Thread View: alt.pl.radio.radiomaryja
2 messages
2 total messages
Started by mkarwan
Fri, 22 Aug 2003 07:26
Patriotyczni kłamcy
Author: mkarwan
Date: Fri, 22 Aug 2003 07:26
Date: Fri, 22 Aug 2003 07:26
90 lines
5516 bytes
5516 bytes
W odróżnieniu od uległych akademików z okresu stalinizmu, rabinom - a tym bardziej grupie krytykowanych tu uczonych, a także towarzyszącej im armii cichych popleczników, takich jak pisarze, dziennikarze, działacze społeczni, którzy prześcigają ich w kłamstwach - nie grozi wcale śmierć czy pobyt w łagrze, lecz co najwyżej presja społeczna. Kłamią z pobudek patriotycznych, uważając, że oszukiwanie jest ich obowiązkiem, bronią bowiem w ten sposób interesu żydowskiego. Są więc "kłamcami patriotycznymi" i ten sam "patriotyzm" każe im milczeć w obliczu dyskryminacji czy prześladowań Palestyńczyków. Skupmy się teraz na innym przypadku grupowej lojalności. Jej istota polega na tym, że pochodzi ona niejako "z zewnątrz", spoza grupy, przez co może być jeszcze bardziej szkodliwa. Bardzo wielu nie-Żydów (w tym również chrześcijańscy duchowni i ludzie świeccy, a także marksiści z rozmaitych ugrupowań) utrzymuje, iż jednym ze sposobów "odpokutowania" za prześladowanie Żydów jest nie tylko przemilczanie popełnianego przez nich zła, ale co więcej, uczestniczenie w owych "niewinnych kłamstewkach". Stąd jakiekolwiek protesty przeciwko dyskryminacji Palestyńczyków bądź wskazywanie na te fragmenty żydowskiej religii czy przeszłości, które są sprzeczne z "przyjętą wersją", spotykają się z brutalnymi oskarżeniami o antysemityzm (zaś w przypadku Żydów - o "nienawiść do samych siebie"). Oskarżycielami, i to znacznie bardziej zaciekłymi, nie są tym razem Żydzi, lecz ich nieżydowscy przyjaciele. To właśnie dzięki istnieniu tych grup, szczególnie w USA (a także w innych krajach anglojęzycznych), oraz dzięki ich ogromnym wpływom udaje się rabinom i innym uczonym żydowskim propagować kłamstwa judaizmu nie tylko bez najmniejszego sprzeciwu, lecz wręcz z ich pomocą i przyzwoleniem. Wielu dotychczasowych zdeklarowanych przeciwników stalinizmu znalazło sobie nowego "idola", jakim jest żydowski rasizm i fanatyzm religijny; popierają go z większą żarliwością i za kłamaniem niż zwolennicy stalinizmu popierali niegdyś system totalitarny w ZSRR. Jakkolwiek zjawisko ślepego, iście "stalinowskiego" poparcia dla wszelkiego zła, byle tylko było ono po chodzenia żydowskiego, zaczęło znacznie przybierać na sile od 1945 roku, a więc od momentu ujawnienia całej prawdy o eksterminacji Żydów, nie znaczy to jednak, że wtedy właśnie p wstało. Przeciwnie, ma ono swoją długą historię, sięgającą czasów tworzenia się kręgów socjaldemokracji. Przyjacielem Marksa z okresu młodości był niejaki Mojżesz Hess, jeden z czołowych socjalistów niemieckich, człowiek powszechnie znany i szanowany, podający się otwarcie za żydowskiego rasistę. Opublikowane w 1858 roku jego rozważania o "czystej rasie żydowskiej" znakomicie przystają do podobnych bredni na temat "czystej rasy aryjskiej". Jednakże walczący z niemieckim rasizmem niemieccy socjaliści, gdy chodziło o rasizm żydowski, nabierali wody w usta. W 1944 roku, w czasie najgorętszych zmagań z Hitlerem, brytyjska Partia Pracy opracowała plan wysiedlenia Palestyńczyków z Palestyny, podobny do tego, który wcześniej (około 1941 roku), tyle że w odniesieniu do Żydów, stworzył Hitler. Plan ten przyjęty został pod naciskiem żydowskich członków kierownictwa Partii Pracy, z których wielu z taką "kumoterską" gorliwością popierało interesy izraelskie, że blednie przy nich fanatyczne, równie "kumoterskie" poparcie, jakiego niektórzy konserwatyści udzielali swego czasu rasistowskiemu reżymowi Iana Smitha. Tabu dotyczące stalinizmu było na brytyjskiej lewicy silniejsze niż na prawicy, i pewnie dlatego nie protestowała ona, gdy Partia Pracy poparła rząd Begina. W Stanach Zjednoczonych sytuacja jest podobna, przy czym amerykańscy liberałowie są znacznie groźniejsi. Nie ma tu miejsca na omawianie wszystkich konsekwencji politycznych takiego stanu rzeczy, co nie znaczy, że nie należy o nich mówić; w naszych zmaganiach z rasizmem i religijnym fanatyzmem żydowskim największym wrogiem są nie tylko żydowscy rasiści (i ci, którzy go stosują), lecz również ci nie-Żydzi, których określa się w pewnych kręgach - moim zdaniem zupełnie zresztą bezpodstawnie - "postępowcami". Izrael Szahak "Żydowskie dzieje i religia" Fijor Publishing Warszawa-Chicago 1997 Dystrybucja w Polsce Fundacja Antyk www.antyk.org.pl Dystrybucja internetowa jfrr32a@prodigy.com
Re: Patriotyczni kłamcy
Author: Skrypek
Date: Fri, 22 Aug 2003 15:21
Date: Fri, 22 Aug 2003 15:21
12 lines
1352 bytes
1352 bytes
Człek zwany mkarwan <mkarwan@nospamspace.pl> napisał: > W odróżnieniu od uległych akademików z okresu stalinizmu, rabinom - a > tym bardziej grupie krytykowanych tu uczonych, a także towarzyszącej > (...) Mówiąc krótko: NTG -> alt.religion.judaism -- *Skrypek* http://kevan.org/brain.cgi?Skrypek "Nom de Dieu de putain de bordel de merde de saloperies de connards d'enculés de ta mére."
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads