🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: alt.pl.radio.radiomaryja
Article #2359

Antysemityzm ogarniał bez kwestii w różnych epokach znaczne odłamy ludzkości....

#2359
From: mkarwan
Date: Sun, 24 Aug 2003 09:52
198 lines
14687 bytes
Antysemityzm ogarniał bez kwestii w różnych epokach znaczne odłamy
ludzkości, pacząc poglądy, kalając charaktery i plamiąc ręce swych ofiar,
lecz najbardziej zdumiewającą rzeczą, jaką o nim można powiedzieć, jest to,
że nie dał nigdy żadnej korzyści tym, co go używali i nigdy niczego nie
nauczył Żydów, przeciwko którym był skierowany.

Jest bardzo wiele stopni antysemityzmu, z których niektóre przytoczę:

1) Jest przede wszystkim ten stopień antysemityzmu, jeśli się można tak
wyrazić, który polega na prostej antypatii do Żyda osobiście, bez względu na
to, kim on jest. Antysemityzm ten spotkać można często wśród wszystkich
warstw ludowych. Najczęściej jednak spotkać się z nim można u tych ludzi,
którzy mieli przeważnie bardzo niewiele do czynienia z Żydami. Zaczyna się
to częstokroć w dzieciństwie od instynktownej niechęci do słowa "Żyd".
Wzmaga się przez fałszywe używanie nazwy "żyd" jako epitetu, albo jako
ogólnego określenia niepopularnych praktyk. Uczucie to niezbyt się różni od
uczucia, istniejącego względem nieżydów co do których panuje to samo
przekonanie, z tą wszakże różnicą, że rozciąga się ono na rasę nieznanych
Żydów indywidualnych, nie zaś do jednostek znanych, które mogłyby
usprawiedliwić tego rodzaju uczucie. Sympatia nie jest od nas zależną,
natomiast jest nią panowanie nad uczuciem sympatii. Każdy sprawiedliwy
człowiek musi niekiedy zastanowić się nad tym, że osoba, względem której
odczuwa antypatię, może być równie dobra, a może lepszą od niego samego.
Nasza niechęć rejestruje tylko rezultaty pociągu lub odrazy, które wynikają
pomiędzy daną osobą a kimś drugim, nie oznacza to wcale, by nielubiana osoba
miała zasługiwać na antypatię. Naturalnie, gdy z tą instynktowną odrazą do
społecznego kontaktu z Żydami łączy się rozum, zapobiega on uprzedzeniom,
wyjąwszy oczywiście tych ludzi, którzy uważają, że wśród Żydów nie ma
jednostek, zasługujących na szacunek, jest to stanowisko krańcowe i
składające się z innych pierwiastków poza naturalną niechęcią. Jest możliwym
także, że niektórzy ludzie nie lubią Żydów, nie będąc antysemitami. Co
więcej, nierzadko się zdarza, że i zjawisko to staje się coraz pospolitszym,
że nawet inteligentni i wykształceni Żydzi nie przestają w swym własnym
środowisku, czyniąc wyjątek dla osób wybitnie kulturalnych.

Fakt ten domaga się komentarzy co do obyczajów i charakterystycznych cech
zwykłego osobnika z rasy żydowskiej, wypadków zachowania się najbardziej
rażących i które sami Żydzi najczęściej krytykują, ale wyjaśnień tych
udzielimy później

2) Drugi stopień antysemityzmu może być nazwany wrogością i nienawiścią.
Należy zaznaczyć, ze niechęć, o której mówiliśmy wyżej, me jest nienawiścią,
niekoniecznie jest także wrogością Można nie lubić cukru do herbaty, nie
trudząc się równocześnie, aby go nienawidzić Niewątpliwie jednak są ludzie,
którzy pozwolili swej antypatii rozrosnąć się do rozmiarów uprzedzenia,
ponieważ doznali przykrości przy praktycznym zetknięciu z osobnikami rasy
żydowskiej. Prawdopodobnie, co najmniej milion Amerykanów doprowadzonych do
ostateczności tej zimy przez żydowskich kupców stało się żydożercami i mogą
być uważani przynajmniej za antysemitów w zarodku. Jest to najgorsze przede
wszystkim dla osób, które żywią tego rodzaju uczucia. Jest to złem dlatego,
że odbiera umysłowi zdolność inteligentnego badania faktów, które składają
się na kwestię żydowską, jest złem dlatego, że uniemożliwia sprawiedliwe w
stosunku do nich postępowanie. Dla swego własnego dobra winno się nie
dopuścić, by namiętność odchylała ostrze umysłu przy badaniu tej kwestii.
Hazardowym jest bieg, gdy motor stanowi nienawiść. Wrogość przebywa zawsze w
bliskim sąsiedztwie Żydów, a przyczyna tego zjawiska stanowi zagadkę wieków.
Sama natura żydowska, jak dowodzi tego historia starożytna i współczesna,
nie jest wolna od nienawiści, a wskutek tego budzi i wywołuje poniekąd
wrogość, przy zetknięciu z tymi rasami aryjskimi, które idą za swymi
własnymi naturalnymi popędami nietamowanymi przez wpływy kulturalne i
etyczne. Ten odwieczny konflikt żydowski zastanawiał umysły całych pokoleń
uczonych. Niektórzy tłumaczą to w duchu biblijnym przekleństw Jehowy,
ciążących na narodzie wybranym za nieposłuszeństwo prawom, dzięki którym
byłby go uczynił prorokiem świata. Jeśli tak być musi, jeśli stanowi to
część dziedzictwa Żydów, to sprawdziłoby się na nich powiedzenie -
chrześcijańskie, a zarazem biblijne:

"Zgorszenie być musi, ale biada człowiekowi, przez którego zgorszenie to
przychodzi".

3) W niektórych krajach w rozmaitych czasach to uczucie nienawiści wybuchało
w postaci morderczych gwałtów, które jak na ogół każdy gwałt fizyczny,
budziło oburzenie i zgrozę całej ludzkości. Jest to skrajna forma
antysemityzmu i podawanie u nas, czy też gdziekolwiek indziej kwestii
żydowskiej pod publiczną dyskusję, spotyka się zawsze z zarzutem o
podniecanie do zbrodniczych wybryków. Nie ma oczywiście usprawiedliwienia
dla tego rodzaju ekscesów, ale wyjaśnić się one dadzą zupełnie dostatecznie.
Żydzi tłumaczą je zazwyczaj przesądami religijnymi, a nieżydzi - buntem
przeciwko jarzmu ekonomicznemu, narzuconemu ludowi przez Żydów. Jest faktem
zdumiewającym, że gdy weźmiemy dla przykładu jeden kraj, to okolice Rosji,
gdzie rozruchy antysemicie przybrały najostrzejszą formę, są zarazem
najbardziej kwitnącymi, najbogatszymi, przy czym ten dobrobyt i rozkwit są
tak oczywiście spowodowane przez Żydów, że oświadczyli oni otwarcie, iż
posiadają władzę pogrążenia tych okolic Rosji na powrót w letarg handlowy o
ile by tylko zechcieli je opuścić. Daremnym byłoby przeczyć temu
twierdzeniu. Potwierdzali to niejednokrotnie ludzie, którzy wyjeżdżali do
Rosji, pełni oburzenia na zachowanie Rosjan wobec Żydów, na podstawie
wiadomości zaczerpniętych z prasy anglosaskiej i powracali do kraju z
zupełnie nowym poglądem na przyczynę tych ekscesów, jakkolwiek nie
usprawiedliwiali ich charakteru.

Bezstronni obserwatorzy przekonali się również, że niektóre z tych ekscesów
bywały sprowokowane przez samych Żydów. Jeden z korespondentów, znany
powszechnie z namiętnej obrony Żydów, prześladowanych w Rosji, bywał zawsze
ostatnio atakowany przez Żydów, ilekroć stwierdzał tego rodzaju fakty, mimo
protestów z jego strony, że jeśli nie będzie mówił prawdy, gdy Żydzi nie
mają słuszności, nikt nie będzie mu wierzył, gdy będzie zapewniał, iż są oni
bez zarzutu, nawet wtedy, kiedy to będzie zgodne z prawdą. Do dnia
dzisiejszego Żydzi niechętnie przyznają, by mogli w czymkolwiek zasługiwać
na naganę. Muszą oni być zawsze uniewinnieni, bez względu na to, kto
zostanie potępiony. Rys ten musi być wykorzeniony zanim Żydzi będą zdolni -
jeśli to w ogóle kiedykolwiek nastąpi - dopomóc do usunięcia cech
charakterystycznych, które wywołują w stosunku do nich antagonizm innych
narodów. Można powiedzieć, że na całym świecie niechęć przeciwko Żydom
posiada podłoże ekonomiczne. Nasuwa się tu pytanie: czy zatem Żydzi mają
samowolnie dążyć do niepowodzeń, czy zaprzeć się swego geniuszu, czy wyrzec
się słusznie zasłużonego dobrobytu powodzenia, dla zdobycia sympatii innych
narodów? Pytania te poddane będą pod dyskusję później.

Co do przesądów religijnych, które Żydzi z reguły chętnie wysuwają na plan
pierwszy, można stwierdzić z całą pewnością, że w Stanach Zjednoczonych one
nie istnieją. Żydzi jednak zarzucają to Amerykanom z taką swobodą, jak
Rosjanom. Każdy czytelnik może stwierdzić na sobie niesprawiedliwość tego
zarzutu. Może on to uczynić z całą łatwością zapytując siebie, czy w ciągu
całego życia doznał kiedykolwiek uczucia niechęci wobec Żydów z racji ich
religii. W mowie wypowiedzianej na swym żydowskim zgromadzeniu i powtórzonej
przez żydowską prasę, mówca, Żyd, stwierdził, że gdyby 100 przechodzących
ulicą chrześcijan na chybił trafił zagadnął, kto to jest Żyd, większość
odpowiedziałaby: "Jest to morderca Chrystusa".

Jeden z najbardziej znanych w Stanach Zjednoczonych i szanowanych rabinów,
powiedział niedawno w publicznej przemowie, że dzieci w szkołach
niedzielnych uczą się uważać Żydów za morderców Chrystusa. Powtórzył on to w
rozmowie prywatnej w kilka tygodni później.

Na ogół chrześcijanie mogliby prawdopodobnie zaświadczyć, że nie słyszeli
tego określenia przedtem, zanim je przeczytali w skardze żydowskiej, i że w
każdym razie oni sami nigdy go nie używali. Zarzut jest bezsensowny, 2 mln
dzieci, uczących się obecnie w chrześcijańskich szkołach niedzielnych w
Stanach Zjednoczonych i Kanady, mogą zaświadczyć, czy dano im tam taką
wskazówkę. Wszyscy stwierdzą bez wahania, że w żadnym odłamie wiary
chrześcijańskiej nie ma żadnych uprzedzeń przeciwko Żydom z powodu ich
religii. Przeciwnie, panuje tam nie tylko uczucie zobowiązania wobec Żydów,
lecz nawet poczucie pewnej wspólności w religii. Szkoły niedzielne
wszystkich wyznań chrześcijańskich na świecie, spędziły w tym roku sześć
miesięcy nad międzynarodową nauką, płynącą z ksiąg Sędziów, Rut, Samuela i
Królów, i każdy rok szkolny jest częściowo przeznaczony na naukę Starego
Testamentu.

Tutaj jednakże tkwi cos, nad czym winni się zastanowić żydowscy przywódcy
religijni: więcej jawnej goryczy uprzedzeń religijnych istnieje przeciwko
chrześcijaństwu ze strony Żydów, niż kiedykolwiek istniało we wszystkich
wyznaniach chrześcijańskich w Ameryce przeciwko Żydom. Weźmy po prostu
amerykańską prasę wyznaniową i porównajmy ją, pod tym względem z prasą
żydowską, a otrzymamy dostateczną odpowiedź Ani jednemu wydawcy
amerykańskiemu nie przyszłoby do głowy uważać za chrześcijańskie i rozumne
napadanie na religię żydowską, gdy tymczasem sześciomiesięczny przegląd
prasy żydowskiej dostarczyłby mnóstwo przykładów napaści i uprzedzeń po
tamtej stronie. Co więcej, żadne rozgoryczenie religijne w Ameryce nie
osiąga w najmniejszym stopniu tych rozmiarów, co rozgoryczenie Żydów
względem Żyda, który przyjął chrześcijaństwo. Dochodzi ono prawie do jakiejś
świętej "vendetty". Chrześcijanin może stać się prozelitą żydowskim i jego
motywy bywają uszanowane; nie praktykuje się to nigdy w tym wypadku, gdy Żyd
staje się chrześcijaninem. Odnosi się to zarówno do prawowiernego jak i do
liberalnego odłamu żydostwa. Nie religia zapewnia dziś Żydowi przewagę, lecz
coś zupełnie innego. A jednak, gdy tylko Żydzi przekonywują, się o
nieprzyjaznym w stosunku do siebie nastroju, powtarzają z niezmierną
jednostajnością, że wypływa on z trzech przyczyn, z których najpierwszą i
najważniejszą jest ich religia. Jest może pocieszającą dla Żydów myśl, że
cierpią za wiarę, ale jest nieprawdziwą. Każdy rozumny Żyd musi o tym
wiedzieć.

Każdy Żyd powinien też wiedzieć, że wśród wszystkich wyznań
chrześcijańskich, które uznają i studiują starożytne proroctwa, zbudziło się
wielkie zainteresowanie przyszłością ludu żydowskiego Nie zapomniano o tym,
że otrzymali oni obietnice odnoszące się do ich zadania na świecie i
istnieje wiara, że te proroctwa się spełnią. Przyszłość Żydów, jak mówią
proroctwa, jest ściśle związana z losami naszej planety, a chrześcijanizm w
swym znacznym odłamie - przynajmniej protestantyzm - którzy Żydzi
najbardziej potępiają - uważa, że przyjdzie jeszcze odrodzenie narodu
wybranego. Gdyby ogól Żydów wiedział, z jaką sympatią i zrozumieniem badane
są przez chrześcijanizm wszystkie proroctwa ich dotyczące, gdyby wiedzieli
jak silna wiara istnieje, że te proroctwa się spełnią i że Żydom sądzone
jest oddać wielkie usługi społeczeństwu ludzkiemu patrzyliby prawdopodobnie
na chrześcijaństwo innymi oczyma. Dowiedzieliby się przynajmniej, że
chrystianizm nie przypuszcza, by to on właśnie miał być narzędziem
nawrócenia się Żydów - punkt, co do którego przywódcy żydowscy popełniają
tragiczny błąd i który doprowadza ich do największego rozgoryczenia - lecz
zależeć ono będzie od zupełnie innych narzędzi i warunków, których
roztrząsanie nie leży w ramach niniejszego artykułu; nadmienię tylko, że
według tych przypuszczeń dokona się ono za pośrednictwem żydowskiego
Mesjasza, a nie przez "dziką oliwkę", czyli przez nieżydów.

Jest godnym zaznaczenia, że istnieje faza antysemityzmu mająca związek z
religią, ale nie w tym znaczeniu omawianym w tym artykule. Są mianowicie
ludzie, zresztą bardzo nieliczni i o dążnościach ateistycznych, którzy
utrzymują, że wszelka religia jest hańbą ze jest wymysłem Żydów, mającym na
celu uwikłanie umysłów ludzkości w denerwujące przesady. Ten pogląd
jednakowoż nie miał żadnego wpływu na wynik ogólny. Jest to pogląd skrajny.



Henry Ford "MIĘDZYNARODOWY ŻYD" Najważniejsze zagadnienie wszechświatowe

Przedruk z serii artykułów, drukowanych w "The Dearborn Independent" od maja
do października 1920 roku

Wydawnictwo Placówka Wydawnictwo Ojczyzna Warszawa 1998
Technical Details
Message-ID: <bia1o6$jf$1@nemesis.news.tpi.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.man.poznan.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mail

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.man.poznan.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mail
From: "mkarwan" <mkarwan@nospamspace.pl>
Newsgroups: alt.pl.radio.radiomaryja
Subject: Antysemityzm ogarniał bez kwestii w
 różnych epokach znaczne
 odłamy ludzkości....
Date: Sun, 24 Aug 2003 11:52:42 +0200
Organization: tp.internet - http://www.tpi.pl/
Lines: 202
Message-ID: <bia1o6$jf$1@nemesis.news.tpi.pl>
NNTP-Posting-Host: client-3-07.stella.net.pl
X-Trace: nemesis.news.tpi.pl 1061718600 623 80.51.12.207 (24 Aug 2003 09:50:00 GMT)
X-Complaints-To: usenet@tpi.pl
NNTP-Posting-Date: Sun, 24 Aug 2003 09:50:00 +0000 (UTC)
X-Priority: 3
X-MSMail-Priority: Normal
X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2800.1158
X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2800.1165
MIME-Version: 1.0
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit