🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.psychologia.milosc
59 messages
59 total messages Page 1 of 2 Started by Szakal Mon, 03 Dec 2001 11:00
Page 1 of 2 • 59 total messages
Do zalamanych mezczyzn :)))
#2375
Author: Szakal
Date: Mon, 03 Dec 2001 11:00
49 lines
3711 bytes
Rzadko zaczynam wątek, ale sprowokowaliście mnie do tego Panowie. Kilka
uwag. Często trafiam na list który zaczyna się od słów "Jakiś czas temu
poznałem dziewczynę, ale wygląda na to że ona nie jest mną zainteresowa-
na ...". Szczerze Wam powiem że kiedy czytam Wasze listy co raz mniej
mnie to dziwi.

Ok. Poznajesz dziewczynę. Podoba Ci się. I co robisz dalej ? Po pierwsze
już na początku toniesz człowieku we własnych kompleksach. Następnie ro-
bisz do niej słodkie, wybaczcie wręcz bawole oczy i zaczynasz mówić jak
bardzo Ci na niej zależy. Zapytasz co w tym złego. Powiem Ci że na miej-
scu takiej dziewczyny od razu dałbym sobie spokój. Dlaczego ? Jeżeli za-
dajesz sobie teraz to pytanie, spróbuj popatrzeć na siebie jej oczami.
Pojawia się zakompleksiony, smutny gość i od razu zaczyna marudzić o wiel-
kim uczuciu.

To jest błąd w sztuce. Spróbuj inaczej. Kiedy poznasz już tą niezwykłą
Istotę nie spieszcz się. Zacznij z nią rozmawiac na jakiś neutralny te-
mat. Zrób coś ze swoim życiem. Jest tyle niezwykłych rzeczy: literatura
piękna, muzyka, malarstwo, teatr etc. Wejdź głębiej w taki temat. Posta-
raj się zauroczyć dziewczynę swoją wiedzą, zainteresowaniami etc. Nie-
ustanny bełkocik o samochodach, motorach, komputerach i innych hmm ...
męskich zainteresowaniach odłóż na póżniej. Rozmawiaj o JEJ zaintereso-
waniach. Poza tym spróbuj zaistnieć w jej życiu, np. kiedy idzie kupić
sobie kieckę towarzysz jej. Doradź jej coś. Kiedy ją przymierzy okaż
odrobinę zainteresowania. Powiedz jej że wygląda w niej uroczo. Poza tym
popracuj nad poczuciem humoru. To często pomaga przełamać lody. Zamiast
ją zdobyć, spróbuj innej daleko trudniejszej sztuki. Doprowadź do sytuacji
w której TO ONA się otworzy i będzie zainteresowana dalszym kontaktem.
Postępuj z nią delikatnie a nie jak kowal rąbiący drzewo. Przy tym wszy-
stkim daj jej odczuć, że jest osobą wolną i ma prawo do własnych wyborów
tzn. również do tego żeby powiedzieć nie. Kiedy okaże się że to powie,
nie załamuj się. Raz że "nie" oznacza zwykle "może". :))) Dwa że w swoim
zauroczeniu może okazać się że patrzysz przez różowe okulary i z tą dzie-
wczyną wcale nie byłbyś szczęśliwy.

Nie jestem jakimś szczególnym znawcą kobiet. Ale dziewczyny które znam
często mówią że ze mną można szczerze pogadać na każdy temat. Że posiadam
to bliżej nieokreślone cóś co je fascynuje. To nie jest żadna magia.
Spróbuj sam. Przekonasz się że to działa. I jeszcze jedno na koniec. Kiedy
nauczysz się tej trudnej sztuki postaraj się nie wykorzystywać tego. Wiem
że to trudne, ale bądź uczciwy. Graj czysto nawet jeżeli kiedyś ktoś zrani
Ciebie. Tylko taka postawa ma sens. Budowanie własnego szczęścia na krzyw-
dzie drugiego człowieka nigdy nie kończy się dobrze.

pzdr.

Szakal
******
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2376
Author: Gerhardt
Date: Mon, 03 Dec 2001 11:15
6 lines
1010 bytes
Szakal napisał(a) w wiadomości: ...
>
[ciach]

Chyba to sobie wydrukuje i wprowadze do 'lektor' obowiazkowych :))
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2379
Author: Discovery
Date: Mon, 03 Dec 2001 11:50
4 lines
1251 bytes
Masz całkowitą rację, kolego. Sztuka uwodzenia dziewczyny jest podstawową
umiejętnością którą trzeba posiąść. Tylko nie wykorzystywać jej do
samolubnych celów bo wtedy tracisz wiele w oczach swojego otoczenia jeżeli
zranisz dziewczynę, żadna ci nie zaufa.
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2383
Author: kaaterina
Date: Mon, 03 Dec 2001 12:46
15 lines
1558 bytes
Tak tak tak:))))
Wezcie to sobie do serca a z pewnoscia ulatwi to wiele rzeczy.

>Postaraj się zauroczyć dziewczynę swoją wiedzą, zainteresowaniami etc. Nie-
>ustanny bełkocik o samochodach, motorach, komputerach i innych hmm ...
>męskich zainteresowaniach odłóż na póżniej.
Kobiety to doceniaja....naprawde!

Okazcie zainteresowanie, troske i zaangazowanie.
A! I wiecie co jest jeszcze wazne? Zdecydowanie i stanowczosc. Ale taka
szczegolna odmiana.
Kiedy kobieta czuje, ze mezczyzna jest pewnien swoich racji a przy tym nie
probuje narzucac co krok swojego zdania i  swoich wyborow.

kaaterina
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2388
Author: Demitri
Date: Mon, 03 Dec 2001 13:05
14 lines
1213 bytes
Użytkownik Szakal <szakal@cave.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:slrna0mmff.6pp.szakal@med.pam.szczecin.pl...

hej :)
>
> Postępuj z nią delikatnie a nie jak kowal rąbiący drzewo.
od kiedy kowale rabia drzewo? :DDDDDD
Ale tak serio to masz sporo racji :)

Pozdr.Demitri
--
-=> demitri@irc.pl | demitri@tkdmass.dhs.org
-=> www.demitri.prv.pl | GG:676022
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2389
Author: Szakal
Date: Mon, 03 Dec 2001 13:10
17 lines
1265 bytes
On Mon, 3 Dec 2001 14:05:42 +0100, Demitri <demitri@wp.pl> wrote:
>
>Użytkownik Szakal <szakal@cave.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
>napisał:slrna0mmff.6pp.szakal@med.pam.szczecin.pl...
>
>hej :)
>>
>> Postępuj z nią delikatnie a nie jak kowal rąbiący drzewo.
>od kiedy kowale rabia drzewo? :DDDDDD
>Ale tak serio to masz sporo racji :)

Upsss :))) drwal oczywiście :)))

pzdr.

Szakal
******
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2390
Author: Gerhardt
Date: Mon, 03 Dec 2001 13:21
10 lines
1173 bytes
>>hej :)
>>>
>>> Postępuj z nią delikatnie a nie jak kowal rąbiący drzewo.
>>od kiedy kowale rabia drzewo? :DDDDDD
>>Ale tak serio to masz sporo racji :)
>
>Upsss :))) drwal oczywiście :)))


IMO kowal bardziej tu pasuje.
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2380
Author: Ender
Date: Mon, 03 Dec 2001 13:21
10 lines
1341 bytes
Użytkownik "Discovery" <plc2000@wp.pl> napisał w wiadomości
news:23447-1007380150@213.17.139.141...
> Masz całkowitą rację, kolego. Sztuka uwodzenia dziewczyny jest podstawową
> umiejętnością którą trzeba posiąść. Tylko nie wykorzystywać jej do
> samolubnych celów bo wtedy tracisz wiele w oczach swojego otoczenia jeżeli
> zranisz dziewczynę, żadna ci nie zaufa.

Innym, bogu ducha winnym, też nie!
Ender
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2391
Author: Joanna
Date: Mon, 03 Dec 2001 13:37
19 lines
1248 bytes
Użytkownik Szakal <szakal@cave.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:slrna0mu3i.7bo.szakal@med.pam.szczecin.pl...
> >od kiedy kowale rabia drzewo? :DDDDDD
> >Ale tak serio to masz sporo racji :)
>
> Upsss :))) drwal oczywiście :)))
>
> pzdr.
>
> Szakal


A co. kowal nie moze?:)))))
no ma mniej praktyki. ale tez moze sie uda....;)

pozdr.

J
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2392
Author: qr
Date: Mon, 03 Dec 2001 14:11
14 lines
1713 bytes
BRAWO!!!!!
Nareszcie ktoś zauważył, że kobieta/dziewczyna to też człowiek!!!!

Użytkownik "Szakal" <szakal@cave.pl> napisał w wiadomości
news:slrna0mmff.6pp.szakal@med.pam.szczecin.pl...

> Nie jestem jakimś szczególnym znawcą kobiet. Ale dziewczyny które znam
> często mówią że ze mną można szczerze pogadać na każdy temat. Że posiadam
> to bliżej nieokreślone cóś co je fascynuje. To nie jest żadna magia.

Bo to nie jest żadna magia... Chyba że magią jest wiedza, chęć jej
pogłębiania, rozwijania... zwykła wiedza o innym - też człowieku!

Pozdrowionka....
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2396
Author: Łukasz
Date: Mon, 03 Dec 2001 16:27
21 lines
1634 bytes
Szakal napisał(a) w dniu 03 gru 2001  tak:

> To jest błąd w sztuce. Spróbuj inaczej. Kiedy poznasz już tą
> niezwykłą Istotę nie spieszcz się. Zacznij z nią rozmawiac na jakiś

To prawda nie spiesz sie, ale i nie zwlekaj bo ci dziewczyna 
'ucieknie', albo ktos ci ja 'ukradnie'

> neutralny te- mat. Zrób coś ze swoim życiem. Jest tyle niezwykłych
> rzeczy: literatura piękna, muzyka, malarstwo, teatr etc. Wejdź
[ciach]

Ladnie to wszystko brzmi, tylko trzeba uwazac bo stosujac taka metode 
mozna zyskac nie 'dziewczyne-partnerke' ale kolezanke. I co sie w tedy 
stanie ? Przyjdzie post na alt.pl.psychologia.milosc, a w temacie 
bedzie 'kocham pewna dziewczyne, ale ona mnie traktuje jak najlepszego 
kolege i nic wiecej. Co robic ? ';-). 

-- 
Pozdrawiam
Łukasz
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2377
Author: Piotr 'Khosis' Augustynski
Date: Mon, 03 Dec 2001 17:14
17 lines
1758 bytes
Gerhardt <gerhardt@go2.pl> wrote:

: Chyba to sobie wydrukuje i wprowadze do 'lektor' obowiazkowych :))

no dlaczego nie? zycie nie konczy sie na lozku... a ten post akurat byl 
bardzo trafny... sam uwazam bardzo podobnie i dzieki temu moze nie odnosze 
jakichs nie wiadomo jakich sukcesow, ale np. ze swoimi wszystkimi "bylymi" 
(straszne okreslenie ale... dosc potoczne) zyje nad wyraz dobrze... i IMO 
zawdzieczam to wlasnie szczeremu podejsciu. prawda, nawet najgorsza, 
lepsza jest od klamstwa...chociaz na krotka mete rzadko to tak wyglada....

-- 
pozdrawiam,

........: Piotr 'Khosis' Augustynski : khosis@detonate.net :........
GCA/MC d? s: a-- C++ UBL++ P+ L+++ E--- W+++ N++ K- w O- M- V- PS+++ 
PE+ Y++ PGP t+ 5+ X+ R tv b DI D++ G e+ h-- r+ y++ 
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2398
Author: Puck
Date: Mon, 03 Dec 2001 17:58
28 lines
2517 bytes
 szakal@cave.pl (Szakal) napisał(a) w
<slrna0mmff.6pp.szakal@med.pam.szczecin.pl> coś, co w kawałku
przytoczyłem poniżej:

> Rzadko zaczynam wątek, ale sprowokowaliście mnie do tego Panowie.

Znowu wszystko na nas...

> Szczerze Wam powiem że kiedy czytam Wasze listy co raz mniej
> mnie to dziwi.

Mnie tez troszkę, ale po prostu je ominaj, nie zastanawiam się nad
nimi.

[...]
> Powiem Ci że na miejscu takiej dziewczyny od razu dałbym sobie spokój.

Heh, jednak cos w tym jest... Ja to widzę trochę inaczej niż
napisałeś, ale nie ważna jest przyczyna tylko skutek.

[ ===== 8< === Sniff! === 8< ===== ]
Reeety, koleś, teraz to mnie zdziwiłes/zwaliłes z
nóg/zachwyciłes/inne... napisałeś tu niezłą powiastkę. Sam nie wiem
co powiedzieć. Nie skomentuję, ale jeśli przytrafi się okazja, to
będę się do tego próbował stosować

-- 
<< Puck gg#937829  phn#+48600986485  mailto:puck@go2.pl >>
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2399
Author: IKaR
Date: Mon, 03 Dec 2001 19:33
91 lines
5035 bytes
Użytkownik "Szakal" <szakal@cave.pl> napisał w wiadomości
news:slrna0mmff.6pp.szakal@med.pam.szczecin.pl...
> Ok. Poznajesz dziewczynę. Podoba Ci się. I co robisz dalej ? Po pierwsze
> już na początku toniesz człowieku we własnych kompleksach. Następnie ro-
> bisz do niej słodkie, wybaczcie wręcz bawole oczy i zaczynasz mówić jak
> bardzo Ci na niej zależy. Zapytasz co w tym złego. Powiem Ci że na miej-
> scu takiej dziewczyny od razu dałbym sobie spokój. Dlaczego ? Jeżeli za-
> dajesz sobie teraz to pytanie, spróbuj popatrzeć na siebie jej oczami.
> Pojawia się zakompleksiony, smutny gość i od razu zaczyna marudzić o wiel-
> kim uczuciu.

Jej, czlowieku! dopiero co czytalem post Joanny i glowa mi peka od myslenia.
Daruj :-)
Ale masz racje.
A czy to jest relacja symetryczna? bo skoro tak to, ja rozwniez powinienem
omjac szerokim lukiem wylewne dziewczeta :-)

> To jest błąd w sztuce. Spróbuj inaczej. Kiedy poznasz już tą niezwykłą
> Istotę nie spieszcz się. Zacznij z nią rozmawiac na jakiś neutralny te-
> mat. Zrób coś ze swoim życiem. Jest tyle niezwykłych rzeczy: literatura
> piękna, muzyka, malarstwo, teatr etc. Wejdź głębiej w taki temat. Posta-
> raj się zauroczyć dziewczynę swoją wiedzą, zainteresowaniami etc.
Hmmm, to ja najwidoczniej mialem pecha, bo albo trafilem na zla dziewczyne,
albo byla juz pijana totalnie. No chyba ze ja przedobrzylem z ta
neutralnoscia ;-)

> Nie-
> ustanny bełkocik o samochodach, motorach, komputerach i innych hmm ...
> męskich zainteresowaniach odłóż na póżniej. Rozmawiaj o JEJ zaintereso-
> waniach.
Eeee... chyba jednak byla pijana...

> Poza tym spróbuj zaistnieć w jej życiu, np. kiedy idzie kupić
> sobie kieckę towarzysz jej. Doradź jej coś. Kiedy ją przymierzy okaż
> odrobinę zainteresowania. Powiedz jej że wygląda w niej uroczo.

jak dla mnie to musiala by sie rozebrac zeby nie miec na sobie czegos w
czym nie wygladala by uroczo, ale kogo to obchodzi?

> Poza tym popracuj nad poczuciem humoru.

to nad tym sie pracuje? no chyba ze masz na mysli zakucie paru dowcipow.

> Doprowadź do sytuacji
> w której TO ONA się otworzy i będzie zainteresowana dalszym kontaktem.

i tu wlasnie jest potrzeby dobry wyglad, wcale nie mysle o ubraniu :-)

> Postępuj z nią delikatnie a nie jak kowal rąbiący drzewo. Przy tym wszy-
> stkim daj jej odczuć, że jest osobą wolną i ma prawo do własnych wyborów
> tzn. również do tego żeby powiedzieć nie. Kiedy okaże się że to powie,
> nie załamuj się. Raz że "nie" oznacza zwykle "może". :)))
to trzeba przesondowac wszelkie mozliwosci co sie wiaze w koncu z
kategoryczna odmowa :-(

> Dwa że w swoim
> zauroczeniu może okazać się że patrzysz przez różowe okulary i z tą dzie-
> wczyną wcale nie byłbyś szczęśliwy.
Kazda dziewczyna to pewien klopot, jesli rozpatrzyc by to racjonalnie,
daj mi jakis porzadny przyklad ze milosc nie wymaga poswiecenia to fundne
ci cole (ew. piwo jesli wolisz).
O co ci wlasciewie chodzi? dystans, rodzina, kasa? Czlowieku!
to co ty k... wiesz o milosci???
;-)

> Nie jestem jakimś szczególnym znawcą kobiet. Ale dziewczyny które znam
> często mówią że ze mną można szczerze pogadać na każdy temat.
to wyaga zainteresowania twoja osoba z ich strony, mozliwosci sa dwie:
-maja na ciebie ochote i nadzieje ze moze w koncu Cie dostatna.
-jakies tam przyjaciolki z dawnych lat.


> Że posiadam
> to bliżej nieokreślone cóś co je fascynuje. To nie jest żadna magia.
> Spróbuj sam. Przekonasz się że to działa. I jeszcze jedno na koniec. Kiedy
> nauczysz się tej trudnej sztuki postaraj się nie wykorzystywać tego.
A co, ty sprobowales i nie wyszlo? :-)


Szakal, jest przedstawicielem jednego z wymierajacych gstunkow honorowego
mezczyzny, dzentelmena, rycerza, samuraja. Bardzo mnie cieszy ze taka osoba
moze udzielac nam swych opinii na grupie.
DObrze wiem jak nie nalezy wykozystywac swych zdolnosci i to nie tylko z
autopsii czy jakis historjek milosnych. w Histori jest pare tego przykladow
ale mniejsza o to.



POzdrawiam,
IKaR Trux.
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2381
Author: IKaR
Date: Mon, 03 Dec 2001 19:35
10 lines
1099 bytes
Użytkownik "Ender" <michalne@interia.pl> napisał w wiadomości
> Innym, bogu ducha winnym, też nie!
> Ender

yhmm, dokladnie. Calkowicie zgadzam sie z przedmowca.


Pozdro,
IKaR Trux.
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2384
Author: IKaR
Date: Mon, 03 Dec 2001 19:37
12 lines
1245 bytes
Użytkownik "kaaterina" <kaaterina@go2.pl> napisał w wiadomości news:9ufs78>
Okazcie zainteresowanie, troske i zaangazowanie.
> A! I wiecie co jest jeszcze wazne? Zdecydowanie i stanowczosc. Ale taka
> szczegolna odmiana.

No to ja mam juz przerabane :-(
Nie jestem ani zdecydowany ani stanowczy, zwlaszcza w tej
szczegolnej odmianie :-(

Pozdro,
IKaR Trux.
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2385
Author: IKaR
Date: Mon, 03 Dec 2001 19:37
12 lines
1245 bytes
Użytkownik "kaaterina" <kaaterina@go2.pl> napisał w wiadomości news:9ufs78>
Okazcie zainteresowanie, troske i zaangazowanie.
> A! I wiecie co jest jeszcze wazne? Zdecydowanie i stanowczosc. Ale taka
> szczegolna odmiana.

No to ja mam juz przerabane :-(
Nie jestem ani zdecydowany ani stanowczy, zwlaszcza w tej
szczegolnej odmianie :-(

Pozdro,
IKaR Trux.
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2402
Author: Artur Paweł
Date: Mon, 03 Dec 2001 19:38
5 lines
1047 bytes
Dobre, bardzo dobre.
Jestem pod wrażeniem.

Pozdrawiam
Artur Paweł
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2393
Author: IKaR
Date: Mon, 03 Dec 2001 19:39
12 lines
1180 bytes
Użytkownik "qr" <cizpt@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:9ug1ab$hbr$1@news.tpi.pl...
> BRAWO!!!!!
> Nareszcie ktoś zauważył, że kobieta/dziewczyna to też człowiek!!!!

Ehhh, no wiesz, ja raczej zoofilskich tendencji nie mam, a to mnie
traktuja jak zwierze :-(


Pozdro,
IKaR Trux.
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2403
Author: Agnieszka
Date: Mon, 03 Dec 2001 22:04
5 lines
1080 bytes
myślisz że kobiety tak łatwo oszukać? poza tym co robisz jak juz zauroczysz
taka kobietę? przestajesz z nia rozmawiać , chodzić na zakupy etc.? przeciez
to jest manipulacja i oszustwo... nie polecam...

agnieszka
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2394
Author: qr
Date: Tue, 04 Dec 2001 07:05
11 lines
1602 bytes
Użytkownik "IKaR" <ikar@terramail.pl> napisał w wiadomości
news:3c0bd8f4@news.vogel.pl...
> Ehhh, no wiesz, ja raczej zoofilskich tendencji nie mam, a to mnie
> traktuja jak zwierze :-(

Aha... to ja Ci bardzo serdecznie współczuję.
A te teorie to produkt własny, czy raczej wyciąg z literatury? ;o))
Ja bym się zresztą zbytnio nie przejmowała, kiedyś się zdarzy, że i Ciebie
potraktują jak człowieka.
Czego życzę....
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2382
Author: Ender
Date: Tue, 04 Dec 2001 07:39
11 lines
1254 bytes
Użytkownik "IKaR" <ikar@terramail.pl> napisał w wiadomości
news:3c0bd809@news.vogel.pl...
>
> Użytkownik "Ender" <michalne@interia.pl> napisał w wiadomości
> > Innym, bogu ducha winnym, też nie!
> > Ender
>
> yhmm, dokladnie. Calkowicie zgadzam sie z przedmowca.
>dzięki!
Ender
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2378
Author: Gerhardt
Date: Tue, 04 Dec 2001 09:02
18 lines
1651 bytes
>: Chyba to sobie wydrukuje i wprowadze do 'lektor' obowiazkowych :))
>
>no dlaczego nie? zycie nie konczy sie na lozku... a ten post akurat byl


O tym akurat wiem doskonale

>bardzo trafny... sam uwazam bardzo podobnie i dzieki temu moze nie odnosze

Wlasnie dlatego go sobie wydrukowalem. Zeby przypominal mi o paru rzeczach.
Zwlaszcza o tonieciu w kompleksach :))

>jakichs nie wiadomo jakich sukcesow, ale np. ze swoimi wszystkimi "bylymi"
>(straszne okreslenie ale... dosc potoczne) zyje nad wyraz dobrze... i IMO
>zawdzieczam to wlasnie szczeremu podejsciu. prawda, nawet najgorsza,
>lepsza jest od klamstwa...chociaz na krotka mete rzadko to tak wyglada....

Szkoda ze tak niewiele osob to stosuje.
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2397
Author: Gerhardt
Date: Tue, 04 Dec 2001 09:03
5 lines
1061 bytes
>Ladnie to wszystko brzmi, tylko trzeba uwazac bo stosujac taka metode
>mozna zyskac nie 'dziewczyne-partnerke' ale kolezanke. I co sie w tedy


Z kad ja to znam :))
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2423
Author: szczupak
Date: Tue, 04 Dec 2001 11:41
12 lines
1380 bytes
Użytkownik Szakal <szakal@cave.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:slrna0mmff.6pp.szakal@med.pam.szczecin.pl...
>

Witam

Na szczescie nie ma jednej dobrej taktyki
A ta jako jedna z wielu jest calkiem dobra ...na poczatek :)

pozdrawiam
szczupak
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2424
Author: Deni
Date: Tue, 04 Dec 2001 13:10
20 lines
1609 bytes
Użytkownik "Szakal" <szakal@cave.pl> napisał w wiadomości
news:slrna0mmff.6pp.szakal@med.pam.szczecin.pl...

 <ciach, choc bardzo ciekawe>
> Nie jestem jakimś szczególnym znawcą kobiet. Ale dziewczyny które znam
> często mówią że ze mną można szczerze pogadać na każdy temat. Że posiadam
> to bliżej nieokreślone cóś co je fascynuje. To nie jest żadna magia.

Coz, nie jestem facetem, ale chyba takze sobie to wydrukuje.
Jak nastepnym razem przyjdzie mi pocieszac kumpla, ktoremu
znowu dziewczyna zlamala serce to bedzie jak znalazl.

Proponuje umiescic Twoj list w FAQ, nie bedziesz musial tego powtarzac
co dwa tygodnie.

Pozdrawiam
Deni

P.S. Czy w Szczecinie mieszkaja sami tacy doskonali faceci?
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2386
Author: kaaterina
Date: Tue, 04 Dec 2001 13:23
12 lines
1287 bytes

> No to ja mam juz przerabane :-(
> Nie jestem ani zdecydowany ani stanowczy, zwlaszcza w tej
> szczegolnej odmianie :-(

Nie martw sie:)))
Moze trafisz na zdecydowana i stanowcza kobiete, ktorej ta rola bedzie
odpowiadac?:))
I sama nada kierunek waszej wspolnej drodze:)

kaaterina
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2395
Author: IKaR
Date: Tue, 04 Dec 2001 17:19
11 lines
1143 bytes
Użytkownik "qr" <cizpt@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
> Ja bym się zresztą zbytnio nie przejmowała, kiedyś się zdarzy, że i Ciebie
> potraktują jak człowieka.

chrum?!



pozdro,
IKaR Trux.
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2387
Author: IKaR
Date: Tue, 04 Dec 2001 17:21
14 lines
1330 bytes
Hello!
Użytkownik "kaaterina" <kaaterina@go2.pl> napisał w wiadomości
> Nie martw sie:)))
> Moze trafisz na zdecydowana i stanowcza kobiete, ktorej ta rola bedzie
> odpowiadac?:))
> I sama nada kierunek waszej wspolnej drodze:)

Mimo wszystko wolalbym egalitaryzm (to daje dwie fajtlapy ;-).
Pozatym jedna matke juz mam i mi sie z nia nie uklada :-(

anyway thx.

Pozdro,
IKaR Trux.
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2404
Author: Katrin
Date: Tue, 04 Dec 2001 20:39
16 lines
1787 bytes
Użytkownik Agnieszka <guga9@wp.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:9ugukn$20u$1@sunsite.icm.edu.pl...
> myślisz że kobiety tak łatwo oszukać? poza tym co robisz jak juz
zauroczysz
> taka kobietę? przestajesz z nia rozmawiać , chodzić na zakupy etc.?
przeciez
> to jest manipulacja i oszustwo... nie polecam...
>
Również nie polecam. Taka taktyka jest dobra na początku, żeby naiwną
kobietę rozkochać w sobie. A potem możecie robić z nią co chcecie, jak
chcecie i gdzie chcecie. Ale wszystko ma swoje granice, coś się kiedyś
kończy.
A co będzie ze złamanym, niewieścim sercem?
pozdrawiam
Katrin
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2405
Author: Tambylec
Date: Wed, 05 Dec 2001 14:18
49 lines
3567 bytes
Użytkownik "Katrin" <katrin.m@interia.pl> napisał w wiadomości
news:9ujcef$jsa$3@news.tpi.pl...
>
> Użytkownik Agnieszka <guga9@wp.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
> napisał:9ugukn$20u$1@sunsite.icm.edu.pl...
> > myślisz że kobiety tak łatwo oszukać? poza tym co robisz jak juz
> zauroczysz
> > taka kobietę? przestajesz z nia rozmawiać , chodzić na zakupy etc.?
> przeciez
> > to jest manipulacja i oszustwo... nie polecam...
> >
> Również nie polecam. Taka taktyka jest dobra na początku, żeby naiwną
> kobietę rozkochać w sobie. A potem możecie robić z nią co chcecie, jak
> chcecie i gdzie chcecie. Ale wszystko ma swoje granice, coś się kiedyś
> kończy.
> A co będzie ze złamanym, niewieścim sercem?

Zgadzam sie z Tobą w pełni.
Ludzie (tu: kobiety) to nie kruliki doświadczalne. A nawet na krulikach nie
jest moralne robić eksperymenty. W ogóle nie rozumiem postawy typu
"muszę sobie znaleźć jakąś kobietę". Co to sklep jakiś z 'kobietami'
otworzono?! Czy postawy typu: "podoba mi się, muszę ją poderwać".
Właśnie od postawy koleżeństwa i zwykłej sympatii bym wychodził.
Czyżby dziewczyna nie mogła być dobrą kumpelą? Poprostu rozwijać
dobre i sympatyczne relacje towarzyskie bez ślinotoku na widok
kobiety, nawet gdy od lat jest sie samemu. Ja tak zawsze robiłem
i miałem poprostu dobre koleżanki i niezaśmiecony umysł takimi bredniami.
A kiedy przyszła ta włąściwa wiedziałem doładnie że to ona.
Bo uczucia, które żywiłem do niej na tle NORMALNYCH stosunków
z resztą nawet najeprzych koleżanek były nazbyt wyraziste.
Miłość sama was znajdzie, nie trzeba jej w tym pomagać, gdyż i tak nie
rozumiemy jakimi drogami ona chodzi. Więc jak można jej wyjść na przeciw?
A przyśpieszanie biegu rzeczy gubi was i owe rzeczy.

Czy nie potraficie miec ufności do życia, że szczęśie wam przeznaczoone
i tak was nie ominie? Czy nie czujecie lęku, że własnym niewlaściwym
zachowaniem sami rozminiecie się ze swoim szczęściem, które do was zmierza?

Lecz do kobiet też mam krytyczną uwagę. Po kiego grzyba godzicie się
na sex przed ślubem, albo przynajmniej oficjalnymi zaręczynami.
takie tradycje jak zaręczynu czy ślub mają chronic kobietę i rodzinę
więc nie rezygnujcie z tego, nie warto.
Bo czy nie widzicie, że otwieracie furtkę wszelkim wykorzystywaczom
tym mniej i tym bardziej sprytnym? No tak rywalizacja miedzy kobietami.
Ale jeśli tak to to co powyżej napisałem o mężczyznach i was dotyczy.
--
Pozdrawia
Tambylec (Mirek)
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2400
Author: Szakal
Date: Wed, 05 Dec 2001 15:47
26 lines
2130 bytes
>Szakal, jest przedstawicielem jednego z wymierajacych gstunkow honorowego
>mezczyzny, dzentelmena, rycerza, samuraja. Bardzo mnie cieszy ze taka osoba
>moze udzielac nam swych opinii na grupie.
>DObrze wiem jak nie nalezy wykozystywac swych zdolnosci i to nie tylko z
>autopsii czy jakis historjek milosnych. w Histori jest pare tego przykladow
>ale mniejsza o to.

Powiedzmy tak. Nikomu nie narzucam moich poglądów. Każdy postępuje według
własnego uznania i wybiera co uważa za stosowne. Aż taki niezykły nie je-
stem. ;) Ale ... życie nauczyło mnie jednego. To nie jest bez znaczenia jak
traktujesz innych, nawet jeżeli masz ku temu powody. Jeżeli kogoś skrzyw-
dzisz los zawsze, ale to zawsze (czasami po wielu latach) odda Ci to z na-
wiązką. Poza tym podaj mi jaki tak naprawdę sens ma postawa tak zwanego
twardziela, u którego często pod maską nonszalancji kryje się skrzywdzony
lub niedowartościowany człowek. Nie jestem aniołem, ale staram się grać
czysto nawet wtedy gdy ktoś wobec mnie postępuje inaczej. I jak na razie
nie narzekam. :)

A co do rozbierania hi, hi poczekaj zobaczysz jak spotkasz tą właściwą
osobę Twoje postępowanie zmieni się o 180 stopni. Tyle razy to już wi-
działem. :)))

pzdr.

Szakal
******
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2417
Author: Szakal
Date: Wed, 05 Dec 2001 15:58
18 lines
1566 bytes
On Mon, 3 Dec 2001 23:04:25 +0100, Agnieszka <guga9@wp.pl> wrote:
>myślisz że kobiety tak łatwo oszukać? poza tym co robisz jak juz zauroczysz
>taka kobietę? przestajesz z nia rozmawiać , chodzić na zakupy etc.? przeciez
>to jest manipulacja i oszustwo... nie polecam...
>
>agnieszka

Manipulacja ? ;) To że daję wybranej kobiecie do zrozumienia
że się nią intersuję, że istotne są dla mnie nawet błache
sprawy które jej dotyczą. Chyba żaaartujesz ... :)))
Powiedz mi ile to Twoich koleżanek narzeka że faceci mają
praktycznie ochotę tylko na sex i nic poza tym. Ile jęczy
i wzdych do romantycznych chwil, delikatności etc. ?

Miałaś chyba zły dzień ;)))

Szakal
******
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2409
Author: Szakal
Date: Wed, 05 Dec 2001 16:00
14 lines
1502 bytes
On Tue, 4 Dec 2001 21:39:28 +0100, Katrin <katrin.m@interia.pl> wrote:
>Również nie polecam. Taka taktyka jest dobra na początku, żeby naiwną
>kobietę rozkochać w sobie. A potem możecie robić z nią co chcecie, jak
>chcecie i gdzie chcecie. Ale wszystko ma swoje granice, coś się kiedyś
>kończy.
>A co będzie ze złamanym, niewieścim sercem?

Te parę słów to nie instrukcją jak zdobyć kobietę. :)))
Wszystko się Wam kobitki poplątało. Chyba że każdy gest
okazywanej czułości i zainteresowania traktujecie jako
z góry przemyślaną intrygę. Jeżeli tak współczuję.

Szakal
******
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2406
Author: Szakal
Date: Wed, 05 Dec 2001 16:05
27 lines
2025 bytes
>Zgadzam sie z Tobą w pełni.
>Ludzie (tu: kobiety) to nie kruliki doświadczalne. A nawet na krulikach nie
>jest moralne robić eksperymenty. W ogóle nie rozumiem postawy typu
>"muszę sobie znaleźć jakąś kobietę". Co to sklep jakiś z 'kobietami'
>otworzono?! Czy postawy typu: "podoba mi się, muszę ją poderwać".
>Właśnie od postawy koleżeństwa i zwykłej sympatii bym wychodził.
>Czyżby dziewczyna nie mogła być dobrą kumpelą? Poprostu rozwijać
>dobre i sympatyczne relacje towarzyskie bez ślinotoku na widok
>kobiety, 

Wow ! No to pokaż mi Przyjacielu gdzież to w swoim liście
namawiałem do tej perfidnej gry. Hmm ??? ;)))

Uważasz że zdobywanie kobiety to podstęp ? To może coś więcej
napiszesz w jaki to sposób okazujesz dziewczynie że Ci się
podoba. Relacje kolżeńskie to chyba inna sprawa, nie sądzisz ?

>Lecz do kobiet też mam krytyczną uwagę. Po kiego grzyba godzicie się
>na sex przed ślubem, albo przynajmniej oficjalnymi zaręczynami.

Zgadzam się z Tobą. Ale zauważ że ani słowem nie wspomniałem
o seksie.

pzdr.

Szakal
******
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2425
Author: Szakal
Date: Wed, 05 Dec 2001 16:07
14 lines
1210 bytes
On Tue, 4 Dec 2001 14:10:31 +0100, Deni <dominika@ibit.pl> wrote:
>Proponuje umiescic Twoj list w FAQ, nie bedziesz musial tego powtarzac
>co dwa tygodnie.

Widzę że niektórym się spodobało. :)

>P.S. Czy w Szczecinie mieszkaja sami tacy doskonali faceci?

Miasto jak każde inne. Więc chyba tacy sami jak wszedzie. :)

pzdr.

Szakal
******
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2401
Author: IKaR
Date: Wed, 05 Dec 2001 17:49
13 lines
1277 bytes
ello!
Użytkownik "Szakal" <szakal@cave.pl> napisał w wiadomości
> Poza tym podaj mi jaki tak naprawdę sens ma postawa tak zwanego
> twardziela, u którego często pod maską nonszalancji kryje się skrzywdzony
> lub niedowartościowany człowek.

hmmm, niestety niepotrafie. Twardziel jest dla mnie bliski definicji osilka
:-)



Pozdro,
IKaR Trux.
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2410
Author: Katrin
Date: Wed, 05 Dec 2001 18:01
22 lines
2291 bytes
Użytkownik Szakal <szakal@cave.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:slrna0sgqu.ege.szakal@med.pam.szczecin.pl...
> On Tue, 4 Dec 2001 21:39:28 +0100, Katrin <katrin.m@interia.pl> wrote:
> >Również nie polecam. Taka taktyka jest dobra na początku, żeby naiwną
> >kobietę rozkochać w sobie. A potem możecie robić z nią co chcecie, jak
> >chcecie i gdzie chcecie. Ale wszystko ma swoje granice, coś się kiedyś
> >kończy.
> >A co będzie ze złamanym, niewieścim sercem?
>
> Te parę słów to nie instrukcją jak zdobyć kobietę. :)))
> Wszystko się Wam kobitki poplątało. Chyba że każdy gest
> okazywanej czułości i zainteresowania traktujecie jako
> z góry przemyślaną intrygę. Jeżeli tak współczuję.
>
Nie intrygę! Broń Boże.
Facet okazuje czułość, mówi, że kocha, a po jakimś czasie twierdzi, że nie
potrafi się zaangażować. To po co te słowa rzucone na wiatr? Wypowiedziane
bez zastanowienia, pod wpływem chwili. Kocham to wielkie słowo i nie można
nim rzucać na prawo i lewo.
pozdrawiam
Katrin
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2416
Author: qr
Date: Thu, 06 Dec 2001 07:00
18 lines
2064 bytes
Użytkownik "Szakal" <szakal@cave.pl> napisał w wiadomości
news:slrna0sgqu.ege.szakal@med.pam.szczecin.pl...
> On Tue, 4 Dec 2001 21:39:28 +0100, Katrin <katrin.m@interia.pl> wrote:
> >Również nie polecam. Taka taktyka jest dobra na początku, żeby naiwną
> >kobietę rozkochać w sobie. A potem możecie robić z nią co chcecie, jak
> >chcecie i gdzie chcecie. Ale wszystko ma swoje granice, coś się kiedyś
> >kończy.
> >A co będzie ze złamanym, niewieścim sercem?
>
> Te parę słów to nie instrukcją jak zdobyć kobietę. :)))
> Wszystko się Wam kobitki poplątało. Chyba że każdy gest
> okazywanej czułości i zainteresowania traktujecie jako
> z góry przemyślaną intrygę. Jeżeli tak współczuję.

No cóż... prawda... kobiety są podłe i zawsze podejrzewają zainteresowanego
nimi faceta o najgorsze
Qr
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2407
Author: Tambylec
Date: Thu, 06 Dec 2001 14:42
32 lines
2322 bytes
Użytkownik "Szakal" <szakal@cave.pl> napisał w wiadomości
news:slrna0sh3j.ege.szakal@med.pam.szczecin.pl...
> >Zgadzam sie z Tobą w pełni.

> Wow ! No to pokaż mi Przyjacielu gdzież to w swoim liście
> namawiałem do tej perfidnej gry. Hmm ??? ;)))

Tu raczej było odniesienie do postu Katrin.

> Uważasz że zdobywanie kobiety to podstęp ? To może coś więcej
> napiszesz w jaki to sposób okazujesz dziewczynie że Ci się
> podoba. Relacje kolżeńskie to chyba inna sprawa, nie sądzisz ?

Nczego nie okazuję ponieważ nie mam takiej potrzeby. Jestem żonaty.

> >Lecz do kobiet też mam krytyczną uwagę. Po kiego grzyba godzicie się
> >na sex przed ślubem, albo przynajmniej oficjalnymi zaręczynami.
>
> Zgadzam się z Tobą. Ale zauważ że ani słowem nie wspomniałem
> o seksie.

Dyskusja jak dyskusja - rowija się i płynie wielowątkowo, więc
Nie wszystko musi bezpośrednio tyczyć się Twojego tematu.
A czasem wręcz przeciwnie.
Ja odniosłem się do tematu przez pryzmat postu Katrin. (Już o
tym wspominałem). Dyskusja otrzymuje nowe barwy i odcienie.
Nawet (w niektórych watkach) może przerodzić sie w całkiem inny
temat. Chyba nie jesteś pierszy raz na pierwszej grupie dyskusyjnej?
--
Pozdrawia
Tambylec
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2411
Author: Lily of the Valley
Date: Thu, 06 Dec 2001 17:14
23 lines
2344 bytes
Wed, 5 Dec 2001 19:01:54 +0100 "Katrin" <katrin.m@interia.pl> w
przyplywie calkowitej desperacji napisal(a):
>Nie intrygę! Broń Boże.
>Facet okazuje czułość, mówi, że kocha, a po jakimś czasie twierdzi, że nie
>potrafi się zaangażować. To po co te słowa rzucone na wiatr? Wypowiedziane
>bez zastanowienia, pod wpływem chwili. Kocham to wielkie słowo i nie można
>nim rzucać na prawo i lewo.
Masz racje. Ale to nie tylko wina tego faceta. Na pewno tez ale...
popatrz co lansuja media... W kazdym wlasciwie filmie... dwojka ludzi
spotyka sie, poznaje, wieczorem ida do lozka a po drodze ona
oczywiscie mowi jej ze ja kocha. Czlowiek ktory mysli nad soba i swoim
zyciem, ktory zna siebie wie, ze to jest okropne przeklamanie. Ale
jesli zobaczy to 100, 1000 razy to w koncu uwierzy ze tak wlasnie
powinno byc. Ze Ty tego od niego oczekujesz. Nie ze Cie bedzie kochal,
tylko ze Ci to powie (widzisz roznice, prawda?)...
Trzeba miec chociaz troche kregoslupa i samoswiadomosci zeby nie wpasc
w taka pulapke - nie kazdy ma... I to chyba nie do konca jest jego
wina. Choc nie mowie ze w zadnym stopniu.

Kwiatki z TobOM ;-)
Lily
"Czemu Cie nie ma na odleglosc reki... czemu mowimy do siebie listami..." (SDM)
Moja fota jest tu: http://www.poznan4u.com.pl/pyrypy/pyrypy.php?state=showuser&userid=353065
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2418
Author: Deni
Date: Thu, 06 Dec 2001 19:45
22 lines
1636 bytes
Użytkownik "Agnieszka" <guga9@wp.pl> napisał w wiadomości
news:9ugukn$20u$1@sunsite.icm.edu.pl...
> myślisz że kobiety tak łatwo oszukać? poza tym co robisz jak juz
zauroczysz
> taka kobietę? przestajesz z nia rozmawiać , chodzić na zakupy etc.?
przeciez
> to jest manipulacja i oszustwo... nie polecam...


A czy tam jest gdzies napisane, ze jest to przepis na
rozkochanie i porzucenie kobiety?
Zastanow sie kogo kobieta by wybrala:
"zakompleksiony, smutny gość i od razu zaczyna marudzić o wiel-
kim uczuciu" czy takiego, ktory potrafi wysluchac, doradzic,
ma poczucie humoru itp? To, co napisal Szakal, to tez prawda o nas-
kobietach.

Proponuje, zebys przeczytala to jeszcze raz.

Pozdrawiam
Deni
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2414
Author: Szakal
Date: Fri, 07 Dec 2001 08:38
15 lines
1441 bytes
>Nie intrygę! Broń Boże.
>Facet okazuje czułość, mówi, że kocha, a po jakimś czasie twierdzi, że nie
>potrafi się zaangażować. To po co te słowa rzucone na wiatr? Wypowiedziane
>bez zastanowienia, pod wpływem chwili. Kocham to wielkie słowo i nie można
>nim rzucać na prawo i lewo.
>pozdrawiam
>Katrin

No cóż Kasiu. Bywają rózni mężczyźni. Niedojrzali również
się zdarzają. W miłość wchodzisz na własne ryzyko.

Pozdrawiam ciepło

Szakal
******
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2412
Author: Szakal
Date: Fri, 07 Dec 2001 08:44
22 lines
2106 bytes
>Masz racje. Ale to nie tylko wina tego faceta. Na pewno tez ale...
>popatrz co lansuja media... W kazdym wlasciwie filmie... dwojka ludzi
>spotyka sie, poznaje, wieczorem ida do lozka a po drodze ona
>oczywiscie mowi jej ze ja kocha. Czlowiek ktory mysli nad soba i swoim
>zyciem, ktory zna siebie wie, ze to jest okropne przeklamanie. Ale
>jesli zobaczy to 100, 1000 razy to w koncu uwierzy ze tak wlasnie
>powinno byc. Ze Ty tego od niego oczekujesz. Nie ze Cie bedzie kochal,
>tylko ze Ci to powie (widzisz roznice, prawda?)...
>Trzeba miec chociaz troche kregoslupa i samoswiadomosci zeby nie wpasc
>w taka pulapke - nie kazdy ma... I to chyba nie do konca jest jego
>wina. Choc nie mowie ze w zadnym stopniu.

Tak. Wszechwłane media robią ludziom wodę z mózgu. I tak jak
napisałaś dla naszej psychiki nie jest to rzeczą obojętną.
Ale głupim narodem łatwo się rządzi i to jest tak naprawdę
jedyny cel który przyświeca szanownym "tfurcom".

Pozdrowienia dla wszystkich fanów Amazonek, Gladiarorów, BB,
Łysych i blondynek i całego tego tałatajstwa. ;)))

Szakal
******
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2408
Author: Szakal
Date: Fri, 07 Dec 2001 08:48
11 lines
1322 bytes
>Ja odniosłem się do tematu przez pryzmat postu Katrin. (Już o
>tym wspominałem). Dyskusja otrzymuje nowe barwy i odcienie.
>Nawet (w niektórych watkach) może przerodzić sie w całkiem inny
>temat. Chyba nie jesteś pierszy raz na pierwszej grupie dyskusyjnej?

Ok. :))) Ja czasami też miewam złe dni.

Pozdrawiam

Szakal
******
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2415
Author: Gerhardt
Date: Fri, 07 Dec 2001 09:21
14 lines
1763 bytes
>Nie intrygę! Broń Boże.
>Facet okazuje czułość, mówi, że kocha, a po jakimś czasie twierdzi, że nie
>potrafi się zaangażować. To po co te słowa rzucone na wiatr? Wypowiedziane
>bez zastanowienia, pod wpływem chwili. Kocham to wielkie słowo i nie można
>nim rzucać na prawo i lewo.


Czemu od razu mowisz ze to slowo  'kocham' bylo rzucone na wiatr? . W koncu
sa ludzie ktorzy miomo ze kochaja nie potrafia sie zaangazowac. Mimo ze dla
wiekszosci ludzi jest to cokolwiek 'dziwne' to jest to mozliwe i niestety
niektorym sie przytrafia.
Taki czlowiek jakims zrzadzeniem losu znajduje swoja 'druga polowe' i
pozniej okazuje sie ze zamiast pomoc mu/ jej nauczyc sie zaangazowania w
zwiazek ta 'druga polowa' spuszcza po takim czlowieku wode
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2419
Author: Szakal
Date: Fri, 07 Dec 2001 14:01
20 lines
1455 bytes
On Thu, 6 Dec 2001 20:45:19 +0100, Deni <dominika@ibit.pl> wrote:
>A czy tam jest gdzies napisane, ze jest to przepis na
>rozkochanie i porzucenie kobiety?
>Zastanow sie kogo kobieta by wybrala:
>"zakompleksiony, smutny gość i od razu zaczyna marudzić o wiel-
>kim uczuciu" czy takiego, ktory potrafi wysluchac, doradzic,
>ma poczucie humoru itp? To, co napisal Szakal, to tez prawda o nas-
>kobietach.
>
>Proponuje, zebys przeczytala to jeszcze raz.
>
>Pozdrawiam
>Deni

Chociaż jedna Kobieta mnie zrozumiała :)

pozdrawiam ciepło

Szakal
******
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2413
Author: Lily of the Valley
Date: Sat, 08 Dec 2001 16:57
18 lines
1954 bytes
Fri, 7 Dec 2001 08:44:12 +0000 (UTC) szakal@cave.pl (Szakal) w
przyplywie calkowitej desperacji napisal(a):
>Tak. Wszechwłane media robią ludziom wodę z mózgu. I tak jak
>napisałaś dla naszej psychiki nie jest to rzeczą obojętną.
>Ale głupim narodem łatwo się rządzi i to jest tak naprawdę
>jedyny cel który przyświeca szanownym "tfurcom".
Amen....

>Pozdrowienia dla wszystkich fanów Amazonek, Gladiarorów, BB,
>Łysych i blondynek i całego tego tałatajstwa. ;)))
Przylaczam sie do pozdrowien.... :-) BTW - czy druga edycja tego cuda
(BB) juz sie wreszcie skonczyla? :-) Bo jakos ostatnio cicho o tym i
zwatpilam :-)

Kwiatki z TobOM ;-)
Lily
"Czemu Cie nie ma na odleglosc reki... czemu mowimy do siebie listami..." (SDM)
Moja fota jest tu: http://www.poznan4u.com.pl/pyrypy/pyrypy.php?state=showuser&userid=353065
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2420
Author: Lily of the Valley
Date: Sun, 09 Dec 2001 10:57
10 lines
1455 bytes
Fri, 7 Dec 2001 14:01:32 +0000 (UTC) szakal@cave.pl (Szakal) w
przyplywie calkowitej desperacji napisal(a):
>Chociaż jedna Kobieta mnie zrozumiała :)
Drogi Szakalu, ja rowniez Cie zrozumialam i mysle ze masz b. duzo
racji w tym co napisales :-)

Kwiatki z TobOM ;-)
Lily
"Czemu Cie nie ma na odleglosc reki... czemu mowimy do siebie listami..." (SDM)
Moja fota jest tu: http://www.poznan4u.com.pl/pyrypy/pyrypy.php?state=showuser&userid=353065
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2421
Author: Szakal
Date: Mon, 10 Dec 2001 10:34
14 lines
1364 bytes
On Sun, 09 Dec 2001 11:57:35 +0100, Lily of the Valley 
<lily@NOSPAM.premiera.pl> wrote:
>Fri, 7 Dec 2001 14:01:32 +0000 (UTC) szakal@cave.pl (Szakal) w
>przyplywie calkowitej desperacji napisal(a):
>>Chociaż jedna Kobieta mnie zrozumiała :)
>Drogi Szakalu, ja rowniez Cie zrozumialam i mysle ze masz b. duzo
>racji w tym co napisales :-)

Dzieki. :)))

pzdr.

Szakal
******
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
#2422
Author: Deni
Date: Mon, 10 Dec 2001 23:43
15 lines
1314 bytes
Użytkownik "Szakal" <szakal@cave.pl> napisał w wiadomości
news:slrna11iit.98.szakal@med.pam.szczecin.pl...
> >Proponuje, zebys przeczytala to jeszcze raz.
> Chociaż jedna Kobieta mnie zrozumiała :)

Bo ja jestem wyjatkowa kobieta :)))

>
> pozdrawiam ciepło
> Szakal
> ******

Ja rowniez pozdrawiam cieplutko
Deni
Page 1 of 2 • 59 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads