Thread View: alt.pl.psychologia.milosc
13 messages
13 total messages
Started by Discovery
Sat, 01 Dec 2001 23:03
Ach ci rodzice.
Author: Discovery
Date: Sat, 01 Dec 2001 23:03
Date: Sat, 01 Dec 2001 23:03
7 lines
1396 bytes
1396 bytes
Dziewczyna ma 17 lat. Spotykam się z nią dopiero od niedawna, kocham ją ale jak zwykle na drodze stają rodzice. Lubią mnie i tolerują nasz związek. Ale nie pozwalają jej np aby przyjechala do dziadków (mieszkają w mojej okolicy). Co zrobic żeby to zmienic? Nie widziałem jej już miesiąc. Wiem że ojcowie są zawsze zazdrośni o swe córki a mamy ciągle się boją. Jak ja albo ona możemy na nic wpłynąć. Czy powinna się im naprzykrzać, a może to ja powinienem zadzwonić do nich?
Re: Ach ci rodzice.
Author: Valkiria
Date: Sat, 01 Dec 2001 23:43
Date: Sat, 01 Dec 2001 23:43
31 lines
1629 bytes
1629 bytes
> Dziewczyna ma 17 lat. Spotykam się z nią dopiero od niedawna, kocham ją ale > jak zwykle na drodze stają rodzice. Lubią mnie i tolerują nasz związek. Ale > nie pozwalają jej np aby przyjechala do dziadków (mieszkają w mojej > okolicy). nie pozwalaja jej pojechac do czyich dziadkow ?:) i dlaczego ? i co maja dziadki wspolnego z tobą ?:) Co zrobic żeby to zmienic? nie wiem ,a musi koneicznie do nich jechac ?? Nie widziałem jej już miesiąc. czemu?? Wiem że > ojcowie są zawsze zazdrośni o swe córki a mamy ciągle się boją. no nie dziwie sie ,ona ma dopiero 17 lat Jak ja albo > ona możemy na nic wpłynąć. Czy powinna się im naprzykrzać, a może to ja > powinienem zadzwonić do nich? do dziadkow ? > >
Re: Ach ci rodzice.
Author: Discovery
Date: Sun, 02 Dec 2001 11:28
Date: Sun, 02 Dec 2001 11:28
5 lines
1342 bytes
1342 bytes
Ona mieszka daleko ode mnie (500km) ale ma swoich dziadków którzy mieszkają w mojej miejscowości i często przyjeżdza do nich jak ma wolne (np. święta). Teraz rodzice jej nie pozwolą bo mówią że juz za często tam jeździ. Nie chcą chyba żebym się z nią zbyt często widział co mnie i jej sprawia cierpienie. Co ja albo ona może żeby zmienić ich podejście?
Re: Ach ci rodzice.
Author: Valkiria
Date: Sun, 02 Dec 2001 11:46
Date: Sun, 02 Dec 2001 11:46
21 lines
1714 bytes
1714 bytes
> Ona mieszka daleko ode mnie (500km) ale ma swoich dziadków którzy mieszkają > w mojej miejscowości i często przyjeżdza do nich jak ma wolne (np. święta). > Teraz rodzice jej nie pozwolą bo mówią że juz za często tam jeździ. Nie chcą > chyba żebym się z nią zbyt często widział co mnie i jej sprawia cierpienie. > Co ja albo ona może żeby zmienić ich podejście? nalezaloby sie dowiedziec czemu jej rodzice nie chcą zeby ich corka sie z toba spotykala? moze stwierdzili ze skoro dzieli was tyle km to ten związek jest bezsensu i moze przyniesc rozczarowanie i cierpienie , a dziewczyna jest mloda nawet bardzo wiec pewnie znajdzie kogos z 'sąsiedztwa' albo nie chca jej poszczac tak daleko wiedzac ze bedzie z toba , bo boją sie o nią ze ją zbalamucisz ,nie ufają ci nie wiem > >
Re: Ach ci rodzice.
Author: Discovery
Date: Sun, 02 Dec 2001 12:36
Date: Sun, 02 Dec 2001 12:36
3 lines
1250 bytes
1250 bytes
Lubią mnie ale oni chcą i zawsze mieli pełną kontrolę nad jej życiem. Ona często nie może mieć swojego zdania. To niedobrze, chciałbym to zmienić i ona też. Nie znajdzie sobie nikogo z sąsiedztwa bo nikogo tam nie ma.
Re: Ach ci rodzice.
Author: Valkiria
Date: Sun, 02 Dec 2001 13:41
Date: Sun, 02 Dec 2001 13:41
18 lines
1382 bytes
1382 bytes
> Lubią mnie ale oni chcą i zawsze mieli pełną kontrolę nad jej życiem. Ona > często nie może mieć swojego zdania. no i co z tego ma 17 lat nie musi robic tego co jej sie akurat chce , jest pod opieka rodzicow ,jak bedzie starsza to moze zacząc sobie fikać To niedobrze, chciałbym to zmienić i > ona też. no to niech zmieni Nie znajdzie sobie nikogo z sąsiedztwa bo nikogo tam nie ma. w ogole ?:) > >
Re: Ach ci rodzice.
Author: Cytrynek
Date: Sun, 02 Dec 2001 14:39
Date: Sun, 02 Dec 2001 14:39
19 lines
1775 bytes
1775 bytes
> no i co z tego ma 17 lat nie musi robic tego co jej sie akurat chce , > jest pod opieka rodzicow ,jak bedzie starsza to moze zacząc sobie fikać To znaczy ile? Jak skończy dowód i dostanie 18 lat....sorki, jak skonczy 18 i dostanie dowód? Czy czloiek staje sie inny (bardziej odpowiedzialny) z chwilą ukończenia 18 lat? Ja mam 24 lata, i też licze se ze zdaniem rodziców, a zdarza im sie czasem coś zabronić. Wszyscy rodzice boją się o swoje dzieci, jedni bardziej drudzy mniej. Nie można sie więc dziwić rodzicom, którzy staraja sie je chronić jak tylko najlepiej potrafią. -- ,)) (,")* Bartłomiej 'Cytrynek' Jezierski <)/" GG#:83079 JL KontaktWP:'Cytrynek77'
Re: Ach ci rodzice.
Author: Valkiria
Date: Sun, 02 Dec 2001 14:56
Date: Sun, 02 Dec 2001 14:56
17 lines
1753 bytes
1753 bytes
> To znaczy ile? Jak skończy dowód i dostanie 18 lat....sorki, jak skonczy 18 > i dostanie dowód? do 18 roku zycia jest sie pod opieka rodzicow wiec moga ci kazac i zabraniac co tylko chcą itd ,a pozniej to zalezy jaka ma sie sytuacje w domu ja po 18 stce zaczelam juz smialo wyrazac swoje zdanie i opinie i nie obchodzilo mnie jak oni na to zareagują ,nie moge sobie jednak pozwolic na wszystko czy zbyt wiele bo utrzymuja mnie i mieszkam u nich ,wiec i tak musze sie stosowac do jakis tam zasad - jest ich naszczescie malo:) > Wszyscy rodzice boją się o swoje dzieci, jedni bardziej drudzy mniej. Nie > można sie więc dziwić rodzicom, którzy staraja sie je chronić jak tylko > najlepiej potrafią. wcale sie nie dziwie:)
Re: Ach ci rodzice.
Author: Cytrynek
Date: Sun, 02 Dec 2001 16:00
Date: Sun, 02 Dec 2001 16:00
22 lines
2026 bytes
2026 bytes
Jeżeli moje dziecko, w sytuacji, gdy (w miare bezpośrednio) po ukończeniu osiemnastu lat powie, że jest dorosłe i może robić co uważa, to zostanie pełnoprawnym członkiem rodziny, ze wszystkimi tego konsekwencjami: - zostanie zobowiazane do regulowania 1/n czynszu (gdzie n to liczba członkow rodziny) - dostanie rachunek za otrzymane wyżywienie, - bedzie regularnie chodzic na zakupy (wg. np. grafiku) - bedzie regularnie sprzątać (wg. np. grafiku) - bedzie regularnie wynosić smieci, wychodzic z psem (jw) - nie bedzie mowy o żadnym kieszonkowym (przyznane, pokryje koszty pkt. pierwszego i drugiego) - bedzie sie opiekować młodszym rodzeństwem/rodzicami - itp. i wtedy zobaczymy czy bedzie dalej chcało być takie dorosłe ... -- ,)) (,")* Bartłomiej 'Cytrynek' Jezierski <)/" GG#:83079 JL KontaktWP:'Cytrynek77'
Re: Ach ci rodzice.
Author: Discovery
Date: Sun, 02 Dec 2001 16:21
Date: Sun, 02 Dec 2001 16:21
5 lines
1444 bytes
1444 bytes
Chciałem się tylko dowiedzieć co można poradzić na takich zasadniczych rodziców. Wiem że mogą żądać czego tylko chcą i pewnie nieraz mają rację. Ale czy chcielibyście żeby wasze życie było ciągle pod kontrolą i wasze zdanie się kompletnie nie liczyło. Tak jest w tym przypadku. Jej zdanie się w ogóle nie liczy i to jest chore.
Re: Ach ci rodzice.
Author: Valkiria
Date: Sun, 02 Dec 2001 19:36
Date: Sun, 02 Dec 2001 19:36
28 lines
2157 bytes
2157 bytes
> Jeżeli moje dziecko, w sytuacji, gdy (w miare bezpośrednio) po ukończeniu > osiemnastu lat powie, że jest dorosłe i może robić co uważa, to zostanie > pełnoprawnym członkiem rodziny, ze wszystkimi tego konsekwencjami: ej ej ,ale o co teraz chodzi ? czy ja kogos namawiam do tego by powiedzial rodzicom kiedy bedzie mial 18 lat - jestem dorosly odpiepszcie sie ,moge robic co chce ? > - zostanie zobowiazane do regulowania 1/n czynszu (gdzie n to liczba > członkow rodziny) > - dostanie rachunek za otrzymane wyżywienie, > - bedzie regularnie chodzic na zakupy (wg. np. grafiku) > - bedzie regularnie sprzątać (wg. np. grafiku) > - bedzie regularnie wynosić smieci, wychodzic z psem (jw) > - nie bedzie mowy o żadnym kieszonkowym (przyznane, pokryje koszty pkt. > pierwszego i drugiego) > - bedzie sie opiekować młodszym rodzeństwem/rodzicami no wiec zanim twoje dziecko skonczy 18 lat powiedz mu to zeby nie walnol tego co napisalam wyzej :) > i wtedy zobaczymy czy bedzie dalej chcało być takie dorosłe ... a kto by chcial w tkaim wypadku ...
Re: Ach ci rodzice.
Author: Valkiria
Date: Sun, 02 Dec 2001 19:40
Date: Sun, 02 Dec 2001 19:40
24 lines
1838 bytes
1838 bytes
> Chciałem się tylko dowiedzieć co można poradzić na takich zasadniczych > rodziców. nie mam pojecia ,ja tam bym sie nie stawiala :) Wiem że mogą żądać czego tylko chcą i pewnie nieraz mają rację. > Ale czy chcielibyście żeby wasze życie było ciągle pod kontrolą i wasze > zdanie się kompletnie nie liczyło. patrząc oczami rodzica - czy to nie fajnie miec dziecko pod kontrola ,robi co mu kazesz ,nie stawia sie cudownie patrząc oczami dzieciaka troche gorzej :)) Tak jest w tym przypadku. Jej zdanie się > w ogóle nie liczy i to jest chore. no nie wszyscy sa zdrowi nie mam pojecia co poradzic mogla bym sie zastanowic jakby ona byla starsza ,a tak jakbym miala dziecko 17 letnie to nie wiem czy pozwolilabym jej czy jemu na wyjazdy z chlopakiem czy dziewczyną ,watpie >
Re: Ach ci rodzice.
Author: Daniel Jakubowski
Date: Fri, 07 Dec 2001 18:50
Date: Fri, 07 Dec 2001 18:50
11 lines
1272 bytes
1272 bytes
Pewnego dnia "Discovery" <plc2000@wp.pl> napisał(a):
>Ona mieszka daleko ode mnie (500km)
no to masz niezly problem ... wpolczucia
_________________________
Pozdrawiam
Daniel Jakubowski
www.danieljakubowski.prv.pl
gg:763076
..."dobre piwo nie jest złe"...
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads