🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: alt.pl.radio.radiomaryja
Article #1812

Definicja państwa żydowskiego

#1812
From: mkarwan
Date: Mon, 18 Aug 2003 05:36
223 lines
15131 bytes
Bez rozważenia dominującego wśród Żydów nastawienia do nie-Żydów niemożliwe
jest zrozumienie istoty "państwa żydowskiego", jak oficjalnie Izrael sam się
określa. Nieporozumienie w wyniku którego Izrael powszechnie uchodzi za wzór
demokracji (pominąwszy nawet reżym na terytoriach okupowanych), jest
skutkiem ignorowania faktu, co termin "państwo żydowskie" oznacza w
odniesieniu do zamieszkującej go ludności nieżydowskiej. Moim zdaniem,
Izrael jako państwo żydowskie" stanowi zagrożenie nie tylko dla samego
siebie i swoich mieszkańców, lecz także dla wszystkich Żydów oraz ludności
zamieszkującej Bliski Wschód i inne regiony. Uważam też, że takie samo
zagrożenie jak "żydowski" Izrael stanowią inne państwa czy wspólnoty
Bliskiego Wschodu, określające się mianem "arabskich" czy "islamskich"
Różnica polega na tym, że o ile o zagrożeniu arabskim mówi się na każdym
kroku, o tyle o niebezpieczeństwie płynącym z "żydowskiego" charakteru
Państwa Izrael praktycznie się milczy.

Uznanie Izraela za państwo żydowskie" było od jego zarania fundamentalną
zasadą izraelskiej polityki, wpajaną narodowi Żydowskiemu na wszelkie
możliwe sposoby. Z chwilą pojawienia się w początkach lat 80 niewielkiej
grupy Żydów izraelskich, którzy sprzeciwiali się koncepcji państwa
żydowskiego". Kneset przytłaczającą większością głosów uchwalił w 1985 roku
prawo konstytucyjne (nadrzędne wobec wszystkich istniejących praw, możliwe
do uchylenia tylko w wyjątkowych okolicznościach).

W myśl tego prawa nie zezwala się na kandydowanie do Knesetu żadnej partii
czy ugrupowaniu politycznemu, którego program kwestionuje "żydowskość"
Państwa Izrael bądź wyraża zamiar zmiany tego prawa na drodze
demokratycznej.

Osobiście sprzeciwiam się takiej zasadzie konstytucyjnej, albowiem prawnym
skutkiem tego stanu rzeczy jest to, że w państwie, którego jestem
obywatelem, nie mogę należeć do partii, której zasady ideowe podzielam i
która miałaby prawo wziąć udział w wyborach do Knesetu.

Już na tym przykładzie widać, że stosowanie zasad ideologii żydowskiej"
wobec nie-Żydów oraz tych Żydów, którzy są jej przeciwni, dowodzi, iż Izrael
nie jest państwem demokratycznym. Niebezpieczeństwo z tego płynące nie
ogranicza się wyłącznie do spraw wewnętrznych. "Ideologia" ma również wpływ
na izraelską politykę zagraniczną. Zagrożenie to będzie rosło dopóty, dopóki
nasilać się będą dwa aktualne zjawiska: umacnianie się żydowskiego
charakteru Państwa Izrael oraz jego siły militarnej, w szczególności zaś
rozwój jego po tęgi nuklearnej.

Innym niepokojącym faktem jest systematyczny wzrost wpływów żydowskich na
polityczne elity Stanów Zjednoczonych. Tym bardziej więc rzetelna informacja
na temat judaizmu, a zwłaszcza sposobu traktowania przez Państwo Izrael
obywateli pochodzenia nieżydowskiego jest nie tylko ważna, ale i politycznie
niezbędna.

Zacznijmy więc od obowiązującej w tym kraju definicji terminu "żydowski",
ilustruje ona bowiem podstawową różnicę między Izraelem jako "państwem
żydowskim" a większością pozostałych państw świata.

 Zgodnie z oficjalną definicją Izrael jest państwem "należącym tylko
wyłącznie (bez względu na miejsce zamieszkania) do osób określanych przez
władze izraelskie jako Żydzi".

 Z drugiej strony Izrael "nie należy" do obywateli nieżydowskiego
pochodzenia, których, i to w sposób oficjalny, uznaje się za osoby niższej
kategorii. W praktyce oznacza to, że gdyby członkowie jakiegoś plemienia
peruwiańskiego zdecydowali się przejść na judaizm, uzyskawszy tym samym
status "Żydów", staliby się automatycznie obywatelami izraelskimi i mogliby
dzięki temu korzystać z 70 procent terytorium Zachodniego Brzegu (a także 92
procent terytorium należącego do Państwa Izrael), ziem oficjalnie
przeznaczonych wyłącznie dla Żydów.

Wszystkim nie-Żydom (i to nie tylko Palestyńczykom) zabrania się korzystania
z tych terytoriów. (Zakaz ten dotyczy także obywateli izraelskich
pochodzenia arabskiego, i to nawet tych, którzy dosłużyli się wysokich
stopni wojskowych w armii izraelskiej.) Przykład z tym peruwiańskim
plemieniem nie jest więc aż tak abstrakcyjny. Coś podobnego zdarzyło się
naprawdę kilka lat temu. Na Zachodnim Brzegu, w pobliżu Nablusu, na obszarze
niedostępnym dla gojów, osiedleni zostali Żydzi, którzy dopiero co przeszli
na judaizm. Rząd izraelski podejmuje ogromne ryzyko, włącznie z ryzykiem
wybuchu konfliktu zbrojnego, po to tylko, żeby osiedla takie, zamieszkiwane
wyłącznie przez osoby określane mianem Żydów" (a nie, jak to się kłamliwie
głosi w mediach, przez Izraelczyków") podporządkować jedynie jurysdykcji
"żydowskiej".

Podejrzewam, że Żydzi amerykańscy czy brytyjscy poczytaliby za akt
antysemityzmu nazwanie Stanów Zjednoczonych czy Zjednoczonego Królestwa
"państwami chrześcijańskimi", należącymi wyłącznie do obywateli określanych
oficjalnie mianem "chrześcijan".

W konsekwencji obowiązywania takiej doktryny Żydzi, którzy przeszliby na
chrześcijaństwo, stawaliby się pełnoprawnymi obywatelami poprzez sam fakt
chrztu. Korzyści płynące ze zmiany wyznania znane są Żydom szczególnie
dobrze z ich własnej historii. W czasach, gdy państwa chrześcijańskie czy
muzułmańskie odmawiały innowiercom - w tym również Żydom - praw
obywatelskich, dyskryminacja ustawała z chwilą przejścia na obowiązującą
oficjalnie religię państwową. W państwie izraelskim jest podobnie: w
momencie przejścia na judaizm nie-Żyd przestaje być dyskryminowany, gdyż
odtąd uważa się go za Żyda.

Widać więc, że ten sam rodzaj ekskluzywizmu, który znakomita część
żydowskiej diaspory uważa za przejaw zwykłego antysemityzmu, gdy dotyczy
Żydów traktowany jest jako coś normalnego ponieważ dotyczy Żydów.

Sprzeciwianie się zarówno antysemityzmowi, jak i żydowskiemu szowinizmowi
uważane jest przez większość Żydów za "nienawiść do siebie". Jest to moim
zdaniem termin absurdalny.

Znaczenie określenia "żydowski" i jego pochodnych w kontekście polityki
państwa izraelskiego nabiera podobnej wagi i wymowy, co znaczenie określenia
"islamski" w odniesieniu do Iranu czy komunistyczny w stosunku do byłego
ZSRR. Jednakże znaczenie słowa "żydowski" w jego potocznym użyciu nie jest
wcale aż tak precyzyjno i klarowne ani w hebrajskim, ani w tłumaczeniu na
inne języki, stąd konieczność wprowadzenia definicji oficjalnej.

Prawo izraelskie uznaje za Żyda każdą osobę, której matka, babka, prababka
bądź praprababka wyznawały religię mojżeszową; jak również osobę, która
przeszła na judaizm zgodnie zasadami obowiązującymi w państwie izraelskim,
pod warunkiem jednak, że osoba ta nie przeszła nigdy z judaizmu na inne
wyznanie, w takim bowiem przypadku dla Państwa Izrael przestaje ona
automatycznie być Żydem. Pierwszy spośród trzech powyższych warunków stanowi
talmudyczną definicję osoby, "która jest Żydem". Definicja ta stosowana jest
przez żydowskich ortodoksów. Zarówno Talmud, jak i późniejsze prawo
rabiniczne dopuszczają również sytuację, w której goj przechodząc na judaizm
może stać się Żydem (podobnie jak może się nim stać - tyle że w inny
 "sposób" - nieżydowski niewolnik przechodząc na własność Żyda) pod
warunkiem, że nastąpiło to w zgodzie z obowiązującymi zasadami, a zmiana
wyznania odbyła się pod nadzorem rabina. "Obowiązujące zasady" to w
przypadku kobiety przechodzącej na judaizm "oczyszczająca kąpiel" nagiej
kandydatki odbywająca się pod nadzorem trzech rabinów. O rytuale tym, dobrze
znanym większości czytelników prasy hebrajskiej, rzadko kiedy mówi się czy
pisze w anglojęzycznych mediach. Mam nadzieję, że niniejsza książka stanie
się początkiem procesu objaśniania pewnych zjawisk i nadrabiania zaległości
w tej dziedzinie.

Istnieje jeszcze jeden ważny powód, dla którego należy w sposób formalny
zdefiniować kto jest, a kto nie jest Żydem. Państwo izraelskie działając
oficjalnie na rzecz Żydów, dyskryminuje obywatel pochodzenia nieżydowskiego
w wielu dziedzinach życia; trzy z nich uważam za najważniejsze: prawo do
zamieszkania, prawo do pracy i zasadę równości wobec prawa. Dyskryminacja,
jeśli chodzi o prawo do zamieszkania, wynika z faktu, że 92 procent
terytorium Izraela znajduje się w rękach państwa i jest administrowane przez
Izraelskie Władze Ziemskie w oparciu o wytyczne Żydowskiego Funduszu
Narodowego, organizacji afiliowanej przy Światowej Organizacji
Syjonistycznej. Uchwalone przez ZFN przepisy odmawiają prawa do
zamieszkania, otwarcia firmy, a często prawa do pracy wszystkim nie-Żydom
tylko dlatego, że nie są Żydami, podczas gdy Żydom wolno zamieszkiwać,
otwierać firmy i pracować w dowolnym miejscu na obszarze Izraela.

Gdyby w jakimś państwie prawo dyskryminowało w podobny sposób Żydów,
okrzyczano by je natychmiast, całkiem zresztą słusznie, antysemickim i
domagano się w licznych protestach jego zmiany. Kiedy jednak problem dotyczy
Izraela i dyskryminującej "ideologii żydowskiej", albo się go zbywa
milczeniem, albo uczenie usprawiedliwią rzadko kiedy ujawniając prawdę.

Odmowa prawa do pracy oznacza, iż obywatelom pochodzenia nieżydowskiego
zabrania się pracować na terenach administrowanych przez izraelskie Władze
Ziemskie zgodnie z przepisami Żydowskiego Funduszu Narodowego. W praktyce
jednak zakaz ten - choć obowiązuje oficjalnie - nie zawsze bywa
przestrzegany. Od czasu do czasu władze Izraela, przykładowo Ministerstwo
Rolnictwa, wszczynają kampanię walki z "plagą podnajmowania należących do
Żydów i zlokalizowanych na terenach państwowych [to jest na Ziemi należącej
do Państwa Izrael] gospodarstw sadowniczych, wskutek czego sady uprawiane są
przez robotników arabskich". Nie ma znaczenia, że robotnicy ci są
obywatelami izraelskimi. Izrael zabrania również Żydom osiedlonym na
terenach państwowych poddzierżawiania choćby skrawka swojej ziemi Arabom,
nawet na krótki czas; ci, którzy tego zakazu nie respektują, podlegają z
reguły wysokim karom grzywny. Nie ma, jednak prawa zakazującego nie-Żydom
dzierżawienia ziemi Żydom. W moim przypadku oznacza to, iż z tytułu bycia
Żydem mam prawo wydzierżawić sad od i Żyda, zaś nie-Żyd, nawet jeśli jest
obywatelem lub stałym rezydentem Izraela, takiego prawa nie posiada.

Nieżydowskim obywatelom Izraela nie przysługuje równość wobec prawa. Podobna
dyskryminacja występuje w wielu przepisach izraelskiego prawa, jednakże w
celu uniknięcia zakłopotania pojęcia "Żyd" i "nie-Żyd" są z reguły w tekście
pominięte, w przeciwieństwie do fundamentalnej ustawy o powrocie, zgodnie z
którą bezwarunkowe prawo wjazdu osiedlenia się na terenie Izraela mają
wyłącznie osoby uznane oficjalnie za Żydów. Otrzymują one automatycznie
"świadectwo imigracyjne", które gwarantuje im "z tytułu powrotu do
żydowskiej ojczyzny" natychmiastowe obywatelstwo. Uzyskują także szereg
świadczeń materialnych, zróżnicowanych w zależności od tego, z jakiego kraju
przybywają. I tak, Żydzi przybywający z republik byłego ZSRR otrzymują
bezzwrotną zapomogę adaptacyjną w wysokości ok. 20 tys. dolarów na rodzinę.
Na mocy ustawy o powrocie wszyscy żydowscy imigranci uzyskują też
automatycznie prawo do głosowania i ubiegania się o mandat w Knesecie -
nawet jeśli nie mówią słowa po hebrajsku.

W innych izraelskich przepisach prawa zwroty: "każdy, komu według ustawy o
powrocie przysługuje możliwość imigracji" i "każdy, komu według ustawy o
powrocie możliwość imigracji nie przysługuje" są zastąpione innymi
sformułowaniami. W zależności od rodzaju przepisów różne świadczenia i
przywileje udzielane są pierwszej kategorii, a systematycznie odmawiane
drugiej.

Podstawowym narzędziem wdrażania dyskryminacji w życiu codziennym są tzw.
osobiste karty tożsamości, które każdy powinien zawsze przy sobie posiadać.

Na karcie widnieje narodowość posiadacza, a więc: Żyd, Arab, Druz, każdy
tylko nie Izraelczyk. Próba wymuszenia na Ministerstwie Spraw Wewnętrznych
zmiany tego zapisu, by w miejsce "narodowości" wpisywać Izraelczykom na
kartach: obywatelstwo "izraelskie" czy nawet "izraelsko-żydowskie" nie
powiodła się. Osoby zainteresowane taką zmianą otrzymały z tegoż
ministerstwa pismo z adnotacją: "postanowiono, iż nie będzie się uznawać
narodowości izraelskiej". Pismo nie precyzuje, kto tak postanowił i kiedy.

Wiele izraelskich przepisów, ustaw i praw zawiera formułę dyskryminującą
wszystkich tych którym nie wolno imigrować do Izraela na podstawie ustawy o
powrocie, stąd kwestia ta wymaga oddzielnego omówienia.

W tym miejscu chciałbym przytoczyć tylko jeden, na pozór błahy w porównaniu
do zakazu osiedlania się przykład, który jednak ukazuje prawdziwe intencje
izraelskich ustawodawców. Obywatelowi Izraela, który opuścił kraj czasowo, a
do którego stosuje się klauzula: "może imigrować zgodnie z ustawą o
 powrocie", w momencie powrotu do ojczyzny przysługuje szereg szczodrych ulg
celnych, ma też prawo do zasiłku na wyższe studia dla dzieci, do zapomogi
bądź niskooprocentowanej pożyczki na kupno mieszkania jak również do innych
świadczeń. Obywatelom, do których wspomniana klauzula w ustawie się nie
odnosi innymi słowy nieżydowskim obywatelom Izraela, żadne z tych
dobrodziejstw nie przysługuje. Oczywistym celem polityki dyskryminacji jest
ograniczenie liczebności nieżydowskich obywateli, a co za tym idzie,
uczynienie Izraela państwem jeszcze bardziej żydowskim.



Izrael Szahak "Żydowskie dzieje i religia" Fijor Publishing Warszawa-Chicago
1997

Dystrybucja w Polsce Fundacja Antyk www.antyk.org.pl

Dystrybucja internetowa jfrr32a@prodigy.com
Technical Details
Message-ID: <bhpoet$l88$1@atlantis.news.tpi.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.rmf.pl!news.ipartners.pl!news.internetia.pl!newsfeed.gazeta.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mail

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.rmf.pl!news.ipartners.pl!news.internetia.pl!newsfeed.gazeta.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mail
From: "mkarwan" <mkarwan@nospamspace.pl>
Newsgroups: alt.pl.radio.radiomaryja
Subject: Definicja państwa żydowskiego
Date: Mon, 18 Aug 2003 07:36:28 +0200
Organization: tp.internet - http://www.tpi.pl/
Lines: 227
Message-ID: <bhpoet$l88$1@atlantis.news.tpi.pl>
NNTP-Posting-Host: client-3-07.stella.net.pl
X-Trace: atlantis.news.tpi.pl 1061184799 21768 80.51.12.207 (18 Aug 2003 05:33:19 GMT)
X-Complaints-To: usenet@tpi.pl
NNTP-Posting-Date: Mon, 18 Aug 2003 05:33:19 +0000 (UTC)
X-Priority: 3
X-MSMail-Priority: Normal
X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2800.1158
X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2800.1165
MIME-Version: 1.0
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit