Thread View: alt.pl.psychologia.milosc
25 messages
25 total messages
Started by qr
Mon, 10 Dec 2001 10:58
poszukujê....
Author: qr
Date: Mon, 10 Dec 2001 10:58
Date: Mon, 10 Dec 2001 10:58
3 lines
1021 bytes
1021 bytes
Szukam ludzi, kt�rzy s� szcz�liwie zakochani. Pozdrowienia Qrek
Re: poszukuję....
Author: Monisien
Date: Mon, 10 Dec 2001 11:54
Date: Mon, 10 Dec 2001 11:54
11 lines
1157 bytes
1157 bytes
"qr" <cizpt@poczta.onet.pl> wrote in message news:9v24l3$g09$1@news.tpi.pl... > Szukam ludzi, którzy są szczęśliwie zakochani. juz znalazles jednego. :OD -- pozdrawiam monika www.monisien.prv.pl www.krwiodawstwo.prv.pl
Re: poszukuję....
Author: Lily of the Valley
Date: Mon, 10 Dec 2001 12:20
Date: Mon, 10 Dec 2001 12:20
10 lines
1375 bytes
1375 bytes
Mon, 10 Dec 2001 11:58:12 +0100 "qr" <ci...@poczta.onet.pl> w przyplywie calkowitej desperacji napisal(a): >Szukam ludzi, którzy są szczęśliwie zakochani. >Pozdrowienia Zglaszam sie na ochotnika, a o co chodzi? :-) Kwiatki z TobOM ;-) Lily "Czemu Cie nie ma na odleglosc reki... czemu mowimy do siebie listami..." (SDM) Moja fota jest tu: http://www.poznan4u.com.pl/pyrypy/pyrypy.php?state=showuser&userid=353065
Re: poszukuję....
Author: Berlioz
Date: Mon, 10 Dec 2001 12:44
Date: Mon, 10 Dec 2001 12:44
10 lines
1033 bytes
1033 bytes
> Szukam ludzi, którzy są szczęśliwie zakochani. Uwaga ..... :)) Jest i drugi !!! W dodatku bez wzajemności - o paradoksie :)) Najlepszego -- Berlioz
Re: poszukuję....
Author: Monisien
Date: Mon, 10 Dec 2001 15:24
Date: Mon, 10 Dec 2001 15:24
11 lines
1202 bytes
1202 bytes
"Berlioz" <berlioz@o2.pl> wrote in message news:3c14aee1@news.vogel.pl... > Uwaga ..... :)) Jest i drugi !!! W dodatku bez wzajemności - o paradoksie ;OP ja tez nie pisalam nic o wzajemnosci... -- pozdrawiam monika www.monisien.prv.pl www.krwiodawstwo.prv.pl
Re: poszukuję....
Author: Debil
Date: Mon, 10 Dec 2001 15:36
Date: Mon, 10 Dec 2001 15:36
3 lines
1215 bytes
1215 bytes
> Szukam ludzi, którzy są szczęśliwie zakochani. ja jestem
Re: poszukuję....
Author: Katrin
Date: Mon, 10 Dec 2001 17:44
Date: Mon, 10 Dec 2001 17:44
10 lines
1441 bytes
1441 bytes
Użytkownik Berlioz <berlioz@o2.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:3c14aee1@news.vogel.pl... > > > Szukam ludzi, którzy są szczęśliwie zakochani. > > Uwaga ..... :)) Jest i drugi !!! W dodatku bez wzajemności - o paradoksie > :)) > I jesteś szczęśliwie zakochany?!?
Re: poszukujê....
Author: donPedro
Date: Mon, 10 Dec 2001 18:34
Date: Mon, 10 Dec 2001 18:34
9 lines
1128 bytes
1128 bytes
> Szukam ludzi, kt�rzy s� szcz�liwie zakochani. > Pozdrowienia ... i to ze wzajemnoscia :))) -- _________ ..donPedro
Re: poszukujê....
Author: izyda
Date: Mon, 10 Dec 2001 18:59
Date: Mon, 10 Dec 2001 18:59
10 lines
1262 bytes
1262 bytes
U�ytkownik "qr" <ci...@poczta.onet.pl> napisa� w wiadomo�ci news:9v24l3$g09$1@news.tpi.pl... > Szukam ludzi, kt�rzy s� szcz�liwie zakochani. > Pozdrowienia > Qrek To ja! :) I nawet ze wzajemnoscia. :) izyda
Re: poszukuję....
Author: grupowicz123
Date: Mon, 10 Dec 2001 19:36
Date: Mon, 10 Dec 2001 19:36
12 lines
1705 bytes
1705 bytes
Użytkownik Monisien <monisien@wp.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:9v2jp9$bv9$1@korweta.task.gda.pl... > "Berlioz" <berlioz@o2.pl> wrote in message news:3c14aee1@news.vogel.pl... > > Uwaga ..... :)) Jest i drugi !!! W dodatku bez wzajemności - o paradoksie > > ;OP > ja tez nie pisalam nic o wzajemnosci... To jest i trzeci :-) na maksa i mam nadzieję bez końca. i to z wzajemnością. (kobietka będzie moją żoną :-)
Re: poszukuję....
Author: Puck
Date: Mon, 10 Dec 2001 21:17
Date: Mon, 10 Dec 2001 21:17
13 lines
1949 bytes
1949 bytes
"qr" <cizpt@poczta.onet.pl> napisał na grupę news:alt.pl.psychologia.milosc: > Szukam ludzi, którzy są szczęśliwie zakochani. To ja inaczej niz wszyscy, powiem, ze nie jestem szczęśliwie zakochany. "UWAGA POST ZAWIERA TREŚCI IRONICZNO-SARKASTYCZNE NIEWSKAZANE DO CZYTANIA DLA PRZEWRAŻLIWIONYCH" (c) Eeyore -- << Puck gg#937829 phn#+48600986485 mailto:puck@go2.pl >>
Re: poszukuję....
Author: Berlioz
Date: Mon, 10 Dec 2001 21:58
Date: Mon, 10 Dec 2001 21:58
15 lines
1320 bytes
1320 bytes
Użytkownik "Katrin" <katrin.m@interia.pl> napisał w wiadomości news:9v33ii$cbn$1@news.tpi.pl... > I jesteś szczęśliwie zakochany?!? ano .. jestem :)) Wbrew pozorom da się to jakoś pogodzić. Jeżeli tylko chcesz, możemy sobie trochę o tym pogadać - mój priv otwarty .. nie chcę po prostu przynudzać na grupie, bo może kogoś to nie obchodzi wcale :)) Ścisk -- Berlioz
Re: poszukuję....
Author: qr
Date: Tue, 11 Dec 2001 07:06
Date: Tue, 11 Dec 2001 07:06
20 lines
2035 bytes
2035 bytes
Użytkownik "qr" <cizpt@poczta.onet.pl> (czyli ja) napisał w wiadomości news:9v24l3$g09$1@news.tpi.pl... > Szukam ludzi, którzy są szczęśliwie zakochani. Dzięki wszystkim, którzy uważają, iż są szczęśliwie zakochani - niezależnie czy z czy bez wzajemności. Pytacie, skąd moje zainteresowanie takimi przypadkami. Otóż... jak czytam wasze posty, mam dziwne wrażenie, iż sami nieszczęśliwi ludzie się tu wyzewnętrzniają. Sama jeszcze do niedawna byłam szczęśliwie zakochana, więc lektura tychże doprowadzała mnie do szału... że też ludzie lubią tak sobie komplikować życie. Na całe szczęście stan upojenia szczęśliwym zakochaniem upłynął i mogę się do was przyłączyć. A tak w ogóle mam pytanie, tym razem bardzo konkretne: jak bardzo można manipulować facetem, by zmienić jego pewne - moim zdaniem dziwne - cechy charakteru? Pozdrawiam - Qrek >
Re: poszukuję....
Author: dEiMoS
Date: Tue, 11 Dec 2001 09:00
Date: Tue, 11 Dec 2001 09:00
12 lines
1560 bytes
1560 bytes
qr <cizpt@poczta.onet.pl> wrote: > Szukam ludzi, którzy są szczęśliwie zakochani. No to mówisz o mnie ale do 1.12.2001. Teraz już jestem inny (mądrzejszy!) i nie zakocham się w byle kim ;-))) btw: "nie zawsze kobieta jest warta faceta, dlatego warto je zacząć wykorzystywać niżeli się w nich zakochiwać ;-PPP" //made by me ;-) -- # Damian *dEiMoS* Kołkowski ## mailto:deimos@civ.pl # ## http://213.76.204.186 # iCQ:59367544 # GG:88988 ##
Re: poszukuję....
Author: Ender
Date: Tue, 11 Dec 2001 12:02
Date: Tue, 11 Dec 2001 12:02
9 lines
1057 bytes
1057 bytes
Jestem Ender Użytkownik "qr" <cizpt@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:9v24l3$g09$1@news.tpi.pl... > Szukam ludzi, którzy są szczęśliwie zakochani. > Pozdrowienia > Qrek > >
Re: poszukuję....
Author: Lily of the Valley
Date: Tue, 11 Dec 2001 16:53
Date: Tue, 11 Dec 2001 16:53
38 lines
2973 bytes
2973 bytes
Tue, 11 Dec 2001 08:06:41 +0100 "qr" <cizpt@poczta.onet.pl> w przyplywie calkowitej desperacji napisal(a): >Pytacie, skąd moje zainteresowanie takimi przypadkami. Otóż... jak czytam >wasze posty, mam dziwne wrażenie, iż sami nieszczęśliwi ludzie się tu >wyzewnętrzniają. A to ja tez mam czasem takie wrazenie, ale jakos tak chyba bardziej sie widzi tych ktorzy cierpia... Ostatnio ktos mi podeslal fajny wierszyk na temat cierpienia i szczescia... spytam czy moge i w razie co Wam tu rzuce :-) >życie. Na całe szczęście stan upojenia szczęśliwym zakochaniem upłynął i >mogę się do was przyłączyć. Dlaczego na szczescie? >A tak w ogóle mam pytanie, tym razem bardzo konkretne: jak bardzo można >manipulować facetem, by zmienić jego pewne - moim zdaniem dziwne - cechy >charakteru? Przede wszystkim - nie podoba mi sie okreslenie "manipulowac". Ale zakladam ze to tak z rozpedu. Wiec po pierwsze - zawsze i wszedzie polecam po prostu rozmowe i szczerosci (przy czym uwaga! zeby nie byla to po prostu krytyka (meska duma!) ale zasygnalizowanie problemu i wybadanie gruntu jak na to patrzy druga strona). Facet przede wszystkim musi czuc sie doceniony - a wszelkiego rodzaju krytyka po prostu gleboko go rani, chwieje pewnoscia siebie, a bynajmniej do polepszenia sprawy to nie prowadzi. Zreszta, szczerze Ci powiem ze trudno radzic jak nie zna sie sprawy... Czytalas moze ksiazeczke "Mezczyzni sa z Marsa, kobiety z Wenus"? Mysle ze jest tam dosc lopatologicznie wylozone jak sie zabierac do drazliwych kwestii... Jesli lektura niezaliczona, to albo pozyczyc, albo marsz do EMPIK'u (20 zl to chyba nie majatek...) - dla kogos kto nie szuka super glebokiej analizy, a po prostu dosc czysto i klarownie wyjasnionych mechanizmow i sposobu myslenia Marsjan i Wenusjanek, to jest to pozycja wrecz wymarzona. IMHO. Kwiatki z TobOM ;-) Lily "Czemu Cie nie ma na odleglosc reki... czemu mowimy do siebie listami..." (SDM) Moja fota jest tu: http://www.poznan4u.com.pl/pyrypy/pyrypy.php?state=showuser&userid=353065
Re: poszukuję....
Author: Łukasz
Date: Tue, 11 Dec 2001 17:33
Date: Tue, 11 Dec 2001 17:33
15 lines
1268 bytes
1268 bytes
qr napisał(a) w dniu 11 gru 2001 tak: > A tak w ogóle mam pytanie, tym razem bardzo konkretne: jak bardzo > można manipulować facetem, by zmienić jego pewne - moim zdaniem > dziwne - cechy charakteru? Tylko twoim zdaniem czy takze innym wydaje sie podobnie ? Co do manipulacji - mozna manipulowac i manipulowac, byle tylko nie podraznic dumy faceta, bo tego nie lubimy. -- Pozdrawiam Łukasz
Re: poszukuję....
Author: Szakal
Date: Wed, 12 Dec 2001 08:57
Date: Wed, 12 Dec 2001 08:57
55 lines
3707 bytes
3707 bytes
On Tue, 11 Dec 2001 08:06:41 +0100, qr <cizpt@poczta.onet.pl> wrote: >Dzięki wszystkim, którzy uważają, iż są szczęśliwie zakochani - niezależnie >czy z czy bez wzajemności. Szczęście jest pojęciem względnym. Dla każdego z nas oznacza coś innego. :))) >Pytacie, skąd moje zainteresowanie takimi przypadkami. Otóż... jak czytam >wasze posty, mam dziwne wrażenie, iż sami nieszczęśliwi ludzie się tu >wyzewnętrzniają. Chyba nie do końca jest tak jak mówisz. :))) >Sama jeszcze do niedawna byłam szczęśliwie zakochana, więc lektura tychże >doprowadzała mnie do szału... że też ludzie lubią tak sobie komplikować >życie. Na całe szczęście stan upojenia szczęśliwym zakochaniem upłynął i >mogę się do was przyłączyć. Zauroczenie to jedno, miłość to chyba coś więcej. >A tak w ogóle mam pytanie, tym razem bardzo konkretne: jak bardzo można >manipulować facetem, by zmienić jego pewne - moim zdaniem dziwne - cechy >charakteru? Manipulacja to złe słowo. Ono zakłada nakłanianie drugiej osoby do pewnych zachowań w taki sposób żeby nie była tego świadoma. Sądzę że największy błąd jaki popełniają ludzie to to że nie rozmawiają szczerze ze sobą z takich czy innych przyczyn. Wbrew pozorom to wiele daje. Przecież jeżeli ktoś Cię kocha, pragnie Twojego dobra. Jeżeli mu delikatnie zasugerujesz że pewne zachowania Cię denerwują powinien wyciągnąć z tego wnioski. Wspomniałem w jednym z postów o egoiźmie. To jest najczęstrzą przyczyną nieporozumień. Każdy z nas na to choruje. Miłość daje nam szansę wyjścia poza własne samolubne ja. Szkoda że tak niewielu z nas potrafi wyko- rzystać ten fakt. Na koniec taka mała opowiastka. Opowiadało mi pewne małżeństwo ze sporym stażem że zaczeło się między nimi układać źle. Dowiedzieli się (nie śmiej- ci się proszę) o takich szczególnych rekolekcjach dla małżeństw z proble- mami. Pojechali na nie. Każdego dnia mieli do wykonania pewne zadanie. Pod koniec zasugerowano im że w tym właśnie dniu mają zrobić coś takiego. Postawić na stole zapaloną świecę, usiaść naprzeciwko siebie i porozmawiać ze sobą. I ... okazało się że dla ludzi którzy byli ze sobą wiele lat, dzielili ze sobą łoże i praktycznie znali się doskonale ta próba była naj- trudniejsza. :) Zobaczyli wtedy że zajmując się dniem codziennym, dziećmi obowiązkami, TV etc. zapomnieli o czymś tak prostym jak rozmowa. Zapomnie- li że miłość poza czynami wymaga również werbalizacji uczuć. Dziś są po- nownie zakochani. :) I często zamiast uwalić się na łóżku po cieżkim dniu siadają przy stole i rozmawiają. Nie o dzieciach, problemach etc. Rozma- wiają o sobie. O tym co ich łączy, co jest dla nich ważne. :) pzdr. Szakal ******
Re: poszukuję....
Author: qr
Date: Wed, 12 Dec 2001 11:47
Date: Wed, 12 Dec 2001 11:47
38 lines
2605 bytes
2605 bytes
Użytkownik "Lily of the Valley" <lily@NOSPAM.premiera.pl> napisał w wiadomości news:krdc1u4fg52eqstb3kskubtcbga07vp4hu@4ax.com... > A to ja tez mam czasem takie wrazenie, ale jakos tak chyba bardziej > sie widzi tych ktorzy cierpia... A mnie się wydaje, że po prostu ci nieszczęśliwi bardzo głośno krzyczą... Za to trochę bezsensowna jest cisza tych, co mogliby się dzielić radością > >Na całe szczęście stan upojenia szczęśliwym zakochaniem upłynął i > >mogę się do was przyłączyć. > Dlaczego na szczescie? Ponieważ cała ta kołomyja trochę się uspokoiła... i jestem już tylko zakochana i jestem już tylko szczęśliwa... Chociaż w głębi serca tkwi obawa o ciąg dalszy... > Przede wszystkim - nie podoba mi sie okreslenie "manipulowac". Ale > zakladam ze to tak z rozpedu. A mnie się ono właśnie bardzo podoba, i jest bardzo na miejscu... Bo każda próba zmiany innego człowieka, nawet jeśli niweluje się jego wady i niedoróbki, jest manipulacją... > Wiec po pierwsze [ciach] Dziękuję za dobre rady. :o)))))) > dla kogos kto > nie szuka super glebokiej analizy, a po prostu dosc czysto i klarownie > wyjasnionych mechanizmow i sposobu myslenia Marsjan i Wenusjanek, to > jest to pozycja wrecz wymarzona. IMHO. Mechanizmy i sposób myślenia znam... Oczekiwałam raczej własnych pomysłów, najlepiej tych sprawdzonych... Pozdrowionka Qrek
Re: poszukuję....
Author: qr
Date: Wed, 12 Dec 2001 11:59
Date: Wed, 12 Dec 2001 11:59
17 lines
1663 bytes
1663 bytes
Użytkownik "Łukasz" <vasal@poczta.ahoj.pl> napisał w wiadomości news:9v5g24$oee$1@news.tpi.pl... > > by zmienić jego pewne - moim zdaniem > > dziwne - cechy charakteru? > > Tylko twoim zdaniem czy takze innym wydaje sie podobnie ? Dziwne - czyli takie które są dla mnie drażniące > Co do manipulacji - mozna manipulowac i manipulowac, byle tylko nie > podraznic dumy faceta, bo tego nie lubimy. A co to w ogóle jest takiego ta "duma faceta"? Pozdrowionka Qrek
Re: poszukuję....
Author: qr
Date: Wed, 12 Dec 2001 12:14
Date: Wed, 12 Dec 2001 12:14
52 lines
3437 bytes
3437 bytes
Użytkownik "Szakal" <szakal@cave.pl> napisał w wiadomości news:slrna1e6k3.aan.szakal@med.pam.szczecin.pl... > > >Pytacie, skąd moje zainteresowanie takimi przypadkami. Otóż... jak czytam > >wasze posty, mam dziwne wrażenie, iż sami nieszczęśliwi ludzie się tu > >wyzewnętrzniają. > > Chyba nie do końca jest tak jak mówisz. :))) Dobra... jesteś wyjątkiem potwierdzającym moją tezę :o)) > Zauroczenie to jedno, miłość to chyba coś więcej. To czym w takim razie jest naprawdę MIŁOŚĆ???? > >A tak w ogóle mam pytanie, tym razem bardzo konkretne: jak bardzo można > >manipulować facetem, by zmienić jego pewne - moim zdaniem dziwne - cechy > >charakteru? > > Manipulacja to złe słowo. Ono zakłada nakłanianie drugiej osoby do pewnych > zachowań w taki sposób żeby nie była tego świadoma. Wszystko, co jest naszym działaniem, jest w pewnym sensie manipulacją. Ja się tylko po prostu do tego przyznaję... ot wsio... I nawet ten, którego te moje manipulacje dotyczą, świadom jest tego faktu... Choć zapewne nie jest, i dobrze, świadom ich zasiegu i ewentualnych konsekwencji. > > Wspomniałem w jednym z postów o egoiźmie. To jest najczęstrzą > przyczyną nieporozumień. Każdy z nas na to choruje. Miłość daje nam szansę > wyjścia poza własne samolubne ja. Szkoda że tak niewielu z nas potrafi wyko- > rzystać ten fakt. Tu się muszę z Tobą zgodzić, chociaż... pewien rodzaj egoizmu nawet w miłości, szczególnie w miłości jest pożądany. Oddanie całego siebie drugiej osobie może, niestety, przynieść więcej szkody niż pożytku... Znam to doskonale... kiedyś, dawno temu przeżyłam to na sobie. Więc już nie zamierzam się "cała oddawać" i pozbywać całkowicie egoizmu... chcę zostawić troszkę siebie dla siebie. > Na koniec taka mała opowiastka. Opowiastka wcale nie śmieszna.... raczej okrutnie prawdziwa. Coraz częściej rozmowy między dwojgiem, wydawałoby się bliskich sobie ludzi, ograniczają się do spraw codzienno-przyziemnych: pracy, problemów domowych, polityki i pogody... Coraz mniej tam tematów dotyczących relacji pomiędzy tymi dwoma osobami, ich odczuć i przeżyć. To przykre. :o(( Pozdrówki Qrek
Re: poszukuję....
Author: Andrzej Lis
Date: Wed, 12 Dec 2001 12:50
Date: Wed, 12 Dec 2001 12:50
11 lines
1431 bytes
1431 bytes
Dnia Wto, 11 Gru 2001, dEiMoS <deimos@civ.pl> napisal(a): [...] > btw: "nie zawsze kobieta jest warta faceta, dlatego warto je zacząć > wykorzystywać niżeli się w nich zakochiwać ;-PPP" //made by me ;-) To sobie jeszcze do tego dodaj takie powiedzenie: "Nie rób drugiemu co tobie nie miłe." Czy Ty też chciałbyś być wykorzystywany ? Jeśli nie chcesz nikomu dawać szczęścia to przynajmniej nikomu tego nie zabieraj. Rozumiem, że kochałeś (albo ci się tak wydawało) a ta osoba Cię porzuciła. Jeśli tak to nie ma sensu się mścić, szkoda na to energii. Andrzej.
Re: poszukuję....
Author: Lily of the Valley
Date: Wed, 12 Dec 2001 13:04
Date: Wed, 12 Dec 2001 13:04
38 lines
2814 bytes
2814 bytes
Wed, 12 Dec 2001 12:47:40 +0100 "qr" <cizpt@poczta.onet.pl> w przyplywie calkowitej desperacji napisal(a): >> A to ja tez mam czasem takie wrazenie, ale jakos tak chyba bardziej >> sie widzi tych ktorzy cierpia... >A mnie się wydaje, że po prostu ci nieszczęśliwi bardzo głośno krzyczą... A wiesz... cos w tym jest... Cos na zasadzie "Patrzcie jaki ja jestem biedny i uzalajcie sie nade mna". CALE SZCZESCIE - nie zawsze to tak wyglada, czasem czlowiek potrzebuje tylko dobrego slowa i potrafi sie pozbierac. Gorzej, jak to sie staje recepta na zycie. >> Dlaczego na szczescie? >Ponieważ cała ta kołomyja trochę się uspokoiła... i jestem już tylko >zakochana i jestem już tylko szczęśliwa... To jaka roznica? :-) >Chociaż w głębi serca tkwi obawa o ciąg dalszy... Wez mi nie mow.... >> Przede wszystkim - nie podoba mi sie okreslenie "manipulowac". Ale >> zakladam ze to tak z rozpedu. >A mnie się ono właśnie bardzo podoba, i jest bardzo na miejscu... Bo każda >próba zmiany innego człowieka, nawet jeśli niweluje się jego wady i >niedoróbki, jest manipulacją... Owszem, ale slowo manipulacja ma w sobie rowniez (dla mnie) sugestie, ze ta osoba jest zdecydowanie przeciwna tej zmianie a Ty ja zmieniasz... podstepem (?)... A to juz jest IMHO nie fair. Mozna pomagac w drodze do bycia lepszym, ale do niczego nie zmuszac, niczego nie uzyskiwac nie do konca szczera droga. >Mechanizmy i sposób myślenia znam... Oczekiwałam raczej własnych pomysłów, >najlepiej tych sprawdzonych... Trudno dawac wlasne pomysly jak nie wiesz na zmienienie czego to ma byc pomysl :-) Kwiatki z TobOM ;-) Lily "Czemu Cie nie ma na odleglosc reki... czemu mowimy do siebie listami..." (SDM) Moja fota jest tu: http://www.poznan4u.com.pl/pyrypy/pyrypy.php?state=showuser&userid=353065
Re: poszukuję....
Author: Szakal
Date: Wed, 12 Dec 2001 15:54
Date: Wed, 12 Dec 2001 15:54
52 lines
3349 bytes
3349 bytes
>Dobra... jesteś wyjątkiem potwierdzającym moją tezę :o)) Może tak, może nie :))) >> Zauroczenie to jedno, miłość to chyba coś więcej. > >To czym w takim razie jest naprawdę MIŁOŚĆ???? To bardzo trudne. Każdy interpretuje to inaczej. Dla mnie prawdziwa miłość to relacja między mężczyzną i kobietą (homo sorry nie uznaję :)) Realacja bardzo rzadka. Gdzie jedno i drugie jest świadome swojego wybrania. Gdzie słowo na zawsze, oznacza na zawsze. :) Gdzie w wypadku kłótni wieczorem zawsze pada słowo przepraszam. Gdzie słowo wierność nie jest pustym słowem. Taki mały przykład. Znam pewnych ludzi którzy bardzo mnie lubią. Są już starzy. W ciągu kilku lat zdarzyły mi się dwie oddzielne rozmowy z każdą z nich. Mężczyzna powiedział. W życiu naprawdę kochałem i nadal kocham tylko moją żonę i nigdy jej nie zdradzi- łem. Chyba z rok później podobe zdanie usłyszałem od kobiety. To chyba jest miłość. :))) >Wszystko, co jest naszym działaniem, jest w pewnym sensie manipulacją. Ja >się tylko po prostu do tego przyznaję... ot wsio... >I nawet ten, którego te moje manipulacje dotyczą, świadom jest tego faktu... >Choć zapewne nie jest, i dobrze, świadom ich zasiegu i ewentualnych >konsekwencji. Tak częściowo masz rację. Natomiast jeżeli jest to manipulacja świadoma, z determiancją wyrządzasz krzywdę nie tylko temu czło- wiekowi ale również sobie samej. Związek oparty na manipulacji. To określenie samo w sobie brzmi nieciekawie. :) >Tu się muszę z Tobą zgodzić, chociaż... pewien rodzaj egoizmu nawet w >miłości, szczególnie w miłości jest pożądany. Oddanie całego siebie drugiej >osobie może, niestety, przynieść więcej szkody niż pożytku... Znam to >doskonale... kiedyś, dawno temu przeżyłam to na sobie. Więc już nie >zamierzam się "cała oddawać" i pozbywać całkowicie egoizmu... chcę zostawić >troszkę siebie dla siebie. Ok. Oddanie całego siebie ale nie bez udziału rozumu. Jeżeli ktoś postępuje z rozwagą, mądrze i świadomie wybiera zmniejsza tym samym prawdopodobieństwo pomyłki. Poza tym jeżeli ze swoim partnerem zacz- niesz szczerze rozmawiać uda Wam się dojść do zdrowego kompromisu i nie trzeba będzie niczego wymuszać, ani aż tak bardzo się osłaniać. :) Choć zawsze powinna istnieć pewna doza niepewności. :) pzdr. Szakal ******
Re: poszukuję....
Author: Łukasz
Date: Thu, 13 Dec 2001 19:35
Date: Thu, 13 Dec 2001 19:35
21 lines
1560 bytes
1560 bytes
qr napisał(a) w dniu 12 gru 2001 tak: > Dziwne - czyli takie które są dla mnie drażniące Jesli chcesz sprobowac to probuj go zmieniac, ale ja nie wierze w to, ze czlowieka da sie uksztaltowac tak jak sie chce. >> Co do manipulacji - mozna manipulowac i manipulowac, byle tylko >> nie podraznic dumy faceta, bo tego nie lubimy. > > A co to w ogóle jest takiego ta "duma faceta"? Mysle, ze na nia sklada sie kilka czynnikow m.in. poczucie przewodnictwa w zwiazku, opieki nad partnerka, itp. Inaczej mowiac, jesli bedziesz juz probowac zmienic swojego faceta, to nie probuj natenczas brac nad nim gore. -- Pozdrawiam Łukasz
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads