Thread View: alt.pl.psychologia.milosc
14 messages
14 total messages
Started by Dran
Wed, 05 Dec 2001 23:58
Milosc bezwarunkowa? [OT] [dlugie]
Author: Dran
Date: Wed, 05 Dec 2001 23:58
Date: Wed, 05 Dec 2001 23:58
34 lines
2685 bytes
2685 bytes
Hej Tak to wyniklo w innym watku i mnie zastanawia jak to ludzie widza. Czy milosc miedzy kobieta a mezczyzna jest calkowicie bezwarunkowa? Ostatnio modne zrobilo sie takie powiedzenie, zdaje mi sie ze wziete z "Alchemika" Coelho (ale moze starsze) ze "kocha sie za nic". Bo wedlug mnie zdecydowanie nie. Nie ma co sie oszukiwac i wmawiac sobie ze jestesmy tacy cudowni i altruistyczni az do bolu. Kiedy sie w kims zakochujemy to zawsze powoduja to jakies cechy ktore dana osoba posiada lub nasza wlasna potrzeba milosci i posiadania kogos bliskiego. Nie wazne czy bedzie to wyglad, inteligencja, charakter itp itd. Ale cos przeciez nami kieruje... I nie chodzi mi tu o wyrachowanie, czy swiadoma kalkulacje. Na pewno w duzym stopniu jest to nieswiadome, ale zawsze mozna uslyszec ze np "ona jest taka sliczna" albo "taka slodka, czula" ..bla bla bla. Wiec jednak podajemy cechy ktore nas w tej osobie pociagaja. I wiem ze przeciez milosc potrafi byc "chora", mozna kochac kogos mimo to ze nas krzywdzi itp. ale z pewnoscia o tym nie wiedzielismy w momencie zakochania. Tak samo jesli przytoczyc przyklad kalectwa kochanej osoby, ktore wystapi pozniej, wcale nie koniecznie ja odtracamy. Ale uwazam ze milosc ktora juz istnieje rzadzi sie innymi prawami i stad wlasnie to wynika. Natomiast kto zakochal sie w osobie nie majacej cech ktore by nam sie podobaly? Tzn (popadam w skrajnosc w celu uwidocznienia problemu) brzydkiej, glupiej, chamskiej, nieczulej, itd. Czasem ludzie niedowartosciowani zakochuja sie tez bo chorobliwie potrzebuja milosci aby poczuc swoja wartosc, moze nawet w pierwszej lepszej osobie, ale przeciez to rowniez nie jest bezinteresownosc. Kochamy wiec rzeczywiscie po prostu za to ze "ktos jest"? Nie sadze. Ale co o tym myslicie? Pozdrawiam Dran
Poprawka ;))
Author: Dran
Date: Thu, 06 Dec 2001 00:02
Date: Thu, 06 Dec 2001 00:02
1 lines
936 bytes
936 bytes
Off Topic to to bedzie na innej grupie ;))
Re: Milosc bezwarunkowa? [OT] [dlugie]
Author: Venom
Date: Thu, 06 Dec 2001 11:48
Date: Thu, 06 Dec 2001 11:48
22 lines
1909 bytes
1909 bytes
Użytkownik "Dran" <dran@hoga.pl> napisał w wiadomości news:9umcb1$348$1@korweta.task.gda.pl... > Hej > (...) oczywiście, że miłość nie jest bezwarunkowa, bo gdyby tak było, to dlaczego ja (przykładowo) miałbym się zakochać w tej, a nie w tej stojącej obok, lub w jakiejkolwiek innej. Ale miłość rzeczywiście rządzi się swoimi prawami, gdy już nastąpi. Kochać rzeczywiście moża kogoś niewłaściwego. Jest taki jeden przykład, który obrazuje postępowanie nieszczęśliwych w miłości - szczególnie kobiet, bo u nich ten schemat zancznie częściej widziałem - po zaobserwowaniu obiektu, który zdaje się i być przystojny, czy sympatyczny (no co, uśmiecha się chłopak), nie przyznają się, że chłopak im sie po prostu podoba, lecz oszukują siebie i innych, przypisując mu z góry takie a nie inne cechy. Gdy związek się zawiąże i okaże się, iż ów obiekt jest inny, niż się spodziewano, taki ktoś czuje się nieszczęśliwy, lecz cały czas "kocha", zarazem uważając się za oszukanego, bo ten ktoś "okazał się być inny". pozdrw Venom
Re: Milosc bezwarunkowa? [OT] [dlugie]
Author: Deni
Date: Tue, 11 Dec 2001 14:41
Date: Tue, 11 Dec 2001 14:41
17 lines
1688 bytes
1688 bytes
Użytkownik "Dran" <dran@hoga.pl> napisał w wiadomości news:9umcb1$348$1@korweta.task.gda.pl... > Tak to wyniklo w innym watku i mnie zastanawia jak to ludzie widza. Czy > milosc miedzy kobieta a mezczyzna jest calkowicie bezwarunkowa? > Ostatnio modne zrobilo sie takie powiedzenie, zdaje mi sie ze wziete z > "Alchemika" Coelho (ale moze starsze) ze "kocha sie za nic". Nie ma milosci bezwarunkowej. Jesli kochaloby sie za nic to czlowiek zakochwiwalby sie w pierwszej lepszej spotkanej osobie. Co oczywiscie jest kompletna bzdura. Powiedzialabym nawet, ze kochamy by zaspokoic wlasne potrzeby, pragnienia itp. Moze to bardzo egoistycznie zabrzmialo, ale zanim ktos odpowie, ze tak nie jest niech sie zastanowi dlaczego kocha. Pozdrawiam Deni
Re: Milosc bezwarunkowa? [OT] [dlugie]
Author: Deni
Date: Tue, 11 Dec 2001 14:41
Date: Tue, 11 Dec 2001 14:41
17 lines
1687 bytes
1687 bytes
Użytkownik "Dran" <dran@hoga.pl> napisał w wiadomości news:9umcb1$348$1@korweta.task.gda.pl... > Tak to wyniklo w innym watku i mnie zastanawia jak to ludzie widza. Czy > milosc miedzy kobieta a mezczyzna jest calkowicie bezwarunkowa? > Ostatnio modne zrobilo sie takie powiedzenie, zdaje mi sie ze wziete z > "Alchemika" Coelho (ale moze starsze) ze "kocha sie za nic". Nie ma milosci bezwarunkowej. Jesli kochaloby sie za nic to czlowiek zakochwiwalby sie w pierwszej lepszej spotkanej osobie. Co oczywiscie jest kompletna bzdura. Powiedzialabym nawet, ze kochamy by zaspokoic wlasne potrzeby, pragnienia itp. Moze to bardzo egoistycznie zabrzmialo, ale zanim ktos odpowie, ze tak nie jest niech sie zastanowi dlaczego kocha. Pozdrawiam Deni
Re: Milosc bezwarunkowa? [OT] [dlugie]
Author: Deni
Date: Tue, 11 Dec 2001 17:45
Date: Tue, 11 Dec 2001 17:45
17 lines
1689 bytes
1689 bytes
Użytkownik "Dran" <dran@hoga.pl> napisał w wiadomości news:9umcb1$348$1@korweta.task.gda.pl... > Tak to wyniklo w innym watku i mnie zastanawia jak to ludzie widza. Czy > milosc miedzy kobieta a mezczyzna jest calkowicie bezwarunkowa? > Ostatnio modne zrobilo sie takie powiedzenie, zdaje mi sie ze wziete z > "Alchemika" Coelho (ale moze starsze) ze "kocha sie za nic". Nie ma milosci bezwarunkowej. Jesli kochaloby sie za nic to czlowiek zakochwiwalby sie w pierwszej lepszej spotkanej osobie. Co oczywiscie jest kompletna bzdura. Powiedzialabym nawet, ze kochamy by zaspokoic wlasne potrzeby, pragnienia itp. Moze to bardzo egoistycznie zabrzmialo, ale zanim ktos odpowie, ze tak nie jest niech sie zastanowi dlaczego kocha. Pozdrawiam Deni
Re: Milosc bezwarunkowa? [OT] [dlugie]
Author: Deni
Date: Tue, 11 Dec 2001 17:45
Date: Tue, 11 Dec 2001 17:45
17 lines
1688 bytes
1688 bytes
Użytkownik "Dran" <dran@hoga.pl> napisał w wiadomości news:9umcb1$348$1@korweta.task.gda.pl... > Tak to wyniklo w innym watku i mnie zastanawia jak to ludzie widza. Czy > milosc miedzy kobieta a mezczyzna jest calkowicie bezwarunkowa? > Ostatnio modne zrobilo sie takie powiedzenie, zdaje mi sie ze wziete z > "Alchemika" Coelho (ale moze starsze) ze "kocha sie za nic". Nie ma milosci bezwarunkowej. Jesli kochaloby sie za nic to czlowiek zakochwiwalby sie w pierwszej lepszej spotkanej osobie. Co oczywiscie jest kompletna bzdura. Powiedzialabym nawet, ze kochamy by zaspokoic wlasne potrzeby, pragnienia itp. Moze to bardzo egoistycznie zabrzmialo, ale zanim ktos odpowie, ze tak nie jest niech sie zastanowi dlaczego kocha. Pozdrawiam Deni
Re: Milosc bezwarunkowa? [OT] [dlugie]
Author: Joanna
Date: Tue, 11 Dec 2001 19:34
Date: Tue, 11 Dec 2001 19:34
42 lines
2459 bytes
2459 bytes
Użytkownik Deni <dominika@ibit.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:9v5e8e$1ss$1@sunsite.icm.edu.pl... > Nie ma milosci bezwarunkowej. tez tak mysle. Jakby sie tak zastanowic bardziej nad powodami dla ktorych sie kogos kocha ( oo.. znaczy sie jestem tragicznie uziemiajaca to uczucie....:> bo "kochac za cos" a nie "za nic" i w ogole...?:) ) - kochamy tych ktorzy zaspokajaja nasze potrzeby psychiczne i fizyczne - to sprawia ze przy tych osobach czujemy sie dobrze, a to z kolei daje nam uczucie jakiegos spelnienia i szczescia/zadowolenia z zycia ( w koncu ludzie kazdym poczynaniem daza do tego zeby czuc sie dobrze w tym swiecie, a dazac do uszczesliwienia innych - otaczamy sie ludzmi szczesliwymi, co daje nam tez poczucie dobra wokol nas - latwiej byc szczesliwym wsrod szczesliwych ludzi. ) mozna kochac tez "pomimo" - kiedy osoby kochane przez nas paradoksalnie sprawiaja nam wiecej zla i bolu niz dobra. ale to juz inna historia. > Powiedzialabym nawet, > ze kochamy by zaspokoic wlasne potrzeby, pragnienia itp. Wg mnie owszem. > Moze > to bardzo egoistycznie zabrzmialo, :)))) zabrzmialo... ale kazdy jest w mniejszym stopniu lub wiekszym - egoista. IMHO a zdrowy egoizm jest jak najbardziej wskazany ( w jakichs sensownych proporcjach, taki ktory nie determinuje naszego zycia w nastawieniu sie tylko na wlasne potrzeby, ale tez na potrzeby naszego otoczenia - to co pisalam wyzej - dobry swiat wokol sprawia, ze niejako automatycznie przejmujemy z otoczenia te cechy i sami stajemy sie tacy. tak sadze. :) ) > Pozdrawiam > Deni pozdr. tez. J
Odp: Milosc bezwarunkowa? [OT] [dlugie]
Author: Dran
Date: Tue, 11 Dec 2001 20:39
Date: Tue, 11 Dec 2001 20:39
2 lines
1039 bytes
1039 bytes
Bardzo sie ciesze slicznosci ze sie ze mna zgadzasz, ale starczy raz napisac ;)
Re: Milosc bezwarunkowa? [OT] [dlugie]
Author: Joanna
Date: Tue, 11 Dec 2001 21:06
Date: Tue, 11 Dec 2001 21:06
13 lines
1153 bytes
1153 bytes
Użytkownik Dran <dran@hoga.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:9v5qvb$n0j$1@korweta.task.gda.pl... > Bardzo sie ciesze slicznosci ze sie ze mna zgadzasz, ale starczy raz napisac > ;) przeca raz pisze . pisze.. na wiecej czasu nie mam.....:>< pozdr. J
Re: Milosc bezwarunkowa? [OT] [dlugie]
Author: Deni
Date: Tue, 11 Dec 2001 22:50
Date: Tue, 11 Dec 2001 22:50
12 lines
1220 bytes
1220 bytes
Użytkownik "Dran" <dran@hoga.pl> napisał w wiadomości news:9v5qvb$n0j$1@korweta.task.gda.pl... > Bardzo sie ciesze slicznosci ze sie ze mna zgadzasz, ale starczy raz napisac > ;) Wlsnie zauwazylam, ze jest to kilka razy, a OE udawal, ze nie wyslal :) Pozdrawiam Deni
Odp: Milosc bezwarunkowa? [OT] [dlugie]
Author: Dran
Date: Tue, 11 Dec 2001 22:57
Date: Tue, 11 Dec 2001 22:57
7 lines
1198 bytes
1198 bytes
> Wlsnie zauwazylam, ze jest to kilka razy, > a OE udawal, ze nie wyslal :) Widocznie to ukartowal... W ten sposob nie moglem Cie nie zauwazyc ;)) Pozdrawiam Dran
Re: Milosc bezwarunkowa? [OT] [dlugie]
Author: Szakal
Date: Wed, 12 Dec 2001 08:27
Date: Wed, 12 Dec 2001 08:27
27 lines
2051 bytes
2051 bytes
On Tue, 11 Dec 2001 15:41:31 +0100, Deni <dominika@ibit.pl> wrote: > >Użytkownik "Dran" <dran@hoga.pl> napisał w wiadomości >news:9umcb1$348$1@korweta.task.gda.pl... >> Tak to wyniklo w innym watku i mnie zastanawia jak to ludzie widza. Czy >> milosc miedzy kobieta a mezczyzna jest calkowicie bezwarunkowa? >> Ostatnio modne zrobilo sie takie powiedzenie, zdaje mi sie ze wziete z >> "Alchemika" Coelho (ale moze starsze) ze "kocha sie za nic". > >Nie ma milosci bezwarunkowej. Jesli kochaloby sie za nic to >czlowiek zakochwiwalby sie w pierwszej lepszej spotkanej osobie. >Co oczywiscie jest kompletna bzdura. Powiedzialabym nawet, >ze kochamy by zaspokoic wlasne potrzeby, pragnienia itp. Moze >to bardzo egoistycznie zabrzmialo, ale zanim ktos odpowie, ze tak nie jest >niech sie zastanowi dlaczego kocha. Myślę podobnie jak Deni. Każdy z nas jest w jakimś stopniu egoistą. Dzięki temu że kochamy drugą osobę, poziom naszego egoizmu trochę się obniża i stać nas wtedy na danie czegoś więcej z siebie. U niektórych później znowu to się zmienia w drugą stronę i chyba dlatego tak wiele związków rozpada się po czasie. pzdr. Szakal ******
Re: Milosc bezwarunkowa? [OT] [dlugie]
Author: Eeyore
Date: Thu, 13 Dec 2001 15:37
Date: Thu, 13 Dec 2001 15:37
20 lines
1620 bytes
1620 bytes
Użytkownik "Deni" <dominika@ibit.pl> napisał w wiadomości news:9v5hdn$nr4$1@sunsite.icm.edu.pl... > > Nie ma milosci bezwarunkowej. Jesli kochaloby sie za nic to > czlowiek zakochwiwalby sie w pierwszej lepszej spotkanej osobie. > Co oczywiscie jest kompletna bzdura. Powiedzialabym nawet, > ze kochamy by zaspokoic wlasne potrzeby, pragnienia itp. Moze > to bardzo egoistycznie zabrzmialo, ale zanim ktos odpowie, ze tak nie jest > niech sie zastanowi dlaczego kocha. > > Pozdrawiam > Deni Z powyższym się zgadzam. I protestuję przeciwko sztucznemu nabijania statsów u Pucka poprzez czterokrotne wysyłanie tego samego posta;) Pozdrawiam, Eeyore
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads