał w wiadomości
news:biqj52$a2l$1@inews.gazeta.pl...
|
|Tym razem ci daruje.
|

nie musisz, jeśli masz podstawy to nie czekaj.
Nie próbuj mnie zastraszać, jestem odporny.
Nie obraziłem cie osobiście, w przeciwieństwie do ciebie.
Przeanalizuj moje (także w innych wątkach) i twoje listy, a dojdziesz do
podobnego wniosku.
Jeśli potrafisz być samokrytyczny.
Jeśli nie, to zrób sobie zestawienie twoich i moich listów i przeczytaj je
kilka razy.
Re: [OT] "To oczywiste. Stad moje znaki zapytania." ;-)
#2593
Author: Sytko
Date: Sat, 30 Aug 2003 17:20
42 lines
2409 bytes
Użytkownik "mkarwan" <mkarwan@nospamspace.pl> napisał w wiadomości
news:biqlac$suh$1@nemesis.news.tpi.pl...
> Użytkownik "Sytko" <sytko@SPAMo2.pl> napisał w wiadomości
> news:biqj52$a2l$1@inews.gazeta.pl...
> |
> |Tym razem ci daruje.
> |
>
> nie musisz, jeśli masz podstawy to nie czekaj.

Poczekam. Daje Ci szanse na poprawienie sie.

> Nie próbuj mnie zastraszać, jestem odporny.

Nie strasze Cie. Czy ostrzezenie przed konsekwencja lamania prawa nazywasz
zastraszaniem?

> Nie obraziłem cie osobiście, w przeciwieństwie do ciebie.

Przepraszam? "Toż krowa na pastwisku szybciej by zrozumiała" - to nie jest
obraza?

> Przeanalizuj moje (także w innych wątkach) i twoje listy, a dojdziesz do
> podobnego wniosku.

Nie doszedlem.

> Jeśli potrafisz być samokrytyczny.

I kto to mowi?

> Jeśli nie, to zrób sobie zestawienie twoich i moich listów i przeczytaj je
> kilka razy.

Nie zamierzam robic zadnego zestawienia. Dzis sobota! ;-)


Bez pozdrowien, anty... (wpisz sobie cokolwiek chcesz)


Sytko
Re: [OT] "To oczywiste. Stad moje znaki zapytania." ;-)
#2594
Author: mkarwan
Date: Sat, 30 Aug 2003 17:37
46 lines
2578 bytes
Użytkownik "Sytko" <sytko@SPAMo2.pl> napisał w wiadomości
news:biqmgp$jbm$1@inews.gazeta.pl...
| Poczekam. Daje Ci szanse na poprawienie sie.
|

nie czekaj, nie skorzystam  z "szansy na twoich warunkach".

| > Nie próbuj mnie zastraszać, jestem odporny.
|
| Nie strasze Cie. Czy ostrzezenie przed konsekwencja lamania prawa nazywasz
| zastraszaniem?

znam prawo, poznaj i ty zanim zaczniesz grozić.

|
| > Nie obraziłem cie osobiście, w przeciwieństwie do ciebie.
|
| Przepraszam? "Toż krowa na pastwisku szybciej by zrozumiała" - to nie jest
| obraza?

to raczej stwierdzenie faktu

|
| > Przeanalizuj moje (także w innych wątkach) i twoje listy, a dojdziesz do
| > podobnego wniosku.
|
| Nie doszedlem.
|
| > Jeśli potrafisz być samokrytyczny.
|
| I kto to mowi?

źdzbło i belka w oku, chyba wiesz o czym piszę?

|
| > Jeśli nie, to zrób sobie zestawienie twoich i moich listów i przeczytaj
je
| > kilka razy.
|
| Nie zamierzam robic zadnego zestawienia. Dzis sobota! ;-)
|

Czyli bez analizy dalej się upierasz przy swoim?
Więc jak to jest z tym twoim samokrytycyzmem?
Sobotnie "obowiązki" go przeważyły?
Re: [OT] "To oczywiste. Stad moje znaki zapytania." ;-)
#2580
Author: bob.ik
Date: Sat, 30 Aug 2003 17:45
23 lines
2108 bytes
: > |
: > | I to sie nazywa antysemityzm!
: > |
: >
: > naucz sie co to słowo oznacza, zanim zaczniesz nim szafować.
:
: Wiem co to slowo oznacza! Wytykanie kogos tylko dla tego ze jest
Zydem jest
: dyskryminacja! Czy to ci sie podoba czy nie.
:

Witam,
normalnie tylko czytam grupę, ale dzisiaj nie mogłem się już
powstrzymać.
Chodzi mianowicie o definicje antysemity/antysemityzmu. A postaram się
przedstawić ją słowami, które ostatnio usłyszałem od pewnego mądrego
człowieka.
"Kiedyś antysemitą nazywało się kogoś kto nie lubi Żydów,
dziś antysemita to ktoś kogo Żydzi nie lubią".
I tyle. Pozdrawiam.
I (a co mi tam, nie przejmuję się tym jak mnie nazwie nasz kosmita
:-) ) SZAAAALOM!
BoB
Re: [OT] "To oczywiste. Stad moje znaki zapytania." ;-)
#2595
Author: Sytko
Date: Sat, 30 Aug 2003 18:56
86 lines
3948 bytes
Użytkownik "mkarwan" <mkarwan@nospamspace.pl> napisał w wiadomości
news:biqn5h$5d3$1@atlantis.news.tpi.pl...
>
> Użytkownik "Sytko" <sytko@SPAMo2.pl> napisał w wiadomości
> news:biqmgp$jbm$1@inews.gazeta.pl...
> | Poczekam. Daje Ci szanse na poprawienie sie.
> |
>
> nie czekaj, nie skorzystam  z "szansy na twoich warunkach".

Ja nie stawiam ci zadnych warunkow! Prosze tylko o przestrzeganie pewnych
zasad, jakie panuja na grupach dyskusyjnych. W przypadku ich lamania -
zostana wyciagniete konsekwencje. Anarchii tu nie ma. I nie bedzie. Myslisz
ze internet sluzy do pieprzenia o czymkolwiek chcesz?

> | > Nie próbuj mnie zastraszać, jestem odporny.
> |
> | Nie strasze Cie. Czy ostrzezenie przed konsekwencja lamania prawa
nazywasz
> | zastraszaniem?
>
> znam prawo, poznaj i ty zanim zaczniesz grozić.

Odpowiedz mi na pytanie (o ile to mozliwe):  Czy ostrzezenie przed
konsekwencja lamania prawa nazywasz zastraszaniem?

I nie mow mi co mam robic. Prawo znam na tyle, zeby go nie lamac.

> | > Nie obraziłem cie osobiście, w przeciwieństwie do ciebie.
> |
> | Przepraszam? "Toż krowa na pastwisku szybciej by zrozumiała" - to nie
jest
> | obraza?
>
> to raczej stwierdzenie faktu

Jestes pierdolonym zydofobem. I co? Tez stwierdzam fakt.

> | > Przeanalizuj moje (także w innych wątkach) i twoje listy, a dojdziesz
do
> | > podobnego wniosku.
> |
> | Nie doszedlem.
> |
> | > Jeśli potrafisz być samokrytyczny.
> |
> | I kto to mowi?
>
> źdzbło i belka w oku, chyba wiesz o czym piszę?

Wiem, a czy ty wiesz o czym piszesz? Dla twojego dobra lepiej nie cytuj
Biblii... Nie oklamuj sie!

> | > Jeśli nie, to zrób sobie zestawienie twoich i moich listów i
przeczytaj
> je
> | > kilka razy.
> |
> | Nie zamierzam robic zadnego zestawienia. Dzis sobota! ;-)
> |
>
> Czyli bez analizy dalej się upierasz przy swoim?

Tak samo jak ty, trollu.
Nie mam co analizowac, gdyz jestem pewny swego. Nie jestem zadufany w sobie,
znam po prostu swoja wartosc.

> Więc jak to jest z tym twoim samokrytycyzmem?

A z twoim?

> Sobotnie "obowiązki" go przeważyły?

No ba! W koncu dzisiaj zydowskie swieto! Z calym szacunkiem dla Zydow.

Co ty myslisz ze ja nie mam lepszych rzeczy do roboty? Carpe diem! Znasz to?
Czy znowu pojawia sie cztery znaki (4 + 662 = 666 - liczba szatana!!!)
zapytania? Nie mam czasu na uzeranie sie z takim trollem usenetowym jak ty.

Masz u mnie PLONK'a. I pamietaj - jeszcze jeden przedruk...


CYA!

Sytko
Re: Gore Vidal o Szahaku
#2566
Author: Artur M. Piwko
Date: Sat, 30 Aug 2003 20:16
23 lines
1815 bytes
In the darkest hour on Sat, 30 Aug 2003 16:19:30 +0200,
mkarwan <mkarwan@nospamspace.pl> screamed:
>| To ja wytłumaczę inaczej: piszący ten wyraz dał znać, że mówi do widzenia
>| i kończy w ten sposób pisanie...
>|
> 
> po hebrajsku? A to czemu?
> 

A czemu nie? Jeśli ktoś używa 'cya' to pomijając ustawę o j.p. robi źle?
I czy to znaczy że jest Anglikiem/etc. I jeśli tak, to co z tego?


Artur

ps. mazel tov wszystkim.. .(-:


-- 
Before the Goat of Mendes... we all must take our turn   |  Artur M. Piwko
Into the magic circle... where still the fire burns      |  mailto:s/_/./
We're spinning round and round... until one takes a fall | -- Mercyful Fate
The fallen one will not return, the fallen one must burn | "Witches' Dance"
Re: Gore Vidal o Szahaku
#2567
Author: mkarwan
Date: Sat, 30 Aug 2003 20:59
8 lines
1401 bytes
Użytkownik "Artur M. Piwko" <pipen@beast_tu_kielce.pl> napisał w wiadomości
news:slrnbl21hu.dav.pipen@beast.tu.kielce.pl...
||
| ps. mazel tov wszystkim.. .(-:
|

także?
Re: [OT] "To oczywiste. Stad moje znaki zapytania." ;-)
#2596
Author: mkarwan
Date: Sat, 30 Aug 2003 21:05
21 lines
2131 bytes
Użytkownik "Sytko" <sytko@SPAMo2.pl> napisał w wiadomości
news:biqs4r$4cf$1@inews.gazeta.pl...
 Anarchii tu nie ma. I nie bedzie. Myslisz
| ze internet sluzy do pieprzenia o czymkolwiek chcesz?

czyli to co zastałem w tej grupie było zaprogramowana akcją?
Cekawe.
To co napisałeś odnosi sie właśnie do ciebie i nie tylko.

|
| I nie mow mi co mam robic. Prawo znam na tyle, zeby go nie lamac.

no właśnie to chiałem ci powiedzieć, tak się jakoś składa, że piszesz do
mnie coś co sie odnosi do ciebie

|
| Jestes pierdolonym zydofobem. I co? Tez stwierdzam fakt.
|

chamstwo z ciebie jednak wychodzi, wiięc EOT
Re: [OT] "To oczywiste. Stad moje znaki zapytania." ;-)
#2597
Author: Skrypek
Date: Sat, 30 Aug 2003 21:09
12 lines
1891 bytes
Człek zwany mkarwan <mkarwan@nospamspace.pl> napisał:
>> Jestes pierdolonym zydofobem. I co? Tez stwierdzam fakt.
> chamstwo z ciebie jednak wychodzi, wiięc EOT

No proszę, jak zwykle znalazł się wyrwany z kontekstu pretekst do EOTowania
:)

-- 
*Skrypek*
http://kevan.org/brain.cgi?Skrypek
"Nom de Dieu de putain de bordel de merde
de saloperies de connards d'enculés de ta mére."
Re: Gore Vidal o Szahaku
#2568
Author: Artur M. Piwko
Date: Sat, 30 Aug 2003 21:22
18 lines
1631 bytes
In the darkest hour on Sat, 30 Aug 2003 22:59:02 +0200,
mkarwan <mkarwan@nospamspace.pl> screamed:
>||
>| ps. mazel tov wszystkim.. .(-:
>|
> 
> także?
> 

Zgadłeś. Także i Tobie.

Artur

-- 
Before the Goat of Mendes... we all must take our turn   |  Artur M. Piwko
Into the magic circle... where still the fire burns      |  mailto:s/_/./
We're spinning round and round... until one takes a fall | -- Mercyful Fate
The fallen one will not return, the fallen one must burn | "Witches' Dance"
Re: [OT] "To oczywiste. Stad moje znaki zapytania." ;-)
#2598
Author: Sytko
Date: Sat, 30 Aug 2003 21:38
18 lines
2027 bytes
Użytkownik "Skrypek" <skrypek@no.shit.please.poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:bir3q0$r9k$1@inews.gazeta.pl...
> Człek zwany mkarwan <mkarwan@nospamspace.pl> napisał:
> >> Jestes pierdolonym zydofobem. I co? Tez stwierdzam fakt.
> > chamstwo z ciebie jednak wychodzi, wiięc EOT
>
> No proszę, jak zwykle znalazł się wyrwany z kontekstu pretekst do
EOTowania
> :)

Kazdy powod dobry!

Ja juz nie mam zamiaru mu odpowiadac. Musze jednak przyznac, ze milo sie z
nim gawedzilo ;-)


Sytko
Re: [OT] "To oczywiste. Stad moje znaki zapytania." ;-)
#2602
Author: mcek
Date: Sun, 31 Aug 2003 10:20
23 lines
1682 bytes
Użytkownik "mkarwan" <mkarwan@nospamspace.pl> napisał w wiadomości
news:biqf62$psn$1@atlantis.news.tpi.pl...
>
> Użytkownik "Sytko" <sytko@SPAMo2.pl> napisał w wiadomości
> news:biqdtf$qsv$1@inews.gazeta.pl...
> |
> | Szalom!
> |
> | Sytko
> |
>
> no to teraz jasne, chciałem się tylko upewnić, czy tym pozdrawiają się w
tej
> grupie Żydzi.
>


tak jest. szalom bracia!

-- 
mcek

"Just like Sister Ray said"
Re: [OT] "To oczywiste. Stad moje znaki zapytania." ;-)
#2600
Author: mcek
Date: Sun, 31 Aug 2003 10:29
50 lines
2753 bytes
Użytkownik "Sytko" <sytko@SPAMo2.pl> napisał w wiadomości
news:biqmgp$jbm$1@inews.gazeta.pl...
>
> Użytkownik "mkarwan" <mkarwan@nospamspace.pl> napisał w wiadomości
> news:biqlac$suh$1@nemesis.news.tpi.pl...
> > Użytkownik "Sytko" <sytko@SPAMo2.pl> napisał w wiadomości
> > news:biqj52$a2l$1@inews.gazeta.pl...
> > |
> > |Tym razem ci daruje.
> > |
> >
> > nie musisz, jeśli masz podstawy to nie czekaj.
>
> Poczekam. Daje Ci szanse na poprawienie sie.
>
> > Nie próbuj mnie zastraszać, jestem odporny.
>
> Nie strasze Cie. Czy ostrzezenie przed konsekwencja lamania prawa nazywasz
> zastraszaniem?
>
> > Nie obraziłem cie osobiście, w przeciwieństwie do ciebie.
>
> Przepraszam? "Toż krowa na pastwisku szybciej by zrozumiała" - to nie jest
> obraza?
>
> > Przeanalizuj moje (także w innych wątkach) i twoje listy, a dojdziesz do
> > podobnego wniosku.
>
> Nie doszedlem.
>
> > Jeśli potrafisz być samokrytyczny.
>
> I kto to mowi?
>
> > Jeśli nie, to zrób sobie zestawienie twoich i moich listów i przeczytaj
je
> > kilka razy.
>
> Nie zamierzam robic zadnego zestawienia. Dzis sobota! ;-)


ROTFL!!!

Moi drodzy, naprawdę świetnie się bawię w Waszym towarzystwie.
Może powinniśmy zmienić nazwę na alt.pl.radio.rm.dobry.humor?

-- 
mcek

"Just like Sister Ray said"
Re: [OT] "To oczywiste. Stad moje znaki zapytania." ;-)
#2584
Author: Coroner
Date: Sun, 31 Aug 2003 14:06
5 lines
1394 bytes
| Auf viedersehen!
|
pisze sie "wiedersehen" :P

Alivederci!
Re: [OT] "To oczywiste. Stad moje znaki zapytania." ;-)
#2588
Author: Chomik
Date: Sun, 31 Aug 2003 15:00
13 lines
1752 bytes
Użytkownik "Skrypek" <skrypek@no.shit.please.poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:biqfps$2br$1@inews.gazeta.pl...
> No to teraz jak już masz pewność, możesz złożyć doniesienie Leperrowi do
> CIA.
> Numer telefonu znajdziesz na bilbordach (jeden taki widziałem w Rozwadowie
> nieopodal Flamingo, ale może gdzieś bliżej jeszcze jakiś wisi.)
>
> *Skrypek*

(022)6292424. Używaj go do walki z ciemna strona mocy, Luke...

Chomik
Re: [OT] "To oczywiste. Stad moje znaki zapytania." ;-)
#2585
Author: Artur M. Piwko
Date: Sun, 31 Aug 2003 15:36
20 lines
1792 bytes
In the darkest hour on Sun, 31 Aug 2003 16:06:56 +0200,
Coroner <sumerland@wp.pl> screamed:
>| Auf viedersehen!
>|
> pisze sie "wiedersehen" :P
> 
> Alivederci!
> 

Pisze się "arrivederci" :P

Howgh!

Artur

-- 
Before the Goat of Mendes... we all must take our turn   |  Artur M. Piwko
Into the magic circle... where still the fire burns      |  mailto:s/_/./
We're spinning round and round... until one takes a fall | -- Mercyful Fate
The fallen one will not return, the fallen one must burn | "Witches' Dance"
Re: [OT] "To oczywiste. Stad moje znaki zapytania." ;-)
#2586
Author: Coroner
Date: Sun, 31 Aug 2003 18:30
21 lines
1892 bytes
Użytkownik "Artur M. Piwko" <pipen@beast_tu_kielce.pl> napisał w wiadomości
news:slrnbl45gg.qr.pipen@beast.tu.kielce.pl...
| In the darkest hour on Sun, 31 Aug 2003 16:06:56 +0200,
| Coroner <sumerland@wp.pl> screamed:
| >| Auf viedersehen!
| >|
| > pisze sie "wiedersehen" :P
| >
| > Alivederci!
| >
|
| Pisze się "arrivederci" :P
|
| Howgh!
|
| Artur

hehe, trafne spostrzeżenie :))

PS. Jestem tu nowy, więc powituję wszystkich serdecznie.
Re: [OT] "To oczywiste. Stad moje znaki zapytania." ;-)
#2601
Author: gray
Date: Mon, 01 Sep 2003 12:55
10 lines
1554 bytes
"mkarwan"<mkarwan@nospamspace.pl> wrote in
news:biqlac$suh$1@nemesis.news.tpi.pl

> Nie próbuj mnie zastraszać, jestem odporny.

noo.. najbardziej na wiedzę i racjonalne myślenie.

-- 
thinking is dangerous. it leads to ideas.
gray(at)toya.net.pl | #pomoc @ IRCNet
Re: [OT] "To oczywiste. Stad moje znaki zapytania." ;-)
#2599
Author: gray
Date: Mon, 01 Sep 2003 12:59
18 lines
2063 bytes
"Skrypek"<skrypek@no.shit.please.poczta.onet.pl> wrote in
news:bir3q0$r9k$1@inews.gazeta.pl

> Człek zwany mkarwan <mkarwan@nospamspace.pl> napisał:
> >> Jestes pierdolonym zydofobem. I co? Tez stwierdzam fakt.
> > chamstwo z ciebie jednak wychodzi, wiięc EOT
>
> No proszę, jak zwykle znalazł się wyrwany z kontekstu pretekst do
> EOTowania :)

policz do dziesięciu i olej kretyna, nie ma sensu z nim gadać. powinni się
nim zainteresować kardiolodzy bo nadaje się tylko do podnoszenia ciśnienia.

pozdrawiam

-- 
thinking is dangerous. it leads to ideas.
gray(at)toya.net.pl | #pomoc @ IRCNet
Re: [OT] "To oczywiste. Stad moje znaki zapytania." ;-)
#2587
Author: Przemek Kulczycki
Date: Tue, 02 Sep 2003 11:34
33 lines
2503 bytes
W artykule <slrnbl45gg.qr.pipen@beast.tu.kielce.pl> 
Artur M. Piwko (pipen@beast_tu_kielce.pl) napisał(a):

> Howgh!

lol! mkarwan juz na pewno dostal manii przesladowczej! 
(o ile wczesniej takiej nie mial, co jest watpliwe :])
a teraz uwaga mkarwanie:

pozdrawiam moich nastepujacych tajnych wspolpracownikow:
Szalom! (tak, jestem Zydem)
Ave Satan! (tak, Satanista tez jestem)
Goodbye (Amerykanskim imperialista takze)
Sieg-Heil! (tak, tez...)
Proletariusze wszystkich krajow - laczcie sie! (komunista tez)
Niech zyje loza (sado- ;D) masonska! (]:>)
Ave Caesar! (Rzymianinem tez jestem, a co!)
Da Svitania Tawariszi! (UBekiem, SBekiem i agentem KGB tez)
Ugabugabuga!!! (Zulusem tez, nie wiedziales? :D)
Niech zyja rowery! (cyklista bylem od zawsze)
Chwala Matce Naturze! (poganskim Greenpeace'owskim ekstremista tez)
Ila Alleka' (Islamskim Fundamentalista tez jestem)
i jak? ilu spiskowcow juz naliczyles? a ilu Zydow?

Przemek Kulczycki

PS. ROTFL x666!!! I want more!!! :DDD
-- 
"Alone in the forest of dusk I ride
 Without one path where I could go
 A place of ancient splendour rise
 Darkness falls upon my face"
		 Graveworm "Demonic Dreams"
Re: Gore Vidal o Szahaku
#2558
Author: teo
Date: Tue, 02 Sep 2003 21:08
11 lines
1198 bytes

 wszystko OK , tylko moze wycinaj troszeczke , wystarczy ze mkarawan nas
> karmi Kb :)
> --
> ---------------------
> Pozdr.Norbert
> muki27@wp.pl
>
przepraszam, moj blad
Teo
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads