🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.psychologia.milosc
13 messages
13 total messages Started by aszheri Thu, 10 Sep 2009 11:34
miłość bliźniego?
#175534
Author: aszheri
Date: Thu, 10 Sep 2009 11:34
40 lines
3407 bytes
Witam.
Byłam dziś u pewnej znajomej, która jest prawie niewidoma.
Mówię prawie bo w zasadzie jeśli nawet porusza się dość sprawnie pod
domu, to tylko dlatego, że wie gdzie co jest, i w którym momencie
wyżej podnieść nogę. Wyznała mi kiedyś, że nie widzi mojej twarzy,
tylko kontury. Jest to starsza schorowana kobieta, ale bardzo
sympatyczna i nie zgorzkniała - przynajmniej w porównaniu ze mną.
Z racji tegoż inwalidztwa ma pierwszą grupę i wiadomo parę groszy
więcej, ale ma też opiekunkę społeczną, która się nią zajmuje.
Dzisiaj kiedyśmy sobie tak plotkowały przyszła mi do głowy
przerażająca myśl.
Mianowicie - skoro ona nie widzi nawet twarzy to czy można się łudzić,
że widzi nominały wypłacanych jej świadczeń?!
No nie se pomyślałam, i jak pomyślałam tak zrazu zapytałam?
Oczywiście nie pomyliłam się ani o jotę, bo kobietka mi opowiedziała
historię jak to jedna z poprzednich opiekunek okradła ją na 50
złociszy. Mówi do niej : ' Masz i schowaj i nie pokazuj nikomu'-
taa... dobra samarytanka jeszcze przecież ktoś by ślepą babcie okradł.
Niestety na nieszczęście owej "opiekunki" złodziejstwo sie wydało i
świnia jedna musiała oddać to co zagrabiła.
Do sedna.
Żeby niebyło, że wpadam w przesadę to dodam, że ona przez cały okres
letni  nie nazbierała sobie na węgiel.
Kobieta ,która ma do zapłacenia za światło, telefon, wodę i co
miesięczne leki.
Kobieta która, dobiega 70tki i nie potrzebuje stylowych ciuchów,
podpasek, perfum, kosmetyków i innych bla bla bal....
Dacie wiarę?
Powiedzcie mi proszę czy dostaję paranoi czy są uzasadnione podstawy,
że opiekun może listonosz ją okrada?
Zastanawiam się czy jest jakaś możliwość, żeby pomóc jej - nauczyć
rozpoznawania nominałów pieniędzy by  nie liczyć bezkrytycznie na
bliźniego i jego poczucie moralności.
Są jakieś "gadające portmonetki " ,albo coś?
Proszę podpowiedzcie mi.
Serdecznie pozdrawiam wszystkich  z appm

-aszheri-

PS sorki za tę "sałatę myślową"  alem trochę wzburzona.
Re: miłość bliźniego?
#175535
Author: STranger
Date: Thu, 10 Sep 2009 16:20
17 lines
1384 bytes
aszheri pisze:

> Zastanawiam się czy jest jakaś możliwość, żeby pomóc jej - nauczyć
> rozpoznawania nominałów pieniędzy by  nie liczyć bezkrytycznie na
> bliźniego i jego poczucie moralności.
> Są jakieś "gadające portmonetki " ,albo coś?
> Proszę podpowiedzcie mi.
> Serdecznie pozdrawiam wszystkich  z appm

ZTCW na banknotach polskich są znaki dotykowe, kwadraty, trójkąty, koła 
itp. Trzeba trochę wprawy, żeby je rozpoznać opuszkami palców.



-- 
pozdrawiam
STranger
Re: miłość bliźniego?
#175536
Author: aszheri
Date: Thu, 10 Sep 2009 16:49
27 lines
2440 bytes
On 10 Wrz, 18:20, STranger <p...@naberdyczow.ue> wrote:
> aszheri pisze:
>
> > Zastanawiam się czy jest jakaś możliwość, żeby pomóc jej - nauczyć
> > rozpoznawania nominałów pieniędzy by  nie liczyć bezkrytycznie na
> > bliźniego i jego poczucie moralności.
> > Są jakieś "gadające portmonetki " ,albo coś?
> > Proszę podpowiedzcie mi.
> > Serdecznie pozdrawiam wszystkich  z appm
>
> ZTCW na banknotach polskich są znaki dotykowe, kwadraty, trójkąty, koła
> itp. Trzeba trochę wprawy, żeby je rozpoznać opuszkami palców.
>
> --
> pozdrawiam
> STranger

A weź weź... próbowałam i ani nic, zwłaszcza takie zjechane nominały
jak 10zł.
Ale odkryłam, że nasz pieniądze mają różna wielkość i to juz jest
prostsze do nauki.
Piszę odkryłam bo o ironio, nigdy nie zwracałam na to uwagi.
Tylko, że ta kobietka jest starsza i może sie nie nauczyć więc
myślałam o jakichś nowinkach technicznych dla niewidomych.

pozdrawiam
-aszheri-
Re: miłość bliźniego?
#175537
Author: Magda
Date: Thu, 10 Sep 2009 17:35
47 lines
3662 bytes
Użytkownik "aszheri" <afar_wa_efer@op.pl> napisał w wiadomości 
news:798a7973-980b-4bea-940b-57a02c3721e6@j4g2000yqa.googlegroups.com...
Witam.
Byłam dziś u pewnej znajomej, która jest prawie niewidoma.
Mówię prawie bo w zasadzie jeśli nawet porusza się dość sprawnie pod
domu, to tylko dlatego, że wie gdzie co jest, i w którym momencie
wyżej podnieść nogę. Wyznała mi kiedyś, że nie widzi mojej twarzy,
tylko kontury. Jest to starsza schorowana kobieta, ale bardzo
sympatyczna i nie zgorzkniała - przynajmniej w porównaniu ze mną.
Z racji tegoż inwalidztwa ma pierwszą grupę i wiadomo parę groszy
więcej, ale ma też opiekunkę społeczną, która się nią zajmuje.
Dzisiaj kiedyśmy sobie tak plotkowały przyszła mi do głowy
przerażająca myśl.
Mianowicie - skoro ona nie widzi nawet twarzy to czy można się łudzić,
że widzi nominały wypłacanych jej świadczeń?!
No nie se pomyślałam, i jak pomyślałam tak zrazu zapytałam?
Oczywiście nie pomyliłam się ani o jotę, bo kobietka mi opowiedziała
historię jak to jedna z poprzednich opiekunek okradła ją na 50
złociszy. Mówi do niej : ' Masz i schowaj i nie pokazuj nikomu'-
taa... dobra samarytanka jeszcze przecież ktoś by ślepą babcie okradł.
Niestety na nieszczęście owej "opiekunki" złodziejstwo sie wydało i
świnia jedna musiała oddać to co zagrabiła.
Do sedna.
Żeby niebyło, że wpadam w przesadę to dodam, że ona przez cały okres
letni  nie nazbierała sobie na węgiel.
Kobieta ,która ma do zapłacenia za światło, telefon, wodę i co
miesięczne leki.
Kobieta która, dobiega 70tki i nie potrzebuje stylowych ciuchów,
podpasek, perfum, kosmetyków i innych bla bla bal....
Dacie wiarę?
Powiedzcie mi proszę czy dostaję paranoi czy są uzasadnione podstawy,
że opiekun może listonosz ją okrada?
Zastanawiam się czy jest jakaś możliwość, żeby pomóc jej - nauczyć
rozpoznawania nominałów pieniędzy by  nie liczyć bezkrytycznie na
bliźniego i jego poczucie moralności.
Są jakieś "gadające portmonetki " ,albo coś?
Proszę podpowiedzcie mi.
Serdecznie pozdrawiam wszystkich  z appm

-aszheri-

PS sorki za tę "sałatę myślową"  alem trochę wzburzona.

Może założyć "Babci" konto i niech na nie przysyłają Jej pieniążki. Ty 
możesz mieć upowaznienie do wypłacania, możesz robić Babci zakupy, dokonywać 
opłat i będziesz mieć pewność, że nikt Babci nie oszkapi... 
Re: miłość bliźniego?
#175538
Author: aszheri
Date: Fri, 11 Sep 2009 12:26
10 lines
1776 bytes
> Może założyć "Babci" konto i niech na nie przysyłają Jej pieniążki. Ty
> możesz mieć upowaznienie do wypłacania, możesz robić Babci zakupy, dokonywać
> opłat i będziesz mieć pewność, że nikt Babci nie oszkapi...

Gdyby to było takie proste nie pisała bym tu o poradę. Mieszkam daleko
od "babci" i nie jestem w stanie jej tego zapewnić.
Poza tematem...niepotrzebnie sarkasz...
pozdrawiam Cię
-aszheri-
Re: miłość bliźniego?
#175539
Author: Magda
Date: Sat, 12 Sep 2009 16:49
19 lines
1918 bytes
Użytkownik "aszheri" <afar_wa_efer@op.pl> napisał w wiadomości 
news:ffc247b6-67b7-4a89-bd29-fb91b8eebb67@k33g2000yqa.googlegroups.com...

> Może założyć "Babci" konto i niech na nie przysyłają Jej pieniążki. Ty
> możesz mieć upowaznienie do wypłacania, możesz robić Babci zakupy, 
> dokonywać
> opłat i będziesz mieć pewność, że nikt Babci nie oszkapi...

Gdyby to było takie proste nie pisała bym tu o poradę. Mieszkam daleko
od "babci" i nie jestem w stanie jej tego zapewnić.
Poza tematem...niepotrzebnie sarkasz...
pozdrawiam Cię
-aszheri-

Aszi,
Sa... CO?
Nie znam takiego słowa - nie ma go nigdzie w słowniku.
Buziaki. 
Re: miłość bliźniego?
#175542
Author: STranger
Date: Sat, 12 Sep 2009 19:39
21 lines
1277 bytes
Magda pisze:

> Poza tematem...niepotrzebnie sarkasz...
> pozdrawiam Cię
> -aszheri-
> 
> Aszi,
> Sa... CO?
> Nie znam takiego słowa - nie ma go nigdzie w słowniku.


Hmm, może "m" się w słowie zagubiło...? ;)






-- 
pozdrawiam
STranger
Re: miłość bliźniego?
#175540
Author: aszheri
Date: Sat, 12 Sep 2009 20:00
19 lines
1792 bytes
> Poza tematem...niepotrzebnie sarkasz...
>
> Aszi,
> Sa... CO?
> Nie znam takiego słowa - nie ma go nigdzie w słowniku.
> Buziaki.

>Hmm, może "m" się w słowie zagubiło...? ;)



Hmm, może "m" się w słowie zagubiło...? ;)

STranger

http://www.sjp.pl/co/sarka%E6----->szusta liniejeczka od góry.  :]

PLONK
Re: miłość bliźniego?
#175543
Author: Aicha
Date: Sat, 12 Sep 2009 20:03
11 lines
1381 bytes
Użytkownik "STranger" napisał:

> > Poza tematem...niepotrzebnie sarkasz...
> > Sa... CO?
> > Nie znam takiego słowa - nie ma go nigdzie w słowniku.
> Hmm, może "m" się w słowie zagubiło...? ;)

LOL! :)

-- 
Pozdrawiam - Aicha (i poproszę o plonka:)))
Re: miłość bliźniego?
#175541
Author: STranger
Date: Sat, 12 Sep 2009 20:26
31 lines
1601 bytes
aszheri pisze:
>> Poza tematem...niepotrzebnie sarkasz...
>>
>> Aszi,
>> Sa... CO?
>> Nie znam takiego słowa - nie ma go nigdzie w słowniku.
>> Buziaki.
> 
>> Hmm, może "m" się w słowie zagubiło...? ;)

> 
> http://www.sjp.pl/co/sarka%E6----->szusta liniejeczka od góry.  :]


Ależ ja wiem, że istnieje takie rzadko stosowane słowo, to żart był 
niewinny choć przyznaję - durny :D




> PLONK


no daj spokój, a taki drobiazg plonka dajesz?




-- 
pozdrawiam
STranger
Re: miłość bliźniego?
#175545
Author: Magda
Date: Sat, 12 Sep 2009 20:33
27 lines
1800 bytes
Użytkownik "STranger" <pisz@naberdyczow.ue> napisał w wiadomości 
news:h8gtds$l2e$1@opal.icpnet.pl...
> Magda pisze:
>
>> Poza tematem...niepotrzebnie sarkasz...
>> pozdrawiam Cię
>> -aszheri-
>>
>> Aszi,
>> Sa... CO?
>> Nie znam takiego słowa - nie ma go nigdzie w słowniku.
>
>
> Hmm, może "m" się w słowie zagubiło...? ;)
>
>
>
>
>
>
> -- 
> pozdrawiam
> STranger

STranger... Ty... Ty... Ty.... Ty nieznośny SMARKACZU! :D
To było obrzydliwe... 
Re: miłość bliźniego?
#175544
Author: STranger
Date: Sat, 12 Sep 2009 20:57
36 lines
1706 bytes
Magda pisze:
> Użytkownik "STranger" <pisz@naberdyczow.ue> napisał w wiadomości 
> news:h8gtds$l2e$1@opal.icpnet.pl...
>> Magda pisze:
>>
>>> Poza tematem...niepotrzebnie sarkasz...
>>> pozdrawiam Cię
>>> -aszheri-
>>>
>>> Aszi,
>>> Sa... CO?
>>> Nie znam takiego słowa - nie ma go nigdzie w słowniku.
>>
>> Hmm, może "m" się w słowie zagubiło...? ;)

> 
> STranger... Ty... Ty... Ty.... Ty nieznośny SMARKACZU! :D


To również przykład niewłaściwego kontekstu kolokacji językowej :P


> To było obrzydliwe... 


No widzisz. Już taki ze mnie podły drań ;)







-- 
pozdrawiam
STranger
Re: miłość bliźniego?
#175546
Author: Magda
Date: Sat, 12 Sep 2009 22:11
42 lines
2257 bytes
Użytkownik "STranger" <pisz@naberdyczow.ue> napisał w wiadomości 
news:h8h1vp$q5l$1@opal.icpnet.pl...
> Magda pisze:
>> Użytkownik "STranger" <pisz@naberdyczow.ue> napisał w wiadomości 
>> news:h8gtds$l2e$1@opal.icpnet.pl...
>>> Magda pisze:
>>>
>>>> Poza tematem...niepotrzebnie sarkasz...
>>>> pozdrawiam Cię
>>>> -aszheri-
>>>>
>>>> Aszi,
>>>> Sa... CO?
>>>> Nie znam takiego słowa - nie ma go nigdzie w słowniku.
>>>
>>> Hmm, może "m" się w słowie zagubiło...? ;)
>
>>
>> STranger... Ty... Ty... Ty.... Ty nieznośny SMARKACZU! :D
>
>
> To również przykład niewłaściwego kontekstu kolokacji językowej :P
>
>
>> To było obrzydliwe...
>
>
> No widzisz. Już taki ze mnie podły drań ;)
>
>
>
>
>
>
>
> -- 
> pozdrawiam
> STranger

Nie taki podły ;)
Dobrze, że nie zimny ;) 
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads