Thread View: alt.pl.psychologia.milosc
59 messages
59 total messages
Page 1 of 2
Started by Szakal
Mon, 03 Dec 2001 11:00
Page 1 of 2 • 59 total messages
Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: Szakal
Date: Mon, 03 Dec 2001 11:00
Date: Mon, 03 Dec 2001 11:00
49 lines
3711 bytes
3711 bytes
Rzadko zaczynam wątek, ale sprowokowaliście mnie do tego Panowie. Kilka uwag. Często trafiam na list który zaczyna się od słów "Jakiś czas temu poznałem dziewczynę, ale wygląda na to że ona nie jest mną zainteresowa- na ...". Szczerze Wam powiem że kiedy czytam Wasze listy co raz mniej mnie to dziwi. Ok. Poznajesz dziewczynę. Podoba Ci się. I co robisz dalej ? Po pierwsze już na początku toniesz człowieku we własnych kompleksach. Następnie ro- bisz do niej słodkie, wybaczcie wręcz bawole oczy i zaczynasz mówić jak bardzo Ci na niej zależy. Zapytasz co w tym złego. Powiem Ci że na miej- scu takiej dziewczyny od razu dałbym sobie spokój. Dlaczego ? Jeżeli za- dajesz sobie teraz to pytanie, spróbuj popatrzeć na siebie jej oczami. Pojawia się zakompleksiony, smutny gość i od razu zaczyna marudzić o wiel- kim uczuciu. To jest błąd w sztuce. Spróbuj inaczej. Kiedy poznasz już tą niezwykłą Istotę nie spieszcz się. Zacznij z nią rozmawiac na jakiś neutralny te- mat. Zrób coś ze swoim życiem. Jest tyle niezwykłych rzeczy: literatura piękna, muzyka, malarstwo, teatr etc. Wejdź głębiej w taki temat. Posta- raj się zauroczyć dziewczynę swoją wiedzą, zainteresowaniami etc. Nie- ustanny bełkocik o samochodach, motorach, komputerach i innych hmm ... męskich zainteresowaniach odłóż na póżniej. Rozmawiaj o JEJ zaintereso- waniach. Poza tym spróbuj zaistnieć w jej życiu, np. kiedy idzie kupić sobie kieckę towarzysz jej. Doradź jej coś. Kiedy ją przymierzy okaż odrobinę zainteresowania. Powiedz jej że wygląda w niej uroczo. Poza tym popracuj nad poczuciem humoru. To często pomaga przełamać lody. Zamiast ją zdobyć, spróbuj innej daleko trudniejszej sztuki. Doprowadź do sytuacji w której TO ONA się otworzy i będzie zainteresowana dalszym kontaktem. Postępuj z nią delikatnie a nie jak kowal rąbiący drzewo. Przy tym wszy- stkim daj jej odczuć, że jest osobą wolną i ma prawo do własnych wyborów tzn. również do tego żeby powiedzieć nie. Kiedy okaże się że to powie, nie załamuj się. Raz że "nie" oznacza zwykle "może". :))) Dwa że w swoim zauroczeniu może okazać się że patrzysz przez różowe okulary i z tą dzie- wczyną wcale nie byłbyś szczęśliwy. Nie jestem jakimś szczególnym znawcą kobiet. Ale dziewczyny które znam często mówią że ze mną można szczerze pogadać na każdy temat. Że posiadam to bliżej nieokreślone cóś co je fascynuje. To nie jest żadna magia. Spróbuj sam. Przekonasz się że to działa. I jeszcze jedno na koniec. Kiedy nauczysz się tej trudnej sztuki postaraj się nie wykorzystywać tego. Wiem że to trudne, ale bądź uczciwy. Graj czysto nawet jeżeli kiedyś ktoś zrani Ciebie. Tylko taka postawa ma sens. Budowanie własnego szczęścia na krzyw- dzie drugiego człowieka nigdy nie kończy się dobrze. pzdr. Szakal ******
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: Gerhardt
Date: Mon, 03 Dec 2001 11:15
Date: Mon, 03 Dec 2001 11:15
6 lines
1010 bytes
1010 bytes
Szakal napisał(a) w wiadomości: ... > [ciach] Chyba to sobie wydrukuje i wprowadze do 'lektor' obowiazkowych :))
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: Discovery
Date: Mon, 03 Dec 2001 11:50
Date: Mon, 03 Dec 2001 11:50
4 lines
1251 bytes
1251 bytes
Masz całkowitą rację, kolego. Sztuka uwodzenia dziewczyny jest podstawową umiejętnością którą trzeba posiąść. Tylko nie wykorzystywać jej do samolubnych celów bo wtedy tracisz wiele w oczach swojego otoczenia jeżeli zranisz dziewczynę, żadna ci nie zaufa.
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: kaaterina
Date: Mon, 03 Dec 2001 12:46
Date: Mon, 03 Dec 2001 12:46
15 lines
1558 bytes
1558 bytes
Tak tak tak:)))) Wezcie to sobie do serca a z pewnoscia ulatwi to wiele rzeczy. >Postaraj się zauroczyć dziewczynę swoją wiedzą, zainteresowaniami etc. Nie- >ustanny bełkocik o samochodach, motorach, komputerach i innych hmm ... >męskich zainteresowaniach odłóż na póżniej. Kobiety to doceniaja....naprawde! Okazcie zainteresowanie, troske i zaangazowanie. A! I wiecie co jest jeszcze wazne? Zdecydowanie i stanowczosc. Ale taka szczegolna odmiana. Kiedy kobieta czuje, ze mezczyzna jest pewnien swoich racji a przy tym nie probuje narzucac co krok swojego zdania i swoich wyborow. kaaterina
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: Demitri
Date: Mon, 03 Dec 2001 13:05
Date: Mon, 03 Dec 2001 13:05
14 lines
1213 bytes
1213 bytes
Użytkownik Szakal <szakal@cave.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:slrna0mmff.6pp.szakal@med.pam.szczecin.pl... hej :) > > Postępuj z nią delikatnie a nie jak kowal rąbiący drzewo. od kiedy kowale rabia drzewo? :DDDDDD Ale tak serio to masz sporo racji :) Pozdr.Demitri -- -=> demitri@irc.pl | demitri@tkdmass.dhs.org -=> www.demitri.prv.pl | GG:676022
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: Szakal
Date: Mon, 03 Dec 2001 13:10
Date: Mon, 03 Dec 2001 13:10
17 lines
1265 bytes
1265 bytes
On Mon, 3 Dec 2001 14:05:42 +0100, Demitri <demitri@wp.pl> wrote: > >Użytkownik Szakal <szakal@cave.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych >napisał:slrna0mmff.6pp.szakal@med.pam.szczecin.pl... > >hej :) >> >> Postępuj z nią delikatnie a nie jak kowal rąbiący drzewo. >od kiedy kowale rabia drzewo? :DDDDDD >Ale tak serio to masz sporo racji :) Upsss :))) drwal oczywiście :))) pzdr. Szakal ******
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: Gerhardt
Date: Mon, 03 Dec 2001 13:21
Date: Mon, 03 Dec 2001 13:21
10 lines
1173 bytes
1173 bytes
>>hej :) >>> >>> Postępuj z nią delikatnie a nie jak kowal rąbiący drzewo. >>od kiedy kowale rabia drzewo? :DDDDDD >>Ale tak serio to masz sporo racji :) > >Upsss :))) drwal oczywiście :))) IMO kowal bardziej tu pasuje.
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: Ender
Date: Mon, 03 Dec 2001 13:21
Date: Mon, 03 Dec 2001 13:21
10 lines
1341 bytes
1341 bytes
Użytkownik "Discovery" <plc2000@wp.pl> napisał w wiadomości news:23447-1007380150@213.17.139.141... > Masz całkowitą rację, kolego. Sztuka uwodzenia dziewczyny jest podstawową > umiejętnością którą trzeba posiąść. Tylko nie wykorzystywać jej do > samolubnych celów bo wtedy tracisz wiele w oczach swojego otoczenia jeżeli > zranisz dziewczynę, żadna ci nie zaufa. Innym, bogu ducha winnym, też nie! Ender
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: Joanna
Date: Mon, 03 Dec 2001 13:37
Date: Mon, 03 Dec 2001 13:37
19 lines
1248 bytes
1248 bytes
Użytkownik Szakal <szakal@cave.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:slrna0mu3i.7bo.szakal@med.pam.szczecin.pl... > >od kiedy kowale rabia drzewo? :DDDDDD > >Ale tak serio to masz sporo racji :) > > Upsss :))) drwal oczywiście :))) > > pzdr. > > Szakal A co. kowal nie moze?:))))) no ma mniej praktyki. ale tez moze sie uda....;) pozdr. J
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: qr
Date: Mon, 03 Dec 2001 14:11
Date: Mon, 03 Dec 2001 14:11
14 lines
1713 bytes
1713 bytes
BRAWO!!!!! Nareszcie ktoś zauważył, że kobieta/dziewczyna to też człowiek!!!! Użytkownik "Szakal" <szakal@cave.pl> napisał w wiadomości news:slrna0mmff.6pp.szakal@med.pam.szczecin.pl... > Nie jestem jakimś szczególnym znawcą kobiet. Ale dziewczyny które znam > często mówią że ze mną można szczerze pogadać na każdy temat. Że posiadam > to bliżej nieokreślone cóś co je fascynuje. To nie jest żadna magia. Bo to nie jest żadna magia... Chyba że magią jest wiedza, chęć jej pogłębiania, rozwijania... zwykła wiedza o innym - też człowieku! Pozdrowionka....
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: Łukasz
Date: Mon, 03 Dec 2001 16:27
Date: Mon, 03 Dec 2001 16:27
21 lines
1634 bytes
1634 bytes
Szakal napisał(a) w dniu 03 gru 2001 tak: > To jest błąd w sztuce. Spróbuj inaczej. Kiedy poznasz już tą > niezwykłą Istotę nie spieszcz się. Zacznij z nią rozmawiac na jakiś To prawda nie spiesz sie, ale i nie zwlekaj bo ci dziewczyna 'ucieknie', albo ktos ci ja 'ukradnie' > neutralny te- mat. Zrób coś ze swoim życiem. Jest tyle niezwykłych > rzeczy: literatura piękna, muzyka, malarstwo, teatr etc. Wejdź [ciach] Ladnie to wszystko brzmi, tylko trzeba uwazac bo stosujac taka metode mozna zyskac nie 'dziewczyne-partnerke' ale kolezanke. I co sie w tedy stanie ? Przyjdzie post na alt.pl.psychologia.milosc, a w temacie bedzie 'kocham pewna dziewczyne, ale ona mnie traktuje jak najlepszego kolege i nic wiecej. Co robic ? ';-). -- Pozdrawiam Łukasz
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: Piotr 'Khosis' Augustynski
Date: Mon, 03 Dec 2001 17:14
Date: Mon, 03 Dec 2001 17:14
17 lines
1758 bytes
1758 bytes
Gerhardt <gerhardt@go2.pl> wrote: : Chyba to sobie wydrukuje i wprowadze do 'lektor' obowiazkowych :)) no dlaczego nie? zycie nie konczy sie na lozku... a ten post akurat byl bardzo trafny... sam uwazam bardzo podobnie i dzieki temu moze nie odnosze jakichs nie wiadomo jakich sukcesow, ale np. ze swoimi wszystkimi "bylymi" (straszne okreslenie ale... dosc potoczne) zyje nad wyraz dobrze... i IMO zawdzieczam to wlasnie szczeremu podejsciu. prawda, nawet najgorsza, lepsza jest od klamstwa...chociaz na krotka mete rzadko to tak wyglada.... -- pozdrawiam, ........: Piotr 'Khosis' Augustynski : khosis@detonate.net :........ GCA/MC d? s: a-- C++ UBL++ P+ L+++ E--- W+++ N++ K- w O- M- V- PS+++ PE+ Y++ PGP t+ 5+ X+ R tv b DI D++ G e+ h-- r+ y++
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: Puck
Date: Mon, 03 Dec 2001 17:58
Date: Mon, 03 Dec 2001 17:58
28 lines
2517 bytes
2517 bytes
szakal@cave.pl (Szakal) napisał(a) w <slrna0mmff.6pp.szakal@med.pam.szczecin.pl> coś, co w kawałku przytoczyłem poniżej: > Rzadko zaczynam wątek, ale sprowokowaliście mnie do tego Panowie. Znowu wszystko na nas... > Szczerze Wam powiem że kiedy czytam Wasze listy co raz mniej > mnie to dziwi. Mnie tez troszkę, ale po prostu je ominaj, nie zastanawiam się nad nimi. [...] > Powiem Ci że na miejscu takiej dziewczyny od razu dałbym sobie spokój. Heh, jednak cos w tym jest... Ja to widzę trochę inaczej niż napisałeś, ale nie ważna jest przyczyna tylko skutek. [ ===== 8< === Sniff! === 8< ===== ] Reeety, koleś, teraz to mnie zdziwiłes/zwaliłes z nóg/zachwyciłes/inne... napisałeś tu niezłą powiastkę. Sam nie wiem co powiedzieć. Nie skomentuję, ale jeśli przytrafi się okazja, to będę się do tego próbował stosować -- << Puck gg#937829 phn#+48600986485 mailto:puck@go2.pl >>
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: IKaR
Date: Mon, 03 Dec 2001 19:33
Date: Mon, 03 Dec 2001 19:33
91 lines
5035 bytes
5035 bytes
Użytkownik "Szakal" <szakal@cave.pl> napisał w wiadomości news:slrna0mmff.6pp.szakal@med.pam.szczecin.pl... > Ok. Poznajesz dziewczynę. Podoba Ci się. I co robisz dalej ? Po pierwsze > już na początku toniesz człowieku we własnych kompleksach. Następnie ro- > bisz do niej słodkie, wybaczcie wręcz bawole oczy i zaczynasz mówić jak > bardzo Ci na niej zależy. Zapytasz co w tym złego. Powiem Ci że na miej- > scu takiej dziewczyny od razu dałbym sobie spokój. Dlaczego ? Jeżeli za- > dajesz sobie teraz to pytanie, spróbuj popatrzeć na siebie jej oczami. > Pojawia się zakompleksiony, smutny gość i od razu zaczyna marudzić o wiel- > kim uczuciu. Jej, czlowieku! dopiero co czytalem post Joanny i glowa mi peka od myslenia. Daruj :-) Ale masz racje. A czy to jest relacja symetryczna? bo skoro tak to, ja rozwniez powinienem omjac szerokim lukiem wylewne dziewczeta :-) > To jest błąd w sztuce. Spróbuj inaczej. Kiedy poznasz już tą niezwykłą > Istotę nie spieszcz się. Zacznij z nią rozmawiac na jakiś neutralny te- > mat. Zrób coś ze swoim życiem. Jest tyle niezwykłych rzeczy: literatura > piękna, muzyka, malarstwo, teatr etc. Wejdź głębiej w taki temat. Posta- > raj się zauroczyć dziewczynę swoją wiedzą, zainteresowaniami etc. Hmmm, to ja najwidoczniej mialem pecha, bo albo trafilem na zla dziewczyne, albo byla juz pijana totalnie. No chyba ze ja przedobrzylem z ta neutralnoscia ;-) > Nie- > ustanny bełkocik o samochodach, motorach, komputerach i innych hmm ... > męskich zainteresowaniach odłóż na póżniej. Rozmawiaj o JEJ zaintereso- > waniach. Eeee... chyba jednak byla pijana... > Poza tym spróbuj zaistnieć w jej życiu, np. kiedy idzie kupić > sobie kieckę towarzysz jej. Doradź jej coś. Kiedy ją przymierzy okaż > odrobinę zainteresowania. Powiedz jej że wygląda w niej uroczo. jak dla mnie to musiala by sie rozebrac zeby nie miec na sobie czegos w czym nie wygladala by uroczo, ale kogo to obchodzi? > Poza tym popracuj nad poczuciem humoru. to nad tym sie pracuje? no chyba ze masz na mysli zakucie paru dowcipow. > Doprowadź do sytuacji > w której TO ONA się otworzy i będzie zainteresowana dalszym kontaktem. i tu wlasnie jest potrzeby dobry wyglad, wcale nie mysle o ubraniu :-) > Postępuj z nią delikatnie a nie jak kowal rąbiący drzewo. Przy tym wszy- > stkim daj jej odczuć, że jest osobą wolną i ma prawo do własnych wyborów > tzn. również do tego żeby powiedzieć nie. Kiedy okaże się że to powie, > nie załamuj się. Raz że "nie" oznacza zwykle "może". :))) to trzeba przesondowac wszelkie mozliwosci co sie wiaze w koncu z kategoryczna odmowa :-( > Dwa że w swoim > zauroczeniu może okazać się że patrzysz przez różowe okulary i z tą dzie- > wczyną wcale nie byłbyś szczęśliwy. Kazda dziewczyna to pewien klopot, jesli rozpatrzyc by to racjonalnie, daj mi jakis porzadny przyklad ze milosc nie wymaga poswiecenia to fundne ci cole (ew. piwo jesli wolisz). O co ci wlasciewie chodzi? dystans, rodzina, kasa? Czlowieku! to co ty k... wiesz o milosci??? ;-) > Nie jestem jakimś szczególnym znawcą kobiet. Ale dziewczyny które znam > często mówią że ze mną można szczerze pogadać na każdy temat. to wyaga zainteresowania twoja osoba z ich strony, mozliwosci sa dwie: -maja na ciebie ochote i nadzieje ze moze w koncu Cie dostatna. -jakies tam przyjaciolki z dawnych lat. > Że posiadam > to bliżej nieokreślone cóś co je fascynuje. To nie jest żadna magia. > Spróbuj sam. Przekonasz się że to działa. I jeszcze jedno na koniec. Kiedy > nauczysz się tej trudnej sztuki postaraj się nie wykorzystywać tego. A co, ty sprobowales i nie wyszlo? :-) Szakal, jest przedstawicielem jednego z wymierajacych gstunkow honorowego mezczyzny, dzentelmena, rycerza, samuraja. Bardzo mnie cieszy ze taka osoba moze udzielac nam swych opinii na grupie. DObrze wiem jak nie nalezy wykozystywac swych zdolnosci i to nie tylko z autopsii czy jakis historjek milosnych. w Histori jest pare tego przykladow ale mniejsza o to. POzdrawiam, IKaR Trux.
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: IKaR
Date: Mon, 03 Dec 2001 19:35
Date: Mon, 03 Dec 2001 19:35
10 lines
1099 bytes
1099 bytes
Użytkownik "Ender" <michalne@interia.pl> napisał w wiadomości > Innym, bogu ducha winnym, też nie! > Ender yhmm, dokladnie. Calkowicie zgadzam sie z przedmowca. Pozdro, IKaR Trux.
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: IKaR
Date: Mon, 03 Dec 2001 19:37
Date: Mon, 03 Dec 2001 19:37
12 lines
1245 bytes
1245 bytes
Użytkownik "kaaterina" <kaaterina@go2.pl> napisał w wiadomości news:9ufs78> Okazcie zainteresowanie, troske i zaangazowanie. > A! I wiecie co jest jeszcze wazne? Zdecydowanie i stanowczosc. Ale taka > szczegolna odmiana. No to ja mam juz przerabane :-( Nie jestem ani zdecydowany ani stanowczy, zwlaszcza w tej szczegolnej odmianie :-( Pozdro, IKaR Trux.
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: IKaR
Date: Mon, 03 Dec 2001 19:37
Date: Mon, 03 Dec 2001 19:37
12 lines
1245 bytes
1245 bytes
Użytkownik "kaaterina" <kaaterina@go2.pl> napisał w wiadomości news:9ufs78> Okazcie zainteresowanie, troske i zaangazowanie. > A! I wiecie co jest jeszcze wazne? Zdecydowanie i stanowczosc. Ale taka > szczegolna odmiana. No to ja mam juz przerabane :-( Nie jestem ani zdecydowany ani stanowczy, zwlaszcza w tej szczegolnej odmianie :-( Pozdro, IKaR Trux.
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: Artur Paweł
Date: Mon, 03 Dec 2001 19:38
Date: Mon, 03 Dec 2001 19:38
5 lines
1047 bytes
1047 bytes
Dobre, bardzo dobre. Jestem pod wrażeniem. Pozdrawiam Artur Paweł
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: IKaR
Date: Mon, 03 Dec 2001 19:39
Date: Mon, 03 Dec 2001 19:39
12 lines
1180 bytes
1180 bytes
Użytkownik "qr" <cizpt@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:9ug1ab$hbr$1@news.tpi.pl... > BRAWO!!!!! > Nareszcie ktoś zauważył, że kobieta/dziewczyna to też człowiek!!!! Ehhh, no wiesz, ja raczej zoofilskich tendencji nie mam, a to mnie traktuja jak zwierze :-( Pozdro, IKaR Trux.
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: Agnieszka
Date: Mon, 03 Dec 2001 22:04
Date: Mon, 03 Dec 2001 22:04
5 lines
1080 bytes
1080 bytes
myślisz że kobiety tak łatwo oszukać? poza tym co robisz jak juz zauroczysz taka kobietę? przestajesz z nia rozmawiać , chodzić na zakupy etc.? przeciez to jest manipulacja i oszustwo... nie polecam... agnieszka
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: qr
Date: Tue, 04 Dec 2001 07:05
Date: Tue, 04 Dec 2001 07:05
11 lines
1602 bytes
1602 bytes
Użytkownik "IKaR" <ikar@terramail.pl> napisał w wiadomości news:3c0bd8f4@news.vogel.pl... > Ehhh, no wiesz, ja raczej zoofilskich tendencji nie mam, a to mnie > traktuja jak zwierze :-( Aha... to ja Ci bardzo serdecznie współczuję. A te teorie to produkt własny, czy raczej wyciąg z literatury? ;o)) Ja bym się zresztą zbytnio nie przejmowała, kiedyś się zdarzy, że i Ciebie potraktują jak człowieka. Czego życzę....
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: Ender
Date: Tue, 04 Dec 2001 07:39
Date: Tue, 04 Dec 2001 07:39
11 lines
1254 bytes
1254 bytes
Użytkownik "IKaR" <ikar@terramail.pl> napisał w wiadomości news:3c0bd809@news.vogel.pl... > > Użytkownik "Ender" <michalne@interia.pl> napisał w wiadomości > > Innym, bogu ducha winnym, też nie! > > Ender > > yhmm, dokladnie. Calkowicie zgadzam sie z przedmowca. >dzięki! Ender
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: Gerhardt
Date: Tue, 04 Dec 2001 09:02
Date: Tue, 04 Dec 2001 09:02
18 lines
1651 bytes
1651 bytes
>: Chyba to sobie wydrukuje i wprowadze do 'lektor' obowiazkowych :)) > >no dlaczego nie? zycie nie konczy sie na lozku... a ten post akurat byl O tym akurat wiem doskonale >bardzo trafny... sam uwazam bardzo podobnie i dzieki temu moze nie odnosze Wlasnie dlatego go sobie wydrukowalem. Zeby przypominal mi o paru rzeczach. Zwlaszcza o tonieciu w kompleksach :)) >jakichs nie wiadomo jakich sukcesow, ale np. ze swoimi wszystkimi "bylymi" >(straszne okreslenie ale... dosc potoczne) zyje nad wyraz dobrze... i IMO >zawdzieczam to wlasnie szczeremu podejsciu. prawda, nawet najgorsza, >lepsza jest od klamstwa...chociaz na krotka mete rzadko to tak wyglada.... Szkoda ze tak niewiele osob to stosuje.
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: Gerhardt
Date: Tue, 04 Dec 2001 09:03
Date: Tue, 04 Dec 2001 09:03
5 lines
1061 bytes
1061 bytes
>Ladnie to wszystko brzmi, tylko trzeba uwazac bo stosujac taka metode >mozna zyskac nie 'dziewczyne-partnerke' ale kolezanke. I co sie w tedy Z kad ja to znam :))
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: szczupak
Date: Tue, 04 Dec 2001 11:41
Date: Tue, 04 Dec 2001 11:41
12 lines
1380 bytes
1380 bytes
Użytkownik Szakal <szakal@cave.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:slrna0mmff.6pp.szakal@med.pam.szczecin.pl... > Witam Na szczescie nie ma jednej dobrej taktyki A ta jako jedna z wielu jest calkiem dobra ...na poczatek :) pozdrawiam szczupak
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: Deni
Date: Tue, 04 Dec 2001 13:10
Date: Tue, 04 Dec 2001 13:10
20 lines
1609 bytes
1609 bytes
Użytkownik "Szakal" <szakal@cave.pl> napisał w wiadomości news:slrna0mmff.6pp.szakal@med.pam.szczecin.pl... <ciach, choc bardzo ciekawe> > Nie jestem jakimś szczególnym znawcą kobiet. Ale dziewczyny które znam > często mówią że ze mną można szczerze pogadać na każdy temat. Że posiadam > to bliżej nieokreślone cóś co je fascynuje. To nie jest żadna magia. Coz, nie jestem facetem, ale chyba takze sobie to wydrukuje. Jak nastepnym razem przyjdzie mi pocieszac kumpla, ktoremu znowu dziewczyna zlamala serce to bedzie jak znalazl. Proponuje umiescic Twoj list w FAQ, nie bedziesz musial tego powtarzac co dwa tygodnie. Pozdrawiam Deni P.S. Czy w Szczecinie mieszkaja sami tacy doskonali faceci?
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: kaaterina
Date: Tue, 04 Dec 2001 13:23
Date: Tue, 04 Dec 2001 13:23
12 lines
1287 bytes
1287 bytes
> No to ja mam juz przerabane :-( > Nie jestem ani zdecydowany ani stanowczy, zwlaszcza w tej > szczegolnej odmianie :-( Nie martw sie:))) Moze trafisz na zdecydowana i stanowcza kobiete, ktorej ta rola bedzie odpowiadac?:)) I sama nada kierunek waszej wspolnej drodze:) kaaterina
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: IKaR
Date: Tue, 04 Dec 2001 17:19
Date: Tue, 04 Dec 2001 17:19
11 lines
1143 bytes
1143 bytes
Użytkownik "qr" <cizpt@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości > Ja bym się zresztą zbytnio nie przejmowała, kiedyś się zdarzy, że i Ciebie > potraktują jak człowieka. chrum?! pozdro, IKaR Trux.
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: IKaR
Date: Tue, 04 Dec 2001 17:21
Date: Tue, 04 Dec 2001 17:21
14 lines
1330 bytes
1330 bytes
Hello! Użytkownik "kaaterina" <kaaterina@go2.pl> napisał w wiadomości > Nie martw sie:))) > Moze trafisz na zdecydowana i stanowcza kobiete, ktorej ta rola bedzie > odpowiadac?:)) > I sama nada kierunek waszej wspolnej drodze:) Mimo wszystko wolalbym egalitaryzm (to daje dwie fajtlapy ;-). Pozatym jedna matke juz mam i mi sie z nia nie uklada :-( anyway thx. Pozdro, IKaR Trux.
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: Katrin
Date: Tue, 04 Dec 2001 20:39
Date: Tue, 04 Dec 2001 20:39
16 lines
1787 bytes
1787 bytes
Użytkownik Agnieszka <guga9@wp.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:9ugukn$20u$1@sunsite.icm.edu.pl... > myślisz że kobiety tak łatwo oszukać? poza tym co robisz jak juz zauroczysz > taka kobietę? przestajesz z nia rozmawiać , chodzić na zakupy etc.? przeciez > to jest manipulacja i oszustwo... nie polecam... > Również nie polecam. Taka taktyka jest dobra na początku, żeby naiwną kobietę rozkochać w sobie. A potem możecie robić z nią co chcecie, jak chcecie i gdzie chcecie. Ale wszystko ma swoje granice, coś się kiedyś kończy. A co będzie ze złamanym, niewieścim sercem? pozdrawiam Katrin
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: Tambylec
Date: Wed, 05 Dec 2001 14:18
Date: Wed, 05 Dec 2001 14:18
49 lines
3567 bytes
3567 bytes
Użytkownik "Katrin" <katrin.m@interia.pl> napisał w wiadomości news:9ujcef$jsa$3@news.tpi.pl... > > Użytkownik Agnieszka <guga9@wp.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych > napisał:9ugukn$20u$1@sunsite.icm.edu.pl... > > myślisz że kobiety tak łatwo oszukać? poza tym co robisz jak juz > zauroczysz > > taka kobietę? przestajesz z nia rozmawiać , chodzić na zakupy etc.? > przeciez > > to jest manipulacja i oszustwo... nie polecam... > > > Również nie polecam. Taka taktyka jest dobra na początku, żeby naiwną > kobietę rozkochać w sobie. A potem możecie robić z nią co chcecie, jak > chcecie i gdzie chcecie. Ale wszystko ma swoje granice, coś się kiedyś > kończy. > A co będzie ze złamanym, niewieścim sercem? Zgadzam sie z Tobą w pełni. Ludzie (tu: kobiety) to nie kruliki doświadczalne. A nawet na krulikach nie jest moralne robić eksperymenty. W ogóle nie rozumiem postawy typu "muszę sobie znaleźć jakąś kobietę". Co to sklep jakiś z 'kobietami' otworzono?! Czy postawy typu: "podoba mi się, muszę ją poderwać". Właśnie od postawy koleżeństwa i zwykłej sympatii bym wychodził. Czyżby dziewczyna nie mogła być dobrą kumpelą? Poprostu rozwijać dobre i sympatyczne relacje towarzyskie bez ślinotoku na widok kobiety, nawet gdy od lat jest sie samemu. Ja tak zawsze robiłem i miałem poprostu dobre koleżanki i niezaśmiecony umysł takimi bredniami. A kiedy przyszła ta włąściwa wiedziałem doładnie że to ona. Bo uczucia, które żywiłem do niej na tle NORMALNYCH stosunków z resztą nawet najeprzych koleżanek były nazbyt wyraziste. Miłość sama was znajdzie, nie trzeba jej w tym pomagać, gdyż i tak nie rozumiemy jakimi drogami ona chodzi. Więc jak można jej wyjść na przeciw? A przyśpieszanie biegu rzeczy gubi was i owe rzeczy. Czy nie potraficie miec ufności do życia, że szczęśie wam przeznaczoone i tak was nie ominie? Czy nie czujecie lęku, że własnym niewlaściwym zachowaniem sami rozminiecie się ze swoim szczęściem, które do was zmierza? Lecz do kobiet też mam krytyczną uwagę. Po kiego grzyba godzicie się na sex przed ślubem, albo przynajmniej oficjalnymi zaręczynami. takie tradycje jak zaręczynu czy ślub mają chronic kobietę i rodzinę więc nie rezygnujcie z tego, nie warto. Bo czy nie widzicie, że otwieracie furtkę wszelkim wykorzystywaczom tym mniej i tym bardziej sprytnym? No tak rywalizacja miedzy kobietami. Ale jeśli tak to to co powyżej napisałem o mężczyznach i was dotyczy. -- Pozdrawia Tambylec (Mirek)
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: Szakal
Date: Wed, 05 Dec 2001 15:47
Date: Wed, 05 Dec 2001 15:47
26 lines
2130 bytes
2130 bytes
>Szakal, jest przedstawicielem jednego z wymierajacych gstunkow honorowego >mezczyzny, dzentelmena, rycerza, samuraja. Bardzo mnie cieszy ze taka osoba >moze udzielac nam swych opinii na grupie. >DObrze wiem jak nie nalezy wykozystywac swych zdolnosci i to nie tylko z >autopsii czy jakis historjek milosnych. w Histori jest pare tego przykladow >ale mniejsza o to. Powiedzmy tak. Nikomu nie narzucam moich poglądów. Każdy postępuje według własnego uznania i wybiera co uważa za stosowne. Aż taki niezykły nie je- stem. ;) Ale ... życie nauczyło mnie jednego. To nie jest bez znaczenia jak traktujesz innych, nawet jeżeli masz ku temu powody. Jeżeli kogoś skrzyw- dzisz los zawsze, ale to zawsze (czasami po wielu latach) odda Ci to z na- wiązką. Poza tym podaj mi jaki tak naprawdę sens ma postawa tak zwanego twardziela, u którego często pod maską nonszalancji kryje się skrzywdzony lub niedowartościowany człowek. Nie jestem aniołem, ale staram się grać czysto nawet wtedy gdy ktoś wobec mnie postępuje inaczej. I jak na razie nie narzekam. :) A co do rozbierania hi, hi poczekaj zobaczysz jak spotkasz tą właściwą osobę Twoje postępowanie zmieni się o 180 stopni. Tyle razy to już wi- działem. :))) pzdr. Szakal ******
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: Szakal
Date: Wed, 05 Dec 2001 15:58
Date: Wed, 05 Dec 2001 15:58
18 lines
1566 bytes
1566 bytes
On Mon, 3 Dec 2001 23:04:25 +0100, Agnieszka <guga9@wp.pl> wrote: >myślisz że kobiety tak łatwo oszukać? poza tym co robisz jak juz zauroczysz >taka kobietę? przestajesz z nia rozmawiać , chodzić na zakupy etc.? przeciez >to jest manipulacja i oszustwo... nie polecam... > >agnieszka Manipulacja ? ;) To że daję wybranej kobiecie do zrozumienia że się nią intersuję, że istotne są dla mnie nawet błache sprawy które jej dotyczą. Chyba żaaartujesz ... :))) Powiedz mi ile to Twoich koleżanek narzeka że faceci mają praktycznie ochotę tylko na sex i nic poza tym. Ile jęczy i wzdych do romantycznych chwil, delikatności etc. ? Miałaś chyba zły dzień ;))) Szakal ******
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: Szakal
Date: Wed, 05 Dec 2001 16:00
Date: Wed, 05 Dec 2001 16:00
14 lines
1502 bytes
1502 bytes
On Tue, 4 Dec 2001 21:39:28 +0100, Katrin <katrin.m@interia.pl> wrote: >Również nie polecam. Taka taktyka jest dobra na początku, żeby naiwną >kobietę rozkochać w sobie. A potem możecie robić z nią co chcecie, jak >chcecie i gdzie chcecie. Ale wszystko ma swoje granice, coś się kiedyś >kończy. >A co będzie ze złamanym, niewieścim sercem? Te parę słów to nie instrukcją jak zdobyć kobietę. :))) Wszystko się Wam kobitki poplątało. Chyba że każdy gest okazywanej czułości i zainteresowania traktujecie jako z góry przemyślaną intrygę. Jeżeli tak współczuję. Szakal ******
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: Szakal
Date: Wed, 05 Dec 2001 16:05
Date: Wed, 05 Dec 2001 16:05
27 lines
2025 bytes
2025 bytes
>Zgadzam sie z Tobą w pełni. >Ludzie (tu: kobiety) to nie kruliki doświadczalne. A nawet na krulikach nie >jest moralne robić eksperymenty. W ogóle nie rozumiem postawy typu >"muszę sobie znaleźć jakąś kobietę". Co to sklep jakiś z 'kobietami' >otworzono?! Czy postawy typu: "podoba mi się, muszę ją poderwać". >Właśnie od postawy koleżeństwa i zwykłej sympatii bym wychodził. >Czyżby dziewczyna nie mogła być dobrą kumpelą? Poprostu rozwijać >dobre i sympatyczne relacje towarzyskie bez ślinotoku na widok >kobiety, Wow ! No to pokaż mi Przyjacielu gdzież to w swoim liście namawiałem do tej perfidnej gry. Hmm ??? ;))) Uważasz że zdobywanie kobiety to podstęp ? To może coś więcej napiszesz w jaki to sposób okazujesz dziewczynie że Ci się podoba. Relacje kolżeńskie to chyba inna sprawa, nie sądzisz ? >Lecz do kobiet też mam krytyczną uwagę. Po kiego grzyba godzicie się >na sex przed ślubem, albo przynajmniej oficjalnymi zaręczynami. Zgadzam się z Tobą. Ale zauważ że ani słowem nie wspomniałem o seksie. pzdr. Szakal ******
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: Szakal
Date: Wed, 05 Dec 2001 16:07
Date: Wed, 05 Dec 2001 16:07
14 lines
1210 bytes
1210 bytes
On Tue, 4 Dec 2001 14:10:31 +0100, Deni <dominika@ibit.pl> wrote: >Proponuje umiescic Twoj list w FAQ, nie bedziesz musial tego powtarzac >co dwa tygodnie. Widzę że niektórym się spodobało. :) >P.S. Czy w Szczecinie mieszkaja sami tacy doskonali faceci? Miasto jak każde inne. Więc chyba tacy sami jak wszedzie. :) pzdr. Szakal ******
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: IKaR
Date: Wed, 05 Dec 2001 17:49
Date: Wed, 05 Dec 2001 17:49
13 lines
1277 bytes
1277 bytes
ello! Użytkownik "Szakal" <szakal@cave.pl> napisał w wiadomości > Poza tym podaj mi jaki tak naprawdę sens ma postawa tak zwanego > twardziela, u którego często pod maską nonszalancji kryje się skrzywdzony > lub niedowartościowany człowek. hmmm, niestety niepotrafie. Twardziel jest dla mnie bliski definicji osilka :-) Pozdro, IKaR Trux.
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: Katrin
Date: Wed, 05 Dec 2001 18:01
Date: Wed, 05 Dec 2001 18:01
22 lines
2291 bytes
2291 bytes
Użytkownik Szakal <szakal@cave.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:slrna0sgqu.ege.szakal@med.pam.szczecin.pl... > On Tue, 4 Dec 2001 21:39:28 +0100, Katrin <katrin.m@interia.pl> wrote: > >Również nie polecam. Taka taktyka jest dobra na początku, żeby naiwną > >kobietę rozkochać w sobie. A potem możecie robić z nią co chcecie, jak > >chcecie i gdzie chcecie. Ale wszystko ma swoje granice, coś się kiedyś > >kończy. > >A co będzie ze złamanym, niewieścim sercem? > > Te parę słów to nie instrukcją jak zdobyć kobietę. :))) > Wszystko się Wam kobitki poplątało. Chyba że każdy gest > okazywanej czułości i zainteresowania traktujecie jako > z góry przemyślaną intrygę. Jeżeli tak współczuję. > Nie intrygę! Broń Boże. Facet okazuje czułość, mówi, że kocha, a po jakimś czasie twierdzi, że nie potrafi się zaangażować. To po co te słowa rzucone na wiatr? Wypowiedziane bez zastanowienia, pod wpływem chwili. Kocham to wielkie słowo i nie można nim rzucać na prawo i lewo. pozdrawiam Katrin
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: qr
Date: Thu, 06 Dec 2001 07:00
Date: Thu, 06 Dec 2001 07:00
18 lines
2064 bytes
2064 bytes
Użytkownik "Szakal" <szakal@cave.pl> napisał w wiadomości news:slrna0sgqu.ege.szakal@med.pam.szczecin.pl... > On Tue, 4 Dec 2001 21:39:28 +0100, Katrin <katrin.m@interia.pl> wrote: > >Również nie polecam. Taka taktyka jest dobra na początku, żeby naiwną > >kobietę rozkochać w sobie. A potem możecie robić z nią co chcecie, jak > >chcecie i gdzie chcecie. Ale wszystko ma swoje granice, coś się kiedyś > >kończy. > >A co będzie ze złamanym, niewieścim sercem? > > Te parę słów to nie instrukcją jak zdobyć kobietę. :))) > Wszystko się Wam kobitki poplątało. Chyba że każdy gest > okazywanej czułości i zainteresowania traktujecie jako > z góry przemyślaną intrygę. Jeżeli tak współczuję. No cóż... prawda... kobiety są podłe i zawsze podejrzewają zainteresowanego nimi faceta o najgorsze Qr
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: Tambylec
Date: Thu, 06 Dec 2001 14:42
Date: Thu, 06 Dec 2001 14:42
32 lines
2322 bytes
2322 bytes
Użytkownik "Szakal" <szakal@cave.pl> napisał w wiadomości news:slrna0sh3j.ege.szakal@med.pam.szczecin.pl... > >Zgadzam sie z Tobą w pełni. > Wow ! No to pokaż mi Przyjacielu gdzież to w swoim liście > namawiałem do tej perfidnej gry. Hmm ??? ;))) Tu raczej było odniesienie do postu Katrin. > Uważasz że zdobywanie kobiety to podstęp ? To może coś więcej > napiszesz w jaki to sposób okazujesz dziewczynie że Ci się > podoba. Relacje kolżeńskie to chyba inna sprawa, nie sądzisz ? Nczego nie okazuję ponieważ nie mam takiej potrzeby. Jestem żonaty. > >Lecz do kobiet też mam krytyczną uwagę. Po kiego grzyba godzicie się > >na sex przed ślubem, albo przynajmniej oficjalnymi zaręczynami. > > Zgadzam się z Tobą. Ale zauważ że ani słowem nie wspomniałem > o seksie. Dyskusja jak dyskusja - rowija się i płynie wielowątkowo, więc Nie wszystko musi bezpośrednio tyczyć się Twojego tematu. A czasem wręcz przeciwnie. Ja odniosłem się do tematu przez pryzmat postu Katrin. (Już o tym wspominałem). Dyskusja otrzymuje nowe barwy i odcienie. Nawet (w niektórych watkach) może przerodzić sie w całkiem inny temat. Chyba nie jesteś pierszy raz na pierwszej grupie dyskusyjnej? -- Pozdrawia Tambylec
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: Lily of the Valley
Date: Thu, 06 Dec 2001 17:14
Date: Thu, 06 Dec 2001 17:14
23 lines
2344 bytes
2344 bytes
Wed, 5 Dec 2001 19:01:54 +0100 "Katrin" <katrin.m@interia.pl> w przyplywie calkowitej desperacji napisal(a): >Nie intrygę! Broń Boże. >Facet okazuje czułość, mówi, że kocha, a po jakimś czasie twierdzi, że nie >potrafi się zaangażować. To po co te słowa rzucone na wiatr? Wypowiedziane >bez zastanowienia, pod wpływem chwili. Kocham to wielkie słowo i nie można >nim rzucać na prawo i lewo. Masz racje. Ale to nie tylko wina tego faceta. Na pewno tez ale... popatrz co lansuja media... W kazdym wlasciwie filmie... dwojka ludzi spotyka sie, poznaje, wieczorem ida do lozka a po drodze ona oczywiscie mowi jej ze ja kocha. Czlowiek ktory mysli nad soba i swoim zyciem, ktory zna siebie wie, ze to jest okropne przeklamanie. Ale jesli zobaczy to 100, 1000 razy to w koncu uwierzy ze tak wlasnie powinno byc. Ze Ty tego od niego oczekujesz. Nie ze Cie bedzie kochal, tylko ze Ci to powie (widzisz roznice, prawda?)... Trzeba miec chociaz troche kregoslupa i samoswiadomosci zeby nie wpasc w taka pulapke - nie kazdy ma... I to chyba nie do konca jest jego wina. Choc nie mowie ze w zadnym stopniu. Kwiatki z TobOM ;-) Lily "Czemu Cie nie ma na odleglosc reki... czemu mowimy do siebie listami..." (SDM) Moja fota jest tu: http://www.poznan4u.com.pl/pyrypy/pyrypy.php?state=showuser&userid=353065
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: Deni
Date: Thu, 06 Dec 2001 19:45
Date: Thu, 06 Dec 2001 19:45
22 lines
1636 bytes
1636 bytes
Użytkownik "Agnieszka" <guga9@wp.pl> napisał w wiadomości news:9ugukn$20u$1@sunsite.icm.edu.pl... > myślisz że kobiety tak łatwo oszukać? poza tym co robisz jak juz zauroczysz > taka kobietę? przestajesz z nia rozmawiać , chodzić na zakupy etc.? przeciez > to jest manipulacja i oszustwo... nie polecam... A czy tam jest gdzies napisane, ze jest to przepis na rozkochanie i porzucenie kobiety? Zastanow sie kogo kobieta by wybrala: "zakompleksiony, smutny gość i od razu zaczyna marudzić o wiel- kim uczuciu" czy takiego, ktory potrafi wysluchac, doradzic, ma poczucie humoru itp? To, co napisal Szakal, to tez prawda o nas- kobietach. Proponuje, zebys przeczytala to jeszcze raz. Pozdrawiam Deni
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: Szakal
Date: Fri, 07 Dec 2001 08:38
Date: Fri, 07 Dec 2001 08:38
15 lines
1441 bytes
1441 bytes
>Nie intrygę! Broń Boże. >Facet okazuje czułość, mówi, że kocha, a po jakimś czasie twierdzi, że nie >potrafi się zaangażować. To po co te słowa rzucone na wiatr? Wypowiedziane >bez zastanowienia, pod wpływem chwili. Kocham to wielkie słowo i nie można >nim rzucać na prawo i lewo. >pozdrawiam >Katrin No cóż Kasiu. Bywają rózni mężczyźni. Niedojrzali również się zdarzają. W miłość wchodzisz na własne ryzyko. Pozdrawiam ciepło Szakal ******
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: Szakal
Date: Fri, 07 Dec 2001 08:44
Date: Fri, 07 Dec 2001 08:44
22 lines
2106 bytes
2106 bytes
>Masz racje. Ale to nie tylko wina tego faceta. Na pewno tez ale... >popatrz co lansuja media... W kazdym wlasciwie filmie... dwojka ludzi >spotyka sie, poznaje, wieczorem ida do lozka a po drodze ona >oczywiscie mowi jej ze ja kocha. Czlowiek ktory mysli nad soba i swoim >zyciem, ktory zna siebie wie, ze to jest okropne przeklamanie. Ale >jesli zobaczy to 100, 1000 razy to w koncu uwierzy ze tak wlasnie >powinno byc. Ze Ty tego od niego oczekujesz. Nie ze Cie bedzie kochal, >tylko ze Ci to powie (widzisz roznice, prawda?)... >Trzeba miec chociaz troche kregoslupa i samoswiadomosci zeby nie wpasc >w taka pulapke - nie kazdy ma... I to chyba nie do konca jest jego >wina. Choc nie mowie ze w zadnym stopniu. Tak. Wszechwłane media robią ludziom wodę z mózgu. I tak jak napisałaś dla naszej psychiki nie jest to rzeczą obojętną. Ale głupim narodem łatwo się rządzi i to jest tak naprawdę jedyny cel który przyświeca szanownym "tfurcom". Pozdrowienia dla wszystkich fanów Amazonek, Gladiarorów, BB, Łysych i blondynek i całego tego tałatajstwa. ;))) Szakal ******
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: Szakal
Date: Fri, 07 Dec 2001 08:48
Date: Fri, 07 Dec 2001 08:48
11 lines
1322 bytes
1322 bytes
>Ja odniosłem się do tematu przez pryzmat postu Katrin. (Już o >tym wspominałem). Dyskusja otrzymuje nowe barwy i odcienie. >Nawet (w niektórych watkach) może przerodzić sie w całkiem inny >temat. Chyba nie jesteś pierszy raz na pierwszej grupie dyskusyjnej? Ok. :))) Ja czasami też miewam złe dni. Pozdrawiam Szakal ******
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: Gerhardt
Date: Fri, 07 Dec 2001 09:21
Date: Fri, 07 Dec 2001 09:21
14 lines
1763 bytes
1763 bytes
>Nie intrygę! Broń Boże. >Facet okazuje czułość, mówi, że kocha, a po jakimś czasie twierdzi, że nie >potrafi się zaangażować. To po co te słowa rzucone na wiatr? Wypowiedziane >bez zastanowienia, pod wpływem chwili. Kocham to wielkie słowo i nie można >nim rzucać na prawo i lewo. Czemu od razu mowisz ze to slowo 'kocham' bylo rzucone na wiatr? . W koncu sa ludzie ktorzy miomo ze kochaja nie potrafia sie zaangazowac. Mimo ze dla wiekszosci ludzi jest to cokolwiek 'dziwne' to jest to mozliwe i niestety niektorym sie przytrafia. Taki czlowiek jakims zrzadzeniem losu znajduje swoja 'druga polowe' i pozniej okazuje sie ze zamiast pomoc mu/ jej nauczyc sie zaangazowania w zwiazek ta 'druga polowa' spuszcza po takim czlowieku wode
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: Szakal
Date: Fri, 07 Dec 2001 14:01
Date: Fri, 07 Dec 2001 14:01
20 lines
1455 bytes
1455 bytes
On Thu, 6 Dec 2001 20:45:19 +0100, Deni <dominika@ibit.pl> wrote: >A czy tam jest gdzies napisane, ze jest to przepis na >rozkochanie i porzucenie kobiety? >Zastanow sie kogo kobieta by wybrala: >"zakompleksiony, smutny gość i od razu zaczyna marudzić o wiel- >kim uczuciu" czy takiego, ktory potrafi wysluchac, doradzic, >ma poczucie humoru itp? To, co napisal Szakal, to tez prawda o nas- >kobietach. > >Proponuje, zebys przeczytala to jeszcze raz. > >Pozdrawiam >Deni Chociaż jedna Kobieta mnie zrozumiała :) pozdrawiam ciepło Szakal ******
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: Lily of the Valley
Date: Sat, 08 Dec 2001 16:57
Date: Sat, 08 Dec 2001 16:57
18 lines
1954 bytes
1954 bytes
Fri, 7 Dec 2001 08:44:12 +0000 (UTC) szakal@cave.pl (Szakal) w przyplywie calkowitej desperacji napisal(a): >Tak. Wszechwłane media robią ludziom wodę z mózgu. I tak jak >napisałaś dla naszej psychiki nie jest to rzeczą obojętną. >Ale głupim narodem łatwo się rządzi i to jest tak naprawdę >jedyny cel który przyświeca szanownym "tfurcom". Amen.... >Pozdrowienia dla wszystkich fanów Amazonek, Gladiarorów, BB, >Łysych i blondynek i całego tego tałatajstwa. ;))) Przylaczam sie do pozdrowien.... :-) BTW - czy druga edycja tego cuda (BB) juz sie wreszcie skonczyla? :-) Bo jakos ostatnio cicho o tym i zwatpilam :-) Kwiatki z TobOM ;-) Lily "Czemu Cie nie ma na odleglosc reki... czemu mowimy do siebie listami..." (SDM) Moja fota jest tu: http://www.poznan4u.com.pl/pyrypy/pyrypy.php?state=showuser&userid=353065
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: Lily of the Valley
Date: Sun, 09 Dec 2001 10:57
Date: Sun, 09 Dec 2001 10:57
10 lines
1455 bytes
1455 bytes
Fri, 7 Dec 2001 14:01:32 +0000 (UTC) szakal@cave.pl (Szakal) w przyplywie calkowitej desperacji napisal(a): >Chociaż jedna Kobieta mnie zrozumiała :) Drogi Szakalu, ja rowniez Cie zrozumialam i mysle ze masz b. duzo racji w tym co napisales :-) Kwiatki z TobOM ;-) Lily "Czemu Cie nie ma na odleglosc reki... czemu mowimy do siebie listami..." (SDM) Moja fota jest tu: http://www.poznan4u.com.pl/pyrypy/pyrypy.php?state=showuser&userid=353065
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: Szakal
Date: Mon, 10 Dec 2001 10:34
Date: Mon, 10 Dec 2001 10:34
14 lines
1364 bytes
1364 bytes
On Sun, 09 Dec 2001 11:57:35 +0100, Lily of the Valley <lily@NOSPAM.premiera.pl> wrote: >Fri, 7 Dec 2001 14:01:32 +0000 (UTC) szakal@cave.pl (Szakal) w >przyplywie calkowitej desperacji napisal(a): >>Chociaż jedna Kobieta mnie zrozumiała :) >Drogi Szakalu, ja rowniez Cie zrozumialam i mysle ze masz b. duzo >racji w tym co napisales :-) Dzieki. :))) pzdr. Szakal ******
Re: Do zalamanych mezczyzn :)))
Author: Deni
Date: Mon, 10 Dec 2001 23:43
Date: Mon, 10 Dec 2001 23:43
15 lines
1314 bytes
1314 bytes
Użytkownik "Szakal" <szakal@cave.pl> napisał w wiadomości news:slrna11iit.98.szakal@med.pam.szczecin.pl... > >Proponuje, zebys przeczytala to jeszcze raz. > Chociaż jedna Kobieta mnie zrozumiała :) Bo ja jestem wyjatkowa kobieta :))) > > pozdrawiam ciepło > Szakal > ****** Ja rowniez pozdrawiam cieplutko Deni
Page 1 of 2 • 59 total messages
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads